Dodaj do ulubionych

Zapaść w biurach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 14:38
Capgemini nie może znaleźć powierzchni biurowej pod swoją działalność.
Obserwuj wątek
    • Gość: antoslaw Re: Zapaść w biurach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.04, 14:44
      capgemini ma siedzibe w Quattro, wczoraj w dodatku Praca bylo ogloszenie z
      adresem na Legnickiej. Swoja droga byly tez 2 ogloszenia do nowo powstajacego
      banku Czarneckiego we Wroclawiu....
    • talkinghead Re: Zapaść w biurach 14.09.04, 14:44
      Szukali 1000 m klasy A.
      Znalezli w Quattro Forum. Ale to chyba nie jest klasa A?

      pzdr
      th.
      • Gość: erni Re: Zapaść w biurach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 14:52
        Quattro zapełnione. Czyli rozumiem ze jak teraz jakas firma bedzie chciala
        wejsc do Wrocławia to juz nie będzie miala gdzie.
        • Gość: antoslaw Re: Zapaść w biurach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.04, 14:55
          Wszyscy specjalisci, ktorzy utrzymywali, ze we Wrocku jest za duza podaz biur
          wzgledem popytu powinni isc na trawke...
          • Gość: Rafis Re: Zapaść w biurach IP: 62.29.254.* 14.09.04, 15:11
            erni nie strasz z tym Capgemini, z biurami jednak to jest straszne i
            prawdziwe!!!
            Capgemini na szczescie wynajeło prawie całe pietro w Quattro i maja tez jakies
            małe biuro w GD.Siemens za to nie ma gdzie sie miescic na Strzegomskiej i z tej
            okazji trzeba było wywalic PKO BP do Quattro(tez całe piętro). Jednak wiecznie
            tak kombinowac sie nie da.
            Jednak teraz nie rozpoczyna sie zadna duza inwestycja biurowa na wynajem a
            przecie zbudowa takiego obiektu trwa najkrócej z rok, półtora a nawet dwa lata.
            Na szczescie juz sie przebakuje o inwestycjach biurowych jednak kopac jeszcze
            nie zaczeli :)
            Moze ECHo zdecydowałoby sie na wybudowanie biurowca na działce PSS Społem?
            • Gość: erni Re: Zapaść w biurach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 15:29
              Na szczęście(dla firm) powstaje już duż biurowiec z prawdziwego zdarzenia w
              Poznaniu(Andersia). Jesli jakas duza firma-koncern będzie chciała zainwestować
              w zachodbiej Polsce to wynajmię buira właśnie tam. Rafis tu nie chodzi o
              doklejanie jakis za przeproszeniem wypierdków do galerii Echo czy czegoś tam.
              Tu chodzi o wielkie powierzchnie w wysokim standardzie i w reprezentacyjnym
              biurowcu, a nie mydło widło i powidło doklejone do jakiejs galerii handlowej.
              W poznaniu postarali sie4 i znalezli inwestora ktory stawia im nie jeden sredni
              budyneczek ale cale centrum finansowe. NIe powiem nasze wladze tez sie stasraly
              z NCC ale nic z tego nie wyszlo. I efekt jest taki jaki jest. I dziwic sie
              wszystkie siedziby sa w Warszawie.
              • Gość: Rafis Re: Zapaść w biurach IP: 62.29.254.* 14.09.04, 15:33
                erni działka Społem jest duza i moze tam powstac cos sporego jednak ma byc to
                dopiero 2 etap(jesli wogóle sie dogadaja). Tylko czy przetrwamy te dwa lata
                zanim wybuduja jakis nowy biurowiec?
                • Gość: erni Re: Zapaść w biurach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 15:44
                  Przetrwamy tylko ze duzi inwestorzy bedą nas omijać .
                  Jedyna szansa na przyszłość w CP i MTII.
                  Niech Bóg trzyma nas w swojej opiece..
                  • Gość: Rafis Re: Zapaść w biurach IP: 62.29.254.* 14.09.04, 15:46
                    Ja licze na ten projekt Knight Frank, który zakłada budowe kompleksu 3
                    biurowców i ma dac w sumie prawie 30 tys metrów biur.Tylko czy to wypali?
              • Gość: P.B Re: Zapaść w biurach IP: 213.17.226.* 14.09.04, 15:47
                W Andersii nie będzie aż tak dużo biur, tylko 10 tys. m2

                pzdr
                • Gość: erni Re: Zapaść w biurach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 15:49
                  PB stary gdzies ty był wsiąkłeś jak kamfora!
                  • Gość: P.B Re: Zapaść w biurach IP: 213.17.226.* 14.09.04, 15:53
                    cały czas byłem :)
                    pomijając okres letni

                    swoją drogą nie ma co demonizować, że jakieś firmy przenoszą się do P-nia (a
                    szkoda :D), bo ja takich nie widzę; no może poza małymi wyjątkami
                    • Gość: erni Re: Zapaść w biurach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 15:59
                      Na razie żadna się nie przenosi :))
                      • Gość: erni Re: EuroCentrum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 16:00
                        Dlatego tak liczyłem na Czrneckiego, że dorzuci tych parę kondygnacji pod
                        wynajem, ale najwyraźniej się na to nie zapowiada.
                        • Gość: Rafis Re: EuroCentrum IP: 62.29.254.* 14.09.04, 16:06
                          chcemy EPI!!! :)
                    • Gość: Rafis Re: Zapaść w biurach IP: 62.29.254.* 14.09.04, 15:59
                      > swoją drogą nie ma co demonizować, że jakieś firmy przenoszą się do P-nia (a
                      > szkoda :D), bo ja takich nie widzę; no może poza małymi wyjątkami

                      Do Poznania czy Warszawy, różnicy nie ma. Co z tego, że utrzymanie we Wrocku
                      firmy jest tansze niz w Wawie, co z tego z emaja ulgi i kadre skoro jak juz
                      jakas firma pójdzie pod prąd centralizacji i zdecyduje sie na Wrocław to nie ma
                      dla niej biura :)Paranoja.
                      • Gość: Preslaw Re: Zapaść w biurach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 16:20
                        Wytłumaczcie mi ten fenomen. Skoro jest koniuktura i zapotrzebowanie na
                        powirzchnię biurową wysokiego klasy, to czemu tak naprawdę nikt nie podjemie
                        takiej inwestycji i nie zbuduje już nie mówię wieżowca ale porządnego biurowca.
                        Czy tego nie da się jakoś przewidzieć, uprzedzić firmy przychodzące do
                        Wrocławia. Takie rzeczy nie dzisją się z dnia na dzień. To woda na młyn dla
                        tych, którzy twierdzą, że Poznań jest jednak miastem o większej dynamice
                        rozwoju.
                        • Gość: Rafis Re: Zapaść w biurach IP: 62.29.254.* 14.09.04, 16:25
                          To jest tak ze we Wrocławiu wszystkie biurowce wybudowalły polskie a nawet
                          więcej wrocławskie firmy. Wybudowały je w jednym czasie bo był boom. PO boomi
                          nadszedł bum, ceny wynajmu spadłu, niektórzy nie spłacili kredytów i upadli.
                          Po tej traumie nikt juz sie (jeszcze) nie odważył zainwestowac).W Poznaniu juz
                          drugi biurowiec buduja Holendrzy z VdHG.
                          Czyli trzeba znaleźc zagranicznego inwestora, który jest bardziej skłony
                          zainwestowac w biuro nawet jesli przez jakis czas bedzie ono puste.To sie
                          opłaci o czym przekonało sie Quattro, zaczeli budowac podczas kryzysu i teraz
                          po pół roku od otwarcia została 1/9 powierzchni wolnej.
                        • Gość: P.B Re: Zapaść w biurach IP: 213.17.226.* 14.09.04, 16:33
                          Nie żeby takie problemy Wrocławia mi przeszkadzały, ale przyznać muszę, że sam
                          się dziwię, dlaczego wrocławski rynek nieruchomośći tak opornie posuwa się do
                          przodu.
                          W Poznaniu, gdzie po rekordowym 2003 r. (oddano ok. 40 tys. biur) myślano, że
                          nastapi kilkuletnia posłucha; a co się stało? kurzy się w mieście od budów i to
                          bardzo
                          Kiedyś napisałem, że dobrze by było aby w Poznaniu powstawały biurowce, we
                          Wrocławiu natomiast biura w remontowanych kamieniach, może ktoś wziął to sobie
                          do serca? :)
                          • Gość: Rafis Re: Zapaść w biurach IP: 62.29.254.* 14.09.04, 16:36
                            Własnie o to chodzi ze wkamienicach powstaja i powstaje tez kilka małych
                            biurowców(do 5 tys m) ale dla takiej firmy co potrzebuje 1-3 tys metrów,
                            najlepiej na jednym pietrze to nie wystarcza.
            • svarte_sjel Re: Zapaść w biurach 14.09.04, 16:21
              Gość portalu: Rafis napisał(a):
              > małe biuro w GD.Siemens za to nie ma gdzie sie miescic na Strzegomskiej i z tej
              > okazji trzeba było wywalic PKO BP do Quattro(tez całe piętro). Jednak wiecznie

              To nie tak. To PKO się samo postanowiło wynieść z WPB, a Siemens z tego
              skorzystał. Wcześniej były koncepcje, żeby część Siemensa się przeniosła na
              Muchoborską.
              • Gość: orzeł Re: Zapaść w biurach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.09.04, 18:21
                Może nie będzie tak źle... W najbliższym czasie mają postać przecież: LC
                center,wall steet house,cuprum,muchoborska no i może to MT2 i EPI.Fakt,że żadna
                budowa na dobre jeszcze nie ruszyła,ale w końcu ruszyć musi.Co do Czarneckiego
                to myślę,że weźmie pod uwagę obecną sytuację i wybuduje jakiś konkretny
                biurowiec - tzn wysoki ma się rozumieć :)
                • Gość: erni Re: Zapaść w biurach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 19:16
                  Byłem przed chwilą tam. Teren jest ogromny nie wiem czy starczy mu kasy aby
                  zabudowac caly plac i jeszcze duży biurowiec.
            • es_wu Re: Zapaść w biurach 14.09.04, 20:44
              Gość portalu: Rafis napisał(a):

              > erni nie strasz z tym Capgemini, z biurami jednak to jest straszne i
              > prawdziwe!!!
              > Capgemini na szczescie wynajeło prawie całe pietro w Quattro i maja tez jakies
              > małe biuro w GD.Siemens za to nie ma gdzie sie miescic na Strzegomskiej i z tej
              > okazji trzeba było wywalic PKO BP do Quattro(tez całe piętro). Jednak wiecznie
              > tak kombinowac sie nie da.

              No nie da, zwłaszcza że Siemens wcale jeszcze nie zakonczył rekrutacji...

              > Jednak teraz nie rozpoczyna sie zadna duza inwestycja biurowa na wynajem a
              > przecie zbudowa takiego obiektu trwa najkrócej z rok, półtora a nawet dwa lata.
              > Na szczescie juz sie przebakuje o inwestycjach biurowych jednak kopac jeszcze
              > nie zaczeli :)
              >

              Ehh, a co np. z Zojanem? Tego dałoby się skończyć w pół roku. Co z tym budynkiem
              obok nasypu przy pl. Rozjezdnym - ta sama sytuacja. Co z kamienicami Dexpolu -
              mają kilka kamienic w okolicach Piłsudskiego w stanie walącym się a wszystkie
              teoretycznie przeznaczone na powierzchnie biurowe - też dałoby sie wyremontować
              w 3 miesiące przy pracy na 3 zmiany. I takich kwiatków dałoby się jeszcze trochę
              zliczyć. Poza tym jak sam napisałeś takie np. Echo wcale nie jest zainteresowane
              budową powierzchni biurowej (a może - w sensie miasto na to pozwala) tylko
              budują handel. Widać nie można na tym tak dobrze zarobić jak się nam wydaje.

              Nie narzekajcie tak to jest właśnie wolny rynek!!! Nie opłacało sie budować to
              nikt nie budował, albo inaczej budowali tylko ci przewidujący. Miasto ani
              państwo nie może nikomu nakazać stawiania powierznchni biurowej. Nie chcą to nie
              stawiają.

              Poza tym problem z biurami to problem tak naprawdę mały. Jakbyście porozmawiali
              z kadrowcami we wrocławskich większych firmach to się okaże, że prawdziwym
              problemem jest to, że we Wrocku powoli zaczyna brakować dobrych ludzi do pracy.
              To nie jest żart. Ostatnio rozmawiałem z ludźmi z czterech dużych firm z
              Wrocławia i okolic i wyobraźcie sobie, że wszyscy się skrażą, że nie ma dobrych
              ludzi. Dobrych w sensie: znających się na tym co robią, znających języki, o
              osobowości typu "proaktywnego" (chodzi przede wszystkim o to, żeby potrafili się
              sami uczyć). I to jest PRAWDZIWY problem...

              Pozdrawiam,
              SW




              • Gość: Rafis Re: Zapaść w biurach IP: 62.29.254.* 14.09.04, 20:58
                es_wu napisał:

                > No nie da, zwłaszcza że Siemens wcale jeszcze nie zakonczył rekrutacji...

                jeszcze rekrutuje? :)

                >
                >
                > Ehh, a co np. z Zojanem? Tego dałoby się skończyć w pół roku. Co z tym
                budynkie
                > m
                > obok nasypu przy pl. Rozjezdnym - ta sama sytuacja.

                No własnie oddanie tych budynków uspokoiłoby sytuacje na jakis czas ale sa
                problemy prawne w obu przypadkach. Kto wie kiedy to sie wyjasni.


                Co z kamienicami Dexpolu -
                > mają kilka kamienic w okolicach Piłsudskiego w stanie walącym się a wszystkie
                > teoretycznie przeznaczone na powierzchnie biurowe - też dałoby sie
                wyremontować
                > w 3 miesiące przy pracy na 3 zmiany.

                To tez mnie interesuje. Mieli to remontowac a tu cisza.

                Poza tym jak sam napisałeś takie np. Echo wcale nie jest zainteresowan
                > e
                > budową powierzchni biurowej (a może - w sensie miasto na to pozwala) tylko
                > budują handel. Widać nie można na tym tak dobrze zarobić jak się nam wydaje.

                Jesli sie nie myle ECHO przewiduje jakies biura w obiekcie ale napewno nie
                bedzie to zbyt duza ilosc.
                >
                > Nie narzekajcie tak to jest właśnie wolny rynek!!! Nie opłacało sie budować to
                > nikt nie budował, albo inaczej budowali tylko ci przewidujący. Miasto ani
                > państwo nie może nikomu nakazać stawiania powierznchni biurowej. Nie chcą to
                ni> e stawiają.


                W tym przypadku trzeba pomóc niewidzialnej ręce rynku. :)

                > Poza tym problem z biurami to problem tak naprawdę mały. Jakbyście
                porozmawiali
                > z kadrowcami we wrocławskich większych firmach to się okaże, że prawdziwym
                > problemem jest to, że we Wrocku powoli zaczyna brakować dobrych ludzi do
                pracy.
                > To nie jest żart. Ostatnio rozmawiałem z ludźmi z czterech dużych firm z
                > Wrocławia i okolic i wyobraźcie sobie, że wszyscy się skrażą, że nie ma
                dobrych
                > ludzi. Dobrych w sensie: znających się na tym co robią, znających języki, o
                > osobowości typu "proaktywnego" (chodzi przede wszystkim o to, żeby potrafili
                si
                > ę
                > sami uczyć). I to jest PRAWDZIWY problem...

                Myśle ze niedługo napłynie nowa fala absolwentów uczelni.Zreszta oby były tylko
                takie problemy ze brak ludzi do pracy.Choc rzeczywiscie jest to problem.

                pzdr.
                • es_wu Re: Zapaść w biurach 14.09.04, 21:20
                  Gość portalu: Rafis napisał(a):

                  > es_wu napisał:
                  >
                  > > No nie da, zwłaszcza że Siemens wcale jeszcze nie zakonczył rekrutacji...
                  >
                  > jeszcze rekrutuje? :)
                  >
                  A nie czytasz poniedziałkowej Wyborczej? Jeżeli nie czytasz to informuję, że z
                  tego co mi wiadomo rekrutacja trwa nadal i na razie nie widać końca.

                  >
                  > Myśle ze niedługo napłynie nowa fala absolwentów uczelni.Zreszta oby były tylko
                  > takie problemy ze brak ludzi do pracy.Choc rzeczywiscie jest to problem.
                  >

                  TYLKO takie problemy? Rafis chyba nie wiesz o czym mówisz... Wyobraź sobie, że
                  pracujesz w dużej międzynarodowej korporacji. Twoje szefostwo z kraju
                  pochodzenia korporacji w uznaniu dotychczasowych osiągnięć polskiego oddziału
                  daje Ci do zrobienia Bardzo Ważny Projekt i czas na wykonanie pół roku.
                  Potrzebujesz do tego ludzi. Szukasz, szukasz i nic. I teraz jeżeli nie wywiążesz
                  się z tego pół roku to sam się zastanów jakie świadectwo wystawisz naszemu
                  miastu i regionowi... Oczywiście ludzi można "kupić" z innych firm. Problem w
                  tym, że cena takiego kupna na chwilę obecną jest zbyt duża i to się nie opłaca.
                  Trzeba zatrudnić ludzi z wolnego rynku ewentualnie skupić sfrustrowanych
                  pracowników mniejszych polskich firemek, którzy mają dość użerania się z szefem,
                  któremu słoma z butów wyłazi. Tylko, czy oni spełniają te kryteria o których
                  pisałem? Brak dobrych ludzi to może być w niedługim czasie nasz największy
                  problem. Ja się tylko łudzę, że jak jeszcze troszkę płace pójdą w górę to
                  wszyscy ci, którzy 2-3 lata temu z zaciśniętymi zębami wyjeżdżali do Warszawy bo
                  tylko tam była dobrze płatna robota po prostu wrócą do swojego miasta. To może
                  uratować sytuację. Bo weź pod uwagę, że na absolwentów trzeba czekać do maja -
                  niektóre firmy nie mają tyle czasu...

                  Pozdrawiam,
                  SW

                  • Gość: Rafis Re: Zapaść w biurach IP: 62.29.254.* 14.09.04, 21:31
                    es_wu napisał:

                    > Gość portalu: Rafis napisał(a):
                    >
                    > > es_wu napisał:
                    > >
                    > > > No nie da, zwłaszcza że Siemens wcale jeszcze nie zakonczył rekruta
                    > cji...
                    > >
                    > > jeszcze rekrutuje? :)
                    > >
                    > A nie czytasz poniedziałkowej Wyborczej? Jeżeli nie czytasz to informuję, że z
                    > tego co mi wiadomo rekrutacja trwa nadal i na razie nie widać końca.
                    >
                    > >
                    > > Myśle ze niedługo napłynie nowa fala absolwentów uczelni.Zreszta oby były
                    > tylko
                    > > takie problemy ze brak ludzi do pracy.Choc rzeczywiscie jest to problem.
                    > >
                    >
                    > TYLKO takie problemy? Rafis chyba nie wiesz o czym mówisz... Wyobraź sobie, że
                    > pracujesz w dużej międzynarodowej korporacji. Twoje szefostwo z kraju
                    > pochodzenia korporacji w uznaniu dotychczasowych osiągnięć polskiego oddziału
                    > daje Ci do zrobienia Bardzo Ważny Projekt i czas na wykonanie pół roku.
                    > Potrzebujesz do tego ludzi. Szukasz, szukasz i nic. I teraz jeżeli nie
                    wywiążes
                    > z
                    > się z tego pół roku to sam się zastanów jakie świadectwo wystawisz naszemu
                    > miastu i regionowi... Oczywiście ludzi można "kupić" z innych firm. Problem w
                    > tym, że cena takiego kupna na chwilę obecną jest zbyt duża i to się nie
                    opłaca.
                    > Trzeba zatrudnić ludzi z wolnego rynku ewentualnie skupić sfrustrowanych
                    > pracowników mniejszych polskich firemek, którzy mają dość użerania się z
                    szefem
                    > ,
                    > któremu słoma z butów wyłazi. Tylko, czy oni spełniają te kryteria o których
                    > pisałem? Brak dobrych ludzi to może być w niedługim czasie nasz największy
                    > problem. Ja się tylko łudzę, że jak jeszcze troszkę płace pójdą w górę to
                    > wszyscy ci, którzy 2-3 lata temu z zaciśniętymi zębami wyjeżdżali do Warszawy
                    b
                    > o
                    > tylko tam była dobrze płatna robota po prostu wrócą do swojego miasta. To może
                    > uratować sytuację. Bo weź pod uwagę, że na absolwentów trzeba czekać do maja -
                    > niektóre firmy nie mają tyle czasu...
                    >
                    > Pozdrawiam,
                    > SW

                    Czytam poniedziałkowa i widze, że cały czas poszukują. :)
                    Jesli chodzi o brak tych ludzi to mówisz o ogólnie pojety sektor IT? Jesli tak
                    to sie nie dziwie, połowa gazety praca to własnie oferty miejsc pracy
                    dla "informatyków" mówiąc ogólnie.Zreszta na usenecie też 90% ofert to taka
                    praca. Nie dziwie sie, że wyssali wszystko z rynku.To chyba jest jak z biurami,
                    zawsze była nadpodaż a teraz nagle brak.Tez od razu pomyslałem o Warszawie.Nie
                    wiem co można w takim wypadku zrobic. Chyba tylko szkolenia choc chyba po
                    szkoleniu nawet kilkumiesiecznym nie uzyska sie idealnego kandydata.
                    Tak wogóle to czy macie jakies dane na temat tego ile absolwentów z
                    poszczególnych wyzszych uczelni(kierunków) wkracza na wrocławski rynek pracy?
                    • es_wu Re: Zapaść w biurach 14.09.04, 21:48
                      Gość portalu: Rafis napisał(a):
                      >
                      > Czytam poniedziałkowa i widze, że cały czas poszukują. :)
                      > Jesli chodzi o brak tych ludzi to mówisz o ogólnie pojety sektor IT?
                      >

                      Nie tylko. Siemens to tak. Ale rozmawiałem także z ludźmi z Toyoty (szukają
                      pracowników, co im będą odlewnie obsługiwać), Bombardiera (jakiś inżynierów
                      chcą) i Faureci (inżynierów - projektantów). I wszyscy czterej narzekali, że
                      ciężko. Oczywiście wszyscy też zatrudniają w końcu jakiś ludzi, ale rekrutacja
                      to juz nie ta sama bułka z masłem co to była dwa-trzy lata temu.

                      >
                      > zawsze była nadpodaż a teraz nagle brak.Tez od razu pomyslałem o Warszawie.Nie
                      > wiem co można w takim wypadku zrobic. Chyba tylko szkolenia choc chyba po
                      > szkoleniu nawet kilkumiesiecznym nie uzyska sie idealnego kandydata.
                      >

                      Wiesz, wszystkim chodzi raczej o języki i osobowość. Jeżeli ktoś nie zna
                      angielskiego w stopniu umożliwiającym swobodną komunikację i/lub nie chce/nie
                      potrafi się uczyć rzeczy nowych to sorry, ale nikt go do roboty nie przyjmie.
                      Kiedyś taki manager z Procter & Gamble ujął to w zdaniu prostym, ale dla mnie
                      stanowiącym credo współczesnego kadrowca: "moją firmę stać na to, żeby człowieka
                      wykształcić, ale nie stać na to, żeby zmienić mu charakter".


                      > Tak wogóle to czy macie jakies dane na temat tego ile absolwentów z
                      > poszczególnych wyzszych uczelni(kierunków) wkracza na wrocławski rynek pracy?
                      >

                      Takie dane mają firmy doradcze i zajmujące się rekrutacją. Ja takich na oczy nie
                      widziałem.

                      Pozdrawiam,
                      SW


                      • Gość: Rafis Re: Zapaść w biurach IP: 62.29.254.* 14.09.04, 22:00
                        Dzieki SW z ainformacje jak to wygląda.
              • svarte_sjel Re: Zapaść w biurach 14.09.04, 21:45
                es_wu napisał:
                > No nie da, zwłaszcza że Siemens wcale jeszcze nie zakonczył rekrutacji...

                O Siemensa to wy się tu nie martwcie. Powierzchnia, którą pozyskali jest
                wyliczona na stan po zakończeniu planowanej rekrutacji. Przyrost trzeba przyznać
                przewidziany jest *spory* :^)
    • radical-w-w Tak to jest jak się miasto upiera (jak przy NCC) ! 14.09.04, 20:05
      Zamiast się zgodzić na proponowaną przez NCC dodatkową powierzchnię handlową,
      miasto dziwnie upierało się przy pierwotnych ustaleniach.
      Byłby wilk syty i owca cała (troche wiecej handlu i sporo pow.biurowej), a tak
      mamy niewątpliwą ozdobę placu Dominikanskiego, czyli gruzowate pole po drukarni.
      W/g mnie Galeria D. ma jakis układ z władzami naszego miasteczka, który
      gwarantuje jej limitowanie ewentualnych inwestycji handlowych w bezpośredniej
      bliskosci galerii.
      Nawrat tez bedzie budował głownie pow.hotelową i biurową.
      I niech buduje !
      Tylko szkoda NCC !
      Grehl wielkim i twardym "negocjatorem" jest !
      Wypuscic z rąk takiego inwetora jak NCC !
      Do dupy z takim zarządem miasta !
      Nara !
      • Gość: erni Re: Tak to jest jak się miasto upiera (jak przy N IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 21:21
        Brakuje kadr? A warszawie nie brakuje? A to dlatego że do warszawy ściąga cała
        polska. Jaki jest problem żeby do Wrocławia nie sciągała cała polska do pracy?
        • Gość: Rafis Re: Tak to jest jak się miasto upiera (jak przy N IP: 62.29.254.* 14.09.04, 21:33
          Gość portalu: erni napisał(a):

          > Brakuje kadr? A warszawie nie brakuje? A to dlatego że do warszawy ściąga
          cała
          > polska. Jaki jest problem żeby do Wrocławia nie sciągała cała polska do pracy?

          hmm o własnie. W sumie racja. Moze płaca jest zbyt niska zeby sie przeniesc?
          Jednak te 4 tys w chocby Siemensie chyba powinny wystarczyc na zaczepienie sie
          we Wrocławiu.W Warszawie płace wyższe ale i utrzymanie droższe. Takl mi sie
          przynajmniej wydaje.
          • Gość: 4tys??? Re: Tak to jest jak się miasto upiera (jak przy N IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.09.04, 13:45
            4tys??a od kiedy w Siemensie zarabia sie 4 tys...ja sie wlasnie zwolniłem bo
            jakos tych 4 tys jeszcze nie ujrzalem...nie wierzcie w to co wam podaja w GW
            szefowie Siemensa...
            zreszta....wystarczy isc na Strzegomska i zobaczyc czym pracownicy Siemensa
            zarabiajacy podobno 4tys przyjezdzaja do pracy...hahahah....niedługo trzeba
            bedzie im specjalna linie autobusowa załozyc bo w miejskich nie bedzie
            miejsca.......
            Młodzi pracownicy firmy PM z ktora Siemens sasiaduje (PM zajmuje sie
            projektowaniem fabryk na całym swiecie)rozbijaja sie wozami za srednio 50tys a
            ja zapieprzalem do pracy busem...
            walę to...
            od 1 pazdziernika mam juz załatwiony kontrakt w Irlandii a w Siemensie niech
            pracuja Ci, ktorzy maja bogatych tatusiow i prace traktuja jako hobby...
            • Gość: erni Re: Tak to jest jak się miasto upiera (jak przy N IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 13:54
              W Irlandii jest beznadziejny klimat. Cały czas pochmurno i pada. Można się
              depresji szybko nabawić.
              • Gość: 4tys.. Re: Tak to jest jak się miasto upiera (jak przy N IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.09.04, 13:58
                A u nas jest wspaniale...słonko swieci...nie ma wcale chmur...hihih..Erni
                wyjrzyj przez okno...
                Pozatym depresji to ja juz sie nabawiłem tu jak dostawalem wypłate w
                Siemensie...hhehehe...i zadna inna (nawet z powodu strasznej pogody )mi nie
                straszna;)
                pozdrawiam
                • Gość: erni Re: Tak to jest jak się miasto upiera (jak przy N IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 14:06
                  Tak żartuje sobie. Ale tam na prawde jest pochmurny klimat. Bardziej niz we wro
                  i bardziej niz w Londynie.
                  Życzę powodzenia.
            • Gość: Rafis Re: Tak to jest jak się miasto upiera (jak przy N IP: 62.29.254.* 15.09.04, 15:20
              Gość portalu: 4tys??? napisał(a):

              > 4tys??a od kiedy w Siemensie zarabia sie 4 tys...ja sie wlasnie zwolniłem bo
              > jakos tych 4 tys jeszcze nie ujrzalem...nie wierzcie w to co wam podaja w GW
              > szefowie Siemensa...
              > zreszta....wystarczy isc na Strzegomska i zobaczyc czym pracownicy Siemensa
              > zarabiajacy podobno 4tys przyjezdzaja do pracy...hahahah....niedługo trzeba
              > bedzie im specjalna linie autobusowa załozyc bo w miejskich nie bedzie
              > miejsca.......
              > Młodzi pracownicy firmy PM z ktora Siemens sasiaduje (PM zajmuje sie
              > projektowaniem fabryk na całym swiecie)rozbijaja sie wozami za srednio 50tys
              a
              > ja zapieprzalem do pracy busem...
              > walę to...
              > od 1 pazdziernika mam juz załatwiony kontrakt w Irlandii a w Siemensie niech
              > pracuja Ci, ktorzy maja bogatych tatusiow i prace traktuja jako hobby...

              4 tys brutto. Mysle ze jak na absolwenta, który własnie skonczył uczelnie to
              sporo. Poza tym nie rozumiem jak mozna jeżdzić fura za 50 tys po kilku
              miesiacach pracy. Chyba masz wybujałą wyobrażnie :)
              aha żebys nie musiał za jakis czas rezerwowac biletu powrotnego.Wszędzie dobrze
              gdzie na snie ma.

              pzdr.
              • Gość: 4tys Re: Tak to jest jak się miasto upiera (jak przy N IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.09.04, 17:07
                Hej Rafis!!
                A gdzie ja napisalem ze oni jezdza tymi furami po kilku miesiacach pracy??
                Napisalem tylko ze młodzi, co w moim rozumieniu oznacza wiek do 30 lat-a tacy
                pracuja juz 5,6 lat...;))
                Zgadzam sie z Toba ze 4tys brutto to ładny zarobek jak na absolwenta ale na
                boga!!-w Siemensie nie ma takich zarobkow!!-tylko znaczaco nizsze.....Juz
                ktorys raz czytam na tym forum o rzekomych wysokich zarobkach w Siemensie i
                chcialem to sprostowac......widzialem artykuł w GW w ktorym jeden z szefow
                twierdzi iz po połrocznym szkoleniu pracownik dostaje 4tys brutto...Niestety
                rozmija sie to grubo z prawda....
                Rafis-za bardzo wierzysz w słowo pisane-zwłaszcza w GW..pO tym artykule do
                Parku Biznesu zaczeły schodzic sie tabuny młodych studentow i absolwentow
                politechniki a ci, ktorzy przeszli rekrutacje bardzo zdziwili sie z widniejacej
                na umowie o prace kwoty.....;))
                pozdrowki
                • Gość: Rafis Re: Tak to jest jak się miasto upiera (jak przy N IP: 62.29.254.* 15.09.04, 20:06
                  To znaczy tak: po szkoleniu mieli dostawac chyba 3,6 tys a po roku pracy 4 tys
                  choc pewnie zalezy to od stanowiska :)
                  Czy inni pracownicy Siemensa potwierdzaja, że nie zarabia sie tam tyle? ;)
                  • es_wu Re: Tak to jest jak się miasto upiera (jak przy N 15.09.04, 20:52
                    Gość portalu: Rafis napisał(a):

                    > To znaczy tak: po szkoleniu mieli dostawac chyba 3,6 tys a po roku pracy 4 tys
                    > choc pewnie zalezy to od stanowiska :)
                    > Czy inni pracownicy Siemensa potwierdzaja, że nie zarabia sie tam tyle? ;)
                    >

                    W Siemensie jak w każdej innej firmie zarabia się tyle ile się wynegocjuje.
                    Jeżeli pan 4tys wynegocjował sobie 1500 PLN to jego sprawa. Nic mi do tego,
                    podobnie jak nic jemu do tego ile wynegocjowali sobie inni absolwenci. Pewnie w
                    Irlandii wynegocjował sobie 1500 EUR i zadowolony, tylko że zapomniał, że
                    wynajęcie mieszkania kosztuje 700 na miesiąc ;-)

                    Pozdrawiam,
                    SW





                    • Gość: erni negocjować pensję ???????????????????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 21:06
                      Es_wu czy ja o czyms nie wiem?? Jak można negocjować swoją pensję????
                      • Gość: Rafis Re: negocjować pensję ???????????????????????? IP: 62.29.254.* 15.09.04, 21:14
                        Gość portalu: erni napisał(a):

                        > Es_wu czy ja o czyms nie wiem?? Jak można negocjować swoją pensję????

                        Przeciez pytaja zawsze ile chcesz zarabiac :)
                        Oczywiscie zawsze trzeba zachowac rozsądek i powiedziec tyle ile jestesmy warci.
                      • es_wu Re: negocjować pensję ???????????????????????? 15.09.04, 21:16
                        Gość portalu: erni napisał(a):

                        > Es_wu czy ja o czyms nie wiem?? Jak można negocjować swoją pensję????
                        >
                        Normalnie. W dwóch przypadkach. Najpierw w momencie kiedy podpisujesz umowę.
                        Każdy pracodawca grzecznie się pyta ile się spodziewasz i wtedy możesz
                        negocjować. Ja np. w obecnej pracy dostałem o 100 mniej niż się deklarowałem, co
                        i tak było dla mnie dużym zaskoczeniem, bo wydawało mi się, że powiedziałem
                        kwotę dużą. Kolega przyjmował się do pracy do amerykańskiego koncernu w Wawie
                        (informatyk, 2 lata porządnego doświadczenia zawodowego). Powiedział 5 tys
                        brutto. I sobie potem w twarz pluł, bo dali mu bez mrugnięcia okiem. Wychodzi na
                        to, że powiedział za mało :-)

                        Druga okazja to w każdej PORZĄDNEJ firmie masz co jakiś czas okazję
                        porozmawiania w cztery oczy z szefem i powiedzenia mu co Ci na sercu leży. Wtedy
                        możesz powiedzeć mu "w ciągu ostetniego roku nauczyłem się tego i tego, zrobiłem
                        prządnie trzy projekty, które sprzedaliśmy za X tys. PLN, ani razu nie
                        zawaliłem, klient nie skarżył się ani razu, wydaje mi się że zasługuję na 20%
                        więcej niż dostaję". W zamian słyszysz opinię drugiej strony i w ten sposób
                        negocjujesz swoją pensję. W moim życiu (w poprzedniej firmie) dwukrotnie w ten
                        sposób negocjowałem pensję i dwukrotnie dostałem podwyżkę po tym jak realnie
                        wykazałem ile firma zarabia na mojej pracy. Czy to naprawdę tak dziwne?

                        Pozdarawiam,
                        SW

                        • Gość: erni Re: negocjować pensję ???????????????????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 21:32
                          Jesli chodzi o ta 1 sytuacje... To raczej zarówno Ty jak twoj kolega jestescie
                          na tyle zorintowani ze wiecie ile jestescie warci i ile takie firmy placa za
                          takich pracownikow. Nic wiecej.

                          Jesli chodzi o ta druga sytuacje to tak masz rację.
                          • es_wu Re: negocjować pensję ???????????????????????? 15.09.04, 21:48
                            Gość portalu: erni napisał(a):

                            > Jesli chodzi o ta 1 sytuacje... To raczej zarówno Ty jak twoj kolega jestescie
                            > na tyle zorintowani ze wiecie ile jestescie warci i ile takie firmy placa za
                            > takich pracownikow. Nic wiecej.
                            >
                            Nie zgodzę się. Każda cena w warunkach rynkowych jest kształtowana zarówno przez
                            popyt jak i podaż. Jedym słowem to nie tak, że ja wiem ile jestem wart i firma
                            tyle płaci. Firma jeszcze musi mieć chęć tyle zapłacić. Wspomniane 5 tys.
                            jeszcze dwa lata temu byłoby nie do pomyślenia. Podobnie jest nie do pomyślenia
                            w firmach wrocławskich. W gospodarce rynkowej przy każdym towarze, również takim
                            jak praca musi nastąpić równowaga między tym co sprzedaje i tym co kupuje.
                            Osiągnięcie tej równowagi to właśnie negocjacje. Uwierz mi, że może się zdarzyć
                            tak, że pracownikowi uda się wmówić firmie, że jest wart więcej niż to ma
                            miejsce w rzeczywistości. Z drugiej strony często pracownik podejmuje pracę za
                            mniej niż mógłby zarządać ze względu na sprawy "pozapłacowe". Ja np. kiedyś
                            miałem się zatrudnić w pewnym miejscu, gdzie mógłbym pracować za stawkę niższą
                            niż mi się wydaje że powinienem dostawać tylko ze względu na prestiż tego
                            miejsca. Niestety zaproponowali pensję, która w moim przypadku oznaczałaby
                            przymieranie głodem. No i żeśmy się nie dogadali. Morał z tego taki, że ja będę
                            twierdził, że to co się dzieje na rozmowach kwalifikacyjnych to ZAWSZE są
                            negocjacje.

                            Pozdrawiam,
                            SW
                            • Gość: erni Re: negocjować pensję ???????????????????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 21:56
                              Es_wu dokładnie o to mi chodziło to co teraz napisałeś. Pracodawca nie da
                              wiecej niz moęe i .. chce.
                              I jeszcze jedno. U tzw. prywatnego polskiego pracodawcy, lepiej nie negocjować
                              pensji, bo po wyjściu podanie zostanie natychmiastowo podarte. :)
    • Gość: erni Re: Zapaść w biurach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 21:43
      A wiecie czemu zagraniczni deweloperzy nie buduja we wWrocławiu?
      Bo nie wiedzą że istnieje cos takiego jak Wrocłąw, a nawet jeśli wiedzą to nie
      mają pojęcia czzy to miejsce jest dobre czy złe do inwestowania. I wtedy pytają
      się a kto z zagranicznych deweloperów u was jest? A wtedy pada odpowiedz że
      (jesli chodzi o biura) to nikt...
      To jest skutek slabiutkiej promocji miasta za granicą. Poznan promuje sie na
      zachodzie jako silny osrodek gospodarczy , 2 po wawie. I ma taki wizerunek. A
      jaki jest wizerunek wrocławia??
      • Gość: P.B Re: Zapaść w biurach IP: 213.17.226.* 14.09.04, 22:18
        > A jaki jest wizerunek wrocławia??

        pewnie jako miasto turystycze
        • Gość: orzeł Re: Zapaść w biurach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.09.04, 11:37
          Pewnie tak, inwestorzy przyjeżdżają najpierw jako turyści,są oczarowani
          Wrocławiem i dochodzą do wniosku,że warto tu inwestować.Stąd co miesiąc mamy
          nową inwestycję ;) Żeby jeszcze tak co miesiąc nowy biurowiec...
        • talkinghead Re: Zapaść w biurach 15.09.04, 12:13
          Gość portalu: P.B napisał(a):

          > > A jaki jest wizerunek wrocławia??
          >
          > pewnie jako miasto turystycze

          pewnie reklamuja sie podobnie .. tylko ze Poznan ma w tym wieksze tradycje z
          czasow PRL (znaczy sie MTP). Poznaniacy maja tez znacznie lepszy automarketing
          wlasnego wizerunku (eksponuja kazdy maly szczegol in plus (w stylu 4 centrale
          bankow - co z tego ze poza bzwbk niewiele znaczace)). I robia to bardzo
          skutecznie.

          pzdr
          th.

          • Gość: erni Re: Zapaść w biurach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 12:36
            No i słusznie. Centrala to centrala. Co za roznica czy duzego czy malego.
            Wrocław nie umie sie promowac, wyjatkiem bylo expo. Bedac za granica zawsze
            powraca mi do glowy expo. Toz to najlepsza promocja miasta na cala europe i
            swiat jaka sobie mozna wymarzyc. (no chyb ze olimpiada, ale to nierealne :)))
            Expo jest najlepsza szansa aby nagle w jednym momencie poznali nas
            europejczycy. Obecie jestemy wogole nieznani na zachodzie (poznan tez).
            przeciez taka potega jak Shanghai dostal je dopiero po 3 razie. A MOskwa 4 raz
            sie starala i nic. I wszyscy mysleli ze niby Wrocław dostanie za pierwsszym
            trazem, to bylo naiwne. Zeby dostać expo trzeb astarać się o orgnaizację kilka
            razy. Uwazam ze to bląd ze nasze władze zrezygnowały z tego pomysłu.
      • Gość: B Re: Zapaść w biurach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.09.04, 01:11
        Głupoty piszesz człowieku i to takie, że aż strach. Lepiej nie pisz, jak czegoś
        nie wiesz lub się w czymś nie orientujesz.
    • Gość: edytka Re: Zapaść w biurach IP: 217.153.67.* 15.09.04, 12:32
      z tym poszukiwaniem biura 1000 m kw to wielka ściema erni . Nieładnie a ja
      pofatygowłam sie do nich i nic panienka powiedziłaa ze niczego nie szukaja bo
      tyle co maja czytaj Quattro im wystarczy. Oj nieładnie straciłam tylko czas dla
      tej infomacji a miały byc perełki :((((
      • Gość: erni Re: Zapaść w biurach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 12:39
        No zaraz edytko, przeciez ja nie mowilem ze kazzda informacja jest perelka na
        tym forum. A poztym gdzie drwa robia tam wiury lecą. Nic Ci sie nie stalo z
        etam zadzwonilas. :))
        • Gość: erni Re: Zapaść w biurach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 12:39
          Zresztą od perełek to jest u nas ! (wykrzyknik) ale chwilowo został porwany.
        • talkinghead Re: Zapaść w biurach 15.09.04, 13:08
          No tos erni zaszalal z plotka. Ale z 2 strony widze rozne osoby widze nas
          czytaja....

          pzdr
          th.
          • Gość: erni Re: Zapaść w biurach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 13:13
            Bo to byla plotk aw czasie przeszym. Ni szukaja ale szukali i sie krzywili.
    • Gość: erni Re: Zapaść w biurach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 13:14
      Zreszta ktoś tu też pisał na forum o tym w jakims wątku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka