SHARON ALEJHEM

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.02, 18:35
SZARON ALEJHEM

Żbik rozszarpuje jagnię, pies morduje żbika, gałąź spada na psa, a Szaron dybie
na Arafata.

Anglojęzyczni szaroniarze otworzyli w Jerozolimie Centrum Prasowe, gdzie robią
wodę z mózgu dwóm setkom korespondentów zagranicznych akredytowanych w Izraelu.
Żeby gojów nie ciągnęło do Ramallah, gdzie Szaron trzyma rewolwerowca Arafata
przy świecy, na chlebie, wodzie i garści oliwek, szaroniarze podkładają
pismakom szaronistki z Rosji, członkinie skrajnie prawicowego
ugrupowania "Izrael nasz dom", wielce obrotne w damskim fachu, holujące
przybyszy do przepytywania i fotografowania zwłok izraelskich Żydów utrupionych
w zamachach terrorystycznych i zawczasu ekshumowanych przez szaroniarzy.

Fachowcy z Mossadu pilnie strzegą tajemnicy mówiącej o tym, że awantura,
podczas której żywe torpedy Palestyńczyków rażą dotkliwiej niż czołgi Merkawa
3, helikoptery Apache, samoloty F-16 i zapowiedzi użycia żydowskich taktycznych
bomb atomowych trzymanych na ostatnią chwilę w Dimonie, wynika ze zwierzęcej
acz zrozumiałej, awersji premiera Żydów Szarona do prezydenta Palestyńczyków
Arafata. Boli Szarona, że jest za frajer oskarżany o zbrodnie wojenne i ciągany
za genitalia po trybunałach, podczas gdy drań Arafat, parający się zawodowo
terrorem i podrzynający żydowskie gardła, dostał pokojowego Nobla i przyjmowany
bywa czerwonymi
dywanami tam, gdzie sobie tego życzy. Ma Szaron za złe Arabowi wykształcenie,
bo sam utknął na półśrednim. Nienawidzi Araba za lekką wagę. Jeszcze przed
dietą w Ramallah Arafat ważył tyle, co pół Szarona i mimo pirotechnicznej urody
był Arab ulubieńcem światowych mediów zamykających przed
żydowskim premierem obiektywy i mikrofony.

Na krótko przed pacyfikacją Ramallah anonimowy oficer izraelski zdradził
dziennikarzowi miejscowej gazety "Haaretz", że izraelskie oddziały specjalne
ćwicząc walki w mieście wykorzystają doświadczenia wszystkich armii świata,
łącznie z siłami SS, które sporo się nauczyły podczas walk toczonych w
warszawskim getcie.

Osaczenie kwatery Arafata w Ramallah jest więc izraelską wersją otoczenia
bunkra Mordechaja Anielewicza przy ulicy Miłej (odcięcie wody, prądu
elektrycznego i uniemożliwienie ewakuacji rannych i zabitych) albo udaną
rekonstrukcją ataku Armii Czerwonej na bunkier Hitlera w Berlinie, Anno
Domini 1945. Radio Kol Israel nie waha się przed użyciem niemieckiej legendy i
porównuje palestyńskie żywe torpedy do członków Hitlerjugend "atakujących
butelkami z benzyną czołgi Armii Czerwonej zbliżające się do kwatery Adolfa
Hitlera w Berlinie". W rzeczywistości butelki z koktajlem Mołotowa używane były
w powstaniu warszawskim. A Niemcom nie brakowało pancerfaustów, poprzedników
rakiet RPG.

Szaron wjechał czołgami do Ramallah zaraz po szczycie Ligi Arabskiej w
Bejrucie, gdzie zatwierdzono saudyjski pomysł uznania Izraela przez wszystkie
państwa arabskie w zamian za opuszczenie terenów okupowanych od 1967 roku. Atak
nastąpił nazajutrz po zgodzie Arafata na zawieszenie ognia, po wysłaniu przezeń
życzeń świątecznych mieszkańcom Izraela.

Paradoksalnie jednak Szaron nie mógł wybrać lepszego terminu, ponieważ
zaatakowanie Ramallah, a potem Betlejem zwolniło go od obowiązku komentowania
panarabskich planów pokojowych, dzięki czemu nie odda Arafatowi ani guzika. O
tym w mediach nie ma ani słowa.

Hebrajskie media – przywołane do porządku przez szaroniarzy, zmienione
groźbami, prośbami i czystkami w tubę wodza żydowskiej hunty – pozbyły się
lewicowego pismactwa, zwykłego wysłuchiwać przed kamerami i mikrofonami
złorzeczących przedstawicieli opozycji. O ile izraelska armia – wg
relacji "Haaretz" – korzysta z doświadczeń SS, o tyle odrodzone w zeszłym
tygodniu izraelskie media jawnie wzorują się na naukach propagandowych
Goebbelsa (bujda powtarzana raz po raz zamienia się w prawdę) i na
socrealistycznych praktykach Żdanowa. W imię patriotyzmu i żydowskiego interesu
narodowego wojennie zorientowani szaroniarze żądają od hebrajskich orłów
kamery, mikrofonu i laptopa, przestrzegania kanonów realizmu syjonistycznego.

Mają w tej mierze zupełnie przyzwoite wzory literackie w postaci Hagady
czytywanej namiętnie w zeszłym tygodniu z okazji święta Pesach upamiętniającego
wyjście Żydów z Egiptu. Hagadę – o czym goj nie wie, nawet jeśli
prenumeruje "Wyborczą" – czyta się w kupie przy świątecznym stole, przed
zżarciem karpia po żydowsku i macy z chrzanem, popijanej słodkim winem.

Żydzi świętujący Paschę najlepiej znają ów fragment Hagady, który przekazuje
obraz nikczemności przyrody i spiralę zbrodni: ojciec rodziny kupuje jagnię za
dwa szekle, żbik żarłoczny rozszarpuje jagnię, pies morduje żbika, ogień
pochłania konar, który zabił psa, a woda gasi ogień, ale byk ją wypija,
po czym rzeźnik zarzyna byka, lecz ginie pod kosą anioła, wysłanego przez Pana
Boga, ponieważ rzeźnik podzielił byka, który wypił wodę, która zgasiła ogień
zwalający konar, który zabił psa, co uśmiercił żbika, który zjadł jagnię
kupione przez ojca dla pieszczot i rozrywki. Itd., itp. Czyli ręka, noga, mózg
na ścianie po samobójczych akcjach terrorystycznych wyglądają w tym kontekście
jak ulał.

Jeśli Palestyńczyk nie da się wyplenić według recepty zrodzonej z Szarona i
jego ukochanej owcy, przewodniczki stada, którą trzyma na farmie w Negewie i
pieści dla rozrywki, od kiedy żony mu zbrakło, my, izraelscy Żydzi, zmuszeni
będziemy spakować walizki i opuścić Palestynę, jak przed 3350 laty opuściliśmy
Egipt. Będziemy musieli poszukać nowego miejsca pod słońcem, najlepiej pod
ochroną goja.

Zasiądziemy wówczas do pisania nowej Hagady na kolejne święto Pesach.

Od redakcji: złożony do druku 4 kwietnia komentarz red. Szota jest aktualny pod
warunkiem, że Arafat pozostaje żywy, a Szaron – premierem Izraela.



Autor : Michael Szot
    • Gość: vicki Re: SHARON ALEJHEM IP: *.dtvk.tpnet.pl 23.04.02, 22:13
      "Nutka" zgrana, nieczysta, goebelsowsko - eichmanowska jakby, psychopatycznie
      popierdolona. I po co tyle roboty z przepisywaniem kobylastych bzdetow ?
      • Gość: ◄♫ ► Re: SHARON ALEJHEM IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.02, 22:19
        kopiuj / wklej
        mi si eten art podoba... dziele sie z wami!

        sharon morderca!

        nawet w izrelu ma teraz przerabane - policja oskarza go o machlojki
        przedwyborcze czytaj -->
        www.poprostu.pl
      • Gość: STrup Co to za świstak? IP: *.chem.uni.wroc.pl 25.04.02, 09:34
        Gość portalu: vicki napisał(a):

        > "Nutka" zgrana, nieczysta, goebelsowsko - eichmanowska jakby, psychopatycznie
        > popierdolona. I po co tyle roboty z przepisywaniem kobylastych bzdetow ?

        Oj, goebelsowskie to. Mein Kampf straszy zza grobu po prawie 60 latach!
        Te Świstak (nawet login ma ściśle tajny - ot, jakieś nutki) musi być blisko LPR
        albo jej karzącej pięści - Młodzieży Wszechpolskiej.
        Jakże trzeba nienawidzieć Żydów, jeśli się dopieszcza Arafata!
        (Czy nasi niedouczeni narodowcy nie widzą, że islam jest dla chrześcijaństwa
        groźniejszy od judaizmu? Ale nadmiar sterydów zawsze powodował zanik mózgu).
        Arafat jest terrorystą, na dodatek nawet nie kontroluje własnych ludzi. A Żydzi
        walczą o prawo do życia. Nie zawsze są w porządku, dokładnie w tej samej
        proporcji co Palestyńczycy.
        A dopóki żadna ze stron nie zrozumie, że trzeba się dogadać, a nie zabijać,
        dopóty na Bliskim Wschodzie będzie to, co jest teraz.
        • Gość: qwerty Re: Co to za świstak? IP: *.netasi.wroc.zigzag.pl 25.04.02, 21:04
          Gość portalu: STrup napisał(a):

          > Gość portalu: vicki napisał(a):
          >
          > > "Nutka" zgrana, nieczysta, goebelsowsko - eichmanowska jakby, psychopatycz
          > > nie popierdolona. I po co tyle roboty z przepisywaniem kobylastych bzdetow ?
          >
          > Oj, goebelsowskie to. Mein Kampf straszy zza grobu po prawie 60 latach!
          do czego odnosza sie te zarzuty? sa kompletnie bez sensu! autor, Zyd mieszkajacy
          w Izraelu, opisuje jakies rewelacje zydowskiej gazety "Haaretz", ktora oskarza
          rzad izraelski o stosowanie hitlerowskich metod. gdzie w samym artykule >>"Nutka"
          zgrana, nieczysta, goebelsowsko - eichmanowska jakby, psychopatycz nie
          popierdolona<<, jakie "Mein Kampf"? juz chocby fragment "Boli Szarona, że jest za
          frajer oskarżany o zbrodnie wojenne i ciągany za genitalia po trybunałach,
          podczas gdy drań Arafat, parający się zawodowo terrorem i podrzynający żydowskie
          gardła, dostał pokojowego Nobla i przyjmowany bywa czerwonymi dywanami tam, gdzie
          sobie tego życzy" rewelacyjnie oddaje zapiekla nienawisc Szarona do Zydow
          jednoczesnie wskazujac moralnie dwuznaczna role obroncy pokoju - Arafata.
          "Jeśli Palestyńczyk nie da się wyplenić według recepty zrodzonej z Szarona i
          jego ukochanej owcy, przewodniczki stada, którą trzyma na farmie w Negewie i
          pieści dla rozrywki, od kiedy żony mu zbrakło, my, izraelscy Żydzi, zmuszeni
          będziemy spakować walizki i opuścić Palestynę, jak przed 3350 laty opuściliśmy
          Egipt. Będziemy musieli poszukać nowego miejsca pod słońcem, najlepiej pod
          ochroną goja."
          ten fragment tez pobrzmiewa goebbelsowska nuta? toz to jedynie krytyka polityki
          Szarona wobec Palestynczykow. podejrzewam, iz nawet autor tego watku nie za
          bardzo skumal o co chodzi w zamieszczonym przez siebie tekscie (schemat Szaron -
          swinia ergo tekst jest antyzydowski).
          proponuje dokladnie przeczytac sam artykul, a nie sugerowac sie osoba autora
          watku.

          > Jakże trzeba nienawidzieć Żydów, jeśli się dopieszcza Arafata!
          w ktorym miejscu ten artykol "dopieszcza Arafata"? pokazuje jedynie zaciekla
          nienawisc do Arabow obecnej ekipy rzadzacej. nienawisc ta (z obu stron)
          paralizuje i grzebie proces pokojowy.

          > (Czy nasi niedouczeni narodowcy nie widzą, że islam jest dla chrześcijaństwa
          > groźniejszy od judaizmu? Ale nadmiar sterydów zawsze powodował zanik mózgu).
          najwiekszym zagrozeniem dla chrzescijanstwa jest glupota. a postrzeganie islamu
          przez pryzmat jego fundamentalistycznego i nastawionego na konfrontacje skrzydla
          jedynie to skrzydlo wzmacnia i nadaje mu racje bytu (syndrom oblezonej twierdzy).
          z oczywista szkoda dla wszystkich, ktorym zalezy na porozumieniu - zarowno wsrod
          Arabow, Zydow jak i chrzescijan.

          > Arafat jest terrorystą, na dodatek nawet nie kontroluje własnych ludzi.
          Arafat byl terrorysta, jak jest teraz - nie wiadomo. podejrzewam, ze miedzy
          samymi Palestynczykami toczy sie obecnie walka o "rzad dusz" pomiedzy
          (umiarkowanym) Arafatem a skrajnym betonem z terrorystycznych organizacji
          arabskich. i faktycznie, Arafat najprawdopodobniej stracil (jesli kiedykolwiek ja
          mial) kontrole nad organizacjami takimi jak Hezbollah czy Hamas. i to one sa
          glownie odpowiedzialne za "podkladanie ognia" i krwawe zamachy w Izraelu.

          > A Żydzi walczą o prawo do życia.
          o prawo do zycia Zydzi walczyli podczas wojen: sueskiej, szesciodniowej i Jom
          Kippur. to co sie tam obecnie dzieje jest krwawa pacyfikacja, podczas ktorej
          ucierpia glownie cywile, a ktora znakomicie przyspozy organizacjom
          terrorystycznym kolejnych kandydatow na zywe bomby.

          > [Zydzi] Nie zawsze są w porządku, dokładnie w tej samej proporcji co
          > Palestyńczycy.
          jak mierzysz te proporcje? jesli liczba zabitych, to w obecnym konflikcie
          Palestynczykow zginelo zdecydowanie wiecej. a obie strony stosuja rownie
          obrzydliwe metody.

          > A dopóki żadna ze stron nie zrozumie, że trzeba się dogadać, a nie zabijać,
          > dopóty na Bliskim Wschodzie będzie to, co jest teraz.
          i o to chodzi! brawo!!!

          swoja droga smutne jest, ze niektorzy ludzie wystepujacy w obronie Arabow tak
          naprawde nienawidza Zydow - stad to zainteresowanie uciskanym narodem
          palestynskim. gdyby Palestynczycy napierdalali sie z, utworzonym po II wojnie
          swiatowej na Bliskim Wschodzie, mlodym panstwem eskimoskim - mieliby to w dupie.
          • Gość: ◄♫ ► Re: Co to za świstak? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.02, 23:02
            nie mam nic do Zydow
            tylko panstwa Izrael !
            • Gość: qwerty Re: Co to za świstak? IP: *.tlsa.pl 26.04.02, 08:01
              nie za bardzo rozumiem. moglbys rozwinac?
        • Gość: ◄♫ ► Re: Co to za świstak? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.02, 22:59
          proporcje?

          2000 zabitych do 500 ?



          zydzi walczao prawo do zycia?
          a Palestynczycy to niby co?
          Kto kogo wypedzil do obozow dla uchodcow, kto kogo okupuje
          przestan p....
          i nie jestem prawicowy !


    • Gość: RURA Re: SHARON ALEJHEM IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.02, 10:51
      Szaron to SS-man po operacji maski i ramion (tatuaże SS). W ogóle Żydzi
      przeginają pałę. W końcu Świat obróci się przeciwko nim. Tylko gdzie oni wtedy
      wyemigrują ??? Czy ktoś będzie Ich żałował ??? Kiedy To nastąpi ???
Pełna wersja