antal
26.10.04, 03:18
Domyślam się, że temat był wałkowany już niejednokrotnie.
Mam apel do koleżanek a częściej do kolegów kierujących rowerami.
1) Ścieżki rowerowe są wykonane po to aby nie jeździć po chodniku i nie
roztrącać pieszych. Jeśli już musicie z jakichś powodów jechać chodnikiem,
pamiętajcie o zasadzie: najmniejsze szanse ma pieszy, potem jest rower, potem
motocykl, potem samochód, a na końcu tego łańcucha pojazd ciężki (samochód
ciężarowy, TIR, czołg...itp.). Jeśli tylko jest dostęp do ścieżki, wybierajcie
ścieżkę rowerową zamiast jezdni czy chodnika.
2) Jeśli jeździcie jezdniami, zanim tam wyruszycie, nauczcie się ZASAD RUCHU
DROGOWEGO i stosujcie je w praktyce, to nie tylko ułatwia życie, ale nieraz
gwarantuje przeżycie.
3) Nauczcie się odczytywać i stosować znaki i oznaczenia drogowe. Są po to aby
informować o sytuacji, o tym co wolno, co należy, a czego nie należy robić.
Respektujcie oznaczenia świetlne (jeśli światła zabraniają to nie jedź, jeśli
jest warunkowe dopuszczenie skręcania, to się najpierw upewnij czy możesz,
byle szybko, bo ktoś jeszcze może skręcać, jeśli światła się zmieniają to się
nie wlecz, bo ktoś inny jedzie za Tobą, jeśli się znalazłeś na środku po
zmianie świateł to zjedź ze skrzyżowania, a nie zatrzymuj się na tym środku w
strasznej panice, bo to ci nic nie da, a innym utrudni ruch) nauczcie się
"rozwiązywania skrzyżowań", kto ma pierwszeństwo, na jakich warunkach, co komu
wolno na drodze z pierwszeństwem, co na podporządkowanej. Ruch drogowy rządzi
się przewidywalnymi zasadami, ma swój "język" reguł. Obserwujcie zachowania
kierowców, na jezdni nie myśli się o "niebieskich migdałach", bo się można
bardzo brzydko wkopać.
3) Jeśli macie zamiar wykonać jakiś manewr, sygnalizujcie go odpowiednio
wcześniej, a nie w ostatniej chwili, bo ktoś może najnormalniej w świecie nie
zdążyć zareagować, albo masa pojazdu lub jego szybkość mu na to nie pozwoli
(droga hamowania, proszę Państwa)
4) Bądźcie konsekwentni, jeśli już zdecydowaliście się na dany manewr, nie
zmieniajcie go w ostatniej chwili, bo utrudniacie innym ruch. Na jezdni przede
wszystkim warto i należy wiedzieć czego się chce.
5) Starajcie się być WIDOCZNI w warunkach niedostatecznego oświetlenia. Jeżeli
macie ciemną maszynę, jeżeli ubieracie się na ciemno, to zafundujcie sobie
odblaski oraz światła przednie i tylne. Zwłaszcza warunkach szosowych nie
wystarczy na przodzie mała LED-owa lampka. Trudno, ale jeśli się decydujecie
na jeżdżenie szosą warto mieć mocne (np. halogenowe) światło/a. Kierujący ma
być nie tylko widziany on również MA WIDZIEĆ co się przed nim dzieje. Asfalt
jest na tyle ciemny, że dostrzeżenie szczegółów przy malutkiej lampce jest
bardzo utrudnione. A szczegółów, jak znam życie i polskie szosy, jest tam
zazwyczaj dość sporo...
6) Nie wyjeżdżajcie po iluś piwach, mając promile we krwi. Bo się to często
smutno kończy (w najlepszym wypadku nieprzyjemnościami i mandatem). Istnieje
zasada, że jeśli uczestnik ruchu był "pod wpływem" to NIEZALEŻNIE OD SYTUACJI
jest to okoliczność obciążająca go. Czyli: mógł trzeźwy kierowca wymusić
pierwszeństwo, zajechać drogę, mógł złamać przepis, ale TY BYŁEŚ(AŚ) POD
WPŁYWEM ALKOHOLU czyli nie miałeś(aś) prawa znaleźć się na pasie drogi
przeznaczonej do ruchu kołowego.
7) Dotyczy zwłaszcza młodych użytkowników. Jezdnia czy szosa to nie plac
zabaw. Również to nie jest miejsce stosowne do uprawiania sportów
ekstremalnych. To bardzo poważne miejsce.
8) Na przejazdach kolejowych stosujcie się do tych samych zasad co inni
użytkownicy dróg. Zatrzymaj się lub mocno zwolnij, popatrz i upewnij się czy
nie jedzie pociąg, dopiero jedź. Nie licz na to, że ze starcia z taką masą
żelastwa wyjdziesz w jednym kawałku. Jeśli przejazd jest strzeżony nie przełaź
pod szlabanem, możesz nie zdążyć. Zimno mi się robi gdy widzę na ul.
Klecińskiej lokalnych działkowców beztrosko przełażących poza opuszczony
szlaban. Nie wjeżdżajcie w tunele kolejowe, na mosty kolejowe, perony, na
nasypy (wiem o czym piszę, widziałem już takich specjalistów).
Jeżeli się zastosujecie, choćby w części do tych zasad, może się kiedyś
skończy kuriozalna w skali Europy a stosowana u nas zasada "ograniczonego
zaufania"