Dodaj do ulubionych

Dyrektorka OKE we Wrocławiu rezygnuje ze stanow...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 21:30
Nie ma osob niezastąpionych. Spkompromitowana osoba publiczna powinna jak
najszybciej usunąć się nie kompromitując pełnionego urzędu.
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Na jak długo? 24.11.04, 21:32
      Na jak długo?
      Nasza bohaterka była już dyrektorem szkoły, potem kuratorem (z tego stanowiska odeszła w eufemistycznie mówiąc niezbyt miłych okolicznościach) a teraz pracowała w OKE skąd odchodzi w atmosferze skandalu. Ciekawe ile czasu minie kiedy znów wypłynie na jakimś eksponowanym stołku.
      • Gość: Roman Re: Na jak długo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 08:25
        > Nasza bohaterka była już dyrektorem szkoły
        Jesteś pewien? Bo ja nic o tym nie wiem, a pracuję długo we wrocławskiej
        oświacie.
        > kuratorem (z tego stanowiska
        > odeszła w eufemistycznie mówiąc niezbyt miłych okolicznościach)
        To może powiesz ludzkim językiem. Bo mi się wydaje, że była dobrym fachowcem na
        tym stanowisku skoro od 1990 r. przetrwała wiele rządów i ministrów edukacji.
        • a_o_s co bedzie satysfakcjonujace? 25.11.04, 09:30
          skandal, skompromitowana, afera, koneksje...
          kolejny slowotok "dobrze zorientowanych" forumowiczow. kiedy to czytam,
          zastanawiam sie jaka forma kary by was usatysfakcjonowala? publiczne baty przy
          pregiezu? przpadek mienia? 2 lata bez zawiasów?
          pani tomaszewska zrobila cos glupiego, cos co moglo sie skonczyc tragicznei dla
          niej, lub co gorsza dla osob trzecich. zostala przylapana, poddala sie
          DOBROWOLNIE karze [i to wcale nie takiej bagatelnej] a co wiecej, kiedy zaczal
          sie robic smrodek wokol calej tej "afery" HONOROWO zlozyla rezygnacje.
          i ja tak sobie mysle, ze jej ostatnia decyzja nie jest niczy niesamowitym, ale
          na tle sytuacji kraju, wyglada w koncu normalnie i przede wszystkim przyzwoicie.
          ta postawa, moim zdaniem, swiadczy o walorach tej osoby.

          i jeszcze jedno, nie komentujmy spraw zwiazanych z jej doswiadczeniem i
          osiagnieciami zawodowymi, jak nie mamy na ten temat bladego pojecia.

          bez powazania
          • tocqueville Dobrześ dogadał ;) 25.11.04, 09:42
          • wielki_czarownik Odpowiadam 25.11.04, 10:33
            Owszem złożyła dymisję. Pytanie na jak długo. Czy to nie będzie tak, że dymisja dymisją a jak sprawa przycichnie to znów będzie HOP na stołek.
          • Gość: Roman Re: co bedzie satysfakcjonujace? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 12:01
            Mnie nie musisz o tym przekonywać, wynika to chyba jasno z mojego postu tutaj i
            w innym wątku. Więc nielogicznie postujesz.
          • toka95 Re: co bedzie satysfakcjonujace? 25.11.04, 19:50
            a_o_s napisał:

            > skandal, skompromitowana, afera, koneksje...
            > kolejny slowotok "dobrze zorientowanych" forumowiczow. kiedy to czytam,
            > zastanawiam sie jaka forma kary by was usatysfakcjonowala? publiczne baty
            > przy pregiezu? przpadek mienia? 2 lata bez zawiasów?
            > pani tomaszewska zrobila cos glupiego, cos co moglo sie skonczyc tragicznei
            dla
            >
            > niej, lub co gorsza dla osob trzecich. zostala przylapana, poddala sie
            > DOBROWOLNIE karze [i to wcale nie takiej bagatelnej] a co wiecej, kiedy
            zaczal
            > sie robic smrodek wokol calej tej "afery" HONOROWO zlozyla rezygnacje.


            Poddała się DOBROWOLNIE (sic!) karze - co to znaczy???? Czy można nie poddać
            się karze, czy to ma mnie przekonać, że pani ta w związku z tym zasługuje na
            szczególny szacunek????

            Wyborcza ongiś podała:
            "Sąd Rejonowy dla Wrocławia Krzyków 28 października skazał ją bez rozprawy -
            jako że sprawa nie budziła wątpliwości, a przestępczyni wyraziła skruchę - za
            prowadzenie auta "w stanie nietrzeźwości" na karę 10 miesięcy pozbawienia
            wolności w zawieszeniu na dwa lata, odebranie prawa jazdy na dwa lata"


            > kiedy zaczal
            > sie robic smrodek wokol calej tej "afery" HONOROWO zlozyla rezygnacje.


            HONOROWO to by złożyła zaraz po incydencie, a jak się zrobił smrodek to ciężko
            mówić o HONORZE!!!
        • Gość: Oktoberfest Re: Na jak długo? IP: *.18.akron.wroc.pl 25.11.04, 09:48
          Gość portalu: Roman napisał(a):
          [...]
          To może powiesz ludzkim językiem. Bo mi się wydaje, że była dobrym fachowcem na
          tym stanowisku skoro od 1990 r. przetrwała wiele rządów i ministrów edukacji.
          ____________________

          Wencel: Pan mi nie udziela rad! To pan stoi przed Komisją, a nie ja.
          Franz: Czasy się zmieniają, ale pan zawsze jest w Komisjach... ...
          /Wł. Pasikowski PSY/
        • wielki_czarownik Re: Na jak długo? 25.11.04, 10:31
          Z tego co pamiętam to była ona kiedyś dyrektorem ogólniaka - zanim była kuratorem.
          A co do odejścia ze stanowiska kuratora to pamiętajmy między innymi słynną sprawę z maturą z matematyki.
          • Gość: nauczycielka Re: Na jak długo? IP: *.18.akron.wroc.pl 25.11.04, 11:26
            Pani Tomaszewska nie byla nigdy dyrektorka zadnego ogolniaka.Nie zmyslaj.Jest
            polonistka z wyksztalcenia,wiec to fatalne zadanie maturalne z matematyki nie
            bylo jej autorstwa,ani tez nie moglo byc przez nia weryfikowane.Wyobraz sobie,ze
            jestes kuratorem i ludzie,ktorym powierzasz przygotowanie zestawow
            maturalnych,bo sam przeciez tego nie robisz,popelniaja blad.Oczywiscie Ty za to
            odpowiadasz,choc tak naprawde nie ty zawiniles.
            Naprawde niewiele wiesz,a madrzysz sie,jak jakis trybun ludowy,wymachujesz tymi
            cytatami z Pilsudskiego i zdaje Ci sie,ze jestes jedyny sprawiedliwy.Zmien
            ksywe,bo wieki czarownik to ty nie jestes i na Pilsudskiego sie nie powoluj,bo
            biedak przewraca sie w grobie od takiej demagogii.A tak na marginesie,co Ci
            powiedzial moj IP,ktory tak Cie zainteresowal?
            • Gość: Roman Re: Na jak długo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 12:03
              Może go zaintrygowało 18 w adresie ;-)
              • Gość: as Re: Na jak długo? IP: *.wroclaw.mm.pl 25.11.04, 12:22
                Na tym akronie to chyba sama pani T. siedzi i pisze posty w swojej obronie. A
                Czarownik ma rację . Fotelik na tę panią już cieplutki czeka. Wkrótce o tym
                usłyszymy;-)
                • Gość: Roman Re: Na jak długo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 14:09
                  Skoro jesteś tak dobrze poinformowany, to moze ujawnisz.
                • Gość: nauczycielka Re: Na jak długo? IP: *.18.akron.wroc.pl 25.11.04, 14:53
                  Powariowaliscie z tymi nickami.Jeden wielki czarownik,drugi as.Brzmi to
                  wprawdzie calkiem ladnie,ale do tresci postow pasuje,jak piesc do nosa.Po
                  wielkim czarowniku spodziewalam sie wiecej wdzieku i jakiejs czrodziejskiej mocy
                  w argumentacji.A po asie /wywiadu/......wyobrazni.
                  Czlowieku,gdzie mi tam do p.Tomaszewskiej.Zreszta pocwicz wyobraznie i sproboj
                  wejsc w jej sytuacje.Chcialbys na jej miejscu w ogole czytac to forum i jeszcze
                  sie odzywac?
                  Nie moge Cie juz dluzej przekonywac,bo musze obrac kartofle.
                  • Gość: Paweł Z. Re: Na jak długo? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 25.11.04, 20:22
                    Droga nauczycielko, nie będę gnębił Cię, zwracając Ci uwagę na błędy
                    ortograficzne w Twojej wypowiedzi, których żaden nauczyciel, nawet wychowania
                    fizycznego, nie powinien popełniać. Nie będę, bo rozumiem, w jak wielkim
                    stresie pisałaś swoje trzy grosze, skoro czekało Cię obieranie ziemniaków. Nie
                    rozumiem jednak, dlaczego oczekujesz, że Wielki Czarodziej będzie czarował.
                    Nick to tylko nick. Czy gdyby Wielki Czarodziej miał fantazję zmienić sobie
                    nicka i nadać sobie miano Wielkiego Ptaka, czy oczekiwałabyś, że po tej zmianie
                    zacznie latać?
                    • Gość: nauczycielka Re: Na jak długo? IP: *.18.akron.wroc.pl 26.11.04, 09:37
                      Pawle Z. ugneb mnie koniecznie i popraw te ortografie.Bede naprawde wdzieczna.
                      • Gość: jekdok To może ja SPRÓBUJĘ (ale nie gnębić)??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 13:35
                        Chociaż może nie powinienem próbować poprawiać pani nauczycielki (komuż nie
                        zdarza się pobłądzić). Z głębokim szacunkiem i poważaniem za obronę
                        zaszczuwanej OSOBY co nie jest rzeczą łatwą ani małą (abstrahując od niemałej
                        przewiny bo jak rozumiem co do jej negatywnej oceny jesteśmy zgodni) :-)
                        • Gość: do jekdoka Re: To może ja SPRÓBUJĘ (ale nie gnębić)??? IP: *.18.akron.wroc.pl 26.11.04, 16:09
                          Jekdoku,czytalam z uwaga Twoje posty w obu watkach i mimo ze ogarnia mnie
                          niesmialosc,bo Twoja starannosc jezykowa zobowiazuje,pragne Ci podziekowac za
                          wysilek zrozumienia moich intencji,a takze za ortograficzna korekte.
                          Pozdrawiam serdecznie.nauczycielka
                    • Gość: nauczycielka do Pa Re: Na jak długo? IP: *.18.akron.wroc.pl 26.11.04, 13:31
                      Gdyby sie nazwal wielkim ptakiem,to oczekiwalabym,ze wzniesie sie nad
                      poziomy,ale gdyby tak sie nie stalo to moje skojarzenia moglyby byc zupelnie inne.
                      Ale coz Cie tak ubodlo w moim poscie?Brak znakow diakrytycznych,czy te karofle?
                      A moze sugerujesz,ze jak na nauczycielke moj jezyk nie jest dostatecznie
                      rewerentny i fasonu nauczycielskiego mi brak?
                      Znasz dowcip o zabie,ktora usilowano nauczyc dobrych manier?
                      Bylo tak:naklaniano zabe,zeby powiedziala slowo -k o n f i t u r a,a ona sie
                      nadela i wyskrzeczala -m a r m e l a d a.
              • Gość: nauczycielka Re: Na jak długo? IP: *.18.akron.wroc.pl 25.11.04, 14:57
                Ale by sie biedak skonfundowal.
                Pozdrawiam serdecznie.
      • Gość: czarowniczek Re: Na jak długo? IP: 172.25.252.* 27.11.04, 22:56
        ?
    • Gość: drom Re: Dyrektorka OKE we Wrocławiu rezygnuje ze stan IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.11.04, 19:03
      honorowe zachowanie.
      mysle ze jak jest fachowcem w swoim zawodzie to znajdzie sobie jeszcze miejsce
      w jakiejs szkole lub w okolicy ...

      PS przydalo by sie w tym wyroku troche godzin do odpracowania spolecznie -
      najlepiej na rzecz ofiar wypadkow samochodowych - podobno daje to niezly efekt
      psychologiczny.
      • a_o_s Re: Dyrektorka OKE we Wrocławiu rezygnuje ze stan 26.11.04, 08:47
        na rzecz ofiary?
        czyzby maial wymyc ten altobus? a moze przytulic i poglaskac? ;p
    • Gość: Wanda Re: Dyrektorka OKE we Wrocławiu rezygnuje ze stan IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.11.04, 21:58
      Ile lat ma p. Tomaszewska i jej niektóre współpracowniczki? Może co niektórym
      nalezy się "zasłużona" emeryturka !!!!!!!!!!!!! Tak bardzo w szkołach pilnuje
      się nauczycieli, aby nie pracowali nawet o jeden dzień dłużej. Zgadzam się z
      tym, ale przepisy powinny być równe dla wszystkich. A może zrobić listę tych,
      którzy powinni już odpoczywać a pracują nadal w szkołach, bo mają
      taaaaaaaaaaaaakie układy !
    • Gość: ludzki człowiek SZKODA CZŁOWIEKA :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 22:28
      wśród stada nierogacizny, niekompetencji i przypadkowych karier
      pani Tomaszewska to przedstawiciel ginącego gatunku fachowców
      Nie umniejszam jej winy i karygodności czynu - sama uważam, że pijany za
      kierownicą to potencjalny zabójca
      Poniosła karę sądową, poniosła karę służbową, ponosi konsekwencje moralne
      swojego czynu, ale nie zasługuje na szmacenie godności w gazecinach typu Słowo
      Polskie (to groteskowe zdjęcie z szarfą - fuj redakcjo SP.
      Uważam, że jest fachowcem - pracuję w oświacie od ponad 10 lat. Pamiętam jej
      błędy, ale pamiętam też profesjonalizm - chocby sprawność funkcjonowania OKE
      (konferencje, materiały, współpraca ze szkołami) - a to ona kieruje OKE od
      początku powstania
      SZKODA CZŁOWIEKA
      w przeciwieństwie do Wielkiego (hihihi) Czarownika(hahahahaha) mam nadzieję,
      że nie zrezygnuje z pracy w oświacie - może nie na tak eksponowanych
      stanowiskach, ale gdzieś gdzie jeszcze liczy się PROFESJONALIZM, a nie
      podwieszenie pod własciwe osoby i organy
      Pozdrawiam Panią i życzę siły w tych trudnych dla Pani dniach.
      Uważam, że zapłaciła Pani wystarczająco wiele za swój czyn.
      a nawet jeszcze więcej....
      • Gość: wert Re: SZKODA CZŁOWIEKA :-( IP: *.wroclaw.mm.pl 27.11.04, 22:50
        Z tym dobrym działaniem OKE we Wrocławiu to bym polemizował.Wszelkich
        materiałów dla swoich maturzystów muszę szukać na stronach OKE w Warszawie i
        Krakowie, bo na naszej wrocławskiej zupełnie nic sie nie dzieje. Być może
        właśnie dlatego, że znalazły tam ciepłe posadki liczne szacowne emerytki, które
        nie nadążają za najnowszymi trendami w dydaktyce. Brak nam nauczycielom
        konferencji dotyczących nowej matury. Zostawiono nas samym sobie z całą tą
        reformą oświaty. Może więc dobrze sie stało, że zmieni sie dyrektor OKE. Może
        to będzie ktoś młodszy i bardziej dynamiczny.Daj Boże z konkursu i spoza
        układów!
        • Gość: ludzki człowiek Re: SZKODA CZŁOWIEKA :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 22:59
          strona www rzeczywiście szwankuje - to chyba cecha dolnośląskiej oświaty, bo do
          kitu sa strony KO, WZDN (az wstyd, panie S.)i DODN (chociaz chwalą się ISO)
          ale materiały dla dyrków szkół - pierwsza klasa - nigdy nie miałam problemu ze
          zroumieniem o co chodzi ;-), to samo konferencje dla dyrków - szybko, nienudno
          i profesjonalnie
          a najbardziej sympatyczne sa kontakty telefoniczne - nigdy nie zdarzyło mi się
          byc potraktowaną byle jak
          Może Ty masz inne doświadczenia - moje sa takie jak opisłam wyżej
          I mimo całego zamieszania z nową maturą (ale tu trzeba o wiele spraw winić
          warszawską CKE) cenię sobie te instytucję - bardziej niz KO
      • Gość: wojtek Re: SZKODA CZŁOWIEKA :-( IP: *.mat.univie.ac.at 27.11.04, 22:53
        Naprawde osobom karanym wolno u nas pracowac z mlodzieza?
        Nie zebym sie czepial akurat tej pani - tak z ciekawosci pytam.
        • Gość: ludzki człowiek Re: SZKODA CZŁOWIEKA :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 22:54
          nie wolno - o tym mówi KN
          ale szefowa OKE nie pracuje z młodzieżą ;-)
          • Gość: wojtek Re: SZKODA CZŁOWIEKA :-( IP: *.mat.univie.ac.at 27.11.04, 23:03
            To znaczy, ze w szkole nie wolno ale juz w kuratorium tak?
            No nie wiem czy to mi sie podoba...
            • Gość: ludzki człowiek Re: SZKODA CZŁOWIEKA :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 23:09
              OKE nie ma nic wspólnego z kuratorium
              to Okręgowa Komisja Egzaminacyjna - instytucja skupiająca ekspertów od
              formułowania, organizowania, sprawdzania egzaminów
              OKE nie wychowuje i nie uczy młodziezy, nie nadzoruje pedagogicznie szkół itp.
              organizuje państwowe egzaminy
              • Gość: wojtek Re: SZKODA CZŁOWIEKA :-( IP: *.mat.univie.ac.at 27.11.04, 23:12
                Pisala Pani, ze chce zeby ta (skazana) osoba dalej pracowala w oswiacie - i
                tylko do tego sie odnioslem. Nie do juz-poprzedniego miejsca pracy.
                • Gość: ludzki człowiek Re: SZKODA CZŁOWIEKA :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 23:17
                  a czy Pan uważa, że powinna dozywotnio stracić prawo do wykonywania zawodu?
                  najlepiej zna się na oświacie
                  • Gość: wojtek Re: SZKODA CZŁOWIEKA :-( IP: *.mat.univie.ac.at 28.11.04, 14:05
                    Pani patrzy na sprawe przez pryzmat tego konkretnego przypadku, a ja ogolnie nie
                    chcialbym zeby w oswiacie pracowaly osoby z wyrokami sadowymi, nawet w komisjach
                    egzaminacyjnych (gdzie wydawaloby sie, ze powinni byc ludzie "najczystsi").
                    Zreszta, nawet w tym przypadku nie mam specjalnych watpliwosci - spowodowac
                    wypadek po pijaku to nie jest jakis drobiazg.
                    • Gość: ludzki człowiek a gdy brak najczystszych...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 14:20
                      niech się liczą kompetencje
                      gdyby tak posprzątać oświatę i wymieśc wszystkich upapranych, to obawiam się,
                      że zostałoby po kilku n-li na szkołę ;-)
                      bo przeciez nieczyste ręce to:
                      - korepetycje bez podatku (a kto bez nich wyżyje,
                      - prezenty, prezenciki od uczniów (bo taka tradycja),
                      - uzywanie pirackich kopii programów komputerowych (bo kogo stac na oryginały,
                      a n-l musi nadązać za nowoczesna techniką,
                      - przywłaszczanie sobie pracy innych ludzi (kserówki, programy z netu,
                      opracowania itp. - bo kto nadąży za oszalał machina biurokracji szkolnej),
                      - notorycznie niewywiązywanie się z obowiązków pracowniczych - bo przepisy sa
                      tak często sprzeczne ze soba, ze mało kto (chyba, że nie robi nic)jest w stanie
                      ich wszystkich przestrzegać (jak np. opieka nonstop podczas wycieczki szkolnej,
                      gdzie na 1 n-la przypada 15 uczniów, a pod prysznice chodza do oddzielnych
                      umywalni, śpią na różnuych piętrach itp)
                      itd itp itd
                      • Gość: wojtek Najczystsi sa zawsze IP: *.mat.univie.ac.at 28.11.04, 14:25
                        Co najwyzej moga nie byc czysci.
                      • Gość: wojtek Re: a gdy brak najczystszych...? IP: *.mat.univie.ac.at 28.11.04, 14:29
                        A poza tym to zmienia Pani temat - na razie mowimy o wyrokach sadowych. A te
                        tutaj przez Pania wymienione problemy to sa jakies drobiazgi i w porownaniu do
                        omawianego przykladu maja jedna podstawowa zalete: nie zagrazaja ludzkiemu zyciu!
                        • Gość: ludzki człowiek ale za zagrożenie zyciu C.T. poniosła karę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 15:22
                          i ponosi wciąż konsekwencje
                          uważam, ze nie powinno się jej zakazywać dozywotnio pracy w oświacie
                          bo to jest kara nieludzka
                          niewspólmierna do winy
                          na szczęście nikt oprócz niej nie poniósł szkody
                          o ile mi wiadomo, sąd nie zabronił jej pracy w oświacie
                          daleto mierzi mnie postawa mediów, która wdeptuje człowieka w błoto, jakby
                          stanowiąc własny repertuar kar
                          ***
                          w naszej Polsce kochanej lekarz, któy mordował pacjentów w Łodzi obecnie
                          spokojnie pracuje w szpitalu
                          nauczyciel, który molestował uczniów, mimo wyroku sądowego nadal ma kontakt ze
                          szkołą - teraz ...nadzoruje jako inspektor organu prowadzącego
                          ksiądz demoralizator na skalę masową - spokojnie dozyje swoich dniu w
                          luksusowych warunkach, z dla od oczu ludzkich - od potępienia
                          polityk hosztapler nadal pieniaczy w mediach, unikając odpowiedzialności za
                          awanturnicze akcje niszczenia cudzego mienia
                          prezydent pławi się w tłuszczyku dobrobytu i prestiżu mimo skandalu z kłamstwem
                          na temat swojego "wykształcenia"
                          bogacze trzymający władzę kpia sobie z nas, kumpli i organów władzy - nadal
                          smigają w luksuowych autach między jedną komisją a drugą
                          ***
                          na tle tych pokurczonych etycznie person... C.T wygląda całkiem ...niewinnie ;-)
                          i w imie tej względności
                          apeluje o ...litość dla ludzkiej ułomności, tym bardziej że nie towarzyszy jej
                          chamska buta, a ...pokora
                          • Gość: wojtek Re: ale za zagrożenie zyciu C.T. poniosła karę IP: *.mat.univie.ac.at 28.11.04, 15:26
                            Jak to niewspolmierna kara do winy??? Przeciez to, ze nikogo nie zabila to
                            czysty przypadek. Jak glupiec taki ma uczyc mlodziez?
                            A jesli chodzi o tego lekarza - to prosze nie naginac faktow do swoich potrzeb -
                            od jakiegos tygodnia albo dwoch - czyli od kiedy wyszlo na jaw co robil - jest
                            zawieszony. I mam nadzieje, ze wyleci szybko.
                          • Gość: jekdok Popieram w "całej rozciągłości" wyważone opinie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 15:49
                            Dodam od siebie, że skandaliczny i wręcz zbrodniczy (dla mnie )wyczyn pijanego
                            wikarego spod Lubina, (który po potrąceniu rowerzysty UCIEKŁ z miejsca wypadku
                            i tylko jego pechowi - czy ingerencji Opatrzności - można zawdzięczać, że
                            został schwytany) jakoś nie spotkał się z nadzwyczajnym (należnym!) potępieniem
                            i żądaniami odsunięcia od "posług kapłańskich" czy "wydalenia z zawodu". Mało
                            tego - sąd zastosował niezrozumiałą (tzn. "zrozumiałą" chociaż nieakceptowalną)
                            dla mnie taryfę ulgową. Wymienione przez Ciebie przykłady niestety nie stanowią
                            wzorca postaw z jakimi chcielibyśmy sie wszyscy (chyba) spotykać, ale tym
                            bardziej właśnie trudno odsądzać od czci i wiary OSOBĘ i deprecjonować jej
                            osiągnięcia, które z wydarzeniem ( karygodnym, tragicznym, i okropnym również
                            dla niej) nie mają nic wspólnego (chociaż w jakimś stopniu przyczynić się do
                            tego mogły). Pozdrawiam.
                            PS.
                            Mediom w zasadzie trudno sie dziwić, bo pojęcie rzetelności i etyki
                            dziennikarskiej coraz częściej staje się tylko pustym hasłem, którym
                            dziennikarze najczęściej posługują się wtedy, gdy chcą "przyłożyć" konkurencji.
    • Gość: Odp dla Wandy Re: Dyrektorka OKE we Wrocławiu rezygnuje ze stan IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.11.04, 22:48
      Barbara Josiak mówi o sobie:



      Już na starcie w dorosłość miałam dużo szczęścia. Byłam jednym z nielicznych
      absolwentów polonistyki Wrocławskiej, któremu udało się zaraz po studiach
      znaleźć pracę w szkole średniej we Wrocławiu.

      W końcu lat 50-tych w naszym mieście było tylko 12 liceów, o pracę było
      naprawdę trudno. Mnie się udało. Zatrudniono mnie w bibliotece XI LO. W drugim
      roku pracy zaczęłam uczyć języka polskiego, od razu w klasie 10 niebawem –
      pierwsza matura, którą przeżywałam chyba bardziej niż moi uczniowie.

      W XI Liceum tak naprawdę dopiero uczyłam się uczenia. Każda lekcja była
      premierą, każdy kontakt z uczniem, klasą – niewiadomą. Zdobyte tu doświadczenia
      bardzo mi się przydały później – w Technikum Chemicznym (dwuletni epizod) a
      przede wszystkim w V LO – szkole mego życia.

      Pod koniec roku 1965 zaproponowano mi stanowisko dyrektora V LO we Wrocławiu.
      Lat miałam raptem 27, nie byłam do tego typu obowiązków przygotowana i szczerze
      mówiąc, nie lubiłam tzw. papierkowej roboty.

      V LO znałam z okresu studenckiej praktyki pedagogicznej. Zetknęłam się wtedy ze
      znakomitą polonistką panną Wandą Kamolą, która pomogła mi zrozumieć, że uczenie
      może być interesująca i kształcącą przygodą.

      W nowej szkole przyjęto mnie życzliwie. Przepracowałam w niej prawie 28 lat.
      Uważam ten czas za najważniejszy w moim życiu nie tylko z punktu widzenia
      zawodowego, ale i osobistego.

      Popełniałam, naturalnie, dużo błędów, ale też szybko się uczyłam. Koledzy
      Nauczyciele byli dla mnie wyrozumiali. Bardzo mi pomogli wtedy, gdy byłam młoda
      i niedoświadczona. Pomagali mi również w bardzo trudnych czasach zawirowań
      historii i polityki. Współpracowali ze mną mądrzy ludzie. Myślę, że jest w tym
      trochę mojej zasługi, ponieważ ja się mądrych ludzi nie boję. Bardzo się
      starałam, by ci nauczyciele, którzy mieli osobowość i umiejętność zachęcenia
      uczniów do rozwoju, zostawali w V LO, by mogli się twórczo realizować. Wspólnie
      budowaliśmy oblicze szkoły jej wychowawcze preferencje (wychowanie w duchu
      zrozumienia i zbliżenia między narodami) i dydaktyczne sprofilowanie
      (językowo – humanistyczne).

      Byłam na pewno dyrektorem bardzo wymagającym, ale zawsze zaczynałam od siebie –
      taka pracowita poznanianka.

      W Codziennej „dyrektorskiej szamotaninie” uczenie języka polskiego stawało się
      samą przyjemnością. Wchodziłam do klasy ...i byłam w innej rzeczywistości:
      fascynujących odkryć, interpretacji, świeżego spojrzenia na stare lektury czy
      szkolne problemy. Uczyłam się z moimi uczniami.

      Nad propozycją objęcia funkcji wicekuratora rozmyślałam przeszło pół roku.
      Zdecydowałam się w najlepszym momencie, gdy Wrocławskie Kuratorium rozpoczęło
      pracę nad nową koncepcją pedagogicznego nadzoru.

      Brałam udział w jej tworzeniu, a także w organizowaniu cyklu szkolnych diagnoz –
      zakończonego sprawdzianem osiągnięć ósmoklasisty, który w roku 1998 zastąpił
      tradycyjny egzamin wstępny.

      Od 1994 roku uczestniczyłam w tworzeniu programu Nowa Matura. I znowu poznałam,
      i miałam okazję współpracować ze wspaniałymi ludźmi. I znowu miałam okazję się
      uczyć, uczestniczyć w powstawaniu „Nowego”.

      Okręgowa Komisja Egzaminacyjna we Wrocławiu jest naturalnym dopełnieniem mojej
      drogi zawodowej. Cieszę się, że mogę tu pracować, przede wszystkim z powodu
      ludzi tu zatrudnionych, ich życzliwości, wysokiego profesjonalizmu,
      rzetelności. Są bardzo mili, ale być może to połączenie mądrości i dobroci jest
      naturalne.

      Wydaje mi się, że jestem osobą dobrą na trudne chwile, potrafię wspomagać w
      takich sytuacjach i brać na siebie taki współciężar. Lubię żartować. Cenię
      ufność. Wierzę ludziom. Uważam, że w człowieku zawsze trzeba szukać dobrego,
      ono w każdym z nas jest. Uczyłam się już w V LO, że nie każdy te swoje dobre
      strony sobie uświadamia, pomagałam je odkrywać, zauważać. Zachęcałam do
      rozwoju. Nie boje się mądrych ludzi, lubię ich mieć wokół siebie, lubię ich
      wspomagać. Nie mam w sobie żadnej zazdrości zawodowej. Bardzo sobie cenię
      lojalność.





      • Gość: dew Re: Dyrektorka OKE we Wrocławiu rezygnuje ze stan IP: *.wroclaw.mm.pl 27.11.04, 23:21
        Czy mamy powyższe odczytać jako ofertę-prezentację kandydatki na nowego
        dyraktora OKE;-)
        • Gość: ulik Re: Dyrektorka OKE we Wrocławiu rezygnuje ze stan IP: *.wroclaw.mm.pl 28.11.04, 09:15
          Piękna prezentacja , droga Pani Josiak. A może wyjaśni Pani jeszcze
          czytelnikom, jak to się stało, że Polska Zjednoczona Partia Robotnicza w
          czasach Gomółki zdecydowała się powierzyć Pani, młodej, niewiele umiejącej
          kobiecie, tak ważne stanowisko?( do młodszych czytelników: PZPR powierzała
          wtedy stanowiska wyłącznie swoim najwierniejszym towarzyszom).
          • Gość: ludzki człowiek i całe szczeście, że powierzyła ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 12:49
            bo B.J. okazała się byc po prostu DOBRA
            za jej rządów "piątka" to szkoła o najwyższym poziomie
            mam to szczeście, że ją skończyłam jakiś czas temu
            moi koledzy z klasy porobili kariery (moja tez nie taka ostatnia) - nawet ci
            całkiem przeciętni w klasie (ale to i tak było duzo więcej niż w porównaiu z
            absolwentami innych liceów)
            bałam sie BJ, nawet jej nie lubiłam (wydawała mi się wtedy dość bezwzględna,
            ostra i ironiczna), ale bardzo ją szanowałam i dziś wiem, że zarządzać to ta
            kobieta pootrafi - bez sentymentów i paprania się z ludźmi, ale za to wszyscy
            wiedza co mają robić i grunt, że machina funkcjonuje jak nalezy
            zobaczcie co dzieje się z 5-tka dziś - żal patrzeć: zrezygnowali z klas mat-fiz
            na rzecz jakiejś pseudodyplomacji, żaden dyrek n ie może się utrzymac dłużej,
            uczniowie coraz bardziej przeciętni i brak najważniejszego - DUMY z
            przynalezności do tej szkoły - i u uczniów i u nauczycieli
            jakos się wszystko rozlazło gdy zabrakło charyzmy pani B Josiak
        • Gość: Wanda Re: Dyrektorka OKE we Wrocławiu rezygnuje ze stan IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.11.04, 23:34
          To jest prezentacja i przykład wieku osób zatrudnianych w OKE. Kto wie może ta
          pani pobiera zasłużoną emeryturkę i jeszcze pracuje w szkolnictwie, w którym
          tak bardzo ściga się nauczycieli za przekroczenie wieku emerytalnego!!!!
          Pani Tomaszewskiej nie obowiązują przepisy - ważne aby zatrudnić kolesiową !
          Następny przykład nie przestrzegania przepisów!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka