Gość: Amar
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
23.07.01, 22:32
Dość często korzystam z tzw. obwodnicy śródmiejskiej i do nie dawna wydawało mi
się, że jest to bardzo dobrze zaprojektowana trasa szybkiego ruchu. Ale
niedawno miałem przyjemność przemieszczać się samochodem po Warszawie.
Oczywiście biorę pod uwagę to, że Warszawa jest przynajmniej dwa razy większa
od naszego Wrocławia ale porównując ich trasy szybkiego ruchu i
naszą "obwodnicę" śmiem twierdzić, że nazwanie ulicy Hallera obwodnicą to
daleko idąca ironia! No bo nazwać ulicę dwu pasmową (w jednym kierunku) z
licznymi bardzo kolizyjnymi skrzyżowaniami, gdzie nie nawet nie funkcjonuje
tzw. zielona fala. Już szczytem bezmyślności są skrzyżowania Hallera z
Powstańców i Hallera i Grabiszyńską gdzie spokojnie można by wybudować duże
ronda, które (jak wie to każdy doświadczony kierowca) są o wiele łatwiej
przejezdne niż tradycyjne skrzyżowania. Dlatego drodzy forumowicze może
przestańmy się wygłupiać i nienazywajmy ciągu ulic Armii Krajowej- Wiśniowej-
Hallera (i w przyszłości Klecińskiej i na Ostatnim Groszu) --OBWODNICĄ
śRÓDMIEJSKĄ!