Dodaj do ulubionych

upierdliwi sasiedzi

IP: 2.4.STABLE* / 10.101.1.* 18.05.02, 21:22
Macie takich? Jedna z moich sasiadek ostatnio wystawilamagnetofon na parapet (w
strone dziedzinca) i puscila muzyke na caly regulator. Kiedy juz to zrobila
poszla pobiegac. A muzyka wyla. Inny sasiad czepia sie czego tylko moze. A
jakie sa wasze "przeboje sasiedzkie"?
Obserwuj wątek
    • arvena Re: upierdliwi sasiedzi 19.05.02, 19:48
      w bloku na przeciwko złota młodzież puszcza na full techniawę- co mi nawet nie
      przeszkadza , bo lubię:)
      ale sąsiedzi pode mną lubią robić imprezki w środku tygodnia i pjane baby się
      drą na całego...
      choć ostatnio jest cicho więc może nie zapeszam:)
      • szarykot Re: upierdliwi sasiedzi 19.05.02, 19:50
        a ja nie będę miał cyfrowej centrali telefonicznej bo sąsiadka z góry (starsza
        pani z zaburzeniami psychicznymi) opieprzyła robotników za to, że kręcą się
        po "jej" podwórku. podwórko jest nie tylko jej, ale też m.in. moje
        (współwłaśność)

        ostatnio wydzierałą się na całe osiedle, że zachlasta moją mamę za to, że
        powyrywała jej kwiatki. w czym problem? sasiadka ma tylko truskawki...
        • mastat Re: upierdliwi sasiedzi 19.05.02, 19:56
          Moi sąsiedzi lubia imprezki ok 1 w nocy i uwielbiją wiercić w soboty
          ok 7 rano:(((
    • Gość: bonczydł była 3 w nocy IP: *.acn.pl / 10.132.128.* 19.05.02, 20:40
      byłą 3 w nocy gdy do drzwi mieszkania ktoś delikatnie zapukał.Mój i brata pokój
      był najbliżej więc zaspany ruszyłem żwawo do drzwi by wyładować złośc za
      pobudkę o 3 w nocy.Miałem wtedy wiek dojrzewania a więc kilkanaście
      lat.Otwieram drzwi i już chcę puścić wiąchę gdy nagle dostałem wytrzeszczu
      dwugałcznego.Oczy przecieram i uwierzyć nie mogę.Na przeciwko stoi młoda,
      słiczna dziewczyna po prostu nagusieńka, jak Bóg ja stworzył.Zaniemówiłem ,
      rozdziawiłem japę i ni w ząb słowa wydusic nie mogłem.Z pokoju obudzona matka
      pyta
      - kto tam?
      - Nikt mamo, nikt śpij spokojnie- odpowiedziałem by w uroku i konsternacji
      trwać dalej.
      Po chwili ten nagi anioł odezwał się prosząc o szklanke cukru.Z płynności
      wypowiedzi wnioskowałem że była po prostu pijana i zupełnie nieświadoma co robi
      i gdzie jest.Impreza u sąsiadów trwała na całego choc nie powiem kulturalnie,
      Reasumując właśnie takich sasiadów i takich niespodzianek wam zyczę....
      • mastat Re: była 3 w nocy 19.05.02, 20:41
        A przepraszam-dałeś Jej tego cukru czy nie? :)))
        • szarykot Re: była 3 w nocy 19.05.02, 20:45
          a ty na jego miejscu dałbyś cukier???
          • mastat Re: była 3 w nocy 19.05.02, 20:47
            Dlaczego nie - musimy sobie pomagać:)))
            • Gość: bonk Re: była 3 w nocy IP: *.acn.pl / 10.132.128.* 19.05.02, 21:29
              jasne że dałem - pół torby!!!!!
              • mastat Re: była 3 w nocy 19.05.02, 21:32
                I o to chodzi o to chodzi:)
              • Gość: NN Re: była 3 w nocy IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.05.02, 22:28
                Gość portalu: bonk napisał(a):

                > jasne że dałem - pół torby!!!!!

                bajer,przecież wtedy cukier był na kartki.
                • Gość: bonk Re: była 3 w nocy IP: *.acn.pl / 10.132.128.* 19.05.02, 22:36
                  gołej babie o 3 w nocy to i wszystkie kartki bym oddał....
                  • Gość: Janek Re: była 3 w nocy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.05.02, 22:53
                    Dziwię się tylko, że pół torby wytrzepałeś. Trzeba było z całej sypnąć. :)))
                    • Gość: bonk hektorek sie budził!!! IP: *.acn.pl / 10.132.128.* 19.05.02, 22:55
                      Gość portalu: Janek napisał(a):

                      > Dziwię się tylko, że pół torby wytrzepałeś. Trzeba było z całej sypnąć. :)))
                      atary łapy i hektorek trzęsły mi się jak sejsmograf,:-)))
                      bonczek

                      • Gość: Toto Napisz do Playboy`a IP: *.proxy.aol.com 19.05.02, 23:34
                        Oni lubia drukowac takie kawalki.
    • Gość: duzY Prawie od 10 lat IP: *.dtvk.tpnet.pl 20.05.02, 10:27
      sąsiad ciągle wierci dziury. W tygodniu i weekendy. rano i wieczorem (z
      zachowaniem ciszy nicnej).
      Zastanawiam sie czy mu na rocznice nie dać worka cementu, żeby dziury zalepił
      bo biedak pewnie ma już ściqane jak sitko.
      • Gość: bonk SHAZZA IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 20.05.02, 10:41
        A mój z dołu na full puszcza Shazze a impreza trwa u niego 3 dni non stop - w dopowiedzi ripostuję głośnym
        Prodigy ale wtedy włącza się ten trzeci z góry i w rytm wali w kaloryfer....a ja jestem po środku - koszmar
        bonk
      • Gość: colargol Re: Prawie od 10 lat IP: *.zak.com.pl 20.05.02, 10:50
        WIElki a moze Ty obok dentysty mieszkasz ?
        • Gość: duzY To współczuje pacjentom IP: *.dtvk.tpnet.pl 20.05.02, 10:53
          Pozdrówki CocaCola(rgolom)
      • ##wera## dużY........ 24.05.02, 00:34

        wygląda na to, że mamy wspólnego sąsiada !?

        albo przynajmniej z tego samego "gatunku" (adam slodowy- majsterkowicz)
        zastanawiałam się kiedyś ile LAT można robić ewentualny remont mieszkania...

        ;)

        > sąsiad ciągle wierci dziury. W tygodniu i weekendy. rano i wieczorem (z
        > zachowaniem ciszy nicnej).
        > Zastanawiam sie czy mu na rocznice nie dać worka cementu, żeby dziury zalepił
        > bo biedak pewnie ma już ściqane jak sitko.

        • Gość: duzY ##wera## moze go wspólnie IP: *.dtvk.tpnet.pl 24.05.02, 10:12
          zwalczymy. W jedności siła. Bo już się boje, że jak przestanie wiercić to może
          się za remont kapitalny mieszkania wziąć (kucie, cyklinowanie etc.).
          • ##wera## Re: moze go wspólnie 25.05.02, 11:02
            mam banalny plan.
            wynając (bo po co od razu kupować?) mieszkanie "nad" delikwentem.Kupić 4
            wiertarki udarowe(czy jakoś tak..) zapraszać znajomych, ustalić grafik ...
            i WIERCIC ! WIERCIĆ !!!

            kiedyś go klęłam. z czasem życzę wygranej w lotto i żeby się wyprowadził jak
            najdalej !
    • isis! Re: upierdliwi sasiedzi 24.05.02, 10:17
      Gość portalu: kejti napisał(a):

      > Macie takich? Jedna z moich sasiadek ostatnio wystawilamagnetofon na parapet (w
      > strone dziedzinca) i puscila muzyke na caly regulator.

      Moja sąsiadka z posesji obok (po prawej) puszcza na cały regulator Radio M. W ten
      sposób nawraca niewierny lud Biskupina. A babcia z posesji po lewej oblewa fusami
      z kawy mojego psa i podrzuca śmieci do naszego kubła. W dodatku, gdy mnie widzi,
      zaczyna śpiewać (a śpiewa ohydnie). Wie, czym się zajmuję, więc może liczy na
      wypromowanie jej...?
      • Gość: BONK to jakas obsesja polska.. IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 24.05.02, 10:32

        > Moja sąsiadka z posesji obok (po prawej) puszcza na cały regulator Radio M. W t
        > en
        > sposób nawraca niewierny lud Biskupina.

        mieszkam na 8 pietrze i sam fakt ,że pod oknem mam cmentarz dział na mnie bogobojnie.Niestety innego zdania jest
        paniw czteropietrowcu poniżej, która notorycznie w niedziele rano wystawia 2 kolumny 100 W na balkon i puszcza
        na full mszetransmitowaną z Św.Krzyża w Warszawie.Tak trwało 2-3 lata dpóki nie wprowadził sie sąsiad
        mieszkający 2 pietra nad nią.Gościowi puściły hamulce i tak jak stał w piżamie wyszedł na balkon niosąc w rękach
        całą skrzynkę wody mineralnej "Mazowszanka" i rozpocząl trwały ostrzał balkonu owej babci.Skończył rzucanie
        butalkami w momencie kiedy były już porozbijane kolumny, wybite szyby na balkonie i ranny piesio owej sąsiadki.
        Przyjechała policja, zrobił się dym i o dziwo zabrali obie osoby na komendę czyli babcię i tego bombardiera a
        mieszkańcy pietra wysmażyli petycje w obronie tego gościa do prokuratury.
        Innjym razem widziałm o 6 rano walkę gościa z wartburgiem pod oknem w którym wył alarm od 4 rano i włascicielowi
        nie chciało się dupy ruszyć by wyłączyć.Dopiero widząc krwawy bój klienta który cegłą powybijał cszyby w
        warczyburgu pofatygpował się by ów alarm wyłączyć.
        reasumując cieszę się że mieszkam tak wysoko :-)))
        • Gość: X54 Re: to jakas obsesja polska.. IP: *.zak.com.pl 24.05.02, 10:39
          Sie ciesz , sie ciesz zwlaszcza jak winda wysiadzie
    • Gość: Szyszkow Re: upierdliwi sasiedzi IP: *.lesna.sdi.tpnet.pl 25.05.02, 11:51
      Kiedy mieszkalem na Biskupinie toczylem dysputy z sasiadka na temat miejsca
      parkowania mojego samochodu. Czasami zdazylo mi sie zaparkowac w ulubionym
      miejscu jej meza-no i miala argument- "my tu od zawsze parkujemy, wiec to nasze
      miejsce...".
      Czasami zdazylo sie jej wyzwac moich znajomych za robienie halasu, kiedy
      zegnalismy sie na schodach- i to bynajmniej nie po jakiejsc hucznej imprezie :)
      (bylo okolo 22.)
      Juz tam nie mieszkam...a zaluje, bo Biskupin to PIEKNE miejsce...
      Pozdrawiam.
    • isis! Re: upierdliwi sasiedzi 25.05.02, 15:59
      A, jeszcze mi się przypomniało, że ta sama babcia, która dosypuje nam śmieci i
      oblewa mi psa fusami z kawy, dokarmia go też kośćmi z kurczaka, choć wielokrtonie
      prosiłam, aby mu niczego nie rzucali. To, że ma potem sraczkę, to pestka, ale
      gdyby się zadławił, albo kość przebiła mu przełyk???
      P.S. Teraz babcia jest na ogordzie i zawodzi...
    • Gość: Lenka Re: upierdliwi sasiedzi IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.05.02, 20:24
      Facet roznoszacy ulotki zlosliwie lamie, rozrywa moje tulipany i inne kwiaty i
      rzuca w okol mojego domu, a ci co sa odpowiedzialni za to pytaja sie tylko czy
      ja to widzialam. No coz sama nie widzialam, ale skoro dzieje sie to 3 razy w
      tygodniu zawsze po tych ulotkach to chyba o czyms swiadczy, nie? No nie chce mi
      sie nawet sadzic zadnych letnich kwiatow , bo i po co?
    • byt Re: upierdliwi sasiedzi 27.05.02, 11:30
      Miałem sąsiadkę piętro wyżej. Nadaktywna, jeżeli chodzi o spożycie gorzały i
      seks. Pamiętam jak odbierali jej dzieci. Oczywiście do domu dziecka. Stała na
      balkonie i odgrażała się, że zaraz da sobie zrobić następne i gówno jej zrobią.
      Kiedyś w nocy klient pod oknem zawodził: Renata wpuuuuuść mnie! Nie chciała.
      Przeszedł więc do gróźb karalnych. Po dwóch godzinach wycia musiałem go
      ochłodzić wiadrem zimnej wody. To był uparty amant. A ona nie była taką
      ostatnią.
      TV miałem podłączony do anteny zbiorczej. Po dwóch dniach śniegu na ekranie
      pomyślałem, że chyba straciłem łączność z masztem na dachu. Udałem się do niej.
      W dużym pokoju zobaczyłem 2 czarnobiałe telewizory. Na jednym odbierała dźwięk
      na drugim obraz. Oba podłączone "na kurzą dupę" do koncentryka wystającego ze
      ściany. Kabel prowadzący niżej obcięła nożem...

      Niestety padła ofiarą eksmisji

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka