Dodaj do ulubionych

Ktora z Was biega?

27.07.05, 20:45
Wpadlo mi w rece czasopismo FIT (od Fitness), nie zebym kupila, ale w
samolocie dawaliwink Taka sportowa to ja nie jestem, biegam zwykle od jutra, w
zimie narty w czasie ferii, lyzwy jak dziecko tez pojdzie, w lato plywalnia,
rower wisi...
Wyczytalam w owym pisemku ze bieganie jest najbardziej efektywne jesli chodzi
o schudniecie, figure i wogole. Tylko zmusic sie nie moge. Moze jutro rano?
Biega ktoras z Was? I co?
Obserwuj wątek
    • sylwek07 Re: Ktora z Was biega? 27.07.05, 20:53
      plus z plywaniem i mozna miec linie cale zycie smile
    • tamsin Re: Ktora z Was biega? 27.07.05, 20:59
      biegam za swoimi psami, czasami szybciej, czasami wolniej..coraz czesciej sie
      dre zeby wracaly, bo mi sie w upal nie chce biegac...mam nawet maszyne w domu
      do takiego biegania bez stresu na "joints" czy jak im tam... nie chce mi sie
      nawet na nia spojrzec..
      • ponponka1 Rower...ale nudna jestem 27.07.05, 21:06
        Ja jezdze rowerem do pracy w sezonie maj-wrzesien (do piewrszych zimnych dni z
        deszczem) a poza sezonem biegam na przystanek 1300 m bez wzgledu na pogode ;-P.

        Cmok (jaki smok?)
        • tamsin Re: Rower...ale nudna jestem 27.07.05, 21:11
          no a jak radzisz sobie z ewentualnym spoceniem sie? bo wiem, ze osoby ktore
          dojezdzaja rowerami u mnie do pracy, biora prysznic, przebieraja sie itp/itd,
          ale mnie ta zakladowa lazienka odstrasza..
        • a.polonia Re: Rower...ale nudna jestem 27.07.05, 21:35
          mam takie zrywy co jakis czas, ze chce biegac, pobiegam kilka tygodni, pozniej
          przestaje i juz mi sie nie chce do tego wracac...
          Ale polecam goraco wink Najfajniej jest zaczac dzien od pobiegania, bedziesz
          czula sie jak nowo-narodzona wink
          Dwa lata temu udalo mi sie przebiec trzy miesiace wink, regularnie, 3-4razy w
          tygodniu, spadlam z rozmiaru 38 na 36. Ech, przydaloby sie wrocic do tych
          praktyk wink
          To chudniecie to nie jest regula, znajoma biega od pol roku i nie udalo jej sie
          zrzucic ani kilograma.
          A, kondycje sobie mozna niezle poprawic bieganiem.
          Rowerkuje codziennie do pracy, szkoly, przez okragly rok, ale nie chudne od
          tego..
          • ponponka1 Re: Rower...ale nudna jestem 28.07.05, 09:14
            Oj tak bieganie, rower czy tez inne takie tam bez diety nie pomoga schudnac.
            Owszem ujedrniaja cialko i dotleniaja.
            Tamsin, jesli chodzi o pocenie sie to ze mnie leje sie jak z Fontanny Di Trevi,
            a teraz w tym upale (+30 ranem) do juz wodospad Niagara. Tylko na plecach jak
            jade z plecakiem i pod kaskiem. Ale w pracy mam prysznic i ciuszki na zmiane. I
            po klopocie smile

            Cmok (jaki smok?)
            • triskell Re: Rower...ale nudna jestem 28.07.05, 10:03
              ponponka1 napisała:

              > jesli chodzi o pocenie sie to ze mnie leje sie jak z Fontanny Di Trevi,

              To znaczy, że jesteś wysportowana i masz prawidłowo funkcjonującą tarczycę smile.

              Przeczytaj tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=342&w=24742641
              • viki2lav Re: Rower...ale nudna jestem 28.07.05, 10:15
                ja tylko w silowniach, ale zapalu wystarza mi zwykle na 3 miesiace
              • ponponka1 Re: Rower...ale nudna jestem 28.07.05, 11:15
                No prosze a ja uwazalam mokry na plecach podkoszulek i lejacy sie na oczy pot za
                dopust bozy! A tu sie okazuje ze jestem okazem idealnej termoregulacji ;-P
                Dzieki Triskell - pozbylam sie jednego kompleksu!

                Cmok (jaki smok?)
    • triskell Re: Ktora z Was biega? 28.07.05, 01:52
      Ja tylko na rowerku trochę jeżdżę, ale to też raczej jadę _gdzieś_ niż jadę dla
      jazdy. I bieganie i rower należą do ćwiczeń, które pozwalają spalać tłuszcz
      równomiernie na całym ciele (przy założeniu, że robimy to prawidłowo, tzn. przez
      minimum 30 minut za jednym razem i w tempie takim, by nie doprowadzić do
      zadyszki, bo wtedy spalają sie mięśnie, nie tłuszcz).

      Mnie w tej chwili bardziej interesuje spalanie bardziej ukierunkowane, tzn.
      konkretnie biodra, uda i pupa. A więc skakanka (a potem ćwiczenia rozciągające,
      żeby mięśnie miały ładny, wydłużony kształt). Zaczęłam jeździć wieczorem do
      parku (bo gdybym skakała w mieszkaniu, to sąsiad z dołu pewnie by mnie zabił
      tongue_out) i tam skaczę. Na razie niewiele, ale ja dopiero zaczynam. Kupiłam sobie
      skakankę z licznikiem smile.

      A tak przy okazji to dziś rano kolejne pół funta mniej, czyli po 10 dniach
      kopenhaskiej straciłam już 11 funtów. Co prawda 11 to moja ulubiona liczba, ale
      mam nadzieję się na niej nie zatrzymać smile.
      • monhann2 Re: Ktora z Was biega? 28.07.05, 04:31
        Chcialabym biegac ale probowalam i bieganie mnie...nudzi. Poza tym musialabym
        najpierw kondycje polepszyc, bo z tym jest raczej krucho. STo razy bardziej
        wole szybkie chodzenie, moge rozmawiac (lubimy chodzic z kolezanka), podziwiac
        ogrodki mijane po drodze itd

        Triskell, jaka to skakanka z licznikiem?????? smile)) Czego to ludzie nie wymysla?
        • triskell Re: Ktora z Was biega? 28.07.05, 04:48
          monhann2 napisała:
          > Triskell, jaka to skakanka z licznikiem??????

          cgi.ebay.com/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&rd=1&item=7169675823&ssPageName=STRK:MEWN:IT
          Jak widać, kosztowało $8.49 z wysyłką smile.

          W jednej z rączek jest licznik, liczący, ile razy sznur obrócił się w stosunku
          do rączki, czyli ilość skoków. Jeśli wpisze się swoją wagę, to oprócz ilości
          skoków ma się też ilość spalonych kalorii i przeliczenie tego na gramy tłuszczu.
          To jest moim zdaniem mało precyzyjne, bo przecież dużo zależy od tempa i
          intensywności skoków, robionych przerw, itp, ale nawet fakt, że samych skoków
          nie muszę liczyć, mnie cieszy. Jest też na tym samym wyświetlaczu zegarek. I
          jest opcja ustawienia ilości skoków albo ilości minut, które chcesz wykonać - po
          ich wykonaniu dzwoni Ci, że już.

          Wiem, że plastikowa a najlepsze skórzane, ale te bajery mi się podobały smile.
        • tora99 Re: Ktora z Was biega? 29.07.05, 19:24
          a ja mialam podobnie, nie znosilam biegania, bo zadyszka, meczylam sie szybko,
          bolalo wszystko.. i nudno bylo.
          ale zabralam sie do tego od drugiej strony, kupilam dobre butki, zalozylam na
          uszy sluchawki, odpuscilam sobie predkosc i teraz nogi same mnie
          niosa..... :o)))

          kasia i martusia
    • werata Re: Ktora z Was biega? 28.07.05, 05:47
      A jak biegam za swoim 13m-cznym synkiem to sie liczy?
      wink
      Ja wole walking: nie obciaza tak stawow. Jednak u mnie szefem jest Tomaszek, to
      on decyduje, czy mamie sie uda przeprowadzic trening,czy nie...
      PS Jakie jest polskie slowo na "walking" (chodziarstwo???)
      papapapapa
      • triskell Re: Ktora z Was biega? 28.07.05, 05:50
        werata napisała:
        > PS Jakie jest polskie slowo na "walking" (chodziarstwo???)

        Chód sportowy?
      • tora99 Re: Ktora z Was biega? 29.07.05, 19:29
        z dzieckiem tez mozna :o)))
        my kupilismy sobie wozek do biegania, a co weekend na rolki jezdzimy.
        marta ma 18 mies teraz i bardzo to lubi, jak tatus wiezie, to sie kurczowo
        wozka raczkami trzyma ;o)

        kasia i martsia
    • thorgalla Re: Ktora z Was biega? 28.07.05, 10:54
      Ja biegam...podajac cegielki i róznego rodzaju narzedzia mojemu mezowi.
    • blaubeeree Re: Ktora z Was biega? 28.07.05, 11:53
      Ja tez biegam.Tylko w wiedniu,akurat w tym bez. w ktorym mieszkam,nie ma za
      bardzo gdzie.Mieszkajac w Salzburgu byly super warunki,wystarczylo wyjsc z domu
      i juz Salzach i las..a tutaj najlepiej chyba jechac metrem nad dunaj..ale komu
      by sie chcialo..wiec biegam sobie wzdluz lini tramwajowej az dobiegne do lasku
      albo jakiegos parkuwink
      Ale dzisiaj na pewno nigdzie nie pobiegne,za goraco!dzis bedzie basenik i
      plywanie.
      ps.biegajac mozna duzzzo schudnacsmile
      • liloom Re: Ktora z Was biega? 28.07.05, 22:22
        No wlasnie ja wyczytalam ze bieganie jest najlpesze jesli chodzi o chudniecie,
        bo jakos mam przestoj w chudnieciu, zmniejszylam radykalnie pieczywo, skasowalam
        slodycze wogole i ... NIC. Cierpie katusze bo trzymam jakies ciuchy, ktore
        nosilam pare lat temu ktore sa dla mnie miarka...
        Wiec moze jedank jutro rano?
        Ps. Znam kilka osob ktore biegaja naprawde regularnie (faceci!) i chudzi jak
        patyczki! To zniewagawink
        • asica74 Re: Ktora z Was biega? 28.07.05, 22:27
          a ja mam postanowienie ze jutro rano ide na bieganie. Jestem gruba swinka,
          mowie wam. Wszyscy sie smiali z mojej "panci". Bedac u Asi, tej od Gabryski,
          oddalam jej polowe rzeczy, ktore sa na mnie za male. Na dodatek przyjechala
          jesj siostra, i od razu powiedziala, ze sporo przytylam. No przytulam...
          wszedzie mi sie wylewa... \sad

          Slowo honoru jutro biegam!
          • a.polonia Re: Ktora z Was biega? 29.07.05, 00:21
            asica, u Was tez taki upal, jak Ty mozesz w taka pogode biegac?
            ja tez musze zaczac, jeeejku niech sie schlodzi....
            mi tez sie wylewa sad(( przymierzam t-shirty i zawsze wracam do niesmiertelnych
            czarnych, a i tak widac tluszcz, ubran na razie nie oddaje, no kurcze, musze
            wrocic przeciez do nich kiedys, ilez mozna tyc???
            • asica74 Re: Ktora z Was biega? 29.07.05, 00:53
              upalu u nas nie ma. Dzis padal deszcz i swiecilo slonce na przemian.
              Zapowiadaja raczej deszcze... efekt jest taki, ze jest wilgotno i duszno.
    • a.polonia Re: Biegalam ;-)))))))))) 29.07.05, 09:21
      przemoglam sie i jakos utknal mi ten watek i pobiegalam wink)))) ale duchota,
      ale dumna jestem jak nie wiem co wink))))
      Tylko teraz mysle sobie, ze przeciez od poniedziedzialku bede biegac z
      wiaderkami gruzu z trzeciego pietra na dol, czy moge to zaliczyc do biegania, i
      to codziennego? wink))
      Dziewczyny, do dziela!
      • kinky5 Re: Biegalam ;-)))))))))) 29.07.05, 23:31
        nie biegam..jestem kanapowcem jesli chodzi o ten sport.
        Ale gram w tenisa, jezdze na rowerze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka