Dodaj do ulubionych

Dr Wojnar kontratakuje czyli DIL w akcji

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 02:33
Nie jestem w stanie pojąć, jakim prawem Dolnośląska Izba Lekarska uważa nas,
pacjentów, za swoich niewolników, którzy nie mają prawa się pytać lekarzy, czy
biorą łapówki? Czy jesteśmy aż tak głupi w opinii Wojnara?

Jestem po prostu oszołomiony, ta korporacja przypomina legalnie działającą
organizację mafijną! Kiedy do akcji wkroczy prokuratura, zamykając towarzystwo
trzymające władzę nad pacjentami?
Obserwuj wątek
    • Gość: Patryk Re: Dr Wojnar kontratakuje czyli DIL w akcji IP: *.oc.oc.cox.net 10.01.05, 06:44
      Jak na razie to mam wrażenie,że jest odwrotnie.To pacjenci uważaja uczciwych
      lekarzy za swoich niewolników.A media chętnie prowokują.Kilka procent
      nieuczciwych ma usprawiedliwiać nagonkę na pozostałą część uczciwych?
      I to oto chodzi DIL i Wojnarowi,drogi pacjencie.











      • Gość: Pacjent Re: Dr Wojnar kontratakuje czyli DIL w akcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 13:02
        To naprawde ciekawe, gdybym nie widział w TVN kilka dni temu Wojnara, który
        stękał, że nie da się pozbawić prawa wykonywania zawodu lekarza, który przyjmuje
        pacjentów pijany w sposób niezgodny z prawem - i sprawa ciagnie się w
        samorządzie lekarskim już trzeci miesiąc, a lekarz ten dalej pijany przyjmuje.

        Jeśli nie oczyścicie tego środowiska sami, zrobi to prokuratura, obiecuję.
        • Gość: lekarz Re: Dr Wojnar kontratakuje czyli DIL w akcji IP: *.kom / *.kom-net.pl 10.01.05, 13:15
          Błagam prokuraturę, żeby to zrobiła. Jestem lekarzem z 10 letnim stażem, koperty
          odsuwam mówiąc, że nie są potrzebne (jestem ginekologiem, więc pokusa jest
          ogromna, bo WSZYSTKIE pacjentki dają) i czuję się pomówiony przez artykuł pana
          redaktora quasi-lekarza. Zarabiam "na rękę" 1500 zł i to ja czuję się
          zakładnikiem chorego systemu, w którym nikt nie zamierza urynkowić moich usług i
          mojej pracy, pod pozorem bezpłatnej słuzby zdrowia dla wszystkich. Wyborcza
          ruszyła do nagonki na lekarzy, ale czas na ruszenie z posad tego chorego
          systemu. Przyklasnę takiej opcji z radością.
          • Gość: sew cóż za wrażliwość IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.01.05, 13:30
            wrażliwość jest bardzo cenną cechą u lekarza ale by czuć się pomówionym opisem
            zachowań swoich kolegów to jest chorobliwa nadwrażliwość.
            Zamast mówić pacjentkom że koperty nie są potrzebne proszę ich informować, że
            popełniają przestepstwo. Skoro chce Pan pracować w publicznej służbie zdrowia z
            tak rynkową specjalizacją zamiast założyć prywatny gabinet (banki dają kredyty
            lekarzom bez zaświadczeń o dochodach) to proszę udzielać się w DIL-u by
            promował prywatyzację służby zdrowia. Jakoś nie słychać ze strony lekarzy
            takich głosów. Pan Marszałek województwa - poprzednio (chyba) skarbnik DILu
            również za prywatną służbą jakoś się nie wypowiadał- a wie że to jedyne
            wyjście.
            A naruszenia przez pana Murmyłło Kodeksu Etyki to śmiechu warty zarzut. Mogę
            zapisać w kodeksie- który nazwę Kodeksem Etyki- że nie wolno nikomu mówić że
            mój wujek kradnie- kto powie narusza kodeks etyki- to przecież wirtuozeria
            retoryki albo zwykła błazenada "elit". Co to znaczy że lekarz ma dbać o należną
            środowisku pozycję w społeczeństwie? Czy Pan Murmyłło nie dba opisując
            przekręty? Dbają łapówkarze - budując domy jeden za drugim z parotysięcznej
            pensji.
            we wszystkich nas chichocze homo sovieticus
          • Gość: Pacjent Re: Dr Wojnar kontratakuje czyli DIL w akcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 13:31
            Pytania nazywasz nagonką??
            Czy łapówki w środowisku medycznym naprawdę są ewenementem w/g ciebie??
            Czy żyjesz w jakimś innym świecie niż my wszyscy?

            Czy DIL to skrót od "DILer leków"? Czytałem wiele razy o sympozjach na
            Malediwach, na które jeździli stachanowcy przepisywania konkretnych leków, za
            pieniądze firm farmaceutycznych, czy któraś z tych spraw znalazła finał w sądzie
            lekarskim?

            A co z tym Wojnarem i pijanym lekarzem? Zaprzeczasz temu, że pijak dalej "leczy"?
            • Gość: Pacjent Re: Dr Wojnar kontratakuje czyli DIL w akcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 13:38
              Zauważcie, że w przypadku dziennikarza-lekarza, Wojnarowi wystarczyło kilka dni
              na reakcję, a pijak lekarz od trzech miesięcy nie może zostać pozbawiony
              wykonywania zawodu.

              I ja mam wierzyć samorządowi lekarskiemu, że sam potrafi rozwiązywać swoje
              problemy? Łatwiej mi chyba by było uwierzyć, że mafia potrafiłaby lepiej rządzić
              Polską, niż to robi rząd Belki.
          • Gość: maciek proszę... IP: 212.160.147.* 10.01.05, 15:09
            proszę nie używać sformułowania "bezpłatna służba zdrowia", bo żeby mieć
            tą "bezpłatną" opiekę, trzeba płacić wysoki podatek zdrowotny. Bezpłatnych
            porad, zabiegów itp też nie ma, bo za wszystkie płaci z naszych pieniędzy NFZ.
            Dla mnie to bez róznicy, czy płacę lekarzom w formie podatku, czy konkretną
            kwotę za konkretne usługi. Słuzba zdrowia w Polsce jest w całości PŁATNA.
            pozdrawiam
            • Gość: pacjentka_klementa Re: proszę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 16:39
              Ta służba jest płatna, i mimo tego co twierdzi dr Wojnar, istnieje wysokie
              prawdopodobieństwo, że płatna dwa razy - drugi raz w postaci koperty.
            • sevrin Re: proszę... 10.01.05, 17:12
              "...ja płacę, Pan płaci,... ,społeczeństwo płaci..." - ale czy napewno ??

              Wydaje nam się, że wszyscy płacą w formie składek zdrowotnych za usługi
              medyczne, ale od mądrego Pareto wiemy, że stanowimy jedynie 20% społeczeństwa,
              i nasze składki stanowią 80% budżetu NFZ'u, a pozostałe 20% (które powinno
              wpłynąć od pozostałych 80% społeczeństwa jest uzupełniane z budżetu państwa
              (czyli ponownie - podatków które płaci owe pierwsze 20% społeczeństwa).

              I to jest właśnie BEZPŁATNA opieka zdrowotna, bo każdy nieudacznik, który
              udaje, że dla niego nie ma pracy, ma w tym kraju zapewnioną opiekę za nasze
              pieniądze (pomijając sposób wydawania pieniędzy przez NFZ, który jest
              rewelacyjnym tematem osobnej dyskusji).

              Dlatego jestem zwolennikiem FAKTYCZNIE PŁATNEJ opieki zdrowotnej! (czyt.
              pieniążki przepływają BEZPOŚREDNIO od usługobiorcy do usługodawcy)
              • Gość: Lejek Re: proszę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 17:17
                "Dlatego jestem zwolennikiem FAKTYCZNIE PŁATNEJ opieki zdrowotnej!" - pokaż mi
                kraj, gdzie tak właśnie wygląda system ochrony zdrowia.
                • sevrin Re: proszę... 10.01.05, 17:29
                  północne prowincje RPA :-) wizyta u znachora kosztuje dwie kury :-)

                  A poważnie - oczywiście chodzi mi o polisy zdrowotne, które powinny pokrywać
                  koszty leczenia, gdzie ubezpieczony sam wybiera ubezpieczyciela oraz - zgodnie
                  z wysokością polisy - placówkę i/lub lekarza u którego chce się leczyć.
                  • Gość: Lejek Re: proszę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 20:19
                    Pytanie uzupełniające: czy w twojej koncepcji sytemu jest miejsce dla dra
                    Wojnara i jego izby?
                    • sevrin Re: proszę... 10.01.05, 20:58
                      Moja koncepcja jest koncepcją rynkową - nie systemową :-) A co do dra Wojnara i
                      DIL'u - zastanówmy się po co to wszystko ?? Gdybym nie znał sytuacji młodych
                      lekarzy krzyknąłbym, że nie jest to do niczego potrzebne, bo przecież absolwent
                      medycyny, otrzymując dyplom i kończąc staż/praktykę jest lekarzem i żadna
                      korporacja nie musi tego potwierdzać.
                      W rzeczywistości biedni studenci zakuwają przestarzałe podręczniki, uczelnię
                      kończą ze śladowymi umiejętnościami praktycznymi, i dopiero na stażu i
                      specjalizacjach uczą się fachu. Tutaj DIL odwala niestety robotę za Akademie
                      tzw. "Medyczne" i w tym miejscu jest (póki co) potrzebny.
                      Myślę, że należy zmieniać wszystko od korzeni, a więc zacząć małe rewolucje już
                      na uczelniach, które w przypadku Akademii Medycznej np. we Wrocławiu mają
                      charakter znacznie bardziej "korporacyjny" i zamknięty. Nie liczą się
                      umiejętności i zaangażowanie. To tam lekarze stykają się z "doświadczonymi"
                      specjalistami...

                      PS. Oczywiście nie mam zamiaru urazić prawdziwych lekarzy i profesorów, którzy
                      swoją pracę starają się wykonywać sumiennie i uczciwie - na szczęście są jeszcze
                      tacy :-)
                    • Gość: Patryk re:lejek IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 10.01.05, 20:59
                      W USA dziala taki system.Dzialaja tez wszelakie
                      izby:pelegniarskie,lekarskie,dentystyczne,lekarzy specjalistow.
                      Uprawnienia i zadania tych izb sa porownywalne z ich polskimi
                      odpowiednikami.Dziala to dobrze i o mafii nikt nie krzyczy.
                      Nie bardzo rozumiem co ci przeszkadza:idea ubezpieczen medycznych,izb
                      lekarskich czy osoba przewodniczacego DIL?
                      • Gość: Lejek Re: lejek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 21:04
                        1) Dlaczego nie lubię mafii:
                        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2485336.html

                        2) Kto płaci w USA za osobę nieubezpieczoną, leczoną w szpitalu, w wieku ponad
                        75 lat? Pan Bóg?
                        • sevrin Re: lejek 10.01.05, 21:17
                          Nie chciałbym okazać się adwokatem "dra" Wojnara - wymieniłem tylko jedną z
                          zalet istnienia DIL'u. Oczywiście jego zarzut uważam za kuriozalny, a zapis na
                          który się powołuje jest sam w sobie sprzeczny z ideą wolności słowa!
                        • Gość: Patryk Re: lejek IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 10.01.05, 21:31
                          > 2) Kto płaci w USA za osobę nieubezpieczoną, leczoną w szpitalu, w wieku ponad
                          > 75 lat? Pan Bóg?


                          A kogo to obchodzi,kto za nia placi.Mozesz nawet ty,nic nie stoi na
                          przeszkodzie.

                          > 1) Dlaczego nie lubię mafii:
                          > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2485336.html

                          Nie widze mafii w tym linku.Widze dziennikarza,ktory nie potrafi (nie chce)
                          napisac solidnego,uczciwego artykulu .I histeryczny ton Gazety Wyborczej-w
                          stylu "dziennikarza bija".I chor "tych,co to wszystko zawsze wiedza najlepiej".
                          • Gość: Lejek Re: lejek kończy rozmowę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 21:54
                            Ad 1) Przykro mi, ale widać z twojego listu, że skoro taz piszesz, że jest w USA
                            pełna odpłatność pacjenta, a potem cię nie obchodzi, jeśli pytam, kto płaci -
                            nie mamy o czym rozmawiać. Postronnym osobom wyjaśniam, że system ochrony
                            zdrowia w USA wcale nie jest rynkowy, sporo dopłaca do niego rząd i stany.

                            Ad 2) Jestem przekonany, że u ciebie w USA mafię lekarską, dziennikarze na
                            spółkę z prokuraturą, wykończyliby w trzy sekundy, krócej niż pstryknięcie palcem.
    • Gość: Patryk Re: pacjentowi zbiorczo IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 10.01.05, 21:22
      Byc moze nie wiesz na czym polega roznica miedzy rzetelna informacja a
      manipulacja dziennikarska.Jak skuteczne dziala manipulacja na przecietnego
      czlowieka widac na przykladzie twoich postow.Nie przekonam cie i nie zamierzam
      probowac.
      Dziwi mnie ta ciagla,naiwna wiara Polakow,ze tylko dziennikarze pisza
      prawde,wszystko wiedza na kazdy tematai przyswiecaja im li tylko szlachetne
      idealy "obrony szarego czlowieka".Naklad,wierszowka,obietnica etatu w
      redakcji,zwiekszenie ilosci reklam,zwiekszenie zyskow tytulow,pozycja w zespole
      redakcyjnym-to sa prawdziwe motywy pisania tego typu tekstow,drogi pacjencie.
      Murmylo nie bedzie odpowiadal przed DIL za zdemaskowanie lapowkarstwa-bo tego
      nie zrobil.Jedyne co zrobil,to (swiadomie)oczernil przy pomocu
      insynuacji,polprawd,sugestii i niedopowiedzen CALE (w przewazajacej czesci
      uczciwe) srodowisko medyczne.

      • Gość: Pacjent Re: pacjentowi zbiorczo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 21:58
        Wybacz, ale korupcję wśród dziennikarzy wypleniła dość skutecznie w Polsce
        konkurencja pomiędzy gazetami, a wśród lekarzy jak widać, nic jej nie wypleni,
        dopóki ją będzie chroniła korporacyjna mafia.

        I nie pieprz, że lekarze nie biorą łapówek, bo w to nie uwierzy nawet moja
        bogobojna, 75-cio letnia babunia.
        • Gość: Patryk Re: pacjentowi zbiorczo IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 10.01.05, 22:25
          > Wybacz, ale korupcję wśród dziennikarzy wypleniła dość skutecznie w Polsce
          > konkurencja pomiędzy gazetami,
          Dobre,gratuluje wiary.JA nie pisze o tylko korupcji-pisze rowniez o rzetelnosci!
          Polecam pare artykulow na temat PR w Polsce,zwiazkow (najczesciej na szczeblu
          lokalnym) mediow z politykami i biznesem,slynnych wspolnych baletow z
          gangsterami w modnych klubach Warszawki.

          >I nie pieprz, że lekarze nie biorą łapówek, bo w to nie uwierzy nawet moja
          > bogobojna, 75-cio letnia babunia.

          Ergo:Murmyle do prokuratury-tez jest lekarzem (znaczy:bierze)
          A poziom wypowiedzi na poziomie "pieprzenia" automatycznie uniemozliwia mi
          dyskusje z toba.
          • Gość: Pacjent Re: pacjentowi zbiorczo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 03:31
            Żegnaj, i tak właściwie nie znajdziemy wspólnej płaszczyzny - bujasz w obłokach
            (piekła).
    • Gość: Anna Maria Jopeck Re: Dr Wojnar kontratakuje czyli DIL w akcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 04:29
      Jan Maria Rokita powiedział w poniedziałek:

      "Błędem było przekazanie w ręce sędziów samorządu sędziowskiego. Powoduje to
      niezdolność do oczyszczenia się tego środowiska i brak dyscypliny pracy. Trzeba
      wprowadzić zewnętrzny system oceny pracy sędziego."

      Czy nie mamy tutaj podobnej sytuacji? Ale lekarzy to nawet Diabeł Rokita nie
      ruszy, ta mafia jest silniejsza niż jakakolwiek inna (może za wyjątkiem Kościoła
      Powszechnego).
    • Gość: Koniec Eldorado Re: Dr Wojnar kontratakuje czyli DIL w akcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 12:28
      Popieram działania lek. red. M. - trzeba nareszcie zabrać się za tę wielmożną
      sitwę, która działa na zasadach cechu szewców z 17 wieku.
    • Gość: Pacjent Re: Dr Wojnar kontratakuje czyli DIL w akcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 15:43
      Czy są jakieś wieści z DIL? Czy dr Wojnar nadal jest na stołku?
    • Gość: Pacjentka POZ Definicja łapówki w/g niejakiego Patryka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 22:08
      > Ciekawi mnie definicja łapówki. Czy jak chirurgowi z kliniki daję gotówkę
      > (której on wcześniej nie żądał) po udanej operacji ( w wysokości, która
      > jest "zalecana", czyli powszechnie na oddziale znana) to jest to łapówka, czy
      > nie?

      PATRYK>> To nie jest łapówką.
      • Gość: Patryk Re: Definicja łapówki w/g niejakiego Patryka IP: *.oc.oc.cox.net 12.01.05, 01:37
        Gość portalu: Pacjentka POZ napisał(a):

        > > Ciekawi mnie definicja łapówki. Czy jak chirurgowi z kliniki daję gotówkę
        > > (której on wcześniej nie żądał) po udanej operacji ( w wysokości, która
        > > jest "zalecana", czyli powszechnie na oddziale znana) to jest to łapówka,
        > czy
        > > nie?
        >
        > PATRYK>> To nie jest łapówką.

        Oczywiście,że nie jest.Natomiast wielu pacjentów "łapówką" nazywa nawet kwiaty
        wręczone DOBROWOLNIE i PO fakcie.Pojęcie "łapówka" w stosunku do lekarzy i
        pielęgniarek w Polsce jest nadinterpretowane i nadużywane.Prawdziwych łapówek
        (według badań-93% lekarzy w Polsce NIE bierze łapówek) i prawdziwych łapówkarzy
        jest mało,choć prawda jest ,że skupiają sie w newralgicznych punktach systemu
        opieki zdrowotnej (np.deficytowe zabiegi i procedury) i zajmują wysokie pozycje
        zawodowe. W tak sztywnej hierarchii zawodowej w Polsce ci ludzie zawsze będą
        "nie do ruszenia".
        • Gość: Pacjent Re: Definicja łapówki w/g niejakiego Patryka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 03:25
          "według badań-93% lekarzy w Polsce NIE bierze łapówek" - to zapewne są badania
          robione przez prezydium izby lekarskiej na członkach izby lekarskiej.

          Podobne w jakości badania były prowadzone w sejmie na posłach, gdzie zaufanie do
          polityków było też o 300% większe niż u reszty społeczeństwa.

          Patryk, gdzie ty masz honor? W dupie?
      • Gość: maciek Re: Definicja łapówki IP: 212.160.147.* 12.01.05, 10:58
        Gość portalu: Pacjentka POZ napisał(a):
        To nie jest łapówką.

        a ja bym nie był taki pewien. Najłatwiej powiedzieć, że jeśli ktoś zapłacił po
        operacji, to zrobił to dobrowolnie. Możnaby zażartować, że jeśli ktoś zapłacił
        kelnerowi po posiłku, to też dobrowolnie. A poważnie, jeśli jest tak,
        że "ogólnie wiadomo", że za operację trzeba zapłacić, to pacjent czuje się
        związany niepisaną umową, wynikającą właśnie z ogólnie przyjętego zwyczaju.
        Poczucie, że po zabiegu trzeba lekarzowi dodatkowo zapłacić (bo przecież raz
        już zapłaciliśmy w formie podatku) może powodować obawy, że kiedy następnym
        razem będziemy potrzebować pomocy, nie zostanie nam ona należycie udzielona.
        Ja uważam, że wdzięczność można wyrazić wręczając prezent, nigdy pieniadze.
        Jeśli to mają być pieniądze, to przynajmniej niech będą opodatkowane.
        pozdrawiam
    • Gość: Doktor Re: Dr Wojnar kontratakuje czyli DIL w akcji IP: *.wlb.vectranet.pl / 195.116.150.* 11.01.05, 22:37
      Policja ujawnia swoich nieuczciwych funkcjonariuszy, pozbywa się ich, stawia
      przed sądem i to jest prawe ,etyczne i moralne.To o jakim braku etyki mówi dr
      Wojnar. Czy aby nie czas na oczyszczenie środowiska lekarskiego z osób których
      postępowanie rzuca cień na pozostałych. A może w rozumieniu szefa DIL-u uczciwy
      to tylko ten, który nie dał się jeszcze złapać. Jakim prawem ocenia Pan Wojnar
      etykę osoby, która odważyła się pisać prawdę o swoim środowisku. Cenzura?
      Własna, jedynie słuszna prawda?!To już było! Gdy zarzuty się potwierdzą,
      zapadną wyroki to może należałoby z godnością odejść i przemyśleć sens
      istnienia Izby.
      • pellet Re: Dr Wojnar kontratakuje czyli DIL w akcji 12.01.05, 11:16
        A jest jakiś sens istnienia Izby ??? Przecież to pasożyt ignorowany przez
        decydentów, a jedyny bonus należenia do niej to kiepska gazetka dostarczana co
        m-c, czy ktoś chce ,czy nie...

        Komu Izba Lekarska pomogła w jakiejś sprawie - napiszcie proszę.Bo mnie się
        kojarzy tylko z obowiązkową składką.

        Popatrzcie na korporacje prawnicze , te to potrafią zadbać o swoich !
        Ale Izba Lekarska ?! Skoro nie mogą nic zrobić, to po co ich opłacać...
        • Gość: Ciekawska Re: Dr Wojnar kontratakuje czyli DIL w akcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 13:41
          A ile trzeba tym pasożytom płacić miesięcznie, tak z ciekawości?
    • Gość: teżpacjent Re: Dr Wojnar kontratakuje czyli DIL w akcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 13:58
      Zacni lekarze na listopadowej Ogólnopolskiej Konferencji Okrągłego Stołu: "Korupcja i transparentność w służbie zdrowia" ustalili
      ostatecznie, że "chory ma prawo do wyrażenia wdzięczności po zakończeniu leczenia, a przyjęcie jej nie jest korupcją i nie powinno
      być w tej kategorii rozpatrywane" (Medium 2005,1). I teraz wystarczy zadbać, aby "płatność" została dokonana po wykonaniu usługi
      (to nic nowego, taka jest powszechna praktyka) i teraz " Oni mogą Panu Majstrowi skoczyć tam gdzie Pan może Pana Majstra w dupę
      pocałować" .

      Wężykiem Jasiu, wężykiem.
      • Gość: Antek SOS Re: Dr Wojnar kontratakuje czyli DIL w akcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 14:01
        No fakt, lepiej po usłudze, bo branie łapówki od pacjenta, który umarł, jest
        nieetyczne.
        • Gość: pacjent łapówki etyczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 14:07
          Znam przypadek zgonu wkrótce po zabiegu. Ale rodzina zdążyła z "wyrazami wdzięczności" przed śmiercią i było etycznie.
          • janek.p A ja znam przypadek ze pacjent zmarl a rodzina 12.01.05, 17:57
            a rodzina i tak przyniosla (po zgonie pacjenta) dowod wdziecznosci za opieke,
            bo potrafila docenic zaangazowanie lekarza. I nie ma w tym nic zlego.
            • Gość: Patryk Re: A ja znam przypadek ze ... IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 12.01.05, 18:22
            • Gość: Patryk Re: A ja znam przypadek ze ... IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 12.01.05, 18:27
              ...pacjenci niczego nie przynosza ani przed ani po,lekarz zarabia piec srednich
              krajowych i wszyscy sa zadowoleni.
              Jeszcze pare przykladow na normalnosc ?
              • Gość: pacjent Re: A ja znam przypadek ze ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 19:50
                A czy ktoś zna rzeczywisty przypadek, jakiś szpital? oddział w szpitalu? klinikę? gdzie nikt nie przyjmuje korzyści materialnych?(pieniędzy, bo kwiaty owszem). Ja znam jedno takie miejsce we Wrocławiu, ale boję się, że gdybym ujawnił wyrządziłbym tym biedakom chyba niedźwiedzią przysługę.
                • Gość: macie ja też znam przypadek ze ... IP: 212.160.147.* 13.01.05, 08:50
                  ja też znam taki oddział, tyle, że nigdy nie można być pewnym, czy naprawdę
                  nikt nie wymusza od pacjentów pieniędzy, przecież to chyba nie są sprawy ujęte
                  w regulaminie szpitala czy oddziału, a kwestia indywidualnego podejścia lekarza
                  i cichego przyzwolenia szefa
              • pellet Re: A ja znam przypadek ze ... 13.01.05, 13:37
                Też znam takie przykłady, ale jeszcze z czasów DRKCH, bo za NFZ to jest już
                tylko dziadowanie...
                I pomyśleć - było już prawie normalnie, Kasy Chorych funkcjonowały, były
                pieniądze na leczenie i na wypłaty, lekarze powoli rezygnowali z pracy nad
                siły, ponieważ zarobki były satysfakcjonujące(nie wszędzie oczywiście)
                koncentrowali się na jednym miejscu zatrudnienia. I pacjent był zadowolony i
                Biały Personel też.
                Więc pytam po raz kolejny - DLACZEGO NIKT NIE POCIĄGNIE DO ODPOWIEDZIALNOŚCI
                TWÓRCÓW OBECNEGO BAŁAGANU, CZYLI EXMINISTRA łAPIŃSKIEGO I JEGO KOLESI.
                I chociaż znam odpowiedź na to pytanie, i wiem,że czekamy do czerwcowych
                wyborów, to krew mnie cały czas zalewa, bo przez te pół roku zepsują coś
                jeszcze...
                • Gość: Patryk Re: A ja znam przypadek ze ... IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 13.01.05, 22:51
                  pellet napisał:

                  > Też znam takie przykłady, ale jeszcze z czasów DRKCH, bo za NFZ to jest już
                  > tylko dziadowanie...
                  > I pomyśleć - było już prawie normalnie, Kasy Chorych funkcjonowały, były
                  > pieniądze na leczenie i na wypłaty,

                  Proces zadluzania sie musi troche trwac,zanim zabraknie na wyplaty

                  lekarze powoli rezygnowali z pracy nad
                  > siły, ponieważ zarobki były satysfakcjonujące(nie wszędzie oczywiście)

                  Hmm...ze co???Jakies straszne bajki wypisujesz.

                  > koncentrowali się na jednym miejscu zatrudnienia.

                  Pewnie dlatego,ze DRKCh zabraniala wymagala administracyjnie zatrudnienia na
                  jednym (i jedynym) pelnym etacie.


                  > I pacjent był zadowolony i Biały Personel też.

                  Przepraszam,co daje ci prawo opiniowac za pracownikow ochrony
                  zdrowia.Mniemam,ze nie masz z nimi nic wspolnego.

                  I z pozycji kontraktobiorcy i lekarza (w owym czasie) mowie :piszesz bzdury i
                  bajki.Nepotyzm,kolesiostwo,brak kompetencji byly w DRKCh spotykane na kazdym
                  kroku.Plus przestepstwa i naduzycia przy zawieraniu kontraktow.
                  Na lepsze (po wejsciu NFZ) co prawda tez sie nie zmienilo,ale nie wiem w jakim
                  celu to napisales.

    • Gość: lek mat Re: Dr Wojnar kontratakuje czyli DIL w akcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 00:25
      Dr Wojnar triumfuje, udało się!
      • pellet Re: Dr Wojnar kontratakuje czyli DIL w akcji 13.01.05, 13:22
        A co zostaje na stanowisku ;) ???
        • Gość: Ditran Re: Dr Wojnar kontratakuje czyli DIL w akcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 02:58
          Trzyma się kurczowo stołka, ale może koledzy z Łodzi przywiozą pavulon.
    • Gość: pacjent lekarz nie przyjął "dowodu wdzięczności" IP: 80.121.153.* 14.01.05, 17:05
      To chyba pierwszy wymierny rezultat akcji Murmyły. Współpacjenci nie wierzą
      własnym uszom. To coś na tym oddziale nowego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka