Gość: pacjent
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
30.01.05, 09:36
Tak wygladało termionowe przyjęcie do szpital Marciniaka
1.godz.9.00 proszę czekać nie mam jeszcze terminów(izba przyjęć)
2.godz.10,30 przyjęcie
3.oddział: założenie kartoteki i czekanie na łóżko do 14. W końcu znalazła
się kozetka na korytarzu.
4.wizyta lekarza(przeglądnięcie dokumentacji)
5.noc w miarę spokojna
6.rano pobranie krwi i do domu oczywiście bez wypisu (podamy nastepny
termin,tylko tyle)
Komentarze pozostawie państwu