postmodern
31.05.02, 23:32
Coś jest niesamowitego we Wrocławiu... chyba w innych miastach tak nie ma jak u
nas, że w tramwajach i autobusach można znaleźć bilety już skasowane i w razie
zgodności skasowania skorzystać z nich jeszcze raz (albo nawet kilka razy). Ja
osobiście raczej kupuję dekadówki, ale jak forsy brak to czasami korzystam...
Bywa także tak, że gdy wchodzę do tramwaju młodzi ludzie przekazują mi swój
bilet... i jestem do przodu o 1 PLN. (wiem, że MPK traci na tym, ale... wiecie
jak czasem trudno jest...)