Dodaj do ulubionych

Straż miejska przy szkołach

IP: 194.204.171.* 05.09.01, 10:12
Przeczytałam dziś w GW opinię jednego z czytelników, że przy szkołach zamiast
strażników miejskich powinni stać rodzice i różni społecznicy (bo tak to jest
zorganizowane na całym świecie). Jednocześnie na pierwszej stronie pani
przeprowadzająca dzieci przez ulicę opowiada, jak to ‘niewielu jest
dżentelmenów’ wśród naszych kierowców, i ile musi czekać, aż ktoś pozwoli jej
dzieciaki przepuścić.
Drogi autorze opinii. Jestem matką dość przyzwoicie rozgarniętego
dziesięciolatka, zdyscyplinowanego na tyle, aby nadłożyć drogi i, ominąwszy
zwykłe pasy dla pieszych, przejść ulicę na skrzyżowaniu ze światłami. Nawet tam
jednak nikt nie jest bezpieczny – co rusz usiłują tam człowieka przejechać
kierowcy skręcający pełnym gazem na czerwonym świetle w prawo. I, dosadnie
mówiąc, wali ich, że jakieś dziecko akurat usiłuje sobie na zielonym świetle
pójść do szkoły. A dziecko, straszone matołami od dzieciństwa, stoi nieraz i
drugi cykl świetlny (bo światło jest krótkie i już mruga, a mówiono mu, że na
jezdnię się wtedy nie wchodzi), czekając na wolną drogę.
Dlatego obunóż popieram akcję Straży Miejskiej (która skądinąd chyba tylko w
tej roli tak świetnie sobie radzi). Na szczęście nasi kierowcy bardziej boją
się przejechać na pasach strażnika miejskiego niż rodzica czy społecznika, nie
mówiąc już o dziecku. A co do zwyczajów na całym świecie (przynajmniej tym
zachodnioeuropejskim i północnoamerykańskim) – tam faktycznie panują inne
zwyczaje, i pieszy usiłujący przejść na pasach przez jezdnię jest zauważany, i
nierzadko z uśmiechem przepuszczany, a dzieci są szczególnie pod tym względem
uprzywilejowane. Widać inaczej tam sobie radzą z problemami hormonalnymi itp.,
które wielu naszym kierowcom każą na każdym kroku kompensować sobie swoje
braki głupawą jazdą. A żeby nie wyszło na to, że przemawiam w imieniu
Radykalnej Organizacji Durnych Pieszych to powiem, że oprócz własnych nóg
używam też często samochodu i roweru.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ineza Re: Straż miejska przy szkołach IP: *.system.net.pl 05.09.01, 17:01
      Jako matka zwyrodniałej pary bliźniąt ( płci różnej lat 26 ), nie za bardzo w
      końcu załapałam o co Ci chodzi.
      Masz stać przy przejściu, bo dziecko po rozjechaniu za krótko mruga ?
      Jak pogotowie szybko przyjedzie, może mrugać o wiele dłużej.
      Mam prośbę, Kowalska, napisz streszczenie wywodu, a poprę Cię na 200 %.
      Ineza - ta od ołowianych.
      • Gość: kowalska Re: Straż miejska przy szkołach IP: 194.204.171.* 05.09.01, 17:45
        pierwsze pol pierwszego zdania trzeciego akapitu; wyjasnienie pojecia ''akapit''
        w slowniku polszczyzny
        za poparcie z gory dziekuje
    • Gość: terka Re: Straż miejska przy szkołach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.09.01, 20:51
      Jestem piesza (jak wszyscy), jeżdżę rowerem (jak mniejszość), jeżdżę samochodem
      (jak większość). Po drodze do pracy mijam 4 (słownie: cztery) szkoły. Zwalniam
      (jak wszyscy) i widzę strażników (strażniczki) miejskich. Jakiś strasznych
      sytuacji nie widziałam. Więc o co chodzi?
      • efka Re: Straż miejska przy szkołach 05.09.01, 23:40
        A ja strażników miejskich zaprosiłabym na podwórka sąsiadujące ze szkołami -
        różnych typów. Mam w okolicy podstawówkę z gimnazjum i ogólniaki, w tym jedno
        tzw. renomowane /Jemiołowa, Grochowa, Krucza, Skwierzyńska/. Te spłoszone
        pacholęta od Kowalskiej, na przerwach urządzają sobie na podwórkach palarnie
        z "odpluwalnią", a po lekcjach, dla nabrania mocy i stanu cool wzmacniają się
        marychą. Znam ten zapach, bom z pokolenia kwiatowego. Może raczej tam posłać
        strażników niż do walki z koperkowo-pietruszkowo mafią?
        • roberto65 Re: Straż miejska przy szkołach 07.09.01, 19:34
          Jak w poniedziałek rano (3 września) wyjężdząłem do stolicy, to przy jednej z
          mijanych szkół podstawowych przy przejściu dla pieszych stało sobie 2
          strazników miejskich i dwóch policjantów... Dzieci naprawdę mogły się czuć
          bezpiecznie. Tylko się zastanawiam, czy nie wystarczyło w tym mkiejscu postawić
          jednego policjanta i jednego strażnika...w zupełności by chyba to wystarczyło.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka