Gość: bonczek
IP: *.dhl.com / 10.85.101.*
16.07.02, 11:41
minęły pierwsze bóle pomeczowe i powoli odzyskuję swiadomośc.Zrazu myśli w głowie mej kłębić się zaczęły by
cios za ciosem wymierzać/bez względu na kierunek/Proponuję na spokojnie zmierzyć się z ekipą GW w tak
zwaną koszykówkę.Dla wyjaśnienia mam na mysli wrzucanie pomarańczowej piłeczki do dwu przeciwległych
wyskokozawieszoanych dziurawych koszyczków...co ty na to trenerze wszechczasów?
post-strofionka
bonk