Dodaj do ulubionych

Wartownik vs. trzylatek potrzebujacy pomocy

IP: 209.3.144.* 17.07.02, 21:11
jednemu z moich szkrabow (wtajemniczonym powiem, ze chodzi o szymka) wpadl do oka owad. po udzieleniu szybkiej domowej pierwszej pomocy zostal zaladowany do samochodu i dowieziony w okolice ostrego dyzuru okulistycznego pelnionego w szpitalu wojskowym przy ul. weigla (d. czerskiej). czemu w okolice? ano dlatego, ze pan na wartowni stwierdzil, ze wjechac na teren szpitala z ryczacym i wijacym sie z bolu trzylatkiem nie mozna. nawet na ostry dyzur. musialem zatem poszukac miejsca na parkingu, przebiec z dzieciakiem na rekach jakies czterysta metrow dzielace miejsce postoju auta od wejscia do budynku, przejsc pol szpitala i w koncu wdrapac sie na trzecie pietro, bo winda owszem jest. ale dla tych co posiadaja kluczyk. o ile sama pielgrzymke po budynku moge scierpiec (na marginesie tylko dodam, ze kaplica jest zaledwie 50 metrow od wejscia i to na parterze), to na samo wspomnienie wartownika, ktory z mina pana i wladcy gestem nakazuje wycofanie sie spod szlabanu szlag mnie trafia. na szczescie w gabinecie bylismy na czas. tylko lekarka dyzurna stwierdzila, ze jeszcze 10-15 minut, a dziecku nalezaloby podac narkoze, na stole usunac obce cialo z oka i zatrzymac w szpitalu na 48 godzin...
Obserwuj wątek
    • Gość: Leon Re: Wartownik vs. trzylatek potrzebujacy pomocy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.07.02, 21:18
      Czesc cyfer,
      ja zadusilbym pie#%$ wartownika golymi rekami a dopiero potem zastanawialbym
      sie nad konsekwencjami, sorki, najpierw zaprowadzilbym dziecko do lekarza.
      A swoja droga tak generalnie wyglada u nas pogotowie. Jak nie przyjdziesz z
      siekiera w glowie to jestes symulant.
      Smutne ale prawdziwe. Pozdrowienia dla ciebie i synka.
      Leon
      • mastat Re: Wartownik vs. trzylatek potrzebujacy pomocy 17.07.02, 21:21
        Oto Polska właśnie. Wartownika bym chyba zabił, przecież to się w pale nie
        mieści jak można tak postępować!! Czy ten koleś nie wyobrażał sobie jak to sie
        mogło skończyć??? Mam nadzieję, że Szymek juz sie dobrze czuje. Pozdrowienia
        dla Was obu.
        • Gość: cyfer podziekowania i drobne uzupelnienie IP: 209.3.144.* 17.07.02, 21:24
          dzieki za slowa otuchy. szymek juz spi i ma sie dobrze. a wracajac do tematu wjazdu na teren szpitala wojskowego: od lekarki dowiedzialem sie, ze wjechac moga wylacznie karetki oraz...samochody dyrekcji tudziez innych osob posiadajacych przepustki.
          • mastat Re: podziekowania i drobne uzupelnienie 17.07.02, 21:29
            Tiaaa...Może jeszcze wpuszczają tylko w krawatach? Paranoja...
          • Gość: ktoś Re: podziekowania i drobne uzupelnienie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.07.02, 22:54
            Gość portalu: cyfer napisał(a):

            > a wracajac do tematu wjazdu na teren szpitala wojskowego: od lekarki
            > dowiedzialem sie, ze wjechac moga wylacznie karetki oraz...samochody dyrekcji
            > tudziez innych osob posiadajacych przepustki.

            ... otóż nie zawsze tak jest, miałem okazje być (i leżeć) w tym szpitalu dwa
            razy tego roku(złamana noga, a następnie wyrostek) i za każdym razem wjezdżałem
            na teren furą bez przepustki; widocznie trafiłeś na pajaca, a nie strażnika.
            Tak się niestety zdarza w naszym kraju :(
            W każdym bądź razie pozdrowionka dla malucha i niech brzdąc uważa na
            niezidentyfikowane latające obce ciała.

            pzdr&nara
    • Gość: mr_pope Re: Wartownik vs. trzylatek potrzebujacy pomocy IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.07.02, 00:46
      No widocznie wartownik tak naprawdę był dyrektorem, szpital tak naprawdę był
      tajnym centrum badawczym, a kaplica to tak naprawdę hangar dla statków
      kosmicznych...
      Pozdrofionka
      • Gość: feran Re: Wartownik vs. trzylatek potrzebujacy pomocy IP: *.txucom.net 18.07.02, 01:27
        Pozdrowienia dla Szymka.(Powiedz mu,ze od starego wujka z forum.)

        Chcialbym by redakcja wydrukowala te posty .

        Chcialbym by Dowodca?Dyrektor Szpitala to przeczytal.Chcialbym aby te posty
        wywieszono dla pracownikow?oficerow tego szpitala.

        Chcialbym by dowiedzieli sie co o nich,o ich stylu pracy mysla ich
        klienci,pcjenci,wspolmieszkancy.

        Wartownik jak wartownik;wszyscy tacy sami.W pracy szpitala nie mozna zostawiac
        wartownikowi przywileju by reagal wedlug wlasnej oceny sytuacji/po uwazaniu.
        To dowodca ustala styl pracy.

        Ktokolwiek jest dowodca to nedznie pracuje.

    • Gość: Ola Re: Wartownik vs. trzylatek potrzebujacy pomocy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.07.02, 01:37
      Pozdrowienia dla Szymka i dla ciebie. Jestes wspanialym tata i uratowales
      dzieciaka. To naprawde glupie, jesli nie wpuszcza sie samochodow z chorym na
      teren szpitala, ktory swiadczy w tym dniu uslugi dla ludnosci. Zupelnie
      niezrozumiale. Dobrze, ze mu tam pomogli. Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka