Dodaj do ulubionych

Go!Go! Pośle Ołdakowski - czyli obłudy polskiej cd

IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 30.07.02, 10:28
Jest taki poseł co się Ołdakowskim zowie>reprezentant rasnącej w siłe Samoobrony a więc najbardziej zywotnej
i przaśno-rumianej reprezentacji częsci narodu Polskiego w Sejmie III RP.I cóz zbroił ów poseł z krwi polskiej j i
potu dziadów co na tej ziemi walczyli o niepodległość zrodzony.Ano zrobił cos skandalicznego jak na posła
przystało.Wziął się chłop i ochlał.I nie było by nic w tym szczególnego albowiem co poniektórzy posłowie po
trzeźwemu gorzej wyglądają i gadają niz upity Ołdakowski lecz ten ostatni zrobił coś co wykracza po za arkany
przyjętej polskiej"kultury politycznej" (sic!!).Chłop się zapomniał i zaczął podrywac panienki !!Toż to skandal w
rzeczy samej by reprezentant narodu w sejmie RP za babami się oglądał i to jeszcze studentkami!!!! Fuj!!! Jak mógł?
Nie dośc tego świadom porażki jaką odniósł w sejmowej restauracji w walce z młódkami udał się za własne
pieniadze samotnie do jednego z warszawskich pożal się boże klubów go, go!
Prawda że skandal? Media nie zostawiły na gościu suchej nitki, począwszy od tv na gazetach skończywszy.
A mnie sie wydaje że tak naprawdę jako jeden z niewielu w tym cyrku zachował się chłop naturalnie, bez
zakrapianych polską obłudą zahamowań.Pewnie że mógł wziąść się za czytanie np staffa czy miłosza delektując
się spacerem w towarzystwie pań z klubu poselskiego po łazienkach.Mógł pójść na mszę lub brać udział jako
gośc zaproszony na jakimś ekskluzywnym raucie na jednej z bocznic z okazji wysypywania zboża z wagonów
w ramach letniej akcji promocyjnej Leppera.Mógł zrobić wszystko tylko nie to - tego jak widac naszym posłom nie
wolno.Pytam się czy to ich przerasta czy nas - patrzenie na to w sposób normalny?
Dla mnie gośc jest w porządku jesli o własne potrzeby i zachowania chodzi - był eko czyli naturalny.

bonk
Obserwuj wątek
    • Gość: oki Re: Go!Go! Pośle Ołdakowski - czyli obłudy polski IP: *.koof.com.pl 30.07.02, 11:26
      tu jest pies pogrzebany- za WLASNE pieniadze do klubu Go-GO. dal zly przyklad!!
      to po co zostawal poslem??
      a powazniej, to jakby nie patrzec byl nachlany w miejscu pracy..
      • Gość: bonczek e...tam IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 30.07.02, 11:29
        a od kiedy to hotel sejmowy i restauracja jest miejscem pracy?Zawsze myślałem, że to sala posiedzeń lub sale komisji
        sejmowych.
        A co do pieniędzy to co kogo interesuje gdzie zawodnik bywa po robocie?
        jego kasa - jego potrzeby-jego go go !
        bonk
        • Gość: oki Re: e...tam IP: *.koof.com.pl 30.07.02, 11:37
          nie napisales, ze bylo to po to godzinach pracy. jesli tak to faktycznie nikomu
          nic do tego.
        • Gość: Yurek Re: e...tam IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.07.02, 13:25
          Gość portalu: bonczek napisał(a):

          > a od kiedy to hotel sejmowy i restauracja jest miejscem pracy?Zawsze
          myślałem,
          > że to sala posiedzeń lub sale komisji sejmowych.

          Jeśli się nie mylę, to restauracja sejmowa jest na terenie Sejmu.

          > A co do pieniędzy to co kogo interesuje gdzie zawodnik bywa po robocie?
          > jego kasa - jego potrzeby-jego go go !
          > bonk

          Jego potrzeby, jego GoGo - ale czy kasa tak tylko i wyłącznie jego? Płacimy na
          nich podatki.
          Pozdstawowym problemem może być raczej to, czy osobie bądź co bądź publicznej
          wypada robic pewne rzeczy, i nie myslę tu wyłącznie o GoGo, ale o częśtych
          KPINACH z prawa, z TEORETYCZNIE równego traktowania obywateli? Nikt nikogo nie
          zmusza do bycia posłem, jeśli sie na to decydujesz, jednocześnie zgadzasz się
          być pod obserwacją i obstrzałem mediów.
          Spróbuj Ty zniszczyć komus jego własność, ciekawe czy będzie to bezkarne???
          Zdecydowanie nie.

          A tak przy okazji - jeśli chodzi o samoobronę, to nie wiem czy zwróciliście
          uwagę, na tłumaczenie mec. Dzido (przedstawiciela władzy ustawodawczej bądź co
          bądź, oraz prawnika), który tłumaczył, że kserowanie przepustki nie jest
          przestępstwem? Owszem samo kserowanie nie, ale nie chodziło w procesie posłanki
          Hojarskiej o samo kserowanie, ale o wWYKORZYSTYWANIE skserowanej przepustki!!!
          Wolno byc może skserować dolary, ale posługiwanie się jest przestępstwem.
          • Gość: bonk Re: e...tam IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 30.07.02, 13:42
            Gość portalu: Yurek napisał(a):

            >
            > Jeśli się nie mylę, to restauracja sejmowa jest na terenie Sejmu.
            ja np jadam czasami w restauracji na okeciu gdzie pracuje a i alkohol pije choc to po pracy - jedno z drugim nie ma nic
            wspolnego
            > >
            > Jego potrzeby, jego GoGo - ale czy kasa tak tylko i wyłącznie jego? Płacimy na
            > nich podatki.

            podatki płacę na lekarzy, ksiezy, rolnikow,nauczycieli, naukowcow itd a wcale nie wyliczam co robia z tymi pieniedzmi
            > Pozdstawowym problemem może być raczej to, czy osobie bądź co bądź publicznej
            > wypada robic pewne rzeczy, i nie myslę tu wyłącznie o GoGo, ale o częśtych
            > KPINACH z prawa, z TEORETYCZNIE równego traktowania obywateli? Nikt nikogo nie
            > zmusza do bycia posłem, jeśli sie na to decydujesz, jednocześnie zgadzasz się
            > być pod obserwacją i obstrzałem mediów.
            > Spróbuj Ty zniszczyć komus jego własność, ciekawe czy będzie to bezkarne???
            > Zdecydowanie nie.
            nie za bardzo wiem co to ma do rzeczy.Człowiek ten ani prawa nie złamał, ani nie napaskudził po sobie , nikogo nie
            skrzywdził.Sam fakt jeynie ze podrywał dziewczyny i poszedł do klubu go go wywolal wzburzenie mediów

            wszystko bym zrozumialgdyby np przelecial taką panienkę albo odwalił striptis w lokalu ale tak naprawde nic zlego nie
            zrobił chyba ze tego typu zachowania i ty uwazasz za obsceniczne i obrazoburcze...

            pozdrawiam
            bonk
            • Gość: Yurek Re: e...tam IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.07.02, 13:45
              Nie myślałem o tym konkretnym przypadku, ale szerzej o zachowaniu posłów.
              • Gość: bonk Re: e...tam IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 30.07.02, 13:51
                stąd jak zapewne zauważyłeś użyłem słowa "cyrk" bo z czasem wychodzą machloje , złodziejstwo ale o tym nikt
                zrazu nie pisze tylko o gościu co do klubu polazł...
                pozdrawiam
                • Gość: Yurek Re: e...tam IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.07.02, 13:57
                  Dokładnie!
                  Dlaczego nikt nie piętnuje łamania prawa i innych poważnych potknięć polityków??
                  Jeśli już to dzieje się zbyt rzadko!
    • Gość: mr_pope Re: Go!Go! Pośle Ołdakowski - czyli obłudy polski IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 20:28
      Naturalny, bo się schlał i poszedł do klubu go-go? Hmm...w takim razie ja
      jestem jakimś mutantem, bo nie dość, że nie chodzę do tego rodzaju przybytków,
      to jeszcze nie piję alkoholu. A może stan upojenia alkoholowego jest naturalny
      dla posła? W takim razie chwalmy tych, którzy chleją na umór, pozostałych trza
      zganić za trzeźwość. Może do diety dołożyć ćwiartkę? Wtedy będziemy bliżej
      naturalnego stanu rzeczy.
      Co do faktu, że media nie zostawiły suchej nitki: i dobrze. Bardzo dobrze.
      Podobne afery wybuchają gdy sędzia nie zapnie pasa jadąc samochodem czy da
      klapsa dziecku w czasie katechezy. Pewne zachowania osób publicznych trzeba
      ganić. Poseł jest zawodem będącym na świeczniku, utrzymującym się z pieniędzy
      publicznych. Jego zachowanie świadczy nie tylko o kulturze samego posła/nki ale
      też o innych posłach (coś jak zachowanie dzieci świadczy o rodzicach).
      A fakt, że był "po pracy" nie ma tu nic do rzeczy. Poseł jest osobą publiczną
      nie tylko w parlamencie czy podczas spotkania z wyborcami, ale także poza
      Sejmem. Tym bardziej, że "po pracy" ulgi, immunitet i szereg innych praw mu
      przysługuje. A jakie ma obowiązki? Czy to takie trudne zachować się z kulturą?
      • Gość: bonk Re: Go!Go! Pośle Ołdakowski - czyli obłudy polski IP: *.pl 30.07.02, 20:38
        Gość portalu: mr_pope napisał(a):

        > Naturalny, bo się schlał i poszedł do klubu go-go? \

        napisałem że zachowanie było naturalne to raz dwa że po za praca a trzy ze za swoja kase .Wnioskując z twojej
        wypowiedzi ma siedziec 24 g na dobe na sali obrad a jedyna uciecha jaką może mieć to przeglądanie dzienników
        ustaw ..
        A dlaczego immunitet ma zabraniać picia alkoholu albo tzw "dupczenia" to co w posłach mamy mutantów widzieć
        czy ludzi normalnych?
        Nie jestem w stanie pogodzic się z sytuacją że człowiek robiący takie rzeczy jest potepiany.
        Za moje czyli publiczne pieniądze zyje budżetówka ale im się jakoś nie wypomina choc i oni są naszymi
        reprezentantami np przed młodzieżą jesli chodzi o nauczycieli

        bonk
        • Gość: mr_pope Re: Go!Go! Pośle Ołdakowski - czyli obłudy polski IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 21:57
          Tak, jeśli jest posłem, to powinien siedzieć 24 godziny na sali, żeby nie
          dopuścić do takich nonsensów jak obecność 100 posłów w czasie ważnych
          sprawozdań.
          I jego zachowanie przynosi ujmę nie tylko jemu, ale wszystkim posłom.
          Jeśli twierdzisz, że to naturalny sposób rozrywki, to może tzw. "łysi" też w
          naturalny sposób się zabawiają? W dzień robota np: na budowie, a po nocach
          legalny wpierdol przypadkowym przechodniom...a co...naturalnie, więc się ganić
          nie powinno.
    • Gość: bollo Re: Go!Go! Pośle Ołdakowski - czyli obłudy polski IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 23:52
      Bonku
      Samoobrona to chyba jedyna formacja w naszym pieknym kraju , ktora klerowi nie
      wchodzi w DUPE.
      Dla twoich adwersarzy najlepiej by bylo jak by posel z posiedznia zasuwal do
      kosciola wyspowiadac sie i dostac nowe instrukcje.
      Talibanczycy taki posel to normalny czlowiek do domu daleko a jemu tez sie chce
      zabawic.
      I co w tym zdroznego?
      Popatrzcie na swoich idolii w czarnych kieckach ktorych pelno w burdelach.
      Co jest bardziej obludne!!!!!!!!
      W slubowaniu poselskim nie ma nic o wstrzemiezliwosci
      A u kaplanow!!!!!!!
      A tak poza tym sejm jest normalnym zakladem pracy.
      Facet postanowil zarobvionea kase zostawic w klubie.
      I przynajmiej sie z tym nie kryje.
      • Gość: bonczek Oświadczenie! IP: *.pl 31.07.02, 00:11
        w związku z przerażającym brakiem zrozumienia mojego wątku oświadczam iz głeboko mam w dupie jak
        i gdzie zachowuje się poseł RP byleby swoje obowiązki na sali posiedzeń i komisji oraz w biurze
        poselskim spełniał nalezycie.Może byc dziwkarzerm,pijakiem, homoseksualistą a nawet kosmitą mnie to
        wali jakim jest człowiekiem po za obowiązkami
        I pije zdrowie posłów którzy w taki sposób lecza nas Polaczków z tej zaściankowej obłudy!!!

        bonk
        • Gość: Kris Re: Oświadczenie! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.07.02, 10:53
          Czyli, że może być też np. dealerem narkotyków lub złodziejem samochodów, ale
          tylko po pracy. W pracy będzie przykładny ;)
          • bonczek_hydroforgroup Re: Oświadczenie! 31.07.02, 11:01
            Gość portalu: Kris napisał(a):

            > Czyli, że może być też np. dealerem narkotyków lub złodziejem samochodów, ale
            > tylko po pracy. W pracy będzie przykładny ;)

            kolega chyba nie zrozumiał przesłania mojego wątku - w żadnyej z odpowiedzi nie wymieniłem jakiejkolwiek
            czynnosc wykonywanej przez posła a i naruszającej obowiązujące prawo więc twoja riposta jest bez sensu
            pijaństwo, homoseksualizm, wizty w klubach go go oraz potrzeby seksualne realizowane za obopólną zgodą
            jeszcze nie sa karane w polsce...

            pozdrawiam
          • Gość: duzY czyli poseł dealer jest be, ale IP: *.dtvk.tpnet.pl 31.07.02, 11:03
            stolarz, slusarz (etc.) jako dealer jest cacy?
            Od tego jest policja.
        • Gość: mr_pope Re: Oświadczenie! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 31.07.02, 13:22
          Poseł X chodzi na wszystkie posiedzenia komisji, do których należy. Poseł X
          bierze udział we wszystkich sesjach Sejmu. Poseł X bierze aktywny udział w
          procesie legislacyjnym. Poseł X jest zawsze uśmiechnięty i chętnie pomaga
          ludziom, którzy przychodzą do jego biura poselskiego. Poseł X chętnie w
          trakcie "pracy" krytykuje przemoc w telewizji, chętnie mówi o roli rodziny w
          wychowaniu, chętnie wypomina zdziczenie młodzieży.
          Poseł X po pracy przychodzi do domu i bije żonę, bo nie dostał obiadu. Poseł X
          wychodzi na miasto i upija się do nieprzytomności. Poseł X w sposób chamski
          odzywa się do mijających go ludzi. Poseł X spożywa alkohol z 17letnimi żulami w
          miejscowym parku.
          Ale co nas obchodzi, co poseł robi poza miejscem pracy.
          • Gość: duzY Poniosła Cię fantazja. IP: *.dtvk.tpnet.pl 31.07.02, 14:20
            Z tego co Bonczek pisał on nic takiego nie robił.
            • Gość: mr_pope Re: Poniosła Cię fantazja. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 31.07.02, 16:26
              Z tego co napisałem nie wynika, że mówimy o tym samym pośle
              • Gość: duzY Wiem, ale dajesz to jako kontrprzykład. IP: *.dtvk.tpnet.pl 31.07.02, 16:41
                Nieładnie.
      • Gość: mr_pope Re: Go!Go! Pośle Ołdakowski - czyli obłudy polski IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 31.07.02, 13:11
        Zarobioną kasę postanowił zostawić w klubie...taaaak, cudownie. Czyli gdyby
        kupił sobie trawkę, za swoje "zarobione" pieniądze, też wszystko byłoby ok, bo
        się z tym nie kryje no i oczywiście nie ćpał jako poseł a osoba prywatna, tyle,
        że publicznie???
        Nie mam nic przeciwko temu, aby poseł robił sobie na co ma ochotę, ale jako
        osoba posiadająca jakiekolwiek prawa, nie widzę przeszkód w tym, żeby go
        krytykować. Tak samo krytykuję księży za bicie dzieci na lekcjach, tak samo
        krytykuję narąbanych w czasie zajęć nauczycieli i tak dalej.
        Posła chroni immunitet zawsze i wszędzie, także poza "godzinami pracy".
        Dlaczego więc etyka poselska ma go obowiązywać wyłącznie w Sejmie i biurze
        poselskim?
        Dlaczego argumentem za obroną posła jest "nie czepiam się lekarzy, nauczycieli,
        więc posła też nie będę"? Żadna sfera budżetówki nie jest tak na świeczniku jak
        posłowie i żadna z nich nie ma takiego wpływu na państwo jak oni (no oczywiście
        mogą zrobić strajk).
        Dlaczego nie mogę krytykować posła za pijaństwo? Pijaństwo jest moim zdaniem
        naganne (nie samo spożywanie alkoholu) i tłumaczenie, że zrobił to poza pracą
        jest bez sensu.
        Idąc tą drogą, jaką przedstawił szanowny bonczek, można stwierdzić, że co nas
        obchodzą "czyny naganne moralnie" jeśli są poza pracą? Co nas obchodzi czy
        ksiądz w kościele mówi o miłości a potem kradnie? A może w ogóle nikogo nie
        krytykować i udawać, że jest cacy?
        Poseł, podobnie jak sędzia czy prokurator, czy policjant, powinien dbać o
        wizerunek zawsze i wszędzie. Jak dla mnie, stracił na wizerunku.
        Pozdrawiam serdecznie wszystkich (także obrońców p. posła).
        "wchodzący klerowi w dupę" mr_pope
        • bonczek_hydroforgroup źle skręciłes, nie ta droga 31.07.02, 13:41
          Gość portalu: mr_pope napisał(a):

          > Zarobioną kasę postanowił zostawić w klubie...taaaak, cudownie. Czyli gdyby
          > kupił sobie trawkę, za swoje "zarobione" pieniądze, też wszystko byłoby ok, bo
          > się z tym nie kryje no i oczywiście nie ćpał jako poseł a osoba prywatna, tyle,
          dalej nie kumasz mojej wypowiedzi.Posiadanie narkotyków jest karalne a więc poseł łamie prawo a to co innego niż
          fakty jakie przytoczyłem>

          > Nie mam nic przeciwko temu, aby poseł robił sobie na co ma ochotę, ale jako
          > osoba posiadająca jakiekolwiek prawa, nie widzę przeszkód w tym, żeby go
          > krytykować. Tak samo krytykuję księży za bicie dzieci na lekcjach, tak samo
          > krytykuję narąbanych w czasie zajęć nauczycieli i tak dalej.

          no włąsnie - bicie dzieci jest przestępstwem podobnie jak wykroczeniem jest przychodzenie do pracy w stanie
          nietrzeźwym bez względu na jej charakter

          > Posła chroni immunitet zawsze i wszędzie, także poza "godzinami pracy".

          a co ma imunitet do faktu ze gość idzie do klubu go go ?
          ja nie mam imunitetu i tez z przyjemnością bym tam poszedł!

          > Dlaczego więc etyka poselska ma go obowiązywać wyłącznie w Sejmie i biurze
          > poselskim?
          rozumiem ze ta sama etyka w/g ciebie wymusza" bardziej godne" zachowania tylko ja sie pytam jakie?

          > Dlaczego argumentem za obroną posła jest "nie czepiam się lekarzy, nauczycieli,
          >
          > więc posła też nie będę"? Żadna sfera budżetówki nie jest tak na świeczniku jak
          >
          > posłowie i żadna z nich nie ma takiego wpływu na państwo jak oni (no oczywiście
          >
          > mogą zrobić strajk).

          kolega w którymś z wątków napisął że poseł żyje za nasze pieniądz- więc ja dopisąłem listę innych zawodó które
          pośrednio opłaacmy
          > Dlaczego nie mogę krytykować posła za pijaństwo? Pijaństwo jest moim zdaniem
          > naganne (nie samo spożywanie alkoholu) i tłumaczenie, że zrobił to poza pracą
          > jest bez sensu.
          oczywiście że możesz krytykować - to twoje wolne prawo ja tylko starałem się w sposób jednoznaczny
          rozgraniczyć pracę posłą a więc to czego od niego wymagam jako wyborca od jego zycia prywatnego /to drugie nic
          a nic mnie nie interesuje jesli jest w zgodzie z prawem a takowy jego nie złamał/Rozumiem również że kolega stroni
          od
          alkoholu nigdy nie podrywał dziewczyn oraz nie jest bywalcem go go klubów lub im podobnych.
          >
          Idąc tą drogą, jaką przedstawił szanowny bonczek, można stwierdzić, że co nas
          > obchodzą "czyny naganne moralnie" jeśli są poza pracą? Co nas obchodzi czy
          > ksiądz w kościele mówi o miłości a potem kradnie? A może w ogóle nikogo nie
          > krytykować i udawać, że jest cacy?
          kolega drogi pomylił bo wciąż kontrargumentuje to kradzieżami , narkotykami a więc czyms nieporównywalnym bo
          łamiącym prawo.Czyny "naganne moralnie" są zrazu różne dla ciebie jak i dla mnie.Osobiscie wolę psła który lata za
          dziwkami, pije alkohol po pracy i bywa w wszelakich przybytkach rozpusty niz posłą który z bogiem w sercu,
          w ciszy i w spokoju gabinetu, w pięknym garniturze i po za mediami okazuje się w efekcje po prostu zwykłym
          złodziejem, krętaczem choc oczywiście "nienagannym moralnie"O tych jednak prasa pisze rzadko bądź po faktach.
          > Poseł, podobnie jak sędzia czy prokurator, czy policjant, powinien dbać o
          > wizerunek zawsze i wszędzie. Jak dla mnie, stracił na wizerunku.
          masz do tego prawo - dla mnie gośc jest w porządku

          bonczek

          p.s jeśli dalej chcesz polemizować to zlituj się i zabastuj z kradzieżami , narkotykami, czy biciem bo to ewidentne
          łamanie prawa a porównywanie tego do gościa który prawa nie złamał jest ciosem poniżej pasa.
          • Gość: mr_pope Re: źle skręciłes, nie ta droga IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 31.07.02, 14:04
            Ok, masz rację. Koniec z kradzieżami. Pozdrawiam:))
          • Gość: Jureek Re: źle skręciłes, nie ta droga IP: 62.8.156.* 31.07.02, 14:11
            bonczek_hydroforgroup napisał:

            > e.Osobiscie wolę psła który lata za
            > dziwkami, pije alkohol po pracy i bywa w wszelakich przybytkach rozpusty niz
            po
            > słą który z bogiem w sercu,
            > w ciszy i w spokoju gabinetu, w pięknym garniturze i po za mediami okazuje
            się
            > w efekcje po prostu zwykłym
            > złodziejem, krętaczem choc oczywiście "nienagannym moralnie"

            Złodziej nienaganny moralnie? Nie bardzo sobie wyobrażam.

            > p.s jeśli dalej chcesz polemizować to zlituj się i zabastuj z kradzieżami ,
            nar
            > kotykami, czy biciem bo to ewidentne
            > łamanie prawa a porównywanie tego do gościa który prawa nie złamał jest
            ciosem
            > poniżej pasa.

            Proszę bardzo. Pożyczenie pieniędzy od prywatnej osoby nie jest przestępstwem,
            ani łamaniem prawa, a jednak, gdy wyszło to na jaw, Cem Özdemir zrezygnował ze
            wszystkich politycznych stanowisk.
            W landzie Saarland po tzw. Rotlichtaffäre (wizyty prominentnych polityków w
            domach uciech) poleciały głowy, nie dosłownie, tylko politycy ci popadli w
            polityczny niebyt. Od polityków wymaga się po prostu więcej. I wcale nie cieszę
            się z tego, że w Polsce istnieje społeczne przyzwolenie na to, żeby politycy
            zachowywali się poniżej pewnych standardów, na zasadzie "kombinuje, cwaniakuje,
            ale swój chłop". Powoduje to również sprzężenie zwrotne. Ile razy słyszysz
            wytłumaczenie, gdy ktoś zachowa się nie tak, jak powinien, że przecież ci na
            górze zachowują się tak samo.
            Uważam więc, że prasa bardzo dobrze robi, gdy wyciąga takie niegodne (nie
            znaczy to, że przestępcze) zachowania. Chciałbym, żeby naszym politykom
            zależało nie tylko na zachowaniu stołka, ale i na zachowaniu twarzy.
            Jurek
            • bonczek_hydroforgroup spostrzegawczość 31.07.02, 14:26

              >
              > Złodziej nienaganny moralnie? Nie bardzo sobie wyobrażam.
              a widzisz.gdybyś więcej uwagi poświęcił treści zapewne zauważyłbyś ,że użyłem tzw cudzysłowu /takie dwie
              kreseczki przed i za wyrazem" a co za tym idzie użyłem szeroko rozumianej przenośni czyli w moim wypadku by było
              jasne moralności rozumianej po polsku /dla konkretnej jasności jest to moralnosc zakazująca i potepiająca zachowania
              u innych które samym nam nie są bynajmniej obce/.
              Wracając jednak do złodziejstwa i nienaganności moralnej przykładem tego może byc ex kanclerz KOHL , który do
              dzis jest bodajże doktorem masy honoriskausów oraz wzorcem do nasladowania dla wielu polityków wszelakich
              opcji pomimo przewałów jakie robił piastując wysokie stanowiska i za kore miał wyroki sądowe .Dziwnym trafem u
              nas nikt o tym sie nie zająkał a honorowe urzędy piastuje jak najbardziej do dziś./w polsce rzecz jasna/.Nie powiem że
              kohl był złodziejem ale gwiazdą uczciwości również.
              >
              >
              >
              > Proszę bardzo. Pożyczenie pieniędzy od prywatnej osoby nie jest przestępstwem,
              > ani łamaniem prawa, a jednak, gdy wyszło to na jaw, Cem Özdemir zrezygnował ze
              > wszystkich politycznych stanowisk.
              > W landzie Saarland po tzw. Rotlichtaffäre (wizyty prominentnych polityków w
              > domach uciech) poleciały głowy, nie dosłownie, tylko politycy ci popadli w
              > polityczny niebyt. Od polityków wymaga się po prostu więcej. I wcale nie cieszę.

              Z tego co wiem poseł będący przedmiotem naszej dysputy bawił się za swoje pieniądze a nie pozyczone.
              Rozrózniam także dom uciechy zwany popularnie burdelem odd klubu go go .Za wizytę w burdelu choć mnie to wali
              może beknąc bo to wiąże się po prostu ze zdradą małżeńską a więc złamaniem slowa i przyżeczenia co stawia
              wiarygodność posła pod duzym znakiem zapytania./przy założeniu że jest żonaty/
              >
              > się z tego, że w Polsce istnieje społeczne przyzwolenie na to, żeby politycy
              > zachowywali się poniżej pewnych standardów, na zasadzie "kombinuje, cwaniakuje,
              >
              nie widzę tu nic co możnaby było nazwać cwaniactwem czy kombinacją w zachowaniu posła.


              > wytłumaczenie, gdy ktoś zachowa się nie tak, jak powinien, że przecież ci na
              > górze zachowują się tak samo.
              tzn ze picie alkoholu , podrywanie dziewczyn /zaznaczam podrywanie a nie sex/ jest niepoprawnym zachowaniem ?

              > Uważam więc, że prasa bardzo dobrze robi, gdy wyciąga takie niegodne (nie
              > znaczy to, że przestępcze) zachowania.
              o widzisz i tu się zasadniczo różnimy - używaszuogólnień pisząc niegodne zachowanie albowiem są tacy np ja
              którzy tego typu zachowanie u mężczyzn wcale nie postrzegają przez pryzmat godności czy jej braku.

              wracając jednak do kultury politycznej to przyznam rację koledze że jest w polskim wykonaniu poniżej krytyki.
              pozdrawiam
              bonk
              >
              • Gość: Jureek Re: spostrzegawczość IP: 62.8.156.* 31.07.02, 15:39
                bonczek_hydroforgroup napisał:

                > Wracając jednak do złodziejstwa i nienaganności moralnej przykładem tego może
                b
                > yc ex kanclerz KOHL , który do
                > dzis jest bodajże doktorem masy honoriskausów oraz wzorcem do nasladowania
                dla
                > wielu polityków wszelakich
                > opcji pomimo przewałów jakie robił piastując wysokie stanowiska i za kore
                miał
                > wyroki sądowe .Dziwnym trafem u
                > nas nikt o tym sie nie zająkał a honorowe urzędy piastuje jak najbardziej do
                dz
                > iś./w polsce rzecz jasna/.

                Dobrze, üe dodałeś, że w Polsce. W Niemczech jest bowiem skończony.

                > Nie powiem że
                > kohl był złodziejem ale gwiazdą uczciwości również.

                No i co najważniejsze, nie jest osobą nienaganną moralnie (bez cudzysłowu).

                > > Proszę bardzo. Pożyczenie pieniędzy od prywatnej osoby nie jest przestępst
                > wem,
                > > ani łamaniem prawa, a jednak, gdy wyszło to na jaw, Cem Özdemir zrezygnowa
                > ł ze
                > > wszystkich politycznych stanowisk.
                > > W landzie Saarland po tzw. Rotlichtaffäre (wizyty prominentnych polityków
                > w
                > > domach uciech) poleciały głowy, nie dosłownie, tylko politycy ci popadli w
                >
                > > polityczny niebyt. Od polityków wymaga się po prostu więcej. I wcale nie c
                > ieszę.
                >
                > Z tego co wiem poseł będący przedmiotem naszej dysputy bawił się za swoje
                pieni
                > ądze a nie pozyczone.

                To nie ma nic do rzeczy, za jakie pieniądze się bawił. Chciałeś przykładów
                zachowań, które nie są łamaniem prawa, a jednak są na tyle na tyle naganne
                moralnie, że mogą kosztować karierę polityczną. Więc dałem Ci przykład takiego
                zachowania - wzięcie pożyczki od prywatnej osoby.

                > Rozrózniam także dom uciechy zwany popularnie burdelem odd klubu go go .Za
                wizy
                > tę w burdelu choć mnie to wali
                > może beknąc bo to wiąże się po prostu ze zdradą małżeńską a więc złamaniem
                slow
                > a i przyżeczenia co stawia
                > wiarygodność posła pod duzym znakiem zapytania./przy założeniu że jest żonaty/

                A to był następny przykład zachowania nie będącego łamaniem prawa, a jednak
                nagannego moralnie. Przecież zdrada małżeńska nie jest złamaniem prawa, a mimo
                to spotyka się ten czyn z Twoim potępieniem, jeśli dopuści się go żonaty poseł.
                Zaplątałeś się, Bonczku, we własne sidła.

                > >
                > > się z tego, że w Polsce istnieje społeczne przyzwolenie na to, żeby polity
                > cy
                > > zachowywali się poniżej pewnych standardów, na zasadzie "kombinuje, cwania
                > kuje,
                > >
                > nie widzę tu nic co możnaby było nazwać cwaniactwem czy kombinacją w
                zachowaniu
                > posła.

                To było stwierdzenie ogólne, akurat trzecia jego część "swój chłop" (co to
                wypije i na panienki poleci), którą akurat wyciąłeś, bardziej pasowała do
                zachowania pana posła.

                > > wytłumaczenie, gdy ktoś zachowa się nie tak, jak powinien, że przecież ci
                > na
                > > górze zachowują się tak samo.
                > tzn ze picie alkoholu , podrywanie dziewczyn /zaznaczam podrywanie a nie
                sex/
                > jest niepoprawnym zachowaniem ?

                Tak. To są niepoprawne zachowania. Nie twierdzę, że posłowie powinni być
                abstynentami, ale picie alkoholu w takiej ilości, że ma to wpływ na zachowanie
                jest naganne. Podobnie podrywanie w stanie wskazującym nie świadczy o
                opanowaniu posła. (co do podrywania, to przypomniało mi się dziwne tłumaczenie
                naszego przedstawiciela po tym, jak prasa sfotografowała jego
                niedwuznacznie "serdeczne" gesty wobec tłumaczki - po prostu brak klasy)

                > > Uważam więc, że prasa bardzo dobrze robi, gdy wyciąga takie niegodne (nie
                > > znaczy to, że przestępcze) zachowania.
                > o widzisz i tu się zasadniczo różnimy - używaszuogólnień pisząc niegodne
                zacho
                > wanie albowiem są tacy np ja
                > którzy tego typu zachowanie u mężczyzn wcale nie postrzegają przez pryzmat
                godn
                > ości czy jej braku.

                No widzisz, każdy może mieć swoją definicję, tego co nazwie godnym lub
                niegodnym. Ty np. uważasz, że wizyta w klubie gogo (co to takiego?) jest OK, a
                w domie uciech już nie, podczas, gdy ja nie widzę specjalnej różnicy. Dlatego
                powołuję się na powszechnie przyjęte kryteria. Godne zachowanie zdefiniowałbym
                jako takie, które jako ojciec chciałbyś przekazać synom.

                > wracając jednak do kultury politycznej to przyznam rację koledze że jest w
                pols
                > kim wykonaniu poniżej krytyki.

                Pozdrawiam
                Jurek
            • Gość: duzY Jureek zgadzam sie z Toba, ale: IP: *.dtvk.tpnet.pl 31.07.02, 14:38
              Wydaje mi sie, że wymowa postu bonczka była totalnie inna. teraz jest
              zapotrzebowanie tzw. światłej prasy na "gnojenie" Samoobrony. Wiec prasa ta,
              pomijając wszelkie niegodziwości, których udziałowcami sa posłowie (wręcz
              kryminalne zachowania) czepia sie posła, który jako wybranek narodu nie
              powinien iśc do klubu go-go (jak chciał mógł zaprosic tancerke do pokoju w
              hotelu). Pomija sie milczeniem zachownia pozaprawne (lub o wiele bardziej
              dyskwalifikujące - np. więcej niż lobbowanie), a na zamówienie ( w sumie)
              polityczne wytyka sie zachowania niemoralne.

              Gość portalu: Jureek napisał(a):
              > Złodziej nienaganny moralnie? Nie bardzo sobie wyobrażam.

              Chodzi o to, że przez media i przed społeczeństwem ów złodziej uchodzi za wzór
              cnót (wg mnie vide Walendziak).
            • Gość: duzY Jureek zgadzam sie z Toba, ale: IP: *.dtvk.tpnet.pl 31.07.02, 14:39
              Wydaje mi sie, że wymowa postu bonczka była totalnie inna. teraz jest
              zapotrzebowanie tzw. światłej prasy na "gnojenie" Samoobrony. Wiec prasa ta,
              pomijając wszelkie niegodziwości, których udziałowcami sa posłowie (wręcz
              kryminalne zachowania) czepia sie posła, który jako wybranek narodu nie
              powinien iśc do klubu go-go (jak chciał mógł zaprosic tancerke do pokoju w
              hotelu). Pomija sie milczeniem zachownia pozaprawne (lub o wiele bardziej
              dyskwalifikujące - np. więcej niż lobbowanie), a na zamówienie ( w sumie)
              polityczne wytyka sie zachowania niemoralne.

              Gość portalu: Jureek napisał(a):
              > Złodziej nienaganny moralnie? Nie bardzo sobie wyobrażam.

              Chodzi o to, że przez media i przed społeczeństwem ów złodziej uchodzi za wzór
              cnót (wg mnie vide Walendziak).
          • Gość: mr_pope Re: źle skręciłes, nie ta droga IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 31.07.02, 14:31
            bonczek_hydroforgroup napisał:

            > a co ma imunitet do faktu ze gość idzie do klubu go go ?
            > ja nie mam imunitetu i tez z przyjemnością bym tam poszedł!

            Immunitet ma to do rzeczy, że obowiązuje go jako posła, nie osobę prywatną.
            Czyli jeśli jest posłem tylko w czasie wykonywania czynności w ramach
            sprawowania mandatu, nie powinien mu przysługiwać w pozostałym czasie.

            > rozumiem ze ta sama etyka w/g ciebie wymusza" bardziej godne" zachowania
            tylk
            > o ja sie pytam jakie?

            Bardziej godne zachowanie to nie świecenie przykładem innym posłom. Może jestem
            obłudny, ale wolałbym, żeby posłowie spędzali noc na trzeźwo (oczywiście dopóki
            są posłami). To osoby publiczne i prawdopodobieństwo, że media o tym napiszą
            jest nieporówywalnie większe niż to, że opiszą pijaństwo szewca z Koluszek.
            Chcesz cenzury?
            Moim skromnym zdaniem poseł powinien zachowywać się zgodnie ze swoimi ideałami,
            nie tylko w czasie debat politycznych (vide walka ze zbyt dużym uposażeniem
            poselskim. Walczą o polskie tradycje...czyżby dla nich jedną z nich było
            pijaństwo?
            > kolega w którymś z wątków napisął że poseł żyje za nasze pieniądz- więc ja
            dop
            > isąłem listę innych zawodó które
            > pośrednio opłaacmy

            Jak wspomniałem, większość zawodów opłacanych pośrednio czy bezpośrednio z
            budżetu państwa nie ma takiego wpływu na politykę. Być może się nie znam, ale
            wskaż inny zawód tak dobrze opłacany przez państwo jak poseł?

            > oczywiście że możesz krytykować - to twoje wolne prawo ja tylko starałem się
            w
            > sposób jednoznaczny
            > rozgraniczyć pracę posłą a więc to czego od niego wymagam jako wyborca od
            jego
            > zycia prywatnego /to drugie nic
            > a nic mnie nie interesuje jesli jest w zgodzie z prawem a takowy jego nie
            złama
            > ł/Rozumiem również że kolega stroni
            > od
            > alkoholu nigdy nie podrywał dziewczyn oraz nie jest bywalcem go go klubów
            lub
            > im podobnych.
            > >
            Nie chcesz ingerować w życie posła, ale on chce ingerować w Twoje. Nie pociąga
            Cię smak zemsty? A poważnie, powtórzę: poseł jest osobą publiczną i w związku z
            tym ma jako taki ograniczone prawo do ochrony prywatności. Może zabrzmi to
            wyjątkowo obłudnie, ale to w zasadzie jedyna metoda sprawowania jakiegokolwiek
            nadzoru nad posłem (bo nawet nie można się przyczepić jeśli nie realizuje zadań
            programowych)

            > kolega drogi pomylił bo wciąż kontrargumentuje to kradzieżami , narkotykami a
            w
            > ięc czyms nieporównywalnym bo
            > łamiącym prawo.

            Nie pomyliłem się, zażywanie narkotyków nie jest karalne (abstrahując od tego,
            że trudno je zażyć nie hodując czy zdobywając w inny sposób). Natomiast zgadzam
            się co do reszty: kradzieży itd. Z tych argumentów się wycofuję.

            > Czyny "naganne moralnie" są zrazu różne dla ciebie jak i dla mni
            > e.Osobiscie wolę psła który lata za
            > dziwkami, pije alkohol po pracy i bywa w wszelakich przybytkach rozpusty niz
            po
            > słą który z bogiem w sercu,
            > w ciszy i w spokoju gabinetu, w pięknym garniturze i po za mediami okazuje
            się
            > w efekcje po prostu zwykłym
            > złodziejem, krętaczem choc oczywiście "nienagannym moralnie"O tych jednak
            prasa
            > pisze rzadko bądź po faktach.

            Rozumiem, że wolałbyś posła, który mówi o pornografii, trzeźwości itd., a w
            życiu prywatnym sam nie stosuje się do swoich "dobrych rad"? A jeśli chodzi o
            kradzież, większość posłów kradnie lub w inny sposób dobiera się do pieniędzy
            nieszczęsnych podatników. Samoobrona nie jest w tym wyjątkiem.

            > p.s jeśli dalej chcesz polemizować to zlituj się i zabastuj z kradzieżami ,
            nar
            > kotykami, czy biciem bo to ewidentne
            > łamanie prawa a porównywanie tego do gościa który prawa nie złamał jest
            ciosem
            > poniżej pasa.
            Racja, nie ma sensu mówić nic o łamaniu prawa, dopóki gazeta tego nie opisze.
            Ciekawe czy wówczas też będzie to ingerencja w życie posła...w końcu nikt nie
            pisze o tym, że Jan K. bije żonę, czemu ma to być w odniesieniu do posła? No,
            ale zgadzam się, prawa nie złamał. Z tym, że wciąż uważam iż taki człowiek nie
            powinien być posłem. Jeśli wezmę z Niego przykład, zmienię zdanie:)
            Pozdrawiam:))
        • bonczek_hydroforgroup Re: Go!Go! Pośle Ołdakowski - czyli obłudy polski 31.07.02, 13:55
          Gość portalu: mr_pope napisał(a):


          > "wchodzący klerowi w dupę" mr_pope
          moge również zapewnic ciebie ,że to komu w dupę wchodzisz jest tylko twoją prywatną sprawą i podobnie jak życie
          prywatne posła tak twoje preferencje seksualne nie interesują mnie wcale.
          nigdy równiez takim mianem nie nazwałem ciebie i nazywać nie zamierzam
          bonk
    • rezurekcja Re: Go!Go! Pośle Ołdakowski - czyli obłudy polski 31.07.02, 15:13
      > Dla mnie gośc jest w porządku jesli o własne potrzeby i zachowania chodzi - był
      > eko czyli naturalny.

      Jest jeszcze cos takiego, co sie nazywa godnosc poselska.
      W Regulaminie Sejmu nie ma odrebnego artkulu, ktory by okresla, co to jest, ale Komisja Etyki Poselskiej zajmuje sie
      m.in. sprawami posłow, ktorzy "zachowuja sięw sposob nieodpowadjacy godnosci posla".
      Szlachectwo zobowiazuje. Tu nalezaloby powiedziec, ze urzad zobowiazuje.
      Gdyby na takie zachowanie pozwolila sobe inna osoba publiczna np. minister spraw zagranicznych i media by o tym
      doniosly, czy tez bylibysmy tak wyrozumiali?
      Posel jest caly czas w pracy. Inne osoby urzedowe tez. Poza tym... od prawodawcy powinnismy wymagac wiecej
      niz tylko obecnosci na sali posiedzen.
      • Gość: bonk Re: Go!Go! Pośle Ołdakowski - czyli obłudy polski IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 31.07.02, 15:19
        rezurekcja napisała:

        > > Dla mnie gośc jest w porządku jesli o własne potrzeby i zachowania chodzi
        > - był
        > > eko czyli naturalny.
        >
        > Jest jeszcze cos takiego, co sie nazywa godnosc poselska.
        > W Regulaminie Sejmu nie ma odrebnego artkulu, ktory by okresla, co to jest, a
        > le Komisja Etyki Poselskiej zajmuje sie
        > m.in. sprawami posłow, ktorzy "zachowuja sięw sposob nieodpowadjacy godnosci po
        > sla".
        > Szlachectwo zobowiazuje. Tu nalezaloby powiedziec, ze urzad zobowiazuje.
        > Gdyby na takie zachowanie pozwolila sobe inna osoba publiczna np. minister spra
        > w zagranicznych i media by o tym
        > doniosly, czy tez bylibysmy tak wyrozumiali?
        > Posel jest caly czas w pracy. Inne osoby urzedowe tez. Poza tym... od prawodawc
        > y powinnismy wymagac wiecej
        > niz tylko obecnosci na sali posiedzen.

        a co w zachowaniu posła było takiego co nieodpowiadałoby godności tego urzędu?
        nadal nie rozumiem.
        czekam na odpowiedz albowiem nikt do tej pory nie przekonał mnie ze jego zachowanie było takowym
        Dla jego zachowań zgodnych z prawem a bedących jego prywatną sprawą jestem jak najbardziej wyrozumiały.
        bonk
        • Gość: Jureek Re: Go!Go! Pośle Ołdakowski - czyli obłudy polski IP: 62.8.156.* 31.07.02, 15:41
          Gość portalu: bonk napisał(a):

          > a co w zachowaniu posła było takiego co nieodpowiadałoby godności tego urzędu?
          > nadal nie rozumiem.
          > czekam na odpowiedz albowiem nikt do tej pory nie przekonał mnie ze jego
          zachow
          > anie było takowym
          > Dla jego zachowań zgodnych z prawem a bedących jego prywatną sprawą jestem
          jak
          > najbardziej wyrozumiały.

          Pierdzenie na ulicy też jest zachowaniem nie łamiącym prawa, a czy godnym?
          J.
          • Gość: bonczek no i kupa.... IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 31.07.02, 15:59
            Gość portalu: Jureek napisał(a):


            >
            > Pierdzenie na ulicy też jest zachowaniem nie łamiącym prawa, a czy godnym?

            argumentów zabrakło?Możemy tak bez liku wymieniac , np zyganie, pierdzenie czy załatwianie potrzeb choć te
            ostatnie z tego co wiem nie są mozliwe do realizowania w miejscu publicznym /wykroczenie/.
            Każde z nas godnośc rozumie inaczej i inaczej sie do niej odnosi.Często godność uzależniona jest o warunków
            społeczno-kulturalno-obyczajowych.U nas np ,bekanie przy stole jest czymś wstetnym tak jak jedzenie psów a gdzie
            indziej jest rzeczą naturalną, więc argumentu o pierdzeniu nie przyjmuję chociaż rozumiem że kolega jurek nie pierdzi
            na ulicy a tylko w domu dokad szybko zmierza za potrzeba.
            Posel bedacy przedmiotem polemiki zachowal sie tak jak nie jeden by sie zachowal z jego wyborcow.Rozumujac dalej
            logicznie mniemam ze wszyscy z moich adwersarzy nigdy nie podrywali panienek i nie bywali w nocnych klubach bo
            jak stwierdzili nie licuje to z godnoscia.Posel swoim zachowaniem obracal sie w granicach prawa jakkolwiek je
            rozumiejąc.Wlasnie sejm to prawo ustala a my wybieramy posłów.Poseł swoim zachowaniem nie zrobił nikomu
            krzywdy a jedynie dał materiał "dziennikarzom".Rozumiem takze ze zaden posel z tych zachowujacych sie godnie
            nigdy nie pierdnal podczas wykonywania obowiązków służbowych....
            Nadal twierdzę że jest to polska obłuda starająca się z nas uczynic lepszcy niz w takimi jakimi jesteśmy naprawdę.
            bonk
            • Gość: Jureek Re: no i kupa.... IP: 62.8.156.* 31.07.02, 16:17
              Gość portalu: bonczek napisał(a):

              > Gość portalu: Jureek napisał(a):
              >
              >
              > >
              > > Pierdzenie na ulicy też jest zachowaniem nie łamiącym prawa, a czy godnym?
              >
              > argumentów zabrakło?

              Nie, skądże. To była spontaniczna odpowiedź. Natomiast proponowane kryteria,
              jakie zachowanie można nazwać godnym, a jakie nie podałem w poście pt
              Spostrzegawczość.

              > Posel bedacy przedmiotem polemiki zachowal sie tak jak nie jeden by sie
              zachow
              > al z jego wyborcow.Rozumujac dalej
              > logicznie mniemam ze wszyscy z moich adwersarzy nigdy nie podrywali panienek
              i
              > nie bywali w nocnych klubach bo
              > jak stwierdzili nie licuje to z godnoscia.

              Zabrakło argumentów, że musisz już ad personam. Proszę bardzo - podrywałem
              panienki, nocny klub też już widziałem od środka, nie będę jednak takich
              zachowań stawiał jako przykład do naśladowania. Obłuda? Nie uważam. Jeżeli
              komuś zdarzy się postąpić niegodnie, ale wie, że było to niegodne, to nie jest
              to obłuda, tylko zdrowy samokrytycyzm.

              > Posel swoim zachowaniem obracal sie w
              > granicach prawa jakkolwiek je
              > rozumiejąc.Wlasnie sejm to prawo ustala a my wybieramy posłów.Poseł swoim
              zacho
              > waniem nie zrobił nikomu
              > krzywdy

              jesteś pewien, że podrywane panienki były zachwycone panem posłem?

              >a jedynie dał materiał "dziennikarzom".

              Jeśli nie zdaje sobie sprawy, że takie zachowania to gratka dla dziennikarzy,
              to jest po prostu głupi, a to powinno go też jako posła dyskwalifikować.
              (chociaż tutaj towarzystwo ma liczne)

              > Rozumiem takze ze zaden posel z
              > tych zachowujacych sie godnie
              > nigdy nie pierdnal podczas wykonywania obowiązków służbowych....
              > Nadal twierdzę że jest to polska obłuda starająca się z nas uczynic lepszcy
              niz
              > w takimi jakimi jesteśmy naprawdę.

              Piętnowanie niegodnych zachowań nie jest obłudą. jest nazywaniem rzeczy po
              imieniu. Poza tym, jeśli pan poseł uważa, że dziennikarze napisali nieprawdę,
              może pozwać ich do sądu. Dziennikarz ma prawo informować o tym, co robią osoby
              publiczne, a ja jako czytelnik sam mogę sobie wyrobić ocenę. Ty oceniłeś
              zachowanie posła inaczej niż ja i też masz do tego prawo.
              Pozdrawiam
              Jurek
            • Gość: mr_pope Re: no i kupa.... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 31.07.02, 16:23
              Jak mniemam nic nie poniża godności posła, byleby to było zgodne z prawem, tak?
        • Gość: mr_pope Re: Go!Go! Pośle Ołdakowski - czyli obłudy polski IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 31.07.02, 15:57
          A jeśli schleje się do nieprzytomności i zostanie wyniesiony przez ochronę
          agencji towarzyskiej na ulicy i tam pozostawiony, też nie straci na godności?
          • Gość: duzY To dywagacja. On się nie schlał. IP: *.dtvk.tpnet.pl 31.07.02, 16:02
            Nie został wyniesiony przez ochronę.
          • Gość: bonczek znów to samo...ech.... IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 31.07.02, 16:02
            Gość portalu: mr_pope napisał(a):

            > A jeśli schleje się do nieprzytomności i zostanie wyniesiony przez ochronę
            > agencji towarzyskiej na ulicy i tam pozostawiony, też nie straci na godności?

            ale tego nie zrobił - mój wątek dotyczy sytuacji konkretnej a nie przypuszczeń.Po za tym przebywanie na ulicy w
            stanie upojenia jest wykroczeniem wiec znow wkraczamy w łamanie prawa i możemy bez końca toczyć tę
            dysputę...
            Pose łprawa nie złamał
            bonczek
            • Gość: mr_pope Re: znów to samo...ech.... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 31.07.02, 16:13
              Nie interesuje mnie akurat ta sytuacja. Tylko chciałbym wiedzieć jak daleko
              sięga Twoja tolerancja dla prywatnego życia posła i "godnego zachowania".
              • Gość: bonk to chyba wystarczy? IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 31.07.02, 16:22
                Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                > Nie interesuje mnie akurat ta sytuacja. Tylko chciałbym wiedzieć jak daleko
                > sięga Twoja tolerancja dla prywatnego życia posła i "godnego zachowania".

                myslałem że to jasne - do wszystkiego co nie jest karalne i miesci sie w granicach ogólnie obowiązującego
                wszystkich prawa ani nie budzi podejrzeń jak np. pozyczki...

                pozdrawiam
    • Gość: bonczek aha zapomniałem.. IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 31.07.02, 16:07
      chciałem tylko dodać ,że w przeciwieństwie do wędzonki stac mnie na szczerość i oświadczam wam że z posłem
      tym nie mam nic wspólnego i nigdy na samoobronę nie głosowałem..
      bonczek
      • Gość: duzY Mimo iz często się zgadzamy, IP: *.dtvk.tpnet.pl 31.07.02, 16:15
        w tym przypadku potępiam posła (nie zgadzając się z na nbiego nagonką). Każdy
        moze chodzić do burdeli, pic na umór i podrywac studentki (ech!!). Ale są takie
        zawody (nie sensu stricte) gdzie mniej wypada. Wizyta w klubie go-go nie należy
        do zachowań dających młodzieży dobry przykład (a naszej kulturze). Po prostu ja
        jako prosty człowiek mogę w pracy koleżanke molestowac, a jak to robi poseł to
        jest be.
        • Gość: bonczek wypada IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 31.07.02, 16:25
          zatem wypada mi sie cieszyć że moja tolerancja wśród was wszystkich jest największą ..a co do burdeli to raz
          jeszcze informuje że jes to łamanie przyrzeczenia i stawanie się osobą niesłowną a co za tym idzie
          niewiarygodną.Odrózniam jednak burdel od klubu go go ....
          pozdrawiam
          • Gość: duzY Burdel czy go-go IP: *.dtvk.tpnet.pl 31.07.02, 16:37
            to było z mojej strony uproszczenie.
            Ale zgadzam się z Tobą - obłuda każe pietnować posła w klubie go-go (bo obcy i
            niezgodne z katolicka moralnoscią), a przemilczać tez mieszczące sie w prawie
            sprawki (tworzenie TV Familijnej).
          • Gość: Jureek Re: wypada IP: 62.8.156.* 31.07.02, 16:51
            Gość portalu: bonczek napisał(a):

            > zatem wypada mi sie cieszyć że moja tolerancja wśród was wszystkich jest
            najwię
            > kszą ..a co do burdeli to raz
            > jeszcze informuje że jes to łamanie przyrzeczenia i stawanie się osobą
            niesłown
            > ą a co za tym idzie
            > niewiarygodną.Odrózniam jednak burdel od klubu go go ....

            A mi to Twoje rozróżnianie przypomina tłumaczenie się Clintona, że seks oralny
            to coś innego niż normalny stosunek. Albo, że palił trawkę tylko się nie
            zaciągał.
            Jurek
            • Gość: bonk Re: wypada IP: *.acn.pl / 10.132.128.* 31.07.02, 17:22
              Gość portalu: Jureek napisał(a):

              > >
              > A mi to Twoje rozróżnianie przypomina tłumaczenie się Clintona, że seks
              oralny
              > to coś innego niż normalny stosunek.
              kurde dobrze wiedzieć bo ja do tej pory te dwie sparawy rozróniałem, podobnie
              jak ptaki ciernistych krzewó na poboczach

              a od kolegi oczekuje nie filozofii tylko argumentów co złego poseł zrobił
              bonk
              • Gość: Jureek Re: wypada IP: 62.8.156.* 31.07.02, 17:31
                Gość portalu: bonk napisał(a):

                > Gość portalu: Jureek napisał(a):
                >
                > > >
                > > A mi to Twoje rozróżnianie przypomina tłumaczenie się Clintona, że seks
                > oralny
                > > to coś innego niż normalny stosunek.
                > kurde dobrze wiedzieć bo ja do tej pory te dwie sparawy rozróniałem, podobnie
                > jak ptaki ciernistych krzewó na poboczach
                >
                > a od kolegi oczekuje nie filozofii tylko argumentów co złego poseł zrobił

                Przykro mi, że zawiodę oczekiwania kolegi.
                Nie twierdzę bowiem, że poseł zrobił coś złego, twierdzę, że zachował się w
                sposób niegodny posła.
                Niegodny, dlatego, że jego postępowania nie mógłbym podać jako przykład godny
                naśladowania mojemu synowi na ten przykład.
                Wypił za dużo i nie panował nad chuciami - żadne przestępstwo, ale też nie
                powód, żeby robić z niego bohatera, bo taki ton przebija w Twoim liście
                otwierającym dyskusję.
                Jurek
                • Gość: bonczek Re: wypada IP: *.pl 31.07.02, 17:46
                  -
                  > powód, żeby robić z niego bohatera, bo taki ton przebija w Twoim liście
                  >
                  >no to tonacja koledze się chyba pomyliła bo ja napisałem wyraźnie że był "naturalny" w zachowaniu a
                  to że naturalnośc postrzegasz jak bohaterstwo hmm no cóż....
                  a swoją droga ja np dzieciom nie pokazuje takich zachowań u posłów....

                  bonczek
                  • Gość: Jureek Re: wypada IP: 62.8.156.* 31.07.02, 17:54
                    Gość portalu: bonczek napisał(a):

                    > -
                    > > powód, żeby robić z niego bohatera, bo taki ton przebija w Twoim liście
                    > >
                    > >no to tonacja koledze się chyba pomyliła bo ja napisałem wyraźnie że był "n
                    > aturalny" w zachowaniu a
                    > to że naturalnośc postrzegasz jak bohaterstwo hmm no cóż....

                    Pozostanę przy moim zdaniu, że zrobiłeś z niego bohatera-męczennika gnębionego
                    przez media za naturalność.
                    Nie on pierwszy taki pokrzywdzony naturszczyk. Pamiętasz, jaką aferę zrobiły
                    media, gdy pijany Jelcyn wyrywał batutę dowódcy kompanii honorowej. A przecież
                    on tylko zachowywał się naturalnie.

                    > a swoją droga ja np dzieciom nie pokazuje takich zachowań u posłów....

                    Ja też nie pokazuję. A właśnie, dlaczego nie pokazujesz? Może odpowiedź na to
                    pytanie pozwoli Ci dokładniej zdefiniować, jakie zachowania są godne posła, a
                    jakie nie.
                    Jurek
                    • Gość: bonczek Re: wypada IP: *.pl 31.07.02, 18:37
                      G
                      >
                      > Pozostanę przy moim zdaniu, że zrobiłeś z niego bohatera-męczennika gnębionego
                      > przez media za naturalność.
                      > Nie on pierwszy taki pokrzywdzony naturszczyk. Pamiętasz, jaką aferę zrobiły
                      > media, gdy pijany Jelcyn wyrywał batutę dowódcy kompanii honorowej. A przecież
                      > on tylko zachowywał się naturalnie.

                      o czym ty piszesz? Przecież jelcyn był w trakcie "pełnienia obowiązków służbowych" a nie po pracy?

                      >
                      > > a swoją droga ja np dzieciom nie pokazuje takich zachowań u posłów....
                      >
                      > Ja też nie pokazuję. A właśnie, dlaczego nie pokazujesz? Może odpowiedź na to
                      > pytanie pozwoli Ci dokładniej zdefiniować, jakie zachowania są godne posła, a
                      > jakie nie.
                      > Jurek

                      nie napisałem że ów poseł jest wzorem cnót i bohaterem i daleki jestem od tego
                      nie twierdze że godzien naśladowania -wręcz przeciwnie
                      twierdze natomiast że nie zrobił nic złego i o tym przekonany jestem w 100 %

                      bonk
                      • Gość: mr_pope Re: wypada IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 31.07.02, 19:51
                        Zrobił coś złego, zachował się niezgodnie z etyką poselską. Dalej twierdzę, że
                        pił w "czasie pracy" bo poseł nie jest zwyczajnym wyrobnikiem. Cóż to...służba
                        narodowi trwa 8 godzin dziennie, 5 dni w tygodniu?
                        • Gość: duzY Rozumiem że słuzba trwa 24 na dobe, 7 dni w tygodn IP: *.dtvk.tpnet.pl 01.08.02, 10:28
                          Trzeba więc ślubowanie poselskie uzupełnić o akapit dotyczący ślubów
                          abstynencji.
                          • Gość: Jureek Re: Rozumiem że słuzba trwa 24 na dobe, 7 dni w t IP: 212.127.76.* 02.08.02, 12:39
                            Gość portalu: duzY napisał(a):

                            > Trzeba więc ślubowanie poselskie uzupełnić o akapit dotyczący ślubów
                            > abstynencji.

                            Duzy, nie udawaj, że nie wiesz, o co chodzi. Nie chodzi o kompletną
                            abstynencję, tylko o to, że pan poseł wypił za dużo i nie kontrolował swoich
                            zachowań.
                            J.
                            • Gość: duzY Jureek zgodziłem sie z tym już wczesniej. IP: *.dtvk.tpnet.pl 02.08.02, 12:53
                              Ale zbyt prosty był argument, że on jest 24 na dobe w pracy i nie może sobie
                              poluzować. Nie może sobie poluzowac BO JEST POSŁEM, a nie dlatego, że poseł
                              pracuje 24 czy mniej godzin na dobę.
                              Chyba qmasz o co mi chodzi.
                              • Gość: mr_pope Poseł 24 godziny w pracy IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.08.02, 20:28
                                Podałem ten argument dla szanownego bonka, który twierdził, że pijaństwo w
                                pracy jest naganne, poza pracą nie:P
      • Gość: wędzonka Re: aha zapomniałem.. IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 31.07.02, 17:59
        Gość portalu: bonczek napisał(a):

        > chciałem tylko dodać ,że w przeciwieństwie do wędzonki stac mnie na szczerość
        > i oświadczam wam że z posłem tym nie mam nic wspólnego i nigdy na samoobronę
        > nie głosowałem..
        > bonczek


        Pozwole sobie zauwazyc ze watpliwe oswiadczenie pod publiczke to nie szczerosc
        tylko tani chwyt... :)

        (watpliwe - bo sprawdzenie na jaka partie glosowales jest poza czyimkolwiek
        zasiegiem; pod publiczke - bo tresc oswiadczenia swiadczy wyraznie na Twoja
        korzysc; nieeleganckie - bo z powyzszych powodow wynika ze zaklada lenistwo
        umyslowe u odbiorcy)

        Pozdrawiam! :)
        • Gość: bonczek wędz.. IP: *.pl 31.07.02, 18:39
          nie zauważyłeś że wymiana poglądów między nami stąła się bezzasadna?
          nie odpowiadzasz na pytania więć bez sensu sa nasze polemiki.
          bonk
          • Gość: wędzonka Re: wędz.. IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 31.07.02, 19:27
            Gość portalu: bonczek napisał(a):

            > nie zauważyłeś że wymiana poglądów między nami stąła się bezzasadna?
            > nie odpowiadzasz na pytania więć bez sensu sa nasze polemiki.
            > bonk


            Bonczek, nie chce umniejszac znaczenia Twej osoby, ale niech egocentryzm nie
            przeslania Ci faktu ze na publicznym forum moje zamilowanie do demaskowania
            hipokryzji moze sie przydac innemu czytelnikowi! :)

            Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka