Dodaj do ulubionych

CZY JESTES GOTOWY UMRZEC ZA NOWY YORK ?

IP: *.wroc-kwi.dialup-ppp.ids.pl 15.09.01, 14:44
za Krola Swiata ?

Kilka dni temu w "polskiej" TVN24 slyszalem, ze Polacy sa gotowi oddac zycie za
NY a takze, ze USA sa krolem tego swiata....
te brednie padly z ust szefa platformy i Gieremka (UW)

co Wy na to drodzy forumowicze - bo ja za Stany umierac nie mam zamiaru - nie
popieram zadnej interwencji tego imperialistycznego kraju czy w Wietnamie,
Iraku czy Jugoslawi... a teraz w Afganistanie !
Ameryka sama jest sobie winna - szkolila i oplacala ben Ladena -> teraz zbiera
zniwa !
Obserwuj wątek
    • Gość: MKK Re: CZY JESTES GOTOWY UMRZEC ZA NOWY YORK ? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.09.01, 14:57
      wroclawi !
      przyłóż rękę na serce i powiedz, że to co napisałeś jest prawdą.

      Widzisz, Geremek na wojnę nie pójdzie. Gdyby był Szwejkiem może zasiadłby na
      wózku inwalidzkim i kazał zawieźć się na tę wojnę. Jest za stary!
      Ale podpisany pakt, czy on z diabłem, czy z NATO, obowiązuje.

      Łatwiej to napisać kobicie, anieżeli młodemu (!), zdrowemu, przystojnemu
      chłopakowi przed którym życie stoi otworem. Plaster Ci nie pomoże, wroclawi!
      (pamiętasz?).
      Gosia
    • Gość: Pafik Re: CZY JESTES GOTOWY UMRZEC ZA NOWY YORK ? IP: *.kom-net.pl 16.09.01, 17:18
      Gość portalu: wroclawi napisał(a):

      > za Krola Swiata ?
      >
      > Kilka dni temu w "polskiej" TVN24 slyszalem, ze Polacy sa gotowi oddac zycie za
      >
      > NY a takze, ze USA sa krolem tego swiata....
      > te brednie padly z ust szefa platformy i Gieremka (UW)
      >
      > co Wy na to drodzy forumowicze - bo ja za Stany umierac nie mam zamiaru - nie
      > popieram zadnej interwencji tego imperialistycznego kraju czy w Wietnamie,
      > Iraku czy Jugoslawi... a teraz w Afganistanie !
      > Ameryka sama jest sobie winna - szkolila i oplacala ben Ladena -> teraz zbie
      > ra
      > zniwa !

      Nawet jezeli szkolila (konkretnie jego?) to nie powinna pozostac bierna.

      Za Nowy Jork umierac nie jestem gotowy. Z drugiej strony ciesze sie ogromnie z
      naszej obecnosci w NATO, a takze tego ze w tym przypadku powolano sie na slynny
      punkt 5. Traktatu. Jest to pewna hipokryzja z mojej strony, do ktorej sie
      przyznaje. Na szczescie nikt na razie nie kaze nam umierac za cokolwiek. Nawet
      ewentualne inne wsparcie (np. logistyczne) nie wchodzi raczej w rachube. W tym
      wypadku bardziej liczy sie gest, ze za Ameryka w jej walce z terroryzmem stoi
      caly cywilizowany swiat.

      Wietnam byl porazka, ale interwencje w Kuwejcie(!), Iraku i Jugoslawii w pelni
      popieram. Pierwsza powstrzymala dyktature Husajna przed wyjsciem poza granice
      Iraku. Szkoda ze Zachod nie zadal mu ostatecznego ciosu i ugial sie przed
      stanowiskiem Arabii Saudyjskiej. Mozliwe ze zdecydowaly tez inne wzgledy, o
      ktorych glosno sie nie mowi.
      Druga interwencja zadala cios ostateczny Milosevicovi i jego nacjonalistycznym
      zapedom. To m.in. dzieki temu dzis sytuacja w krajach b. Jugoslawii stabilizuje
      sie, mimo ze Kosowo i Macedonia wciaz dalekie sa od pelnej normalnosci. To dzieki
      temu Milosevic siedzi dzis w Scheveningen i ma proces o zbrodnie przeciwko
      ludzkosci.

      "Ameryka krolem swiata" to niezbyt szczesliwe sformulowanie. Ale gdyby jej nie
      bylo i nie odgrywalaby takiej roli w polityce swiatowej jaka odgrywa, to grozba
      kolejnej wojny i globalnego chaosu bylaby wielce prawdopodobna. Wspomne tylko, ze
      Europa po II wojnie podnosilaby sie z gruzow znacznie dluzej, sama wojna mogla
      trwac dluzej, ze byc moze cale Niemcy oraz Austria wpadlyby w sfere wplywow ZSRR
      i Europa dzis wyglalaby znacznie inaczej. Podobnie Ameryka Poludniowa i Srodkowa
      czy Korea.
      Bledow USA oczywiscie sie nie wystrzeglo, co nie zmienia mojej ogolnej pozytywnej
      opinii. Swiat jest tak skonstruowany, ze zdarzaja sie przypadki iz pewna grupa
      probuje sila narzucic innej swe zdanie, czy wrecz dokonac jej zaglady. I bardzo
      dobrze, ze isnieje sila ktora moze temu zapobiegac i probowac przynajmniej
      przywracac normalnosc. Podkreslam raz jeszcze - bledy byly, sa i beda, ale tylko
      ten co nic nie robi nie popelnia bledow. A bezruch we wspomnianych przypadkach i
      wielu innych bylby jednoznaczny z trwala eliminacja szeroko pojetej normalnosci.
    • Gość: wędzonka ZA CO JESTES GOTOW UMRZEC? IP: 156.24.231.* 16.09.01, 18:51
      Gość portalu: wroclawi napisał(a):

      > za Krola Swiata ?
      >
      > Kilka dni temu w "polskiej" TVN24 slyszalem, ze Polacy sa gotowi oddac zycie za
      >
      > NY a takze, ze USA sa krolem tego swiata....
      > te brednie padly z ust szefa platformy i Gieremka (UW)
      >
      > co Wy na to drodzy forumowicze - bo ja za Stany umierac nie mam zamiaru - nie
      > popieram zadnej interwencji tego imperialistycznego kraju czy w Wietnamie,
      > Iraku czy Jugoslawi... a teraz w Afganistanie !
      > Ameryka sama jest sobie winna - szkolila i oplacala ben Ladena -> teraz zbie
      > ra
      > zniwa !


      My tez teraz zbieramy czesc tych zniw, mamy wolny kraj!

      Obawiam sie czy aby alternatywa nie jest dzis zakup workow na ciala bliskich
      rozerwanych w zamachach...
        • Gość: Pafik Re: ZA CO JESTES GOTOW UMRZEC? IP: *.kom-net.pl 16.09.01, 22:32
          Gość portalu: wroclawi napisał(a):

          > bez przesady z tymi workami...
          >
          > ludzie - jesli Polska bedzie cicho nikt jej nie ruszy
          > tu liczy sie wojna z rezimem USA w krajach arabskich - po co sie
          > tam "cywilizacja" pcha ? malo bylo krucjat w sredniowieczu ?
          > MIEJ SZACUNEK DLA INNYCH WARTOSCI !
          > trzeba sie pogodzic, ze nie wszedzie RZADZI PIENIADZ !

          A dlaczego Polska ma byc cicho? Pakt dziala w jedna strone? Jak nam cos grozi to
          oni maja nas bronic, a jak ich atakuja to my nawet nie mozemy sie z nimi
          solidaryzowac? Wstydzilbym sie takiej Polski. Nie chce mowic, ze nie o taka
          walczylem, bo w minionych czasach bylem na to za mlody. Ale ci co walczyli
          nieprzypadkowo mowia dzis jednym glosem "Ameryko jestesmy z Toba!" Z takiej
          Polski jestem dumny.

          Rezimem USA w krajach arabskich? Na czym ten rezim polega? Ze probuja pomoc
          zaprowadzic tam pokoj? Ze wspieraja Izrael? Przeciez to dzieki nim proces
          pokojowy przyspieszyl. Osobiscie nie wierze, ze doczekam pokoju na Bliskim
          Wschodzie, choc bardzo chcialbym sie mylic. Czy to zwalnia od podejmowania prob?
          Zydzi i bez Ameryki tam beda. Podobnie Palestynczycy. Sami nie potrafia rozwiazac
          swoich problemow. Mozemy patrzec jak sie wykanczaja. Ale w szerszej perspektywie
          grozi to destabilizacja wieksza niz tylko tego regionu. To rowniez polnocna
          Afryka, Pakistan (ktory, przypominam, dysponuje bronia jadrowa!),
          jakze "europejska" Turcja. Na Balkanach zyje wielu muzulmanow. We Francji, w
          Niemczech, na Wyspach, wreszcie w Stanach podobnie. Zydzi tez sa w wielu krajach.
          Oni wszyscy nie beda obojetni i sami wmieszaja kraje w ktorych mieszkaja w ten
          konflikt. Chociazby przez wsparcie finansowe swoich walczacych rodakow.
          Bez "mieszania sie" Amerykanow wojna na wielka skale bylaby juz dawno.
          Zgoda, moze mniej byliby zainteresowani regionem, gdyby nie bylo tam ropy.
          Pomagajac Kuwejtowi, ktory sam o to prosil(!), chronili przy okazji swoje
          interesy ekonomiczne. Przy okazji chronia te same interesy calego swiata, takze
          nasze. I teraz kolejna rzecz. Pieniadz tam tez rzadzi. I nie wszedl na sile, sami
          go zaakceptowali. Oni potrzebuja naszych dolarow i euro, my potrzebujemy ich
          ropy. Taki kierunek zostal nadany przez naturalna ewolucje wszystkich
          zainteresowanych cywilizacji. Nie ma sie co ludzic, ze moze byc inaczej. A ze z
          naszych pieniedzy rowniez szkola terrorystow to ich wybor. Tylko ze nie mozemy
          pozwolic, aby ci terrrysci atakowali nasza cywilizacje.
          Szanuje ich wartosci, dalem temu wyraz w paru watkach. Nie znam jednak kultury,
          gdzie terror jest wartoscia. Wszedzie jest patologia. I jezeli terror, ktorego
          oni nie zwalczaja, a nieoficjalnie nawet wspieraja zagrazaja nam, zagraza mi
          osobiscie, to nie moge przejsc obok tego obojetnie. Musze sie bronic. Ameryka tez
          musi sie bronic. I to polega nie tylko na budowie tarczy antyrakietowej, zasiekow
          na granicy, ostrej polityki imigracyjnej, etc. To polega na zgladzeniu terroru w
          miejscu gdzie powstaje. Terroru, nie kultury czy cywilizacji. Bo nigdy nie
          wiadomo do czego sie posunie, jak, gdzie i kiedy zaatakuje.
            • Gość: wędzonka Re: ZA CO JESTES GOTOW UMRZEC? IP: 156.24.231.* 18.09.01, 17:53
              Gość portalu: wroclawi napisał(a):

              > nie chce sie na ten temat wypowiadac
              > wiem jedno
              > USA nigdy nie prowadzilo SPRAWIEDLIWEJ POLITYKI
              > wobec krajow arabskich ! gdyby tak bylo
              > IZRAEL nie mialby prawa uzywac AMERYKANSKICH samolotow
              > i smiglowcow do pacyfikacji wiosek w Palestynie
              >


              Nie zmienia to faktu ze jesli moge dzis sie czuc bezpiecznie to przede wszystkim
              dzieki USA. Cios w Nowy Jork to cios w moje bezpieczenstwo, wiec uwazam ze nie
              mamy wyboru.
      • Gość: MKK Re: ZA CO JESTES GOTOW UMRZEC? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.09.01, 20:59
        Gość portalu: wędzonka napisał(a):

        > My tez teraz zbieramy czesc tych zniw, mamy wolny kraj!
        > Obawiam sie czy aby alternatywa nie jest dzis zakup workow na ciala bliskich
        > rozerwanych w zamachach...

        Cześć Wędzonko :)

        co Ty tu robisz, w niedzielne popołudnie? Popadasz w jesienną zadumę, co?

        A już myślałam, że myślimy jednolicie, ale - uff,ulżyło mi - chyba tak nie jest.
        Obawiam się, że jeśli wykażemy pomoc Ameryce, to na te zamachy możemy liczyć. Nie
        chodzi o wyrazy ubolewania, kondolencje czy zapalanie świeczek, ale o żywego
        żołnierza, który za wolność naszą i waszą ...
        • Gość: Janek Re: ZA CO JESTES GOTOW UMRZEC? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.09.01, 21:34
          Biednych ludzi mi szkoda. Natomiast to co wyprawiają politycy amerykańscy
          biedocie chyba nie służy. Przykład z ostatnich lat. Sadam w Iraku na widelcu i
          zostawiony w spokoju bo jako bat na Iran się przyda. Natomiast embargo dotyka
          tylko naród iracki.Stary amerykański szmelc zużyty, zapasy wyczerpane. Za to
          zapłacili sojusznicy z NATO. Przemysł amerykański ma zbyt i od nowa zbroi
          armię.Polacy stracili miliardy dolarów w Iraku. Ktoś nam je zwrócił? Rozeznanie
          wywiadu i nalot na Sudan. Zrąbana wytwórnia leków efekty - tysiące sudańczyków
          umiera z chorób bo nie stać ich na leki. To samo Jugosławia. Jaki cel
          zrealizowany. Kosowo puste. Macedonia wrze.Ale uzbrojenie i zapasy zużyte.
          Można produkować od nowa. NATO zapłaciło.Itd. Zresztą to wielka polityka tak
          jak Jałta. Rozumiem, że jesteśmy w NATO do którego na siłę nikt nas nie
          wciągał. Mamy zobowiązania. Tylko po co machamy szabelką mając 12 MIG-ów 29 bez
          części zamiennych.. Czy naprawdę nie znamy miejsca w szeregu. Nikt nas o nic
          nie prosi ale my już gotowi do akcji. Powódż pokazała co jesteśmy warci.
          Prywatnie natomiast myślę, że coś z tym CIA jest nie tak jeżeli tyle lat nie
          może dorwać Osamy bin Ladena.
          • roberto65 Re: ZA CO JESTES GOTOW UMRZEC? 16.09.01, 21:41
            A propo''s Sadama Janku:

            Czytałem Janku rok temu książkę na temat wojny w Iraku (ksiażka w jezyku
            angielskim , wydana w USA, autora nie pamiętam, ale był to jeden z lepszych
            specjalistów od problemów Dalekiego Wschodu). I cóż w tej książce przeczytałem ?
            Ano, że USA specjalnie nie zlikwidowały Sadama, choć mogły uczynioć to w każdej
            chwili, a dlaczego ?

            1.) Lobby mafijne, sponsorujące niektórych ważniejszych senatorów w USA
            sprzedaje broń Irakowi i śmierć Sadama oznaczałaby spadek zapotrzebowania Iraku
            na ową broń,

            2.) Zlikwidowanie Sadama spowodowałoby wielką destabilizację w tamtym rejonie
            świata i wiele konfliktów, a może i wojen

            Czy to prawda ? Oceń sam Janku...

            Pozdrawiam !
          • Gość: Pafik Re: ZA CO JESTES GOTOW UMRZEC? IP: *.kom-net.pl 17.09.01, 22:27
            Gość portalu: Janek napisał(a):

            > Polacy stracili miliardy dolarów w Iraku. Ktoś nam je zwrócił?

            W pewien sposob tak.
            Przypomne ze Klub Paryski zredukowal nasze skumulowane (czyli wraz z przyszlymi
            odsetkami) zadluzenie wobec niego o polowe. Z czego w latach 1991-1994 zadluzenie
            zredukowano o 30 proc., czyli prawie 10 mld USD. Redukcja pozostalych 20 proc.
            potrwa do 2010 r. i jest warunkowana naszymi splatami pozostalej czesci dlugu.
            To wszystko dzieki naciskom USA. Nie bylo powiazania z rekompensata za utracone
            korzysci, ale tez wiazalo sie z Irakiem. Sa to co prawda informacje nieoficjalne,
            a chodzi o "nagrode" za akcje naszych komandosow, ktorzy wywiezli z Iraku grupe
            agentow CIA.
            Rowniez USA jako pierwszy kraj Klubu Paryskiego zgodzily sie juz w 1991 r.
            zamienic swoja czesc naszych zobowiazan z drugiej polowy (370 mln USD) na
            inwestycje w ekologie (tzw. ekokonwersja dlugu).
        • Gość: wędzonka Re: ZA CO JESTES GOTOW UMRZEC? IP: 156.24.231.* 04.10.01, 21:11
          Gość portalu: MKK napisał(a):
          >
          > A już myślałam, że myślimy jednolicie, ale - uff,ulżyło mi - chyba tak nie jest.
          > Obawiam się, że jeśli wykażemy pomoc Ameryce, to na te zamachy możemy liczyć.
          > Nie chodzi o wyrazy ubolewania, kondolencje czy zapalanie świeczek, ale o
          > żywego żołnierza, który za wolność naszą i waszą ...


          Wroce do tego jeszcze raz bo ten temat mnie jakos bardzo nurtuje. Ostatnio
          czytalem artykul w "Rz" gdzie gosc zwrocil uwage na ciekawa rzecz: wzrost
          gospodarczy, postep, budzi nadzieje na lepsze jutro. Ta nadzieja, jesli
          chronicznie niespelniona, zamienia sie we frustracje, albo wrecz w rozpacz, kiedy
          to czlowiek staje sie podatny na demagogow i wierzac w ich absurdalne obietnice
          gotow jest dla nich dopuscic sie najgorszych postepkow. Wg autora jest to
          praprzyczyna terroryzmu. Rady sa dwie: zlikwidowac postep lub zmienic
          roszczeniowa postawe wobec swiata.
          Ta pierwsza rada to mrzonka, autor porownuje ja do wygnania z raju: w
          sredniowieczu swiat wydawal sie dosc stabilny by przez dziesieciolecia nie
          dostrzegac zmian. Zycie bylo "bez nadziei, choc nie beznadziejne". Ale ten okres
          skonczyl sie bezpowrotnie - zakosztowalismy slodyczy zakazanego owocu i proba
          odebrania go nam skonczylaby sie jak kazda utopia - masakra.
          A wiec druga rada, a ta chyba wiaze sie z naszym tematem. Mysle ze kryje sie w
          niej gleboka madrosc, ktora nie tylko moglaby uchronic spoleczenstwa od krwawych
          lazni ale i uczynic zycie jednostki znosniejszym, czy wrecz pelniejszym! Chodzi o
          gotowosc na porazke, o swiadomosc ze jest ona naturalnym i czasem nieuniknionym
          skladnikiem zycia. I to w szerokim sensie, wiec nie tylko takim ze nie warto sie
          zalamywac gdy cos mi nie wyjdzie, ale tez w takim ze czasem nalezy zgodzic sie na
          kompromis mimo pewnej niewygody, a takze w takim, ze sa sprawy dla ktorych nalezy
          poswiecic zycie!

          Podobno imperia upadaja gdy ludzie przestaja chciec za nie umierac. Dzieje sie
          tak wtedy, gdy stwierdzaja ze dobrobyt jest ich niezbywalnym prawem. Staja sie
          bezbronni wobec tych co gotowi sa umrzec juz nawet za mrzonki (np. hurysy w
          raju). I obawiam sie ze zdradzamy takie objawy: ten i inne watki pokazuja ze
          rozbudowujemy nasze oczekiwania w nieskonczonosc, popadajac w zgorzknienie gdy
          nie podoba nam sie elewacja nowego budynku, uwazamy ze nam sie cos nalezy bez
          pracy albo bez ryzyka porazki, opor w sprawach malo istotnych lub urojonych
          rozbudowujemy do maksimum (bojkoty obwodnicy albo zdziczale
          manifestacje "antyglobalistyczne"), a gotowosc do poswiecen w sprawach o
          podstawowym znaczeniu, jak wolny swiat, z prawem glosu dla kazdego, odrzucamy.
          Jakze kontrastuje to chocby z wychowaniem przedwojennych harcerzy!

          Jednym slowem mam wrazenie ze stajemy sie nieodpowiedzialni, i sami pytamy sobie
          biedy...
    • Gość: Aramis W 1939 zadano podobne pytanie IP: 213.17.157.* 17.09.01, 13:22
      ... a gazety francuskie, poza postawieniem pytanie, udzieliły na nie nawet
      odpowiedzi.

      [...]
      > Ameryka sama jest sobie winna - szkolila i oplacala ben Ladena -> teraz zbie
      > ra
      >zniwa !
      stosując Twoją logikę argumentowania dojdziemy (o zgrozo!) do tego że w 1939
      rację miał ten kto mówił: "Polska sama jest sobie winna - nie dała Niemcom
      eksterytorialnej autostrady do Królewca -> teraz zbiera żniwa".

      Czy naprawdę nie widzisz że bierna postawa może doprowadzić do powtórki z
      historii ?!

      pozdrawiam
      Aramis
    • Gość: BreslY Re: CZY JESTES GOTOWY UMRZEC ZA NOWY YORK ? IP: *.chem.ou.dk 17.09.01, 14:04
      Gość portalu: wroclawi napisał(a):

      > za Krola Swiata ?
      >
      > Kilka dni temu w "polskiej" TVN24 slyszalem, ze Polacy
      sa gotowi oddac zycie za
      >
      > NY a takze, ze USA sa krolem tego swiata....
      > te brednie padly z ust szefa platformy i Gieremka (UW)
      >
      > co Wy na to drodzy forumowicze - bo ja za Stany umierac
      nie mam zamiaru - nie
      > popieram zadnej interwencji tego imperialistycznego
      kraju czy w Wietnamie,
      > Iraku czy Jugoslawi... a teraz w Afganistanie !
      > Ameryka sama jest sobie winna - szkolila i oplacala ben
      Ladena -> teraz zbie
      > ra
      > zniwa !


      Wiesz, Wroclawi, jak jade do roboty to mijam ksiegarnie
      wydawnictw komunistycznych i antyimperialistycznych
      "Czerwony Pazdziernik". Wczoraj tam zobaczylem nowy numer
      periodyku "Polityka Komunistyczna". Na okladce byly
      resztki WTC i tytul : Bejrut, Bagdad, Belgrad, Nowy Jork.
      Mysle ze reprezentujecie ten sposob myslenia, ty i ta
      gazeta: zbijacie rozne fakty zwiazane tylko jednym
      aspektem w emocjonalnie naladowana calosc i podlewacie to
      demagogia. Brzmi to wyraziscie emocjonalnie (duza ilosc
      przymiotnikow), ale myslowo jest konstrukcja polaczona
      sznurkami i tasma klejaca.
      1. Nikt ci nie kaze isc na wojne do Afganistanu
      2. Nikt nikomu w Polsce nie kaze isc na wojne z Afagnistanem
      2a. Nikt nikomu w Ameryce nie kaze isc na wojne z
      Afganistanem, oprocz tych, ktorzy niejako zawodowo
      musieli to brac pod uwage.
      3. W sytuacji w ktorej ktos napada na kogos w twojej
      przytomnosci masz kilka wyjsc: lac napadajacego, lac
      napadnietego, udawac ze cie to nie obchodzi. Co robisz?
      4. Jak sie podpisalo pewne zobowiazania sojusznicze to
      tez ma sie pare wyjsc w sytuacji kryzysu. Ale kazde z
      nich ma swoje dalsze konsekwencje.
      5. Polityke sie uprawia nie dlatego ze sie chce, ale
      dlatego ze sie musi. No bo jakas trzeba.
      "Ameryka jest sobie winna, bo stworzyla Bin Ladena". To
      jest prawda, ale stworzyla go po zeby wywalic z Afg.
      Sowietow. A moze trzeba im bylo pozwolic tam zostac i isc
      dalej na poludnie. I udawac ze zadnych lekcji z hodowania
      Hitlera nie ma.
      Eeech....
      Metodami Gandhiego mozna bylo walczyc z Brytyjczykami, z
      Milsozewiczem i innymi czlonkami Klubu Skrzywdzonych
      Przez Imperializm Amerykanski raczej sie nie da.
      Eeeech... Starczy.
      Pozdrawiam Cie, Wroclawi i nie czuj sie dotkniety jezeli
      mnie nieco polemicznosc poniosla.

      • Gość: BreslY Re: CZY JESTES GOTOWY UMRZEC ZA NOWY YORK ?Za Srebrenice nie chcieli.. IP: *.chem.ou.dk 18.09.01, 11:23
        Gość portalu: nell napisał(a):

        > NIE !
        > I potępiam wszelką przemoc.

        Latwo sie mowi... :-((
        A co w sytuacji kiedy przemoc jest jedyna obrona przed
        przemoca. Taki przyklad: mowi ci cos nazwa Srebrenica?
        To takie miasto w Bosni,ktore oblegali ludzie Karadzicia.
        W srodku stal oddzial holenderskiego wojska w ramach ONZ.
        Onze oddzial nie stawial oporu nacierajcym Serbom
        generala Mladica, natomiast skutecznie odmawial pomocy
        jakiejkolwiek mieszkancom, blokuajc rowniez magazyny
        broni. Nastepnie przekonany przez Mladicia dowodca
        wyprowadzil dzielnych holenderskich wojakow, gdyz Mladic
        mu powiedzial ze nic nie zrobi ludnosci cywilnej. Do dzis
        nie mozna sie doliczyc kilkunastu bodaj tysiecy mezczyzn
        z tego miasta.
        Ile razy slysze zachodnioeuropejskie zrzedzenie
        (szczegolnie po francusku) na amerykanski imperializm,
        harcerska mentalnosc, prymitywny patriotyzm i tendencje
        do strzelania zanim sie zapyta tyle razy mi sie to
        "wojsko" holenderskie przypomina. I ten Chirac zawsze
        ustawiajcy sie bokiem do Amerykanow, ale na Mururoa
        odpalajacy w ramach "raison d''etat" swoje bomby. I ten
        Sartre i paru innych, ktorzy blokowali wydanie "Innego
        swiata" Herlinga we Francji do bodaj lat 70'', bo ksiazka
        opluwala Zwiazek Radziecki. Buuu...

        • Gość: cojak Re: CZY JESTES GOTOWY UMRZEC ZA NOWY YORK ?Za Srebrenice nie chcieli.. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.09.01, 01:38
          Amerykanie strasznie chcą na kimś odreagować. Ponad 70% społeczeństwa popiera
          atak. I tu powstaje pytanie : czy można tak całkowicie bezkarnie, bo z
          poparciem całego prawie świata, zrównać z ziemią jakieś państwo? Oczywiście
          atak będzie skierowany w terrorystów, a że przypadkowo jakaś rakieta trafi w
          szpital... Czy tym ludziom, których zamordują Amerykanie zapalimy świeczkę?
          Oczywiście uważam, że terroryzm powinien być karany z całą surowością, ale moim
          zdaniem nasze "cywilizowane" społeczeństwo powinno znależć jakieś rozsądniejsze
          rozwiązanie. Chyba stać nas na to. Pozdro i zapalmy świeczkę.
        • Gość: Pafik Re: CZY JESTES GOTOWY UMRZEC ZA NOWY YORK ? IP: *.kom-net.pl 05.10.01, 17:47
          repo napisał(a):

          > NIE. Trzeba poszukać innych środków zemsty niż militarny odwet. Może nie tyle
          > zemsty co zdecydowanej i kategorycznej odpowiedzi cywilizacji na barbarzyńskie
          > akty przeciwko ludzkości.

          No wlasnie - to nie ma byc zemsta, tylko rozprawienie sie z zagrozeniem w postaci
          terroru.
          A napisac zawsze latwiej niz zrobic. Proponujesz jakies konkretne "inne srodki",
          Repo? Przypominam, ze proby negocjacji do niczego na razie nie doprowadzily, a to
          juz grubo ponad 3 tygodnie od atakow. Tylko prosze mnie nie nazywac zwolennikiem
          operacji militarnej. Dla mnie tez jest to ostatecznosc, ktora jednak staje sie
          coraz blizsza.
            • Gość: Pafik Re: CZY JESTES GOTOWY UMRZEC ZA NOWY YORK ? IP: *.kom-net.pl 06.10.01, 13:05
              repo napisał(a):

              > Myślę, że musimy zdać się na specjalistów. Ja-nie profesjonalista-wyobrażam
              > sobie to tak, że wywiad wytropi decydentów i zabije lub postawi przed sądem.

              Nie wyobrazam sobie gladkiego wytropienia i ujecia terrorystow w takim kraju jak
              Afganistan. Nie tylko ze wzgledu na trudnosci terenowe, ale przede wszystkim z
              uwagi na hermetycznosc tamtejszej spolecznosci. Akcja wywiadu nie poparta
              szerszymi dzialaniami wojskowymi bylaby szalenie ryzykowna i jej skuteczne
              przerowadzenie w warunkach maksymalnie zwiekszonej czujnosci talibow graniczy z
              niemozliwoscia. Tez pisze to jako nie profesjonalista.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka