DZIECI DRĘCZĄ PSY!!!

07.08.02, 14:48
Mój pies bardzo lubi dzieci- na ich widok tańczy sambę i chce się bawić...
ale do tej pory widział dzieci w ilości sztuk 1-3...
dziś zauważył że dzieci w większej ilości są niebezpieczne:(
gromadka ok. 8 sztuk rzuciła się na niego na klatce schodowej: wszystkie na
raz zaczęły mu się rzucać na szyję ,ciągnąć za smycz głośno przy tym
piszcząc!!
pies oszalał- skulił uszy, zaczął się nerwowo kręcić po czym zaczął przez
dziećmi uciekać:(
musiałam się salwować ucieczką- gdy zamknęłam drzwi do mieszkania i pies
zauwazył że wreszcie jest cicho podziekował mi merdaniem ogonka:)
biedaczek: ciekawe czy nadal będzie lubił dzieci?????
a swoją drogą to dziwię się że nie ugryzł (choć miałabym pewnie spore
problemy) bo ja bym gryzła:P
    • dr_jekyll Re: DZIECI DRĘCZĄ PSY!!! 07.08.02, 15:21
      Nie ugryzł, bo jest dobrze wychowany. Gratulacje! Mój pies z kolei tolerował
      dorosłych zaś dzieci nie znosił i nic się z tym nie dało zrobić... Pzdr.
    • bea. i nie tylko! 07.08.02, 16:05
      Dzieci dręczą też koty i rodziców.
      Wszystko to z wielkiej miłości, oczywiście.
      Ja, dziecięciem będąc, z wielkiej miłości, przytuliłam małego żółciutkiego
      kurczaczka (w sumie dwa kurczaczki) ze skutkiem śmiertelnym.
      • arvena Re: 07.08.02, 18:54
        obawiam się że ten poranny spacer odbił się na zdrowiu mojego psa: teraz
        przechodząc obok jazgoczących (o rodzice wybaczcie!!) dzieci patrzył czujnie
        czy już na niego lecą!!!
        na szczęście wystopowały:)

        Bea- mam nadzieję ,że już ci instynkty mordowania kurczaków przeszły???
        :)
        • mastat ... 07.08.02, 19:57
          oj biedny psiaczek...Tylko żeby nie musiał na terapię jakąś iść cy cóś;)
          Dzieci są okrutne - nie wszystkie oczywiście. Pozdrawiam.

          ps. Bea - a kogo ostatnio przytulałaś? ;)
          • bea. Re:Arvena, Mastat.... 08.08.02, 09:43
            :)))))
            Te dwa kurczaczki, po których zreszta płakałam rzewnymi łzami, to były
            jednocześnie dwa razy: pierwszy i ostatni.
            Mastat, teraz przytulam głownie męża i dziecko, staram się nie robić krzywdy.

            Arvenko, doskonale Cię rozumiem, mój 3 i pół latek też wykazywał takie zapędy,
            ale już mu przechodzi. Nawet już się zaprzyjaźnił z domowymi kotami.
            • mastat Re:Arvena, Mastat.... 08.08.02, 16:55
              bea. napisała:

              > Te dwa kurczaczki, po których zreszta płakałam rzewnymi łzami, to były
              > jednocześnie dwa razy: pierwszy i ostatni.
              > Mastat, teraz przytulam głownie męża i dziecko, staram się nie robić krzywdy.
              Uff...:)))
        • Gość: terka Re: IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.08.02, 20:14
          moja wiekowa sunia (12 lat) od dawna nie przepada za dziećmi. Nauczyła się ich
          unikać. Kiedy jakieś wyjątkowo sympatyczne baby chce ją pogłaskać (pytając o to
          przede wszystkim swoją mamę) pozwalam na to. Musi sie to jednak odbyć pod moim
          nadzorem, bo od razu by uciekła. Tłumaczę jej więc żeby chwilę przystanęła i
          dziecko jej nic nie zrobi. Już po głaskaniu jest na mnie trochę obrażona.
          pozdro dla Ciebie i pieska
    • Gość: mjot Gatunek okrutny... IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 19:22
      Dziecko to najokrutniejszy gatunek na tym padole! Tym bardziej, że okrucieństwo
      to jest bezinteresowne!
      Objawy tej przypadłości są bardzo różne.
      Może to być (jak wspomniała bea) nadmiar „miłości”!
      Może to też być zabawa z biednym pyszczydlakiem np. w jakąś lalkę „barbi” i
      przebieranie go w ciuszki z karmieniem i klapsami włącznie.
      Może to być również malowanie, podpalanie, wydłubywanie czy wieszanie...
      Litanię można ciągnąć...
      Tylko czy to jest jedynie wina dzieci?
      Popatrzmy czasami na nas „posiadaczy” tych milusińskich zapatrzonych w te nasze
      ideały jak w przysłowiową tęczę!
      Chce gówniarz pieska czy kotka... ależ dla naszego słoneczka wszyściutko!
      Tylko żeby rodzic ponosił odpowiedzialność za poczynania swej latorośli! Bo jak
      na razie to winny jest posiadacz lub broniący się przed „natręctwem” zwierzak!
      Ciekawe, jakież efekty przyniesie to „bezstresowe” wychowanie?

      Najniższe ukłony!
      Wychowany metodą „stresową” M.J.
    • Gość: kaarbol Re: DZIECI DRĘCZĄ PSY!!! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 00:00
      Pan Słonimski, literat znaczny, zauważył kiedyś i wyartykułował zdanie: "Dzieci
      to zakała społeczeństwa".
      I to jest prawda. Haj.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja