Dodaj do ulubionych

A co robi prof. Zyta Gilowska - nasza bohaterka

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.07.05, 22:48
Chluba ukochanej partii niebieskich garniturów, ponoć zaszyła się w Puszczy
Białowieskiej i zajada chleb z kawiorem. Wystraszyła się partyzantki
irackiej, bo jak pamiętacie Zyta pierwsza poparła działania zbrojne USA i
Polski. Podobnie PO.
Obserwuj wątek
    • Gość: Warszawiak z Wrock Re: A co robi prof. Zyta Gilowska - nasza bohater IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.07.05, 00:39
      Od Zyty wara. Pomimo nieszczęśliwego wyjścia z PO to osoba o jakiej każda
      partia może jedynie śnić. Liczę na to, iż po pewnym czasie jej droga po ....
      opuszczeniu paru osób PO znowwwwwwwu z platformą się zejdą. A dla malkontentów:
      przyjrzyjcie się "głową ekonomicznym" w innych partiach: "strach się bać" !!!
      • Gość: Munio Re: A co robi prof. Zyta Gilowska - nasza bohater IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 09:42
        Szkoda Zyty, nie ma takiej drugiej kobiety w sejmie. Mam nadzieję że wróci do
        Platformy i polityki.
        • Gość: ... I oczywiście nadal powinna popierać mordowanie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.07.05, 12:05
          na wojnie jak to robiła wcześniej. Baba niby kryształowo czysta - smiechu warte
        • Gość: Pegaz Re: A co robi prof. Zyta Gilowska - nasza bohater IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 27.07.05, 12:11
          a ja staciłem uzzanie dla tej pani, po tym jak UZASADNIŁA swoją odmowę udziału
          w akcji przeżycia za 500,00 miesięcznie (swego czasu madia organizowały taką
          akcję wśród posłów naszego sejmu). Posłanka Zyta stwierdziła wtedy, że nie
          widzi potrzeby umartwiania się przez trydzieści dnia za pięćset złotych

          pozdro
          Pegaz.
          • Gość: ktostam Re: A co robi prof. Zyta Gilowska - nasza bohater IP: *.ks.k.pl / 80.53.160.* 27.07.05, 12:45
            No i co z tego?
            • Gość: ... To, że nie nadaje się na polityka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.07.05, 12:51
              Polityk - to człowiek, który chce pomagać innym. Jest chorągwią społeczną a nie
              jednej klasy politycznej - bogatej klasy. Jest skompromitowana, ale to jeszcze
              nic. Najgorsze, że kocha jedynie pieniądze. Nie mówiąc już, że poparła rzeź w
              Iraku.
              • Gość: ktostam Re: To, że nie nadaje się na polityka IP: *.ks.k.pl / 80.53.160.* 27.07.05, 13:26
                Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi.
            • Gość: Pegaz Re: A co robi prof. Zyta Gilowska - nasza bohater IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 27.07.05, 14:08
              > No i co z tego?

              no nic, poza tym, że ja wyborca nie dażę już tej pani szacunkiem
          • Gość: Munio Re: A co robi prof. Zyta Gilowska - nasza bohater IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 15:02
            Ja też pytam Pegaza po co Gilowska miała żyć miesiąc za pięćset złotych bo
            kompletnie tego nie rozumiem.
            • Gość: ... Szkoda, bo to jest najprostsze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.07.05, 16:17
            • Gość: Pegaz nie PO CO ale DLACZEGO NIE IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 27.07.05, 18:18
              przeczytaj proszę jeszcze raz mój post. Szczególna uwagę zwróć na wyróżnienie
              wielka literą

              pozdro
              Pegaz
              • Gość: Munio Re: nie PO CO ale DLACZEGO NIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 18:23
                Hm... Ja też bym nie chciał się umartwiać przez miesiac za pięćset złotych.
                • Gość: Pegaz konsensus ? IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 27.07.05, 18:43
                  > Hm... Ja też bym nie chciał się umartwiać przez miesiac za pięćset złotych.
                  No to mamy konsensus: Ja też nie chcę się umartwiać za 500 złotych [koniec
                  konsensusu]

                  Polityk jednak nie powinien tak mówić jako osoba publiczna. Taka wypowiedź może
                  świadczyć że jest on zdala od ludzi, od ich problemów, że patrzy na nich
                  niejako z góry. Mnie umartwianie kojarzy sie z pokutą, jaką zadawali sobie
                  możnowładcy w średniowieczu ;)

                  BTW przypomniało mi sie inne potknięcie polityczne posłanki: zatrudnienie syna
                  i synowej we własnym biurze poselskim

                  pozdro
                  Pegaz.
                  • Gość: ktostam Re: konsensus ? IP: *.ks.k.pl / 80.53.160.* 28.07.05, 06:11
                    Zatrudnila syna doktora prawa i placila mu grosze. A jezeli chodzi o synowa to
                    wtedy gdy ona tam pracowala nie byla jeszcze synowa.
                    • Gość: Pegaz Re: konsensus ? IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 28.07.05, 07:36
                      Nepotyzm (łac. nepos siostrzeniec, bratanek) - faworyzowanie członków rodziny
                      przy obsadzaniu stanowisk i przydzielaniu godności.
                      • Gość: Munio Re: konsensus ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.05, 10:01
                        Zatrudnianie rodziny w biurach poselskich lub wynajmowanie własnych mieszkań
                        czy lokali we własnych firmach na biuro poselskie jest, niestety nagminne wśród
                        posłów różnych opcji. Zyta Gilowska zleciła synowi jakieś dwie ekspertyzy a
                        synową zatrudniła jak nie wiedziała jeszcze, że ta będzie synową, potem synowa
                        była w ciąży i nie można jej było zwolnić (okres ochronny). Uważam, że Zyta
                        postąpiła niedobrze ale karę poniosła wyjątkowo dotkliwą i to jako jedyna w
                        Polsce. Przypominam, że prasa podawała, że pani Gucwińska zatrudniała przez
                        jakiś czas swojego męża. Skrajnym przykładem nepotyzmu jest zatrudnianie przez
                        eurodeputowaną SLD, Lidię Geringer swojej siostry jako szfowej biura
                        poselskiego, Wratislavii i Filharmonii. Zyta wyleciała z polityki a pazerna
                        pani Geringer jest poza krytyką jako polityk. Dlaczego nikt nie pyta nowego
                        szefa SLD Olejniczaka, co z takimi osobami jak Geringer, skoro tak niby
                        czyszczą szeregi.
                  • Gość: ghost Re: konsensus ? IP: *.kom / *.kom-net.pl 28.07.05, 17:33
                    widzę, że lubisz hipokrytów którzy mówią to co ludzie chcą usłyszeć. Jakby się
                    umartwiała przez miesiąc za 500 zł to by świadczyło, że jest blisko ludzi? Ja
                    myślałem, że ważniejsze jest aby nasi posłowie zajmowali się tworzeniem dobrego
                    prawa a nie uprawianiem pokut.
                    I potem się dziwić, że tylu hipokrytów i cyników w sejmie, jak tego od nich
                    ludzie oczekują
                    • Gość: Pegaz dobre prawo IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 29.07.05, 09:01
                      >Jakby się umartwiała przez miesiąc za 500 zł to by świadczyło,
                      > że jest blisko ludzi?

                      gdyby się UMARTWIAŁA to z pewnością nie byłaby bliżej ludzi. Gdyby ZNAŁA ich
                      problemy, to byłaby znacznie bliżej nich. Własne doświadczenia najszybciej i
                      najpełniej zapadają w pamieć. Są bodźcem do własnych przemyśleń a potem do
                      działań.

                      > Ja myślałem, że ważniejsze jest aby nasi posłowie zajmowali się
                      > tworzeniem dobrego prawa a nie uprawianiem pokut.

                      IMHO prawo jest dobre jeśli służy ludziom. Jeśli ustawodawca nie zna problemów
                      obywateli, nie doświadczył ich spraw, to będzie tworzył prawo dla nich,
                      oderwane od nich

                      pozdro
                      Pegaz.
                      • Gość: Pegaz post scriptum IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 29.07.05, 09:05
                        jak dla mnie, to sedno sprawy tkwi w tym jak należy ocenić udział/nieobecność w
                        tej akcji,eksperymencie: czy jako umartwianie się (jak odpowiedziała nam
                        posłanka) czy jako element poznawczy, wartość dodaną, materiał do tworzenia
                        dobrego prawa ? a może jeszcze coś innego ?
                        • Gość: ghost Re: post scriptum IP: *.kom / *.kom-net.pl 29.07.05, 09:14
                          jaki materiał do dobrego prawa miałaby zebrać w tym eksperymencie? Co z tego,
                          że inni uczestniczyli jak nic to nie zmienia w ich poglądach ekonomicznych.
                          Podaj jak to wpłyneło na działalność tych posłów którzy uczestniczyli w tej
                          autopromocji.
                          • Gość: Pegaz ad rem IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 29.07.05, 09:49
                            > jaki materiał do dobrego prawa miałaby zebrać w tym eksperymencie?
                            tego się już nie dowiemy :)

                            > Co z tego, że inni uczestniczyli jak nic to nie zmienia w ich poglądach
                            > ekonomicznych.
                            skok w bok ?

                            > Podaj jak to wpłyneło na działalność tych posłów którzy uczestniczyli w tej
                            > autopromocji
                            zbaczamy z tematu, spójrz na tytuł całego wątku

                            pozdro
                            Pegaz.
                            • Gość: ghost Re: ad rem IP: *.kom / *.kom-net.pl 29.07.05, 14:31
                              można było prościej odpowiedzieć:
                              nie wiem, nie znam, pomyliłem się, przemyślałem sprawę itp.
    • umyslscisniety Re: A co robi prof. Zyta Gilowska - nasza bohater 27.07.05, 14:15
      soba sie zainteresuj obywatelu
      • Gość: Alojz Re: A co robi prof. Zyta Gilowska - nasza bohater IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.07.05, 06:28
        A po co?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka