Gość: marco-van-basten
IP: *.media4.pl
24.08.05, 11:07
cześć.
podobno jakaś grupka ludzi protestuje przeciwko portretom wodzów rewolucji w "prl"
sam nie raz tam piłem i swego czasu spędziłem kilka całkiem sympatycznych
wieczorów, przy zawodzeniu podpitych naśladowców krawczyka, rodowicz i wielu
innych naszych "gwiazd".
daleko mi do "konserwatyzmu" "młodych konserwatystów"(nie pamiętam dokładnie
nazwy tych jegomości) ale ...
czy nie jest faktem że "wodzowie rewolucji" nasi i ci z rosji , jak i ten z
chin byli zwykłymi zbrodniarzami? hmm a może tak Pol-pot?
nie można licytować w jakikolwiek sposób ludzkiej śmierci, ale śmiertelnych
ofiar komunizmu było kilkakrotnie więcej niż faszyzmu.
można powiedzieć że portrety "wodzów" służą wyśmianiu całej sprawy i dobrej
zabawie, czyli najlepszej kpinie z ponurego systemu. i to będzie prawda.
i pewnie jest w tym racja, bo "prl"nie służy gloryfikowaniu komunizmu ale zabawie.
co byłoby natomiast gdybym postanowił założyć na rynku klub " III RZESZA "
wisiałyby portrety tamtejszych wodzów
wóda podawana przez dziewczyny w brunatnych koszulach
portrety wojaków w mundurach powiedzmy to szczerze o wiele gustowniejszych niż
sowieckie...
dałbym sobie spokój z nazywaniem drinków "cyklon b" czy inne taki, bo to
mogłoby kogoś urazić, prawda?
jedzenie dobre-bawarskie kielbasy i kapusta...
piosenki Marlene Dietrich...(klasa światowa)
filny Reni Rieffenstahl...(jak wyżej)
od czasu do czasu wystawa-kabaret z "postaciami z epoki"
ogólnie klimat nastawiony na dobrą zabawę i pokazywanie "zabawowych stron II
rzeszy" a nie jej ponurych aspektów.
oczywiście wisiałyby plakaty o tym że napaść na Polskę i cała ta wojna to był błąd
ale
jak wiecie w każdym ustroju dochodzi do "błędów i wypaczeń"...
pewnie że wielu niewinnych ludzi ucierpiało, represjonowano Żydów, Polaków ale
były też dobre aspekty, jak opieka socjalna, powszechna edukacja, i wiele
innych, czego sami przyznacie, o komuniźmie powiedzieć nie można...
a te "złe" możnaby wykpić tańcząc przy piosenkach z bawarii albo pijąc schnapsy...
w tokio otworzono parę lat temu taką knajpkę, właśnie nazwaną III rzesza
pomyślcie teraz nad względnością naszych doświadczeń.
to co nam wydaje się straszne, dla innych może być mgliste i odległe.
to że nazizm zabił w europie kilkanaście czy dwadzieściakilka milionów ludzi,
jest dla azjatów dosyć odległe
dla nas jest dosyć odległe to że w kambodży Pol-pot wymorodwał 1/3 ludności
własnego kraju, powieśmy więc jego portret i bawmy się dobrze, licząc na to,
całkiem słusznie, że turystów z kambodży dosyć u nas mało...
w chinach idzie to w dziesiątki milionów na wojnie domowej i później.
na ukrainie ZMARŁO Z GŁODU OK. 10 MLN. LUDZI.
całe nieporozumienie polega na tym że faszyzm został osądzony i potępiony
a komunizm nie.do niedawna współrządziła we włoszech pratia komunistyczna,
która miał na ścianie j. stalina-jednego z największych morderców w historii.
w portugalii milion osób żegnało na pogrzebie faceta dumnie nazywającego się
stalinistą.
ciekawostką jest to że stalin szykował się do wojny napastniczej i adolf
wyprzedził go dosłownie o kilka tygodni, a wierzcie mi że na niemczech by się
nie zatrzymał...
faszyzm był zły a komunizm "miał wypaczenia"
prawda?
jak długo takie myślenie będzie nam się tłukło w czaszkach?
czym różni się mordowanie z powodów ideologicznych narodu żydowskiego czy
polskiego w obozach od morodowania z powodów ideologicznych bogatszych chłopów
czy fabrykantów, księży czy oficerów WP?
śmierć ludzka jest taką samą tragedią, dlaczego inaczej to traktować?
adolf chciał wymordować żydów a z polaków zrobić 5-8 mln niewykształconych
niewolników.
stalin chciał zniszczyć "wrogów klasowych"-(jak myślicie, czy posyłając ich na
wakacje czy do koncentraków na kamczatce?)
tak dla zastanowienia...