daria79 28.08.02, 19:35 Moja milosc zostawila mnie w wakacje,dla poznanej nad morzem blondynki, planowalismy wspolny wyjazd do Chorwacji, teraz zostalo mi siedzenie w domu, albo samotne wakacje Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Dari Re: wakacje bez milosci IP: *.warszawa.ec.pl 28.08.02, 19:41 daria79 napisała: > Moja milosc zostawila mnie w wakacje,dla poznanej nad morzem blondynki, > planowalismy wspolny wyjazd do Chorwacji, teraz zostalo mi siedzenie w domu, > albo samotne wakacje Wakacje już się kończą, ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie byś pojechała sama na wakacje - po co brać drwa do lasu? ;) - albo rzuciła się w wir towarzyskiego życia. Z tak pięknym imieniem na pewno szybko kogoś znajdziesz. :) pozdrawiam Dari Odpowiedz Link Zgłoś
daria79 Re: wakacje bez milosci 28.08.02, 19:42 Dzieki za komplement, ale jakos mi sie nie chce nawet myslec o samotnym odpoczynku... Odpowiedz Link Zgłoś
mastat Re: wakacje bez milosci 28.08.02, 19:45 daria79 napisał(a): > Dzieki za komplement, ale jakos mi sie nie chce nawet myslec o samotnym > odpoczynku... Chętnie bym się z Tobą wybrał ale niestety pracuję:( Weź kogoś znajomego i po krzyku:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dari Ale dlaczego samotnym ??? IP: *.warszawa.ec.pl 28.08.02, 20:51 daria79 napisała: > Dzieki za komplement, ale jakos mi sie nie chce nawet myslec o samotnym > odpoczynku... Ale dlaczego mówisz o samotnym odpoczynku? Wybierz się na południe Europy a w parę minut będziesz miała kopę adoratorów. :) pozdrawiam Dari Odpowiedz Link Zgłoś
k_rosenberg Re: wakacje bez milosci 29.08.02, 16:51 Gość portalu: Dari napisał(a): > Wakacje już się kończą, ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie byś pojechała > sama na wakacje - po co brać drwa do lasu? ;) - albo rzuciła się w wir towarzys > kiego > życia. Z tak pięknym imieniem na pewno szybko kogoś znajdziesz. :) To nie jest takie proste. Samemu na wakacje? Nawet znaczna wiekszosc pokoi w hotelach jest dwuosobowa... Odpowiedz Link Zgłoś
mastat Re: wakacje bez milosci 28.08.02, 19:42 Jedź na wakacje i nie łam się! Tak więc życzę miłego wypoczynku:) Odpowiedz Link Zgłoś
daria79 Re: wakacje bez milosci 28.08.02, 19:44 robic samemu cos, o czym sie mowilo caly rok, i co sie wspolnie planowalo?... Odpowiedz Link Zgłoś
illusion Re: wakacje bez milosci 28.08.02, 20:18 daria79 napisał(a): > robic samemu cos, o czym sie mowilo caly rok, i co sie wspolnie planowalo?... Jeśli umiesz gotować to ja dam się zaprosić na te wakacje :-P Odpowiedz Link Zgłoś
daria79 Re: wakacje bez milosci 28.08.02, 20:34 ale ja nie proponuje nikomu wyjazdu, te wakacje juz nie beda takie, jak sobie wymarzylam...chce tylko jakos to z siebie wyrzucic, caly ten zal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magician Re: wakacje bez milosci IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.08.02, 20:59 1) nic się nie łam 2) nie jedź sama na żadne południe, bo się zakochasz w jakimś greku i dopiero będzie rozpacz jak trzeba będzie wracać do domu a wakacje sie juz koncza.... za rok bedzie lepiej :) (mam nadzieje....) marta Odpowiedz Link Zgłoś
daruma Re: wakacje bez milosci 28.08.02, 21:01 też mnie przucono i plany wyjazdowe się posypały... ale już nie ryczę, tylko staram się trzymać i pięknie wyglądać ... może miłość znów się pojawi :) bądź silna !!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
daria79 Re: wakacje bez milosci 28.08.02, 22:17 dziekuje jeszcze raz za pocieszenie, najgorsze jest to, ze ja Go nadal jeszcze kocham...i mam tylko nadzieje, ze bol dlugo nie potrwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m. Re: wakacje bez milosci IP: *.magma.com.pl / 192.168.0.* 29.08.02, 13:04 >najgorsze jest to, ze ja Go nadal jeszcze > kocham...i mam tylko nadzieje, ze bol dlugo nie potrwa to jeszcze długo boleć będzie-zapewniam... [własnie podobnej przyjemności doświadczam] trzymaj się i rozgladaj za "lekarstwem" na jesienne długie wieczory :) Odpowiedz Link Zgłoś
k_rosenberg Re: wakacje bez milosci 29.08.02, 16:53 daruma napisała: > też mnie przucono i plany wyjazdowe się posypały... ale już nie ryczę, tylko > staram się trzymać i pięknie wyglądać ... może miłość znów się pojawi :) > bądź silna !!! pozdrawiam KLIN KLINEM!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ada Re: wakacje bez milosci IP: *.pwr.wroc.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 28.08.02, 22:32 To nie chodzi o to ze nie masz z kim wyjechac , bo taki pewnie by sie znalazl , ale po co to robic jesli sie chce tylko tego ktorego nie mozna miec. To nie o wspolne wakacje , ale o bycie razem chodzi .Tylko on juz nie bedzie przytula, calowal i sie usmiechal do ciebie .Boli , bol zmieni sposob patrzenia na swiat (na jakis czas).Pewnie rozumem pojmujesz ze wszystko bedzie ok. tylko serce teraz nie chce sluchac. Dedykuje ci piosenke Kayah: Aniele Boży Mój stróżu proszę Ty przy mnie dzisiaj stój jak nigdy bo Świat się stał wielorybem Który połknąć mnie chce mówiłam A anioł ziewał Bo dobrze wiedział Że świat jest piękny i któregoś dnia Sam mi wpadnie w ramiona Lecz na wszystko jest czas Życie pełne jest niespodzianek Anioł milczał ja bałam się bo Life is full of zasadzkas kochanie Nie wiedziałam co ześle mi los Anioł wiedział nie powiedział a to było tak Aniele Boży Mój stróżu proszę Ty przy mnie nie stój a do niego leć On nie może dziś odejść Zginę bez jego ust mówiłam A anioł tylko Z uśmiechem milczał Prawdziwa miłość była tuż a ja Byłam tak niecierpliwa A na wszystko jest czas Życie pełne jest ... Odpowiedz Link Zgłoś
johann3 Re: wakacje bez milosci 29.08.02, 08:25 daria79 napisał(a): > Moja milosc zostawila mnie w wakacje,dla poznanej nad morzem blondynki, > planowalismy wspolny wyjazd do Chorwacji, teraz zostalo mi siedzenie w domu, > albo samotne wakacje trzymaj się, na pewno wszystko się ułoży, natomiast co do twojej miłości, to wielce prawdopodobne, że wróci na kolanach skamląc i błagając o przebaczenie, na samotność fajne są beskidy o tej porze roku Odpowiedz Link Zgłoś
daria79 Re: wakacje bez milosci 29.08.02, 10:50 na ta chwile nic sie od wczoraj nie zmienilo, nadal jestem sama, nadal go kocham, troche tylko humor mi sie poprawil, widzac Wasze wielkie serca, dziekuje Odpowiedz Link Zgłoś
k_rosenberg Skąd ja to znam?! 29.08.02, 11:10 daria79 napisał(a): > Moja milosc zostawila mnie w wakacje,dla poznanej nad morzem blondynki, > planowalismy wspolny wyjazd do Chorwacji, teraz zostalo mi siedzenie w domu, > albo samotne wakacje Noooo, mam bardzo podobny problem - to ja zakończyłem znajomość ze swoją miłością (wcale nie dla innej) i teraz mam wielki zgrzyt wakacyjny. Wielomiesięczne plany poszły się bujać. Cholernie chcę pojechać gdzieś daleko ale samotny wyjazd??? To troche do dupy, za przeproszeniem. Brrrr... Odpowiedz Link Zgłoś
daria79 Re: Skąd ja to znam?! 29.08.02, 13:34 tylko, ze ja nie chce zakanczac tej znajomosci,ja bym chyba nawet wybaczyla, bo nadal kocham!!!chociaz to juz nie uratuje tych wakacji..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gattina Re: Skąd ja to znam?! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.08.02, 13:44 Dasz radę... wakacje szybko się kończą a za rok będą kolejne napewno lepsze! Widocznie on nie był wart wyjazdu z tobą :) Odpowiedz Link Zgłoś
k_rosenberg Re: Skąd ja to znam?! 29.08.02, 14:50 daria79 napisała: > tylko, ze ja nie chce zakanczac tej znajomosci,ja bym chyba nawet wybaczyla, bo > nadal kocham!!!chociaz to juz nie uratuje tych wakacji..... Wiesz co, jezeli zdradzil Cie raz, to moze to zrobic drugi i trzeci. Nie stracilas jeszcze do niego zaufania? ps A ja wcale nie powiedzialem, ze u mnie uczucie przeszlo calkowicie. Ale przechodzi i przejdzie. Wierz mi, że to mozliwe. Zdrowy rozsadek. Zaangazuj go w sprawe. A wakacje i problem z nimi to druga strona medalu, niestety. pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
daria79 milosc nie jest racjonalna 29.08.02, 15:09 > Wiesz co, jezeli zdradzil Cie raz, to moze to zrobic drugi i trzeci. Nie > stracilas jeszcze do niego zaufania? stracilam, ale caly czas meczy mnie uczucie, ze to mogl byc TEN JEDYNY, i nie wiem, czy nie warto zaryzykowac jeszcze raz...glupie, ale prawdziwe..... > ps > A ja wcale nie powiedzialem, ze u mnie uczucie przeszlo calkowicie. Ale > przechodzi i przejdzie. Wierz mi, że to mozliwe. Zdrowy rozsadek. Zaangazuj go > w sprawe. zdrowy rozsadek nijak sie ma do prawdziwej milosci!!!uczucie jest z serca a nie z rozsadku, milosci racjonalnie nie da sie wytlumaczyc...ale troche Ci zazdroszcze, ze udaje Ci sie zapomniec...ja Go widze prawie codziennie, i za kazdym razem chwyta mnie za serce...chociaz staram sie byc twarda,wierz mi Odpowiedz Link Zgłoś
k_rosenberg Re: milosc nie jest racjonalna 29.08.02, 16:49 daria79 napisała: > zdrowy rozsadek nijak sie ma do prawdziwej milosci!!!uczucie jest z serca a nie > z rozsadku, milosci racjonalnie nie da sie wytlumaczyc...ale troche Ci > zazdroszcze, ze udaje Ci sie zapomniec...ja Go widze prawie codziennie, i za > kazdym razem chwyta mnie za serce...chociaz staram sie byc twarda,wierz mi Wiesz, ja tez kiedys tak myslalem. Reke dalbym sobie uciac za to, ze milosc jest twardsza od zdrowego rozsadku, nawet jesli obiekt milosci zawiodl. Jezeli on Cie zostawil dla jakiejs fladry z nad morza, to - mimo, ze go kochasz - wmow sobie: „X. jest gnojem, chamem, skurwysynem, etc. Nie zasluguje na moja milosc, moje poswiecenie i bol.” Od milosc do nienawisci jest krotka droga. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
daria79 Re: milosc nie jest racjonalna 29.08.02, 17:19 Od milosc do nienawisci jest krotka droga. wszystko, co mowicie jest prawda, ale chyba potrzebuje iecej czxasu, zeby wszystko jakos sobie ulozyc, zbyt wiele nas laczylo, zbyt dlugo bylismy razem, najpierw jako koledzy, przyjaciele, para...przeszlismy wszystkie etapy w najrozniejszych sytacjach, rozumielismy sie bez slow...rozumiesz, co to znaczy? konczylismy swoje mysli, zawsze mielismy ochote na to samo...l dlatego tak trudno jest mi sie otrzasnac, chociaz wiem, co mi zrobil, jak bardzo mnie skrzywdzil...a Ty nie masz ochoty czasami do NIEJ wrocic?moze jestem taka rozzalona, bo minelo dopiero kilka dni.... Odpowiedz Link Zgłoś
k_rosenberg Re: milosc nie jest racjonalna 29.08.02, 17:48 Nawet nie wiesz jak Cię rozumiem. Doskonale! Kiedy o nim myslisz powtarzaj sobie jakim jest skurwysynem. Wmawiaj sobie, że masz go gdzieś. Zadziała! Zapytaj o zdanie koleżanki. Pewnie będą tego samego zdania. Wtedy chcij, żeby powtarzały Ci to jak najczęściej - że nie jest Ciebie wart. Pomoże. Trzymamy się! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
daria79 Re: milosc nie jest racjonalna 29.08.02, 17:55 k_rosenberg napisał: > Nawet nie wiesz jak Cię rozumiem. Doskonale! nie wiem, czy mnie rozumiesz, bo kazda sytacja jest inna, to ja zostalam zdradzona... Kiedy o nim myslisz powtarzaj > sobie jakim jest skurwysynem. Wmawiaj sobie, że masz go gdzieś. Zadziała! > Zapytaj o zdanie koleżanki. Pewnie będą tego samego zdania. Kolezanki sa tego samego zdania, ale SERCE JEST MOJE i to mnie boli....chce zapomniec, ale jest we mnie jeszcze duzo milosci do niego...rozumiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
enigma22 Re: wakacje bez milosci 29.08.02, 19:33 daria79 napisał(a): > Moja milosc zostawila mnie w wakacje,dla poznanej nad morzem blondynki, > planowalismy wspolny wyjazd do Chorwacji, teraz zostalo mi siedzenie w domu, > albo samotne wakacje a w Chorwacji leje do końca wakacji;) Odpowiedz Link Zgłoś