Gość: Manon
IP: 10.0.3.* / 212.244.56.*
20.09.01, 15:24
Firma w ktorej pracuje kupila na poczatku lat 90 tych stary zaklad kamieniarski
w Domanicach kolo Mietkowa. Kilka lat temu zauwazylem tam nagrobki z
niemieckimi napisami, prawdopodobnie przeznaczone przez bylego wlasciciela na
przerobke ( jak w przypadku nagrobkow z mirkowa, schody w ZUS itd.). Po latach
obecni pracownicy zlozyli te nagrobki w jednym miejscu. Jako, ze sprawuje
nadzor nad terenem postanowilem cos z nimi zrobic. Nie zeby mi przeszkadzaly ,
ale uwazam, ze powinny miec godniejsze miejsce spoczynku. I tu zaczyna sie
problem. Na poczatku pomyslalem, zeby je zlozyc na pobliskim cmentarzu ale
miejscowi powiedzieli mi, ze jeszcze 10 lat wczesniej 2/3 cmentarza zajmowaly
niemieckie groby.Ta czesc cmentarza zostala doslownie zaorana, a nagrobki
wyrzucone na smietnik, oddane kamieniarzom, albo rozkradzione. Nie wiem wiec,
czy tamtejszy proboszcz bedzie chcial je przyjac na cmentarz. Boje sie, ze
moze odmowic. Nagrobki sa w dobrym stanie, jest ich ponad 20 - wiekszosc
czytelna. Czy jest jakas fundacja, ktora zajmuje sie takimi sprawami? Ktos kto
moze to zalatwic z urzedu. Wiem, ze mialo powstac we Wroclawiu lapidarium ale
nie wiem kto sie ta sprawa zajmuje i czy mogliby najwyzej tam przyjac te
nagrobki. A moze ich miejsce powinno pozostac na cmentarzu z ktorego zostaly
wyniesione? Proboszcza ciezko zlapac bo rezyduje gdzie indziej, a kosciol
otwieraja tylko w niedziele.
Co o tym myslicie?
Pozdr.
Manon