Gość: !
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
07.09.05, 01:08
Kobierzyce do wzięcia
Data: 2005-09-05
Autor: Sylwia Chmielarz - "BIZNES WROCŁAWSKI"
Nad budową zakładów w podwrocławskich Kobierzycach zastanawia się 8-9
koncernów. Wśród zainteresowanych jest m.in. Samsung
- Ruch jest spory. Delegacje zagraniczne latają do Wrocławia niemal non stop -
przyznaje Sebastian Mikosz, wiceprezes Polskiej Agencji Informacji i
Inwestycji Zagranicznych.
Wśród zainteresowanych są oczywiście Koreańczycy, z którymi polska delegacja
rozmawiała podczas wizyty w Seulu pod koniec sierpnia. Na trzydniowe rozmowy
poleciał m.in. wiceprezydent Wrocławia Adam Grehl. Dlaczego nie wójt
Kobierzyc? Rzecznik prezydenta Wrocławia Marcin Garcarz wyjaśnia, że
Koreańczyków interesuje potencjał intelektualny Wrocławia i warunki życia w
aglomeracji, dlatego chcieli spotkać się z przedstawicielem miasta.
Kluczowym inwestorem w Kobierzycach miałby być koreańsko-holenderski koncern
LG Philips, który szuka miejsca pod fabrykę ekranów ciekłokrystalicznych.
Delegacja firmy kilkakrotnie oglądała już 100-hektarowy grunt w Biskupicach
Podgórnych. To tam mogłaby stanąć ich fabryka i zakłady podwykonawców, co w
sumie stworzyłoby, jak wyliczył wiceminister gospodarki Marcin Kaszuba, 10
tysięcy nowych miejsc pracy. Nieoficjalnie wiadomo, że koncern w najbliższych
dniach powinien ogłosić swoją decyzję.
Ale nie tylko LG Philips szuka dla siebie miejsca w Kobierzycach. Jak się
dowiedzieliśmy, nad ulokowaniem fabryki w podwrocławskiej gminie zastanawia
się Samsung. W planach jest nawet 9 inwestycji z branży motoryzacyjnej,
elektronicznej i AGD. Oprócz Koreańczyków gruntami zainteresowane są koncerny
z dwóch innych krajów. - To dlatego Kobierzyce zrezygnowały z rozmów z
Hankookiem, gdy ten chciał wrócić do rozmów z Polską - stwierdza Sebastian
Mikosz. PAIiIZ zaoferował inwestorowi trzy inne lokalizacje - w Goleniowie,
Radomsku i pod Gorzowem.
Na początku roku to Hankook zrezygnował z oferty kobierzyckiej i zdecydował
się na Słowację. Tamtejszy rząd zakwestionował jednak wielkość pomocy
publicznej. Dlatego Koreańczycy wrócili do rozmów z Polską i Węgrami. -
Wcześniej polska oferta była kartą przetargową, którą wykorzystano w
negocjacjach ze Słowakami. Przy drugim podejściu to my zaczęliśmy stawiać
warunki - mówi Sebastian Mikosz. Wielkość wsparcia rządowego upubliczniono -
ponad 100 milionów euro, w tym 5 milionów w gotówce. Hankook miał też czas na
podjęcie decyzji do końca sierpnia, ale termin przedłużono do początku
września.
Stawianie ultimatum inwestorowi, który planuje zatrudnić 3 tysiące osób
wydawać się może karkołomne. - Zagranicznych firm nie można przyciągać za
wszelką cenę - mówi Sebastian Mikosz. - Gmina tak atrakcyjna, jak Kobierzyce,
musi się szanować. Nie należy też psuć rynku, bo kolejni chętni do
inwestowania w Polsce będą chcieli jeszcze większego wsparcia - dodaje.
Z drugiej jednak strony PAIiIZ proponuje utworzenie podstrefy specjalnej
strefy ekonomicznej dla Kobierzyc. - Zdecydujemy się na to, jeśli inwestor o
to wystąpi, ale nie wcześniej nim zdecyduje się na nas - potwierdza Mikosz.
Działanie w podstrefie oznacza zwolnienia z gminnych podatków od
nieruchomości, 50-procentową ulgę w podatku CIT i granty na tworzenie nowych
miejsc pracy.
Na utworzeniu podstrefy mogłyby zyskać pozostałe grunty przeznaczone pod
inwestycje w Kobierzycach. W Biskupicach Podgórnych oprócz 100 hektarów
zarezerwowanych dla LG Philips jest jeszcze prawie 150 hektarów, na których
mogliby ulokować się podwykonawcy. Terenami tymi podobnie jak działkami w
Magnicach, interesują się zagraniczne firmy. W większości należą do Agencji:
Własności Rolnej i Nieruchomości Rolnych Skarbu Państwa. Ich ewentualne
przyłączenie do planowanej podstrefy przyspieszyłoby przygotowanie gruntów
dla potencjalnych inwestorów.
Ryszard Pacholik, wójt gminy Kobierzyce
- Nie mogę komentować decyzji PAIiIZ-u dotyczącej negocjacji z Hankookiem.
Zgadzam się jednak z opinią, że powinniśmy zacząć sami szanować naszą ofertę
i jej atuty. Nie można także prowadzić negocjacji z kilkoma inwestorami
zainteresowanymi tym samym gruntem. Jedno wiem - jest zainteresowanie
działkami w naszej gminie, m.in. Magnicach, Domasławiu i Biskupicach. Nasza
oferta jest znana co najmniej od roku i być może prowadzone od dawna
negocjacje przyniosą efekty.
(not. adak)