Dodaj do ulubionych

Dlaczego radny poręczył za podejrzanego o gwałt?

IP: 195.94.215.* 16.09.02, 17:53
Oj Pawciu, Pawciu- tak sie ...... przed wyborami. Szef klubu
radnych PO... No No
Obserwuj wątek
    • Gość: Alen Re: Dlaczego radny poręczył za podejrzanego o gwa IP: *.i-one.at 16.09.02, 18:50
      Panie przewodniczący Komisji Kultury wrocławskiej Rady Miejskiej Pawełe
      Kocięba-Żabski,
      Pan musi mieć miękkie serduszko, i ciasną głowę . Pańskie wpływ wartosci
      moralnych na pana czyny są godne ubolewania , i coś takiego nazywa się
      polityk.

      Towarzystwo niesamowite, pana znajomy ,zakładam że bliski (poręczenie) ,
      próbuje zgwałcić kobietę, a pan poręcza za niego. I jako powód podaje proźbę
      żony oskarżonego o próbę gwałtu.

      Mówi pan że to wszystko dla jego żony jest olbrzymią tragedią , a czy pan
      zdaje sobie sprawę
      jaka to tragedia jest dla osoby na której taki obrzydliwy czyn chce być
      dokonany ??
      Ta kobieta może w każdym mężczyźnie widzieć takiego „chama „ jak pański
      kolego.

      To że niektórzy dziennikarze traktują pana jak współwinnego, to mają racje.
      Pan nie tylko jest współwinny, ale pan jest niebezpieczny i niegodny być
      reprezentantem społecznym.

      Alen.
      • Gość: Rafis Re: Dlaczego radny poręczył za podejrzanego o gwa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.09.02, 19:41
        Gość portalu: Alen napisał(a):

        > To że niektórzy dziennikarze traktują pana jak współwinnego, to mają racje.
        > Pan nie tylko jest współwinny, ale pan jest niebezpieczny i niegodny być
        > reprezentantem społecznym.
        >
        > Alen.

        no prosze Alen!!!
        widze,że wydałeś już wyrok
        no ale czego można sie po tobie spodziewac
        umiesz tylko prawic i pouczac choc tak naprawde nie masz o niczym pojecia
        • Gość: Alen Re: Dlaczego radny poręczył za podejrzanego o gwa IP: *.i-one.at 16.09.02, 20:22
          Gość portalu: Rafis napisał(a):

          >
          > no prosze Alen!!!
          > widze,że wydałeś już wyrok
          > no ale czego można sie po tobie spodziewac
          > umiesz tylko prawic i pouczac choc tak naprawde nie masz o niczym pojecia


          Wybacz Rifis że zastosowałem miarę zachodnią, ale na zachodzie wystarczy
          podejrzenie które padło na osobę pełniącą funkcje publiczne, a już ta osoby
          nie nadaje się do pełnienia funkcji publicznych. A ten pan wstawił się za
          potencjalnym gwałcicielem.
          Być może że Ty nie odczuwasz pewnych rzeczy jak ja , ale wierz mi to jest
          właśnie standard
          który pokazuje jaki wpływ jakie mają wartości moralne na polityczne elity.

          Dlatego świadomie bez procesu skazałem tego pana.
          A tak między nami, nie wierze w to że do gazety dostał się taka plotka, uważam
          że gdyby ten pan został wypuszczony, to prawdopodobieństwo tego że ta pani
          wycofa swoje zeznania wzrasta.
          Nawet gdyby ta pani wycofała zeznania to ten pan według standardów zachodnich
          nie nadaje się już na funkcje publiczne, takie są reguły.
          Polityk jest czymś więcej jak zwykłym obywatelem, i podlega ostrzejszym
          kryterią.
          Ten pan się po prostu zbłaźnił i pokazał że stosunki koleżeńskie są dla niego
          ważniejsze od obywatelskich.


          Alen.


          • Gość: Rafis Re: Dlaczego radny poręczył za podejrzanego o gwa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.09.02, 20:36
            Gość portalu: Alen napisał(a):

            > Gość portalu: Rafis napisał(a):
            >
            > >
            > > no prosze Alen!!!
            > > widze,że wydałeś już wyrok
            > > no ale czego można sie po tobie spodziewac
            > > umiesz tylko prawic i pouczac choc tak naprawde nie masz o niczym pojecia
            >
            >
            > Wybacz Rifis że zastosowałem miarę zachodnią, ale na zachodzie wystarczy
            > podejrzenie które padło na osobę pełniącą funkcje publiczne, a już ta osoby
            > nie nadaje się do pełnienia funkcji publicznych.

            cos Ci sie pochachmęciło: to nie żabski jest oskarzony!!!



            > Być może że Ty nie odczuwasz pewnych rzeczy jak ja , ale wierz mi to jest
            > właśnie standard
            > który pokazuje jaki wpływ jakie mają wartości moralne na polityczne elity.

            pokaż jakies przykłady z tgo dzikiego zachodu!!!!
            np. Haider-faszysta w rządzie
            >
            > Dlatego świadomie bez procesu skazałem tego pana.
            > A tak między nami, nie wierze w to że do gazety dostał się taka plotka,
            uważam
            > że gdyby ten pan został wypuszczony, to prawdopodobieństwo tego że ta pani
            > wycofa swoje zeznania wzrasta.
            > Nawet gdyby ta pani wycofała zeznania to ten pan według standardów
            zachodnich
            > nie nadaje się już na funkcje publiczne, takie są reguły.

            jakie funkcje publiczne,funkcje publiczna sprawuje jedynie Żabski!!!
            > Polityk jest czymś więcej jak zwykłym obywatelem, i podlega ostrzejszym
            > kryterią.
            > Ten pan się po prostu zbłaźnił i pokazał że stosunki koleżeńskie są dla
            niego
            > ważniejsze od obywatelskich.
            >
            >
            > Alen.

            przeczytaj jeszcze raz bo chyba rozmawiamy o inych osobach!!!

            • Gość: Alen Re: Dlaczego radny poręczył za podejrzanego o gwa IP: *.i-one.at 16.09.02, 20:57
              Gość portalu: Rafis napisał(a):

              > > nie nadaje się do pełnienia funkcji publicznych.
              >
              > cos Ci sie pochachmęciło: to nie żabski jest oskarzony!!!
              >
              Dla mnie to żabski jest oskarżony .Ten czyn wstawiennictwa ma wymiar publiczny
              i ja tu go na forum wirtualnie oskarżam i potępiam.
              >
              >
              > pokaż jakies przykłady z tgo dzikiego zachodu!!!!
              > np. Haider-faszysta w rządzie

              Nie jesteś zorientowany Haider już dawno nie jest w rządzie.

              >
              > jakie funkcje publiczne,funkcje publiczna sprawuje jedynie Żabski!!!

              A o kim ja pisałem o świętym mikołaju , koncentruj się jak czytasz.

              >
              > przeczytaj jeszcze raz bo chyba rozmawiamy o inych osobach!!!
              >
              Nie stety to prawda , z tym że Ty nie kontaktujesz dobrze.

              Alen.
              • Gość: Rafis Re: Dlaczego radny poręczył za podejrzanego o gwa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.09.02, 21:02
                Gość portalu: Alen napisał(a):

                typowy chwyt Alena
                próbujesz ukryc pomyłke pokrywając ja pewnoscia siebie
                pisałeś o politykach,którzy na zachodzie podejrzani o jakies przestepstwa
                usówaja sie w cien
                Tutaj nie ŻABSKI jest oskarzony.
                Po drugie ciagle czekam na wymienienie tych zachodnich standartów:
                wymien mi polityków zachodnich,którzy podali sie do dymisji
                • wedzonka Re: Dlaczego radny poręczył za podejrzanego o gwa 16.09.02, 22:23
                  Gość portalu: Rafis napisał(a):

                  > Gość portalu: Alen napisał(a):
                  >
                  > typowy chwyt Alena
                  > próbujesz ukryc pomyłke pokrywając ja pewnoscia siebie
                  > pisałeś o politykach,którzy na zachodzie podejrzani o jakies przestepstwa
                  > usówaja sie w cien
                  > Tutaj nie ŻABSKI jest oskarzony.
                  > Po drugie ciagle czekam na wymienienie tych zachodnich standartów:
                  > wymien mi polityków zachodnich,którzy podali sie do dymisji


                  Daj spokoj Rafis. Pogrzeb glebiej w forum, dla Alena idealem uczciwego polityka
                  jest Lepper. Czy trzeba jeszcze cos wyjasniac? :)

                  Pozdrawiam!
                  • Gość: Rafis Re: Dlaczego radny poręczył za podejrzanego o gwa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.09.02, 22:27
                    wedzonka napisał:

                    > Daj spokoj Rafis. Pogrzeb glebiej w forum, dla Alena idealem uczciwego
                    polityka
                    >
                    > jest Lepper. Czy trzeba jeszcze cos wyjasniac? :)
                    >
                    > Pozdrawiam!

                    myślisz?
                    podejrzewałem,że Macierewicz ;-)
                    pozdrawiam
                  • Gość: Janek Re: Dlaczego radny poręczył za podejrzanego o gwa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.09.02, 01:57
                    Mój drogi adwersarzu. Jak Ci spróbują zgwałcić kogoś bliskiego to ja za
                    niego/nich nie poręczę. Wiesz co się z gwałcicielami w kiblu robi?
                • Gość: Alen Re: Dlaczego radny poręczył za podejrzanego o gwa IP: *.i-one.at 17.09.02, 00:06
                  Gość portalu: Rafis napisał(a):

                  > Gość portalu: Alen napisał(a):
                  >
                  > typowy chwyt Alena
                  > próbujesz ukryc pomyłke pokrywając ja pewnoscia siebie.

                  Uważasz że oskarżenie polityka za poręczenie kolegi oskarżonego za próbę
                  gwałtu jest pomyłką Alena. Jesteś zabawny , Ty rzeczywiście powinieneś się
                  lepiej „surówką” zajmować.

                  > pisałeś o politykach,którzy na zachodzie podejrzani o jakies przestepstwa
                  > usówaja sie w cien.
                  > Tutaj nie ŻABSKI jest oskarżony.

                  Żabski jako osoba publiczna , poręczając za kolego który chciał się dopuścić
                  tak obrzydliwego czynu musi się liczyć z konsekwencjami.

                  > Po drugie ciagle czekam na wymienienie tych zachodnich standartów:

                  Możesz czekać wieczność , nie będę się ciągle powtarzał.

                  > wymien mi polityków zachodnich,którzy podali sie do dymisji

                  Zajrzyj sobie np. WWW.orf.at znajdziesz jak znasz języki obce, a jak nie to
                  się naucz .
                  Dla ułatwienia dodam Ci pseudonim polityka „ Kobra” innego podam Ci
                  stanowisko, minister finansów, następnego musisz sobie sam znaleźć . A jak nie
                  masz ochoty to do „Surówki”.

                  Alen.
    • Gość: "Gruba Ryba" Re: Dlaczego radny poręczył za podejrzanego o gwa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.09.02, 19:02
      Gość portalu: Przemek napisał(a):

      > Oj Pawciu, Pawciu- tak sie ...... przed wyborami. Szef klubu
      > radnych PO... No No

      może wierzy w niewinność powoda...????????????????????????????????????
    • Gość: zwako Re: Dlaczego radny pore˛czy? za podejrzanego o gwa IP: *.uc.nombres.ttd.es 16.09.02, 19:12
      To swiadczy tylko o tym, ze niektórzy politycy potrafia sie
      zachowac jak zwyczajni ludzie. Wole to, niz gdyby nie chcial
      pomuc, bo mogloby to zniszczyc kariere polityczna.

      Trzymaj sie "Kubus".

      pozdr

      Pawel
      • Gość: Janek Re: Dlaczego radny pore˛czy? za podejrzanego o gw IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.09.02, 19:22
        To za Ciebie poręczał? :)))
        • Gość: zwako Re: Dlaczego radny pore˛czy? za podejrzanego o gw IP: *.uc.nombres.ttd.es 16.09.02, 19:41
          Gos´c´ portalu: Janek napisa?(a):

          > To za Ciebie pore˛cza?? :)))

          Tym razem nie, ....ale moze kiedys bede w potrzebie?:P
          • newest Re: Dlaczego radny pore˛czy? za podejrzanego o gw 16.09.02, 21:12
            O bando hipokrytów i kopaczy małych dołków. Cóż szkodziło powiedzieć Kociębie,
            że ma w dupie kolesia, z którym ileś tam lat pracował, któregoś ileś tam lat
            zna? NIC! Miałby spokój, żaden zasmarkany internauta nie obrabiałby mu dupy
            schowany w cieniu monitora. Ale durny Kocięba wykazał się lojalnością i
            zagwarantował sądowi, że jego znajomy stawi się na wezwanie sądu, a nie
            czmychnie do lasu.
            To wyraźny dowód, że to nie ów znajomy, a właśnie Kocięba z narzędziem gwałtu
            molestował autostopowiczki. Alen to widział (oczami wyobraźni), osądził i
            skazał!
            Więcej nam trzeba takich Alenów, co nóż w plecy bezboleśnie wsadzą, donos
            pięknie napiszą, a gdy inny Alen (nazwijmy go Alen 2), powie że widział jak
            przez monitor ukradliśmy żonie całusa, to Alen 1 potwierdzi i doda, że widział
            podejrzany ruch w spodniach!
            Alen na prezydenta!!!
            • Gość: Rafis Re: Dlaczego radny pore˛czy? za podejrzanego o gw IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.09.02, 21:47
              newest napisał:

              tak Alen na prezydenta!!!
              taki mondry haha i obyty w swiecie
              • Gość: Janek Re: Dlaczego radny pore˛czy? za podejrzanego o gw IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.09.02, 00:25
                A ja myślałem, że tu opinia każdego się liczy!!! Taki "mondry" to niestety nie
                jestem.
                • Gość: Rafis Alen-Janek 2 bratanki ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.09.02, 12:09
                  Gość portalu: Janek napisał(a):

                  > A ja myślałem, że tu opinia każdego się liczy!!! Taki "mondry" to niestety
                  nie
                  >
                  > jestem.

                  jestem zdania,że tu będzie sie liczyc opinia sądu!!!
                  a nie Alena, który wygląda mi na aliena ;-)
            • Gość: Alen Re: Dlaczego radny pore˛czy? za podejrzanego o gw IP: *.i-one.at 17.09.02, 00:51
              newest napisał:

              > O bando hipokrytów i kopaczy małych dołków. Cóż szkodziło powiedzieć
              Kociębie,
              > że ma w dupie kolesia, z którym ileś tam lat pracował, któregoś ileś tam lat
              > zna? NIC! Miałby spokój, żaden zasmarkany internauta nie obrabiałby mu dupy
              > schowany w cieniu monitora. Ale durny Kocięba wykazał się lojalnością i
              > zagwarantował sądowi, że jego znajomy stawi się na wezwanie sądu, a nie
              > czmychnie do lasu.

              Obrońca uciśnionych się znalazł i wystarował kampanie obronna językiem z
              rynsztoku.
              Mówi coś o lojalności koleżeńskiej i szuka na siłę usprawiedliwienia.
              Twoja logika „newest” i Twój język mają wspólny mianownik.

              > To wyraźny dowód, że to nie ów znajomy, a właśnie Kocięba z narzędziem
              gwałtu
              > molestował autostopowiczki. Alen to widział (oczami wyobraźni), osądził i
              > skazał!

              Nie rozumiesz o co tu Alenowi chodzi więcej to chyba leży to poza Twoimi
              możliwościami.
              Jednak może jak użyje Twojego języka to zrozumiesz. Polityk nie powinien w
              gównie ręce mieszać ,bo mu będą śmierdziały, zasłaniać się biedną żoną. To
              jest cyrk a nie
              lojalności.
              Mówi się każdy naród ma taką klasę polityków na jaką sobie zasłużył, i to jest
              prawda .
              Stawiacie im tak niską poprzeczkę odpowiedzialności za swoje czyny, że
              kreujecie rzeczpospolitą kolesiów.

              > Więcej nam trzeba takich Alenów, co nóż w plecy bezboleśnie wsadzą, donos
              > pięknie napiszą, a gdy inny Alen (nazwijmy go Alen 2), powie że widział jak
              > przez monitor ukradliśmy żonie całusa, to Alen 1 potwierdzi i doda, że
              widział
              > podejrzany ruch w spodniach!
              > Alen na prezydenta!!!

              Zabawny jesteś, prządek i dyscyplina jest Ci obcy, a politycy to koledzy ,
              jest jak jest i będzie dopiero lepiej jak właśnie z krajów takich co Alen
              mieszka przyjdzie inna kultura polityczna wymusi pewien standard , da zapomogi
              na ich realizacje i nauczy porządku i odpowiedzialności za naród . A póki co
              po świruj dalej „newest”, może coś wyświrujesz .
              Ale to coś to nie będzie nic o wartościach europejskich ,ale w stylu
              lojalności koleżeńskiej.

              Alen.

              • Gość: Janek Re: Tak wszyscy poręczali... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.09.02, 02:17
                że do dziś nie wiadomo kto zgwałcił i zamordował 16 letnią dziewczynkę na
                dyskotece, o czym GW pisała i dzięki niej sprawa nie ucichła. I co najgorsze
                było kilka prób umorzeń śledztwa.Widzisz Alen jak to jest, Temida ma szmal i
                ślepa jest.
                • newest Re: Tak wszyscy poręczali... 17.09.02, 09:49
                  Gość portalu: Janek napisał(a):

                  > że do dziś nie wiadomo kto zgwałcił i zamordował 16 letnią dziewczynkę na
                  > dyskotece, o czym GW pisała i dzięki niej sprawa nie ucichła. I co najgorsze
                  > było kilka prób umorzeń śledztwa.Widzisz Alen jak to jest, Temida ma szmal i
                  > ślepa jest.

                  No tak, można się domyślić, że Janek coś wie... Nie bez przyczyny pisałby o tym
                  w wątku o Kociębie. To Kocięba pewno wycisza sprawy gwałtów! A jak wycisza, to
                  i z pewnością gwałci! Kocięba - gwałcicielu seryjny, przyznaj się wreszcie!


                  > O bando hipokrytów i kopaczy małych dołków. Cóż szkodziło powiedzieć
                  >>Kociębie,że ma w dupie kolesia, z którym ileś tam lat pracował, któregoś ileś
                  >>tam lat zna? NIC! Miałby spokój, żaden zasmarkany internauta nie obrabiałby
                  >>mu dupy schowany w cieniu monitora. Ale durny Kocięba wykazał się
                  >>lojalnością i zagwarantował sądowi, że jego znajomy stawi się na wezwanie
                  >>sądu, a nie czmychnie do lasu.

                  >Obrońca uciśnionych się znalazł i wystarował kampanie obronna językiem z
                  >rynsztoku. Mówi coś o lojalności koleżeńskiej i szuka na siłę
                  >usprawiedliwienia. Twoja logika „newest” i Twój język mają wspólny mianownik.

                  Tak, słusznie, ma wspólny mianownik. I ma logikę. W znaczącym przeciwieństwie
                  do Twoich wypowiedzi "Alen". Powiedz jeszcze, że wspólnym mianownikiem jest
                  notoryczne gwałcenie autostopowiczek i będzie jasność.


                  >Nie rozumiesz o co tu Alenowi chodzi więcej to chyba leży to poza Twoimi
                  >możliwościami. Jednak może jak użyje Twojego języka to zrozumiesz. Polityk nie
                  >powinien w gównie ręce mieszać ,bo mu będą śmierdziały, zasłaniać się biedną
                  >żoną. To jest cyrk a nie lojalności.

                  I tu Cię ALen zdziwię - doskonale wiem o co Ci chodzi. Wyraźnie piszesz o
                  gównie. Gównem tym bowiem rzucasz z nadzieją, że coś się przyklei.
                  Powiedz mi Alen, bo chyba leży to poza moimi możliwościami, jak to jest w
                  przypadku poręczeń. Czy można poręczać tylko za ludzi krystalicznie
                  nieskalanych? Bo jeśli tak, to dlaczego w ogóle są oskarżani? A może to jednak
                  sąd decyduje o tym kto jest skalany, a kto nie? Może jednak sąd, a nie Ty -
                  Alen. Bo wolałbym, żebym w MOIM kraju decydował o tym jednak sąd, nie Alen.
                  A czy Alen rozumie, co oznacza poręczenie? Bo ono nie oznacza, że poręczający
                  twierdzi, że oskarżony nie uczynił przypisywanego mu czynu. Ono oznacza, że
                  oskarżony stawi się na wezwanie sądu i pod przysięgą zezna prawdę i tylko
                  prawdę. Czy Alen to rozumie?



                  >Mówi się każdy naród ma taką klasę polityków na jaką sobie zasłużył, i to jest
                  >prawda. Stawiacie im tak niską poprzeczkę odpowiedzialności za swoje czyny, że
                  >kreujecie rzeczpospolitą kolesiów.
                  >Zabawny jesteś, prządek i dyscyplina jest Ci obcy, a politycy to koledzy ,
                  >jest jak jest i będzie dopiero lepiej jak właśnie z krajów takich co Alen
                  >mieszka przyjdzie inna kultura polityczna wymusi pewien standard , da zapomogi
                  >na ich realizacje i nauczy porządku i odpowiedzialności za naród . A póki co
                  >po świruj dalej „newest”, może coś wyświrujesz .
                  >Ale to coś to nie będzie nic o wartościach europejskich ,ale w stylu
                  >lojalności koleżeńskiej.

                  Skąd Ty Alen nadajesz? Z Austrii? Z tego kraju-raju wielkich polityków? Gdzie
                  poprzeczki wiszą wysoko? A kto wisi na tych poprzeczkach? Stamtąd przyjdą do
                  nas te wartości, o których z napuchniętym balonem piszesz?
                  Obcy mi jest porządek Alena, bo to jest Alien Order. Porządek w którym o winie
                  decyduje Alen - bez procesu, bez sądu, z poparciem Janka, który podpina pod
                  wątek o Kociębie sprawę z kompletnie innego szamba wyciągniętą.
                  W którym każdy alen może napisać, że Kocięba go zgwałcił, a wtedy chór alenów
                  przytaknie i nakaże kastrację Kociębowego narzędzia zbrodni (a janki będą
                  piszczeć z zachwytu).
                  Bo Alen wie, Alen zna wartości EUROPEJSKIE, do których, jak rozumiem, przestały
                  należeć niezależne sądy i rzymskie prawo? Czyżby Alen poznał prawdziwą,
                  zaginioną Europę? Na pewno, skoro Alen wie, że Kocięba macza ręce w gównie, to
                  czemu miałby nie wiedzieć jakie są PRAWDZIWE wartości europejskie.

                  • Gość: Alen Re: Tak wszyscy poręczali... IP: *.i-one.at 17.09.02, 11:56
                    newest napisał:

                    >
                    > I tu Cię ALen zdziwię - doskonale wiem o co Ci chodzi. Wyraźnie piszesz o
                    > gównie. Gównem tym bowiem rzucasz z nadzieją, że coś się przyklei.
                    > Powiedz mi Alen, bo chyba leży to poza moimi możliwościami, jak to jest w
                    > przypadku poręczeń. Czy można poręczać tylko za ludzi krystalicznie
                    > nieskalanych?

                    Miałem nadzieje że Ty zrozumiesz , ale Tobie się tylko wydaje że Ty
                    rozumiesz.

                    > Bo jeśli tak, to dlaczego w ogóle są oskarżani? A może to jednak
                    > sąd decyduje o tym kto jest skalany, a kto nie? Może jednak sąd, a nie Ty -
                    > Alen. Bo wolałbym, żebym w MOIM kraju decydował o tym jednak sąd, nie Alen.

                    Nie pomże Ci nawet zasłanianiem się sądami, fakty są takie że nie Alen
                    decyduje ale Alen konfrontuje Twoją rzeczywistość ze swoją rzeczywistością.
                    A mam w tej dziedzinie doświadczenie, muszę powiedzieć że jesteś daleko do
                    zrozumienia problemów wynikających właśnie z takiej logiki jaką Ty
                    reprezentujesz.
                    Ta logika przyczynia się do tego bałaganu który obecnie jest.
                    Zajmowanie się problemami odpowiedzialnymi w sposób nie odpowiedzialny jest
                    dla Ciebie nie wyczuwalne. Typowo polski problem dzisiejszej rzeczywistości,
                    mówią ci najgłośniej ,co mają najmniej do powiedzenia, a wydaje im się że
                    pozjadali wszystkie umysły.
                    A ci co mogli by coś powiedzieć zamyka im się buzie.

                    > A czy Alen rozumie, co oznacza poręczenie? Bo ono nie oznacza, że
                    poręczający
                    > twierdzi, że oskarżony nie uczynił przypisywanego mu czynu. Ono oznacza, że
                    > oskarżony stawi się na wezwanie sądu i pod przysięgą zezna prawdę i tylko
                    > prawdę. Czy Alen to rozumie?

                    Dziecinny jesteś, i nie czujesz istoty sprawy jak również jej konsekwencji.
                    Tak że wszelkie rozpatrywania wzięcia odpowiedzialności na siebie, które się
                    wiążą z poręczeniem osoby publicznej za potencjalnego gwałciciela są dla
                    siebie nie czytelne.
                    Poczekaj , może ta kobieta wycofa pozew , wtedy będziesz spokojnie mógł
                    powiedzieć że Alen nie miał racji.
                    >
                    > Skąd Ty Alen nadajesz? Z Austrii? Z tego kraju-raju wielkich polityków?
                    Gdzie
                    > poprzeczki wiszą wysoko? A kto wisi na tych poprzeczkach? Stamtąd przyjdą do
                    > nas te wartości, o których z napuchniętym balonem piszesz?

                    Z europy , z europy . Gdzie kultura polityczna jest na waszym pułapie ,gdzie
                    odpowiedzialność polityków za swoje czyny ma bezpośrednie odzwierciedlenie w
                    rzeczywistości.

                    > Obcy mi jest porządek Alena, bo to jest Alien Order. Porządek w którym o
                    winie
                    > decyduje Alen - bez procesu, bez sądu, z poparciem Janka, który podpina pod
                    > wątek o Kociębie sprawę z kompletnie innego szamba wyciągniętą.

                    Czyżbyś myślał że skoro są różne daty tych przestępstw, to nie mają one nic
                    wspólnego?
                    Nie rozumiesz zależności między tymi sprawami , jak widać leży to poza Twoimi
                    możliwościami.

                    > W którym każdy alen może napisać, że Kocięba go zgwałcił, a wtedy chór
                    alenów
                    > przytaknie i nakaże kastrację Kociębowego narzędzia zbrodni (a janki będą
                    > piszczeć z zachwytu).
                    > Bo Alen wie, Alen zna wartości EUROPEJSKIE, do których, jak rozumiem,
                    przestały
                    > należeć niezależne sądy i rzymskie prawo? Czyżby Alen poznał prawdziwą,

                    To źle rozumiesz, na zachodzie prawo jest respektowane a społeczeństwo ma
                    większą świadomość w tej dziedzinie i ma respekt przed prawem i głębokie
                    zrozumienie jego.
                    Zdaje bowiem sobie doskonale sprawę że właśnie znakomite systemy prawne, jakie
                    są na zachodzie są jednym ze źródeł czynników kreujących dobrobyt i porządek w
                    społeczeństwie.
                    Czego tak w Polsce brakuje.

                    Może zrozumiesz patrząc w lustro, że z taką logiką jesteś elementem
                    destabilizującym rzeczywistość polską.

                    Tu na forum Userzy wypowiadają się miej lub więcej krytycznie na dany temat.
                    Wymieniają poglądy, doświadczenia . Zgadzają się z sobą , bądź też nie .
                    Więc nie zachowuj się tak jak by to miało moc prawną .

                    Alen.
                    • newest Re: Tak wszyscy poręczali... 17.09.02, 14:05
                      Alen - wsadź sobie Twoje napuszone epitety w żopę. "Konfrontuję swoją
                      rzeczywistość z Twoją rzeczywistością", "Zajmowanie się problemami
                      odpowiedzialnymi w sposób nie odpowiedzialny jest
                      dla Ciebie nie wyczuwalne", "Nie rozumiesz zależności między tymi sprawami ,
                      jak widać leży to poza Twoimi możliwościami".
                      Jesteś nadęty jak ogromny Zeppelin, ale w środku jest pustka, powietrze i to
                      nawet niespecjalnie nagrzane. Twoje porażające wywody są generalnie nie na
                      temat.
                      Zapomniałeś o czym piszesz, więc CI przypomnę - twierdzisz, że "(do Kocięby)
                      pana znajomy ,zakładam że bliski (poręczenie), próbuje zgwałcić kobietę", "Pan
                      nie tylko jest współwinny, ale pan jest niebezpieczny i niegodny być
                      reprezentantem społecznym", "Ten pan się po prostu zbłaźnił i pokazał że
                      stosunki koleżeńskie są dla niego ważniejsze od obywatelskich", "Dla mnie to
                      żabski jest oskarżony".
                      To jest, chłopie, puszczanie gazów i rzucanie kupą! Logika prawa jest Ci równie
                      obca, jak wartości europejskie, których egzegetą się mianowałeś.
                      "To źle rozumiesz, na zachodzie prawo jest respektowane a społeczeństwo ma
                      większą świadomość w tej dziedzinie i ma respekt przed prawem i głębokie
                      zrozumienie jego." "Z europy , z europy . Gdzie kultura polityczna jest na
                      waszym pułapie ,gdzie odpowiedzialność polityków za swoje czyny ma bezpośrednie
                      odzwierciedlenie w rzeczywistości."

                      Przypominam tylko, że Prodi przestał być premierem Włoch nie z własnej
                      nieprzymuszonej woli, że ministrowie rządu francuskiego nie stanęli przed sądem
                      za siusanie na deskę, że żona kanclerz Kohla nie odeszła w zaświaty z powodu
                      kokluszu. A to chyba czołowi politycy Europy?

                      "Dziecinny jesteś, i nie czujesz istoty sprawy jak również jej konsekwencji.Tak
                      że wszelkie rozpatrywania wzięcia odpowiedzialności na siebie, które się
                      wiążą z poręczeniem osoby publicznej za potencjalnego gwałciciela są dla
                      siebie nie czytelne. Poczekaj, może ta kobieta wycofa pozew , wtedy będziesz
                      spokojnie mógł powiedzieć że Alen nie miał racji."

                      Po przeczytaniu tego bełkotu, można się jedynie uśmiechnąć z politowaniem.
                      Kolega Alen przoduje w gryzieniu własnego ogona konstruując wypowiedzi.
                      Może Ty poczekaj aż sąd wyda wyrok, zanim Ty go wydasz? Czy w TWOJEJ Europie
                      jest inaczej?

                      "Może zrozumiesz patrząc w lustro, że z taką logiką jesteś elementem
                      destabilizującym rzeczywistość polską"

                      HAHAHAHA!!! Tu się naprawdę ucieszyłem. Ale powiedz mi Alen, jeśli ta polska
                      rzeczywistość jest tak Ci obrzydliwa, to może powinieneś mi podziękować za jej
                      destabilizację?

                      • Gość: Janek Re: Tak wszyscy poręczali... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.09.02, 14:17
                        Instytucja poręczenia polega na tym, tak mi się przynajmniej wydaje, że
                        poręczający gwarantuje iz obwiniony nie naruszy obowiązującego porządku
                        prawnego. Sąd postanawiając o aresztowaniu podejrzanego o gwałt miał dowody o
                        czym pan Kocięba-Żabski napewno wiedział. O co mu więc chodziło? O to żeby
                        oskarżony odpowiadał z wolnej stopy? W takiej sprawie. Gwarantował, że nie
                        będzie ponownej próby gwałtu? Naprawdę nie rozumiem.
                        • newest KKK 17.09.02, 14:28
                          A najzabawniejszy jest fakt, że sąd i tak poręczenia nie przyjął :)
                          • Gość: Janek Re: Wyjaśnijmy do końca IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.09.02, 15:13
                            Bo osoba poręczająca musi być krystalicznie czysta, a o ile wiem to toczy się
                            prokuratorskie postępowanie wyjaśniające w sprawie Euro Art Meeting.
                          • Gość: Cywil Re: i co sie stalo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.09.02, 15:16
                            Przyznam, ze Kocieba nie jest bohaterem mojego "romansu", ale jego zachowanie
                            napawa mnie jednak pewnym szacunkiem. Musial i z pewnoscia mial swiadomosc, ze
                            jego decyzja w sytuacji zblizajacych sie wyborow zostanie naglosniona i
                            wykorzystana. Zaraz takze pojawia sie bezmyslne glosy (podobnie jak po wyssanej
                            z palca aferze z pawulonem w lodzkim pogotowiu), ktore beda potepiac, oskarzac,
                            zamieniac sie w sad itd. Mimo to zaryzykowal i wystawil na szwank swoje
                            nazwisko w obronie czlowieka, w ktorego niewinnosc wierzyl.
                            Poza wszystkim - o tym czy poreczenie to wystarczy decyduje sad. I jak ktos
                            wyzej napisal - sad poreczenia nie przyjal. Konczy to sprawe.
                            Ps.Newest jestes kolejna "ofiara" wypocin Alena. Witaj w klubie. Gdybys
                            czesciej zagladal na forum to bys wiedzila, ze ma on w glebokim niepowazaniu
                            logike, fakty. Musze cie zmartwic on ma tyle czasu, ze na kazdy Twoj post
                            odpowie dwoma (i to co raz obszerniejszymi), w ktorych malo bedzie tresci ale
                            bardzo duzo belkotliwego powolywania sie na wartosci, dobro kraju itd.
                            • newest Re: i co sie stalo 17.09.02, 15:34
                              Gość portalu: Cywil napisał(a):


                              > Ps.Newest jestes kolejna "ofiara" wypocin Alena. Witaj w klubie. Gdybys
                              > czesciej zagladal na forum to bys wiedzila, ze ma on w glebokim niepowazaniu
                              > logike, fakty. Musze cie zmartwic on ma tyle czasu, ze na kazdy Twoj post
                              > odpowie dwoma (i to co raz obszerniejszymi), w ktorych malo bedzie tresci ale
                              > bardzo duzo belkotliwego powolywania sie na wartosci, dobro kraju itd.

                              :))))

                              Kiedy dostanę legitymację i znaczek klubowy? No i kiedy będzie walne
                              zgromadzenie, żeby można było jakiś przewał wykonać ku radości Alena ;)
                              • Gość: wędzonka Panowie, my to i tak mamy szczescie ! IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 17.09.02, 19:28
                                Wiecie co musiala przechodzic ta biedna sprzataczka? (patrz drugi paragraf):
                                www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=72&w=2086682&a=2094698
                                Kobita wyraznie wpadla w desperacje juz pierwszego dnia!

                                Pozdrawiam!
                            • Gość: Alen Re: i co sie stalo IP: *.i-one.at 17.09.02, 18:53
                              Gość portalu: Cywil napisał(a):

                              > Ps.Newest jestes kolejna "ofiara" wypocin Alena.

                              Tak bym tego nie widział , Ty Cywil szybciej jesteś tą ofiarą, ponieważ
                              pokazałeś swoją nie znajomość historii i przewiozłoś się na niej. Jak widać
                              nie możesz jeszcze tego przetrawić.

                              > Witaj w klubie. Gdybys czesciej zagladal na forum to bys wiedzila, ze ma on
                              w glebokim
                              > niepowazaniu logike, fakty.

                              Jeśli ja mam taki stosunek , to co można powiedzieć o Twoim stosunku.

                              > Musze cie zmartwic on ma tyle czasu, ze na kazdy Twoj post
                              > odpowie dwoma (i to co raz obszerniejszymi), w ktorych malo bedzie tresci
                              ale
                              > bardzo duzo belkotliwego powolywania sie na wartosci, dobro kraju itd.

                              Wolał bym o Twoich bredniach Cywil nie wspominać, historie to Ty znasz ale z
                              czasów komuny.

                              Alen.
                              • Gość: Cywil Re: a nie mowilem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.09.02, 19:21
                                Przewidywalem, ze beda dwa posty na szczescie w miare krotkie. Smieszy mnie
                                Twoje dobre samopoczucie. Nie chcialo mi sie juz odpowiadac na ten belkot
                                dotyczacy planow podoboju przez Hitlera swiata (w tym USA) - bo takich nie
                                bylo. Ani o wplywie propagandy nemieckiej na spoleczenstwo amerykanskie - bo
                                tez byl "zerowy". I bylby taki gdyby nawet jeszcze sto "Hindenburgow" splonelo
                                w NY itd.
                                To co piszesz w tematach "historycznych" jest na poziomie wprawek studenta
                                pierwszego roku (a i oni mogliby sie czuc urazeni).Ale nie bede Ci tlumaczyl
                                dlaczego bo to i tak nie ma to sensu, a analiza historyczna wykracza poza Twoje
                                mozliwosci.
                                • Gość: Alen Re: a nie mowilem IP: *.i-one.at 18.09.02, 11:21
                                  Gość portalu: Cywil napisał(a):

                                  > Przewidywalem, ze beda dwa posty na szczescie w miare krotkie. Smieszy mnie
                                  > Twoje dobre samopoczucie. Nie chcialo mi sie juz odpowiadac na ten belkot
                                  > dotyczacy planow podoboju przez Hitlera swiata (w tym USA) - bo takich nie
                                  > bylo. Ani o wplywie propagandy nemieckiej na spoleczenstwo amerykanskie - bo
                                  > tez byl "zerowy". I bylby taki gdyby nawet jeszcze sto "Hindenburgow"
                                  splonelo
                                  > w NY itd.
                                  > To co piszesz w tematach "historycznych" jest na poziomie wprawek studenta
                                  > pierwszego roku (a i oni mogliby sie czuc urazeni).Ale nie bede Ci tlumaczyl
                                  > dlaczego bo to i tak nie ma to sensu, a analiza historyczna wykracza poza
                                  Twoje
                                  >
                                  > mozliwosci.

                                  Pozwól Cywil że zaufam specjalistą w tej dziedzinie, bo wszystko co pisałem o
                                  planach podboju świata przez Hitlera, było przez nich udokumentowane jak
                                  również strategia propagandy w tym kierunku , która była objęta ramami
                                  czasowymi roku 1950.
                                  A więc od wystartowania tego projektu Hitlera specjaliści na przestrzeni 10
                                  lat mieli doprowadzić Niemcy do kontroli nad większości znaczącymi nacjami
                                  tego globu.
                                  Tylko jeden z generałów dwu krotnie ostrzegał Hitlera nad utopią tych planów i
                                  za drugim razem samolot tego Generała po rozmowach z Hitlerem , zaraz po
                                  starcie spadł na ziemie .
                                  Generał zginoł a sprawa wypadku nie była nigdy badana, dlatego też istnieją
                                  przypuszczenia iż ten przebieg wydarzeń był autorstwa Hitlera .

                                  Piszesz że nie będziesz mi tłumaczył , jesteś zabawnie dziecinny Cywil. Chyba
                                  nie uważasz że Twój autorytet stawiam ponad wszelkie autorytety w tej
                                  dziedzinie. Tak że rzeczywiście nie pomyliłeś się że to nie ma sensu mi
                                  tłumaczyć .
                                  Tym bardziej że Ty masz skłonności do tego, że nieznane Tobie fakty
                                  historyczne uważasz na siłę za nie byłe.

                                  Tym samym sprawę uważam za zamkniętą i nie mam zamiaru ani ochoty zajmować się
                                  Twoją prawdą historyczną, to jest po prostu strata czasu.

                                  Alen.


                      • Gość: Alen Re: Tak wszyscy poręczali... IP: *.i-one.at 17.09.02, 18:26
                        Piszesz że moje wywody są nie na temat , spójrz na swój post . Ty cała czas
                        się Alenem zajmujesz, wprawdzie mi to nie przeszkadza ale nie prowadzi to do
                        określonego celu jakim jest ocena poręczenia polityka za potencjalnego
                        gwałciciela.
                        Widzę że zadajesz sobie więcej trudu przy zajmowaniu się Alenem jak właściwym
                        tematem. Twoje porównania są oznaką Twojej fantazji i wyobraźni, a że Ci jej
                        brak to i porównania są kiepskie.
                        A jak Ci już ulżyło, to może przejdziesz w końcu do tematu światowy człowieku.

                        Alen.
    • nelka Teraz wypowie się kobieta 18.09.02, 12:48
      Polityk, który poręcza za kogoś w sprawie o gwałt natychmiast traci moje
      zaufanie.
      Jest to bardzo szczególne przestępstwo, które nie często jest ujawniane, z tego
      powodu, że ofiara przewaznie się boi, wstydzi lub jest zastraszona. Poręczenie
      znanego polityka może ją po tak fatalnych przejściach jeszcze bardziej
      zastraszyć, bo przestępca ma znajomości, a ona nie.
      Jak poręcza polityk, to zaraz wszystkie ciocie, sąsiadki itd tez poręczą , że
      to taki spokojny dobry człowiek i zawsze mówi "dzień dobry", niemożliwe że coś
      takiego zrobił.
      To ona winna, bo go prowokowała. Niestety tabu dotyczące gwałtów w naszym kraju
      nie jest przełamane całkowicie, stąd moje takie surowe podejście.
      Sprawę nalezy oczywiście zbadać zanim się będzie wydawać wyrok i osądzać
      podejrzanego, ale politycy nie powinni się w to mieszać. Politykowi mogłabym
      prędzej wybaczyć, jakby ręczył za kogoś, przy kims znaleziono np. 0,5 grama
      marihuany, i grozi mu więzienie, ale nie w przypadku gwałtu.
      • Gość: Cywil Re: Historia ala Alen IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.02, 15:24
        Nie bardzo mi sie chce polemizowac z Toba - poniewaz argumenty typu "byl
        generala, ktory zginal" i dlatego sprawa nie byla badana przez historykow po
        prostu wykracza poza granice absurdu.
        Otoz kwestia porzadku swiatowego jaki mial powstac po zwyciestwie faszystow
        jest jednym z fundamentalnych problemow, ktorym zajmowali sie i zajmuja
        historycy. Sa nawet w tej materii dwie szkoly, o czym pozniej. Problem
        zasadniczy polega na tym, ze w oparciu o deklaracje samego Hitlera wizji tej
        odtworzyc sie nie da. Jak twierdzi M. Broszat kategoria "lebensraumu" nie byla
        przedmiotem racjonalnego planowania i sluzyla jedynie negatywnej integracji
        spoleczenstwa niemieckiego. Pojawila sie ona zreszta dosc pozno pod wplywem
        tezy W. Sombarta, ktory sformulowal "prawo malejacej kwoty eksportowej", ale
        rowniez po lekturze przez Hitlera dziel R. Luksemburg i N. Bucharina.
        Mimo to (w oparciu o wypowiedzi Hitlera, i to co pisal) da sie odtworzyc w
        roznych okresach jego zycia z grubsza jego zamierzenia w dziedzinie polityki
        zagranicznej. Przez znaczna czesc zycia wizja Hitlera dotyczaca przyszlosci
        swiata opierala sie na majacym nastapic sojuszu angielsko-niemieckim, a co sie
        z tym wiaze nie na panowaniu nad swiatem, a podziale stref wplywow. Mowiac
        najkrocej - Anglia dalaby Niemcom wolna reke na kontynencie, w zamian za to
        Niemcy zrezygnowalyby z morskiego handlu oraz ekspansji poza Europa. Hitler
        zreszta ostro krytykowal dyplomacje Wilhelma II przed 1914 r. za zrazenie sobie
        Brytyjczykow i oparciu sie na Austro-Wegrzech (bo sam pomysl nie byl oczywiscie
        nowy).
        Tezy te wyrazone w Mein Kampf i broszurze "Odrodzenie Niemiec" zostaly jeszcze
        silniej wyrazone w nie opublikowanej drugiej czesci Mein Kampf z 1928 r
        (ksiazki nie opublikowano poniewaz Hitler obawial sie reakcji Niemcow na
        rezygnacje z aspiracji kolonialnych). Odmowa Anglii w partycypowaniu w planach
        Hitlera spowodowala zmiane strategii. Znamy ja z grubsza w zarysie dzieki tzw.
        protokolowi Hossbacha z 5 listopada 1937 r (tj. narady najwyzszych dowodcow
        niemieckich). Przedstawione tam cele Hitler nakazal traktowac jako "ostatnia
        wole i testament na wypadek jego smierci". Przedstawil tam cele Niemiec, ktore
        nalezy zrealizowac w perspektywie jego zycia. Biorac pod uwage, ze byl
        hipochondrykiem (a jego rodzice zmarli relatywnie szybko - mataka na raka, a
        ojciec na zawal)uwazal, ze za jego zycia (mniej wiecej do lat 1943-1945) mozna
        bedzie zrealizowac rozszerzenie tzw. lebensraumu na Czechoslowacje, Austrie, i
        ewentualnie (choc bardzo mgliscie) o Polske i Rosje. To rozwiazanie mialo jak
        sam to ujal wystarczyc na "jedno dwa pokolenia", i jak twierdzil "to co okaze
        sie konieczne pozniej nalezy pozostawic do rozwiazania nastepnym generacjom".
        O braku w tej materii skrystalizowanych pogladow Hitlera swiadcza wreszczie
        propozycje sformulowane wobec Rosji w listopadzie 1940 r. podzialu tzw. masy
        upadlosciowej po imperium brytyskim. Zawarta tam koncepcja zakladala ekspansje
        4 sojuszniczych mocarstw Niemiec, Wloch, Rosji i Japoni w kierunku poludniowym;
        Rosja miala skierowac swoja ekspansje w kierunku Zatoki Perskiej i Morza
        Arabskiego. Wobec USA proponowal sformulowanie europejskiego wariantu doktryny
        Monroego. Molotow propozycje te odrzucil, pikanterii calej sytuacji nadal
        fakt,ze w czasie dyskusji nad podzialem Imperium Brytyjskiego doszlo do
        bombardowania Berlina i dyskutanci wyladowali w schronie.
        W swietle powyzszego Alen twoje dyrdymaly na temat zdobycia przez wywiad
        amerykanski planow inwazji na USA mozna uznac za czysty wymysl. Hitler przy
        calym swoim irracjonalizmie mial swiadomosc, ze zadnej inwazji w przewidywalnym
        terminie USA dokonac sie nie da (ze wzgledu na odleglosc, potencjal gospodarczy
        USA, no i wreszczie brak zwyciestwa na kontynencie). Dlatego Amerykanie nie
        mogli z tego powodu "trzasc portkami".
        I na koniec w nauce historycznej rzeczywiscie istnieje spor dotyczacy
        dalekosieznych celow Hitlera - ale nie w perspektywie jego zycia tylko jak
        przewidywali faszysci tysiacletniej Rzeszy. Nawet w tym przypadku tacy wybitni
        specjalisci jak: Trevor-Roper, Jacobson, Jackel uwazaja, ze celem byla
        wylacznie hegemonia w Europie, ale sa i inni jak Hillgruber czy Hildebrand,
        ktorzy wysuneli teze o dazeniu do hegemoni swiatowej. Paradoksalnie spor ten
        potwierdza, ze zadnych konkretnych planow Hitler nie mial i ich nie
        przedstawil. Gdyby bowiem dokumenty uzasadniajace teze o dazeniach
        hegemonicznych istnialy - sporu by nie bylo.
        I kwestia druga - wplywu propagandy niemieckiej na spoleczenstwo amerykanskie.
        W 1939 r. przeprowadzono badania opini publicznej w USA dotyczace kogo
        Amerykanie widzieliby chetniej jako zwyciezce gdyby doszlo do wojny miedzy
        miedzy Niemcami a ZSRR. 83% opowiedzialo sie za zwyciestwem komunistycznego
        ZSRR. Nee bede Ci juz jednak wyjasnial co to znaczy bo mi sie niechce.
        • Gość: Alen Re: Historia ala Alen IP: *.i-one.at 18.09.02, 18:27
          Gość portalu: Cywil napisał(a):

          > Nie bardzo mi sie chce polemizowac z Toba - poniewaz argumenty typu "byl
          > generala, ktory zginal" i dlatego sprawa nie byla badana przez historykow po
          > prostu wykracza poza granice absurdu.
          > Otoz kwestia porzadku swiatowego jaki mial powstac po zwyciestwie faszystow
          > jest jednym z fundamentalnych problemow, ktorym zajmowali sie i zajmuja
          > historycy. Sa nawet w tej materii dwie szkoly, o czym pozniej. Problem
          > zasadniczy polega na tym, ze w oparciu o deklaracje samego Hitlera wizji tej
          > odtworzyc sie nie da. Jak twierdzi M. Broszat kategoria "lebensraumu" nie
          byla
          > przedmiotem racjonalnego planowania i sluzyla jedynie negatywnej integracji
          > spoleczenstwa niemieckiego. Pojawila sie ona zreszta dosc pozno pod wplywem
          > tezy W. Sombarta, ktory sformulowal "prawo malejacej kwoty eksportowej", ale
          > rowniez po lekturze przez Hitlera dziel R. Luksemburg i N. Bucharina.
          > Mimo to (w oparciu o wypowiedzi Hitlera, i to co pisal) da sie odtworzyc w
          > roznych okresach jego zycia z grubsza jego zamierzenia w dziedzinie polityki
          > zagranicznej. Przez znaczna czesc zycia wizja Hitlera dotyczaca przyszlosci
          > swiata opierala sie na majacym nastapic sojuszu angielsko-niemieckim, a co
          sie
          > z tym wiaze nie na panowaniu nad swiatem, a podziale stref wplywow. Mowiac
          > najkrocej - Anglia dalaby Niemcom wolna reke na kontynencie, w zamian za to
          > Niemcy zrezygnowalyby z morskiego handlu oraz ekspansji poza Europa. Hitler
          > zreszta ostro krytykowal dyplomacje Wilhelma II przed 1914 r. za zrazenie
          sobie
          >
          > Brytyjczykow i oparciu sie na Austro-Wegrzech (bo sam pomysl nie byl
          oczywiscie
          >
          > nowy).
          > Tezy te wyrazone w Mein Kampf i broszurze "Odrodzenie Niemiec" zostaly
          jeszcze
          > silniej wyrazone w nie opublikowanej drugiej czesci Mein Kampf z 1928 r
          > (ksiazki nie opublikowano poniewaz Hitler obawial sie reakcji Niemcow na
          > rezygnacje z aspiracji kolonialnych). Odmowa Anglii w partycypowaniu w
          planach
          > Hitlera spowodowala zmiane strategii. Znamy ja z grubsza w zarysie dzieki
          tzw.
          > protokolowi Hossbacha z 5 listopada 1937 r (tj. narady najwyzszych dowodcow
          > niemieckich). Przedstawione tam cele Hitler nakazal traktowac jako "ostatnia
          > wole i testament na wypadek jego smierci". Przedstawil tam cele Niemiec,
          ktore
          > nalezy zrealizowac w perspektywie jego zycia. Biorac pod uwage, ze byl
          > hipochondrykiem (a jego rodzice zmarli relatywnie szybko - mataka na raka, a
          > ojciec na zawal)uwazal, ze za jego zycia (mniej wiecej do lat 1943-1945)
          mozna
          > bedzie zrealizowac rozszerzenie tzw. lebensraumu na Czechoslowacje, Austrie,
          i
          > ewentualnie (choc bardzo mgliscie) o Polske i Rosje. To rozwiazanie mialo
          jak
          > sam to ujal wystarczyc na "jedno dwa pokolenia", i jak twierdzil "to co
          okaze
          > sie konieczne pozniej nalezy pozostawic do rozwiazania nastepnym generacjom".
          > O braku w tej materii skrystalizowanych pogladow Hitlera swiadcza wreszczie
          > propozycje sformulowane wobec Rosji w listopadzie 1940 r. podzialu tzw. masy
          > upadlosciowej po imperium brytyskim. Zawarta tam koncepcja zakladala
          ekspansje
          > 4 sojuszniczych mocarstw Niemiec, Wloch, Rosji i Japoni w kierunku
          poludniowym;
          >
          > Rosja miala skierowac swoja ekspansje w kierunku Zatoki Perskiej i Morza
          > Arabskiego. Wobec USA proponowal sformulowanie europejskiego wariantu
          doktryny
          > Monroego. Molotow propozycje te odrzucil, pikanterii calej sytuacji nadal
          > fakt,ze w czasie dyskusji nad podzialem Imperium Brytyjskiego doszlo do
          > bombardowania Berlina i dyskutanci wyladowali w schronie.
          > W swietle powyzszego Alen twoje dyrdymaly na temat zdobycia przez wywiad
          > amerykanski planow inwazji na USA mozna uznac za czysty wymysl. Hitler przy
          > calym swoim irracjonalizmie mial swiadomosc, ze zadnej inwazji w
          przewidywalnym
          >
          > terminie USA dokonac sie nie da (ze wzgledu na odleglosc, potencjal
          gospodarczy
          >
          > USA, no i wreszczie brak zwyciestwa na kontynencie). Dlatego Amerykanie nie
          > mogli z tego powodu "trzasc portkami".
          > I na koniec w nauce historycznej rzeczywiscie istnieje spor dotyczacy
          > dalekosieznych celow Hitlera - ale nie w perspektywie jego zycia tylko jak
          > przewidywali faszysci tysiacletniej Rzeszy. Nawet w tym przypadku tacy
          wybitni
          > specjalisci jak: Trevor-Roper, Jacobson, Jackel uwazaja, ze celem byla
          > wylacznie hegemonia w Europie, ale sa i inni jak Hillgruber czy Hildebrand,
          > ktorzy wysuneli teze o dazeniu do hegemoni swiatowej. Paradoksalnie spor ten
          > potwierdza, ze zadnych konkretnych planow Hitler nie mial i ich nie
          > przedstawil. Gdyby bowiem dokumenty uzasadniajace teze o dazeniach
          > hegemonicznych istnialy - sporu by nie bylo.
          > I kwestia druga - wplywu propagandy niemieckiej na spoleczenstwo
          amerykanskie.
          > W 1939 r. przeprowadzono badania opini publicznej w USA dotyczace kogo
          > Amerykanie widzieliby chetniej jako zwyciezce gdyby doszlo do wojny miedzy
          > miedzy Niemcami a ZSRR. 83% opowiedzialo sie za zwyciestwem komunistycznego
          > ZSRR. Nee bede Ci juz jednak wyjasnial co to znaczy bo mi sie niechce.
        • Gość: Alen Re: Historia IP: *.i-one.at 18.09.02, 18:30
          Gdybyś nawet wiedział jaki numer starpetek nosił ojciec i matka Hitlera, nie
          zmieni to nic.
          Historia zawsze była wykorzystywana do ściśle określonych celów.
          Masz informacje z książek a te obecnie podlegają znowu korektórze.

          > W swietle powyzszego Alen twoje dyrdymaly na temat zdobycia przez wywiad
          > amerykanski planow inwazji na USA mozna uznac za czysty wymysl.

          Po pierwsze to ja nie pisałem o fizycznej inwazji ale o propagandowej, jakie
          miały odegrać niemiecka flota okrętów podwodnych jak również inne czynnik np.
          Cepelin. Nie zapomnij również o aspektach propagandowych wywiadów , które
          również miały miejsce. Psychologiczne aspekty takiej propagandy był bardzo
          widoczne .

          > Hitler przy calym swoim irracjonalizmie mial swiadomosc, ze zadnej inwazji
          w przewidywalnym
          > terminie USA dokonac sie nie da (ze wzgledu na odleglosc, potencjal
          gospodarczy
          > USA, no i wreszczie brak zwyciestwa na kontynencie). Dlatego Amerykanie nie
          > mogli z tego powodu "trzasc portkami".

          Gdy powstały plany tej strategii to był rok 39-40 . Hitler jeszcze nie mógł
          wiedzieć o swojej porażce, dlatego uzasadnienie braku zwycięstwa na
          kontynencie jest tutaj nie na miejscu.
          Sper obiecał Hitlerowi że do roku 1950 sprawa Niemiec jako stolicy świata
          będzie z finalizowana.
          Z tego powodu również problem likwidacji żydów miał być przyśpieszony .

          > I na koniec w nauce historycznej rzeczywiscie istnieje spor dotyczacy
          > dalekosieznych celow Hitlera - ale nie w perspektywie jego zycia tylko jak
          > przewidywali faszysci tysiacletniej Rzeszy.

          Wiele faktów dokumentów i materiałów filmowych dopiero teraz wychodzi na
          światło dzienne , wiele książek i analiz historycznych pisanych po II wojnie
          były dopasowane do budowy realiów europejskich powojennej . Której było
          zadanie zbudowanie anty sowieckiego bloku.
          Niemcy mieli znacznie większy potencjał militarny jak i plany wobec świata
          jak się wcześniej ze zrozumiałych względów oficjalnie podawało .

          > Nawet w tym przypadku tacy wybitni specjalisci jak: Trevor-Roper, Jacobson,
          Jackel uwazaja, ze
          > celem byla wylacznie hegemonia w Europie, ale sa i inni jak Hillgruber czy
          Hildebrand,
          > ktorzy wysuneli teze o dazeniu do hegemoni swiatowej.

          Sam po zapoznani się z materiałami z tamtych czasów miałem problemy , nie
          mogłem uporządkować w sobie pewnych faktów . Miałem odczucie że historia którą
          do tej pory znałem jest nie tyle kompletna co celowo profilowana. Od tej pory
          mam problemy z uznawaniem autorytetów.

          > Paradoksalnie spor ten potwierdza, ze zadnych konkretnych planow Hitler nie
          mial i ich nie
          > przedstawil. Gdyby bowiem dokumenty uzasadniajace teze o dazeniach
          > hegemonicznych istnialy - sporu by nie bylo.
          > I kwestia druga - wplywu propagandy niemieckiej na spoleczenstwo
          amerykanskie.
          > W 1939 r. przeprowadzono badania opini publicznej w USA dotyczace kogo
          > Amerykanie widzieliby chetniej jako zwyciezce gdyby doszlo do wojny miedzy
          > miedzy Niemcami a ZSRR. 83% opowiedzialo sie za zwyciestwem komunistycznego
          > ZSRR. Nee bede Ci juz jednak wyjasnial co to znaczy bo mi sie niechce.

          Nie znam tych badań , interpretować je można różnie np. jako oddziaływanie
          propagandy niemieckiej wcześniej prze zemnie opisanej , i wywołanej tym chęci
          rozprawienia się z potencjalnym zagrożeniem przy pomocy sowieckiej.

          Alen.


          • Gość: Cywil Re: Historia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.09.02, 18:34
            Alen - nie bredz. Wstydu sobie oszczedz.
            • Gość: Alen. Re: Historia IP: *.i-one.at 18.09.02, 21:42
              Gość portalu: Cywil napisał(a):

              > Alen - nie bredz. Wstydu sobie oszczedz.

              Ty masz Cywil twardą głowę , to muszę przyznać. Nie przeszkadza mi to, jednak
              daje pewna doświadczenie . Nie mam zamiaru się z Tobą spierać , być może
              dojrzejesz jeszcze do zrozumienia jaką wielką potęgą i zagrożeniem dla świata
              były Niemcy.
              Czasy powojenne były czasy gdzie nawet likwidacja tego państwa wchodziła w
              debatę, z tego również wypływają pewne profilowanie historii . Zarówno Niemcy
              jak Austria dostały taką powojenną historie jakiej w rzeczywistości nie było.
              Sowieci długo po wojnie nie chcieli opuścić Austrii . Dla nich stworzyło się
              ruch oporu anty faszystowskiego w Austrii dla nich również podzielono Niemcy i
              każda storna otrzymała swoją „historie”. Wiele zakłamania wtedy było w
              historii ,takie były potrzeby tych czasów.
              W książkach ładnie wszystko wygląda, nie zawsze jednak ma z rzeczywistością do
              czynienia.
              Nie mniej mi za złe ale ja zostanę przy ostatnio ok. 3 miesięcy temu podanych
              do wiadomości
              Informacji o znaczeniu Niemieckiej Rzeszy opartych na materiale filmowym i
              dyskusją historyków.

              Alen.


        • nelka Cywil ! 19.09.02, 09:31
          Czytam i czytam to co tu Cywil wypisujesz i pytam się : co Ty tu chrzanisz o
          Hitlerze, wątek ma tytuł, i wypowiedz się na temat poręczenia przez polityka
          udzielonego podejrzanemu o gwałt, a nie rób wykładu z historii. Może i jest to
          błyskotliwe, ale nie na temat !!!
          • Gość: Janek Re: Cywil ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.09.02, 11:55
            Tuż obok jest wątek do artykułu GW Wrocław "Wyrok za gwałt i usiłowanie
            zabójstwa". Poręczajmy dalej.
          • Gość: Rafis Re: Alen! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.09.02, 12:09
            nelka napisała:

            > Czytam i czytam to co tu Cywil wypisujesz i pytam się : co Ty tu chrzanisz o
            > Hitlerze, wątek ma tytuł, i wypowiedz się na temat poręczenia przez polityka
            > udzielonego podejrzanemu o gwałt, a nie rób wykładu z historii. Może i jest
            to
            > błyskotliwe, ale nie na temat !!!
            >
            • newest Re: Alen! 19.09.02, 15:47
              nelka - ja czytam i widzę, że to Alen zaczął wyjeżdżać z historią, ale tak czy
              inaczej chłopaki dajcie sobie spokój, bo to faktycznie nie o tym wątek.

              Janek - jak widzę nie możesz się oderwać od swojego ulubionego zajęcia, jakim
              jest rzucanie łajnem. Janek - gównomiot :P
              Zresztą logiki Janek - gównomiot za grosz nie ma, bo tamtego gościa skazali,
              nic nie wiadomo o tym czy ktokolwiek za niego poręczał, a nawet jakby Janek z
              Alenem za niego poręczyli, to i tak by poszedł do pierdla.
              Ale gówno zostało ciśnięte...
              • Gość: Janek Re: Alen! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.09.02, 18:05
                newest napisał:

                > nelka - ja czytam i widzę, że to Alen zaczął wyjeżdżać z historią, ale tak
                czy
                > inaczej chłopaki dajcie sobie spokój, bo to faktycznie nie o tym wątek.
                >
                > Janek - jak widzę nie możesz się oderwać od swojego ulubionego zajęcia, jakim
                > jest rzucanie łajnem. Janek - gównomiot :P
                > Zresztą logiki Janek - gównomiot za grosz nie ma,

                Kolego z platformy g..... obłożonej. Za podejrzanego o gwałt i skazanego za to
                na tymczasowy areszt poręczać to chyba tylko ty możesz. Chyba, że w tym Euro
                Art Meetingu wszyscy tacy sami?
          • Gość: Cywil Re: lepiej chrzanic niz pieprzyc IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.09.02, 21:21
            nelka napisała:

            > Czytam i czytam to co tu Cywil wypisujesz i pytam się : co Ty tu chrzanisz o
            > Hitlerze,

            Nelciu, co ty sie tak denerwujesz, przeszkadza Ci, ze sie czegos nauczysz.
            • Gość: Yani W czym problem? IP: *.proxy.aol.com 20.09.02, 06:02
              Kilka lat temu Senator Edward M. Kennedy byl poreczycielem podejrzanego o
              gwalt. Nikt sie tym faktem nie oburzal. E. Kennedy wygrywal w wyborach kolejne
              kadencje w Senacie iloscia 70-80% nad kolejnym kandydatem. Nie widze niczego
              drazniacego w fakcie, ze polityk malego lub duzego formatu bedzie czyims
              poreczycielem. Przeciez poreczyciel nie zmienia faktow a tylko gwarantuje, ze
              podejrzany bedzie wspolpracowal z wymiarem prawa. Jezeli ktos mysli inaczej, to
              chyba dlatego, ze zyje w warunkach, gdzie nie ma demokracji i prawa lub w ich
              skutecznosc poprostu nie wierzy.
              Pozdr.
              • newest Re: W czym problem? 20.09.02, 10:31
                Gość portalu: Yani napisał(a):

                > Kilka lat temu Senator Edward M. Kennedy byl poreczycielem podejrzanego o
                > gwalt. Nikt sie tym faktem nie oburzal. E. Kennedy wygrywal w wyborach
                kolejne
                > kadencje w Senacie iloscia 70-80% nad kolejnym kandydatem. Nie widze niczego
                > drazniacego w fakcie, ze polityk malego lub duzego formatu bedzie czyims
                > poreczycielem. Przeciez poreczyciel nie zmienia faktow a tylko gwarantuje, ze
                > podejrzany bedzie wspolpracowal z wymiarem prawa. Jezeli ktos mysli inaczej,
                to
                >
                > chyba dlatego, ze zyje w warunkach, gdzie nie ma demokracji i prawa lub w
                ich
                > skutecznosc poprostu nie wierzy.
                > Pozdr.

                Hehe, bo tam w Ameryce nie znają PRAWDZIWYCH wartości europejskich, nie Alen?
                • Gość: Alen Re: W czym problem? IP: *.i-one.at 20.09.02, 13:08
                  newest napisał:

                  >
                  > Hehe, bo tam w Ameryce nie znają PRAWDZIWYCH wartości europejskich, nie
                  Alen?

                  Żeby zrozumieć Amerykańskie wartości to trzeba spojrzeć prawdzie w oczy.
                  Prawda jest taka że Kenedy mógł nie mieć innego wyboru jak poręczenia za tego
                  gwałciciela.
                  A co do nie omylności amerykańskiej opini publicznej to mam z tym problem.
                  Dlaczego ?
                  Uważam iż jest ona manipulowana i na tą manipulacje przeznacza się nie
                  samowite fundusze.

                  Problem rodziny Kenedych można tylko rozpatrywać jako całość , wtedy łatwo
                  sobie odpowiedzieć na pytanie czy poręczenie Kenediego nie było kluczem do
                  jego przyszłego sukcesu.

                  Kapitał rodzina Kenediego ma swoje źródła w czasach Prohibicji . Ojciec
                  Kenediego miał ścisłe związki z mafią i na tym profitował. Nie będę wchodził w
                  szczegóły powiem tylko że dużo krwi się polało.
                  Rodzina z tradycjami mafijnymi wychowała syna który został prezydentem USA.
                  Nigdy by nie został nim, gdyby nie związki mafijne. Szef mafii Dżjankana
                  wykreował swojego kandydata na prezydenta, finansował jego kapanie wyborczą.
                  Pokazał Amerykaną na kogo mają głosować , tak się robiło politykę w USA.
                  Próby oderwania się Kenediego od wpływów mafii nie udały mu się. Cały czas był
                  pod kontrolą mafii , Sinatra podrzucił mu dwie kochanki. Jedna z nich była
                  znana aktorka a druga również kochanką szefa mafii Dżjankany. Specjaliści
                  twierdzą że Sinatra po prostu chciał na Kenediego mieć faktory które zakładają
                  na Kenediego mocniejsze mafijne lejce .
                  Twierdzi się również że za nie zdyscyplinowanie Kenediego w stosunku do mafii
                  Kenedi zapłacił życiem. Również historia zlikwidowania następnego Kenediego ma
                  podobne źródła.

                  Kto chce znać bliższe szczegóły niech się zapozna z materiałami które nie
                  dawno zostały odtajnione.
                  Dla mnie jest to demokracja w stylu amerykańskim , to że jakiś polityk poręcza
                  za gwałciciela może również oznaczać to , że ten polityk otwiera sobie tym
                  czynem drogę do kariery .

                  Muszę powiedzieć że rzeczywiście jest to wszystko ale nie pielęgnowanie
                  wartości i sprawiedliwości . Stawanie za gwałcicielem jest aktem od którego ja
                  się bez kompromisowo dystansuje.

                  Alen.

                • Gość: Yani Re: W czym problem? IP: *.proxy.aol.com 20.09.02, 14:04
                  newest napisał:

                  > Hehe, bo tam w Ameryce nie znają PRAWDZIWYCH wartości europejskich, nie Alen?

                  Polecam tez Tobie watek "Czy lubimy USA?", z poczatku wrzesnia. Tam zobaczysz
                  jak Alen "zna" fakty dotyczace gospodarki USA. Usmiejesz sie jeszcze bardziej i
                  przekonasz jakie wypisuje z palca wyssane bzdury.
                  Pozdr.
                  • Gość: Alen Re: W czym problem? IP: *.i-one.at 20.09.02, 14:35
                    Gość portalu: Yani napisał(a):

                    Gość portalu: Yani napisał(a):

                    > newest napisał:
                    >
                    > > Hehe, bo tam w Ameryce nie znają PRAWDZIWYCH wartości europejskich, nie A
                    > len?
                    >
                    > Polecam tez Tobie watek "Czy lubimy USA?", z poczatku wrzesnia. Tam
                    zobaczysz
                    > jak Alen "zna" fakty dotyczace gospodarki USA. Usmiejesz sie jeszcze
                    bardziej i
                    >
                    > przekonasz jakie wypisuje z palca wyssane bzdury.
                    > Pozdr.

                    Oczywiście że bzdury, jak bzdurą jest to co dzisiaj napisał Schwobische
                    Zeitung .
                    Napisał że Busch szuka rozwiązania wewnecznych politycznych problemów USA w
                    konflikcie wojennym.
                    Użył może nieszczęśliwej analogii , przyrównał bowiem formę rozwiązania tych
                    problemów do formy zbrojeniowej.
                    Co oznacza że bezrobocie i stagnacje gospodarczą rozwiązuje się prosto , jak
                    Hitler zrobił .
                    Dał ludzią pracę u przemyśle zbrojeniowym , a przemysł zbrojeniowy potrzebuje
                    rynku zbytu.
                    I wszystko jest tej szlachetnej ideologii podporządkowane. Hitler bardzo
                    profitował z tego i Schwobische Zeitung jest zdania że Busch również będzie
                    profitował.
                    Wywołało to burze polityczną na świecie , USA czeka na przeprosiny . Czy się
                    doczeka nie wiem ,wiem że ta gazeta odmówiła przeprosin . Być może zmienią
                    zdanie , bowiem słowo Hitler nie powinno paść w tym kontekście.
                    Chcąc nie chcąc , jest w tym trochę jednak prawdy.

                    Alen.
            • Gość: Alen Re: lepiej chrzanic niz pieprzyc IP: *.i-one.at 20.09.02, 12:10
              Gość portalu: Cywil napisał(a):

              > nelka napisała:
              >
              > > Czytam i czytam to co tu Cywil wypisujesz i pytam się : co Ty tu chrzanisz
              > o
              > > Hitlerze,
              >
              > Nelciu, co ty sie tak denerwujesz, przeszkadza Ci, ze sie czegos nauczysz.


              Np. można się nauczyć od Cywila szczegółów o rodzicach Hitlera. Jak również że
              Hitler wiedział o swojej porażce już w 1940 roku.
              Co wynika jasno z umiejscowienia faktów Cywila , względnie ich całkowitej nie
              znajomości.

              Alen.
              • Gość: Cywil Re: lepiej chrzanic niz pieprzyc IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.09.02, 15:05

                Np. można się nauczyć od Cywila szczegółów o rodzicach Hitlera. Jak również że
                > Hitler wiedział o swojej porażce już w 1940 roku.
                > Co wynika jasno z umiejscowienia faktów Cywila , względnie ich całkowitej nie
                > znajomości.
                >
                > Alen.
                Alen co prawda w kazdym watku, w ktorym uczestniczysz wypisujesz banialuki, ale
                na prawde, tematy historyczne sobie daruj - ta materia przekracza Twoje
                mozliwosci.
                Lepiej juz pisz powiesc fantastyczna: jak to planowany jest na Ciebie zamach za
                Twoja dzialalnosc na forum, jak to taksowkarz chcial Ci sprzedac karabin
                maszynowy, jak byles "przesladowany" przez sprzataczke na wczasach, jak to
                ciagnieto Cie do burdelu itd.
    • Gość: Janek Re: Czy Franciszkanie ujmą się za aresztowanymi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.09.02, 11:12
      Taki artykuł przeczytałem w Wyborczej. Małżeństwo zostało zamknięte za
      zakłócanie mszy. Ona chora, a jego posadzili ze skazanymi za ciężkie
      przestępstwa. Sprawiedliwość musi być.
      • newest Re: Czy Franciszkanie ujmą się za aresztowanymi 20.09.02, 12:47
        Gość portalu: Janek napisał(a):

        > Taki artykuł przeczytałem w Wyborczej. Małżeństwo zostało zamknięte za
        > zakłócanie mszy. Ona chora, a jego posadzili ze skazanymi za ciężkie
        > przestępstwa. Sprawiedliwość musi być.

        Może raczej Salezjanie :P

        Gdzie Ty takie artykuły czytasz? Aż Ci zazdroszczę! Ale masz pole do POPiSu ;) -
        wstaw się za nimi, albo namów jakiegoś radnego, chyba w takiej sprawie można,
        co?
        • Gość: Janek Re: Czy Franciszkanie ujmą się za aresztowanym IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.09.02, 13:39
          Napisałem chyba wyraźnie, że to jest artykuł z Gazety Wyborczej, a dokładnie z
          18.o9.2002. Tytułu nie zmieniałem. A na ogónopolskim forum aktualności kraj
          leci dyskusja na ten temat, żeby Ciebie nie urazić nie zabierałem w niej głosu.
          Czekam na dyskusję o rozrzutnikach obornika, przepompowniach gnojowicy itp.,
          jednym słowm na wszystko co można przewieźć na platformie.
        • Gość: Janek Re: Czy Franciszkanie ujmą się za aresztowanymi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.09.02, 13:55
          newest napisał:

          > Gość portalu: Janek napisał(a):
          >
          > > Taki artykuł przeczytałem w Wyborczej. Małżeństwo zostało zamknięte za
          > > zakłócanie mszy. Ona chora, a jego posadzili ze skazanymi za ciężkie
          > > przestępstwa. Sprawiedliwość musi być.
          >
          > Może raczej Salezjanie :P
          >
          > Gdzie Ty takie artykuły czytasz? Aż Ci zazdroszczę! Ale masz pole do POPiSu
          ;)
          > -
          > wstaw się za nimi, albo namów jakiegoś radnego, chyba w takiej sprawie
          można,
          > co?


          Ciekawa koalicja musisz przyznać ten PO-PiS. PiS chce m.in. za gwałty kary
          śmierci , a jego koalicjant twierdzi, że to nic wielkiego, przecież i pan
          Polański ma gwałt na sumieniu.
          • Gość: Janek Re: Polemika przyniosła efekty!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.09.02, 20:55
            Franciszkanie proszą o umorzenie śledztwa. Artykuł w dzisiejszej GW to
            oznajamia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka