wiesz z czego to?.. 5.0

IP: *.format-c.one.pl 22.09.02, 12:27
przepraszem za opóźnienia, dziękuję telekomunikacji polskiej za to że tak
szybko usunęła awarię ;)))
wracając do wątku, to będzie banalne:
"Wyszczerbione schody prowadzą do drzwi z pękniętą szybą, a potem w wilgotny
półmrok sieni i trzeba skręcić w lewo, bo jak nie, to człowiek trafi najpierw
w to miejsce, które powinien odwiedzić potem. Barmanka ma ciemne, związane w
koński ogon włosy. Jej oczy nie pasują do ptasiej twarzy. Mają sarnią
wielkość i mglisty połysk. I jeszcze ta ciemna cera: nie wiadomo czy od
słońca, czy od tytoniowego dymu. Raczej od tego drugiego, bo słońca nie ma
tutaj nigdy. Świeci na zewnątrz, na murszejący, dwustuletni ratusz pod
czterospadowym dachem. Już nikt nie pamięta, co tam było. Teraz to tylko kupa
gruzu, okna zabite deskami, absurdalne wspomnienia miasta porzucone w środku
wiejskiego majdanu..."
powodzenia ;)))
pozdr.
    • arvena Re: wiesz z czego to?.. 5.0 22.09.02, 13:05
      poproszę podpowiedź!
      • Gość: Tirsa Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.09.02, 14:42
        i co wpisać w google, by szybko znaleźć odpowiedź ;-))
        • Gość: qwerty Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.netasi.wroc.zigzag.pl 22.09.02, 18:21
          Gość portalu: Tirsa napisał(a):

          > i co wpisać w google, by szybko znaleźć odpowiedź ;-))
          tego lepiej nie pisac. kombos i tak juz podejrzewa, ze nikt tu zadnych ksiazek
          nie czyta ;)
          a podpowiedz swoja droga by sie przydala...
          • mastat Re: wiesz z czego to?.. 5.0 22.09.02, 18:31
            Kcemy podpowiedź...jakieś pół na pół cy cóś...:P
    • Gość: Biceps Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.wchem.pwr.wroc.pl 22.09.02, 20:43
      Wiem! Pamiętnik Romka, jeszcze przed tym jak wygrał Idola. Zgadłem?
    • arvena Re: wiesz z czego to?.. 5.0 22.09.02, 22:41
      Kombosiński za wcześnie pochwalił telekompromitacje i ma problem z netem!
      Upoważnił mnie do podpowiadania:
      autror to Polak, żyjący...

      więcej jutro:)
      • Gość: Tirsa Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.09.02, 22:50
        może tym razem Pilch?? ;-)))
        • arvena Re: wiesz z czego to?.. 5.0 22.09.02, 22:52
          niestety:(

          ale też pisarz z kręgu alkoholowego:)
          • Gość: qwerty Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.netasi.wroc.zigzag.pl 22.09.02, 23:47
            stasiuk?
            • Gość: kombos Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.format-c.one.pl 23.09.02, 10:33
              wykorzystując chwilową obecność portalu "gazeta" na moim kompie, potwierdzam ;)
              pozdr.
              • Gość: qwerty Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.tlsa.pl 23.09.02, 11:04
                to teraz sie zacznie strzelanie, bo tego na pewno nie czytalem!
                "bialy kruk"?
                • Gość: kombos Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.format-c.one.pl 23.09.02, 11:10
                  niech kanonada trwa ;)))
                  pozdr.
                  • Gość: qwerty Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.tlsa.pl 23.09.02, 11:26
                    "mury hebronu"?
                    • Gość: kombos Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.format-c.one.pl 23.09.02, 11:31
                      hit me baby one more time... ;)))
                      pozdr.
                      • Gość: qwerty Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.tlsa.pl 23.09.02, 11:33
                        "opowiesci galicyjskie"?
                        • Gość: kombos Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.format-c.one.pl 23.09.02, 12:05
                          show must go on...
                          Twoja kolej ;)))
                          pozdr.
                          • Gość: qwerty Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.tlsa.pl 23.09.02, 12:09
                            rozumiem, ze zgadlem. zaraz cos wymysle...
    • Gość: qwerty Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.tlsa.pl 23.09.02, 13:54
      pisze z pamieci, wiec sila rzeczy cytat krotki. mysle, ze nie bedzia problemu z
      odgadnieciem ;)
      "Im bardziej X zaglądał do środka, tym bardziej Y tam nie było."
      prosze podac autora i tytul, a takze odpowiedzic kim sa postaci x i y.
      • Gość: Doris Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.09.02, 14:09
        Czy to nie Milne - Przygody Kubusia Puchatka
        Chyba to Prosiaczek szukał Puchatka, nie pamiętam dokładnie
      • brezly Re: wiesz z czego to?.. 5.0 23.09.02, 14:09
        Gość portalu: qwerty napisał(a):

        > pisze z pamieci, wiec sila rzeczy cytat krotki. mysle, ze nie bedzia problemu
        z
        >
        > odgadnieciem ;)
        > "Im bardziej X zaglądał do środka, tym bardziej Y tam nie było."
        > prosze podac autora i tytul, a takze odpowiedzic kim sa postaci x i y.

        X = Puchatek
        Y + Prosiaczek
        "Chatka puchatka". A>A> Milne.
        Choc czasami wydaje sie ze napisal to Disney :-))
      • arvena Re: wiesz z czego to?.. 5.0 23.09.02, 14:12
        Kubuś Puchatek i Krzyś- A.A.Milne:)
      • Gość: kombos Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.format-c.one.pl 23.09.02, 14:12
        A. A. Milne "Chatka Puchatka"
        a X i Y to oczywiście Puchatek i Prosiaczek ;)))
        pozdr.
        • arvena Re: wiesz z czego to?.. 5.0 23.09.02, 14:22
          fajny symultanizm nam wyszedł:)
        • arvena Re: wiesz z czego to?.. 5.0 23.09.02, 14:23
          ale coś się nie zgadza- ja twierdzę że to nie był Prosiaczek ale Krzyś...
          jak to jest?
          • Gość: qwerty Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.tlsa.pl 23.09.02, 14:37
            puchatek szukal prosiaczka
      • Gość: qwerty Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.tlsa.pl 23.09.02, 14:36
        jaki odzew! doris byla pierwsza. mimo, ze nie ustrzegla sie drobnych bledow ;)
        to jej w udziale przypada zaszczyt zadania kolejnej zagadki.
        • arvena Re: wiesz z czego to?.. 5.0 23.09.02, 14:42
          czekamy:)
    • Gość: Doris Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.09.02, 14:49
      Nie mam wielkiego wyboru, bo nie pamiętam dokładnie, będzie łatwe. Proszę o
      autora i tytuł:
      Jakże to! roskłada ręce urzędnik: A wy kto, nie polak?
      Nie
      A kto, niemiec?
      nie
      To może francus?
      nie
      rusin?
      nie, nie rusin
      No to kto? pyta się urzędnik.
      A Domin na to: ja tutejszy
      • brezly Re: wiesz z czego to?.. 5.0 23.09.02, 14:50
        Konopielka, redlinski
        • Gość: Doris Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.09.02, 14:56
          Brawo! Twój ruch
          • brezly Zaczekacie do jutra, okolo 9.00? 23.09.02, 14:58
            Mam przygotowane cos na taka okazje, ale musze to w domu przeniesc z papieru na
            prad.
            Wiec?
            • Gość: beatice Re: Zaczekacie do jutra, okolo 9.00? IP: 80.48.114.* 23.09.02, 15:01

              O mamo, tyle czasu bez zagadki? ;)
              • balanescu Re: aby umilić czekanie do jutra do 9.00 23.09.02, 15:26
                " Płyniemy. Zupełna bezsilność wobec patosu, niezdolność dobrania się do tej
                potęgi, która dzieje się w nas ciągłym natężaniem się i napinaniem. Zwykłość
                nasza, najzwyklejsza, wybucha nam jak bomba, jak grom - ale poza nami. Wybuch
                jest nieosiągalny dla nas, zaklętych w zwykłości. Przed chwilą spotkałem
                Paragwajczyka na dziobie i powiedziałem, tak, powiedziałem, ha, powiedziałem!
                -Dzień dobry!
                On zaś odpowiedział, ha, odpowiedział, tak, odpowiedział, o boże miłosierny,
                odpowiedział (płynąc bez przerwy):
                -Ładna pogoda."

                ?
                • Gość: qwerty Re: aby umilić czekanie do jutra do 9.00 IP: *.tlsa.pl 23.09.02, 15:30
                  conrad jakis?
                  • balanescu Re: aby umilić czekanie do jutra do 9.00 23.09.02, 15:51
                    oj nie, nie conrad, ale zdradzę (tu podpowiedź), ze autor miał u swych
                    początków drobny epizod, który można nazwać "marynistycznym"

                    :)
              • brezly To jak to zorganizujemy? 23.09.02, 15:42
                Qwerty, jako wybrany przez aklamacje moderator tego watku podaj jakies
                rozwiazanie.

                PS. Zauwazyliscie ze ostal sie ten watek jako jedyny rozsadny z dluzszych?
                Dodatkowo wolny od pleniacej sie holoty?
                • Gość: jacek Re: To jak to zorganizujemy? IP: 62.233.177.* 23.09.02, 16:04
                  a propos hołoty - zawsze tak tu było? Stężenie chamstwa na forum wrocławskim
                  jest zdumiewające. Mam tylko nadzieję, że większość tych milusiów dopadnie
                  jesienna deprecha.
                  • Gość: qwerty Re: To jak to zorganizujemy? IP: *.tlsa.pl 23.09.02, 16:18
                    proponuje "bawic sie" zagadka balanescu (dla sportu), jak ktos zgadnie to ok,
                    ale prawo zadania kolejnej ma ten, ktory odgadnie jutrzejsza zagadke
                    brezly'ego. mysle, ze jest to uczciwe (chodzi tez o to, zeby nie narobilo sie
                    zanadto balaganu).
                    • Gość: beatice Re: To jak to zorganizujemy? IP: 80.48.114.* 23.09.02, 16:24

                      Propozycja jest bardzo rozsądna. Teraz zgadujemy zagadkę balanescu, a jutro
                      brezly zada swoją.

                      A czy może chodzi o Hemingway'a?
                      • balanescu Re: To jak to zorganizujemy? 23.09.02, 16:35
                        Gość portalu: beatice napisał(a):

                        >
                        > A czy może chodzi o Hemingway'a?

                        nie:) czy hemingway umiałby podać poważny problem w tak niepoważnym sosie?
                        • Gość: beatice Re: To jak to zorganizujemy? IP: 80.48.114.* 23.09.02, 16:43
                          balanescu napisał:

                          > nie:) czy hemingway umiałby podać poważny problem w tak niepoważnym sosie?
                          >

                          No tak. Nie pomyślałam. Mój mózg nie funkcjonuje należycie po nieprzespanej
                          nocy.
                          • balanescu Re: To jak to zorganizujemy? 23.09.02, 17:09
                            Ja położyłem się spać ok. 4tej - ... a dziś niestety znowu.. znowu to samo.

                            Beatice, życzę powodzenia jutro (w maratonie poetyckim):)

                            a propos zagadki:
                            podpowiedź:
                            jest to fragment małego diariusza zawartego w dużym dzienniku ...
                            • Gość: qwerty Re: To jak to zorganizujemy? IP: *.netasi.wroc.zigzag.pl 23.09.02, 17:36
                              ja bym poprosil cos wiecej na temat autora, bo na razie tylko ciemnosc widze...
                              • balanescu Re: To jak to zorganizujemy? 23.09.02, 17:50
                                hm
                                autor ten napisał kiedyś o sobie coś takiego:
                                "Rzeczywiście, ja bardzo się od was oddaliłem - i podczas gdy inteligencja
                                polska lat przedwojennych szła mniej więcej torem wyznaczonym przez poprzednie
                                pokolenia, ja, przypadkowo może, zabłądziłem w inne okolice."

                                (jeszcze raz przepraszam za to, ze wpakowałem swoją zagadkę nie znając reguł tu
                                panujących - to się już nie powtórzy)
                                • Gość: qwerty Re: To jak to zorganizujemy? IP: *.netasi.wroc.zigzag.pl 23.09.02, 18:01
                                  gombrowicz?
                                  • Gość: balanescu Re: To jak to zorganizujemy? IP: 62.233.177.* 23.09.02, 18:06
                                    tak :)
                                    • Gość: qwerty Re: To jak to zorganizujemy? IP: *.netasi.wroc.zigzag.pl 23.09.02, 18:26
                                      cytat z jednego z "dziennikow"?
                                      • balanescu Re: To jak to zorganizujemy? 23.09.02, 18:30
                                        dokładnie z I tomu, fragment Diariusza Rio Parana.

                                        Musiałem coś z "Dziennika" - to moja ukochana książka

                                        pzdr
                                        • Gość: qwerty Re: To jak to zorganizujemy? IP: *.netasi.wroc.zigzag.pl 23.09.02, 18:46
                                          "rozgrzewke" uwazam niniejszym za rozstrzygnieta, czekamy z niecierpliwoscia na
                                          jutrzejsza zagadke brezly'ego.
                    • balanescu ajaj! przepraszam! reguły... 23.09.02, 16:24
                      kurczę pieczone, przepraszam, że się wtryniłem ze swoją zagadką - nie miałem
                      pojęcia o regułach tej zabawy...

                      niniejszym wycofuję ją, zawstydzony, zaczerwieniony
                      • Gość: qwerty brezly - 9:00! IP: *.tlsa.pl 24.09.02, 08:59
                        prosimy o cytacik!
                        • brezly Re: brezly - 9:00! 24.09.02, 09:15
                          Gość portalu: qwerty napisał(a):

                          > prosimy o cytacik!

                          Sekundke!
                        • brezly Juz! 24.09.02, 09:15
                          Wszyscy zajęci byli budowaniem skrzyń. Zwieziono góry desek i dykty. Skoczyły
                          ceny młotków i gwoździ. Skrzynie były głównym tematem rozmów – jak je budować i
                          czym najlepiej wzmacniać. Pojawili się samozwańczy znawcy – skrzyniarze,
                          domorośli architekci skrzyniarstwa, skrzyniarskie style, szkoły i kierunki.
                          Wewnątrz miasta – zbudowanego z betonu i cegły, zaczęło powstawać nowe,
                          drewniane miasto. (...) Niektóre skrzynie były wielkości letnich domków, bo
                          wytworzyła się nagle skrzyniarska skala prestizu – im kto był bogatszy, tym
                          większą budował skrzynię. Imponujące były skrzynie milionerów – belkowane i
                          wybite od wewnątrz żeglarskim płótnem, miały ściany solidne i eleganckie,
                          zrobione z najdroższych gatunków drewna, o słojach tak pięknie przyciętych i
                          tak starannie spolerowanych że przypominały antyczne meble. W skrzynie te
                          pakowano całe salony i sypialnie, kanapy, stoły i szafy, kuchnie i lodówki,
                          komody i fotele, obrazy, dywany, żyrandole, porcelanę, pościel i bieliznę,
                          wszystkie ubrania, makatki, pufy i wazony, nawet sztuczne kwiaty, całą
                          monstrualna i nieprzebrana rupieciarnię zagracająca dom każdego mieszczucha, a
                          więc figurki, muszle, szklane kule, flakony, wypchane jaszczurki, metalową
                          miniaturę katedry mediolańskiej przywiezioną z wycieczki do Włoch, listy!(...)

                          Pakowanie odbywa się pod osłoną nocy. (...)
                          A więc nocami, w najgłębszych ciemnościach przenosimy wnętrze kamiennego miasta
                          do wnętrza miasta drewnianego. Kosztuje to dużo wysiłku i potu, dźwigania i
                          szamotania się, bólu ramion od upychania bagażu, bólu kolan od ugniatania
                          rzeczy, ponieważ wszystko musi się zmieścić, a przecież miasto kamienne było
                          duże, a miasto drewniane jest małe.
                          Stopniowo, z nocy na noc, miasto kamienne traciło swoja wartość na
                          rzecz miasta drewnianego (...)
                          Takiego miasta nie widziałem nigdzie na świecie i może nigdy więcej nie
                          zobaczę. Istniało ono przez miesiąc a potem zaczęło nagle znikać. A raczej –
                          dzielnica za dzielnicą – zostało przewiezione ciężarówkami do portu. (...)
                          A potem, kiedy w kamiennym mieście było już bardzo źle i my, garstka
                          jego mieszkańców, jak straceńcy oczekiwaliśmy dnia zagłady, drewniane miasto
                          odpłynęło oceanem. Uniosła je wielka flota i po kilku godzinach zniknęła za nim
                          za horyzontem.
                          (...)
                          I teraz drewniane miasto płynęło przez Atlantyk, miotane gwałtowna, sztormowa
                          falą.
                          • brezly Nastepny fragment 24.09.02, 10:59
                            W tych dniach, kiedy zaledwie przystąpiono do budowy miasta drewnianego,
                            najwięcej zmartwień mieli kupcy. Co zrobić z tą masą wszelakiego towaru, która
                            leżała w sklepach i wypełniała magazyny do zapajęczonych sufitów? Nikt nie może
                            sobie wyobrazić takiej skrzynii, w której zmieściłoby się to, co posiadał
                            największy hurtownik w mieście, pan CSS.
                            (...)
                            W dodatku import cały zachowuje się tak, jakby nie miał piątej klepki. Firmy
                            europejskie – czy nikt nie czyta tam gazet? – przysyłają dawno zamówione towary
                            nie zwracając uwagi, że kraj płonie ogniem wojennej pożogi. Komu potrzebne sa
                            teraz kompletne wyposażenia łazienek, przysłane wczoraj rpzez spółke „Koenig i
                            Synowie” z Hamburga? Czy nie można się ubawić wiadomością, że z Londynu przybył
                            transport piłek i rakiet tenisowych oraz kijów do golfa? Jak na ironię, dociera
                            z Marsylii wielka partia owadobójczych spryskiwaczy zamówiona przez plantatorów
                            kawy, którzy właśnie biją się o miejsce w samolocie odlatującym do Europy.
                            • brezly Chcecie jakas podpowiedz? 24.09.02, 13:38
                              ?
                              Autora na pewno znacie...
                              • Gość: bromden Re: Chcecie jakas podpowiedz? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.02, 13:58
                                nie wiem, kto jeszcze zgaduje, ale ja nie mam pojecia
                                • brezly Re: Chcecie jakas podpowiedz? 24.09.02, 14:03
                                  OK. Ksiazka nie jest czysta fikcją literacką. Opisywane miasto nazywa sie
                                  Luanda. Autor urodzony jest na terenie dzisiejszej Bialorusi.
                                  • Gość: qwerty Re: Chcecie jakas podpowiedz? IP: *.tlsa.pl 24.09.02, 14:06
                                    czy autor jeszcze zyje?
                                    • brezly Re: Chcecie jakas podpowiedz? 24.09.02, 14:19
                                      Gość portalu: qwerty napisał(a):

                                      > czy autor jeszcze zyje?

                                      Tak, chociaz jest juz wieku emerytalnym. Ale nie robi mu to zle "na pisanie".
                                      IMHO, nawet przeciwnie.
                                      • Gość: kombos Re: Chcecie jakas podpowiedz? IP: *.format-c.one.pl 24.09.02, 14:55
                                        Ryszard Kapuściński?
                                        pozdr.
                                        • brezly Re: Chcecie jakas podpowiedz? 24.09.02, 14:59
                                          Gość portalu: kombos napisał(a):

                                          > Ryszard Kapuściński?
                                          > pozdr.

                                          Jasne!! Ksiazka nazywa sie "Jeszcze dzien zycia" (tj. ta o Luandzie/Angoli)
                                          Gratuluje(m). Twoja kolej.
                                          B/Y
                                      • Gość: kombos Re: Chcecie jakas podpowiedz? IP: *.format-c.one.pl 24.09.02, 14:56
                                        Ryszard Kapuściński?
                                        pozdr.
                            • brezly Jeszcze jeden fragment... 24.09.02, 14:55
                              ...z innej ksiazki tego autora. Bardzo charakterystyczny. Jak nie pomoze, o
                              16.00 bedzie nastepny.

                              "Ludzie Północy. Czy pomyśleliśmy, ze ludzie Północy stanowią na naszej
                              planecie wyraźną mniejszość? Kanadyjczycy i Polacy, Litwini i Skandynawowie,
                              część Amerykanów i Niemców, Rosjanie i Szkoci, Lapończycy i Eskimosi, Ewenkowie
                              i Jakuci – lista nie jest tak bardzo długa. Nie wiem, czy obejmuje ona w sumie
                              więcej niż pięćset milionów ludzi: mniej niż dziesięć procent mieszkańców
                              globu. Natomiast ogromna większość żyje w cieple, całe życie grzeje się w
                              słońcu. Zresztą człowiek narodził się w słońcu, jego najstarsze ślady
                              znaleziono w ciepłych krajach. Jaki klimat panował w biblijnym raju? Panowało
                              wieczne ciepło, wręcz upał, tak że Ewa i Adam mogli chodzić nago i nawet w
                              cieniu drzewa nie czuli, żeby było im chłodno."
                              • Gość: kombos Re: Jeszcze jeden fragment... IP: *.format-c.one.pl 24.09.02, 15:04
                                a zatem jestem już pewien że Kapuściński, a tytuł to może "Jeszcze dzień życia"?
                                pozdr.
                                • brezly Re: Jeszcze jeden fragment... 24.09.02, 15:07
                                  Gość portalu: kombos napisał(a):

                                  > a zatem jestem już pewien że Kapuściński, a tytuł to może "Jeszcze dzień
                                  życia"
                                  > ?
                                  > pozdr.

                                  Tak, tak. Patrz moj post o 14.59. Nadawaj.
                                  • Gość: kombos Re: Jeszcze jeden fragment... IP: *.format-c.one.pl 24.09.02, 15:19
                                    w po sieci wędrówce na połowie czasu
                                    z oczu straciwszy szlak niemylnej drogi
                                    w głębi ciemnego znalazłem się lasu...

                                    chyba się zagubiłem we własnych, podwójnych postach ;)))
                                    następna zagadka już za chwilę...
                                    pozdr.
    • Gość: kombos Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.format-c.one.pl 24.09.02, 17:06
      "Partia komunistyczna - było powiedziane w tej deklaracji - założona zosatała,
      przypuszczam celem radości i stanowczej prawdy bez granic i powinna także
      oglądać się na małych. Teraz co się tyczy do białego ogiera, którego odbiłem
      niemożebnym względem swojej kontry włosćianom, który miał podupadły wygląd i
      szereg towarzyszy bezwstydnie śmichy-chichy robiło nad tym wyglądem, ale ja
      miałem siły wstrzymać ten szorstki śmiech i zacisnąwszy zęby za wspólną sprawę
      wypiastowałem ogiera do upragnionej przemiany, jako jestem, towarzysze, amator
      do siwych koni, i oddałem im siły, które w małej ilości pozostały mi po wojnie
      imperialistyczneji domowej, i takowe ogiery odczuwają moją rękę i ja także mogę
      odczuwać jego milczące cierpienie i czego mu trzeba, ale niesłuszna klacz karej
      maści nie jest mi potrzebna, nie mogę jej odczuwać ani nie mogę jej znosić, co
      wszyscy towarzysze mogą potwierdzić, żeby nie stało się coś złego. I oto partia
      nie może mi przywrócić, zgodnie z rezolucją, tego, co dla mnie najdroższe, to
      nie mam wyjścia, jak pisać to oświadczenie ze łzami, które nie przystoją
      bojownikowi, ale płyną bez ustanku i smagają sercr chłoszcząc je do krwi..."
      pozdr.
      • Gość: Yetta Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.09.02, 18:33
        Opowiadania Zoszczenki ?
        • Gość: kombos Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.format-c.one.pl 24.09.02, 23:29
          raczej nie...
          pozdr.
          • Gość: qwerty Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.tlsa.pl 25.09.02, 11:11
            moze cos wiecej na temat zagadki?
            • Gość: zwako Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.uc.nombres.ttd.es 25.09.02, 13:37
              moze tow. "Wieslaw"?:))
              • Gość: jacek Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: 62.233.177.* 25.09.02, 13:51
                podpowiedzi!
                podpowiedzi!
                • Gość: Yetta Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.09.02, 18:23
                  Wieniedikt Jerofiejew?
                  Prosimy o jakąkolwiek podpowiedź :)
                  • Gość: kombos Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.format-c.one.pl 25.09.02, 19:31
                    autor urodził się w odessie, w ostatnim dziesięcioleciu XIX wieku...
                    pozdr.
                  • Gość: qwerty Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.netasi.wroc.zigzag.pl 25.09.02, 19:32
                    czyzby znowu awaria na laczach?
                    • Gość: Yetta Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.09.02, 19:43
                      Jewgienij Pietrow?
                      • Gość: Yetta Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.09.02, 19:47
                        Myślę, że to "Wielki kombinator" Ilfy i Pietrowa.
                        Jeśli nie, poddaję się :)
                        • Gość: kombos Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.format-c.one.pl 25.09.02, 20:05
                          walcz dalej, wszak twardym trza być, nie mientkim ;)))
                          autor zmarł w roku 1941...
                          pozdr.
                          • Gość: qwerty Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.netasi.wroc.zigzag.pl 25.09.02, 21:01
                            jefim dawidowicz zozula? i nie pytaj, skad wytrzasnalem to nazwisko...
                            • balanescu Babel 25.09.02, 21:17
                              Sądzę, ze chodzi tu o Isaaka Babla - nie jestem jednak w stanie odgadnąć tytułu.
                            • Gość: kombos Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.format-c.one.pl 25.09.02, 21:18
                              nie pytam...
                              ale już się nie mogę doczekać następnej propozycji...
                              pozdr.
                              • Gość: kombos Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.format-c.one.pl 25.09.02, 21:27
                                to co napisałem oststnio było do qwerty`ego,
                                a teraz do balanescu: daruję Ci tytuł (Historia jednego konia), dawaj następną
                                zagadkę ;)))
                                pozdr.
                                • Gość: kombos balanescu - Twoja kolej... IP: *.format-c.one.pl 25.09.02, 22:17
                                  chyba jesze nie śpisz?...
                                  pozdr.
                                  • balanescu Re: balanescu - Twoja kolej... 25.09.02, 23:35
                                    przepraszam - sprawdzałem kartkówki (po raz pierwszy w życiu)... Kombinowanie,
                                    aby postawić jak najmniej pał wycieńczyło mnie zupełnie..

                                    Postaram się coś wymysleć jeszcze dziś - ...
                                    • balanescu Re: balanescu - Twoja kolej... 26.09.02, 00:23
                                      To pewnie łatwe, wybaczcie:

                                      "X: Sam widzisz: gdy jestem z tobą, jest ci gorzej. A ja także czuję się
                                      lepiej sam.
                                      Y: No to po co przyłazisz?
                                      X: Nie wiem.
                                      Y: A ja wiem. Bo nie umiesz się bronić. Ja nie pozwoliłbym, żeby cię pobili.
                                      X: Nie dałbys rady.
                                      Y: Dlaczego?
                                      X: Ich było dziesięciu.
                                      Y: Nie o to mi chodzi, ja nie dopuściłbym, byś w ogóle się naraził.
                                      X: Nic nie zrobiłem.
                                      Y: No to dlaczego cię pobili?
                                      X: Nie wiem."

                                      itd. :)

                                      Z jakiego dzieła pochodzi ten dialog, kim są X i Y?

                                      pozdrowienia
                                      • Gość: qwerty Re: balanescu - Twoja kolej... IP: *.tlsa.pl 26.09.02, 07:55
                                        uwielbiam komentarze typu "to pewnie latwe", albo "na pewno szybko zgadniecie"!
                                        ja tego w ogole nie kojarze i dlatego prosze o podpowiedz ;)
                                      • babazgaga Re: balanescu - Twoja kolej... 26.09.02, 09:30
                                        hmmmmm
                                        Raz piesek wpadl do kuchni
                                        i porwal miesa cwierc
                                        a kucharz co byl glupi
                                        zarąbal go na smierc:):)\

                                        becket, czekajac na godota
                                        estragon i... vladimir chyba
                                        faktycznie łatwe

                                        Babazgaga
                                        • brezly Re: balanescu - Twoja kolej... 26.09.02, 10:07
                                          babazgaga napisała:

                                          > becket, czekajac na godota
                                          > estragon i... vladimir chyba
                                          > faktycznie łatwe
                                          >
                                          > Babazgaga

                                          Qrcze, rzeczywiscie! A ja szukalem czegos miedzy Woody Alenem a powiescia o
                                          dresiarzach. Umysl w takich sytuacjach produkuje czasami cudowne koncepcje.
                                          kiedys przy podbnej zabawie zadalem cos co zgadujacy lokowali gdzies w
                                          okolicach "Ojca chrzestnego" i/lub krwawej powiesci brukowej a byla to
                                          piosenka "O kochasiu, ktory odszedl w sina dal" (znacie, oczywiscie).


    • balanescu Re: wiesz z czego to?.. 5.0 26.09.02, 12:11
      Babozgago, oczywiście masz rację.
      Czekamy na Twoją zagadkę

      pzdr
      • Gość: babazgaga Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.09.02, 14:15
        Ojej czyli jednak:) Mam pomysl konkretny, ale nie mam tekstu przy sobie - bede
        o 16 w domu to zarzuce:)
        Ale juz się bójcie:)
      • babazgaga Re: wiesz z czego to?.. 5.0 26.09.02, 17:15
        to teraz ja
        autor, tytuł, czyli standardowo

        "Lew Tołstoj twierdził podobno, że człowiek, który nigdy w życiu swoim nie
        zapalił papierosa, niezdolnym jest do prawdziwej zbrodni w całym znaczeniu tego
        słowa. Jest w tym zdaniu pewna przesada, bo wiadomo, że np. w Europie choćby na
        długo przez wprowadzeniem tytoniu ludzie mordowali się niezgorzej. Może
        domopagał im w tym alkohol – czort wie (...)"

        :)
        babazgaga
        • Gość: qwerty Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: *.netasi.wroc.zigzag.pl 26.09.02, 19:33
          czy autor jest (byl) polakiem?
          • babazgaga Re: wiesz z czego to?.. 5.0 27.09.02, 08:22
            Oj widze ze cos ciężko
            Autor zdecydowanie był Polakiem
            Chcecie jeszcze jakies podpowiedzi?
            • Gość: balanescu Re: wiesz z czego to?.. 5.0 IP: 62.233.177.* 27.09.02, 08:40
              chcemy
              (ja tam nie mam pojęcia, skąd ten cytacik, całkiem zgrabny zresztą. Chętnie się
              dowiem)
              :)
              • brezly Re: wiesz z czego to?.. 5.0 27.09.02, 09:45
                Gość portalu: balanescu napisał(a):

                > chcemy
                > (ja tam nie mam pojęcia, skąd ten cytacik, całkiem zgrabny zresztą. Chętnie
                się
                >
                > dowiem)
                > :)

                Cholera, cos stuka... "Narkotyki. Niemyte Dusze". Stylik jakby ten...
                • babazgaga Re: wiesz z czego to?.. 5.0 27.09.02, 10:53
                  bingo!!!!!
                  szczerze mowiac spodziewalam sie zgadniecia autora li i jedynie (juz chyba sama
                  moge powiedziec, ze Witkacy), ale ze tak tytul od razu????
                  brezly:) twoja kolej
                  babazgaga
                  • brezly Re: wiesz z czego to?.. 5.0 /Nadaje(m) 27.09.02, 11:09
                    babazgaga napisała:

                    > bingo!!!!!
                    > szczerze mowiac spodziewalam sie zgadniecia autora li i jedynie (juz chyba
                    sama
                    >
                    > moge powiedziec, ze Witkacy), ale ze tak tytul od razu????

                    No wiesz, on bardzo wyrazisto pisal o paleniu, to "zaciaganie sie
                    ohydnym "Kumetem"".. :-))

                    > brezly:) twoja kolej
                    > babazgaga

                    Fff, no niech bedzie. Nie chce draznic Qwerty'ego, ale to Naprawde Latwe.

                    "Dlaczego zescie im tam w P., nie powiedzieli ze sie myla?
                    Wiedzialem ze gadanie z nim na nic sie zda. Jak mawial stary szynkarz R., ktory
                    mial gospode na KW, kiedy ktos chcial pic na kredyt - sa takie chwile w zyciu
                    czlowieka ze sie staje na wszytsko gluchy jak pien".
                    • brezly Re: wiesz z czego to?.. 5.0 /Nadaje(m) 27.09.02, 12:39
                      Podpowiedz:
                      W powyzszej scenie chodzilo o to ze bohater zostal wziety przez zandarmerie za
                      rosyjskiego szpiega, podczas gdy on tylko, by tak rzec, zgubil droge.
                      Po drugie: jednym z ciekawszych fragmentow ksiazki jest ten, w ktorym bohater
                      podaje mnemotechniczne srodki zapamietania numeru lokomotywy nr 4268
                      • Gość: bromden Re: wiesz z czego to?.. 5.0 /Nadaje(m) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.09.02, 13:11
                        szwejk?
                        • Gość: jacek Re: wiesz z czego to?.. 5.0 /Nadaje(m) IP: 62.233.177.* 27.09.02, 13:14
                          no jasne
                          • Gość: bromden Re: wiesz z czego to?.. 5.0 /Nadaje(m) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.09.02, 13:32
                            > no jasne

                            na pewno?
      • brezly Bromden, nadajesz 27.09.02, 13:36
        Twoja kolej.
        Co do tej lokomotywy:

        Švejk si mezitím prohlížel číslo na ručnici a ozval se: "4268! Takový číslo
        měla jedna lokomotiva v Pečkách na dráze na 16. koleji. Měli ji odtáhnout do
        depo v Lysý nad Labem, ku správě, ale vono to tak lehce nešlo, poněvadž, pane
        šikovateli, ten strojvůdce, který ji tam měl odtáhnout, měl velmi špatnou paměť
        na čísla. Tak ho traťmistr zavolal do svý kanceláře a povídá mu: ,Na T6. koleji
        je lokomotiva číslo 4268. Já vím, že máte špatnou paměť na číslice, a když se
        vám nějaký číslo napíše na papír, že ten papír ztratíte. Dejte si ale dobrý
        pozor; když jste tak slabej na číslice, a já vám ukážu, že je to velice lehký,
        zapamatovat si jakýkoliv číslo. Podívejte se: Lokomotiva, kterou máte odtáhnout
        do depo v Lysý nad Labem, má číslo 4288. Tedy dávejte pozor: První číslice je
        čtyřka, druhá dvojka. Tedy si pamatujte už 42, to jest dvakrát 2, to je v
        pořadí zepředu 4, děleno 2 = 2, a zas máte vedle sebe 4 a 2. Ted se nelekejte.
        Kolikrát jsou dvakrát 4, vosum, není-liž pravda? Tak si vryjte v paměť, že
        vosmička je z čísla 4268 poslední v řadě. Zbývá ještě, když už si pamatujete,
        že první je 4, druhá 2, čtvrtá vosum, nějak chytře si zapamatovat tu šestku, co
        jde před osmičkou. A je to strašné jednoduchý. První číslice je 4, druhá
        dvojka, čtyři a dvě je šest. Tedy už jste si jistej, druhá od konce je šestka,
        a už nám ten pořad čísel nikdy nevymizí z paměti. Máte utkvěno v hlavě číslo
        4268. Nebo můžete také dojít k týmuž vejsledku ještě jednodušejc...`"
        Šikovatel přestal kouřit a vytřeštil na něho oči a jenom zabreptal: "Kappe
        ab!"
        Švejk vážné pokračoval: "Von mu tedy začal vykládat ten jednodušší způsob,
        jak by si zapamatoval číslo lokomotivy 4268. Vosum bez dvou je 6. Tedy už zná
        68. 6 bez 2 jsou 4, už tedy zná 4-68, a tu dvojku do toho je 4-2-6-8. Není také
        příliš namáhavé, když se to udělá ještě jinak, pomocí násobení a dělení. To se
        dojde taky k takovýmu výsledku. ,Pamatujte si,` povídal ten traťmistr, ,že
        dvakrát 42 je 84. Rok má 12 měsíců. Vodečte se tedy 12 od 84, a zbývá nám 72,
        od toho ještě dvanáct měsíců, to je 60, máme tedy už jistou šestku a nulu
        škrtneme. Tedy víme 42 68 4. Když jsme škrtli nulu, škrtneme i tu čtyřku vzadu,
        a máme velice klidné zase 4268, číslo lokomotivy, která patří do depo v Lysý
        nad Labem. Taky, jak říkám, s tím dělením je to lehké. Vypočítáme si koeficient
        podle celního tarifu.` Snad vám není špatně, pane feldvébl. Jestli chcete, tak
        já začnu třebas s General de charge! Fertig! Hoch an! Feuer! Hrome! Neměl nás
        pan hejtman posílat na slunce! Musím pro nosítka."
        Když přišel lékař, tak konstatoval, že je to bud úžeh sluneční, nebo
        akutní zánět mozkových blan
        • Gość: bromden Re: Bromden, nadajesz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.09.02, 13:43
          ha, juz sie chcialem poskarzyc, od dwoch watkow niczego nie odgadlem, zwlaszcza
          tych latwych,

          zmieniamy dziedzine, autor i o jaki film chodzi:

          "Caly film korzysta w duzym stopniu z doswiadczen, jakie wynioslem wychowujac
          sie w Nowym Jorku i mieszkajac w duzym miescie. W jednym z ujec przymontowana
          do maski samochodu kamera przejezdza obok napisu: 'Fascynacja', ktory minelismy
          gdzies na Broadwayu. Fascynacja - wlasnie to reprezentuje w pewien sposob ow
          aniol zemsty, zeglujacy ponad ulicami Nowego Jorku, ktory oznacza dla mnie
          wszyskie duze miasta. Z powodu malego budzetu caly film byl najpierw
          rozrysowany, nawet plany bliskie rozmawiajacych ludzi, tak zeby wszystko sie
          zgadzalo. W rysunkach musialem wykreowac owa przypominajaca sen atmosfere.
          Czasami sam glowny bohater umieszczony jest na wozku, tak ze widac ponad jego
          ramieniem, jak zbliza sie w kierunku innej postaci - i przez ulamek sekundy
          publicznosc musi zastanowic sie nad tym, co sie wlasciwie dzieje. Glowny
          zamysl filmu polegal na tym, zeby zrobic skrzyzowanie gotyckiego horroru z
          nowojorskim 'Dziennikiem'.
          Letnia pora w Nowym Jorku ma w sobie cos niezwyklego. Robilismy zdjecia
          podczas goracego lata; wieczorami atmosfera przypominala jakis dziwny, saczacy
          sie zewszad wirus. Mozna go wyczuc w powietrzu i posmakowac w ustach.
          Przypomina mi to scene z 'Dziesieciorga Przykazan', ukazujaca zabicie
          pierworodnego: chmura zielonego dymu przesacza sie ponad podlogami palacu i
          dotyka stop najstarszego syna, ktory pada martwy. W naszym filmie jest prawie
          tak samo: dziwna choroba skradala sie sie ulicami miasta, a my, robiac zdjecia
          przemykalismy za nia. Wiele razy ludzie wygrazali nam i trzeba bylo szybko
          zmykac. ..."
          • pszczolowski Re: Bromden, nadajesz 27.09.02, 16:03
            Woody Allen, chyba Manhattan ... ale moze tez byc Radio Days
            • Gość: bromden Re: Bromden, nadajesz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.09.02, 16:41
              > Woody Allen, chyba Manhattan ... ale moze tez byc Radio
              Days

              niee,
              nastepny fragment:

              "X powstal czesciowo jako rezultat osobistych trudnych
              doswiadczen z zycia w Nowym Jorku i zamilowania do broni,
              a takze z pierwszej 'egzystencjalnej' powisci Sartre'a
              'Mdlosci' oraz ze studiow nad dziennikami Arthura Bremera
              - czlowieka, ktory probowal dokonac zamachu na
              gubernatora George'a Wallace'a."
              • dlugopis Re: Bromden, nadajesz 27.09.02, 17:18
                Nie Woody Allen ?

                Strzelam
                Chlopcy z ferajny
                • Gość: kombos Re: Bromden, nadajesz IP: *.format-c.one.pl 27.09.02, 18:02
                  "taxi driver" martina scorsese?
                  pozdr.
                  • Gość: bromden Re: Bromden, nadajesz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.09.02, 18:16
                    > "taxi driver" martina scorsese?

                    tak!
                    druga podpowiedz byla chyba zbyt laskawa

                    tekst pochodzi z autobiografii scorsese
                    • Gość: kombos Re: a ja jak zwykle... IP: *.format-c.one.pl 27.09.02, 18:22
                      ...nie mam w pracy zadnej książki którą mógłbym zacytować. ale bądźcie dobrej
                      myśli ;)))
                      pozdr.
                • Gość: bromden Re: Bromden, nadajesz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.09.02, 18:05
                  cieplej

                  "T ma naprawde najlepsze intencje; wierzy w to, ze
                  postepuje dobrze, dokladnie tak jak swiety Pawel. Chce
                  oczyscic swoje zycie, oczyscic umysl i dusze. Jest
                  bardzo uduchowiony, ale w tym znaczeniu, w jakim
                  uduchowiony byl Charles Manson, co nie oznacza czegos
                  pozytywnego. To potega ducha sierowana na zla droge.
                  Trzeba byc wystarczajaco odwaznym, aby przyznac sie do
                  posiadania takich uczuc, a potem umiec przeobrazic je w
                  czyn; to jest klucz do zrozumienia filmu. Instynktownie
                  pokazalem, ze dzialanie nie bylo sluszne, co wywololo
                  jeszcze bardziej ironiczny efekt wobec wydarzen
                  pokazanych na ekranie."
Inne wątki na temat:
Pełna wersja