Gość: kombos
IP: *.format-c.one.pl
22.09.02, 12:27
przepraszem za opóźnienia, dziękuję telekomunikacji polskiej za to że tak
szybko usunęła awarię ;)))
wracając do wątku, to będzie banalne:
"Wyszczerbione schody prowadzą do drzwi z pękniętą szybą, a potem w wilgotny
półmrok sieni i trzeba skręcić w lewo, bo jak nie, to człowiek trafi najpierw
w to miejsce, które powinien odwiedzić potem. Barmanka ma ciemne, związane w
koński ogon włosy. Jej oczy nie pasują do ptasiej twarzy. Mają sarnią
wielkość i mglisty połysk. I jeszcze ta ciemna cera: nie wiadomo czy od
słońca, czy od tytoniowego dymu. Raczej od tego drugiego, bo słońca nie ma
tutaj nigdy. Świeci na zewnątrz, na murszejący, dwustuletni ratusz pod
czterospadowym dachem. Już nikt nie pamięta, co tam było. Teraz to tylko kupa
gruzu, okna zabite deskami, absurdalne wspomnienia miasta porzucone w środku
wiejskiego majdanu..."
powodzenia ;)))
pozdr.