Gość: hrabia
IP: *.jeleniag.ppp.tpnet.pl
04.04.01, 10:46
Czytam i słucham o młodym człowieku, który "nieświadom" swych uprzednich czynów
broni się rękami i nogami przed posądzeniem o neofaszyzm.
Z argumentów jakie przedstawia wynika, że....ble, ble,ble
Dziwne to wszystko. Też jeździliśmy na Zachód i Wschód i nikt nie deportował.
Na miejscu p. Jarocha zastanowiłbym się. Chyba, że....
Mam propozycję dla p. Jarocha: Wrocław znam doskonale, znam 3 języki, mam
wyższe studia, nie byłem skażony komunizmem ani neofaszymem- mogę być jego
asystentem. Warunek: bywanie na salonach, fura, komóra i super pensja.