Gość: Siostra Joanna
IP: *.dip0.t-ipconnect.de
14.11.05, 19:14
Już na starcie nowego rozdzialu w życiu naszego narodu uzewntętrznia się
ostry podział na „moherowe berety” i „aksamitne kapelusze”. Doprawdy, to nic
nowego.
Oto mały fragmencik z książki Edmunda Lewandowskiego „Pejzaż etniczny Europy”
(Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza SA Warszawa 2004) z rozdziału
IV: „Świt narodów wschodnich”, podrozdział 1: „Młodzieńcze narody
słowiańskie” – Polacy:
„(...) Najważniejsze znaczenie dla polskiej tożsamości narodowej miała I
Rzeczpospolita (1454-1795), która kształtowała postawy jedenastu pokoleń.
Wtedy powstały typowe dla nas instytucje, mity, wartości, wzory zachowań.
Polskość zaczęła się kojarzyć z demokracją szlachecką, sejmikowaniem,
nierządem politycznym, równością i wolnością, prymatem walki i zabawy nad
pracą, wielkopańską dumą, megalomanią, zawiścią, tytułomanią, kłótliwością,
pieniactwem, tolerancją wyznaniową i narodową, przedmurzem chrześcijaństwa i
bigoteryjnym katolicyzmem. W tym czasie utrwaliła się dychotomia społeczno-
kulturowa. Naród polski miała stanowić tylko szlachta, która chłopów
traktowała jak obcych etnicznie niewolników. Późniejsi obserwatorzy odnosili
wrażenie, że Polacy to dwa różne narody: szlachta i chłopi, a między nimi są
Żydzi. Ten ostry podział na światy panów i chamów dotyczył potem inteligencji
i ludu. (...)”