Moher i Aksamit

IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.11.05, 19:14
Już na starcie nowego rozdzialu w życiu naszego narodu uzewntętrznia się
ostry podział na „moherowe berety” i „aksamitne kapelusze”. Doprawdy, to nic
nowego.

Oto mały fragmencik z książki Edmunda Lewandowskiego „Pejzaż etniczny Europy”
(Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza SA Warszawa 2004) z rozdziału
IV: „Świt narodów wschodnich”, podrozdział 1: „Młodzieńcze narody
słowiańskie” – Polacy:

„(...) Najważniejsze znaczenie dla polskiej tożsamości narodowej miała I
Rzeczpospolita (1454-1795), która kształtowała postawy jedenastu pokoleń.
Wtedy powstały typowe dla nas instytucje, mity, wartości, wzory zachowań.
Polskość zaczęła się kojarzyć z demokracją szlachecką, sejmikowaniem,
nierządem politycznym, równością i wolnością, prymatem walki i zabawy nad
pracą, wielkopańską dumą, megalomanią, zawiścią, tytułomanią, kłótliwością,
pieniactwem, tolerancją wyznaniową i narodową, przedmurzem chrześcijaństwa i
bigoteryjnym katolicyzmem. W tym czasie utrwaliła się dychotomia społeczno-
kulturowa. Naród polski miała stanowić tylko szlachta, która chłopów
traktowała jak obcych etnicznie niewolników. Późniejsi obserwatorzy odnosili
wrażenie, że Polacy to dwa różne narody: szlachta i chłopi, a między nimi są
Żydzi. Ten ostry podział na światy panów i chamów dotyczył potem inteligencji
i ludu. (...)”
    • Gość: Siostra Joanna Re: Moher i Aksamit IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.11.05, 21:22
      i dalej:
      „(...) Nic więc dziwnego, że chłopi nie wspierali powstań narodowych.
      Podejrzliwie i wrogo odnosili się do zwolenników niepodległości, bo powrót
      Polski wiązali z przywróceniem pańszczyzny. Polacy błagali – „Ojczyznę,
      wolność, racz nam wrócić Panie!” – a polscy chłopi bali się polskich rządów.
      Udział w powstaniach, które miały Polsce wrócić „świetność starożytną”, stał
      się wyrazem patriotyzmu, lecz nie dla ówczesnych chłopów polskich. Jasiek z
      Wesela Stanisława Wyspiańskiego, największego dramatu polskiego, zgubił złoty
      róg, gdyż pilnował własnych pawich piór i marzył o wybudowaniu sobie pańskiego
      dworu.

      Adam Grzymała-Siedlecki za kwintesencję polskości uważał Gospodarza z Wesela.
      Pan Włodzimierz mądrze mówił o Polakach, ale sam, choć przyjął rozkaz i ma
      czuwać, upija się i zasypia. A na drugi dzień mało pamięta. Jest gotowy oddać
      życie za Polskę, nie ma zaś ochoty się trudzić, dlatego liczy na cud. Archanioł
      z wojskiem anielskim mają zrobić za Polaków, to co niegdyś chłopi
      pańszczyźniani za panów. Wyspiański – zdaniem Bolesława Prusa – pokazał nam, że
      w pewnych sytuacjach „gromada ludzi, niby zdrowych na ciele i umyśle, może
      zachowywać się jak tłum psychopatów”. Prus przypomniał zwolennikom
      donkiszoterii, że poczciwy Don Kichot był jednak autentycznym wariatem i miewał
      halucynacje. (...)"
      • Gość: hrabiaa Re: Moher i Aksamit IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.05, 22:29
        Pójdź dziecię, uczyć Cię każę.....
      • Gość: Siostra Joanna Re: Moher i Aksamit IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.11.05, 23:00
        „(...) W lutym 1860 roku wielbiciele Aleksandra Fredry wystosowali doń list
        dziękczynny, w którym zaznaczyli, że wiernie przedstawia Polaków. Już jednak w
        1830 roku anonimowy autor (prawdopodobnie Maurycy Mochnacki) na łamach „Kuriera
        Polskiego” uznał za typowego reprezentanta charakteru polskiego Radosta z
        Cudzodziemczyzny Fredry. Wskazał on następujące piętna narodowe: giętkość,
        żądzę nowości, brak własnego zdania, chęć błyszczenia i wystawności,
        popisywanie się wiadomościami przy niemal zupełnym ich niedostatku, a przede
        wszystkim – naśladowanie cudzoziemców. Pośród tych wad dostrzegł jakieś
        przejawy rozsądku, szlachetności i uczuć narodowych. Mochnacki sądził, że nie
        grozi Polsce dyktatura ekstremistów, geniuszy i filozofów, lecz terroryzm
        nierozumu i obskurantyzmu politycznego. Każdy bowiem oryginalny myśliciel jest
        uważany za wichrzyciela i zdrajcę. A każda myśl, której zrozumienie wymaga
        pewnego wysiłku, jest odrzucana jako niegodna poważniejszego
        rozmyślania. „Niecierpliwość – czytamy – jest najistotniejszą cechą naszego
        charakteru (...)”
        • Gość: Siostra Joanna Re: Moher i Aksamit IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.11.05, 23:28
          „(...) Niektórzy sądzą, że najwierniejszymi wzorami Polaków są bohaterowie
          Trylogii Henryka Sienkiewicza. Ale nie wszyscy mają identyczne preferencje.
          Można wybrać Wołodyjowskiego, Skrzetuskiego, Kmicica, Zagłobę. Mirosław Karwat
          twierdzi, że nad życiem publicznym w Polsce ciąży syndrom Kmicica. W
          postępowaniu takich osób liczą się słowa, gesty i czyny akceptowane w danym
          środowisku. Najważniejsza jest opinia innych. Współczesny pseudo-Kmicic to
          oportunista, konwertyta i neofita, wczorajszy Wallenrod, a dzisiejszy
          nadgorliwy lustrator i agresywny inkwizytor. Natomiast Jerzy Duda-Gracz
          zapytany, czy nie lubi prawdziwych Polaków, odpowiedział: „Nie lubię polskiej
          głupoty, kompleksów, nieżyczliwości i obłudy. A już szczególnie obrzydliwy jest
          mi Sienkiewiczowski wzorzec, taki jak Andrzej Kmicic. Pieniacz, zdrajca i zbój,
          który po dokonaniu transformacji duchowej znów macha szabelką, ale już
          w „słusznej sprawie”... I wszystko w porządku. Nawrócony, cacany, kochany
          Jędruś. Groby trawą porosły, tak jak chciał, a on sobie żyje i aktualnie bardzo
          chce być Europejczykiem. Proszę zobaczyć, ilu Jędrusiów urodziło się po
          osiemdziesiątym roku. Dzisiaj to wszystko autorytety moralne, rozmodleni,
          prawomyślni i solidarnie pazerni na koryto i władzę”. (...)”
          • Gość: Siostra Joanna Re: Moher i Aksamit IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.11.05, 23:59
            „(...) Władysław Witwicki sugerował, że najwięcej polskości jest w malarstwie
            polskim przedstawiającym konie. Jego zdaniem, temperament narodowy Polaków
            najlepiej wyrażają formy i ruchy konia arabskiego. W obrazach Wojciecha Kossaka
            postrzegał charakterystyczne dla Polaków żywość, ruch i ogień. A moim zdaniem
            najlepszym symbolem polskości jest sejm. Od drugiej połowy XV wieku
            funkcjonowały w naszym kraju trzy szczeble samorządności: sejm walny (Polska),
            sejmy prowincjonalne (Wielkopolska, Małopolska, Mazowsze, Litwa), sejmiki
            ziemskie (województwo, powiat). Były też sejmy rozbiorowe: warszawski (1773 -
            75) i grodzieński (1793). W ciągu trzystu lat (1453 – 1793) odbyło się dwieście
            czterdzieści pięć sejmów walnych. Obradowano tygodniami, trzydzieści cztery
            sejmy zerwano, wiele rozeszło się z innych przyczyn. Ogromne znaczenie miały
            sejmiki: przedsejmowe, posejmowe, elekcyjne, deputackie, kapturowe, generalne,
            gospodarcze. Udział w nich był pracą dla Rzeczpospolitej. Często zabierali głos
            nietrzeźwi posłowie, krzykiem i gwałtem każdy chciał postawić na swoim.

            Sejmy i sejmiki przyzwyczajały do gadulstwa (słowiańska gadatliwość), dyskusji,
            sporów, kłótni, partyjniactwa, intryg, przekupstwa, przemawiania,
            protestowania, postulowania, uchwalania. Słowo nabrało wartości czynu. Sprawy
            tylko omówione traktowano jako załatwione. W kwestiach spornych nie szukano
            złotego środka, lecz przeciągano adwersarzy na swoją stronę. Moc argumentu
            zastępowano nieraz siłą głosu i oręża. (...)”
    • no.logo Siostro! 15.11.05, 00:33
      Siostro! Ponieważ cenię Cię niemożebnie, to wytłumacz mi jedną rzecz. Co prawda głosowałem na PO, ale zdaję sobie sprawę z paskudztw popełnianych przez reprezentantów wyżej wymienionej we Wrocławiu. NIE głosowałem na PiS, ale nie mam zamiaru emigrować tylko dlatego, że Kaczory wygrały wybory. Kibicuję temu rządowi, bo wiem, że jego sukces będzie sukcesem Polski.

      A RÓWNOCZEŚNIE

      Nie znoszę Radia MaRyja, nie znoszę moherowych beretów, nie cierpię antysemityzmu, ksenofobii, etc.

      Czy w związku z tym jestem czy NIE jestem moherowym beretem? Bo czuję się nieco zagubiony. Postępowe media a la Gazeta Wyborcza, Polityka i Newsweek starają się przedstawić każdego, kto zauważa wady PO jako mohera. A ja naprawdę się takowym nie czuję.

      Z szacunkiem
      Brat Albert de domo no.logo
      • Gość: Siostra Joanna Re: Siostro! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.11.05, 01:08
        Witaj Bracie Albercie,

        naprawde sie ciesze, bez Twojej obecnosci na Forum moj pseudonim brzmi troche
        pretensjonalnie. Juz stracilam nadzieje, ze sie odezwiesz, chociaz dawno
        domyslilam sie, ze Ty to Ty.

        Czytajmy dalej ten swietny tekst o Polakach. On sporo wyjasnia:

        „(...) W drugiej połowie 1941 roku Aleksander Kamiński przewidywał, że po
        wojnie odrodzona Polska będzie państwem demokratycznym, bo ta formacja
        ustrojowa „leży we krwi naszego społeczeństwa i jest w harmonii z
        właściwościami naszego charakteru narodowego”. A dalej wzywał, mimo
        przywiązania do własnej partii, do zajmowania lojalnej postawy wobec wszystkich
        innych. Pisał on: „Jedną z najprzykrzejszych właściwości życia partyjnego jest
        jakieś szatańskie otumanienie mózgów, które czyni z ludzi ongiś rycerskich,
        honorowych i uczciwych – ogłupiałych fanatyków, którzy we wszystkich innych
        partiach i stronnictwach politycznych, prócz własnego, dostrzegają tylko
        podłość i zdradę, fałsz i nikczemne intencje, nieudolność i złą wolę – oraz
        przekonani są, że najstraszniejsze ruiny i klęski spotkać są gotowe ojczyznę z
        rąk każdego z ich przeciwników politycznych. (...)”
        • Gość: Siostra Joanna Re: Siostro! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.11.05, 02:09
          „Kamiński obawiał się, że w ustroju demokratycznym – ze względu na charakter
          narodowy – czyha na Polaków złowieszcze niebezpieczeństwo w postaci przerostu
          wolności. Na uwagę zasługuje jego porównanie Polaków z Anglikami. Przypomniał
          znamienne fakty historyczne: „Jak wiadomo, konstytucja angielska i angielskie
          sądownictwo są najbardziej chaotycznymi formami ustrojowymi. Ale tu, gdzie przy
          podobnych ustrojowych formach zginąłby każdy inny naród – Anglicy rozwijają się
          i rozrastają w mocarstwo. Ratuje sytuację charakter narodowy Anglików; instynkt
          stadny, zespalający ich podświadomie w jedną zwartą ludzką gromadę, wysokie
          poczucie obowiązku, lojalność, konserwatyzm, wreszcie flegmatyczność. Z
          Polakami jest na odwrót. W naszym bezgranicznym umiłowaniu wolności tkwi tyle
          zarodków anarchii, że nawet przy najlepszym ustroju państwowym będziemy zawsze
          niełatwym do rządzenia społeczeństwem. (...) Jeśliby demokratyczna
          Rzeczpospolita skazana została przez jakieś fatum dziejowe na rządy słabe i
          nietrwałe – zginiemy! Na Polskę nierządną i nieporadną nie ma miejsca w naszej
          części Europy. Polska tego typu byłaby takim samym nieszczęściem jak Polska z
          ustrojem totalnym. Wyjście jest tylko jedno, ale za to pewne: ustrój
          demokratyczny – z wykluczeniem niezdrowych przerostów wolnościowych, z silną i
          sprężystą władzą wykonawczą. Słowianie skłonni są zawsze szukać rozwiązań
          zasadniczych, stawiać kwestie pryncypialnie. Otóż w życiu państwowym takie
          przestrzeganie czystości linii i piękna zasady jest czasem po stokroć gorsze
          niż to rozwiązanie, które będzie być może nielogiczne i niekonsekwentne, ale za
          to praktyczne”. (...)”
      • Gość: Siostra Joanna Re: Siostro! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.11.05, 07:01
        Drogi Bracie Albercie,

        Mnie tez pan Marcinkiewicz w roli premiera nowego rzadu bardzo przekonuje.
        Ciesze sie, ze dostal votum zaufania, bo dotrwa do konca grudnia, kiedy to
        prezydenture obejmie pan Kaczynski, co oddali grozbe “nocnej zmiany” dla tego
        rzadu w wykonaniu pana Kwasniewskiego. Pan Marcinkiewicz narzucil ostre tempo
        zmian i widac, ze PiS ma plan opracowany przez swietnych strategow. Zreszta od
        samego poczatku kampania PiS-u zaimponowala mi swoja profesjonalnoscia. Byla
        prowadzona przez zdolnych, mlodych ludzi, swietnie przygotowanych teoretycznie
        i bardzo ideowych, murem stojacych za bracmi Kaczynskimi. Juz to samo swiadczy,
        ze partia PiS jest partia prezna, skuteczna i nieskorumpowana.

        Coz, partia PO mogla wejsc w koalicje z PiS, ale nie weszla. Mam nadzieje, ze
        dojdzie w tej partii do rozlamu i juz niedlugo czesc poslow PO poprze rzad
        Marcinkiewicza, co podniesie jego skutecznosc w procesie glebokiej reformy
        panstwa.

        Nie mieszkam na stale w Polsce, nie zawsze sledzilam uwaznie wydarzenia w
        kraju, dlatego moze czegos nie wiem. Ale nie rozumiem histerii mediow i nagonki
        na PiS. Czym bracia Kaczynscy tak bardzo sie narazili wielu srodowiskom tzw.
        inteligenckim, ze sie ich tak bardzo nienawidzi?
        Przeciez tak niedawno pan Kaczynski wygral w cuglach wybory na Prezydenta
        Warszawy, zdaje sie z siedemdziesiecioprocentowym poparciem. Czyzby okazal
        sie tak fatalnym prezydentem Warszawy?

        Niezyczliwe komentarze w Wyborczej, Polityce i Newsweeku dla poczynan nowego
        rzadu maja na mnie taki efekt, ze zaczelam szukac w internecie innych zrodel
        informacji i coraz czesciej zagladam na strony prasy prawicowej i
        ultraprawicowej. Jak tak dalej pojdzie, zaczne sluchac Radia Maryja, chociaz do
        niedawna automatyczmie przestrajalam sie na radio Z, czy RFM. Coz, przy braku
        obiektywizmu ze strony uznanych publikatorow naturalna tendencja jest dazenie
        do wyposrodkowania tych komentarzy.

        Co do moherowych beretow, to uwazam, ze to okreslenie jest wyrazem najwyzszej
        pogardy dla osob, ktore takie berety nosza. Czyli wiekszosci pan w Polsce w
        starszym wieku. Tylko nieliczne z nich, np. pani Hanka Bielicka, nosi
        kapelusze. Wiejskie kobiety nosza kolorowe chusty. Nasze mamy i babcie nosza na
        ogol moherowe berety, albo cos w tym stylu. Starsze panie nie wychodza z domu
        bez nakrycia glowy i jest to zwyczaj, ktory bardzo mi sie podoba. W kraju,
        ktory szczyci sie szarmancja w stosunku do kobiet takiego okreslenia nie
        wymyslili dzentelmeni.
        • no.logo Re: Siostro! 15.11.05, 10:14
          Siostro, Tyś ukojeniem mych skołatanych nerwów. Bo już myślałem, że to tylko ja żyję w jakimś totalnym wyobcowaniu, a cała reszta Polaków dzieli się na mogery i kapelusze.
          Cała Twój wywód bardzo mi się podoba. Zabrakło mi jednego - przyznaj, że odnowa moralna rozpoczęta od zrobienia marszałkiem Leppera śmierdzi na kilometr.

          Brat
          PS: Dziękuję za miłe słowa :-)
          • Gość: hrabiaa Re: Siostro! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.05, 10:44
            I w ten sposób powstaje ostracyzm....
          • Gość: Siostra Joanna Re: Siostro! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.11.05, 19:26
            Pan Lepper zostal wicemarszalkiem, w mysl zasady, ze kazda partia obecna w
            Sejmie ma swojego reprezentanta w Prezydium Sejmu, aby zapewnic maksymalna
            dyscypline pracy Sejmu. Za to, ze znalazl sie w tym Sejmie odpowiadaja wyborcy
            Samoobrony. Dlaczego ludzie glosuja na pana Leppera? Bo chca.
            Za to, ze rzad mniejszosciowy PiS-u stal sie zakladnikiem pana Leppera
            odpowiadaja politycy PiS-u i PO, ktorzy nie potrafili stworzyc skutecznego
            rzadu koalicyjnego, spelniajac oczekiwania wiekszosci wyborcow. Dlaczego nie
            potrafili sie dogadac? Bo nie chcieli.
            Jezeli ostatnio w Polsce nie wiadomo, o co chodzi, to pewnie chodzi o sluzby.
            Ponoc sluzby sa w kazdej partii.
            Jak dla mnie to na razie zbyt potezna dawka polityki. Tez zaczynam juz miec
            skolatane nerwy. Odnowa moralna w Polsce? Tu nadzieja jest nasza mlodziez.
            Bedzie dobrze.
            • Gość: brat Jan Re: Siostro! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.11.05, 20:28
              Siostro Joanno, weź kilka głębokich oddechów, rozluźnij się, wypij setkę wódki
              albo łyknij relanium (nie mieszać). I niczym się nie przejmuj - masz stosunkowo
              łagodne objawy. I koniecznie pogadaj ze spowiednikiem.
              • Gość: Siostra Joanna Re: Siostro! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.11.05, 22:33
                Bracie Janie, stokrotne dzieki za dobre slowo. Wodki sie napije, ale do
                spowiedzi pojsc sie boje. A co, jesli spowiednik to tez jakis, za
                przeproszeniem, ...agent?

                • Gość: brat Jan Re: Siostro! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.11.05, 06:53
                  Siostro Joanno, może ojciec Rydzyk Cię wyspowiada i ukoi rozdygotaną psychikę.
                  Albo wskaże kogoś pewnego, komu można zaufać. Nie wszyscy przecież uczestniczą
                  w spisku i są agentami...
                  • Gość: Siostra Joanna Re: Siostro! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.11.05, 14:30
                    Bracie Janie, juz mi lepiej po wodce. Prosze nie prowokuj mnie, bo pomysle, zes
                    i Ty jest jakis agent. Dlaczego mnie tak uporczywie wysylasz do spowiedzi?
                    Chcialbys wiedziec, co mam na sumieniu?
                    Wszyscy chyba ostatnio otrzymalismy zbyt potezna dawke polityki, zaczyna to byc
                    troche szkodliwe dla higieny psychicznej. Enough for now.
                    • Gość: brat Jan Re: Siostro! IP: 62.233.177.* 16.11.05, 14:40
                      Rzeczywiście, odpuść sobie politykę. Spowiedź niekonieczna.
                      • Gość: Siostra Joanna Re: Siostro! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.11.05, 15:11
                        A wiec jednak chodzi o sluzby? Bracie J (ktory numer?)
                        • Gość: brat Jan Re: Siostro! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.11.05, 22:32
                          Oczywiście siostro Joanno, chodzi o służbę ludziom w potrzebie. Dla tego
                          doradzam terapię, jeśli nie w formie spowiedzi lub wizyty u lekarza - to
                          wódeczka, goraca kąpiel, waleriana lub inne ziółka... I bezpieczny dystans do
                          komputera.
                          • Gość: Siostra Joanna Re: Siostro! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.11.05, 01:21
                            O.K. Bracie Janie. Doceniam Twoja troske o moje skolatane nerwy i jestem
                            wdzieczna za wskazanie remediow: wodeczka, ciepla kapiel, ziolka. Ale dokladnie
                            ktore z moich gloszonych tu pogladow politycznych sklonily Cie do postawienia
                            diagnozy, ze powinnam trzymac sie z daleka od komputera?
                            • Gość: brat Jan Re: Siostro! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.11.05, 08:33
                              Zaniepokoił mnie całokształt Twoich poglądów, siostro Joanno. A także
                              przepisywanie obszernych fragmentów książek. Alarmujacy jest motyw agentów (mam
                              nadzieję, że masz po prostu specyficzne poczucie humoru i nasza rozmowa jest
                              tylko żartem - podobnie jak cały watek). Pozdrawiam ciepło.
                              • Gość: muzułmanka [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 08:46
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                • Gość: erni Re: Siostro! IP: *.ok.ae.wroc.pl 17.11.05, 08:47
                                  >Żydy ukrzyzowały Pana Jezusa Syna Bozego

                                  A ja myślałem że to Rzymianie ukrzyżowali Chrustusa?
                                  • Gość: Brat Re: Siostro! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 08:51
                                    oni wykonali wyrok na wniosek Zydków
                                    • Gość: erni Re: WŁOSI UKRZYŻOWALI ŻYDA IP: *.ok.ae.wroc.pl 17.11.05, 08:54
                                      I tyle nienawiści powstało na świecie.
                                      :)
                                      NA wniosek Żydów? A ja myślałem ż ena wniosek Piłata - Włocha.
                              • Gość: Siostra Joanna Re: Siostro! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.11.05, 13:49
                                Bracie Janie, caloksztalt moich pogladow? Ty, tak subtelnie diagnozujacy moj
                                stan psychiczny, popelniles jednak kardynalny blad w ocenie mojego
                                swiatopogladu, wysylajac mnie do ojca Rydzyka. Nie masz pojecia o caloksztalcie
                                moich pogladow. Polemika polega na wymianie pogladow, a nie na imputowaniu
                                adwersarzom choroby psychicznej. Wiec jeszcze raz prosze o konkrety: ktore
                                mianowicie z wyrazonych tu przeze mnie pogladow politycznych sklonily Cie do
                                apelu o ich cenzure? I prosze, uchyl rabka tajemnicy. Jaka jest TWOJA ocena
                                aktualnej sytuacji politycznej w kraju?

                                Co do przepisywania obszernych fragmentow ksiazek. Tak, zadalam sobie ten trud.
                                Znakomita praca Edmunda Lewandowskiego „Pejzaz etniczny Europy” jest godna
                                polecenia. Zebrane w niej opinie o Polakach, proba syntezy naszego charakteru
                                narodowego, sa swietnym punktem wyjscia do dyskusji o aktualnej sytuacji
                                politycznej w kraju. Wynika ona z nieumiejetnosci Polakow porozumienia sie
                                miedzy soba, zapalczywosci, machania szabelka, prywaty, itd., itd., a takze z
                                polaryzacji, ale tez polaryzowania spoleczenstwa, na moherowe berety i
                                aksamitne kapelusze, a w przeszlosci na panow i chamow. Mam nadzieje, ze
                                znalazlo sie przynajmniej kilku czytelnikow wroclawskiego forum, ktorzy
                                przeczytali tych kilka cytatow z zainteresowaniem. Odnowe moralna spoleczenstwa
                                warto zaczac od uswiadomienia sobie naszych wad, i koniecznie, kazdy z nas
                                przede wszystkim od siebie.

                                Co do motywu agentow: tak, to byl zart, ale nie do konca. Wystarczy codziennie
                                przejrzec prase i obejrzec wiadomosci, aby przestalo to byc takie smieszne.
                                Paranoja, ale nie tylko moja! Taka raczej zbiorowa! A Twoja, Bracie Janie – nie?
                                • Gość: brat Jan Re: Siostro! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.11.05, 18:16
                                  Siostro Joanno, jeśli popełniłem błąd w ocenie twego światopoglądu, to
                                  przepraszam. Jam człek mały. Jeśli jednak sympatyzujesz ze zwycięską opcją, to
                                  nie możesz wyrzekać sie naszego ojca Rydzyka. A mówiąc o "całokształcie
                                  poglądów" miałem oczywiście na myśli te ujawnione na forum. Nie apelowałem też
                                  o zadną cenzurę. A cytaty z Lewandowskiego naprawdę nie sa odkrywcze. To
                                  powtarzane od pokoleń trywialności. Podobne wypowiedzi czytałem wiele razy w
                                  książkach innych autorów. Publicystyczny banał nie robi na mnie wrażenia. Nie
                                  czuję też potrzeby jakiejś moralnej odnowy; czuję potrzebę normalnego kraju,
                                  normalnego państwa. A tu znowu niż cywilizacyjny, bo rodacy wybrali opcję -
                                  najogólniej mówiąc - antycywilizacyjną.
                                  • Gość: kawior Re: Siostro! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 18:20
                                    Żydzi nas tak nauczyli rozumu ,że jak jestes dobry to cię zliżą
                                  • Gość: brat Jan Re: Siostro! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.11.05, 18:26
                                    I jeszcze jedno, siostro Joanno: nie imputuj mi agenturalnej paranoi. Nie ma
                                    takowej w Polsce - jeśli nie liczyć Kaczyńskich czy Rydzyka o raz ich
                                    sympatyków. I nie będę ci już więcej przeszkadzał w słuchaniu Radia Maryja
                                    (sama taką ciągotkę zadeklarowałaś). A swoja drogą - nie za bardzo rozumiem jak
                                    można entuzjazmować się nowym premierem i dystansować wobec jego politycznego
                                    zaplecza. Wszak pan premier przemawiał w Radiu Maryja. To przecież jedna z jego
                                    trybun - nieprawdaż. Ale powiedziałem, że nie będę już rozpraszał twojej
                                    skupionej na analizie kondycji moralnej rodaków uwagi.
                                    • Gość: Recenzent Re: Siostro! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 19:36
                                      Radio Mryja jest dla wielu Polaków młodych i starszych chorych i słabych
                                      duchowo jedyną w tym judaistycznie urzadzonym kraju na modułę wymierajacej Unii
                                      Europejskiej ostoją wiary i nadziei.
                                      Amerykańskie siły zbrojne położą kres kolaboracji ,kiedy Polska gościć bedzie u
                                      siebie przyjaciół Amerykanów z systemem antyrakietowym.Taki scenariusz
                                      załatwili Niemcy i Francuzi łapiąc sie za rece w przyjaznym gescie pokory
                                      upadając przed carem Putinem .
                                      • Gość: Brat Re: Siostro! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 09:44
                                        Indoktrynacja wiary i pogladów Siostry jest zdumiewajaca wrecz faszyzujaca na
                                        pograniczu egocentryzmu ideowo-pogladowego .aczkolwiek spalonego
                                        intelektualnie.To jest rozumowanie Muminków Siostro!!!
                                        • Gość: Siostra Joanna Re: Siostro! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.11.05, 13:46
                                          Bracie Janie, Bracie,

                                          zaczynam juz powoli tracic do Was cierpliwosc. Czy Wy potraficie obaj czytac ze
                                          zrozumieniem? Gdzie ja tu napisalam, ze jestem sluchaczka Radia Maryja?
                                          Napisalam, ze w koncu zaczne go sluchac, i to tez nie po to aby nasiaknac jego
                                          ideologia, tylko po to aby sobie wyposrodkowac ocene tego, co sie dzieje w
                                          Polsce, poniewaz uznane publikatory (TVP, GW, Wprost, Polityka, Newsweek) sa
                                          tendencyjnie niezyczliwie usposobione wobec panow Kaczynskich, PiS-u i nowego
                                          rzadu. A ja chce sobie wyrobic niezalezna opinie o tym, co sie dzieje w Polsce.
                                          W tym celu poczytam sobie rowniez "Fakty i mity". Czy po tym wyznaniu zlinczuja
                                          mnie teraz "moherowcy"?
                                          Zaluje, ze nie powstala koalicja PO i PiS, bo tak by bylo dla Polski najlepiej,
                                          bo tego sobie zyczyla wiekszosc Polakow idacych do wyborow. Ale od kiedy pan
                                          Tusk sie obrazil, ze nie zostal prezydentem, zarowno politycy obu partii, jak
                                          rowniez ich wyborcy zdazyli sie juz okopac po dwoch stronach linii frontu i
                                          obrzucaja sie zgnilymi jajami.
                                          Po co nam silny, sprawny rzad z szerokim zapleczem politycznym? Wszak "Polska
                                          tak dobrze nierzadem stoi, jak inni rzadem"!
                                          • no.logo Re: Siostro! 18.11.05, 13:52
                                            Siostro, szacunek. A propos uznanych publikatorów, polecam artykuł

                                            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3020962.html
                                            oraz dyskusję forumową nad nim...
                                            • Gość: Siostra Joanna Re: Siostro! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.11.05, 15:30
                                              Dziekuje za wsparcie, no.logo i za linka. Ale powialo smrodem zgnilych jaj!

                                              Cytuje dalej za panem E. Lewandowskim:

                                              „(...) Pawel Buzek, ojciec pozniejszego premiera, ktory przed wojna studiowal
                                              na Politechnice Gdanskiej i byl przewodniczacym polskich studentow w Gdansku,
                                              poczynil ciekawe spostrzezenia na temat charakteru Polakow. W swoim dzienniku z
                                              1930 roku zanotowal: „Wielka powierzchownosc mysli i uczuc, niechec do
                                              chlodnego, obiektywnego myslenia. Ogromną zdolnosc przystosowania sie do swiata
                                              zewnetrznego, wielką umiejetnosc postepowania z ludzmi oraz wplywania na nich
                                              mozna by lepiej wykorzystac, gdyby nie klotliwosc Polakow. Wszelkie spory maja
                                              przewaznie charakter personalny”. Nie ulega watpliwosci, ze w glosnej,
                                              swarliwej, pijackiej atmosferze sejmow i sejmikow ksztaltowalo sie polskie
                                              pieklo: bezinteresowna zawisc, niezyczliwosc, niedocenianie wybitnych rodakow.
                                              Andrzej Strzelecki ubolewa, ze sukcesy jednostkowe i zbiorowe dziela srodowiska
                                              kulturalne, i ze nie lubimy sie, nie cenimy, nie szanujemy. Kazimierz Kutz
                                              mowi, ze Polakom trudno sie dogadac, poniewaz nikt nikogo nie slucha. (...)”



                                          • Gość: brat Jan Re: Siostro! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.11.05, 19:23
                                            Siostro Joanno, ja już straciłem cierpliwość.
                                            • Gość: Siostra Joanna Re: Siostro! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.11.05, 20:29
                                              Bracie Janie, juz straciles cierpliwosc do mnie? Czy do kogo, albo czego? W
                                              kazdym razie weź kilka głębokich oddechów, rozluźnij się, wypij setkę wódki
                                              albo łyknij relanium (nie mieszać). I niczym się nie przejmuj. I koniecznie
                                              pogadaj ze spowiednikiem, albo pobiegaj sobie wokol domu, albo skop ogrodek.
                                              Bedzie dobrze! Serdecznie pozdrawiam, Siostra Joanna.
                                              • Gość: Siostra Joanna Re: Siostro! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.11.05, 10:15
                                                E. Lewandowski „Pejzaz etniczny Europy”, ciag dalszy:

                                                „(...) Eugeniusz Brzezicki, lekarz, neurolog i psychiatra, odkryl nowy typ
                                                charakteru i temperamentu, ktory wystepuje najczesciej wsrod Polakow,
                                                Bialorusinow, Ukraincow i Rosjan, rzadziej zas we Francji i Wloszech, a prawie
                                                wcale go nie ma w Niemczech. Na podstawie wieloletnich badan i obserwacji
                                                uzupelnil typologie temperamentu Ernsta Kretschmera (typy: cyklotymiczny,
                                                schizotymiczny, wiskozyjny). Slowianski typ, ktorego psychiatra niemiecki nie
                                                spotkal w swoim kregu kulturowym, Brzezicki nazwal skirtotymicznym (od
                                                greckiego skirtao = skacze, tancze, i thymos = duch, temperament). Jego
                                                zdaniem, okolo 25% Polakow to skirtotymicy, a dalsze 30% posiada pewne cechy
                                                skirtotymne. W zwiazku z tym mozna zaryzykowac twierdzenie, ze „skirtotymia
                                                jest prawie narodowa cecha polska”. Skirtotymik wykazuje trzy podstawowe cechy.
                                                Pierwsza jest slomiany ogien uczuc, ktory wybucha gwaltownie, ale jest zmienny,
                                                wielokierunkowy i krotkotrwaly. Po drugie – czlowiek ten zyje z gestem i
                                                fantazja, czemu towarzyszy proznosc, lekkomyslnosc, indywidualizm prowadzacy do
                                                samowoli, brawura i odwaga (zwlaszcza przy widzach). Po trzecie – cechuje go
                                                altruistyczna zwartosc, wytrwalosc i cierpliwosc w trudnych sytuacjach, a
                                                egotyczna beztroska, miekkosc, rozklejalnosc i lekkomyslnosc w okresach
                                                powodzenia. Skirtotymicy maja duzo dobrych checi i zamiarow, czesto bujaja w
                                                oblokach, mysla kategoriami arealnymi i przedstawiaja fantastyczne pomysly, ale
                                                sa niewytrwali i przez to nieproduktywni. Najlepiej sprawdzaja sie tam, gdzie
                                                potrzebna jest szybka orientacja, bogata wyobraznia i improwizacja. W
                                                krotkotrwalych, brawurowych akcjach (jak szarza szwolezerow Jana Kozietulskiego
                                                w wawozie Samosierra) potrafia sie wzniesc na wyzyny rycerskosci i dokonac
                                                zdumiewajacych wyczynow. Maja zdolnosc wczuwania sie w sytuacje innych, dlatego
                                                moga byc dobrymi spowiednikami, adwokatami, lekarzami. Ale nie szanuja zbytnio
                                                cudzej wlasnosci i latwo rozgrzeszaja sie z kradziezy. (...)”
    • maaga Re: Moher i Aksamit 21.11.05, 12:59
      smutna polska rzeczywistość, moherowcy byli zawsze, tylko że teraz z
      funkcjonowania w małych grupach przy parafiach przeszli do bardziej
      zorganizowanej działalności przy Radiu Maryja. Smutne jest to, że innym
      zabraniają krytykować, a sami uważają się za nieomylnych.
      • Gość: Siostra Joanna Re: Moher i Aksamit IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.11.05, 14:59
        czyli: zyj i daj zyc innym.
    • moherowy_berecik Re: Moher i Aksamit 21.11.05, 15:03
      sam noszę moherowy berecik, ale nie zgadzam sie z poglądami reprezentowanymi
      przez innych właścicieli podobnego przyodziewku
      • Gość: Siostra Joanna Re: Moher i Aksamit IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.11.05, 15:14
        A ja wlasnie sobie takowy dziergam na dluga zime. W kolorze bezowym. Ale czy
        bedzie on pasowal do mojego ulubionego aksamitnego plaszcza?
        • moherowy_berecik Re: Moher i Aksamit 21.11.05, 15:19
          zdecydowanie, chociaż ja uwilebiam taki różowiutki :-)
          • Gość: Siostra Joanna Re: Moher i Aksamit IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.11.05, 15:32
            Przepraszam, ze zapytam: rozowiutki moherowy berecik dla... chlopczyka?
            • moherowy_berecik Re: Moher i Aksamit 21.11.05, 15:36
              ja sie nie wstydzę.
              tak naprawdę to ja myślę, że wszyscy Ci co tak protestują przeciw
              określeniu "moherowy berecik" to tak naprawdę się wstydzą tego, że je noszą.
              ja nie protestuję.
              jak tak dalej pójdzie, to wprowadzą ustwowy obowiązek noszenia tego typu okryć.
              wtedy przerzucę sie na aksamitne kapelusze, żeby zaprotestowac upolitycznieniu
              mojego nakrycia głowy.
              • Gość: Siostra Joanna Re: Moher i Aksamit IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.11.05, 16:33
                Bracie moherowy bereciku,

                Przylaczam sie do Twojego protestu. Rece precz od nakryc glow obywateli naszej
                Najjasniejszej! Wazne co w glowie, a nie na glowie!
    • Gość: Pegaz o podziale słów kilka IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 21.11.05, 16:51
      > Już na starcie nowego rozdzialu w życiu naszego narodu
      > uzewntętrznia się ostry podział na „moherowe berety” i
      > „aksamitne kapelusze"

      ee tam, od razu ostry. Po porstu jasny i klarowny. Jeśli ostry, to tylko w
      sensie optyczjej ostrości obrazu :) Ja tam wolę podział moher/aksamit niż
      czerwoni/czarni lub kradnący/uczciwi albo przy korycie/bez niego
      • atsieta Re: o podziale słów kilka 21.11.05, 18:33
        Gość portalu: Pegaz napisał(a):

        > > Już na starcie nowego rozdzialu w życiu naszego narodu
        > > uzewntętrznia się ostry podział na „moherowe berety” i
        > > „aksamitne kapelusze"
        >
        > ee tam, od razu ostry. Po porstu jasny i klarowny. Jeśli ostry, to tylko w
        > sensie optyczjej ostrości obrazu :) Ja tam wolę podział moher/aksamit niż
        > czerwoni/czarni lub kradnący/uczciwi albo przy korycie/bez niego
        to jest zmyłka, dalej obowiązuje czarny
      • Gość: Siostra Joanna Re: o podziale słów kilka IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.11.05, 02:21
        Pan Kaczynski w swojej kampanii prezydenckiej zastosowal chwyt socjotechniczny
        polaryzujac wyborcow na tych, co za Polska solidarna i na tych, co za Polska
        liberalna. Ta strategia przyniosla mu sukces wyborczy. Ja ten podzial okreslam
        troche inaczej: wygrani i przegrani procesu transformacji Polski. Ten podzial
        pokrywa sie z tradycyjnym i dobrze przez wszystkich rozumianym podzialem
        geograficznym na Polske A i Polske B.

        Pan Tusk w swoim przemowieniu sejmowym w dyskusji nad votum zaufania dla nowego
        rzadu publicznie rzucil haslo opozycji dla „moherowej koalicji”, co spotkalo
        sie z riposta pana Leppera, ze „barbarzyncy wygrali z salonowcami w aksamitnych
        kapeluszach”.

        Ale te podzialy wcale nie sa takie jasne i klarowne. Troche wiecej wyborcow
        Polski B glosowalo na pana Kaczynskiego, a troche wiecej wyborcow Polski A
        glosowalo na pana Tuska. Ale ... np. sa we Wroclawiu ludzie z wyzszym
        wyksztalceniem, wlasciciele dobrze prosperujacych firm i nie-sluchacze Radia
        Maryja, ktorzy glosowali na PiS. Wystarczy poczytac to forum.

        W to lato siedzialam sobie na wroclawskim Rynku popijajac Piasta. Wroclawski
        Rynek w zenicie sezonu turystycznego, pelen zagranicznych gosci, pelen
        szczesliwych, mlodych Wroclawian w wieku reproduktywnym, buzujacy pozytywna
        energia, jakiej nie spotyka sie w wielu miejscach tzw. „starej Europy”. Przy
        sasiednim stoliku siedzialo dwoch starszych panow, rzucajacych czesto gesto
        wyrazem na „k”, w czarnych slowach przewidujacych wyniki nadchodzacych wyborow
        sejmowych i prezydenckich, od pierwszego wejrzenia bylo dla mnie jasne:
        przedstawicieli elektoratu SLD. Jeden z nich zagail do mnie zalotnie: „Pani to
        mi wyglada na beneficjentke transformacji”. Beneficjentka transformacji: z ust
        tego pana odebralam to jak policzek. Ze niby co: oni i ja przy tym piwie razem,
        zadowoleni z zycia, a wokol stolikow czereda brudnych dzieci, zebrzacych o
        zlotowke na bulke, moze na wodke dla taty, mniejsza z tym.

        Co mi po beneficjach z transformacji, jezeli polowa moich rodakow nie bierze
        udzialu w zadnych wyborach, jezeli nie wierzy, ze ich glos ma jakiekolwiek
        znaczenie. Tesknie za liderami zycia politycznego w Polsce, ktorzy odbuduja
        wiare spoleczenstwa w praworzadnosc i sprawiedliwosc spoleczna, w postep,
        rozwoj, przedsiebiorczosc, szanse dla kazdego, itd., itp. Dosyc mam zreszta
        tych sloganow, czekam na konkrety. Ale mam jednak wrazenie, ze cos drgnelo we
        wlasciwym kierunku.
        • Gość: Pegaz no to jak przebiega podział ? IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 22.11.05, 08:02
          wcześniej piszesz:
          > Ten podzial pokrywa sie z tradycyjnym i dobrze przez wszystkich
          > rozumianym podzialem geograficznym na Polske A i Polske B.

          a potem:
          > Ale te podzialy wcale nie sa takie jasne i klarowne. Troche wiecej wyborcow
          > Polski B glosowalo na pana Kaczynskiego, a troche wiecej wyborcow Polski A
          > glosowalo na pana Tuska.

          więc stawiasz tezę że warstwa (Polska A,Polska B) nie pokrywa się z warstwą
          (moher,aksamit) ? Czy sie pokrywa ? Bo już nie kumam ?

          > Ale ... np. sa we Wroclawiu ludzie z wyzszym
          > wyksztalceniem, wlasciciele dobrze prosperujacych firm i nie-sluchacze
          > Radia Maryja, ktorzy glosowali na PiS. Wystarczy poczytac to forum.

          Sam jestem przykładem takiego wyborcy.

          > Co mi po beneficjach z transformacji, jezeli polowa moich rodakow nie bierze
          > udzialu w zadnych wyborach, jezeli nie wierzy, ze ich glos ma jakiekolwiek
          > znaczenie.

          Co coż, prawo i przywilej demokracji. Wybrali. Nie głosowali. Nie poszli do
          urny.

          > Tesknie za liderami zycia politycznego w Polsce, ktorzy odbuduja
          > wiare spoleczenstwa w praworzadnosc i sprawiedliwosc spoleczna, w postep,
          > rozwoj, przedsiebiorczosc, szanse dla kazdego, itd., itp.

          Ja już takich liderów znalazłem. Szukaj, rozglądaj się za swoimi. Jeśli ich nie
          ma to ... włącz się sama do polityki ??

          > Dosyc mam zreszta tych sloganow, czekam na konkrety. Ale mam jednak
          > wrazenie, ze cos drgnelo we wlasciwym kierunku.

          Już tu ktoś napisał, że sukcesc rządu PIS będzie sukcesem Polski. Po owacach
          pracy ich poznamy :)

          pozdrawiam
          Pegaz.
          • Gość: Siostra Joanna Re: no to jak przebiega podział ? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.11.05, 18:54
            Szanowny Gosciu Pegaz,

            Masz racje, ze wytykasz ta nieprecyzyjnosc, bo to jest wlasnie trudnosc w
            uchwyceniu istoty sprawy. Manipulacja mediow polega na tym, ze wyborcow PiS
            przedstawia sie jako niewyksztalconych, biednych, zamieszkujacych wschod Polski
            sluchaczy R.M., a wyborcow PO jako mlodych, wyksztalconych, nowoczesnych
            przedsiebiorcow z zachodu Polski. Jezeli pokaze sie na mapie Polski, kto wygral
            wybory w poszczegolnych okregach, to ten podzial wydaje sie bardzo ostry i
            klarowny. Ale, tak naprawde znaczy on tyle, ze troche wiecej wyborcow Polski B
            glosowalo na pana Kaczynskiego, a troche wiecej wyborcow Polski A glosowalo na
            pana Tuska. Czyli ktos taki jak Ty i ja, a rowniez no.logo (zobacz, co napisal
            na poczatku tego watku) moze sie czuc troche zdezorientowany, probujac sie
            umiejscowic na antypodach podzialu na moher i aksamit.

            Ja probowalam przypomniec, ze w I Rzeczpospolitej istnial ostry podzial Polakow
            na panow i chlopow, ale to bylo bardzo dawno temu i wiele sie od tego czasu
            zmienilo.

            Nalezaloby sie zastanowic, uzywajac jezyka poprzedniej epoki, czyim interesom
            sluzy kreowanie takich antagonizmow. A moze powstaja one samoistnie ze wzgledu
            na wrodzona sklonnosc Polakow do klotni? W kazdym razie: “gdzie dwoch sie bije,
            tam trzeci korzysta”, mowi starozytne przyslowie, albo inne: “dziel i rzadz”
            (no.logo: przypomnij jak to ladnie brzmi po lacinie, prosze). Serdecznie
            pozdrawiam, Siostra Joanna.
        • Gość: heniek Re: o podziale słów kilka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.11.05, 11:05
          "Ale mam jednak wrażenie, że coś drgnęło we własciwym kierunku" - czy mogłabyś
          siostro Joanno określić bliżej skąd to wrażenie, co drgnęło i jaki jest ten
          właściwy kierunek? Czuję się zagubiony.
          • Gość: Siostra Joanna Re: o podziale słów kilka IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.11.05, 19:20
            Szanowny Gosciu Henku,

            odnosze wrazenie, ze mnie podpuszczasz.Spojrz na marazm zycia politycznego za
            rzadow pana Belki. Drgnela temperatura obrad w Sejmie, na przyklad, slupek
            rteci poszedl w gore. Wlasciwym kierunkiem jest oczywiscie kierunek w gore albo
            do przodu. A jezeli czujesz sie zagubiony, popatrz w gwiazdy i znajdz Wielki
            Woz. Reszte powinienes odtworzyc sobie z pamieci: zbior paru zasad i prawd
            znanych juz malym Zuchom, gwatantuje, ze nie zgubisz drogi.
            • Gość: heniek Re: o podziale słów kilka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.11.05, 20:10
              Siostro Joanno, mnie naprawdę nie chodziło o sejmowe atrakcje - czasami lepszy
              jest marazm niż polityczna hucpa. Jak na razie - poza słupkiem rtęci w sali
              sejmowej (bo sezon grzewczy) - nic ani w góre ani do przodu nie poszło. Wiec co
              i gdzie drgnęło? Moze w Twoim czułym serduszku na widok nowej władzy, która
              atrakcyjną na visus jest jak żadna dotąd? Czuję się dalej zagubiony, kiedy
              czytam Twoje niezbyt jasne wypowiedzi i przepisywane przez Ciebie fragmenty
              książek.
              • Gość: Siostra Joanna Re: o podziale słów kilka IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.11.05, 21:22
                Drogi Gosciu Heniek, dlaczego mnie nie lubisz?
                • Gość: heniek Re: o podziale słów kilka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.11.05, 07:26
                  Ależ siostro Joanno, naprawdę masz u mnie kredyt sympatii. Nadal nie
                  odpowiadasz mi jednak na pytanie, co drgnęło i jaki kierunek jest właściwy.
                  Jestem chyba krótkowzroczny, bo gwiazdy mi nie pomagają, a i w działaniach
                  władzy nie mogę dostrzec nic, co by mnie porwało i wyprowadziło na własciwą
                  drogę.
                  • Gość: Siostra Joanna Re: o podziale słów kilka IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.11.05, 10:35
                    Gosciu Heniek, drgnela podloga pod stolikiem do brydza. Teraz stolik sie
                    przewroci i polamie nogi. Moze bedzie to ten nasz slawny polski stol z
                    powylamywanymi nogami? Jezeli chodzi o odnalezienie wlasciwego kierunku, to juz
                    Ci mowilam: najpierw popatrz w niebo, a potem w swoje serce. Pamietasz, co
                    powiedzial Kant: “niebo gwiazdziste nade mna, prawo moralne we mnie”? Jestes
                    byc moze nie tylko krotkowzroczny, ale rowniez masz chyba kamienne serce, ze
                    nic Ci w nim nie drzy na widok nowej wladzy. Jednym drzy z radosci, innym ze
                    strachu, jeszcze innych zżera zazdrosc. Chyba ze jestes przedstawicielem nie-
                    wyborcow, ktorych to wszystko nic nie obchodzi., wiec im nic nie drzy. Prosze
                    powiedz, ktore z moich wypowiedzi sa dla Ciebie niezbyt jasne, to postaram sie
                    je specjalnie dla Ciebie przeformulowac. Ksiazke przepisuje jedna. Fakt, jest w
                    niej sporo odnosnikow do innych opracowan, ktorych juz nie podaje, ale pelna
                    bibliografie znajdziesz w : Edmund Lewandowski “Pejzaz etniczny Europy”,
                    Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA, Warszawa 2004, ISBN 83-7319-595-5.
                    Serdecznie pozdrawiam, Siostra Joanna.
                    • Gość: Siostra Joanna Re: o podziale słów kilka IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.11.05, 10:40
                      Hop, hop Gosciu Heniek! Jestes tam?
                      No masz, obrazil sie i poszedl sobie. Juz nie ma z kim rozmawiac w tym watku.
                      Chyba pojade do sanatorium leczyc skolatane nerwy. Gosciu Heniek, na dowod
                      tego, ze i ja Ciebie troche lubie wysylam Ci na pozegnanie wiersz Wielkiego
                      Barda czasow mojej mlodosci. So long, Siostra Joanna.

                      Jacek Kaczmarski - Modlitwa –

                      Jeśli nas Matka Boska nie obroni
                      To co się stanie z tym narodem?
                      Codzienne modły więc zanoszę do niej
                      By ocaliła nas przed głodem

                      Przed głodem ust, którym zabrakło chleba
                      Przed głodem serc, w których nie mieszka miłość
                      Przed głodem zemsty, której nam nie trzeba
                      Przed głodem władzy, co jest tylko siłą

                      Jeśli nas Matka Boska nie obroni
                      To co się stanie z Polakami?
                      Codzienne modły więc zanoszę do niej
                      By ocaliła nas przed nami

                      Nami, co toną, tonąc innych topią
                      Co marzą, innym odmawiając marzeń
                      Co z głową w pętli jeszcze nogą kopią
                      By ślad zostawić na kopniętej twarzy

                      Jeśli nas Matka Boska nie obroni
                      To co się stanie z Polakami?
                      Codzienne modły więc zanoszę do niej
                      By ocaliła nas przed nami
Inne wątki na temat:
Pełna wersja