Gość: erni
IP: *.ok.ae.wroc.pl
21.11.05, 17:30
Jelfa w wiannie
Litewskie konsorcjum farmakologiczne Sanitas ma prawo do kupna pakietu
kontrolnego Przedsiębiorstwa Farmaceutycznego Jelfa. Tak zdecydował kilka dni
temu minister skarbu i Agencja Rozwoju Przemysłu. Ale takie rozwiązanie
bardzo się nie spodobało związkowcom w Jelfie.
Wszystkie siedem związków zawodowych działających w tym największym w
Jeleniej Górze przedsiębiorstwie, wystosowało do premiera Kazimierza
Marcinkiewicza list otwarty, w którym wyrażają swoje zaniepokojenie kilkoma
sprawami.
Zdaniem szefa zakładowej Solidarności, Ireneusza Oracza, bardzo dziwi
pośpiech, z jakim ogłoszono zakończenie etapu wyboru partnera strategicznego.
Związki zawodowe nie zakończyły negocjacji pakietu socjalnego z każdym z
trzech oferentów.
- Decydująca okazała się cena akcji, chociaż dla losów firmy ważniejsze jest,
żeby akcje objął ktoś, kto na serio myśli o produkowaniu w Jelfie
nowoczesnych medykamentów - Mówi Oracz.
Podczas kampanii wyborczej Adam Lipiński z PiS-u, poseł na Sejm, mówił o
zatrzymaniu prywatyzacji Jelfy. Tymczasem rząd PiS-u powstał zaledwie kilka
dni temu, a minister skarbu pospiesznie ogłasza wybór inwestora.
- Jednak nasz szczególny niepokój wzbudza fakt, że nowy minister skarbu,
Andrzej Mikosz był kilka tygodni temu w Jelfie jako negocjator z ramienia
Sanitasu. Teraz jako minister pośpiesznie decyduje o wyborze właśnie tej
firmy - mówi Oracz.
Sanitas nie ma też odpowiedniego kapitału. O sfinansowanie zakupu akcji, za
ponad 600 milionów złotych firma zwróciła się do PeKaO S.A. Ten z kolei nie
udzielił ostatecznej odpowiedzi.
Zobaczymy, jakie decyzje przyniosą najbliższe dni. Związkowcy już
zapowiedzieli, że nie popuszczą.