Dodaj do ulubionych

Prezent dla Politechniki

IP: *.t15.ds.pwr.wroc.pl 29.11.05, 23:28
"Philips(...)podarował Politechnice 25 mikrokontrolerów 32-bitowych, które
wkrótce będą podstawowym elementem najnowszych przyrządów, takich jak np.
komórki, dyktafony, sprzęt AGD (np. pralki, lodówki czy najnowsze żelazka).(...)
Prezent wart jest 65 tys. zł"
No a teraz kto kupi sprzęt codziennego użytku w którym jest mikrokontroler
ktorego cena to 65000/25=2600zł!!! To będą bardzo drogie żelazka :)

Obserwuj wątek
    • Gość: EIT nie ma to jak wprowadzenie do eitu :P IP: *.ip.krzyki.e-wro.net.pl 29.11.05, 23:55
      mroczka jest wyluzowany gosc:) polibuda cokolwiek by nie dostala to i tak sie bedzie cieszyc, bo bieda tam az piszczy.
      • Gość: / Re: nie ma to jak wprowadzenie do eitu :P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 07:18
        Prof. Mroczka to super gość, takim go zapamiętałem ze studiów.
      • Gość: Tytus Re: nie ma to jak wprowadzenie do eitu :P IP: *.inria.fr / *.inria.fr 30.11.05, 13:41
        Ale nie wiem, czy taki detal zanotowales, ze senat PWr uchwalil, ze bedzie mozna
        zasluzonych dla PWr oznaczac odznaka z brylantem ..... jak to jest, ze na takie
        bzdury na ktore na swiecei nikt nie zwraca uwagi sa pieniadze mimo takiej jak to
        okresliles .... biedy .... ciekawe
        • Gość: EIT Re: nie ma to jak wprowadzenie do eitu :P IP: *.ip.krzyki.e-wro.net.pl 30.11.05, 15:44
          wiem jak tam jest bo tam studiuje.i naprawde jakbys zobaczyl wyposazenie
          laboratoriow to bys sie za glowe zlapal.tynk sie sypie ze scian. przyrzady
          trafiaja sie nawet z lat 50.a warunki pracy nie tylko studentow ale i takze
          prowadzacych sa okropne.wiec w tej "odznace z brylantem" nie widze nic innego
          jak tylko marnowanie pieniedzy i na dodatek na pokaz.
          • Gość: / Re: nie ma to jak wprowadzenie do eitu :P IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 16:17
            Kończyłem "aparaturę" zupełnie niedawno i uważam, że trochę przesadzasz, bo są zarówno laboratoria z całkiem przyzwoitym wyposażeniem i są też takie o jakich Ty piszesz. Rzeczywistość zatem leży gdzieś pośrodku.
          • tomek854 Re: nie ma to jak wprowadzenie do eitu :P 30.11.05, 19:13
            Ale oprogramowania laboratoryjnego nie musieliście ładować z kasety magnetofonowej na komputer Amstrad-Schneider CPC 464 tak jak to ma miejsce na UWr? :-)
          • Gość: studentEAE Re: nie ma to jak wprowadzenie do eitu :P IP: 212.2.100.* 30.11.05, 21:44
            to też "lekka" (tylko z nazwy) przesada:

            "wiem jak tam jest bo tam studiuje.i naprawde jakbys zobaczyl wyposazenie
            laboratoriow to bys sie za glowe zlapal.tynk sie sypie ze scian. przyrzady
            trafiaja sie nawet z lat 50.a warunki pracy nie tylko studentow ale i takze
            prowadzacych sa okropne.wiec w tej "odznace z brylantem" nie widze nic innego
            jak tylko marnowanie pieniedzy i na dodatek na pokaz."

            Ja też "tam" studiuję, ale chyba inaczej to widzę. Nie jest aż tak źle! Co
            więcej widać pewne symptomy poprawy. Uczelnia radzi sobie jak może w trudnych
            czasach, remonty + nowe wyposażenie, które sporo przecież kosztuje. Rozejrzyj
            się dokładnie i policz ile to razem kosztuje, a później spróbuj wyłożyć na to
            środki finansowe. Życzę powodzenia, bo będzie Ci potrzebne.

            Szczególnie podziwiam ludzi, którym się chce jeszce coś robić, a przy tym są na
            wysokim poziomie kultury osobistej/naukowej. Wyróżnienia się należą za taką postawę.

            Serdeczne pozdrowienia dla prof. J. Mroczki. Po latach "znajomości" wiem
            doskonale, że ten uśmiech ze zdjęcia to nie przypadek - pogoda ducha właściwa
            tylko wielkim osobistością. Trzeba wiele trudu, aby osiągać takie sukcesy.
          • Gość: ŁukaszEAE Re: nie ma to jak wprowadzenie do eitu :P IP: *.mad.wroc.pl / *.devs.futuro.pl 01.12.05, 18:44
            Skoro będziemy się uczyć na najnowszym sprzęcie to jest to symptom poprawy i nie
            ma co narzekać. Oczywiście są pewne minusy ale...
            nie w jeden dzień Rzym zbudowano!
    • Gość: neeki Re: Prezent dla Politechniki IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.11.05, 00:17
      ta cena dotyczy pewnie nie tyle samych uP, a laczna suma takze programatorow, zestawow uruchomieniowych, licencji na srodowiska programowania itp. Sam uklad pewnie nie jest az taki drogi, a ponadto tak zaawansowany uP raczej nie znalazlby zastosowania w typowym zelazku, czy tosterze, tylko w bardziej zaawansowanych ukladach.
      • Gość: Martunia Wygasający prezent dla Politechniki IP: *.waag.org 30.11.05, 02:21
        cena licencji to sprawa chyba dominująca, dostaliśmy na 5 lat prezencik do wypożyczenia, po 5 latach licencja wygasa...
    • Gość: kisielm Re: Prezent dla Politechniki IP: *.t16.ds.pwr.wroc.pl 30.11.05, 10:08
      telekomunikacji / elektorniki /// czemu zapominaja o Automatyce I Robotyce ? my
      też się ucius na tym sprzecie :)))))))
      • Gość: fasoliusz Re: Prezent dla Politechniki IP: *.generacja.pl 30.11.05, 14:27
        Kolego sprzet ten jest przewidziany tylko dla Aparatury Elektronicznej !!
    • Gość: manwe Re: Prezent dla Politechniki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.11.05, 15:50
      super! a co to wlasciwie jest mikrokolntoler?!
    • Gość: Ktoś z aparatury Re: Prezent dla Politechniki IP: *.magma-net.pl 30.11.05, 18:51
      A tam od razu arabski... Fajnie jest jak trzeba kraść programy i je crakować by
      móc popracować w środowisku i zaliczyc przedmiot. Fajnie było z modułami-gaz
      które padały jak muchy w muchozolu. MSPki to nie był arabski a odcinek z
      cyklu "Nie przeżyjesz tego nigdzie indziej".
      Pozdrowienia dla Staniczka i Jajnicza oraz ulubionego Admina :)
      Było fajnie panowie :)
      • Gość: studentEAE Re: Prezent dla Politechniki IP: 212.2.100.* 30.11.05, 22:04
        "A tam od razu arabski..."

        Z tym arabskim... to fajny tekst:))) Wiadomo przecież, że języki programowania i
        ogólna koncepcja tworzenia soft'u nie może bardzo odbiegać od tej dla
        wspomnianych mikrokontrolerów 8. i 16-bitowych. Inaczej nikt tego by szybko się
        nie nauczył, nie zostało by to wdrożone do produkcji, układy słabo by się
        sprzedawały, czyli nikomu to się nie opłaca. Inna jest architektura sprzętowa i
        sposób adresowania, przez to szersze możliwości, ale to nie taki "arabski":)

        "Fajnie jest jak trzeba kraść programy i je crakować by
        móc popracować w środowisku i zaliczyc przedmiot. Fajnie było z modułami-gaz
        które padały jak muchy w muchozolu. MSPki to nie był arabski a odcinek z
        cyklu "Nie przeżyjesz tego nigdzie indziej"."

        NIEfajnie jak tak jest. To była tylko bardziej lub mniej uzasadniona
        konieczność. Oczywiście również zawsze mogłeś sobie zrobić "makietkę" domowym
        sposobem, niekoniecznie kupić - chyba, że wiesz/umiesz tyle z elektroniki co
        student uniwersytetu.

        "Pozdrowienia dla Staniczka i Jajnicza oraz ulubionego Admina :)
        Było fajnie panowie :)"

        Oooo tak! Nie wolno przecież zapominać o "Kali/Keil Brothers". To przecież oni
        za tym wszystkim stoją, tzn. nauczają oprogramowania mikrokontrolerów... Szkoda,
        że nie ma ich na zdjęciu - jedna, wielka, kochająca się rodzina.
      • Gość: XS Re: Prezent dla Politechniki IP: *.cern.ch 08.12.05, 15:44
        Uff. Pamietam MSP430. Narobilem sie przy kilku projektach, a co najdziwniejsze
        kod nie zawsze dzialal choc byl poprawny. Ot taki humor slynnych modulow GAZ.
        Nie mowiac o tym ze bylo jedno (na 100 studentow) stanowisko do programowania
        tego. Mam nadzieje ze w koncu Jajnik odpusci sobie prowadzenie mikroprockow, a
        wezmie sie za to Stepien bo inaczej nikt nigdy niczego sie nie nauczy na
        mikrokontrolerach.
    • Gość: pachook Re: Prezent dla Politechniki IP: *.akron.wroc.pl / *.akron.net.pl 30.11.05, 19:02
      cena mikrokontrolera 32 bity to ok 8 euro ;) wiec mozesz sobie przeliczyc - cena
      zestawow to programator, w ogole ten zestaw tzw makieta i oczywiscie
      oprogramowanie, a raczej licencje ;D
    • Gość: studentEAE Re: Prezent dla Politechniki IP: 212.2.100.* 30.11.05, 21:29
      Chyba kol. czegoś do końca nie rozumie:

      "No a teraz kto kupi sprzęt codziennego użytku w którym jest mikrokontroler
      ktorego cena to 65000/25=2600zł!!! To będą bardzo drogie żelazka :)"

      Znawcą nie jestem, ale dla laików jak kol. powyżej:
      Widoczna na zdjęciu makieta/moduł dydaktyczny/uruchomieniowy/evaluation board
      jak zwał tak zwał, rzeczywiście nie jest tania, ale tzw. aplikacje muszą tanie w
      produkcji przemysłowej.
      To wyliczenie to kompletna bzdura... Przecież nie owa makieta jest montowana w
      urządzeniach tylko sam mikrokontroler wraz z wgranym programem, ewentualnie
      dodatkowe peryferia: dodatkowa pamięć, różne porty wej/wyj, itp. Czyli zwykle
      kilka...kilkanaście euro. Drogie jest jeszcze licencyjne oprogramowanie, którego
      uczelnia MUSI używać.
      "Makieta" jest potrzebna po to, aby pisać oprogramowanie, testować i uruchamiać
      na działającym układzie wraz z peryferiami.
      Swoją drogą po co komu potrzebne 32-bitowe słowo kodowe w urządzeniach typu
      żelazko? To akurat chyba lekka przesada...
      • Gość: zajf Re: Prezent dla Politechniki IP: *.t15.ds.pwr.wroc.pl 01.12.05, 03:24
        kolega rozumie aż za dobrze. To po pierwsze. Chodziło mi o zasygnalizowanie
        nieścisłości w tekscie. Autor nie wiadomo czego nie wspomniał że polibuda
        dostała całe zestawy dydaktyczne a jedynie 25 ukontrolerow. Chociaż osobiście
        uważam że 65tyś to i tak jakoś dużo jak za ten prezent. Wszyscy piszą tu o jakiś
        programach i licencjach. Wydawało mi sie że czołowi producenci mikroprocesorów
        i mikrokontrolerów daja próbki swoich produktów za darmo. To samo tyczy sie
        softu (najczesciej okrojone wersje, np 2k kodu). Warunkiem jest zobowiązanie się
        do niekomercyjnego wykorzystania "prezentu". Zresztą to tylko w ich interesie.
        Jak Jaś nauczy sie programować produkty firmy X to Jan będzie chciał je
        wykorzystywać w przyszłości i kupi produkt firmy X :)
    • Gość: jodko prof. Mroczka - najwiekszy kawalarz pod słońcem IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 30.11.05, 21:48
      Pozdrowieni Panie profesorze,
      8 lat temu mial Pan ten sam usmiech jak na zdjeciu. Pana dowcipy i żarty do
      dzisiaj wspominamy na "postudenckich" imprezach
    • Gość: Student Re: Prezent dla Politechniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 19:37
      Aparatura Elektroniczna to kiepska specjalność. Mają tam super kadre naukową,
      jest tam aż DWÓCH profesorów. Niech się chłopaki cieszą!
      • Gość: EAE Re: Prezent dla Politechniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.05, 21:32
        Na czym opierasz twierdzenie, że "Aparatura elektroniczna", jest kiepską specjalnością? Mam na ten temat zupełnie odmienne zdanie.
      • Gość: studentEAE Re: Prezent dla Politechniki IP: 212.2.100.* 05.12.05, 22:53
        Z tym stwierdzeniem również pozwolę sobie polemizować:

        "Aparatura Elektroniczna to kiepska specjalność."

        Każdy ma prawo do swojego zdania, ale taka argumentacja to mnie całkiem rozpier....:

        "Mają tam super kadre naukową,"

        No nikt wprawdzie nie jest doskonały; no chyba poza kolegą "Gość portalu:
        Student", ale bardzo nie narzekamy. Czasem ktoś się bardzo postara i mimo
        najszczerszych chęci studentom ciśnienie podniesie, ale przecież nie z takimi
        aparatura elektroniczna radę sobie dawała...

        Wracając do meritum... "trudne słowo", może "Gość portalu: Student" nie wie,
        więc zgodnie ze starą zasadą matematyków: "umiesz liczyć, licz na siebie" -
        niech się dowie... w końcu ta argumentacja, która jak już wspomniałem całkiem
        mnie rozpier....:

        "jest tam aż DWÓCH profesorów."

        Ja przepraszam, ale co to za bzdety??? To ma być argument? O czym to niby ma
        świadczyć?
        No jakby szanowny "Gość portalu: Student" napisał "DWÓCH PROFESORÓW" to bym to
        przyjął bez zarzutu - przecież to wielcy ludzie i im się szacunek należy, ale tu
        mamy wyraźnie wyeksponowane "aż DWÓCH profesorów".
        Czyżby ilość nie pasowała??? A może to przekłada się w jakimś stopniu na ich
        wiedzę i umiejętności, które są przekazywane?

        Jeżeli ktoś jeszcze nie łapie to nie na ilość tylko na jakość stawia się na
        Aparaturze Elektronicznej. To wprawdzie inaczej niż u telekomunistów - jeden
        wieczny kołchoz, ale z tego nam studentom Aparatury El. pozostaje tylko się
        cieszyć. Właściwy poziom zostaje utrzymany.

        Druga sprawa - silną ekipą jest młoda kadra naukowa EAE. Wprawdzie tytułów to
        jeszcze nie ma, ale wiele potrafi, stara się, dobrze działa, czego są dobre
        efekty. Co istotne nie traktuje przy tym studentów jak ścierwo, czego przykładów
        w Centrali nie brakuje.

        "Niech się chłopaki cieszą!"

        Już nie będę pisał, że "cieszy to się głupi do sera", bo to przecież nie
        dyskusja na tym poziomie, ale jakby co to mamy z czego - zazdrościć to macie
        czego.

        No i koleżanek nam też nie brakuje, bo jest najwięcej na elektronice (zauważcie,
        że Panie dobre wyniki osiągają i przypadku w tym nie ma - wybrały najlepszą
        specjalność). Na koniec, ale właśnie Paniom szczególne pozdrowienia.
    • Gość: styks żeby tylko janiczek nie prowadził tej laborki IP: *.ac.pwr.wroc.pl 06.12.05, 20:43
      jak tej z 8051 do tej pory.
      • Gość: Ludek z EAE na spokojnie IP: *.pwr.wroc.pl / *.wcss.wroc.pl 07.12.05, 22:22
        Idziemy z postępem a dzięki naszemu zaradnemu mentorowi mamy nową salę dla
        procesorów 32 bitowych. Tylko się cieszyć. Najłatwiej krytykować ale samemu
        podjąć trud i coś stworzyć to chętnych nie ma.

        Tak dalej Panie Januszu.
        • Gość: spokojnie Re: na spokojnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.05, 00:38
          A co polibuda musi dać w zamian? Bo że nic, to nie uwierzę.
          • Gość: Polska nasza wresz Elita jutra to Ty. Jak opanowałeś angielski? IP: *.la-04.cvx.algx.net 08.12.05, 23:19
            "Student" studentowi nierówny. "Profesor" takoż. Co robić?

            Tuż za miedzą są najwspanialsze uniwersytety świata. W Niemczech studiuje 9000
            naszych rodaków, ale to jest kropla w morzu zapotrzebowania na polską
            inteligencję.

            Niemcy i Sowieci wymordowali polską inteligencję, bo ta stanowiła o sile
            narodu. Rząd powinien to nadrobić.

            Polityką naszego rządu (jeżeli ten rzeczywiście jest nasz a nie "nasz")
            powinno być zbudowanie domów studenta przy niemieckich uniwersytetach dla
            dziesiątek tysięcy polskich utalentowanych studentów.

            Ci powinni być zaopatrzeni w nieodpłatne stypendia, pokrycie kosztów do
            maksimum, żeby oni nie musieli marnować swój czas na dorabianie studenckie,
            które zwykle jest mizernie płatne.

            Polska potrzebuje elitę inteligencką, taką jaką wykształcił i wychował ks.
            Stanisław Konarski. Jego studenci napisali Konstytucję 3 Maja.

            Tysiące a tysiące talentów polskich marnuje się we freblówkach uniwersyteckich,
            które są namiastką wyższego szkolnictwa, ponieważ "nie ma pieniędzy" na badania
            naukowe dla polskich naukowców-profesorów.

            Bez badań naukowych uniwersytet jest czymś w rodzaju liceum,
            gdzie "profesorowie" przygotowują z cudzych d r u k o w a n y c h podręczników
            nudne powerpointowe demonstracje zamiast wykładów z frontu nauki. Same "tyły".

            UJ i UW plasują się na 500 miejscu za Boliwią i Peru, wg. akredytacji
            Transparency International.

            Nie marnuj 5-ciu lat swojego życia indolencją we freblówce, ale, jeżeli
            zdecydowałeś się na studia, jedź do Niemiec, Szwajcarii, Angli, USA.

            Powiesz, każdy z nas chciałby studiować zagranicą, ale za co? Otóż to, zbierz
            grupę i narób wrzawy wokół tego, że w trzy godziny jazdy pociągiem odległe są
            najlepsze uniwersytety świata, a my, Polacy, jesteśmy nie zorganizowani.

            Np. taki Freie Universitaet Berlin dostarczyłby naukowców ze światowej
            awangardy nauki dla studentów z Bydgoszczy. Rektor tego uniwersytetu wciąż
            negocjuje z niemieckimi przesiębiorstwami o dotacje i w ub. roku musiał łączyć
            koniec z końcem.

            Idealna sytuacja dla Polski, dostajemy dotacje od biurakratów brukselki, którzy
            okrawają płatnikom podatków kupę szmalu, np. owczarzom w Bułgarii, z tego by
            nasi studenci pożyli.

            Dziś jest pierwszy dzień reszty Twojego życia. Wejdź na forum i daj się słyszeć:
            www.nczas.com/?a=show_article&id=2857
            www.nczas.com/?a=form_post_reply&id=92279
    • Gość: Śmiechu warte! Re: Prezent dla Politechniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.05, 17:48
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka