Gość: ewka
IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl
16.10.02, 00:04
Ludzie, we Wrocławiu znów szaleństwo wyrzucania z pracy! wydawać by się
mogło, że w banku "zagranicznym", jakim jest BZWBK powinno być nieco
kultury, a gdzież tam. Sposób, w jaki dokonuje się tam zwolnień grupowych
urąga wszelkim normom. Wręczanie kopert z wypowiedzeniem za 5 min. 16.00 w
środku tygodnia bez komentarza to codzienność. Nikt nie wie, czy w danym
dniu zastanie swoje stanowisko.To już trwa drugi rok.Wyrzuca się
specjalistów, którzy mieli pojęcie, co robią, zaś młodzi-gniewni mieszają,
aby się wykazać. Ale czy Bank na tym zyska? jest to wielce specyficzna firma
ponoć - "zaufania publicznego". Jak to dobrze że zwykły człowiek nie wie,
komu powierza swoje pieniądze.Czy są chętni podyskutować na ten temat?
podzielić się refleksją?poradą, co może robić wyrzucony z pracy bankowiec we
Wrocławiu?