Dodaj do ulubionych

Chore egz. na prawko

10.01.06, 18:19
Słyszę co chwilę w radio, że zmiana w egzaminowaniu polega m.in. na tym że
już nie będzie "manewrów" na placu tyylko parkowanie "na żywo" na parkingach
pod marketami i zadowolony jakiś urzędas kwili, że w przypadku uszkodzeń
innych aut to będzie płacił za to instruktor czy też egzaminator,
nieważne...ale oczami wyobraźni już widzę zadowolonych klientów tychże
marketów powracających do swoich jakże zgodnie z prawem zarysowanych
samochodzików, ..a co tam, że trzeba będzie użerać się z ubezpieczycielami
czy też lakiernikami bo źle np. pomalowali hehe...przecież i tak trzeba się
cieszyć, że tym razem trafił się delikwent przyłapany ! , bo co też będzie
mógł sobie pomyśleć ktoś kto wróci do obtłuczonego auta a po "egzaminowanych
i egzaminatorach" ani śladu!?
No i zastanawiające jest też to czy markety wydały zgodę na egzaminowanie (
czyt. odstraszanie zmotoryzowanych klientów) na swoich parkingach a jeśli tak
to czy będą/są zadowolone z niezadowolonych "klientów-kierowców-pechowców"???
Obserwuj wątek
    • robak_wroc Re: Chore egz. na prawko 10.01.06, 22:34
      uwazam ze osoba ktora boi sie parkowania "na zywo" a nie na placu jest osoba
      nieprzygotowana do posiadania prawa jazdy. po zdaniu prawka niby gdzie bedzie
      jezdzic? po ogrodku? nalezy w przypadku uszkodzenia czyjegos auta wprowadzic
      obowiazek poczekania na wlasciciela samochodu, lub koniecznosci wezwania policji
      po takiej kolizji. skad kasa na remonty aut? jak to skad? a to samochody ORD nie
      maja OC?
    • Gość: Vrotslav Re: Chore egz. na prawko IP: *.stb.ubr01.hawk.blueyonder.co.uk 11.01.06, 01:38
      Właśnie, siedzę akurat w anglii i tu nie ma placu jako takiego, od razu
      wyjeżdża się na miasto i manewry są na żywo. Nie obchodzi mnie kto za to płaci,
      system jest sprawny i nikt nie pieldoli bzdur typu "o rety! jejku, czy dam
      radę??". Łatwiej zdać, bo egzaminator nie sra tekstami w stylu "ten błąd pana
      dyskwalifikuje", bierze się pod uwagę ogół czynników. A teoretyczny waży jest
      cały rok. Plac jest dobry na kartę rowerową drogie dzieci.
    • Gość: moherowy_berecik Re: Chore egz. na prawko IP: 213.17.175.* 11.01.06, 09:51
      cały problem tak naprawdę tkwi w mentalności uczących. pamietam jak moja żona
      robiła prawko. ponieważ musiała w okolice ośrodka egzaminacyjnego dojeżdzać
      przez całe miasto (a wiadomo, że do tej pory 90% czasu jazdy po mieście
      odbywało się po uliczkach, gdzie potem był egzamin), miała okazję poruszać się
      w różnych warunkach. a skoro uczący przez całą drogę albo jadł, albo gadał
      przez telefon to jak mógł ją nauczyć zachowania w różnych określonych
      sytuacjach? mam nadzieję, że teraz to sie zmieni i faktycznie godzina jazdy
      będzie godziną prawdziwej nauki.
    • luksusowy_yacht Re: Chore egz. na prawko 11.01.06, 10:00
      sam zrobiłem prawko w sumie niedawno, bo półtorej roku temu i wiem jaką bzdurą
      są manerwy na placu. Skręcanie między pachołkami ma się nijak do parkowania "na
      żywo". Co do rys i takich tam, zarówno auto instruktora jak i egzaminatora jest
      ubezpieczone, jest to zwykłe ryzyko zawodowe, poza tym oni też mają oczy i
      chyba widzą co kursant robi.
      > Słyszę co chwilę w radio, że zmiana w egzaminowaniu polega m.in. na tym że
      > już nie będzie "manewrów" na placu tyylko parkowanie "na żywo" na parkingach
      > pod marketami i zadowolony jakiś urzędas kwili, że w przypadku uszkodzeń
      > innych aut to będzie płacił za to instruktor czy też egzaminator,
      Wg takiego myślenia kursant powinien jeździć po zamkniętych dla innych
      pojazdów ulicach.
      • Gość: rotex Re: Chore egz. na prawko IP: 156.17.105.* 12.01.06, 15:27
        Co to za gadanie że szkolenie na placu nic nie daje.....to znaczy że Ci co
        posiadaja prawko od wielu lat nie umieją jeździć???? co za bzdury gadacie, do
        tej pory boło ok to nie ma co gadać, że dopiero Ci co teraz beda zdawac
        uznali , że wiedzą co jest leopsze.....nie mówliem,że to zły pomysł tylko mnie
        denerwuje,że będą sie uczyć kosztem np mojego samochodu i kosztem ( tu pytałem
        o stanowisko marketów hehhe) właśnie centrów handlowych......
        i jeszcze jedno , nigdy nikt nie mówił , że po zdaniu egzaminu ( nawet tych z
        manewrami na placach) egzaminowany JUŻ UMIE JEŹDZIĆ - on po prostu dostawał
        możliwość dalszego uczenia się jazdy tyle, że już samemu, bez
        instruktora...dopiero z czasem to "umienie" przychodzi :) pozdro
        • luksusowy_yacht Re: Chore egz. na prawko 12.01.06, 16:01
          napiszę to inaczej. jaka jest różnica miezy tym, że puknie Ci auto kursant, czy
          też niedouczony posiadacz prawka??? jest może jedna, kursant nie zwieje
          • Gość: Maj Re: Chore egz. na prawko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 16:11
            Nie zwieje, ale tak sie przestraszy, że na pewno już nie da rady dojechać z
            powrotem do ośrodka. Wg mnie najgorsze w tym systemie jest to, ze egzamin trwa
            40 minut, w związku z czym mniej osób dziennie może zdawać, w związku z czym
            wydłuży się okres oczekiwania na egzamin. Wg tego co mówią w mediach będzie to
            3-4 miesiące. Czyli jak ktoś zdaje powiedzmy 4 razy, co nie jest wcale
            rzadkością, to ma w plecy ROK!!! W międzyczasie oczywiście musi wykupić sobie
            jazdy dodatkowe nabijając kasę instruktorom:-) Ja mieszkam we "wrocławskiej
            strefie egzaminacyjnej" Hubska, Borowska itd. Całe szczęście że w czasie
            egzaminów będę w pracy, bo nie zazdroszcze moim zaparkowanym sąsiadom...
            • luksusowy_yacht Re: Chore egz. na prawko 12.01.06, 16:44
              cały czas nie rozumiem tego strachu o auta. w samochodzie oprócz kursanta
              będzie instruktor lub egzaminator. jeden i drugi mają oczy i nie są chyba tacy
              durni, żeby pozwolić kurasntowi, zdającemu w inne auto. jakoś na drogach nie
              dochodzi do masowych kraks aut z literką "L" z "cywilnymi" autami.
        • tomek854 Re: Chore egz. na prawko 12.01.06, 18:57
          > Co to za gadanie że szkolenie na placu nic nie daje.....to znaczy że Ci co
          > posiadaja prawko od wielu lat nie umieją jeździć????

          Umieja, ale na pewno nie nauczyli sie tego na placu.

          Bo umiejetnosc w stylu "aby wjechac fiatem punto II w bramke ze slupkjow o szerokosci takiej a takiej nalezy obserwowac przez lewa tylna szybke (wersja dweudrzwiowa pojazdu) lub patrzyc wzdluz lini slupka (wersja 4 drzwiowa) i kiedy slupek przedni pokryje sie z wypustka na ramieniu p[rawej wycieraczki skrecic w prawo kierownica o 1.7 obrotu i jechac tak dopoty slupek nr 3 nie zajmie pozycji 1/3 od lewej w lusterku wewnetrznym"

          Oczywiscie to nie jest doslowne, ale ja widzialem taka instrukcje na wlasne oczy.

          I ty mowisz, ze taka umiejetnosc jest przydatna w codziennym zyciu? Ja smiem watpic. Wystarczy wsadzic takiego kierowce w peugota partnera blaszaka np. ktory nie ma tylnych okienek.

          Baaa, wystarczy wsadzic go w punto starszej generacji i juz sie algorytm nie zgadza.

          A przeciez na tym masz jezdzic do 3.5 tony - 3.5 t sprinter to jest taki maly autobusik, jak jezdza do polkowic, tylko bez blizniaczych kol z tylu.

          Powinno sie uczyc jaka jest idea parkowania, a nie baletu specjalistyczneggo miedzy pacholkami w konkretnym modelu pojazdu.
          • Gość: rotex Re: Chore egz. na prawko IP: 156.17.105.* 13.01.06, 16:31
            a czy tych śmiesznych "instrukcji" nie wymyślili instruktorzy?...zaqtem ich
            zmienić a nie sposób zdawania na prawko!!! przecież na placu można
            przestawiać "pachołki" żeby raz był szerzej raz wężej....proste!
            Najlepiej niech egzaminy będą w sobotę lub w niedzielę wieczorem hiihhi( na
            szczęście wtedy nie odwiedzam marketów) a wiem,że wtedy są "najlepsze" wrunki
            do zdawania, bo i sprawdzić można będzie tak bardzo teraz ważną umiejętność
            znalezienia wolnego miejsca lub wjechania w zwalniane właśnie miejsce
            przed "przeciwnikiem" :))))no i życzę powodzenia i cierpliwości tym, którxy
            będą oczekiwać na swoją kolejkę a egzaminowana "eLka" będzie uczestnikiem
            efektownych korków towarzyszących sobotnio-niedzielnym wyjazdom z marketowskich
            parkingów ( np. na Bielanach) :))
            • Gość: Nowe prawko Re: Chore egz. na prawko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 18:10
              A kto Wam powiedzial,ze parkowac trzeba akurat na terenie marketu? To moze byc
              dowolnie wybrane przez instruktora miejsce. Z reguly jest to parkowanie na
              zwyklej drodze w miejscu do tego wyznaczonym.
              • Gość: ciekawski Re: Chore egz. na prawko IP: *.hsd1.fl.comcast.net 19.02.06, 19:14
                A ty jestes w Anglii czy w anglii??

                napisalo: Właśnie, siedzę akurat w anglii i tu nie ma placu jako takiego, od razu
                wyjeżdża się na miasto i manewry są na żywo. Nie obchodzi mnie kto za to płaci,
                system jest sprawny i nikt nie pieldoli bzdur typu "o rety! jejku, czy dam
                radę??". Łatwiej zdać, bo egzaminator nie sra tekstami w stylu "ten błąd pana
                dyskwalifikuje", bierze się pod uwagę ogół czynników. A teoretyczny waży jest
                cały rok. Plac jest dobry na kartę rowerową drogie dzieci.
            • tomek854 Re: Chore egz. na prawko 20.02.06, 00:35
              > a czy tych śmiesznych "instrukcji" nie wymyślili instruktorzy?

              A oczywiscie że wymyślili - a dlaczego? Zeby nauczyc zdac egzamin. Instrukcje maja sie tak do prawdziwego parkowania, jak sie ma do niego placyk :-)

              przecież na placu można
              > przestawiać "pachołki" żeby raz był szerzej raz wężej....proste!

              A dlaczego jedni mają miec szerzej (łatwiej) a inni wężej (trudniej)?
    • anu_anu Egzaminy na prawko - czego powinny uczyć? 19.02.06, 19:37
      Moim zdaniem warunkiem koniecznym do posiadania prawa jazdy nie jest opanowanie
      manewrów parkingowych. Manewrów każdy się nauczy prędzej czy później. A jak się
      później nauczy to szuka większych miejsc parkingowych i musi dłużej maszerować.
      Problemem jest myślenie w czasie jazdy. I tego żaden kurs nie uczy.
      • piast9 Re: Egzaminy na prawko - czego powinny uczyć? 20.02.06, 22:18
        Wolę, aby delikwent uczył się manewrów parkingowych na ulicy pod kontrolą
        instruktora, który ma do dyspozycji hamulec.
    • wielki_czarownik Najpierw badania u psychologa - jak na broń 19.02.06, 19:55
      W tym kraju nie można mieć pistoletu ale każdy debil może prowadzić samochód. Efekty mamy wspaniałe - rocznie kilka (czy kilkanaście) tysięcy zabitych na drogach. Rannych nie liczę a pijanych kierowców wcale.
      Przed otrzymaniem prawa jazdy delikwent powinien przechodzić badania psychologiczne. Pozwoliłoby to wyeliminować palantów jeżdżących 150 km/h po mieście - patrz morderca z Pilczyckiej.
      Dobrym rozwiązaniem byłby wymóg montowania specjalnych czytników w samochodach. Do czytników tych wkładałoby się czipowe prawo jazdy. Brak takowego uniemożliwiałby uruchomienie samochodu. Dodatkowo byłaoby to jakieś zabezpieczenie przed złodziejami - każdy samochód miałby listę autoryzowanych użytkowników i nikt inny nie mógłby go uruchomić.
      • tomek854 Re: Najpierw badania u psychologa - jak na broń 20.02.06, 00:37
        > Dobrym rozwiązaniem byłby wymóg montowania specjalnych czytników w samochodach.
        > Do czytników tych wkładałoby się czipowe prawo jazdy. Brak takowego uniemożliw
        > iałby uruchomienie samochodu.

        Fajnie by było jeszcze, gdyby samochody miały takie opcje, jak ten GMC w powrocie do przyszłosći - latały, podróżowały w czasie i tak dalej. Ale niestety realnie nie jest to możliwe do zrealizowania :-)

        Wyobrażasz sobie pana Mietka, który, żeby przewozic dalej buraki swoim żukiem musi w nim zainstalować czytnik czipowy? :-)

        Oczywiście, jeżeli któryś producent zorganizuje sobie takie zabezpieczenia - to super. Ale nie można odgórnie tego wymagać.
        • wielki_czarownik Nie utrudniaj 20.02.06, 10:44
          Przecież można wprowadzić przepis aby ten wymóg dotyczył tylko nowo rejestrowanych samochodów.
          • tomek854 Re: Nie utrudniaj 20.02.06, 14:33
            ..i tylko w Polsce?
            • wielki_czarownik W całej UE. /nt 20.02.06, 20:04


        • anu_anu Re: Najpierw badania u psychologa - jak na broń 20.02.06, 21:47
          Można wymagać!
          Można też montować w nowych samochodach. Żuk Pana Mietka kiedyś sie rozpadnie.
      • agasik4 Re: Najpierw badania u psychologa - jak na broń 20.02.06, 15:02
        wielki_czarownik napisał:

        > Przed otrzymaniem prawa jazdy delikwent powinien przechodzić badania
        psychologiczne.

        ale sie uśmiałam :-))))
        niby co mieliby badać?


        • wielki_czarownik Re: Najpierw badania u psychologa - jak na broń 20.02.06, 20:05
          Odporność na stres, odpowiedzialność etc. To samo co badają kiedy człowiek ubiega się o pozwolenie na broń. Chodzi o to, żeby kierowca nie dostawał za kółkiem małpiego rozumu bo kończy się to tak jak na Strzegomskiej albo jeszcze gorzej.
          • agasik4 Re: Najpierw badania u psychologa - jak na broń 20.02.06, 22:06
            tylko ze takie rzeczy jak odpornosc na stres ulegaja zmianie
            trzeba by te badania ciagle powtarzac a i tak nie dadza one zadnej skutecznosci
            w zwalczaniu debili za kołkami
            moim zdaniem lepiej byłoby dozywotnio zabierac prawa jazdy za jazde po pijaku
            czy za zwyczajny debilizm kierowcy

            • piast9 Re: Najpierw badania u psychologa - jak na broń 20.02.06, 22:20
              A pewnie, że badania należy powtarzać. Nawet te zwykłe, lekarskie.

              Mam prawko, napisane na nim - bezterminowo. A może przez te 10 lat dostałem +10
              w kazdym oku, albo zaburzenia równowagi?
              • agasik4 Re: Najpierw badania u psychologa - jak na broń 20.02.06, 22:26
                jakby cie zlapali z taka wada wroku za kierownica (pewnie daleko bys nie
                ujechal) to juz by podpadało na debilizm :-)
                wyrok: zegnaj dozywotnio prawko

                tak naprawde to dopuki ludzie nie zaczna zdawac sobie sprawy z tego co moze sie
                przytrafic jak beda jechac niebezpiecznie, po pijaku itp to NIC nie da sie
                zrobic. Zadne kontrole, badania nie dadza kompletnie nic
                A to ze ludize zaczna jeździć rozsadnie jest bliskie zeru (zeby nie mowic ze
                niemozliwe)
                • Gość: Olga Re: Najpierw badania WC u psychiatry kklementa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 02:18
                  Ciekawe ile wyszłoby IQ wielkiemu C - i wprowadzic przepis, ze do tego IQ nie
                  mozna wypowiadac sie na forum.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka