Gość: g625
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
11.02.06, 14:00
miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,3158525.html
Linię tramwajową na Chełm zbuduje firma, która - poza niską ceną - zaproponuje
najkrótszy czas realizacji projektu. Wszystkie prace trzeba zakończyć przed 1
stycznia 2008 r., bo inaczej przepadną miliony złotych dotacji z UE. Miasto
właśnie ogłosiło przetarg na wykonawcę inwestycji.
Nowa trasa tramwajowa to największa część przedsięwzięcia pod nazwą Gdański
Projekt Komunikacji Miejskiej, na który gminie udało się zdobyć 80 milionów
złotych z funduszy unijnych. Gdy w październiku okazało się, że Gdańsk otrzyma
te pieniądze, stało się też jasne, że czekają nas dwa lata utrudnień na
drogach. Powód: wszystkie roboty trzeba zakończyć jeszcze w 2007 roku -
takiego terminu wymaga Unia Europejska.
W czwartek Dyrekcja Rozbudowy Miasta Gdańska ogłosiła przetarg na budowę linii
na Chełm. Aby podkreślić konieczność szybkiego oddania inwestycji do użytku,
przy wyborze odpowiedniej firmy - poza ceną - liczyć się będzie też
zadeklarowany czas realizacji.
Zakres prac jest ogromny. Poza położeniem torów wykonawca musi stworzyć całą
infrastrukturę energetyczną (podstacje, kable i sieć trakcyjną), przystanki
oraz dojście do nich (w tym - prawdopodobnie - windy dla niepełnosprawnych
przy wiaduktach nad al. Armii Krajowej).
Poza projektowanymi od dawna czterema przystankami w ciągu ulic Armii Krajowej
i Sikorskiego powstanie też przystanek na pętli obok kościoła przy ul.
Cieszyńskiego. Połączenie z istniejącą siecią ma być wykonane tak, by jadące w
stronę centrum miasta tramwaje mogły wybrać jeden z dwóch kierunków: -
Pierwszy to trasa przez węzeł Okopowa do przystanku przy Bramie Wyżynnej.
Drugi to skręt w ul. 3 Maja i przejazd przy Urzędzie Miejskim w stronę
Błędnika - wyjaśnia Janusz Łagodzki z Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska. Jeśli
przetarg potoczy się sprawnie, prace ruszą pełną parą w czerwcu.
Inżynierowie myślą też o przyszłości. - Przy projektowaniu tej trasy bierzemy
pod uwagę jej późniejszą rozbudowę o krótki odcinek łączący przystanek
"Pohulanka" z ulicą Kartuską oraz przedłużenie linii aż na Łostowice - mówi
Łogadzki.