Dodaj do ulubionych

"Ochorona" w Alibi katuje klientów

16.03.06, 01:43
Niejednokrotnie byłem świadkiem bandyckich zachowań "ochrony" w Alibi.
Gangsterzy z bramki mają jakiś śmierdzący układ z policją (rewir słynnego
komisariatu na Łąkowej), która najczęściej odmawia interwencji (!). Ludzie są
katowani jak gdyby nigdy nic, policja jest wzywana i nic z tego nie wynika.
Sprawy o pobicia nie są zakładane, a "porządku" pinuje ta sama grupa
bezmózgowców związanych z przestępczym półświatkiem. Czas zajać się tą sprawą
droga redakcjo. Piszcie relacje, pomysły i komentarze.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ktos hehehe IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.06, 11:04
      Wiadomo ze psiarnia ma układ z bramką bo bramkarze to często psy :( .
      Bardzo długo jeszcze nie uda sie oczyscic tego srodowiska :(
      Byłem swiadkiem w niemczech jak pijany kolo uderzył bramkarza , bramkarz
      wyprosił tego kolesia wsadził go do taksówki i odesłał do domu .. uwiezycie :)

      pzdr
      • Gość: byłem w USA Re: hehehe IP: *.e-wro.net.pl 16.03.06, 11:46
        a ja byłem świadkiem w USA/New York jak pijany kolo(biały) rzucił bananem w
        dużego Murzyna - bramkarza. Kilka minut później obsługa lokalu wrzucała do
        śmieci czarny worek. Coś na kształt dużej gitary , albo człowieka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka