kunol99
20.04.06, 07:34
Dotarlismy: hahaha, dla czytelnikow "Memuarow" Casanovy sa to sprawy znane od
lat. A to docieranie przypomina wedrowke ku bibliotece w Monachomachii!!Po
pierwsze: Nie wiadomo, czy Bastiani mieszkal w jakims palacyku, po prostu
jako mianowany przez Fryderyka 2 kanonik mial mieszkanie, ktorego pierwsze
pietro wynajmowal hipotetycznej matce swoich dzieci, Casanova natomiast byl
jedynie u niego "dziennym" gosciem, zatrzymal sie - po drugie - w
jakims "zajezdzie", o czym swiadczy jego wyjazd z Wroclawia, kiedy 100 m
od "zajazdu" zabrał ze sobą jako "guwernantkę" Maton i wyjechal z nią do
Drezna (po trzech dniach pobytu zresztą). A co robil w miescie? Ciekawy
jestem dalszego ciagu sledztwa Wyborczej na ten temat.