Dodaj do ulubionych

24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w jeż...

21.04.06, 19:59
Jasna cholera! Czemu ten maraton nie może odbywać się na trasie np. plac JP2 - schron i z powrotem? Albo Epi Market - Rondo i nawrót. Czy nie można wydzielić im jakiejś zamkniętej trasy którą przebiegną kilka razy tylko trzeba zamykać pół miasta? Jak zwykle zero pomyślunku i zero szacunku dla mieszkańców miasta. Niech siedzą niczym w oblężeniu, bo przecież ktoś chce sobie pobiegać po mieście!
Obserwuj wątek
    • Gość: zyj zdrowo Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: 194.146.219.* 21.04.06, 20:35
      proponuje wysiąśc raz do roku ze swojej bryki, ruszyc tylek i przejsc sie kilka
      krokow, na pewno wyjdzie na zdrowie
      • Gość: Damian Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: *.biskupin.wroc.pl / *.dsl.biskupin.wroc.pl 21.04.06, 21:11
        no własnie, w ten jeded dzien moze będzie spokoj zamiast samochodów bede miał
        pod oknem biegaczy :)) a ty rusz tyłek i biegnij z nimi [lol]
      • wielki_czarownik Biegaj sobie 21.04.06, 22:35
        Biegaj, ale nie korkuj całego miasta. Weź sobie całą Legnicką zamknij i zapierdzielaj przez cały dzień od placu JP2 aż do Astry i z powrotem.
        • Gość: runner Re: Biegaj sobie IP: *.kom / *.os1.kn.pl 21.04.06, 22:54
          NIe korkuj miasta?? Smieszny jestes. Sam je korkujesz wyjezdzajac po zakupy do
          sklepu oddalonego 200m dalej. A jezdzij sobie wkolo ronda czarowniku.
          • wielki_czarownik Re: Biegaj sobie 21.04.06, 23:21
            Ja jeżdżę bo muszę a nie dla przyjemności. A jak ktoś chce mieć frajdę to niech po parku biega.
            • Gość: runner Re: Biegaj sobie IP: *.kom / *.os1.kn.pl 22.04.06, 08:31
              Musisz jezdzic?To wyjedz za miasto wczesnie rano i jezdzij do woli. Mozesz
              wrocic w nocy- przejedziesz bez korkow i bedziesz zadowolony.
              • Gość: F6 Re: Biegaj sobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 15:55
                Powiedz to w oczy rodzinie, która chce zapakować do samochodu dwójkę dzieci,
                wózek i pojechać w niedzielę pochodzić po górkach za Wrocławiem. Powiedz im,
                nadęty ekobubku, że mają wstać o piątej i nie wracać przed dziesiątą wieczorem,
                bo kilkudziesięciu dumnych ze swojego zdrowego trybu zycia kolesi ma życzenie
                przebiec 40 kilometrów po mieście i mają im się widoki nie powtarzać.
                • toka95 Re: Biegaj sobie 22.04.06, 16:00
                  > Powiedz to w oczy rodzinie, która chce zapakować do samochodu dwójkę dzieci,
                  > wózek i pojechać w niedzielę pochodzić po górkach za Wrocławiem. Powiedz im,
                  > nadęty ekobubku, że mają wstać o piątej i nie wracać przed dziesiątą wieczorem,
                  >
                  > bo kilkudziesięciu dumnych ze swojego zdrowego trybu zycia kolesi ma życzenie
                  > przebiec 40 kilometrów po mieście i mają im się widoki nie powtarzać.

                  Ależ nie widać pokory w tej wypowiedzi, przecież 600 tysięcy wrocławian
                  wyczekuje tej imprezy.
                • Gość: Oktoberfest Re: Biegaj sobie IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 22.04.06, 16:22
                  Gość portalu: F6 napisał(a):
                  > Powiedz to w oczy rodzinie, która chce zapakować do samochodu dwójkę dzieci,
                  > wózek i pojechać w niedzielę pochodzić po górkach za Wrocławiem. Powiedz im,
                  > nadęty ekobubku, że mają wstać o piątej i nie wracać przed dziesiątą
                  > wieczorem, bo kilkudziesięciu dumnych ze swojego zdrowego trybu zycia kolesi
                  > ma życzenie przebiec 40 kilometrów po mieście i mają im się widoki nie
                  powtarzać.

                  F6 - Chcesz powstrzymać cały maraton? :P
                  Dla NICcH jesteś tylko egoistycznym "autoposiadaczem".
                  Przecież to ONI reprezentują zdrową tkankę narodu.

                  "pojechać w niedzielę pochodzić po górkach za Wrocławiem" ?! :))

                  Ale wygodnictwo!
                  ONI nie jeżdżą z Wrocławia na Ślężę, oni tam po prostu biegną :P


                  ------
                  Biegnij, Forrest, biegnij

                • droch Re: Biegaj sobie 22.04.06, 20:48
                  Bez urazy, ale chyba upał Tobie zaszkodził... A co, o 8 rano nie wyjadą z
                  miasta?
                • Gość: jWz Re: Biegaj sobie IP: *.magma-net.pl 23.04.06, 12:23
                  ? ?. Eko? Czy ktoś pomyślał ile spalin wydaliły stojące w totalnym korku
                  samoczody? Jedno pocieszające, część spalin wchłonęli uczestnicy maratonu. Tym
                  nieco oczyścili powietrze.
                  • Gość: fakir Re: Biegaj sobie IP: *.kom / *.os1.kn.pl 23.04.06, 12:43
                    b. mało. Np na Kromera samochody miały wyłaczone silniki... Najlepsze było to że
                    ci nabliżej stojący kibicowali...
              • robak_wroc Re: Biegaj sobie 23.04.06, 16:05
                jak widze co takie palanty pisza to nie wiem czy smiac sie czy plakac. skoro
                jezdzi po miescie, to nie dlatego, ze mu sie ta jazda po miescie podoba, tylko z
                koniecznosci.
                • Gość: fakir Re: Biegaj sobie IP: *.kom / *.os1.kn.pl 23.04.06, 16:25
                  głownie z wygody (co zrozumiałe) ale to nie tłumaczy niewiedzy o trasie
                  maratonu - maraton nie jest gromem z jasnego nieba. Inny punkt widzenia na to,
                  do czego słuzy miasto nie oznacza, ze jest sie od razu palantem. Gdyby po
                  miescie krązyli tylko ci co muszą, to w niedziele ulice swieciłyby pustkami.
                  Uzywając twego słownictwa - nierozgarnięte tłuczki, które nie potrfią odnależc
                  sie w sytuacji nietypowej też zawsze sie znajdą...
        • piast9 Re: Biegaj sobie 23.04.06, 12:55
          Dlaczego Legnicką? Bo Ty nią nie jeździsz?
          • wielki_czarownik Nie 23.04.06, 15:26
            Bo można ją ominąć np. Zachodnią albo Braniboską.
            • piast9 Re: Nie 24.04.06, 16:59
              A której ulicy nie można ominąć?
              • wielki_czarownik Re: Nie 24.04.06, 23:29
                Chodzi o to, że Legnicką można ominąć kilkoma innymi, pobliskimi i szerokimi ulicami, a więc zamknięcie jej nie spowoduje dużych utrudnień w ruchu.
      • robak_wroc Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j 23.04.06, 16:04
        proponuje Ci wez patelnie w reke i kilka razy walnij sie w glowe. wybacz, ale
        nie bede zapieprzal z psem i ludzmi po pracy rowerami, a tym bardziej ze
        bagaznik pelen potrzebnych klamotow ktore musze miec przy sobie.
    • Gość: .. Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: *.wroclaw.mm.pl 21.04.06, 21:21
      Ale są tacy którzy pracują i muszą się przemieszczać samochodem
      • djbrunon Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j 21.04.06, 22:07
        A ja szykowalem kilka mercedesów na ten maraton wiec dajcie spokój z tym postem
      • Gość: nie narzekaj Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: 194.146.219.* 22.04.06, 08:34
        do pracy możesz dojechac tramwajem lub autobusem-to będzie niedziela, więc tłoku
        w komunikacji miejskiej nie ma. jesli juz jesteś przyzwyczajony do swojego autka
        możesz wyjechć z domu trochę wczesniej, nikt tu nie bedzie blokował miasta na
        cały dzień, a tylko na dwie trzy godziny. Na prawdę troche wyrozumiałosci nie
        zaszkodzi, w innych państwach maratony sie organizuje częściej i nikt nie
        narzeka. My potrafimy na wszystko narzekać-a to że korki, a to że remonty.....
        • toka95 Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j 22.04.06, 08:49
          Gość portalu: nie narzekaj napisał(a):

          > do pracy możesz dojechac tramwajem lub autobusem-to będzie niedziela,

          A tramwaj czy autobus to nie będzie stał w korkach spowodowanych maratonem?
          • Gość: dowiedz sie Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: 194.146.219.* 22.04.06, 13:45
            tramwaj jedzie po torowisku a maratonczycy biegna obok, tam gdzie trasy sie
            przecinaja to bedzie kierowac ruchem policja i puszczac pojazxy, gdy beda
            przerwy miedzy biegaczami
          • Gość: ubu k. Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: 80.54.200.* 23.04.06, 14:56
            spoko, tramwaj pojedzie torami a autobus jak sie rozpędzi to przebije sie przez
            maraton ludzi co wolą biegać po bruku zamiast np po ścieżce na wałach Odry..byle
            ludziom w oknach swoje obcisłe gacie pokazywać.
            a może dzień kajakarza zrobić na ulicach? jak w 97?
    • kristoos Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j 21.04.06, 22:09
      Co za debil miękkim...robiony puszcza ten zapyziały maraton środkiem miasta???
      Jak mam dojechać w weekend do pracy w Galerii Domonikańskiej?
      Nie dość, że całe miasto rozkpane, to co nie jest rozkopane jest pełne dziur,
      to jeszcze fundują nam takie atrakcje. Niech ich cholera. A kto za to płaci??

      Maratończycy won poza miasto.
      PS. Co to za przyjemność biegać w centrum miasta??
      • Gość: runner Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: *.kom / *.os1.kn.pl 21.04.06, 22:52
        A kto ci dal prawo do rozporzadzania gdzie maja bigac maratonczycy?? ty
        miekkim ... robiony ( posluguje sie twoimi zwrotami). Samochody won za
        miasto.Nie dosc ze smrodza to jeszcze korek na korku ale nam atrakcje
        samochodziarze funduja!!
        Biegales gdzies? NIE .To sie nie wypowiadaj na temat przyjemnosci
        • toka95 Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j 22.04.06, 13:10
          > Biegales gdzies? NIE .To sie nie wypowiadaj na temat przyjemnosci


          Stałeś w korkach spowodowanych tą imprezą - to nie wypowiadaj się na temat
          uciążliwości dla mieszkańców.
          • Gość: losiek Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 19:36
            Trzeba bylo ruszyc tylek z auta i sie przejsc, a nie korkowac miasto swoim
            zlomem. Ja od kilku lat do pracy tramwajem jezdze i jakos zyje, no ale
            oczywiscie kolesie twojego pokroju musza sie pokazac, ze ich stac na auto.. Sam
            sobie w korkach na wlasne zyczenie stoisz, losiu bagienny:)
            • Gość: Mulder Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.06, 23:54
              Tak sie k...wa sklada ze moja praca polega na jezdzeniu samochodem od punktu A
              poprzez X innych punktow do punktu Z w godzinach od 8 do 16 i nie mam mozliwosci
              zapier... na piechote mpk lub rowerem. A maraton moze zapier.... w dowolnych
              godzinach dowolna trasa niekoniecznie po ulicach przez i tak rozkopane centrum
              • Gość: fakir Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: *.kom / *.os1.kn.pl 23.04.06, 13:02
                W tygodniu to korki nie przeszkadzaja.... tylko teraz jest be... Jak duzo
                jeździsz to znasz miasto, a jak znasz miasto to i maratonem sobie pradzisz...
              • Gość: Maraton Wrocław Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: *.VERIZONE.COM.PL / *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.06, 16:51
                Skąd Ty mozesz wiedziec jak moze byc zorganizowana trasa maratonu chłopie .
                Traasa to nie tylko zamkniecie odcinka od A do B . to tez różnei zezwolenie i
                przepisy na zdobycie atest coekawe ze w niedziele twoja praca wyglada na
                jezdzeniu mozna bylo to załatwic w sobote lub na poniedzialek przełozyc a o 8
                to jeszcze mogłes jezdzic do galeri spokojnie w tamty roku taz psioczyłes
                PRZYGOTUJ SIE NA 25 MRATON WROCŁAW KTÓRY ODBEDZIE SIE tak samo w przed ostatni
                wekend kwietnia
      • Gość: fakir Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: *.kom / *.os1.kn.pl 22.04.06, 10:22
        Do galerii bez problemu dojedziesz tramwajem....
      • Gość: Neo[EZN] Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.06, 23:45
        > PS. Co to za przyjemność biegać w centrum miasta??

        Gdybyś biegał to byś wiedział - a nie wiesz co tracisz i żadne słowa nie
        przemówią do twojego pustego i ograniczonego rozumku.
    • Gość: Piterson Rewelacja !!!!!!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.06, 00:50
      Nie rozumiem osób, które narzekają na ten maraton, takie aspołeczne jednostki,
      które nie potrafią podnieść dupy z fotela za kierownicą. To rewelacyjny pomysł,
      tyle osób się dotleni, a biegnąć może przecież każdy. Jeśli chodzi o mnie, to
      biegać może nie będę, ale rowerek musi być obowiązkowo, należy się po tygodniu
      ciężkiej pracy! :)) Tym co narzekają, proponuję również rower, hulajnogę lub
      własne nogi dla zdrowia! To nie boli i nie zaszkodzi! :))
      • Gość: efor Re: Rewelacja !!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 09:12
        A ja mam dosyć lekceważenia mieszkańców. Jak można zamknąć wszystkie drogi
        prowadzące z Wielkiej Wyspy i to wtedy, kiedy "nieczynny" jest Plac
        Grunwaldzki? Czy władze tego miasta nie potrafią logicznie mysleć? W niedzielę
        pracuję w drugim końcu miasta - uczę na studiach zaocznych, mam trzy godziny
        zajęć - ile zajmie mi dojazd? Zazwyczaj jadę autobusem, ale to nie bedzie miało
        żadnego znaczenia w niedzielę - wszystko bedzie stało. A maraton powinien być
        np. na wałach - cisza, spokój, ładne widoki i bez miejskiego smrodu.
        Porównywanie sie z NY czy Berlinem to wielka przesada - komunikacyjnie jesteśmy
        małą zapyziałą wiochą.
        • Gość: fakir Re: Rewelacja !!!!!!!! IP: *.kom / *.os1.kn.pl 22.04.06, 10:23
          :komunikacyjnie jesteśmy
          >
          > małą zapyziałą wiochą.
          Co widac chociaby w Twojej wzpowiedzi...
        • Gość: Michał Re: Rewelacja !!!!!!!! IP: *.VERIZONE.COM.PL / *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.06, 15:19
          na wałach to ty mozesz pospacerowac . Mozna zamknąc przeciez oni nie chcą dróg
          to oni protestuja zeby tam byl dobry dojazd
    • Gość: jawol@24 Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 01:11
      Ruszcie dupyyyy wszyscy i biegnijcie a nie przed kompem sie madrzycie!!!!!
    • Gość: lukasz Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: *.net 22.04.06, 03:52
      nosz.. niech ich szlag... ludzie pracują a tacy tylko dodatkowo korkują miasto..
      raz pożyczam na weekend auto bo i tak jestem w niedoczasie (muszę być na
      inowrocławskiej i na politechnice naraz w tym samym czasie ;) to jeszcze jacyś
      biegacze będą sobie spacerować po strategicznych ulicach miasta...

      o ile jeszcze mogę zrozumieć bieganie na Karłowice i ew. po Kazimierza Wielkiego
      to co za debil wymyślił, żeby biegli Wybrzeżem Wyspiańskiego?! tam i bez nich
      jest korek, a wiem bo codziennie albo autobusem albo na piechtę spod galerii tam
      idę. może ich chociaż na chodnik zepchną?

      jeśli już koniecznie musi być bieg w centrum to bym na następny rok proponował
      bieg tak:
      rynek, św. mikołaja, ruska krupnicza, sądowa, dalej na piłsudzkiego po torowisku
      , dalej pod poltegor (tam jest dużo miejsca), wielka, zaporoska (rzadko
      zatkana), grabiszyńska, w prawo po torowisku jak ostatnio i tak w kółko aż do
      momentu gdy się te 42 km skonczą...

      PS. Znając życie kilka osób jak coroku o mało co życia nie straci w takim "biegu".
      • Gość: Martix biegacz Re: 24. Maraton Wrocław: niech żyje! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.06, 09:47
        Nie będziesz wyznaczał trasy maratonu i komuś dyktował.Zupełnie bez pomyślunku!
        Bieganie w kółko w jednym miejscu jeszcze bardziej blokuje miasto bo gdy
        maraton się rozciągnie to te ulice będą dłużej zablokowane niż przy paru
        pętlach w tym samym miejscu.Jak ktoś pracuje to niech się wcześniej do roboty
        wybiera,kiedy ulice są jeszcze otwarte i niech nie zgrywa orła!Ruszy tyłek i
        wybierz się rowerem,są trasy rowerowe{choćby po wałach}którymi dogodnie maraton
        ominą.Utrudnienie 2-godz to żadne utrudnienie,co innego gdyby trasy zamknąć na
        6 godz i dłużej.My biegacze też mamy samochody ale mamy też umiar i rozsądek i
        bardziej cenimy własne mięśnie nóg niż konie mechaniczne.A narzekają ci co się
        w domu się pasą i żłopią piwo przy komputerze i telewizorze a ruszają się wtedy
        gdy muszą iść do pracy i do sklepu po piwo.A sport dla nich istnieje tylko w TV
        o ile wogle dla nich istnieje bo ja w to wątpię.Na wałach i w parkach biegamy
        cały rok i raz w roku mamy prawo wyżyć się na ulicach,niech na wały uciekają ci
        co nie mogą opanować swej złości gdy odbywa się maraton,to nerwy im
        przeszkadzają nie maraton.To niech samochodosmrodziarze uciekają za miasto by
        tam się najeżdzić,miasto ze spalin odetchnie.Maraton to demonstracja zdrowego
        stylu życia i pokazanie,że ulice nie są tylko dla aut.A jak ktoś inaczej myśli
        to jest bufon i niewyrozumiały.Trasa widocznie musiała przebiegać tak jak
        przebiega bo gdzie indziej też by były utrudnienia nawet większe{np. 6 kółek w
        jednym miejscu dookoła centrum i ciagłe zamknięcie tu ulic przez 6 godz,było by
        lepiej?}.
        • toka95 Re: 24. Maraton Wrocław: niech żyje! 22.04.06, 10:39
          Gość portalu: Martix biegacz napisał(a):

          > Nie będziesz wyznaczał trasy maratonu i komuś dyktował.Zupełnie bez pomyślunku!

          No to Ci odpowiem: Nie będziesz wyznaczał trasy maratonu i komuś
          dyktował.Zupełnie bez pomyślunku!


          Chce sobie pobiec 1600 osób. Interesowałeś się co o tym myśli 600 tysięcy
          mieszkańców Wrocławia.


          > A narzekają ci co się w domu się pasą i żłopią piwo przy komputerze
          > i telewizorze a ruszają się wtedy gdy muszą iść do pracy i do sklepu
          > po piwo.A sport dla nich istnieje tylko w TV

          Czyli jak ktoś żłopie piwo to jest pozbawiony praw obywatelskich i nie wolno mu
          wyrażać swojej opinii.

          > Na wałach i w parkach biegamy cały rok

          No i o to chodzi

          > i raz w roku mamy prawo wyżyć się na ulicach

          Gdzie to prawo jest zapisane???? - w konstytucji, w prawie o ruchu drogowym???

          > Maraton to demonstracja zdrowego stylu życia

          ???
          Porozmawiaj z lekarzami

          > A jak ktoś inaczej myśli to jest bufon i niewyrozumiały.

          To jest tzw. merytoryczna dyskusja.

          > Miasto rozkopane jest i jakiś czas będzie
          > a maraton musi się odbywać bo taka jest tradycja

          Nie rozumiem, co to znaczy, tradycja ważniejsza od zdrowego rozsądku??

          > Każde szanujące się miasto powinno mieć swój maraton

          Dlaczego???

          > Śmiejesz się z Kenijczyka,gdybyś miał pobiec za 10 000 tys zł
          > a na innych maratonach dawali ci 20 000{Warszawa,Poznań,Kraków}a za granicą
          > nawet 100 000 i więcej w dodatku samochód za pobicie rekordu trasy to
          > też u nas byś się nie wytężał,normalka!

          Trochę inaczej w moich czasach rozumiano "zdrową sportową rywalizację",
          "budowanie prestiżu imprez masowych", ale wiem przecież, że - "A jak ktoś
          inaczej myśli to jest bufon i niewyrozumiały."
          • droch Re: 24. Maraton Wrocław: niech żyje! 22.04.06, 12:07
            > Chce sobie pobiec 1600 osób. Interesowałeś się co o tym myśli 600 tysięcy
            > mieszkańców Wrocławia.

            Nie popadaj w megalomanię. Kilku na forum wiecznie niezadowolonych, że na jeden
            dzień w roku są odspawani od auta, to nie od razu 600 tysięcy...
            • tomek854 Re: 24. Maraton Wrocław: niech żyje! 23.04.06, 15:49
              Mieszkam przy trasie maratonu.

              Jak co roku: kibica nie widziałem ani jednego. Korek jak w piątkowe popołudnie - owszem. Klnących, śpieszących się kierowców - także. Tłumek ludzi z niecierpliwością czekający na spóźnione tramwaje...

              Staruszkę o kuli, chcącą dojechać do kościoła na mszę za swojego męża ze łzami w oczach słuchającą mojego wyjaśnienia, ze nie przyjedzie autobus, bo mu zmienili trasę z okazji maratonu widziałem tylko dzisiaj.

              A wyszedłem tylko do sklepu po bułki. Ogarnąłem wzrokiem moze ze 200 m trasy maratonu. Jesteś przekonany, ze po przemnożeniu tego przez 42 kilometry trasy głównymi ulicami przez i tak zakorkowane miasto nie zbierze się więcej ludzi, którzy cierpią przez maraton?
              • droch Re: 24. Maraton Wrocław: niech żyje! 23.04.06, 19:12
                > Jak co roku: kibica nie widziałem ani jednego.

                Zapewne nie patrzyłeś tam, gdzie była trasa albo byłeś dobrze przed
                zawodnikami... :-) Ja widziałem. I to bynajmniej nie kilku. I nie byłem w Rynku.

                > Klnących, śpieszących się kierowców - także

                Żadna nowość. Syndrom wściekłego kierowcy. Taki zawsze będzie kląć i śpieszyć
                się. Nawet gdy będzie musiał przepuścić pieszego na pasach.

                > Jesteś przekonany, ze po przemnożeniu tego przez 42 kilometry trasy
                > głównymi ulicami przez i tak zakorkowane miasto nie zbierze się więcej
                > ludzi, którzy cierpią przez maraton?

                Którzy cierpią przez MARATON, czy przez swój brak wyobraźni?
                Dla ustalenia uwagi, jeśli np. wiesz, że jest śnieżyca i wychodzisz w ostatniej
                chwili, to jest IMHO bezdenna głupota. Zawsze winni naszych spóźnień i innych
                nieszczęść są jacyś "inni", nigdy - my sami.
                • tomek854 Re: 24. Maraton Wrocław: niech żyje! 24.04.06, 02:58
                  > Zapewne nie patrzyłeś tam, gdzie była trasa albo byłeś dobrze przed
                  > zawodnikami... :-) Ja widziałem. I to bynajmniej nie kilku. I nie byłem w Rynku

                  Ja nie widziałem. A maratończycy biegli pod moim oknem przez dłuższy czas.

                  > Żadna nowość. Syndrom wściekłego kierowcy. Taki zawsze będzie kląć i śpieszyć
                  > się. Nawet gdy będzie musiał przepuścić pieszego na pasach.

                  uogólnienie.

                  > Którzy cierpią przez MARATON, czy przez swój brak wyobraźni?
                  > Dla ustalenia uwagi, jeśli np. wiesz, że jest śnieżyca i wychodzisz w ostatniej

                  Oczywiście, że przez maraton. Śnieżycy nie da się uniknąć (choć służby odsnieżające miasto mogłyby działać lepiej). Trasa maratonu mogłaby zostać poprowadzona z głową tak, aby nie paraliżować całego miasta. I moim zdaniem bezdenną głupotą było właśnie takie a nie inne poprowadzenie trasy maratonu (nie, tak jak mi sie tu proboje wmowic, sam maraton, a jego debilne rozplanowanie po miescie).
                  • Gość: Wrocławianinzbiura Re: 24. Maraton Wrocław: niech żyje! IP: *.VERIZONE.COM.PL / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.06, 03:48
                    Panie Tomku Proponuje podac alternatywną trase maratonu która otrzymała by
                    atest AIMS i IAAF oraz zaakceptował ją ZDiK taką zeby zadowolila wszystkich i
                    przeslac ja do biura Maratonu
                    • toka95 Re: 24. Maraton Wrocław: niech żyje! 25.04.06, 08:32
                      Gość portalu: Wrocławianinzbiura napisał(a):

                      > Panie Tomku Proponuje podac alternatywną trase maratonu która otrzymała by
                      > atest AIMS i IAAF oraz zaakceptował ją ZDiK taką zeby zadowolila wszystkich i
                      > przeslac ja do biura Maratonu

                      Jeżeli biuro maratonu nie dysponuje taką trasą, to czy powinno brać się za
                      organizację?
                      • Gość: wrocławianin Re: 24. Maraton Wrocław: niech żyje! IP: *.VERIZONE.COM.PL / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.06, 10:32
                        nie niech pan poda taka trase zeby wszyscy byli zadowoleni . Biuro posiada
                        kilka wariantów A ja oczekuje ze Pan poda najlepsza :)
                    • tomek854 Re: 24. Maraton Wrocław: niech żyje! 25.04.06, 14:24
                      To nie ja biorę pieniądze za to, żeby wymyśleć sensowną trasę, tylko Biuro Maratonu.

                      Dlaczego mam odwalać za nich robotę?

                      Ja tylko wyrażam swoje niezadowolenie z tego, ze trasa jest kretyńska - i mam do tego prawo.

                      Ale mam pytanie: dlaczego maraton nie moze biec np. ulicami Kamienną - Spiską - Sztabową - Pretficza - Kruczą - Inzynierską tylko musi hallera?
    • Gość: Oktoberfest życzę połamania nóg! IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 22.04.06, 09:30
      - przede wszystkim organizatorom tej imprezy.
      Planując w ten sposób trasę zniechęcacie wrocławian do tej imprezy i do jej
      uczestników. I nie ma tu co mieszać do tego ruszania tyłka z fotela czy
      rezygnacji z samochodu. To miasto już jest "chore" komunikacyjnie, a tu jeszcze
      taki "pasztet".
      Po co biec Wybrzeżem Wyspiańskiego, może od razu mały cross przez rozgrzebany
      Grunwaldzki? :P
      Do piłki są boiska, do hokeja lodowiska, a tak rozkopane miasto na pewno nie
      jest do biegania!

      A do tego czytam, że jakiś Kenijczyk nie chce pobiec za szybko, bo
      organizatorzy za mało płacą za pobicie rekordu trasy. To są te zdrowe reguły
      sportowe? Pusty śmiech....
      • Gość: Martix biegacz Re: Nie życz nikomu co tobie niemiłe! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.06, 10:06
        Ja też mogę życzyć tym co nas nierozumieją bo nie chcą maksymalnego spóżnienia
        się tam gdzie muszą się udać,a samochodziarzom co nie mogą zrezygnować dla
        swego dobra z auta w czasie maratonu awarii samochodu i połamania zawieszenia
        na dziurach.Ale nie życzę bo to nie jest fair play,poza tym jestem katolikiem i
        przestrzegam pewnych zasad moralnych.Miasto rozkopane jest i jakiś czas będzie
        a maraton musi się odbywać bo taka jest tradycja.Każde szanujące się miasto
        powinno mieć swój maraton i nam wrocławskim biegaczom zależy żeby było i u
        nas.Jeżdzimy na inne maratony i też chcemy pokazać swą gościnność,swoje
        miasto.A trasa maratonu jest piękna{Park Szczytnicki,Hala
        Ludowa,Starówka}.Śmiejesz się z Kenijczyka,gdybyś miał pobiec za 10 000 tys zł
        a na innych maratonach dawali ci 20 000{Warszawa,Poznań,Kraków}a za granicą
        nawet 100 000 i więcej w dodatku samochód za pobicie rekordu trasy to też u nas
        byś się nie wytężał,normalka!A że mało pieniędzy poszło na maraton to nie
        zasługa organizatora Marka Danielaka który z nami jest od samego początku i
        maraton ten doprowadził do najlepszych Polskich maratonów lecz zasługa
        władz,którzy rozchulali pieniądze na co innego a maraton traktują po macoszemu
        niedofinansowując go.
        • Gość: fakir Re: Nie życz nikomu co tobie niemiłe! IP: *.kom / *.os1.kn.pl 22.04.06, 10:26
          daj spokój szkoda nerwów - jak ktoś przemawia ze stanowiska "wszystko mie sie
          należy bez ograniczeń" to i tak nie przkonasz do racji wspólnych... KToś kto nie
          rusza sie za kólka nie rozumie ze istnieją inne sposoby aktywnosci - również w
          miescie...
          • Gość: Martix biegacz Re: Nie życz nikomu co tobie niemiłe! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.06, 10:37
            Msz rację,szkoda sobie zawracać głowę maruderami i szargać sobie nerwy."Psy
            szczekają karawana idzie dalej",nic im z tego narzekania,wykruszają się.Dzisiaj
            idę na Rynek po mumer startowy i pasta-party gdzie spotkam pełno fajnych
            kolegów biegaczy z całej Polski.I myślę też o fajnych,przychylnych nam kibicach
            na trasie oklaskujących nasz trud ceniących ruch i cieszących się że coś we
            Wrocku się dzieje.Przygotowuję się psychicznie i fizycznie do jutrzejszego
            startu,biegnę po życiówkę.
          • wrotaz Re: Nie życz nikomu co tobie niemiłe! 22.04.06, 13:20
            Ale kto tu neguje inne sposoby aktywności? Mowa jest tylko o tym, że maraton
            sparaliżuje ruch w mieście. Szczególnie przy tegorocznych remontach i
            tegorocznej trasie. I pytanie, czy konieczne jest blokowanie miasta aż w takim
            zakresie. Przecież nikt nie twierdzi, że aktywność fizyczna i jej propagowanie
            nie ma sensu! Przekraczacie granice absurdu wciskając to przeciwnikom. Macie
            ochotę, żeby maraton był wielką manifestacją, którą odczuje sporo osób
            • Gość: wrocławianin Re: Nie życz nikomu co tobie niemiłe! IP: *.VERIZONE.COM.PL / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.06, 04:02
              W kazdym miescie blokuje ale ale tam ludzie wychodza kibicowac i traktuja to
              jak wielki festyn ni mowie juz o tych wielkich Maratonach gdzie startuje 30-40
              tys biegaczy i mieszkancy kibicoja i sami na trasie maratonu organizuja swoje
              osiedlowe festyny traktuja to jak wielka zabawe . nie twierdze ze niektórzy
              musza sie dostac na drugi koniec miasta ale jest gro kierowców ktorzy wiedzac
              ze jest maraton wyjazdzaja np na zakupu na np swiebodzki przeciez sa jeszcze
              inne niedziele gdy bazar jest czynny a ta jedna niedziela w roku moze sie
              zdazyc ze jest bez samochodu
        • Gość: Oktoberfest Re: Nie życz nikomu co tobie niemiłe! IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 22.04.06, 10:50
          > A że mało pieniędzy poszło na maraton to nie zasługa organizatora Marka
          > Danielaka który z nami jest od samego początku i maraton ten doprowadził do
          > najlepszych Polskich maratonów lecz zasługa władz,którzy rozchulali pieniądze
          > na co innego a maraton traktują po macoszemu niedofinansowując go.

          Matrix, już takie laurki na cześć prezesów już kiedys były:

          Hochwander: To się nagrało?
          Miś: Nie tylko to!
          <Nagranie>: Warunki na zgrupowaniach miałyśmy bardzo dobre! Wszystko to zasługa
          naszego prezesa i nie jest prawdą, że nad łóżkami dach przeciekał! Szczególnie,
          że prawie nie padało! Prezes dba o nas jak ojciec najlepszy! Pre...
          Hochwander: Eee... Po co to?
          Miś: Chcesz zobaczyć z poprzednich lat?
          Hochwander: Aha... a oni nie wiedzą, że to się nagrywa?
          Miś: Oczywiście, że wiedzą! Powiedziałem im o tym. Jeśli ktokolwiek chce
          przekazać jakąś krytyczną uwagę o mnie, o mojej pracy, jakąś skargę, a mnie
          akurat nie ma, może w każdej chwili wejść i nagrać... co mu leży na wątrobie.
          Hochwander: Ale oni mogą kadzić ci, kłamać mogą, upiększać...
          Miś: A po co by mieli? Przecież i im i mnie chodzi tylko o dobro naszego klubu.
          Szczerość w naszym klubie to norma!
          /St. Bareja - Miś/

          A Twoja wypowiedź z innego wątku:
          "...Te dziury na Morwowej to na pewno zdążą załatać.Powiem tyle,że dla mnie
          jak i innnych biegaczy też jest to najgorszy odcinek na całej trasie maratonu i
          nie wiem czemu organizatorzy się na nim upierają zamiast go zmienić.
          Mam nadzieję,że w tym roku pobiegniemy tędy ostatni raz..."

          dowodzi,ze organizatorzy NIE LICZĄ SIĘ Z NIKIM - ANI Z WAMI, CZYLI BIEGACZAMI,
          ANI Z MIESZKAŃCAMI MIASTA, ofiarami tej "Tradycji".
          • Gość: Martix biegacz Re: Nie życz nikomu co tobie niemiłe! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.06, 11:20
            Ja bardziej wierzę organizatorowi niż władzom miasta.Znam te perypetie z
            maratonem,bo śledzę to od początku.Danielaka dobrze znam,nie porównuj go z
            jakimiś ciągnącymi dla siebie prezesami klubów bo o Danielaku żaden biegacz nic
            złego nie powie znając jego zasługi nie tylko dla maratonu ale i miasta
            {modernizacje MOSIRU gdy był jego dyrektorem}."Karty rozdaje władza a
            organizatorzy są tylko pionkami w grze".Nie wszyscy są cwaniakami i
            złodziejami.Organizatorzy nie liczą się?Nie liczyli by sie bardziej gdyby nie
            starały się o pieniądze na maraton,olały by tę batalię.A maraton jednak jest i
            ja nie muszę się wstydzić przy innych biegaczach,że Wrocław jest niezaradny i
            nie potrafi zorganizować wielkiej imprezy.Gdyby się nie udało dopiero
            mielibyśmy opinię.Nie liczy się z mieszkańcami?Jakimi mieszkańcami,tymi którzy
            sami z biegaczami się nie liczą i nie mają dla nich poszanowania?Jakby zrobić
            sondaż to założę się,że większość Wrocławian jest za maratonem,nawet z
            utrudnieniami i będzie coraz więcej bo społeczeństwo mentalnie dojrzewa.Z nami
            się nieliczą?Trasa zawsze może być gorsza,bardziej wyboista i ten kawałek można
            wytrzymać,biegacz jest zawsze przygotowany bo trenuje w różnych warunkach
            pogodowych i terenowych.Jak ktoś nie lubi biegaczy,biegania,maratonu to zawsze
            będzie szukał argumentów często bezzasadnych,ile się da,nawet gdy się już one
            niemal wyczerpią.
            • toka95 Re: Nie życz nikomu co tobie niemiłe! 22.04.06, 13:19
              > Jakby zrobić sondaż to założę się,że większość Wrocławian jest za maratonem

              To nie zakładaj się, tylko zrób sondaż, proponuję, aby był wiarygodny, zrobić go
              w tygodniu po maratonie, gdy mieszkańcy będą mieli w pamięci wszystkie
              wynikające w organizacji imprezy atrakcje.
          • Gość: runner Re: Nie życz nikomu co tobie niemiłe! IP: *.kom / *.os1.kn.pl 22.04.06, 12:48
            dowodzi,ze organizatorzy NIE LICZĄ SIĘ Z NIKIM - ANI Z WAMI, CZYLI BIEGACZAMI,
            > ANI Z MIESZKAŃCAMI MIASTA, ofiarami tej "Tradycji".
            A czemu wypowiadasz sie za mieszkancow miasta??Sadze ze tylko z bardziej
            nerwowych kierowcow.A ofira to moze jestes , ale chyba losu
            • Gość: Oktoberfest Re: Nie życz nikomu co tobie niemiłe! IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 22.04.06, 13:07
              żyję juz trochę w tym mieście, ale nie wiedziałem, ze składa się ono tylko z 2
              grup - biegaczy maratonów i nerwowych kierowców :P

              wypowiadam się za siebie, a jestem mieszkańem tego miasta i to wystarczy!
            • Gość: Oktoberfest Re: Nie życz nikomu co tobie niemiłe! IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 22.04.06, 13:22
              "W tych godzinach będą liczne utrudnienia na naszych ulicach i
              trzeba się liczyć z kłopotami podróżowania po mieście samochodem,tramwajem
              czy autobusem.
              prosimy o odłożenie podróżowania po mieście wszelkimi środkami KM bo nie będzie
              możliwości normalnego poruszania się nimi po mieście w tyc godzinach.Wiele
              autobusów zmieni trasę bo wiele ulic będzie zamkniętych a na tych trasach na
              których będą poprowadzone objazdy napotkać będzie można na blokowanie
              przejazdu na czas przebiegnięcia nas zawodników." /Matrix biegacz/

              Reasumując - ludzie, siedźcie w domach i nie jeździjcie niczym, bo MY
              BIEGNIEMY! (i mamy wszystkich w d...)

              "Pocieszeniem jest zapewnienie organizatorów, że na dwujezdniowych ulicach
              biegacze zajmą tylko połowę drogi. Ponadto policja i straż miejska mają
              przepuszczać auta między biegaczami" /M. Szempliński/

              Ha,ha,ha,! Akurat!

              Już widzę na mecie jakiegoś zapłakanego Kenijczyka, który nie ustanowił
              życiówki tylko dlatego, że musiał przepuscić auto np. wielkiego_czarownika :)))
    • maqoofka Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j 22.04.06, 10:41
      Mieszkam na Wyspie. Niedziela to jedyny dzień w tygodniu, kiedy mogę się
      wyspać. Jutro mi to nie grozi, bo pod oknami będzie łomot.
      Niedziela to jedyny dzień, kiedy mogę wyjechać za miasto, by obserwować
      przyrodę. Też nie wyjadę.
      Nawet do Parku Szczytnickiego się nie dostanę. Nie każdy ma rower i nie każdy
      może nim jeździć. A zresztą, niedzielne, hałaśliwe tłumy tam są wystarczająco
      odstręczające.
      Zostaje mi potuptanie nad Odrę, gdzie mogę "odpocząć" wśród czeredy
      wreszczących dzieciaków.
      Dziękuję bardzo, ale jakoś mi to nie pasuje.
      Nie mam nic przeciw organizacji maratonu. Ale przydałoby się zorganizować to z
      głową. A nie tak, żeby kilkadziesiat tysięcy ludzi nie mogło w niedzielę wyjść
      z domu.
      • Gość: Martix biegacz Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie nie przeszkodzi! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.06, 10:59
        Oj biedna,nieszczęśliwa!Czy ktoś ci nie da wyjść z domu?,śmieszne są te twoje
        wywody.Po 11.30 po maratonie na Wielkiej Wyspie nie będzie już śladu,wtedy
        sobie wyjdziesz jak wcześniej boisz się nas maratończyków.Czytaj uważnie to co
        pisze organizator i my biegacze i apel do innych o więcej pokory i
        wyrozumiałości.Zbyt nerwowy jest nasz naród,bierzcie przykład z nas biegaczy.To
        spokojni i zdyscyplinowani ludzie.Przez dwie godziny nikt z powodu maratonu nie
        ucierpi a miasto się ozywi i nie ma co gderać jak przekupka na targu.
        • toka95 Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie nie przeszkodzi 22.04.06, 11:06
          > apel do innych o więcej pokory i wyrozumiałości.

          Apel o wyrozumiałość mogę zrozumieć, ale apel o więcej pokory - mój słownik
          otworzył się na słowie "buta".

          > Przez dwie godziny nikt z powodu maratonu nie ucierpi

          A skąd to wiadomo. W poprzednich latach było inaczej, a tradycja zobowiązuje.
          • Gość: Martix biegacz Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie nie przeszkodzi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.06, 11:27
            Ktoś kto nadmiernie narzeka to pokorny na pewno nie jest i to łatwo
            zrozumieć.Nie ucierpi!Karetki i straż w razie potrzeby na sygnale obok nas
            biegnących przejadą.Maraton to nie powódż!
        • Gość: Maciej _z_Zadupia Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie nie przeszkodzi IP: 212.160.134.* 22.04.06, 11:21
          biegacz, runner i inni oszołomieni "wielkoaglomeracyjnością" maratonu..
          biegajcie sobie gdzie chcecie, ale aby nie przeszkadzać innym! nie rozumiecie,
          ze zamknięcie calego miasta to bolszewia? wytyczcie sobie trase na uboczu, z
          meta w rynku jak bardzo chcecie, ale rynku Leśnicy ;-) Nie rozumiecie, ze
          Wrocław jest zbudowany na planie gwiazdy i zamykając jedna ulicę zamyka się
          wszystkie??
          A jak bardzo lubicie bieganie po twardym, to se wynajmijcie jakieś mało używane
          lotnisko. naprawdę jesteście tak ograniczeni, że jedyna alternatywą w stos. do
          maratonu wydaje się wam telewizor albo samochód?
          • Gość: Martix biegacz Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie nie przeszkodzi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.06, 11:37
            Nie!,nie rozumiemy to wy maruderzy zrozumcie nas,że my też mamy prawo raz w
            roku przez parę godzin biec nawet najbardziej na co dzień uczęszczanymi ulicami
            i nie wysyłajcie nas na za..pia,ubocza.Co nas obchodzi zamknięcie ulic,one też
            są dla nas.A samochody won za miasto w tym dniu!W Paryżu,Rzymie są dni w
            roku,że wogle byś nimi nie mógł jechać,nawet ogranicza się komun9ikację
            miejską.A ulicami zawładną rowerzyści,rolkarze,biegacze{tam też są maratony na
            głównych ulicach}.Alternatywą dla telewizora i komputera są wszelkie formy
            ruchu,my też interesujemy się innymi sportami-
            pływanie,kolarstwo,koszykówka,footbal ale biegać lubimy i chcemy to wyrażnie
            zademonstrować bo mamy takie prawo i nikt nam tego nie zabroni!Pomyślci,że są
            też inni ludzie-nie biegacze którym maraton się podoba I CHCĄ GO WIDZIEĆ NA
            GŁOÓWNYCH ULICACH A NIE W PARKACH!
            • wro73 Re: 24. Maraton Wrocław: do maratończyków 22.04.06, 12:02
              Hej - odpuście sobie.
              Nie przekonacie samochodziarzy do swoich racji. to się nazywa "Choroba
              Wściekłych Kierowców". Jakby mogli toby zasfaltowali całe miasto - tak jak
              jedna z poprzednich autorek: mieszka na Wielkiej Wyspie, ale do Parku
              Szczytnickiego musi samochodzikiem. Specerkiem 30 min, tramwajem, jadącym po
              wydzielonym torowisku z 10. Ale nie - ona musi "aktywnie" wypocząć.
              Kolejny pracuję w niedzielę - współczuję znam ten ból. Ale czytam i czegoś nie
              rozumiem. Galerię otwierają o 9, więc znając realia takich kołchozów, w pracy
              trzeba byc co najmniej o 8:45. Maraton startuje o 9 - w czym więc problem?

              Odpuście sobie - nie traćcie energi na nich. Lepiej skoncentrujcie się na
              jutrzejszych zawodach.

              Dobrej pogody i poprawienia życiówek - reszta to marność...
            • Gość: Oktoberfest do Matrixa IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 22.04.06, 12:12
              "Zawodnicy, biegnąc przez wybrzeże Wyspiańskiego, zablokują mieszkańców
              Wielkiej Wyspy. Jeśli mieszkaniec Sępolna lub Biskupina planuje w niedzielę
              wyjazd za miasto, powinien zrobić to rano albo przynajmniej zostawić samochód
              na parkingu w innej części miasta. Podobne trudności z wyjazdem mogą mieć
              mieszkańcy południowych osiedli."

              Panie Szempliński, nie tylko kierowcy będą mieli problemy!
              Wybieram się jutro za miasto, aby kilka godzin połazić sobie w spokoju po
              lesie. Aby to jednak zrobić, muszę się wydostać z Wielkiej Wyspy, właśnie w
              godzinach trwania tego maratonu!
              Nie jadę autem, zdany jestem na autobusy 145, 146 lub E, a ich trasą wiedzie w
              tej części miasta maraton i to mnie wkurza. W zeszłym roku miałem identyczną
              sytuację i efekt był taki, że musiałem wysiąść z autobusu na pl. Grunwaldzim i
              zasuwać "z buta" aż na Świdnicką, bo dopiero tutaj komunikacja funkcjonowała
              normalnie. Widzę, ze w tym roku czeka mnie "powtórka z rozrywki".

              Lubię wędrówki, ale w górach, albo w lesie , a nie przez centrum miasta!!

              Matrix, czy wam, biegaczom, wydaje się, ze wszyscy, którzy mają jakieś obiekcje
              do tego maratonu, to leniwe, zapasione grubasy, siedzące przy kompach i
              osobnicy jadący autem nawet po zapałki do najbliższego kiosku?
              Popieram maratony, ale popieram przede wszystkim normalną organizację!
              Przyznasz, ze to niezbyt fortunny pomysł z tym odcięciem Wielkiej Wyspy.

              -----------------------
              "Biegnij, Forrest, biegnij!!"



              • Gość: wrocławianin Re: do Matrixa IP: *.VERIZONE.COM.PL / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.06, 10:42
                Moze i to zle ze wyspa jest odcieta ale niech pan zauwazy ze to mieszkancy
                wyspy robili protesty co do budowania obwodnicyMaratony na swiecie organizuja
                trasy tak zeby pokazac najciekawsze mjesca czym mozemy sie pochwalic i wlasnie
                wielka wyspa jest tym urokliwym miejscem a nie zapyziala dziura lub bezdusznym
                blokowiskiem . rozumiem mieszkancow ze niemoga sie ydostac ale to poczesci ich
                wina ( bo z tego co sie orietuje gdyby nie jej mieszkancy to juz byla by
                obwodnica
            • toka95 Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie nie przeszkodzi 22.04.06, 12:29
              > my też mamy prawo raz w roku przez parę godzin biec nawet najbardziej
              > na co dzień uczęszczanymi ulicami

              Już się pytałem, ale spytam raz jeszcze - kto wam dał to prawo?

              > Co nas obchodzi zamknięcie ulica

              Zacytuję Matrixa: apel do innych o więcej pokory

              > Co nas obchodzi zamknięcie ulic,one też są dla nas

              Sprawdziłem w Prawie o ruchu drogowym: dla pieszych są chodniki, przejścia dla
              pieszych, utwardzone pobocza.

              > biegać lubimy i chcemy to wyrażnie zademonstrować bo mamy takie prawo
              > i nikt nam tego nie zabroni!

              Bez komentarza.
              • embriao Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie nie przeszkodzi 22.04.06, 17:26
                >> Już się pytałem, ale spytam raz jeszcze - kto wam dał to prawo?

                A kto wam dał prawo do codziennego korkowania miasta.
                • Gość: F6 Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie nie przeszkodzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 17:40
                  Podatek drogowy, który płacimy.
                  Samochód nie korkuje miasta dla własnej przyjemności robiąc na złość innym.
                  Biegacze zamykają miasto dla własnej przyjemności utrudniając życie innym. Co
                  więcej, biegacze nie płacą podatku drogowego. Chyba, że mają samochody, ale to
                  jacyś oszukani biegacze z d* przyspawanymi do foteli, nieprawdaż?
                  • embriao Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie nie przeszkodzi 23.04.06, 01:13
                    A ja płace dochodowy, Vat i jeszcze pare innych rzeczy i tez mam prawo korzystac
                    z tego kraju, a wy na złośc korzystacie żeby smrodzić i hałasować oraz korkować.
            • maqoofka Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie nie przeszkodzi 22.04.06, 13:31
              Dlaczego każdego, kto patrzy na maraton bez hurra-optymizmu, wyzywacie? Ulice w
              tym mieście nie wystarczają dla normalnego ruchu, blokowanie ich jest marnym
              pomysłem. Płacę podatki, za samochód też, więc mam prawo w mieście mieszkać,
              chodzić, jeździć i parkować. Jeśli np mój samochód ucierpi w wyniku maratonu,
              mogę wytoczyć miastu proces. Jeśli wygram, zapłacą za uszkodzenia wszyscy
              podatnicy, bo pieniążki będą z budżetu.
              A swój czas wolny organizuję sobie sama tak, jak mi się podoba. Przede
              wszystkim w ciszy i z dala od hałasu.
              Zwrócisz mi pieniądze za basen, za który zapłaciłam (mam karnet), a na który w
              niedzielę nie dojadę?
              • Gość: fakir Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie nie przeszkodzi IP: *.kom / *.os1.kn.pl 22.04.06, 14:12
                Conajmniej trzeci rok z rzedu taka sam pyskówka.
                Składam wszystkim tym, dla których samochód jest niezbędny jak powietrze
                - szczere wyrazy wspołczucia w ich jutrzejszym położeniu bez wyjscia..
                - swoją droga jak zyje ta duża część społeczeństwa bez samochodu - cud!!!

                > Płacę podatki, za samochód też, więc mam prawo w mieście mieszkać,
                > chodzić, jeździć i parkować.
                podatki nie gwarantuja dostępu wszędzie, zawsze i o każdej porze
                > Jeśli np mój samochód ucierpi w wyniku maratonu,
                > mogę wytoczyć miastu proces.
                dostanie z buta?

                > A swój czas wolny organizuję sobie sama tak, jak mi się podoba.
                czyli egoizm do entej
                > wszystkim w ciszy i z dala od hałasu.
                samochód jakos cieżko kojarzy mi sie z ciszą i brakiem hałasu...

                > Zwrócisz mi pieniądze za basen, za który zapłaciłam (mam karnet), a na który w
                > niedzielę nie dojadę?
                We wrocławiu to każdego basenu dojedzie sie tramwajem z ew. przesiadka na
                autobus, za miasto tez jest jak dojechac....

                Proponuje spisywac w powszedni dzień nr samochodów poprzedników - nicech placą
                za tworzenie zatorów, z powodu których mozna gdzieś sie spoźnic...
                • Gość: Oktoberfest Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie nie przeszkodzi IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 22.04.06, 14:50
                  Gość portalu: fakir napisał(a):
                  > Conajmniej trzeci rok z rzedu taka sam pyskówka.
                  > Składam wszystkim tym, dla których samochód jest niezbędny jak powietrze
                  > - szczere wyrazy wspołczucia w ich jutrzejszym położeniu bez wyjscia..
                  > - swoją droga jak zyje ta duża część społeczeństwa bez samochodu - cud!!!

                  To znaczy, ze od co najmniej 3 lat organizatorzy dają ciała, kiepsko planując
                  trasę maratonu.

                  Co się przyczepiliście tych samochodziarzy!
                  Tak się akurat składa, że utrudnienia spowodowane przebiegiem maratonu
                  najbardziej dotkną tych, którzy jeżdzą komunikacją miejską, a nie prywatnymi
                  autami.
                  Autem zawrócisz i najwyżej pojedziesz inną drogą, a co ma zrobić pasażer
                  autobusu lub tramwaju?

                  • toka95 Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie nie przeszkodzi 22.04.06, 14:52
                    > Co się przyczepiliście tych samochodziarzy!
                    > Tak się akurat składa, że utrudnienia spowodowane przebiegiem maratonu
                    > najbardziej dotkną tych, którzy jeżdzą komunikacją miejską, a nie prywatnymi
                    > autami.
                    > Autem zawrócisz i najwyżej pojedziesz inną drogą, a co ma zrobić pasażer
                    > autobusu lub tramwaju?
                    >

                    Jak to co, Matrix napisał - wykazać więcej pokory.
                  • Gość: fakir Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie nie przeszkodzi IP: *.kom / *.os1.kn.pl 22.04.06, 14:58
                    Co się przyczepiliście tych samochodziarzy!
                    > najgłosniej krzyczą jak im to życie utrudni - zaden nie pisnąl o mozliwosci
                    objazdu o której piszes - mówiąc inaczej nie roumiem teraz skąd ten ich krzyk:)))

                    > Tak się akurat składa, że utrudnienia spowodowane przebiegiem maratonu
                    > najbardziej dotkną tych, którzy jeżdzą komunikacją miejską,
                    akurat najmniej - częscią dróg zamknietych dla samochodów poruszają sie
                    tramwaje, autobusy - i dają radę...
                    A skoro
                    • Gość: Oktoberfest Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie nie przeszkodzi IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 22.04.06, 15:33
                      Gość portalu: fakir napisał(a):
                      > akurat najmniej - częscią dróg zamknietych dla samochodów poruszają sie
                      > tramwaje, autobusy - i dają radę...

                      nie masz jednak chyba racji - zapraszam do planu Wrocławia!

                      Podaję za ZDiK-iem:
                      Rejon placu Grunwaldzkiego
                      E - z Bartoszowic pojedzie przez ulice: Bacciarellego, Monte Cassino, /*OMIJA
                      BISKUPIN!!/ Mickiewicza, Curie - Skłodowskiej, Norwida, oś. Grunwaldzką,
                      Grunwaldzką, Sienkiewicza,, Wyszyńskiego, Oławską, Podwale, pl. Jana Pawła II i
                      dalej po trasie. Powrót - od pl. Społecznego pojedzie ulicami: Wyszyńskiego,
                      Sienkiewicza, Bujwida, Norwida, Curie-Skłodowskiej, Mickiewicza, Monte Cassino,
                      Spółdzielczą, Olszewskiego/*jedzie więc przez BISKUPIN!!/, Bartoszowice.

                      *wstawki moje

                      E - jest to jedyna linia,sensownie łacząca Biskupin z resztą miasta od momentu
                      zamknięcia pl. Gruwaldzkiego. Nie liczę linii tram. "10" i "1", bo nie
                      interesuje mnie przymusowe zwiedzanie połowy miasta.

                      "I tu własnie pojawia się moje pytanie":
                      Jeżeli autobus E MOŻE jutro jechać na Bartoszowice PRZEZ Biskupin, to dlaczego
                      NIE MOŻE jechać tą samą trasą do centrum??!!
                      To jak ludzie mają się nie wkurzać na takie idiotyzmy?!

                      • toka95 Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie nie przeszkodzi 22.04.06, 15:40
                        > "I tu własnie pojawia się moje pytanie":
                        > Jeżeli autobus E MOŻE jutro jechać na Bartoszowice PRZEZ Biskupin, to dlaczego
                        > NIE MOŻE jechać tą samą trasą do centrum??!!
                        > To jak ludzie mają się nie wkurzać na takie idiotyzmy?!

                        Przecież pisali, żeby zmniejszyć uciążliwość imprezy biegacze będą biegli połową
                        jezdni, to jak tą połową ma jechać autobus??

                        I w ten sposób impreza jest mniej uciążliwa.
                      • Gość: fakir Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie nie przeszkodzi IP: *.kom / *.os1.kn.pl 22.04.06, 15:46
                        Nie musze studiowac planu - korzystam z KM i potrafie sobie poradzic nawet w
                        dniu maratonu - tak jak dawałem rade w ostanich latach. Remont Grunwaldu jest
                        utrudniem z Maratonem czy bez...

                        > Jeżeli autobus E MOŻE jutro jechać na Bartoszowice PRZEZ Biskupin, to dlaczego
                        > NIE MOŻE jechać tą samą trasą do centrum??!!
                        > To jak ludzie mają się nie wkurzać na takie idiotyzmy?!

                        Widocznie ruch bedzie w czasie biegu tylko w jedną stronę ta trasą... (gdybam,
                        nie sprawdzałem)
                        • Gość: Oktoberfest fakir, czy ty jutro biegniesz, czy organizujesz? IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 22.04.06, 16:06
                          jestem bardzo ciekaw...
                          • Gość: fakir Re: fakir, czy ty jutro biegniesz, czy organizuje IP: *.kom / *.os1.kn.pl 22.04.06, 19:30
                            ani jedno, ani drugie - po prostu podoba mi się miasto tetniące cymś innym niz
                            szarą rzeczywistoscią...
                            Ale zapewne gdyby nie zdefektowane kolano biegłbym jak nic :) Ale kibicowąc bede
                            na 100%
                            • Gość: Oktoberfest Re: fakir, czy ty jutro biegniesz, czy organizuje IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 22.04.06, 19:35
                              Gość portalu: fakir napisał(a):
                              > Ale zapewne gdyby nie zdefektowane kolano biegłbym jak nic :)

                              a kolano masz pewnie zdefektowane od biegania :P

                              ---
                              SPORT IST MORD, UND MASSENSPORT IST MASSENMORD!
                              • Gość: fakir Re: fakir, czy ty jutro biegniesz, czy organizuje IP: *.kom / *.os1.kn.pl 22.04.06, 19:58
                                a jak bym powiedział ze wyniku wypadku to bedzie ci lżej ?
                                • Gość: Oktoberfest Re: fakir, czy ty jutro biegniesz, czy organizuje IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 22.04.06, 20:05
                                  Gość portalu: fakir napisał(a):
                                  > a jak bym powiedział ze wyniku wypadku to bedzie ci lżej ?

                                  A niby dlaczego? Nie widzę związku. Życzę szybkiej rehabilitacji.
                                  • Gość: fakir Re: fakir, czy ty jutro biegniesz, czy organizuje IP: *.kom / *.os1.kn.pl 22.04.06, 20:24
                                    dzieki, ale to juz pare lat wstecz :(
                                    po prostu chcialem uswiadomic ze można czemus kibicować...

                                    no i jestem zwolennikiem ograniczania indywidualnego ruchu samochodowego w
                                    centrach miast (broń boże nie wszędzie), a taki dzień jak jutro ukazuje - jak
                                    bez tego jest w miescie pięknie
                      • Gość: runner Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie nie przeszkodzi IP: *.kom / *.os1.kn.pl 22.04.06, 18:40
                        Ale ty zawziety jestes chlopie. Proponuje zebys zajal sie juz organizacja lub
                        dezorganizacja maratonu w przyszlym roku. Zobaczymy co wymyslisz zamiast
                        narzekac krytykowac i miec do wszystkich pretensje
                        • Gość: Oktoberfest do runnera IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 22.04.06, 19:25
                          Gość portalu: runner napisał(a):
                          > Ale ty zawziety jestes chlopie. Proponuje zebys zajal sie juz organizacja lub
                          > dezorganizacja maratonu w przyszlym roku. Zobaczymy co wymyslisz zamiast
                          > narzekac krytykowac i miec do wszystkich pretensje

                          Wyobraź sobie, ze ten maraton biegnie prawie pod moimi oknami, i to akurat
                          wcale mi nie przeszkadza. dodam więcej - startuje tam osoba z mojej rodziny i
                          trzymam za nią kciuki, co nie znaczy, ze nie mogę krytykować błędów
                          organizacyjnych.
                          Ja jutro wybywam z Wielkiej Wyspy, bynajmniej nie z powodu maratonu, wybieram
                          się po prostu odpocząć do lasu.
                          Pech polega na tym, że od tego lasu oddziela mnie trasa tego feralnego
                          maratonu, której podporządkowano wszystko.
                          A chcę się tam dostać w cywilizowany sposob, lecz organizatorzy mi to
                          uniemożliwają. Czy to takie egoistyczne z mojej strony?
                          Będę się więc "pałował" w jakimś autobusie (wróć! - zapomniałem, że autobus
                          zawieszono), stojącym na trasie, aż biegacze sobie przebiegną, z konieczności
                          przesiadał ileś razy lub jechał tramwajem dookoła Wrocławia.

                          Bardzo chętnie zgłoszę swój akces do przyszłorocznej organizacji, myślę, ze
                          przyda się głos osoby, która ma bardziej realistyczne spojrzenie
                          od "fanatycznych romantyków". Nie sądzę jednak, aby mnie tam chciano,
                          bo widzę, że organizatorzy pozjadali wszystkie rozumy.

                          Wielka Wyspa nie nadaje się w tym roku na maraton, czy tego nie widać?
                          Czy organizatorzy nie wiedzieli, że pl. Grunwaldzki będzie zamknięty?

                  • Gość: runner Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie nie przeszkodzi IP: *.kom / *.os1.kn.pl 22.04.06, 18:36
                    Rozumiem wiec ze twoje posty sa w obronie ludzi uwiezionych w autobusach i
                    tramwajach i nie chodzi ci o samochody osobowe.A moze juz czepiasz sie
                    wszystkiego i maraton niedlugo bedzie przeszkadzal wszystkim.Troche logiki
                    chlopie
            • Gość: Maciej_z_Zadupia Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie nie przeszkodzi IP: 212.160.134.* 24.04.06, 10:30
              macie prawo????? A może ja mam prawo raz do roku rozjechać faceta co mi wpbiega
              pod koła samochodu/roweru/hulajnogi?? Matrix-bolszewik-biegacz sie odezwał..

              Jakbym miał siedzieć przed komputerem/lewizorem to by wasze oszołomstwo mi nie
              przeszkadzało!!
          • Gość: wrocek Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie nie przeszkodzi IP: *.VERIZONE.COM.PL / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.06, 04:21
            Daj trase która wszystkich zadowoli i pokaz maraton na swiecie który biega po
            lotnisku lub na uboczu .Powiem tak z wyjazdem i przejazdem mieli problem Ci
            którzy nie popatrzyli na mape maratonu i czasy przebiegania Pozdro
      • droch Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j 22.04.06, 12:09
        Sorry, życie jest brutalne. Jak Tobie tak źle na Wielkiej Wyspie, to sprzedaj
        mieszkanie w diabły i wyprowadź się na wieś...
        • Gość: Martix biegacz Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.06, 12:25
          Odcięci?Bez przesady!Nie prawda.Wyjedzie się z niej mostem Szczytnickim oraz
          Jagiellońsim.A my biegacze będziemy biegać!Ha!Ha!Do widzenia na trasie!
          • Gość: Oktoberfest Kretyńska organizacja imprezy! IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 22.04.06, 12:40
            "W dniu 23.04.2006r. - na czas trwania maratonu komunikacja tramwajowa nie
            ulega zmianie. Linie kursujące wzdłuż oraz przecinające trasę maratonu muszą
            bezwzględnie udzielać pierwszeństwa zawodnikom i samochodom obsługującym bieg.
            Wzdłuż ulic Pomorskiej i Reymonta tramwaje muszą ustąpić pierwszeństwa kolumnie
            maratonu.
            W dniu 23.04.2006 r. na czas trwania maratonu linie autobusowe przecinające
            trasę maratonu muszą bezwzględnie udzielać pierwszeństwa zawodnikom i
            samochodom obsługującym bieg"

            www.zdik.wroc.pl/zdik/komunikaty.html?Id=maraton
            I co , mam się kisić w autobusie lub tramwaju, aż slimaki sobie przebiegną? A
            sprawnie to nie pójdzie, bo nawet jakieś łaziki z Kenii nie mają się zamiaru
            wysilać.

            Byłem wyrozumiały, ale po przeczytaniu tych poronionych pomysłów ZDiK-u
            (+ "super" modyfikacja tras komunikacji), utwierdzam się jednak w przekonaniu -
            organizatorzy: połamania nóg!
            • Gość: F6 Re: Kretyńska organizacja imprezy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 16:53
              SAMOCHODOM OBSŁUGUJĄCYM BIEG????
              Przecież samochody to samo zło i każdy kierowca ma d* przyspawaną do fotela.
              Faker, runner i jak wam tam jeszcze, pozwalacie, żeby jakiś samochodziarz
              obsługiwał wasz wielki, piękny, cudowny i najwspanialszy bieg????
              • Gość: runner Re: Kretyńska organizacja imprezy! IP: *.kom / *.os1.kn.pl 22.04.06, 18:29
                No widzisz kolego.Ty nic z tego nie rozumiesz.Tu nie chodzi o samochody tylko o
                takich maruderow jak ty.Znajdz jeszcze klka slow do ktorych mozesz sie
                przyczepic.Napisz tutaj , wyladuj swoje nerwy i wrzuc na luz.A twojej energii
                przydaloby sie nam na trasie- oczywiscie do kibicowania. Licze na ciebie
                marudo !!!;-)
        • maqoofka Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j 22.04.06, 13:35
          Na Wyspie mi dobrze, bo tu cisza i spokój. Mieszkania są dużo droższe, niż
          gdzie indziej właśnie z tego powodu. I chcemy ten spokój mieć nadal, a
          zwłaszcza w dni wolne od pracy.
          • Gość: Oktoberfest Dziękujemy za piękną "Tradycję" IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 22.04.06, 13:45
            I znów muszę sięgnąć do klasyki:

            Scena 108: (w mieszkaniu Oli)
            [Ola i Miś oglądają telewizor. Miś delektuje się kiełbasą podwawelską]

            Spiker TV: Dzisiaj w godzinach popołudniowych w Warszawie narodziła się nowa,
            świecka, tradycja - Dzień Pieszego Pasażera, który to dzień z pewnością wejdzie
            na stałe do naszego kalendarza. Tańcem i zabawą uczcili warszawiacy ten nowy, a
            jakże piękny podarunek tramwajarzy. Festyn z okazji Dnia Pieszego Pasażera,
            zakończy się pokazem sztucznych ogni.
            /St. Bareja - Miś/

            Organizatorzy maratonu poprzez swoją wspaniałą organizację tej imprezy
            skutecznie przeszczepili tę tradycję na grunt wrocławski.

            Pieszy Pasażer - z przymusu.

            -----------
            Biegnij Forrest, biegnij!!
          • embriao Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j 22.04.06, 17:28
            Nie chcieliście obwodnicy to będziecie mieli izolatke. Ja bym zamknął
            zwierzyniecki dla samochodów z okazji remontu grunwaldzkiego ;)

            Przez Wojnów sobie jeździjcie ;P
          • Gość: wrocławianin Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: *.VERIZONE.COM.PL / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.06, 14:11
            chcesz miec spokój a co tak chałasuja biegacze
      • Gość: kolo Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: *.VERIZONE.COM.PL / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.06, 04:10
        a dlaczego nie mozesz wyjsc juz przesada
    • Gość: smartur Chcemy WIĘCEJ takich imprez! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.06, 13:39
      My aktywni wrocławianie stanowaczo sprzeciwiamy się malkontentom, krytykującym
      Maraton Wrocławski! Chcemy więcej tak wspaniale zorganizowanych imprez. Oto moje
      propozycje:

      - 3 dniowe wyścigi ciągników siodłowych na trasie Biskupin - Leśnica - połaczone
      z niewielkimi ograniczeniami w ruchu samochodów,
      - zawody wspinaczkowe na Kredce i Ołówku (bez zabezpieczeń) - zaledwie na 2 dni
      wykwateruje się studetów,
      - pokazy skoków spadochronowych na Placu Społecznym - naturalnie wyznaczy się
      objazdy.

      A na koniec sezonu Wielka Feta Na Rondzie Ku Czcić Marka Danielaka - Dyrektora
      Maratonu Wrocław, połączona z serwowaniem kaszanki i grochówki w stoiskach na
      ulicach Powstaców - Piłsudskiego.

      BĄDŹ AKTYWNY - POPRZYJ MÓJ APEL!




      • embriao Re: Chcemy WIĘCEJ takich imprez! 22.04.06, 17:30
        Opłata 50PLN za wjazd do centrum samochodem rozwiązałaby wasze problemy ;)
        • Gość: Rower -rower-rOwer-r0wer- RoO0WER IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 17:52
          Wybierz RoO0WER RoO0WER RoO0WER RoO0WER RoO0WER RoO0WER RoO0WER RoO0WER RoO0WER
          i problem masz z głowy
          • Gość: F6 Re: -rower-rOwer-r0wer- RoO0WER IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 18:16
            Rower jest dobry dla kolesi spędzających życie między pracą a telewizorem. Jak
            się chce żyć aktywnie, to samochód jest bardzo przydatny, a w niektórych
            przypadkach niezbędny.
          • Gość: Oktoberfest Re: -rower-rOwer-r0wer- RoO0WER IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 22.04.06, 18:26
            Gość portalu: Rower napisał(a):
            > Wybierz RoO0WER RoO0WER RoO0WER RoO0WER RoO0WER RoO0WER RoO0WER RoO0WER
            RoO0WER
            >
            > i problem masz z głowy

            A jaki był twój wybór tej zimy, co? Też jeździłeś na rowerze przy -20 C?
            Czy może skalałeś się innym środkiem lokomocji?
            • embriao Re: -rower-rOwer-r0wer- RoO0WER 23.04.06, 19:53
              A widziałem paru takich.
          • Gość: Alsen Re: -rower-rOwer-r0wer- RoO0WER IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 03:19
            Ta, można i pojeździć sobie czasem rowerem. Tylko powiedz mi proszę, co mają
            zrobić ludzie którzy chcą wyglądać jakoś w pracy? Bo marynarka/garnitur lub inny
            strój "bardziej elegancki" po wycieczce rowerowej nie będzie chyba zbyt pięknie
            wyglądał :]. A po drugie, co z tymi którzy dojeżdżają do Wrocławia spod
            miasta...? Mają jechać 1h do pracy/szkoły i na miejsce dojeżdżać co nieco
            zmachanym? ;) Chyba nie byłby to zbyt dobry pomysł...
            Pozdrawiam
            • Gość: fakir Re: -rower-rOwer-r0wer- RoO0WER IP: 195.117.40.* 24.04.06, 07:49
              Jestem pod wrażeniem jak na tym dekadenckim zachodzie radzą sobie z takimi
              problemami...

              > miasta...? Mają jechać 1h do pracy/szkoły i na miejsce dojeżdżać co nieco
              > zmachanym? ;) Chyba nie byłby to zbyt dobry pomysł...

              Dojezdza własnym transportem pod stacje PKP za miastem i dojżżdza bez problemu
              do centrum - jedna z mozliwosci
          • Gość: WK Re: -rower-rOwer-r0wer- RoO0WER IP: *.ig.pwr.wroc.pl 24.04.06, 15:11
            Powtórz to kierowcy 30-tonowego TIR-a, który musi przejechać przez nasze miasto.
            • Gość: fakir Re: -rower-rOwer-r0wer- RoO0WER IP: 195.117.40.* 24.04.06, 16:26
              kierowcy tirów maja wytyczone objazdy wokól Wrocławia :P
              • Gość: WK Re: -rower-rOwer-r0wer- RoO0WER IP: *.ig.pwr.wroc.pl 24.04.06, 18:41
                Przez Opole czy przez Lubin/Legnicę? Bo jakoś trudno mi znaleźć w pobliżu
                Wrocławia drogi o odpowiedniej nośności do takiego objazdu.
                • Gość: fakir Re: -rower-rOwer-r0wer- RoO0WER IP: *.kom / *.os1.kn.pl 24.04.06, 20:21
                  Objazdy sa wytyczone ze względu na remont Pl Grunwaldzkiego - nie znam ich
                  dokładnego przebiegiu ale na pweno nie zahacaja o podane przez ciebie ośrodki...
                  Jezeli miejskie drogi maja wytzrymać obciazenie tira który stawiasz za przykład
                  - to tamte zapewne też...
                  • Gość: WK Re: -rower-rOwer-r0wer- RoO0WER IP: *.ig.pwr.wroc.pl 25.04.06, 10:03
                    Sorry, nie idzie mi o drogi (bo te oczywiście nie wytrzymują tylko się
                    rozpadają) tylko o przeprawy mostowe na Odrze (a raczej ich brak w sąsiedztwie
                    Wrocławia).
        • Gość: Oktoberfest Re: Chcemy WIĘCEJ takich imprez! IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 22.04.06, 18:17
          embriao napisał:
          > Opłata 50PLN za wjazd do centrum samochodem rozwiązałaby wasze problemy ;)

          I wzajemnie - tyle samo dla "centrusiów" za dojechanie do Hali Ludowej, Ogrodu
          Japońskiego, Zoo, Stadionu Olimpijskiego...
          • Gość: smartur Chcemy WIĘCEJ takich imprez! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.04.06, 00:35
            To już dziś! Wielki dzień, święto sportu masowego - Maraton Wrocław!

            Oto moje kolejne propozycje angażujące mieszkańców Wrocławia do większej aktywności:

            - 2 dniowe wyścigi zaprzęgów konnych na trasie Leśnica - Biskupin

            - tygodniowy ogólnopolski zlot campingowy na Placu JPII,

            - otwarte zawody łucznicze na dworcu PKS (wyłączonym z użytku)

            Dołącz się do aktywnych! WYMYŚL CIEKAWĄ IMPREZĘ MASOWĄ!
            (Warunek: impreza musi odbywać się w centum miasta)
            • Gość: Jarus Re: Chcemy WIĘCEJ takich imprez! IP: *.e-wro.net.pl 23.04.06, 09:05
              Ciesz się, że nie mieszkasz w Hamburgu. Tam takie akcje to normalnođ. 10 kolesi
              na wrotkach potrafi yablokowa centrum na pół dnia (oczywiście legalnie)
            • wro73 Re: Chcemy WIĘCEJ takich imprez! 23.04.06, 20:00
              Gość portalu: smartur napisał(a):


              > Dołącz się do aktywnych! WYMYŚL CIEKAWĄ IMPREZĘ MASOWĄ!
              > (Warunek: impreza musi odbywać się w centum miasta)

              1 - 31 V - Ogólnopolskie Zawody w Rzucie Błotem na Przejeżdzajacy Samochód...
          • embriao Re: Chcemy WIĘCEJ takich imprez! 23.04.06, 19:53
            Spoko, zawsze zamiast do parku szczytnickiego można pojechać do południowego. A
            na Biskupinie otworzymy skansen :)
        • Gość: Łoś_bimbacz Re: Chcemy WIĘCEJ takich imprez! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 14:52
          > Opłata 50PLN za wjazd do centrum samochodem rozwiązałaby wasze problemy ;)

          a konsekwencji pikowanie czynszów za lokale użytkowe i stepowienie biur
          dałoby mozliwości organizowania innych zawodów ekstremalnych!:))))
    • pawelpiwowarczyk Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j 22.04.06, 20:21
      Jestem Poznaniakiem.
      Przyjadę jutro do Was na "24. Maraton Wrocław".
      Gdybym miał biegać po nudnych, "nieprzeszkadzających" mieszkańcom drogach pod
      miastem, zignorowałbym ten bieg i wybrał miasto, gdzie mnie przyjmą jak gościa,
      nie jak intruza.
      Dla mnie jedną z atrakcji Waszego biegu (poza oczywiście wyzwaniem związanym z
      samym dystansem) jest bieg przez (mam nadzieję - biegnę u Was po raz pierwszy)
      piękną i ciekawą okolicę.

      Pewnie po biegu wstąpię na obiad, przespaceruję po mieście, uczczę
      przebiegnięcie lampką wina w kawiarni w okolicach rynku...
      Jak miasto okaże się interesujące i "przyjazne", wrócę tu ze znajomymi i
      rodziną.
      W końcu to MIASTO SPOTKAŃ.

      W Poznaniu, przy okazji naszego maratonu, podobnie jak u Was, odzywało się
      pełno malkontentów niezadowolonych w imprezy. Bo "koniecznie"
      i "nieodzownie" "muszą" gdzieś jechać, oczywiście w "niecierpiących zwłoki"
      sprawach. SWOICH WIELKICH SPRAWACH.
      A ja nic nie "muszę" i choć jestem zapracowany, znajduję czas na swą pasję.
      I nie przeszkadza mi, gdy kilkanaście razy w roku przyjeżdzają do nas goście
      targowi, kiedy kajakarze, wioślarze czy motorowodniacy blokują miasto przez
      swoje zawody. Mieszkam w końcu w Mieście, nie w Bieszczadach.

      Pozdrawiam Was z Poznania.
      • Gość: fakir Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: *.kom / *.os1.kn.pl 22.04.06, 20:30
        Malkontenci znajdą się wszędzie. Nie ma sie co nimi zrażać. Pojechałem z Zoną
        kiedyś w ciemno do Poznania - okazało sie, ze akurat były uroczystości związane
        z bodajże lokacją miasta. Podejrzewam ze blokada centrum która miała wtedy
        miejsce tez była przyjmowana róznie. Dla nas przyjezdnych było to coś
        wspaniałego - zobaczyć jak ludzie cieszą i bawią sie na swoich lokalnych
        urocyzstosciach. I zapewne za jakiś czas znowu tam zajrzymy...

        W Poznaniu, przy okazji naszego maratonu, podobnie jak u Was, odzywało się
        > pełno malkontentów niezadowolonych w imprezy. Bo "koniecznie"
        > i "nieodzownie" "muszą" gdzieś jechać, oczywiście w "niecierpiących zwłoki"
        > sprawach. SWOICH WIELKICH SPRAWACH.
        > A ja nic nie "muszę" i choć jestem zapracowany, znajduję czas na swą pasję.
        > I nie przeszkadza mi, gdy kilkanaście razy w roku przyjeżdzają do nas goście
        > targowi, kiedy kajakarze, wioślarze czy motorowodniacy blokują miasto przez
        > swoje zawody. Mieszkam w końcu w Mieście, nie w Bieszczadach.

        szcególnie ostanie słowa oddaja sedno sprawy...
      • Gość: Oktoberfest do poznaniaka IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 22.04.06, 20:36
        pawelpiwowarczyk napisał:

        > W Poznaniu, przy okazji naszego maratonu, podobnie jak u Was, odzywało się
        > pełno malkontentów niezadowolonych w imprezy. Bo "koniecznie"
        > i "nieodzownie" "muszą" gdzieś jechać, oczywiście w "niecierpiących zwłoki"
        > sprawach. SWOICH WIELKICH SPRAWACH.

        Nasze WIELKIE SPRAWY są dla nas równie ważne jak dla Ciebie Twój bieg.

        > A ja nic nie "muszę" i choć jestem zapracowany, znajduję czas na swą pasję.
        > I nie przeszkadza mi, gdy kilkanaście razy w roku przyjeżdzają do nas goście
        > targowi, kiedy kajakarze, wioślarze czy motorowodniacy blokują miasto przez
        > swoje zawody>

        Nie wiedziałem, ze u was w Poznaniu "kajakarze, wioślarze czy motorowodniacy"
        pływają po ulicach! :P

        Witamy w Mieście Spotkań!


      • Gość: Pracownik(?) Do Pawła Piwowarczyka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.06, 22:04
        Pewnie trudno będzie Ci to zrozumieć moją "konieczność", ale mam w niedzielę
        spotaknie z moim przyszłym pracodawcą. Jest to dla mnie i mojej rodziny naprawdę
        ważna rozmowa.

        Muszę przejechać z Krzyków na Swojczyce. To tak jakby u Was z Wildy na Piątkowo.
        I uwierz mi: moja rozmowa o pracy jest dla mnie 100 razy ważniejsza niż fakt, że
        po mieście chcą sobie biegać kolesie w krótkich gaciach.

        Kultywuj swoją pasję, ale nie przeszkadzaj innym, którzy chcą zarobić na swoją
        pasję. Przykro mi, ale dla moich dzieci ważniejsze jest to, czy będę mógł je
        utrzymać niż to, czy kilku poznaniaków przyjedzie do Wrocławia zjeść pierogi i
        wypić kawę w okolicach Rynku :(

        Pozdrawiam z Miasta, nie z Bieszczad.
        • droch Re: Do Pawła Piwowarczyka 22.04.06, 22:37
          Co roku to samo... Te nagłe egzaminy, wizyty u lekarza, rozmowy z pracodawcą. Z
          tonu Twojego listu wyziera taka straszna bezradność, nie chcę więc być złym
          prorokiem, ale nie wróżę Tobie sukcesu na rozmowie. No po prostu niedasię
          przejechać. Choć trasa jest znana od dawna, to i tak niedasię. Organizator
          maratonu chce celowo zniszczyć Twoje życie. Idź i rzucaj w złości kamieniami w
          biegaczy.
          Powiem tak - jak chcesz żyć i pracować w mieście, to musisz zrozumieć, że te
          miasto nie jest Twoje na wyłączność przez cały rok. Nie należy też nawet do
          samochodziarzy. Należy do mieszkańców. A sądząc po liczbie widzów przy trasie,
          to wielu wrocławian popiera ideę maratonu.
          • Gość: Pracownik (?) Re: Do Pawła Piwowarczyka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.06, 23:47
            Nie popadaj w sakrazm, mądralo. Fajnie jest mieć robotę, być zdrowym i wyżartym.
            Fajnie jest nawtykać "samochodziarzom" przy aplauzie innych zapoconych fanatyków
            "imprez masowych" nie proponując NIC w zamian.

            Nie życzę Ci tego, ale Ty też kiedyś możesz się rozkraczyć (albo Twoje dziecko,
            żona, ojciec). Będziesz wtedy oczekiwał zrozumienia od całego świata i klął, że
            wokół inni mają swoje sprawy.

            Ja i tak dojadę na tą rozmowę. Mam nadzieję, że dostanę robotę. A biegał i
            jeździł na rowerze będę dla swojego zdrowia na Polanie Jakuszyckiej a nie jak
            debil w centrum 700 tysięcznego miasta w imię idei uszczęśliwiania wszystkich
            wokół na siłę.
            • droch Re: Do Pawła Piwowarczyka 23.04.06, 00:39
              Nic w zamian?
              Bez urazy, ale mówisz od rzeczy. Czy zdajesz sobie sprawę, ile pieniędzy za
              sprawą maratonu wpłynie do hoteli, punktów gastronomicznych itp. itd.? Czy
              myślisz, że byłoby tak samo, gdyby zawodnicy biegali wokół Pl. Powstańców
              Sląskich? Nie wiem, czy mieszkasz na stałe we Wrocławiu, ale gdyby akurat w
              2012 we Wrocławiu odbywały się mecze ME w piłce nożnej, to dopiero zobaczysz,
              co to jest zakorkowane miasto.
              Nie chcę Ciebie w żaden sposób pouczać, ale powiem Tobie, że postawy "niedasię"
              wyleczyłem się dość dawno. Weź po prostu plan miasta oraz trasę maratonu i
              zaplanuj przejazd. Inni jakoś mogą...
              BTW, mam nadzieję, że rozmowa przebiegnie po Twojej myśli.
              • Gość: Pracownik(?) Re: Do Pawła Piwowarczyka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.04.06, 00:54
                Nie chodzi mi o pieniądze, które zarobią restauracje i hotele. Przecież nie
                trzeba paraliżować remontowanego miasta, żeby zarobić pieniądze. Róbcie maraton
                tak, żeby nie dzielić ludzi na fanatycznie-zachwyconych i święcie-oburzonych.
                Tylko tyle oczekuję.

                Jeśli wyleczyłeś się z postawy "niedasię" to napisz ładnego maila do pana
                Danielaka, i spróbujcie ustalić sensownie trasę. To, że podczas ewentualnych
                mistrzostw 2012 może być większy bajzel nie jest żadnym argumentem. Przecież jak
                się chce to można. Nieprawdaż?
                • droch Re: Do Pawła Piwowarczyka 23.04.06, 01:49
                  > Jeśli wyleczyłeś się z postawy "niedasię" to napisz ładnego maila do pana
                  > Danielaka

                  Błąd! Nie mam zamiaru do nikogo pisać w sprawie trasy biegu. Niech piszą Ci,
                  którym przeszkadza...

                  > Nie chodzi mi o pieniądze, które zarobią restauracje i hotele. Przecież nie
                  > trzeba paraliżować remontowanego miasta, żeby zarobić pieniądze.

                  Nie, no jasne. Można zrobić super bieg wokół Pl. Powstańców Śląskich (powtarzam
                  się). Tysiące uczestników gwarantowane.
                  • Gość: Pracownik(?) Re: Do Pawła Piwowarczyka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.04.06, 02:57
                    Szkoda, że nie masz zamiaru pisać w sprawie trasy biegu. Pójść na masówkę i mieć
                    w dupie całą resztę - oto postawa godna maratończyka XXI wieku...
                    Ja napiszę i z pewnością znajdę sporo takich, którym imprezka utrudniła życie.

                    Oj, maratończycy od siedmiu boleści... Wydawało mi się, że mi do Was blisko -
                    sam sporo jeżdżę na rowerze i zimą biegam na nartach. Staram się przy tym nie
                    narzucać innym. Za to Wy - jak wnioskuję z formu - jesteście mocno owładnięci
                    potrzebą nachalnej manifestacji stylu życia. Jak ktoś śmie mieć inny pogląd, to
                    jest "piwożłopem poruszającym się śmierdzącą bryką".

                    Zapewniam Was, że świat nie jest czarno-biały. Dobranoc.



                    • embriao Re: Do Pawła Piwowarczyka 23.04.06, 15:50
                      A po co ma pisać jak mu to nie przeszkadza.
                      Ja bym na przykład na każdą niedziele zamykał centrum miasta dla samochodów by
                      ludzie sobie mogli pospacerować :)
              • embriao Re: Do Pawła Piwowarczyka 23.04.06, 15:49
                Krzyki - Swojczyce to można tak:

                Hallera - Klecińska - Milenijny - Kasprowicza - Korona - Kowale ;)

                albo Krzyki - Armii Krajowej - Oława - Jelcz Laskowice - Srakocińska
                da się :D
            • embriao Re: Do Pawła Piwowarczyka 23.04.06, 15:47
              Jesteś przegrany :) - Ja wiedziałem od miesiąca że dzisiaj będzie maraton, i
              sobie spokojnie pojechałem do rodzinki poza Wrocław. A gdybym mial rozmowe
              dzisiaj to pojechalbym sobie _PRZED_ maratonem i bez nerwów wszystko załatwił.
              No ale ja potrafię przewidzieć pewne rzeczy :D Tak samo jak mamy śnieżyce to też
              wyjeżdżam wcześniej by zdążyć na czas.

              Myślcie to nie boli ;)
              • Gość: Pracownik(!) Re: Do Pawła Piwowarczyka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.04.06, 20:24
                embriao napisał:

                > Jesteś przegrany :) - Ja wiedziałem od miesiąca że dzisiaj będzie maraton, i
                > sobie spokojnie pojechałem do rodzinki poza Wrocław. A gdybym mial rozmowe
                > dzisiaj to pojechalbym sobie _PRZED_ maratonem i bez nerwów wszystko załatwił.
                > No ale ja potrafię przewidzieć pewne rzeczy :D Tak samo jak mamy śnieżyce to
                > też wyjeżdżam wcześniej by zdążyć na czas.

                Ooo! Co za błyskotliwość, gratuluję.

                Widzisz, może trudno Ci to zrozumieć, więc wyjaśnię, że spotkanie było umówione
                z osobą spoza Wrocławia, w dodatku nie zainteresowaną biegami maratońskimi. Są
                tacy. Dlatego godzina pokrywała się z Waszą masówką.

                Wczęśniejsze wyjeżdżanie po to by tkwić 2 godziny przed wejściem dla mnie jest
                bez sensu. Wyjeżdżając na drugi koniec miasta rówież nie zabieram namiotu,
                kuchenki gazowej i scyzoryka, żeby się tym później chwalić na forum. Jadąc na
                drugi koniec miasta liczę na to, że dobra ORGANIZACJA objazdu jest sprawą
                ORGANIZATORA a nie mieszkańców miasta.

                >
                > Myślcie to nie boli ;)
                >
                Wzajemnie :)
                • wro73 Do Pracownika(!) 23.04.06, 21:50
                  Z wykrzyknika wnioskuje, że rozmowa zakończyła się pomyślnie - gratuluję.
                  • Gość: Pracownik(!) Re: Do Pracownika(!) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.04.06, 22:17
                    Tak, dzięki, zakończyła się OK. Mam robotę :)
                    Pozdrawiam
                • embriao Re: Do Pawła Piwowarczyka 24.04.06, 17:16
                  Nie bierzesz pod uwagę warunk ów- to się spóźniasz.
                  • Gość: Pracownik(!) Re: Do Pawła Piwowarczyka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.06, 17:23
                    embriao napisał:

                    > Nie bierzesz pod uwagę warunk ów- to się spóźniasz.

                    Wziąłem pod uwagę. Nie spóźniłem się. Sprawę załatwiłem - mam robotę.
                    Z góry dzięki za szczere, maratońskie gratualcje :)
        • Gość: fun I po co ten cały raban? IP: 213.199.196.* 23.04.06, 00:05
          Jakoś pracuję w niedzielę na dwóch uczelniach leżących dokładnie po obu
          stronach maratonu i mam niecałe 30 minut na dojazd z jednej na drugą. W zeszłym
          roku było tak samo. TYrzeba jedynie wiedzieć w jakim tempie maratończycy będą
          przemierzali miasto i dostosować swoją trasę do ich przesuwania się przez
          centrum i główne arterie.
          Apel organizatorów miał raczej zapobiec zwiększonemu ruchowi samochodów w
          okolicach centrum - z mapek można wyraźnie wyczytać kilometry i dobrać
          orientacyjny czas w którym przebiegną biegacze. Np. 10 km - główna grupa
          przebiegnie między 28 a 60 minutą 20 km już w okolicach 1 do 2 h z tym
          że "rozrzedzenie" przebiegających będzie większe... Noi wystarczy teraz
          popatrzec na mapę - jeżeli chcecie pojechać z WW np na leśnicę o 9 rano to
          jedziecie przez Wybrzeże wyspiańskiego i trasę WZ Jeżeli o 9.30 to macie dwie
          drogi - albo przez Sienkiewicza albo przez Wyspiańskiego, po 10.00 już tylko
          przez sienkiewicza, około 11.30 macie już spokój.
          Jeżeli ktoś chce przedostać się na południe - to podobnymi trasami przecinając
          pomorską i jadąc Grabiszyńską lub jej odnogami(gdzieś do 10.30....
          Najgorszy czas to między 10.30 a 11.30 kiedy na południe nie można dojechać w
          zasadzie bez jednokrotnego przecięcia trasy maratonu (radzę i tak szukać
          przejazdu przez Grabiszyńską(czołówka będzie miała duże odstępy do ok 11.30)...

          Fakt że znam takie osoby co klęły na maraton bo musiały przecinać jego trasę
          kilka razy (a wystarczyło spojrzeć na mapę raz tylko przebijać się - cóż tylko
          krowa nie zmienia swoich nawyków - jechali w myśl zasady "zawsze tak jeździłem
          to i dzisiaj...")

          Pozdrawiam wszystkich, oszczędzajcie nerwy
          fun

          No ale do tego trzeba wziąć mapę w rękę i pomyśleć - to nie boli.

        • Gość: Gondolier Re: Do Pawła Piwowarczyka IP: *.e-wro.net.pl 23.04.06, 09:03
          A może po prostu wystarczy wyjść z domu godzinkę wcześniej i po kłopocie?
          Oczekujesz zrozumienia od innych, jednocześnie majać głeboko w d..ie innych.
          • Gość: Pracownik(!) Re: Do Pawła Piwowarczyka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.04.06, 20:29
            Gość portalu: Gondolier napisał(a):

            > A może po prostu wystarczy wyjść z domu godzinkę wcześniej i po kłopocie?

            Szedłeś kiedyś na spotkanie z Krzyków na Swojczyce?

            > Oczekujesz zrozumienia od innych, jednocześnie majać głeboko w d..ie innych.

            Nie, mój drogi. To Wy macie w d... innych. Ja też uprawiam sport, ale nie
            zmuszam nikogo, żeby mnie przy tym oglądał w centrum miasta.
            • Gość: DM Re: Pozdrawiam Poznaniaka! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.04.06, 20:56
              Najpierw do poprzednika "Pracownika"!Zamknij japę gosciu bo te twoje marudzenie
              jest naprawdę żałosne,nudne i wszystkich denerwuje,g.... mnie i kogokolwiek
              obchodzi,że ty musisz na piechotę iść tak daleko,wyjdż z domu wcześniej i tyle
              i nie zawodż bo to obraca się przeciw tobie!Czy w naszym mieście naprawdę nie
              może być coś fajnego bo takim zrzędom jak ty się maraton nie podoba?Sportowiec
              z ciebie taki jak z koziej d... trąba,żaden sportowiec nie narzeka i nie działa
              na szkodę innych sportowców.Po prostu kłamiesz!
              Kolego biegaczu{ja też biegacz},bracie z Poznania!Nie przejmuj się takimi
              zrzędami jak ten pseudosportowiec bo we Wrocławiu jednak są ludzie życzliwi i
              serdeczni,ja się za porzednika wsztydzę bo to egoista.U was w Poznaniu jest
              wspaniały maraton,tam był mój debiut i tam co roku chętnie wrócę,tam była też
              moja na razie nie pokonana życiówka.Jest jednak trochę lepszy od naszego,więcej
              ludzi przyjeżdża i macie piękną Maltę gdzie jest niezła baza i gdzie Maraton
              Poznań się kończy.Przyjadę do ciebie i w tym roku{byłem niedawno
              na "Maniackiej"},już dawno się zapisałem.Ale zapraszam cię do nas za rok na 25
              jubileuszowy Maraton Wrocław.
              • Gość: wrocławianka Re: Pozdrawiam Poznaniaka! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.04.06, 21:28
                Gość portalu: DM napisał(a):

                > Najpierw do poprzednika "Pracownika"!Zamknij japę gosciu bo te twoje
                > marudzenie jest naprawdę żałosne,nudne i wszystkich denerwuje,g.... mnie i
                > kogokolwiek obchodzi,że ty musisz na piechotę iść tak daleko

                Przyglądam się tej dyskusji z boku, ale jak widzą takie chamstwo ze strony
                "sportowca" takiego jak DM, to mi ręce opadają.



                > Sportowiec z ciebie taki jak z koziej d... trąba,żaden sportowiec nie narzeka
                > i nie działa na szkodę innych sportowców.Po prostu kłamiesz!
                A dlaczego niby kłamie? We Wrocławiu mieszka ponad 600 tys. ludzi, którzy mają
                swoje sprawy. Biega tylko 1,5 tysiąca. A na szkodę to działasz ty!
                • wro73 Re: Pozdrawiam Poznaniaka! 23.04.06, 21:55
                  Gość portalu: wrocławianka napisał(a):

                  > Gość portalu: DM napisał(a):
                  >
                  > > Najpierw do poprzednika "Pracownika"!Zamknij japę gosciu bo te twoje
                  > > marudzenie jest naprawdę żałosne,nudne i wszystkich denerwuje,g.... mnie
                  > i
                  > > kogokolwiek obchodzi,że ty musisz na piechotę iść tak daleko
                  >
                  > Przyglądam się tej dyskusji z boku, ale jak widzą takie chamstwo ze strony
                  > "sportowca" takiego jak DM, to mi ręce opadają.
                  >

                  Tu się zgodzę.
                  Emocje obu stron miejscami sprowadzają dyskusję poniżej jakielkolwiek krytyki.
                  Ale to takie swojskie - zbluzgać zamiast wysłuchać.

                  >
                  >
                  > > Sportowiec z ciebie taki jak z koziej d... trąba,żaden sportowiec nie nar
                  > zeka
                  > > i nie działa na szkodę innych sportowców.Po prostu kłamiesz!
                  > A dlaczego niby kłamie? We Wrocławiu mieszka ponad 600 tys. ludzi, którzy mają
                  > swoje sprawy. Biega tylko 1,5 tysiąca. A na szkodę to działasz ty!

                  600 000 - 1 = 599 999
                  Akurat dzisiaj musiałem zawieźć żonę do szpitala trasą pokrywającą się z
                  Maratonem.
                  Dojechaliśmy na czas, sprawę załatwiliśmy.
                  Czekam na kolejne Maratony - popieram takie imprezy w Naszym mieście - tylko
                  faktycznie trasę można było lepiej wyznaczyć.
                • Gość: DM Re:Do poprzedniczki! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.04.06, 22:03
                  O chamstwie to ty wyrażnie wrocławianko{gościnna?tolerancyjna?,nie sądzę!}to ty
                  wyrażnie nie masz pojęcia.Nikogo nie wyzywam a przywołuję gościa do porządku
                  który po prostu za dużo gada,nie tyle za siebie co za innych.A jak tego nie
                  widzisz to albo jesteś ślepa albo jego kumpela.Do takich ludzi jak on inaczej
                  się nie przemówi{może do ciebie się da o ile masz rozum}.Mieszka u nas 600 tys
                  ale większości ten maraton nie przeszkadza tylko nas szanuje za nasz trud i
                  jest otwartych na różne promujące nasze miasto imprezy.A narzekają najcześciej
                  ci co nie mają o sporcie i maratonie pojęcia,nie dbają o swe zdrowie a potem
                  latają po lekarzach.
                  • Gość: wrocławianka Re:Do poprzedniczki! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.04.06, 22:25
                    Gość portalu: DM napisał(a):

                    > O chamstwie to ty wyrażnie wrocławianko{gościnna?tolerancyjna?,nie sądzę!}to ty
                    >
                    > wyrażnie nie masz pojęcia.Nikogo nie wyzywam a przywołuję gościa do porządku
                    > który po prostu za dużo gada,nie tyle za siebie co za innych.A jak tego nie
                    > widzisz to albo jesteś ślepa albo jego kumpela.Do takich ludzi jak on inaczej
                    > się nie przemówi{może do ciebie się da o ile masz rozum}.Mieszka u nas 600 tys
                    > ale większości ten maraton nie przeszkadza tylko nas szanuje za nasz trud i
                    > jest otwartych na różne promujące nasze miasto imprezy.A narzekają najcześciej
                    > ci co nie mają o sporcie i maratonie pojęcia,nie dbają o swe zdrowie a potem
                    > latają po lekarzach.

                    Tak, masz rację. Inaczej romumiemy pojęcia "chamstwo", "porządek", "promocja",
                    "gościnność" i "tolerancja".
                    Ale mimo to pozdrawiam :)
                    • Gość: DM Re:Do poprzedniczki! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.04.06, 23:04
                      Ja również i oby maraton istniał a ustały spory.Będzie tak jak powstanie ta
                      zakichana obwodnica i wyremontuje się drogi.Nam biegaczom nie zależy na
                      dokuczeniu mieszkańcom a tak niektórzy to rozumieją!To przykre!My chcemy
                      spokoju i żeby maraton był o.k. pod każdym względem i inni byli z niego
                      zadowoleni,na razie jest to trudne ale na pewno to się zmieni na korzyść
                      wszystkich.Mniej uciążliwa trasa,więcej kibiców,lepsze dofinansowanie maratonu.
              • Gość: Pracownik(!) Do Szanownego DM IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.06, 17:11
                Ja tu sobie już odpuściłem, ale widzę, że tajemniczy DM się nakręcił. (Inicjały
                zbieżne z inicjałami dyrektora całego cyrku)
                Fajnie :)

                > Zamknij japę gosciu bo te twoje marudzenie
                > jest naprawdę żałosne,nudne i wszystkich denerwuje,g.... mnie i kogokolwiek
                > obchodzi,że ty musisz na piechotę iść tak daleko,wyjdż z domu wcześniej i tyle
                > i nie zawodż bo to obraca się przeciw tobie!

                Dzięki Stary! Pisz tak dalej. Więcej takich odważnych i błyskotliwych opinii na
                tym forum i nikt normalny nie przyjedzie na maraton w przyszłym roku, żeby nie
                dostać od Ciebie w papę. Ten język jest Twoim autorskim pomysłem na promocję
                maratonu???
                Powiedz jak potrafisz połączyć w jednym poście taki jad pod adesem jednej osoby
                z takimi serdecznościami pod adresem do grugiej? Nie czujesz, że przestajesz być
                wiarygodny dla obu?

                > Czy w naszym mieście naprawdę nie
                > może być coś fajnego bo takim zrzędom jak ty się maraton nie podoba?

                Otóż to. Fajne może być. Fajne to jest porządnie zorganizowane. Tak, że nie
                przeszkadza połowie miasta i przypadkowym kierowcom na A4. Żyj i daj żyć innym.
                Proste? Może za nimi tęsknisz, ale czasy pochodów pierwszo-majowych się
                skończyły koleś!

                > Sportowiec z ciebie taki jak z koziej d... trąba,żaden sportowiec nie narzeka
                > i nie działa na szkodę innych sportowców.Po prostu kłamiesz!

                To nie jest argument i nic nie wnosi do oceny waszej imprezki. Nie znasz mnie,
                nie wiesz, to nie pisz głupot. Ja też mógłbym Ci nawciskać, że np. masz
                nieskomplikowaną mentalność tępego kaprala a nauczyciel wu-efu ganiał cię wokół
                szkoły, bo gry zespołowe były dla niego zbyt trudne. Ale nie napiszę, bo
                przecież nie o to chodzi, żebyśmy się obrzucali błotem.

                Mówiąc zupełnie serio, jak już ochłoniesz, to zastanów się nad poniższym rzeczami.

                Jeśli co roku tyle ludzi wyraża swój sprzeciw do przebiegu trasy maratonu, to
                może nie spiskują przeciw Wam? Może mają swoje prawdziwe i ważne powody, których
                warto wysłuchać bez odpowiadania obelgami? Może warto wysilić się (np. wspólnie
                z malkontentami) i spróbować wytyczyć inną trasę? Nawet w mieście, ale bez
                blokowania newralgicznych punktów?

                Pomijając malkontentów, to nawet inni uczestnicy maratonu mówią w radiu i w TV,
                że trasa poza miastem byłaby dla nich lepsza. Może warto zejść z podestu między
                ludzi i ich posłuchać? Wystarczy zejść między "swoich".

                Dalczego nie przychodzi Wam do głowy, że spora część przeciwników maratonu ma
                pozytywny stosunek do sportu i często go uprawia w innej formie? (Mnie nie
                wierzysz, ale widać sporo innych ludzi na rowerach w tym mieście). W tej
                sytuacji Wasz jadowity język skutecznie ich odstrasza od traktowania maratonu
                jako fajnej imprezy. A przcież wokół maratonu można zrobić spokojnie z 20 imprez
                towarzyszących dla innych dyscyplin.

                Cieszy mnie każda impreza, która promuje miasto, ale po tym co widzę na formu i
                słyszę od ludzi, to Maraton Wrocław promuje miasto w równym stopniu co
                wysadzenie ratusza w powietrze. O tym też puszczą info w wiadomościach.

                Zrozum DM, że siłą nic nie zdziałasz. Usiądź sobie, pooddychaj głeboko dla
                relaksu i pomyśl co zrobić, żeby w przyszłym roku nie wkurzać takiej ilości
                ludzi i żeby zachęcić malkontentów do biegania lub przynajmniej kibicowania.
                Tym razem Ci się nie udało, ale przecież nic straconego. Zamiast walić
                inwektywami można wykorzystać to forum do dialogu, który podniesie jakość
                kolejengo JUBILEUSZOWEGO maratonu.

                Życzę powodzenia i idę na rower, bo jest znakomita pogoda :)



      • Gość: Neo[EZN] Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.04.06, 23:49
        Powodzenia Paweł. Jestem pełny podziwu dla takich ludzi jak Ty (maratończyków)
        i cieszę się że moje miasto organizuje co roku taką imprezę i pozwala bignącym
        osobom poczuć specyficzny klimat Wrocławia. Marud nigdzie nie brakuje - olać
        ich, szkoda zdrowia i tak niczego nie zmienią :)
        • Gość: Oktoberfest Bieganie nie chroni przed głupotą!! IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 23.04.06, 07:50
          Skoro jednak entuzjaści biegania mają rozum w nogach, to trudno.
          A wypowiedzi rozfanatykowanych zwolenników maratonu na tym forum w pełni tego
          dowodzą.

          Jak ktoś ośmiela się mieć inne zdanie, to niech od razu idzie do diabła, bo nie
          rozumie, nie jest tolerancyjny, jest ograniczony, marudzi, a i tak nic nie
          zmieni, a jak mu się nie podoba, to niech się wyprowadzi z miasta:


          - Marud nigdzie nie brakuje - olać ich, szkoda zdrowia i tak niczego nie
          zmienią :)

          proponuje wysiąśc raz do roku ze swojej bryki, ruszyc tylek i przejsc sie kilka
          krokow, na pewno wyjdzie na zdrowie

          Sam je korkujesz wyjezdzajac po zakupy do
          sklepu oddalonego 200m dalej. A jezdzij sobie wkolo ronda czarowniku.

          Samochody won za miasto.Nie dosc ze smrodza to jeszcze korek na korku ale nam
          atrakcje samochodziarze funduja!!

          Trzeba bylo ruszyc tylek z auta i sie przejsc, a nie korkowac miasto swoim
          zlomem.

          żadne słowa nie przemówią do twojego pustego i ograniczonego rozumku.

          Nie rozumiem osób, które narzekają na ten maraton, takie aspołeczne jednostki,
          które nie potrafią podnieść dupy z fotela za kierownicą

          Nie będziesz wyznaczał trasy maratonu i komuś dyktował. Zupełnie bez pomyślunku

          A narzekają ci co się w domu się pasą i żłopią piwo przy komputerze i
          telewizorze a ruszają się wtedy gdy muszą iść do pracy i do sklepu po piwo

          niech na wały uciekają ci co nie mogą opanować swej złości gdy odbywa się
          maraton,to nerwy im przeszkadzają nie maraton.To niech samochodosmrodziarze
          uciekają za miasto by
          tam się najeżdzić,miasto ze spalin odetchnie.Maraton to demonstracja zdrowego
          stylu życia i pokazanie,że ulice nie są tylko dla aut.A jak ktoś inaczej myśli
          to jest bufon i niewyrozumiały.

          Nie popadaj w megalomanię. Kilku na forum wiecznie niezadowolonych, że na jeden
          dzień w roku są odspawani od auta, to nie od razu 600 tysięcy...

          jestem katolikiem i przestrzegam pewnych zasad moralnych.Miasto rozkopane jest
          i jakiś czas będzie a maraton musi się odbywać bo taka jest tradycja
          Zbyt nerwowy jest nasz naród,bierzcie przyklad z nas biegaczy.To
          spokojni i zdyscyplinowani ludzie

          szkoda sobie zawracać głowę maruderami i szargać sobie nerwy."Psy
          szczekają karawana idzie dalej",nic im z tego narzekania,wykruszają się.Dzisiaj
          idę na Rynek po mumer startowy i pasta-party gdzie spotkam pełno fajnych
          kolegów biegaczy z całej Polski

          maraton... nie liczy się z mieszkańcami?Jakimi mieszkańcami,tymi którzy
          sami z biegaczami się nie liczą i nie mają dla nich poszanowania?Jakby zrobić
          sondaż to założę się,że większość Wrocławian jest za maratonem,nawet z
          utrudnieniami i będzie coraz więcej bo społeczeństwo mentalnie dojrzewa

          Nie przekonacie samochodziarzy do swoich racji. to się nazywa "Choroba
          Wściekłych Kierowców". Jakby mogli toby zasfaltowali całe miasto

          Sorry, życie jest brutalne. Jak Tobie tak źle na Wielkiej Wyspie, to sprzedaj
          mieszkanie w diabły i wyprowadź się na wieś...

          Malkontenci znajdą się wszędzie. Nie ma sie co nimi zrażać

          Czy zdajesz sobie sprawę, ile pieniędzy za sprawą maratonu wpłynie do hoteli,
          punktów gastronomicznych itp. itd.?

          ------
          Startującym życzę pobicia życiówek, również intelektualnych.

          • Gość: al Re: Bieganie nie chroni przed głupotą!! IP: *.eu.org / *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.06, 19:00
            Aleś się nacharował zbierając te wypowiedzi. Tylko, że one niczego nie dowodzą
            bo po drugiej stronie barykady są w takim samym stylu.
            Polecam nie marnować czasu i pójść się przebiec. Wbrew pozorom praca nóg
            usprawnia jednak umysł oraz łagodzi emocje, czego życzę.
    • xvart chory pomysłi i tyle 23.04.06, 10:25
      wkurzają mnie egoistyczne wypowiedzi co poniektórych na tym forum. Dla
      przyjemności 1600 osób ma byc zablokowane całe miasto? A niby czamu? Ja się na
      to nie zgadzam i jest to moje prawo. Tak się składa, że mam w weekend dyżur w
      pracy, do której w razie wezwania musze natychmast dojechać. Może któryś z
      biegaczy mnie tam zaniesie? Dodam że praca jest poza Wrocławiem więc dojazd
      tramwajem odpada...
      A może mam dla przyjemności panów maratończyków spędzic cały weekend w pracy?
      I nie ględzćie mi tu o dotlenianiu się. Tlen i czyste powietrze w środku
      miasta? No smiech na sali.
      • Gość: fun Re: chory pomysłi i tyle IP: 217.97.139.* 23.04.06, 11:00
        Czy ja kogoś obraziłem? Czy jestem fanatykiem maratonu? - 2 razy nie!
        A jednak nie mam nic przeciwko mimo że musiałem dojechac do pracy i bede z tej
        pracy musiał pojechac do drugiej w czasie maratonu.
        Przed chwila przejazd z Gaju na Fabryczną zają mi [około 10.30] ledwie 15
        minut. Więcej jadę w "normalny" dzien. Jak wczesniej isalem trzeba umiec czytac
        i warto spojrzec na mapke.
        Co do naglego dojazdu do pracy - moze napiszesz skad dokad to poprowadze cie
        najszybsza trasa za reke jak male dziecko
        No chyba ze mieszkasz w Rynku i musisz dojechac szybko do galerii
        dominikanskiej ;p
        Nikomu nie odmawia sie przeciez prawa do poruszania po miescie "z glowa"

        A moze tak zakazac procesji po ulicach wroclawia bo to tez blokowanie w roznych
        miejscach czesto i na pol dnia ulic? <zartowalem>
        fun
    • Gość: jWz Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: *.magma-net.pl 23.04.06, 12:19
      Po co , w zależności od temperamentu, Wrocławianie mają epitetami określać
      autora pomysłu sparaliżowania miasta? Proszę podać nazwisko autora tego
      pomysłu. Żeby nie nabrać się drugi raz. I jeszcze jedno: gdzie kierować
      roszczenia strat, które ponieśli obywatele miasta, np. niezdążenie na pociąg,
      na ważne spotkanie?
      • Gość: fakir Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: *.kom / *.os1.kn.pl 23.04.06, 12:42
        roszczenia strat, które ponieśli obywatele miasta, np. niezdążenie na pociąg,
        > na ważne spotkanie?
        nikt ich nie uwzględni - stosowne komunikaty o utrudnieniach w ruchu były dużo
        wcześniej -wystarczyłoby wyjechać przed lub po godzinach maratonu - nie trwa on
        cały dzień i nie blokuje całego miasta jednocześnie...
        • Gość: jWz Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: *.magma-net.pl 23.04.06, 13:51
          można było wcześniej wyjechać do Irlandii
        • Gość: Anek Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: *.magma-net.pl 23.04.06, 14:43
          Aniby dlaczego mam swój czas tracić z powodu poronionego pomysłu jakiegoś
          urzędasa (opłacanego zreszta z naszych podatków)????
          • Gość: Łoś_bimbacz Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 14:48
            Aniby dlaczego mam swój czas tracić z powodu poronionego pomysłu jakiegoś
            > urzędasa (opłacanego zreszta z naszych podatków)????

            Każdy powinien poświęcić się dla promocji miasta! - stalowe łydki
            biegną, a TY możesz chyba poczekać albo zostać w domu, aby nasze
            miasto miało 30 sekundowy spot w wiadomościach sportowych z Wielkim
            Sternikiem na pierwszym planie, wręczającym puchar dla najtwardszych:))))
    • piast9 Do wszystkich malkontentów 23.04.06, 13:01
      Maraton nazywa się "Wrocławski" bo ma miejsce we Wrocławiu. Tak jak Bostoński w
      Bostonie, Londyński w Londynie itd.

      Moim zdaniem jeśli ktoś musi gdzieś dojechać to bierze w rękę wczorajszą bądź
      przedwczorajszą Gazetę, gdzie jest mapka wraz z kilometrami trasy, i planuje
      sobie przejazd i porę tak aby się nie nadziać na biegaczy. Wystarczy troszkę
      pomyśleć a nie wylewać jad i frustracje na forum.
      • toka95 Re: Do wszystkich malkontentów 23.04.06, 13:07
        > Maraton nazywa się "Wrocławski" bo ma miejsce we Wrocławiu. Tak jak Bostoński w
        > Bostonie, Londyński w Londynie itd.

        A metro we Wrocławiu jest wrocławskie, tak jak w Londynie londyńskie, a w Nowym
        Yorku nowojorskie.

        Obwodnica autostradowa we Wrocławiu podobnie jak w Londynie, itd. itp.

        Obwodnica śródmiejska zapewnia alternatyną drogę łączącą Biskupin z resztą
        Wrocławia.
    • Gość: skazany na wroc utrudnienie życia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.04.06, 13:27
      dlaczego nie zorganizują tego utrudnienia w lesie albo w nocy? czemu wszyscy
      nie zainteresowani maja przez to cierpieć i stac w korkach? m. stoi na ulicy i
      zamiast pasać gęsi zatrzymuja ruch? prawie jak wyprawa krzyżowa, komu nie
      pasuje ten ginie... biedny kraj, bo głupi kraj
      • Gość: smartur Re: utrudnienie życia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.04.06, 13:39
        To wszystko jest przemyślane. Jak się nie umie dobrze zorganizować imprezy, to
        się improwizuje. W efekcie powstaje impreza o charakterze klęski żywiołowej,
        która angażuje wszystkich. Efekt ten sam, a może lepszy - wszyscy mówią o
        Maratonie Wrocław. Np. kierowcy stojący w korku na A4, którzy usiłują objechać
        zakorkowany Wrocław (!) - info z radia RAM, godz. 13.30.

        Wszyscy ci ludzie powinni przecież zostawić swoje smrodzące bryki i iść na
        piechotę. Dokąd? Nieważne, ale najlepiej na maraton. Bo przecież maraton jest
        SUPER! Niech to trwa, niech to trwa!
    • Gość: praga Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: *.e-wro.net.pl 23.04.06, 13:43
      naprawde idiotyczny pomysl. korki kilometrowe i to w kazdym miejscu miasta.
      jesli GW podala prawidlowa trase, to nie rozumiem co maraton robil na Hallera.
    • Gość: niunio Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: *.ks.k.pl / *.ip.WRO.Korbank.PL 23.04.06, 14:04
      A, może lepiej urządzić nocny maraton. Będzie mniej uciążliwy dla komunikacji,
      a tym samym wzrośnie jego atrakcyjność i oryginalność.
      • Gość: jogo Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.06, 00:04
        UPRZEJMIE INFORMUJę żE O RUCHU W MIEśCIE NIE DECYDUJE ZDIK TYLKO DZIAł
        ZARZąDZANIA RUCHEM URZęDU MIEJSKIEGO. ON ZATWIERDZA WSZYSTKIE ORGANIZACJE RUCHU
        W TYM TRASY MARATONU CZY TEż INNYCH IMPREZ. TO Są LUDZIE PREZYDENTA A ZDIK JEST
        OD UTRZUMANIA DRóG - NO I DO BICIA PRZEZ NIEZADOWOLONYCH MIESZKAńCóW.
    • Gość: Kaziu Co za debil to organizowal??????? IP: *.dcg.pl 23.04.06, 15:37
      Nie wiem czy to policja czy ZDiK ale organizacje ruchu zorganizowal jakis debil
      kretyn i idiota!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Powtorze: DEBIL I KRETYN!!!!!!!!!!!!!! Jak do cholery mozna pozmykac ulice nie
      stawiajac tablic ze schematem organizacji, ktoredy mozna jechac i
      skrecic!!!!!!!!!!!! Banda debili!!!!!!!!!!!!! Kretyni!!!!!!!!!! W okol
      Dominikanskiego byla totalna katastrofa i chaos!! Odcinek od kosciola sw.
      Wojciecha do skrzyzowania z Podwalem jechalem 1:35 minut po to zeby po skrecie w
      prawo dowiedziec sie juz na skrzyzowaniu z Kollataja, ze znow musze skrecic w
      prawo!!!!!!! Banda idiotow! Tego kto nie pomyslal z ustawieniem tablic
      informujacych (mysle, ze to jakis debil ze ZDiKU albo jakis debil z policji,
      ktory to zatwierdzil) powiesilbym za jaja na pregierzu!!!!!!!!!!
      Banda KRETYNOW!!!!!! DEEEEEEEEEEBIIIIIIIIIIIIIILEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!
      • tomek854 Re: Co za debil to organizowal??????? 23.04.06, 16:03
        Nie chce mi się już tego wszystkiego czytać.

        Argumenty Matrixa i jego kolegów są żałosne.

        Od razu mówię: choć sam nie biegam, podoba mi się idea maratonu. Ale dlaczego nie może on być, tak jak kiedyś, na przykład do Sobótki, tylko musi paraliżować całe miasto?

        Przyjrzyjmy się trasie maratonu:
        Start: Rynek 4
        – w kierunku ul. Odrzańskiej
        – ul. Odrzańską prosto w ul. Pomorską
        – pl. Staszica
        – ul. Reymonta
        – most Osobowicki
        - ul. Bałtycka
        TU BLOKOWALISMY DROGĘ KRAJOWĄ NUMER 5 - WYLOT NA POZNAŃ
        – ul. Kamieńskiego
        – ul. Pola
        – al. Kasprowicza
        TU BLOKOWALISMY JEDYNY SENSOWNY PRZEJAZD PRZEZ KARŁOWICE
        – ul. Boya Żeleńskiego
        – ul. Toruńska
        – Mosty Jagielońskie
        – al. Kochanowskiego
        TU BLOKOWALISMY. I TAK JUŻ UPOŚLEDZONY, WYJAZD NA WARSZAWĘ
        – ul. Moniuszki
        – al. Paderewskiego
        – ul. Mickiewicza
        – ul. 9 Maja
        – ul. Dembowskiego
        – ul. Bacciarellego
        – ul. Braci Gierymskich
        – ul. Chełmońskiego
        – ul. Wróblewskiego
        BRAWO ZA SPARALIŻOWANIE WIELKIEJ WYSPY
        – Most Zwierzyniecki
        – ul. Wybrzeże Wyspiańskiego
        – Most Grunwaldzki
        – pl. Powstańców Warszawy
        BRAWO ZA SPARALIŻOWANIE JEDYNEGO SENSOWNEGO OBJAZDU REMONTOWANEGO PLACU GRUNWALDZKIEGO
        – ul. Purkyniego
        – ul. Modrzewskiego
        - ul. Kraińskiego
        – ul. Pukyniego
        - ul. Piskowa
        - pl. bpa Nankiera
        – ul. Uniwersytecka
        – ul. Kuźnicza
        – Rynek 31/32 (Półmetek trasy)
        – pl. Solny
        - ul. Gepperta
        - ul. Kazimierza Wielkiego
        BLOKOWANIE PRZEJAZDu WSCHÓD ZACHÓD PRZEZ CENTRUM MIASTA
        – pl. Dominikański
        – ul. Piotra Skargi
        – ul. Kołłątaja
        – ul. Rejtana
        – ul. Stawowa
        – ul. Borowska
        BLOKOWANIE PRZEJAZDU PÓŁNOC-POŁUDNIE PRZEZ CENTRUM MIASTA
        – ul. Ślężna
        (DROGA KRAJOWA NUMER 8)
        – ul. Gliniana
        – ul. Hubska
        BLOKUJEMY DOJAZD NA GAJ, TARNOGAJ I WYLOT NA STRZELIN
        – ul. Piękna
        – ul. Nyska
        BLOKUJEMY ARMII KRAJOWEJ - DROGĘ KRAJOWĄ
        - ul. Ziębicka
        – ul. Klimasa
        – ul. Złotostocka
        – ul. Gazowa
        – ul. Morwowa
        PONOWNIE BLOKUJEMY WYLOT NA STRZELIN
        – ul. Świeradowska
        – ul. Borowska
        POWYŻEJ WIDAĆ, ŻE ROZCIĄGNIĘTY JUŻ PELETON OBIEGA CAŁE OSIEDLE GAJ DOOKOŁA. MIESZKAJĄ NA NIM TYSIĄCE LUDZI
        – ul. Kaminna
        – ul. Ślężna
        BLOKUJEMY PONOWNIE DROGĘ KRAJOWĄ NR 8
        – ul. Sudecka
        – al. Wiśniowa
        BLOKUJEMY WYLOT Z MIASTA W KIERUNKU AUTOSTRADY
        – al. Hallera
        (TERAZ BLOKUJEMY DROGI KRAJOWE nr 5 i 94)
        – ul. Grabiszyńska
        WYLOT Z MIASTA W KIERUNKU KĄTÓW WROCŁAWSKICH
        – pl. Legionów
        BLOKUJEMY JEDNO Z WAZNIEJSZYCH SKRZYŻOWAŃ W MIEŚCIE...
        – ul. Sądowa
        ...A PONIEWAŻ PELETON JUŻ JEST ROZCIĄGNIĘTY...
        – ul. Krupnicza
        – ul. Kazimierza Wielkiego
        ...BLOKUJE TAKŻE OBIE ALTERNATYWNE MOZLIWOSCI PRZEJAZDU WSCHÓD ZACHÓD (PODWALE I TRASĘ WZ)
        – ul. Nowy Świat
        – ul. Odrzańska
        – Meta: Rynek 8.

        Brawo dla organizatorów.
        • tomek854 Re: Co za debil to organizowal??????? 23.04.06, 16:17
          Teraz jak to wygląda w praktyce. Policjanci wcale nie przepuszczają płynnie samochodów. Własciwie wyglądają na nieco zdezorientowanych. Kierowcy się wściekają. Kibicow jakoś nie widze (z okna widże skrzyżowanie dwoch ważnych w miescie ulic, zablokowane przez maraton)

          MPK także jest sparalizowane - autobusy mają pozmieniane trasy, wszystkie pojazdy mają znaczne spóźnienia przez przepuszczanie maratnończyków.

          Przywołam tu sytuację sprzed lat, kiedy maraton biegł w obie strony Hallera - mieszkałem wtedy na grabiszynku i chciałem się wydostać z domu na próbę. Ekologicznym mądralom od razu powiem, że nie mogłem porzucić mojego blachosmroda, bo cięzko się chodzi po mieście piechotą lub jeździ na rowerze z gitarą i wzmacniaczem. Na ulicy Beyzyma (wylot na Hallera) p[olicjant poinformował mnie, że przejazd będzie nie wcześniej niż za godzinę. Na ulicy odkrywców korek ( w korku autobus 119) też nie było widać, żeby kogoś przepuszczali. Próbowałem przejechać przez park - dawny cmentarz - do ul. Grabiszyńskiej ale tam stała Straż Miejska i wlepiała mandaty (brawo: tak najłatwiej: zablokować jedyne wyjazdy z osiedla i lepić mandaty tym, którzy jednak muszą wyjechac). W końcu wyjechałem (z trudem i przygodami, ale nie ja jeden zakopałem się w błocie, więc wzajemnie sobie pomagaliśmy z innymi kierowcami) przez pola na tyły stadiionu przy ul. Skarbowców i stamtąd do Racławickiej. W sumie sam wyjazd z grabiszynka kosztował mnie blisko pół godziny i pranie ubrania (wypychanie samochodów z błota nie jest najczystszą czynnością).

          Dziś na szczęście już nie blokuje się całkowicie Grabiszynka. Ale trasa i tak jest idiotyczna

          Proszę nie porównywać Wrocławia do Berlina, Pragi czy Nowego Jorku - te miasta odróżnia od nas to, że mają one alternatywną możliwość przejazdu niż przez Centrum. Nawet w Poznaniu było by lepiej. Wrocław tak nie ma. Wrocław ma dopiero 1/3 obwodnicy śródmiejskiej gotową (i też jest ona zajęta przez maratończyków). Bajdurzenie o komunikacji zbiorowej też jest bzdurą - pojazdy MPK cierpią przez maraton tak samo jak inne. Berlin, Praga i inne miasta mają Metro.

          Proszę nie mówić, że maraton wrocław to znowu taka wielka tradycja - sam pamiętam doskonale czasy, kiedy nie go nie było albo biegacze biegali za miastem. A wcale nie jestem taki stary.

          Argument "to tylko raz w roku i moglibyście się poświęcić" jest po prostu bezczelny. Dlaczego dziesiątki tysięcy wrocławian mające, jak każdego innego dnia, swoje sprawy do załatwienia (choćby nawet były to zakupy w Tesco) mają się poswięcać dla paru setek biegaczy? Buta i pycha bijaca z wypowiedzi zwolenników maratonu jest porażająca.

          Pozwolcie, że zapytam: czy gdybym stworzył nową tradycję i raz do roku srał matrixowi na wycieraczkę (oczywiście, powiadamiając go o tym wcześniej za pomocą lokalnej prasy, zeby przypadkiem nie wdepnąl wychodząc z domu) to czy argument "to tylko raz w roku, mógłbyś się poświęcić" przekonałby go do tej pięknej moim zdaniem tradycji?

          Maraton tak! Bezmyślne blokowanie miasta - nie!.

          Dlaczego maraton nie może prowadzić np. od rynku ulicą Krupniczą, Grabiszyńską, Ostrowskiego, Krzemieniecką i dalej przez Smolec i tak dalej do Sobótki na przykład? Prosze o rozsądny argument, dlaczego nie może tak być?

          przecież te setki rzekomych kibiców mogły by połączyć kibicowanie maratończykom z wyprawą rowerową lub popołdniowym spacerem na Ślężę...

          Miasto nie było by blokowane (nie rozciągnięty jeszcze peleton szybko opuściłby miasto)

          I jeszcze jedno: spotkałem się z opinią, że maraton MUSI BYĆ po głównej drodze bo biegacze nie mogą biegać po nawierzchni innej niż dobry asfalt. Pozwolę się zapytać: czy ten słynny żołnierz, który biegł z wieścią i od niego się wziął ten cały piękny obyczaj biegł po nawierzchni z dobrego asfaltu?
          • toka95 Re: Co za debil to organizowal??????? 23.04.06, 16:34
            Używając określeń Matrixa: brak Ci pokory.

            A nie można tak przemieszczać się po Wrocławiu metrem??
            • tomek854 Re: Co za debil to organizowal??????? 23.04.06, 16:58
              Ok. Jak bedziemy mieli takie metro jak w Paryżu, to zorganizujmy maraton taki jak w Paryżu.

              Na razie jednak mamy metro jak w Bździdówku Kościelnym...
        • robak_wroc Re: Co za debil to organizowal??????? 23.04.06, 16:22
          pieknie opisane. frajde mieli tylko ci co biegali, a ich w porownaniu z
          kurwujacymi na maraton kierowcami, byla tylko garstka. rowniez jestem jednym z
          kurwujacych w tym czasie kierowcow. udalo mi sie jednak nie wpieprzyc w korek do
          placu dominikanskiego (jechalem od wyb. wyspianskiego) i ucieklem bokiem na
          purkyniego by uliczkami rynku przecisnac sie w kierunku grabiszynskiej, gdzie
          mialem odwiesc kolege. niestety tam tez bylo zakorkowane, wiec podworkami
          przecisnalem sie zeby wycofac co w rezultacie dalo taki efekt ze 2 osoby ktore
          mialem odwiesc do domu poszly tam z buta, bo tramwaje i autobusy jezdzily wg
          sily wiania wiatru i wypoconego smrodu maratonczykow. uwazam ze pomysl fajny,
          ale wykonanie tragiczne, a osobe ktora zatwierdzila trase nalezy postawic przed
          sadem!
          • Gość: Martix biegacz Re: Co za debil znowu narzeka??????? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.04.06, 21:43
            Uważajcie!Bo za wasz obrażliwy język w stronę ZDIKU,SM I POLICJI mogą się za
            was zabrać!Jak zwykle gdakanie,narzekanie i zaskoczenie jakbyście byli ze wsi
            nie Wrocławia i nic o maratonie nie wiedzieli.Jesteście uparci,przekorni,wręcz
            upierdliwi,nic was nie nauczy,zalecam kurację w Lubiążu albo na
            Kraszewskiego.Ja muszę,nawet gdy nie muszę aż sączy się jad.Wstyd mi za was
            przed innymi biegaczami i ludżmi którym maraton nie przeszkadzał.Widziałem
            właśnie pełno ludzi nas oklaskujących i kibicujących nam i pokornych kierowców
            którzy wytrzymali i rozumieli maratończyków.Ja wielu ręką pozdrawiałem.Na
            Wyspiańskiego pełno ludzi,mieszkańców na balkonach zadowolonych z zamknięcia
            uciązliwego ruchu i wiwatujących nam.Ja krzyczę:Dzięki!zamiast samochodów,macie
            nas biegaczy.Jak Polak głupi to niech cierpi,jak ktoś skacze w ogień to się
            spali,jak ktoś musi?na pewno?jechać autem to niech se stoi w korkach.My się
            śmiejemy z takich przywiązanych do czterech kółek kierowców.Przecież
            hipermarkety są czynne cały dzień,to żaden argument,ja muszę w tym czasie autem
            do Tesco.Musi to na Rusi!Nie bredżcie,że w Berlinie nie ma utrudnień bo fakt,że
            to większe miasto,ma więcej alternatywnych ulic,ale miasto w czasie maratonu
            jest przecięte na pół od ruchu kołowego i tramwajowego,a metro nie wszędzie
            dociera.Tam zamknięta jest cała ulica,nawet ta strona po której maraton nie
            biegnie.Byłem i wiem bo tam 2 razy biegłem i widziałem.Tak jest i w wielu
            innych miastach.Nie widzę powodów,żebyśmy mieli zrezygnować z maratonu bo ktoś
            raz w roku nie może z auta zrezygnować,jak nie może to niech cierpi na własne
            życzenie.To wy nas szanujcie i zrezygnujcie z podróży w tych godzinach raz w
            roku bo inaczej to wy jesteście egoiści.Jakby maraton był cały dzień to bym się
            trochę z wami zgodził,ale inaczej po prostu się nas i organizatorów czepiacie
            co świadczy żle o was.Nie będziemy czekać aż wybudują obwodnicę czy fantazja-
            metro,maraton musi trwać.A z Sobótki jest nierealny bo też zablokuje wiele dróg
            a sponsorzy na za..piastą trasę nie wyłożą grosza.Podziękowanie dla Marka
            Danielaka za piękną organizację,to wspaniały,życzliwy człowiek.I podziękowania
            dla wrocławian nam przychylnych,którzy potrafili jakoś życie w tych godz.
            zorganizować i tych kibicującym nam.A malkontento więcej pokory i miłosierdzia-
            dziś jest Dzień Miłosierdzia Bożego Chrystusa Miłosiernego.
            • tomek854 Re: Co za debil znowu narzeka??????? 24.04.06, 03:03
              A jakieś argumenty poza wysyłaniem nas do czubków masz w ten dzień miłosierdzia bożego?

              Napisałem, ze ludzie mają prawo jechac nawet do supermarketu. A niektórzy mają coś ważnego do załatwienia. Niektórzy pracują w niedzielę, a do pracy potrzebują samochodu

              Ale co ja będę gadał. matrix to beton. On biegnie i łaskawie pozdrawia zebranych w pokorze kibiców i zakorkowanych kierowców...

              Tylko że ja jakoś mieszkam w innej dzielnicy chyba, bo nikt z tych, z którymi dzisiaj rozmawiałem nie cieszył się z maratonu...
              • Gość: fakir Re: Co za debil znowu narzeka??????? IP: 195.117.40.* 24.04.06, 07:45
                tak a propo pod supermarketami w czasie maratonu były tłumy (cynk od pracującego
                tam kuzyna).... Zapewne sie teleportowali - no chyba ze potrafia wyjsc z
                schematu dojazu jedną drogą...
                • tomek854 Re: Co za debil znowu narzeka??????? 24.04.06, 12:40
                  I pewnie też wiwatujące? :-)
                  • Gość: fakir Re: Co za debil znowu narzeka??????? IP: *.kom / *.os1.kn.pl 24.04.06, 20:24
                    tak ,supermarktmaraton zakupowy znów ukończony sukcesem ):)))
                    • tomek854 Re: Co za debil znowu narzeka??????? 25.04.06, 01:08
                      :-)
            • Gość: Oktoberfest Martix, sprzedałeś się za makaron i jedno piwo! IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 24.04.06, 12:16
              Nażarłeś się w sobotę sponsorowanego makaronu na "pasta-party", potem
              zgarnąłeś 1 puszkę darmowego Piasta i dlatego tak kozakujesz.

              > A z Sobótki jest nierealny bo też zablokuje wiele dróg
              > a sponsorzy na za..piastą trasę nie wyłożą grosza.

              I nie będzesz miał tego swojego piwa?
              A ja naiwnie myslałem, ze ty biegasz dla siebie, dla przyjemnosci i nie
              potrzebujesz sponsorów.

              > Na Wyspiańskiego pełno ludzi,mieszkańców na balkonach zadowolonych
              > z zamknięcia uciązliwego ruchu i wiwatujących nam...

              ty chyba ze zmęczenia źle widziałeś, oni nie wiwatowali, oni wam grozili :P

              > Podziękowanie dla Marka Danielaka za piękną organizację

              Ha,ha,ha!! Dobry dowcip, ale organizacja, nie ma co...
              Osioł, który popełnia 2 raz ten sam błąd, idzie na salami, a wy ten maraton
              robiliscie po raz DWUDZIESTY CZWARTY!! Jak się nie umie wyciagać wniosków, to
              się takich imprez nie organizuje...

              Zmieńcie sobie lepiej organizatorów, to moze mniej ludzi będzie wkurzonych i
              wzrośnie akceptacja dla tej imprezy, bo nikt tu nie czepia się maratonu jako
              takiego, tylko braku wyobraźni przy planowaniu jego przebiegu.
        • Gość: WK Re: Co za debil to organizowal??????? IP: *.ig.pwr.wroc.pl 24.04.06, 09:45
          A oto przyczyna takiej trasy maratonu: jest on celowo zorganizowanym szantażem
          władz Wrocławia wobec reszty kraju: "nie wybudowaliście nam AOW to postoicie w
          korkach pół niedzieli". Przy okazji, zablokowanie ulic może przyczynić się do
          obniżenia kosztów ZUS-u - zawsze jest nadzieja, że z powodu zatkania miasta
          karetka do jakiegoś chorego nie dojedzie i nie trzeba już będzie wypłacać
          emerytury. Zaoszczędzone pieniądze państwo wyda na AOW bo inaczej "za rok znowu
          Was zablokujemy".
          Tak to chytrze umyślili dla naszego, wspólnego dobra. A wy narzekacie.
      • Gość: Maciej_z_Zadupia Trzeba reagować PRZED a nie PO IP: 212.160.134.* 24.04.06, 10:36
        Jak co roku uprzedzam PRZED to nikt nis protestuje.. za to po "imprezie" jest
        długa lista niezadowolonych!!!!!
    • Gość: Zenek Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.04.06, 16:21
      policja dała sobie radę
      • tomek854 Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j 23.04.06, 17:48
        z blokowaniem ruchu - tak.

        Z rozsądnym przepuszczaniem samochodów - nie.
        • Gość: Martix biegacz Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.04.06, 21:49
          Policja spisała się na piątkę,umożliwiała nam bezpieczne przebiegniecie.A zbyt
          nerwowych kierowców pouczała i przemawiała do rozsądku im.
          • Gość: Maciej _z_Zadupia Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: 212.160.134.* 24.04.06, 10:35
            szkoda, że tobie nic nie trafia do rozsądku... chyba obijanie piętami o twardy
            bruk i przenoszone wibracje kręgosłupem do głowy nie pozostają bez wpływu na
            zdolność rozumowania...
    • Gość: an Re: 24trzeba myśleć ??? AAA to boli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.06, 16:24
      czść miasta zamknięta przez remont. następna przez maraton . komunikacja nie
      istniej. Więc może wogle zamknąć miasto na rogatkach. przecież ci ludkowie nie
      mają żadnych spraw do załatfienia . Niechaj sobie sidzą w domkach a najlepiej
      się upiją ze szczęścia i pójdą spać. Uważam że ktoś powinien za taki korek w
      mieście zdrowo beknąć
      • Gość: zenek Re: 24trzeba myśleć ??? AAA to boli IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.04.06, 16:27
        właśnie, tylko w tak durnym kraju jest cos takiego możliwe, niech sobie
        zdechlaki biegają ale po lesie albo po polach a nie paraliżują tą nędzną
        mieścninę ze starymi poniemieckimi norami
        • embriao Re: 24trzeba myśleć ??? AAA to boli 23.04.06, 19:50
          Nie wiedziałem że Nowy Jork lezy w Polsce.
          Pozdro!
        • Gość: MD Re: 24trzeba myśleć ??? AAA to boli IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.04.06, 21:53
          Niech takie tępaki jak ty wynoszą się z miasta bo są niegościnni i nieuprzejmi
          i przynoszą nam wstyd!Biegacze to są jak ty obrażliwie "zdechlaki" po 30 km,a
          ty byłbyś zdechlak już po 3 o ile nie po kilometrze.
        • Gość: Neo[EZN] Re: 24trzeba myśleć ??? AAA to boli IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.06, 00:03
          No to wypad tej mieściny jeśli się nie podoba. Na wieś najlepiej. Tam nie ma
          ani korków ani maratonu.
          • tomek854 Re: 24trzeba myśleć ??? AAA to boli 24.04.06, 03:04
            Powyższe wypowiedzi to prawdziwy przykład otwartości i gościnności Wrocławian ;-)
          • Gość: Oktoberfest Re: 24trzeba myśleć ??? AAA to boli IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 24.04.06, 11:46
            Gość portalu: Neo[EZN] napisał(a):
            > No to wypad tej mieściny jeśli się nie podoba. Na wieś najlepiej. Tam nie ma
            > ani korków ani maratonu.

            Neo[EZN], jako mieszkaniec tego miasta wstydzę się za ciebie.
            Widzę, że Wrocław jest ci zupełnie obcy. Ty chyba dojeżdzający jesteś?

    • Gość: Max Re: 24. Do oktoberfest i sp. IP: *.zgora.dialog.net.pl 24.04.06, 07:13
      Za rok też przyjadę na maraton do Wrocławia i znów z przyjemnością będę patrzył
      na wkurzone gęby stojące w korkach.
      • Gość: Oktoberfest Re: 24. Do oktoberfest i sp. IP: *.akron.net.pl / *.akron.net.pl 24.04.06, 11:38
        Gość portalu: Max napisał(a):
        > Za rok też przyjadę na maraton do Wrocławia i znów z przyjemnością będę
        > patrzył na wkurzone gęby stojące w korkach.


        Tylko jedno zdanie i od razu widać, że wieśniak!
        • Gość: Martix biegacz Re: 24. Do oktoberfest i sp. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.06, 17:08
          Ty możesz wyzywać organizatorów i biegaczy a inni już nie mają prawa cię
          wyzwać,a to kontratak bo ty Oktoberfest pierwszy używasz obrażliwych słów.Znasz
          chyba przysłowie o Kalim.Kali może kraść krowę,lecz się dzieje całkiem
          nieładnie kiedy Kalemu krowę ktoś ukradnie.
        • Gość: Max Re: 24. Do oktoberfest i sp. IP: *.zgora.dialog.net.pl 24.04.06, 23:10
          A za rok ty pewnie po raz 25 będziesz stał w korku pół dnia. Pies by się
          prędzej nauczył.
          • toka95 Re: 24. Do oktoberfest i sp. 25.04.06, 08:30
            Gość portalu: Max napisał(a):

            > A za rok ty pewnie po raz 25 będziesz stał w korku pół dnia. Pies by się
            > prędzej nauczył.

            No pewnie, że pies by się przez 23 lata nauczył jak sprawnie organizować
            maraton, ale żeby zaraz tak ubliżać organizatorom.
            • Gość: Maraton Wrocław Re: 24. Do oktoberfest i sp. IP: *.VERIZONE.COM.PL / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.06, 14:52
              A ja jako organizator i ten debil znowu poprowadze trase przez najpiekniejsza
              czesc wrocławia czyli przez wielka wyspe bo oto chodzi zeby pokazac to co mamy
              piekne we wrocławiu a mieszkancy Biskupina hmmmm niech dalej protestuja przy
              budowie obwodnicy bo im przeciez niepotrzebna pozdrawiam
    • verdiprati Re: Żegnam 24.04.06, 10:06
      Czy sądzicie, że tylko Wrocław organizuje maraton - za rok jadę do Lipska, bo
      pewnie w przyszłym roku, jak co roku dyskusja będzie na podobnym poziomie.
      • Gość: Maciej_z_Zadupia Re: Żegnam IP: 212.160.134.* 24.04.06, 10:33
        na szczęście - jak sami napisaliście - ranga maratonu spada, może więc ta
        głupota się samoograniczy do jakiś rozsądnych rozmiarów!

        BTW: organizatorzy trochę zmądrzeli: kiedyś "twardo" blokowali całe miasto,
        teraz można jako-tako poprzejeżdżać.. widocznie protesty zrobiły swoje. Walczmy
        nadal o wolne miasto!!!!!!!!!!!!!!!1
        • Gość: Martix biegacz Re:Niech żyje maraton! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.06, 17:04
          Ranga maratonu spada?Grubo się mylisz!Co roku jest nas coraz więcej i będzie
          więcej.Spada to ilość malkontentów na szczęście.A wolne miasto to wolne dla
          wszystkich i biegacze w nim mają mieć prawo swoje "5 minut" raz do roku.Głupotą
          to jest pisać brednie o maratonie,bo maraton jest dla mądrych ludzi,którzy
          potrafią go przebiec a wy nie potraficie,założę się!Jak byście raz go
          przebiegli to niepisalibyście bredni pod naszym i organizatorów
          adresem,nabralibyście szacunku do biegania i innych biegaczy.Żeby przebiec
          maraton właśnie trzeba myśleć,głupi co najwyżej może sobie potruchtać po parku
          i się zasapie,wy również.
          • tomek854 Re:Niech żyje maraton! 24.04.06, 18:17
            Nie wiedziałem o takim powiązaniu mozliwości intelektualnych z przebieganym dystansem.

            To taki Steven Hawking musi być skończonym debilem, bo on nawet dwóch kroków nie przejdzie ;-)

            Reszta argumentów jest równie głupia i wielokrotnie już na nie odpowiadałem, więc sobie odpuszczę :-)
            • Gość: Martix biegacz Re:Niech żyje maraton! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.06, 19:45
              Nie obrazam tych co nie mogą biegać ze względu na brak możliwości.Odpisuję
              tym,którzy myślą że bieganie jest dla debili bo tak bezsensowne argumenty tu
              odczytuję w tych postach."Debile znowu biegali"-czy inne ataki na biegaczy,jak
              inaczej to rozumieć?Start w maratonie wymaga długich przygotowań,przynajmniej 3
              tyg. biegania żeby osiągnąć minimum i jakoś dobiec,raczej dotrzeć do
              mety.Trzeba zastosować odpowiednie środki-odżywianie,wypoczynek i ważna jest
              taktyka pokonania trasy.Głupi wystartuje za szybko i zaraz padnie.A bieganie w
              maratonie wymaga myślenia i koncentracji.Wyjaśnię,że nie każdy musi biegać,to
              nie przymus,ale niech ma jakiś szacunek do tych co biegają i nie wylewa na nich
              swojej złości,bo bieganie jest czymś dobrym i uszlachetnia człowieka.
              • Gość: Łoś_bimbacz to nie wszystko na co nas stać! n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 22:50
                • Gość: Łoś_bimbacz cdn 28 kwietnia n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 22:51
                • Gość: Łoś_bimbacz Re: to nie wszystko na co nas stać! n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 22:52
                  • Gość: Łos_bimbacz Maraton MTB!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 23:02
                    Dzisiaj przecierając okularki z radości, przeczytałem, że w naszym
                    dynamicznym mieście odbędzie się maraton MTB: 28 lub 29 kwietnia. Nasze
                    miasto słynie ze znakomitych tras do maratonu oraz XC i organizacja
                    zawodów wychodzi na przeciw oczekiwaniom bikerów. Zapamiętałem że start
                    lub biuro organizatorów jest na Sołtysowickiej. Dla wspólnego dobra
                    zbadajmy jak przebiega trasa i kiedy zostać w domu. To nie jest żart. Po
                    raz pierwszy tak spektakularnie zostanie wypromowane góskie klimatyczne
                    POłożenie miasta.
                    • szarykot Re: Maraton MTB!!!! 25.04.06, 07:41
                      zamiast się wydzierać mógłbyś faktycznie poszukać przebiegu trasy
                      www.bikemaraton.com.pl/wroclaw/m1.jpg
              • tomek854 Re:Niech żyje maraton! 25.04.06, 01:13
                :)

                Zgadzam sie z Tobą po części - mądre rozplanowanie pracy i sił to klucz do maratonu.

                Natomiast dopuść do swojej myśli to, ze mądre i przemyślane rozplanowanie trasy maratonu to klucz do umożliwienia poruszania się po mieście nie biegającym (których jest więcej) a co za tym idzie - klucz do zyczliwego nastawienia mieszkańców do tej imprezy.
    • Gość: wrocławianin Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: *.VERIZONE.COM.PL / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.06, 10:43
      Moze i to zle ze wyspa jest odcieta ale niech pan zauwazy ze to mieszkancy
      wyspy robili protesty co do budowania obwodnicyMaratony na swiecie organizuja
      trasy tak zeby pokazac najciekawsze mjesca czym mozemy sie pochwalic i wlasnie
      wielka wyspa jest tym urokliwym miejscem a nie zapyziala dziura lub bezdusznym
      blokowiskiem . rozumiem mieszkancow ze niemoga sie ydostac ale to poczesci ich
      wina ( bo z tego co sie orietuje gdyby nie jej mieszkancy to juz byla by
      obwodnica
    • Gość: Wrocławianinzbiura Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: *.VERIZONE.COM.PL / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.06, 10:44
      dlatego bo maraton promuje miasto i pokazuje ciekawe miejsca w miescie
      • tomek854 Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j 25.04.06, 14:26
        Arcyciekawymi miejscami jest np. Ulica Nyska, Swieradowska, okolice Hutmenu czy hipermarket Carrefour :-)
        • Gość: Wrocławianinzbiura Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: *.VERIZONE.COM.PL / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.06, 16:29
          no teraz czepiłes sie drugiej czesci wrocka :)
          juz ci wyjasniam dlatego tam biegł zeby nie biegali tylko po wielkiej wyspie i
          okolicach rynku bo bys dopiero psioczył :)
          • tomek854 Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j 25.04.06, 17:36
            Wcale bym nie psioczyl. Uwazam ze z dwojga zlego lepiej zablokowac czesc miasta niz cale.

            A zreszta jakby madrze pomyslec, to w samym parku szczytnickim dalo by rade przebiec pare ladnych kilometrow po asfaltowych alejkach bez blokowania ruchu na waznych arteriach (np. Pergola, alejka kolo ogrodu Japonskiego, Kopernika... ) ;-)
            • Gość: Wrocławianinzbiura Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: *.VERIZONE.COM.PL / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.06, 22:41
              tu sie z toba zgodze ze po tych alejkach było by ciekawe . Z trasa jest tak
              atest kosztuje wytcza sie ja na kilka lat .Myslisz ze organizatorzy nie mysla o
              mieszkancach ?? Mysla i napewno staraja sie zeby byla jak najmniej uciazliwa .
              Ale powiem tak zawsze ktos bedzie niezadowolony.
              • tomek854 Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j 26.04.06, 18:41
                Zawsze bedzie ktos. Ale nie mozna myslec "i tak ktos bedzie niezadowolony zawsze, wiec mamy ich w dupie".
      • Gość: Łoś_bimbacz jjakie nagrody? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 16:40
        > dlatego bo maraton promuje miasto i pokazuje ciekawe miejsca w miescie

        w tym roku promocja się nie udała, gdyż tendencyjna telewizja złośliwie
        pokazywała maratom w Hamburgu, a miejscowy krajowy tylko raz. Ile
        skasował Afrokenijczyk z funduszu promocji?




        --------------------------------------------------------------------------------
        • Gość: Maraton Wrocław Re: jjakie nagrody? IP: *.VERIZONE.COM.PL / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.06, 17:06
          troszke wiecej niz raz . A Kenijczyk nie funduszu Masta tylko od sponsorów
          • Gość: Martix biegacz Re: nasz maraton przeżywa kryzys,ale... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.04.06, 21:21
            ...bądżmy dobrej myśli,na pewno się dżwignie.Marzy mi się taka jego
            trasa,żebyśmy my biegacze byli zadowoleni i żeby inni na nas nie psioczyli,a
            będzie to możliwe po wybudowaniu tych potrzebnych obwodnic i wyremontowaniu
            głównych ulic.Ta impreza musi być dofinansowana,zwłaszcza,że za rok będzie 25
            jubileuszowa edycja.Inaczej będziemy się jej wstydzić przed całą Polską.6-tego
            maja będzie Maraton w Krakowie-tylko maraton a nie również pół jak u nas we
            Wrocku{CRACOVIA MARATON}.Wystartuje m.w. tyle samo biegaczy co u nas,RÓWNIEŻ I
            JA.Choć to jest dopiero 5 edycja to już po regulaminie widać,że będzie on
            lepszy,więcej dofinansowany,nie poskąpią bananów.Robert Korzeniowski jako
            dyrektor się dobrze postarał.Tam oprócz wózkarzy i biegaczy jak u nas startują
            po raz pierwszy rolkarze{dotychczas tylko w Poznaniu}.Do Krakowa przenieśli się
            od nas parlamentarzyści{Mistrzostwa Polski w Maratonie}.Na koniec maratonu
            którego start i meta będzie na Błoniach odbędzie sie koncert.Z naszego maratonu
            zniknęły również Mistrzostwa Wojska w Maratonie.Jest nieciekawie i jak tak
            dalej pójdzie to Kraków odbierze nam palmę pierwszeństwa,popularności.A to jest
            gorzej dla nas bo Wrocław będzie miał mniej gości,mniej zarobku na
            maratończykach i straci popularność.Już teraz Kraków ma więcej turystów,więcej
            im nie trzeba i my musimy ratować maraton by tak nie było.Dodam,że w Krakowie
            też narzekali na ich forum na ten maraton{ja również broniłem maratonu i nas
            biegaczy przed tamtymi malkontentami},choć jego trasa jest mniej uciążliwa i
            tak naprawdę blokuje prawie tylko Nową Hutę bo duża część trasy wiedzie przez
            Błonia i bulwar Wisły.Za to u nich maraton ten odbywa się w sobotę a nie
            niedzielę jak u nas,jest to dzień z większym natężeniem ruchu.Narzekają też w
            Poznaniu na odcinku Ronda Środka i Warszawskiej koło Ostrowa
            Tumskiego,sceptyków maratonu nie brak i w Warszawie choć tam trasa jest
            najmniej uciążliwa.Takie mamy społeczeństwo zbyt nerwowe,słabo
            usportowione.Jest takie powiedzonko:"Jeszcze się taki nie narodził co by
            każdemu dogodził".I jeszcze jedno:"W zdrowym ciele zdrowy duch"-niech to da
            wielu przeciwnikom maratonu do myślenia.
            • tomek854 Re: nasz maraton przeżywa kryzys,ale... 25.04.06, 21:55
              A ty byś nie pomyślał?

              Skoro, jak piszesz,

              > trasa,żebyśmy my biegacze byli zadowoleni i żeby inni na nas nie psioczyli,a
              > będzie to możliwe po wybudowaniu tych potrzebnych obwodnic i wyremontowaniu
              > głównych ulic.

              to może skoro teraz nie jest to mozliwe to wyciagnac z tego wnioski i maraton zrobic jednak jakos bokiem (chocby to tej sobotki)?
              • Gość: wrocławianin Re: nasz maraton przeżywa kryzys,ale... IP: *.VERIZONE.COM.PL / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.06, 23:03
                ooooooooo to by dopiero psioczyli bo jak tu dojachac do w gory na wekend a juz
                pomysl ci co na spacer wybieraja sie to auchana lub do tesco by muwili ze
                zamkneli im tereny rekreacyjne . Atak na powaznie ta trasa jest naprawde super
                jest tylko jedno ale ogolny brak kibicow a co zatym idzie sponsorzy by wogole
                pouciekali . Ta obecna trasa jest naprawde super tylko ten cholerny brak
                obwodnic we Wrocku to jest problem . w przyszlym roku nastąpia male korekty ale
                napewno bedzie przebiegac przez wielka wyspe. Przyjezdni Maratonczycy z
                zagranicy uwiezcie sa zachwyceni wlasnie tamta trasa uwazaja za najciekawszy
                odcinek . Jak ktos juz powiedzial trzeba tylko pomyslec zeby wykozystac tam
                wyasfaltowane alejki .A Automaniakow prosci dalej o wyrozumialosc Maratonczycy
                pojawia sie w 2007 04 22 ok godz 9.45 na wielkiej wyspie wyjedzice troche
                wczesniej jak jedziecie poza miasto albo o godzinie 11.45 . to tylko 2
                godzinki . przez 365 dni droga nalezy do was poco sie klucic . Placice podatki
                w paliwie maratonczycy tez placa ile z waszego paliwa idzie na te drogi hmmm a
                ile gdzie indziej . Popatrzice sie na mapr maratonu i zobaczcie czy wielu z was
                nie moze ominac trasy tak zeby nie stac w korkach Pozdrawiam i licze na
                wyrozumialosc w przyszlym roku moze sie skusicie niekoniecznie pobiegac
                przynajmniej pokibicowac zobaczycie jak biegacze wam za to beda dziekowac
                • tomek854 Re: nasz maraton przeżywa kryzys,ale... 26.04.06, 18:43
                  Macie chyba klapki na oczach

                  Mamy XXI wiek. Samochod to nie jest ekstrawaganckie hobby - tak jak to mialo miejsce na przelomie XIX i XX wieku. Samochod to jest dla bardzo wielu osob koniecznosc - nawet w maratońską niedzielę.

                  Więc nie "automaniacy" a "ludzie normalnie chcący korzystać z miejskiej infrastruktury drogowej".

                  Po za tym lokalni sobie poradzą, ale co z przejezdnymi?
                  • Gość: fakir Re: nasz maraton przeżywa kryzys,ale... IP: *.kom / *.os1.kn.pl 26.04.06, 20:18
                    Mamy XXI wiek. Samochod to nie jest ekstrawaganckie hobby - tak jak to mialo mi
                    > ejsce na przelomie XIX i XX wieku. Samochod to jest dla bardzo wielu osob konie
                    > cznosc - nawet w maratońską niedzielę.
                    Jezu.... Jak ci ludzie sobie radzą na tym zmotoryzowanym zachodzie - gdzie całe
                    centra miast są zamknięte dla samochodów??? Sory - ale o tak kosmicznej teorii
                    to jeszce nie słyszałem.
                    • tomek854 Re: nasz maraton przeżywa kryzys,ale... 27.04.06, 02:51
                      W bardzo prosty sposób - nie wjeżdżają do centrów, gdyż mają obwodnice.

                      Może nie zauważyłeś, ale my nie mamy ;-)
                      • Gość: fakir Re: nasz maraton przeżywa kryzys,ale... IP: 195.117.40.* 27.04.06, 07:41
                        Ale jak to sie ma do Twojej tezy z poprzedniego postu?
                        • tomek854 Re: nasz maraton przeżywa kryzys,ale... 27.04.06, 17:47
                          Przykro mi, że masz trudności ze zrozumieniem tak prostej rzeczy. Postaram Ci się przyblizyc o co mi chodziło.

                          Wbrew moim adwersarzom poruszający się samochodami po mieście to nie tylko maniacy automobilizmu, ale także normalni ludzie - wiozący dzieci na niedzielny obiad do babci, pracujący w niedzielę, robiący zakupy na cały tydzień, jadący z bólem zęba na ostry dużyr dentystyczny czy np. wykorzystujący wolny dzień do zawiezienia taczki na działkę (takie parę przykładów wybrałem). Dużą grupę stanowią także kierowcy poruszający się przez miasto tranzytem (w tym wielu kierowców samochodów ciężarowych, którzy nei znają miasta a dodatkowo wymiary ich pojazdów uniemożliwiają zawrócenie i szukanie sobie dojazdu bocznymi drogami).

                          Organizacja maratonu uniemożliwia sprawne poruszanie się po mieście. Nie jest to, jak sprawę starają się przedstawić zwolennicy maratonu, antagonizm pomiędzy tymi, co dupy z samochodu nie potrafią ruszyć a zwolennikami zdrowego trybu zycia. Jest to antagonizm pomiędzy biegaczami a ludźmi, którzy chcą zwyczajnie żyć w mieście - chocby wziąć taczkę i pojechac na działke porobić wiosenne porządki. W czym taka forma ruchu jest gorsza niż bieg maratoński?

                          Porównywanie naszego maratonu do np. maratonu w Dortmundzie, co włąśnie robi mój przyjaciel, wielki zwolennik maratonów, z którym dyskutuję sobie na GG, jest wielką pomyłką. Co z tego, że maraton przybkokuje część autostrady, jeżeli wyystarczy, że porówna się sieć autostrad i dróg ekspresowych w zagłębiu Ruhry a w okolicach Wrocławia i wszystko jest jasne - jaka uciązliwośc jest to dla mieszkańców obu miast.

                          Zwolennicy maratonu nie powinni pozwalać sobie na uprawianie demagogii ("wszyscy którzy są przeciwko maratonowi to grubasy, które jadą po piwo i czipsy do tesco aby kolejny wieczór spędzić przed telewizorem" - oczywiście przejaskrawiam) tylko zrozumieć, że jeżeli miasto NIE MA WARUNKÓW na poprowadzenie trasy maratonu bez jego całkowitego paraliżu to należy zmienić trasę tak, aby tego miasta nie blokować a nie domagać się zrozumienia i tolerancji od reszty.

                          Mozna by z powodzeniem zorganizować maraton nawet tylko i wyłącznie na wielkiej wyspie, skoro to takie atrakcyjne miejsce. Puszczając trasę biegu bocznymi uliczkami, alejkami asfaltowymi w parku szczytnickim czy na terenie stadionu, wałami wzdłuż Odry.... Owszem, Wielka Wyspa była by przyblokowana - ale nie całe miasto!

                          Jestem w stanie zrozumieć np. zablokowanie mojej dzielnicy przez maraton - wtedy faktycznie, dzień wcześniej zaparkuję mój samochód dwie ulice dalej ale po reszcie miasta mogę się poruszać bez problemu. Ale tak jak jest,.to żeby się poruszać po mieście bez problemu, to bym chyba musiał zaparkować w Oleśnicy. I po tamtym mieście się poruszać. .
                          • tomek854 Re: nasz maraton przeżywa kryzys,ale... 27.04.06, 17:50
                            Jeżeli rozmawiamy o rzeczach nie na temat: tak, zgadza się, duże miasta na zachodzie Europy mają zablokowany lub ograniczony wjazd do Centrum. Na przykład taki Londyn.

                            Londyn jednak ma bardzo dobrze rozwiniętą komunikację zbiorową. Tam można sobie zostawić samochód na peryferiach i poruszać sie metrem. U nas komunikacja kuleje - tramwaje stoją w korkach lub zatorach - i to nie tylko przez maraton, ale i na co dzień.
                            • Gość: fakir Re: nasz maraton przeżywa kryzys,ale... IP: *.kom / *.os1.kn.pl 28.04.06, 08:26
                              to jest własnie na poruszany temat. Wcześniejsza wypowiedź była ciekawa ale nie
                              o to chodziło.
                              > Londyn jednak ma bardzo dobrze rozwiniętą komunikację zbiorową. Tam można sobie
                              > zostawić samochód na peryferiach i poruszać sie metrem. U nas komunikacja kule
                              > je - tramwaje stoją w korkach lub zatorach - i to nie tylko przez maraton, ale
                              > i na co dzień.
                              Masz razje - KM kuleje - a dlaczego? Bo nie jest priorytetem na mapie
                              komunikacyjnej. A nie trzeba zrobić duzo że by było lepiej.
                              - stworzenie pasów tylko dla autobusów,tramwajów tam gdzie tworzą sie zatory
                              (choćby np. sądowa), prawdziwe włączenie komunikacji kolejowej w system
                              komunikacyjny (tu duzo trzeba zmienic...)., wspolna taryfa dla róznych srodków
                              transportu (bilet aglomeracyjny w obecnej postaci jest wypaczeniem)
                              W innych krajach znakomicie funkjonuje omawiany przez ciebie przyklad łaczenia
                              środków komunikacji zb. i ind. - u nas by zadziałał zapewne tez - ale brakuje
                              woli decydentów żeby ludzi do tego zachęcic... NIe mówiąc o szczenięcym wieku
                              zachłysniecia sie transportem indywidualnym...
                              A sprawa jest jasna - miasta w modelu europejskim są skazane na transport
                              publiczny - jakiej ilosci terenu nie zasfaltujemy to i tak drogi nie dadzą rady
                              wchłonąc całej komunikacji indywidualnej... Mowiąc inaczej jest to slepa droga
                              do której na razie cały czas sie pchamy...
                              Nie jestem ortodoksyjnym przeciwnikiem komuinikacji indywidualnej - gdyby
                              korzystali z niej tylko ci co muszą to ulice naszych miast swieciłyby pustkami.
                              samochód jest wręcz niezbędny w małych osrodkach - gdzie komunikacja zbiorowa
                              jest obecnie szczątkowa... Ale to nie dotyczy Wrocławia, gdzie praktycznie
                              wszędzie (z nielicznymi wyjątkami) mozna sie dostać za pomocą KZ...
                              A ze uzależniliśmy sie od samochodu (wygoda) to nie znaczy ze nie mozna sie bez
                              niego obyć... Uwazam ze po prostu obecnie tego luksusu naduzywamy (niestety
                              czasami nie jestem tu tez wyjątkiem)

                              Wracając do maratonu - pokazuje on jedną rzecz - jak wspaniale moze byc w
                              centrum - bez huku i smrodu KI - dobrze sie jest o tym przekonać choć raz w
                              roku. (wiem o czym mówie - przez 3 lata mieszkałem na pl. Legionów - nigdy
                              wiecej w takim miejscu, chcby mi ktoś dopłacał :)


                              • tomek854 Re: nasz maraton przeżywa kryzys,ale... 28.04.06, 15:37
                                Masz rację, co do komunikacji miejskiej.

                                Mam tylko dwa ale:
                                1. Nawet wydzielone torowiska nie pomogą, jeżeli tramwaje będą musiały czekać aż maraton przebiegnie

                                2. Komunikacja indywidualna może i jest naduzywana (chociaż wcale się nie dziwie, znając nasze MPK) ale trzeba pamiętać że są osoby które z tramwaju nie mogą skorzystać (duży bagaż mają do przewiezienia na przykład) Wybacz, ale np. moja kapela dziwnie by wyglądała jadąc z dwoma gitarami, dwoma wzmacniaczami i kompletną perkusją tramwajem... . Poza tym w kontekscie maratonu cała dyskusja jest nic nie warta, bo przecież maraton tak samo paralizuje komunikacje zbiorowa jak i indywidualna.

                                > Wracając do maratonu - pokazuje on jedną rzecz - jak wspaniale moze byc w
                                > centrum - bez huku i smrodu KI - dobrze sie jest o tym przekonać choć raz w
                                > roku. (wiem o czym mówie - przez 3 lata mieszkałem na pl. Legionów - nigdy
                                > wiecej w takim miejscu, chcby mi ktoś dopłacał :)

                                A ja mieszkam gdzie indziej. I niedziela maratońska to jest jedyna niedziela kiedy mam korek pod oknem ;-)
                                • Gość: fakir Re: nasz maraton przeżywa kryzys,ale... IP: 195.117.40.* 28.04.06, 18:49
                                  moje dywagacje dotyczyły oczywiście sytuacji poza czasem maratonu :)
                                  • tomek854 Re: nasz maraton przeżywa kryzys,ale... 28.04.06, 23:47
                                    No, to poza maratonem to sie zgadzamy raczej ;-)
                                    • Gość: fakir Re: nasz maraton przeżywa kryzys,ale... IP: *.kom / *.os1.kn.pl 29.04.06, 13:39
                                      heheh, mozemy pokazac ze mimo róznicy poglądów Polacy czasem potrafią się dogadać :)
                                      • tomek854 Re: nasz maraton przeżywa kryzys,ale... 01.05.06, 17:40
                                        No. tylko uważaj, bo naz złapią i wsadzą do formaliny jako ewenement przyrodniczy ;-)
                          • Gość: wrocławianin Re: nasz maraton przeżywa kryzys,ale... IP: *.VERIZONE.COM.PL / *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 00:11
                            Tomku854
                            Czy to naprawde tak dla ciebie uciązliwe ze przez dwie godziny nie mozesz
                            dojechac ,oczywiscie mozna zmienic trase niech biegaja np na maslicach ale
                            myslisz ze beda na takiej trasie chcieli biegac oczywiscie Wielka Wyspa to
                            bardzo slabo rozwiązana komunikacyjnie dzielnica ale bardzo urokliwa uwazam ze
                            najpiekniejsze osiedle w Polsce i dlatego trzeba je pokazywac
                            przyjezdny .Szkoda ze brak tej obwodnicy ktora miala powstac. Wez pod uwage ze
                            casem w dni powszednie tez na biskupin jedzie sie ok 1godziny .Czy naprawde cos
                            sie stanie ze bys dojechal na miejsce po gdzine 11 -12 przeciez kazdy cie
                            zrozumie ze niemogles jechac na awarie i sie spozniles 2 godziny z powodu
                            Maratonu . Czy nie warto promowac naszego miasta w roznoraki sposob .Uwazam ze
                            nie ma co porownyac ninych maratonow na siwecie bo kazde miast ma swoja
                            specyfike i w kazdym maraton utrudnia komunikacje mozna sie klucic ale po co
                            wiadomo ze samochod w dzisejszych czasach jest to podstawowy srodek komuniacji
                            bo nawet ci biegacze w 80% nim przyjechali i napewno by tez kleli jak np./ w
                            Olesnicy byle procesja a oni by sie spieszyli na swój maraton . Tomku
                            niechodzi zeby komus utrudniac zycie Zdik zatwierdzil ta trase i objazdy byly
                            wszedzie mozliwe fakt ze pogoda byla super i ludzie chcieli wylechac spowodowal
                            korki moge powiedziec byla informacja w prasie mogli wyjechac wczesniej ale
                            wiadomo ze niektory nie czytaja i wyjezdzaja spontanicznie .Uwazam ze unas
                            spoleczenstwo jeszcze nie ma takich nawykow jak na zachodzie tam tego typu
                            imprezy wykozystuje sie do robienie wokolo niej roznego rodzaju festyny i
                            zabawy niekoniecznie zwiazane z maratonem tam np lokale ktore leza przy trasie
                            wyciagaja stoliki przychodza pobliscy mieszkancy i w ten sposob sie bawia
                            dopinguja .u nas ludzie zabiegani wiadomo nasze spoleczenswo biedne i nie ma
                            czasu na takie duperele ,mam nadzieje ze to sie zmieni bo z roku na rok widac
                            zmiany jest coraz wiecej kibicow i startujacych .wiem tez ze zawsze beda
                            niezadowoleni ktorzy beda mieli wszystko i wszystkich w ... mysle ze nic sie
                            nie stalo ze sie spozniles ze swoimi sprawami i nieucierpiales finansowo.
                            Pozdrawiam
                            • tomek854 Re: nasz maraton przeżywa kryzys,ale... 28.04.06, 00:35
                              Tak. Jeżeli planuję sobie coś, a nie moge tego zrobić to jest to uciążliwe.

                              W tym roku akurat obserwowałem maraton z okna (bo nie miałem nic do roboty, czekałem na kolegę, który nie mógł do mnie dojechać, bo był maraton i gdzieś utknął w mieście (jest spoza Wrocławia, poruszał się komunikacją miejską)).

                              Pare lat temu wypychalem samochod z blota, bo mialem probe, potem koncert, a maraton zablokowal calkowicie wyjazd z Grabiszynka, gdzie przebywałem i musiałem pchać się przez błotniste poletko na ulicy Rymarskiej.... Owszem, ucierpiałem na tym - zespoł czekał na mnie blisko godzinę w opłaconej sali prób - ale najbardziej ucierpiało na tym moje ubranie - ciężko wypychać mój i inny samochód z błota i pozostać przy tym czysty ;-)

                              Czy jeżeli bym miał np. dojechać na biskupin po kogoś (np kolegę z wielkim teleskopem) i przywieźć go na Krzyki (jak to miało miejsce niedawno) skąd ruszałbym w 1000 km trasę to wyjechanie 4 godziny wcześniej byłoby dla mnie problemem? Oczywiście, że tak.

                              Całe szczęście, że maraton nie był w dzień, kiedy wyjeżdżałem do Turcji.

                              Odwrócę jednak pytanie: Czy naprawdę takim problemem dla maratończyków byłoby pobiegnięcie do Sobótki? Kiedyś biegali i dobrze było.

                              Pytasz: Czy nie warto promowac naszego miasta w roznoraki sposob? Moim zdaniem maraton w takiej formie, w jakiej obecnie jest to nie jest promocja. U mnie pod domem (na jednej z ważniejszych ulic w mieście) nie widziałem zadnego kibica (a ogarniam wzrokiem kilkadziesiąt metrów trasy maratonu, a spod sklepu, do którego zszedłem po pieczywo ładbne kilkaset).

                              NIe brakowało jednak zbłąkanych kierowców, wkurzonych beznadziejną organizacja (również na niemieckich blachach), staruszki ze łzami w oczach patrzących na mnie, kiedy jej tłumaczyłem, że nie dojedzie do kościoła na mszę za swojego męża autobusem (a piechotą by nie doszła, była o kuli).

                              Jeżeli przyjeżdża do mnie kolega zza granicy i przez maraton nie zdążę przegrać mu danych, po które przyjechał - uważam że jest to bardzo uciążliwe. Bo nie wiem, kiedy znowu się zobaczymy, a nie będę mu pchał gigabajtów moim kiepskim łączem...

                              Owszem, finansowo może nie ucierpiałem. Ale musiałbym mu teraz nagrać parę płyt i wysłac pocztą. A to już kosztuje.

                              A na pewno nie jestem jakimś wyjątkiem.

                              Ten nasz wrocławski maraton przypomina mi trochę pomysł olimpiady w Zakopanem. Nic to, że Tatry są za małe, zakopianka za kiepskim dojazdem a Kasprowy za niski na trasę zjazdową - kasprowy się podwyższy drewnianym stelażem a z resztą jakoś to będzie... A ekolodzy i tak będą protestować, więc nawet z nimi nie gadajmy tylko olejmy ich z góry na dół ciepłym moczem....

                              My Polacy uczepimy się jakiegoś pomysłu i robimy od dupy strony...

                              To tak jak kiedyś rząd bodajże Pawlaka nałożył czy chciał nałożyć wysokie cła na samochody z zagranicy, żeby ludzie kupowali polonezy i inne przestarzałe barachło z daewoo (np. rozwojowe wersje opla kadetta czyli nexie). Jakoś się od tego porsche z poloneza nie zrobiło.

                              Tak samo z maratonem - chocbysmy sie zesrali we Wrocławiu niemozliwe jest wyznaczenie trasy wiodacej dookola miasta i nie paralizujacej go calkowicie. To moze jednak troszke pokory i zrezygnowac na pare lat z biegania po miescie? Jak będziemy mieli obwodnicę autostradową i wschodnią dla tranzytu i śródmiejską dla ruchu lokalnego maraton przestanie być tak uciążliwy.

                              A dziś? Dlaczego nie mozna by puscic maratonu w sposob nie blokujacy miasta a wiodacy przez rownie ciekawe miejsca? Np. od starego miasta przez dubois, dluga, popowicka, walami za kozanowem, maslice, pracze odrzanskie i dalej do zamku na wodzie w Wojnowicach, kolo krzyzy pokutnych w Lutyni itp

                              Albo z Rynku przez Krupnicza, Grabiszynska, Ostrowskiego, Krzemieniecka, Smolec - i do Sobotki?

                              Albo od Rynku przez Ostrow Tumski, Park Szczytnicki, Biskupin, Dobrzykowice i piekne zalewy nad Odra?

                              Albo od Rynku przez Oławską, Na Grobl i przez piękne tereny wodonośne i wśród zakoli Odry i Oławy np. do zamku w Brzegu czy gdzieś?

                              Albo od rynku przez Ślężną, Ołtaszyńską, Ślęzę, Bielany, Tyniec do pałacyku w Krobielowicach i dalej na przykład przez Kąty Wrocławskie z powrotem do miasta?

                              Mało to pięknych miejsc wokół Wrocławia?

                              I prosze mi nie gadac o sponsorach - jezeli chodzi o reklamy przy trasie to i tak liczy sie tylko start i meta...
    • Gość: wrocławianin Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: *.VERIZONE.COM.PL / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.06, 23:07
      Czarodzieju Moze sie odbywac ale co to za przyjemnosc biegac w kólko hmmm moze
      tez odbywac sie na stadionie ciekawi by to wygladalo 1500 biegaczy kreci sie w
      okolo i robi 3000 kółek , hee ale by im sie pokrecilo i mieli by dosc biegania
      do konca zycia Pozdrawiam
      • Gość: Martix biegacz Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.04.06, 21:53
        W Łodzi odbywa się zakręcony maraton{MBank Łódż-2 edycja w tym roku w połowie
        maja}czyli 4 kółka na bocznej dzielnicy nie w centrum ale na jakiej ś bocznej
        dzielnicy ale maratończykom nie bardzo przypadł do gustu bo jest niedużo osób
        do niego zapisanych.Jak rozmawiam z nie jednym kolegą biegaczem to twierdzi,że
        nudzą go i nieodpowiadają mu maratony z wieloma pętlami,wolą dwie,maksymalnie
        dwie{Poznań},trzy{Mistrzostwa Polski w Maratonie w Dębnie Lubuskim_miejsce
        rekordu Polski należącego do Niemczaka w 1986 2:09:43}.Gdyby u nas zrobić pare
        pętli to na taki maraton zgłosiło by się o wiele mniej biegaczy i mógł by on
        upaść.Powiem wam tyle,że ta trasa obecna też nie wszystkim maratończykom się
        podoba,otóż fachowo-jest zbyt kręta,wyboista{kostka np.na Grabiszyńskiej gdzie
        prawie wszyscy biegną po asfaltowej opasce koło szyn tramwajowych unikając
        jej,nierówny asfalt,są dziury,garby},nieduże ale są jednak wzniesienia.Ta trasa
        jest od 3 lat i jest ok.4 min róznicy od rekordu na starej trasie nie biegnącej
        po Wielkiej Wyspie ale było za to na niej mniej kostki,wzniesień,dużo prostych
        i mniej wietrzna była ta trasa ale wadą jej było to że były dwie pętle i wiele
        ulic zablokowanych było dużej niż obecnie.Powiem szczerze,że na obecnej wersji
        nikt rekordu nie zrobi chyba że jakiś Kenijczyk o ile tu za takie pieniądze
        przyjedzie bo oni wybierają maratony nie w Polsce ale np.w Niemczech,Holandii
        czy nawet Czechach bo tam są lepsze nagrody.Ta trasa która jest obecnie jest
        specjalnie dobrana by inni biegacze mogli biegnąć zwiedzić miasto,bo jest dość
        atrakcyjna ale nie szybka i nie najwolniejsza w Polsce.Trudne jest u nas
        ułożenie jej tak,żeby była mniej uciążliwa,atrakcyjna i szybka ale w
        niedalekiej przyszłości na pewno się da i np.mozna ją puścić bardziej obwodnicą
        śródmiejską{np.Most Milenijny} gdy powstaną dalsze jej odcinki z wybiegnięciem
        i powrotem na Rynek w centrum.
        • tomek854 Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j 28.04.06, 00:44
          > W Łodzi odbywa się zakręcony maraton{MBank Łódż-2 edycja w tym roku w połowie
          > maja}czyli 4 kółka na bocznej dzielnicy nie w centrum ale na jakiej ś bocznej
          > dzielnicy ale maratończykom nie bardzo przypadł do gustu bo jest niedużo osób
          > do niego zapisanych

          A może to po prostu dlatego, że to jest druga edycja? Do Wrocławia też od razu tłumy nie waliły...

          > Gdyby u nas zrobić pare
          > pętli to na taki maraton zgłosiło by się o wiele mniej biegaczy i mógł by on
          > upaść.Powiem wam tyle,że ta trasa obecna też nie wszystkim maratończykom się
          > podoba,otóż fachowo-jest zbyt kręta,wyboista{kostka np.na Grabiszyńskiej gdzie
          > prawie wszyscy biegną po asfaltowej opasce koło szyn tramwajowych unikając
          > jej,nierówny asfalt,są dziury,garby},nieduże ale są jednak wzniesienia.Ta trasa
          >
          > jest od 3 lat i jest ok.4 min róznicy od rekordu na starej trasie nie biegnącej
          >

          A skąd wiesz? Może gdyby trasa była w kółko, ale po równej, asfaltowej drodze to byłoby więcej chętnych, skoro te nierównosci są dla Was biegaczy takie uciążliwe?

          > po Wielkiej Wyspie ale było za to na niej mniej kostki,wzniesień,dużo prostych
          > i mniej wietrzna była ta trasa ale wadą jej było to że były dwie pętle i wiele
          > ulic zablokowanych było dużej niż obecnie.Powiem szczerze,że na obecnej wersji
          > nikt rekordu nie zrobi chyba że jakiś Kenijczyk o ile tu za takie pieniądze
          > przyjedzie bo oni wybierają maratony nie w Polsce ale np.w Niemczech,Holandii
          > czy nawet Czechach bo tam są lepsze nagrody.Ta trasa która jest obecnie jest

          Zaraz zaraz, a co z etosem biegacza? To sie jednak okazuje, ze to sie dla pieniedzy biega?

          > specjalnie dobrana by inni biegacze mogli biegnąć zwiedzić miasto,bo jest dość
          > atrakcyjna ale nie szybka i nie najwolniejsza w Polsce.Trudne jest u nas
          > ułożenie jej tak,żeby była mniej uciążliwa,atrakcyjna i szybka ale w

          Znam lepsze sposoby na zwiedzanie miasta, niz bieg srodkiem dziurawej ulicy z potem zalewającym oczy wśród tłumu innych, słaniających sie na nogach przepoconych biegaczy. Maraton to jest sport. Jak ktoś chce zwiedzac, to sobie jedzie na wycieczkę z Orbisem.

          > niedalekiej przyszłości na pewno się da i np.mozna ją puścić bardziej obwodnicą
          > > śródmiejską{np.Most Milenijny} gdy powstaną dalsze jej odcinki z wybiegnięciem
          > i powrotem na Rynek w centrum.

          Kategorycznie protestuję. Jak będzie obwodnica, to po to właśnie, żeby ominąć centrum sparaliżowane maratonem. W takim przypadku nie miałbym nic przeciwko - maraton biega sobie wewnątrz pierścienia obwodnicy śródmiejskiej, a cały ruch miedzy dzielnicami oraz tranzytowy odbywa sie po obwodnicy. I to pozwoliło by zadowolić wszystkich - i biegaczy, i mieszkańców.

          Matrixie: a jak bedzie autostradowa obwodnica to maraton puscisz z rynku, obnwodnica srodmiejska na autostrade i powrot "via Romana" tak? Mam wrazenie, ze ty jednak masz zabawe z blokowania miasta "ten raz w roku im pokażemy" a nie z samego biegania.
          • Gość: Martix biegacz Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.04.06, 19:59
            Tak jest,raz w roku miasto blokujemy bo pokazujemy,że istniejemy a nic się nie
            stanie drogi panie jak se kierowca w korku trochę dłużej postanie.A co się
            będziemy kimś przejmować,że nie może z samochodu choć raz w roku zrezygnować?
            My biegacze dla zdrowia biegamy i niezłą formę na dłużej zachowamy.Nie straszny
            nam stres,nie straszne choroby,kto biega i się chartuje ten jest wesoły i
            zdrowy.Bierzcie z nas przykład i młodsi i starsi,będziecie z formą bardziej
            bogadsi!
            • tomek854 Re: 24. Maraton Wrocław: bieganie przeszkodzi w j 01.05.06, 03:16
              E, wierszem to i ja mogę (nawet cudzym :P)

              wielkies mi uczynila pustki w domu moim
              moja droga agusiu tym zniknieniem swoim
              karetka sie za dlugo w korkach przeciskala
              bo grupa biegaczy ulicą biegała...

              i tak dalej ;p ;p
              • Gość: fakir Re: riposta :) IP: *.kom / *.os1.kn.pl 01.05.06, 13:28
                cudem nie uczyniłas pustki w domu moim
                dzieki maratonczykom (tym idolom moim)
                karetka która w biegu im asystowała
                Twoją kruchą duszyczkę dzielnie ratowała...

                i tak dalej;
                • tomek854 Re: riposta :) 01.05.06, 17:42
                  Jak zatem widać, w przeciwieństwie do rozsądnych argumentow wierszowanie nic nie daje ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka