Dodaj do ulubionych

Juwenalia - politykalia

11.05.06, 19:15
Fuck the
Duck!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • sawiola Juwenalia - politykalia - rzeczywiście 11.05.06, 19:25
      jaj już nic nie rozumiem...wszedłem sobie na stronkę juwenaliów (bardzo
      fajna), patrze na rozkład jazdy, plakaty itp, i co widzę:
      www.juvenalia.org/gfx/p3d.gif
      patronat dwóch posłów na sejm z parti rządzącej. to niech się studenci
      zdecydują kogo lubią i popierają?? ja już nic z tego nie rozumiem:)
      • tomek854 Re: Juwenalia - politykalia - rzeczywiście 11.05.06, 23:47
        Juvenalia przez V to są juwenalia organizowane przez Planetę Młodych :-)

        orys@orys:~$ whois juvenalia.pl
        % This is the NASK WHOIS Server.
        % This server provides information only for PL domains.
        % For more info please see www.dns.pl/english/whois.html

        Domain object:
        domain: juvenalia.pl
        registrant's handle: dmro0031004871 (CORPORATE)
        nservers: dns1.spider.pl.[193.109.91.150]
        dns2.spider.pl.[212.203.143.34]
        created: 2003.01.30
        last modified: 2006.03.04
        registrar: DomainMaker
        ul. Kosciuszki 27
        85-079 Bydgoszcz
        Polska/Poland
        +48.52 3668140
        info@domainmaker.pl

        option: the domain name has not option

        Subscribers Contact object:
        company: STOWARZYSZENIE PLANETA MLODYCH
        street: UL. ARTURA MLODNICKIEGO 11/4
        city: 50-305 WROCLAW
        location: PL
        handle: dmro0031004871
        phone: +48.601565966
        last modified: 2006.04.13
        registrar: DomainMaker
        ul. Kosciuszki 27
        85-079 Bydgoszcz
        Polska/Poland
        +48.52 3668140
        info@domainmaker.pl

        Whois database last updated: 2006.05.11
        • sawiola ? 12.05.06, 09:51
          www.juvenalia.org/
          www.juvenalia.org/index.php?sub=6
          www.juvenalia.org/gfx/p3d.gif
          • tomek854 Re: ? 12.05.06, 16:28
            Hm. Czyli jednak gruby z planetą się dogadali? A tacy wrogowie byli. To miłe, że pieniądz łączy ludzi.

            Ale w takim razie nie dziwi mnie skąd poselski patronat.
            • Gość: chyba nie Re: Chyba się nie dogadali :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.06, 15:00
              Coś ci się Tomek pokiełbasiło.

              Nie sądzisz chyba że gruby dogadał się z Planetą. Stronę www.juvenalia.org ma
              Samorząd Polibudy i to oni umiescili informację o koncertach grubego, bo też nie
              lubią Planety.
              Planeta ma przez v ale www.juvenalia.pl i www.juvenalia.com.pl na drugi
              termin.

              A widzieliście to co napisali w wyborczej o Juvenaliach

              miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35750,3344631.html
              porażka
              • tomek854 Re: Chyba się nie dogadali :) 16.05.06, 02:03
                No, szczerze mówiąc od kiedy nie śledzę studenckiego swiatka jestem nie na czasie. Ale szczerze mówiąc, to by mnie tam nic nie zdziwiło. :-)
        • Gość: OjciecStabilizator Re: Juwenalia - politykalia - rzeczywiście IP: *.wroclaw.mm.pl 14.05.06, 15:20
          No tak Panie Tomku O.
          Pozdrawiam
          M.W
          • tomek854 Re: Juwenalia - politykalia - rzeczywiście 14.05.06, 18:27
            No cóż, nie jestem już na bieżąco, ale sądzę, że posłowie jako patroni wzięli się stąd: 66.249.93.104/search?q=cache:z37tblH52VYJ:www.pis.org.pl/download.php%3Fg%3Dmmedia%26f%3Ddzial_ii1.xls+jacek+rawecki+Prawo+i+Sprawiedliwo%C5%9B%C4%87&hl=pl&ct=clnk&cd=1&client=opera
      • brody Re: Juwenalia - politykalia - rzeczywiście 12.05.06, 17:55
        z partii rządzącej jest jeden poseł. Duda jest z Platformy
    • Gość: Lidka Duch w narodzie nie ginie ! IP: *.cybernet.ch 11.05.06, 20:11
      Duch w narodzie nie ginie !
    • Gość: wasiliew informuje ze to Triumph Herald a nie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 20:22
      trabant - jestem wlascicielem samochodu. A tak poza tym to bylo super :-)
    • Gość: Ojciec Re: Juwenalia - politykalia IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 11.05.06, 20:33
      Ale napis na plecach miałem tylko ja :)
    • Gość: kosiareczka Re: Juwenalia - politykalia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 21:27
      Ale jazda! Oni przechodzili koło mojej szkoły xD Prynajmniej pół lekcji minęlo
      na przesiedzeniu w oknie. Jakiś facet miał kondoma na głowie ;D Oni mają rację-
      rząd jest beznadziejny! A ciekawa jestem, jak Giertych zna się na edukacji,
      skoro jest w LPR? Świat się sypiee...Pozdro dla manifestujących :D Jesteście The
      Best!
    • Gość: fu anty roman piekny marsz IP: *.provider.pl 11.05.06, 21:32
      miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,3338582.html
    • Gość: Mandek Re: Juwenalia - politykalia IP: *.e-wro.net.pl 11.05.06, 21:44
      Bylo super :) i nadal bedzie ... ale koloratke juz zdjalem i przydalo by sie zeby ktos jeszcze zdjal

      pozdrawiam O.D. student PWR
      • Gość: janko Re: Juwenalia - politykalia IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 11.05.06, 21:52
        Przecież to farsa! Patronat nad juwenaliami objęli posłowie PIS a studenci
        wykrzykują na ich koalicjantów:))) A z drugiej strony to w samorządach
        studencjkich dzieją się jescze gorsze rzeczy niż w naszym rządzie:)))
        • Gość: abc Baran polityczny IP: *.bredband.skanova.com 11.05.06, 22:21
          Skad tyle burakow w Polsce?
          "A Marcin Wrześiński z II wydziału budownictwa PWr. odgrażał się: - Nie będę
          już chodził na wyboru."
          Typowy analfabeta polityczny. Nie pojdzie na wybory. To juz Mohery sa
          madrzejsze. Ida na wybory i teraz maja Polske w swoich lapach.
          • Gość: WEMiF Re: Baran polityczny IP: *.tvk.wroc.pl / *.unreg.tvk.wroc.pl 11.05.06, 22:51
            literka P
            literka W
            literka R

            jak Pe Wu Er

            a kto literek .. nie szanuje!!! ten niech sie w **** pocałuje ;p

          • Gość: maro Re: Baran polityczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 23:58
            nie do końca wiadomo czy to "burak" - jedno wiadomo autor artykułu koło
            dziennikarza to chyba tylko siedział. Dlaczego ktoś płaci komuś za taki bełkot?
            A Zdzisiek powiedział....a Rysiek się oburzył...ble,ble,ble.
            Ludzie, dlaczego do gazet nie pisują kompetentni dziennikarze /mamy ich chyba
            na kopy/, dlaczego w sejmie siedzą sami aferzyści i karierowicze /tylu jest
            porządnych ludzi dookoła nas/...itd. Bo sie na to zgadzamy, tak jak zgadzamy
            się czytać w gazeci teksty kogoś, kto chyba nie słyszał o słowie stylistyka.
            Wkurza mnie to!!! niech każdy robi to co potrafi, byle rzetelnie i z sercem -
            może to nas uratuje?
    • Gość: Fuckduckuś Re: Juwenalia - politykalia IP: *.46.rev.vline.pl 11.05.06, 23:12
      Ja ubieram się w koszulki z www.prezydenckie.abc.pl To co się dzieje
      sprawia, że płakać się chce i najlepiej wyjeżdżac z tego małpiego gaju/kraju.
      To jest kretyński naród, który wybiera takich samych przedstawicieli.
    • Gość: cvf Wszechświat i ludzka głupota są nieskończone IP: *.kom / *.os1.kn.pl 11.05.06, 23:36
      A gdzie byli ci wszyscy obrońcy wolności i pluralizmu, gdy rządził naszym krajem
      magister bez dyplomu, tudzież absolwent wieczorowo technikum
      elektroenergetycznego w Żyrardowie? Gdzie byli, gdy ten sam "magister"
      uniewinniał Piotrusia Vogela, a później Sobotkę? Dlaczego nie oburzało ich, gdy
      Olek cierpiał na goleń nad grobami pomordowanych oficerów polskich, gdy pomylił
      bagażnik samochodowy z drzwiami, albo gdy błogosławił ziemię kaliską? Gdzie
      byli, gdy chłopcy z "SLDUPa" urządzali z naszego kraju prywatny folwark?
      Dlaczego nie krzyczeli w sprawie obrony zasad demokracji, gdy raz po raz
      wychodziły nowe przekręty, w tym także powiązania polityków koalicji rządzącej
      ze światem przestępczym?

      W porónwaniu z tym, co wyprawiał nasz "magister" i jego świta, to obecny rząd
      może uchodzić za wzór cnót wszelkich. Niestety... :-(

      Aż strach myśleć, że studenci są tak podatni na idokrynację... Od "elyty"
      intelektualnej wymagane byłoby zachowanie odrobiny samodzielnego myślenia.
      • mi.chal Re: Wszechświat i ludzka głupota są nieskończone 11.05.06, 23:48
        hehe, tylko, ze osoby o ktorych piszesz nie ingerowaly w zycie innych, a rzady ich byly skuteczne (wysoki PKB). I tak naprawde wole rzad, ktory moze i robi przekrety, ale utrzymuje wysokie wskazniki niz uczciwych nieudacznikow, ktorzy nie potrafia rzadzic. To co tamci sa w stanie zgarnc dla siebie i tak wynosi mniej, niz to co ci uczciwi nie potrafia wypracowac.

        A oredzia prezydentna do narodu oskarzajace inna partie polityczna sa po prostu zenujace. Prezydent powinien byc osoba, ktora lagodzi wszelkie konflikty i chociaz stara sie byc bezstronna.
        • Gość: cvf Re: Wszechświat i ludzka głupota są nieskończone IP: *.kom / *.os1.kn.pl 12.05.06, 10:18
          > hehe, tylko, ze osoby o ktorych piszesz nie ingerowaly w zycie innych, a rzady
          > ich byly skuteczne (wysoki PKB). I tak naprawde wole rzad, ktory moze i robi
          > przekrety, ale utrzymuje wysokie wskazniki niz uczciwych nieudacznikow,
          > ktorzy nie potrafia rzadzic. To co tamci sa w stanie zgarnc dla siebie i tak
          > wynosi mniej, niz to co ci uczciwi nie potrafia wypracowac.

          No i mamy problem, bo nawet ostatnio Żakowski w Gazecie Wyborczej użalał się, że
          faktycznie mamy wysoki wzrost gospodarczy itd., ale to nie zasługa tego rządu
          tylko poprzednich. Rewelacja! :))) Gdyby było gorzej z tymi współczynnikami, to
          od razu padłby argument, że to wina TEGO rządu. Cokolwiek by zrobili jest źle.

          > A oredzia prezydentna do narodu oskarzajace inna partie polityczna sa po
          > prostu zenujace. Prezydent powinien byc osoba, ktora lagodzi wszelkie
          > konflikty i chociaz stara sie byc bezstronna.

          Jak ktoś zauważył prezydent w tym kraju niewiele ma do gadania. Dla mnie jest
          istotne, aby mnie nie kompromitował. A moim zdaniem Kwaśniewski przynosił wstyd
          mojemu krajowi. Takie "g" opakowane w ładny marketingowy, kolorowy papierek. Ale
          studenci o zgrozo patrzą na papierek i nie zagladają do środka.

          I jeszcze, żeby zburzyć Twój i innych obraz świata :) Nie głosowałem na PiS, ani
          na LPR, ani tym bardziej na Samoobronę. Nie słucham również rozgłośni radiowej
          o. Rydzyka. No i jak? Nie pochodzę ze wsi, ani małego miasteczka, mam trochę
          wyższe wyksztłcenie niż podstawowe... I jak? Coś nie bardzo pasuję do moherowego
          stereotypu?
      • tomek854 Re: Wszechświat i ludzka głupota są nieskończone 11.05.06, 23:50
        i Ty w to wierzysz? i Ty _nie jesteś_ podatny na indoktrynację?

        Owszem, tamci nie byli święci. Ale ci są idiotami.
        • Gość: cvf Re: Wszechświat i ludzka głupota są nieskończone IP: *.kom / *.os1.kn.pl 12.05.06, 10:24
          > i Ty w to wierzysz? i Ty _nie jesteś_ podatny na indoktrynację?

          Nie bardzo ma mnie kto jak idokrynować. Mówię całkiem serio :))) Ale widzę, że
          Tobie nie mieści się w głowie, że można miec odmienny punkt widzenia niż
          przedstawia go GW.

          > Owszem, tamci nie byli święci. Ale ci są idiotami.

          Nie - tamci byli PRZESTĘPCAMI. A, gdy dorzucimy ich działalność w PRL, to
          otrzymamy zbrodniarzy. Ale tamci mimo wszystko dla Ciebie już byli cacy, bo byli
          INTELIGENTNI. Bez wątpienia :))) Czy Lech Kaczyński również jest idiotą? Zdaje
          się, że ma tytuł dr hab.? Czy Ty, zakładając, że jesteś studentem, masz prawo
          wystawiać mu cenzurkę wiedzy i inteligencji, jako niedoszły mgr?

          Pozdrawiam
          • tomek854 Re: Wszechświat i ludzka głupota są nieskończone 12.05.06, 16:27
            Jak rozumiem jedyną możliwością nielubienia kaczyńskich to jest przebycie prania mózgu przez GW i inne media z łże-elity? ;-)

            > Nie - tamci byli PRZESTĘPCAMI. A, gdy dorzucimy ich działalność w PRL, to
            > otrzymamy zbrodniarzy.

            Jakie zbrodnie popełnił Aleksander Kwasniewski? Mógłbyś wyszczególnić?

            Ale tamci mimo wszystko dla Ciebie już byli cacy, bo byli
            > INTELIGENTNI.

            Ja wolę, żeby rządzący spowodowali zyski dla kraju i sobie z tego 1% ukradli, niż żeby kraj pogrążali wycierając sobie buzię bogoojczyźnianymi bzdurami.

            Bez wątpienia :))) Czy Lech Kaczyński również jest idiotą? Zdaje
            > się, że ma tytuł dr hab.? Czy Ty, zakładając, że jesteś studentem, masz prawo
            > wystawiać mu cenzurkę wiedzy i inteligencji, jako niedoszły mgr?

            Jako telewidz, oglądający orędzie i słuchając tego bełkotliwego mamrotania mam prawo mieć własne zdanie. Jeżeli ktoś nie potrafi, mając cały sztab ludzi za sobą, sklecić jednego sensownego zdania (niezapomniane przemówienie Kaczki po katastrofie w Katowicach).i do tego jeszcze wierzy, że Polacy, którzy z przerażeniem patrzą na nowy rząd, masowo emigrują z kraju i wychodzą na ulicę (skąd to zaangażowanie, skoro na wyborach była taka kiepska frekwencja? Chyba się musieli wkurzyć) uspokoją się tylko dlatego, że im prezydencik powie w swoim orędziu "może nie wygląda na to, ale wszystko jest dobrze i jak na najlepszej drodze, a w ogóle to wina platformy" to ja tu widzę kilka możliwości:
            1. Prezydent jest idiotą
            2. Prezydent jest cynikiem, mających ludzi w dupie i dbającym tylko o władzę swoją i kolesi
            3. Prezydent ma nas wszystkich za idiotów
            4. Ja i większość moich znajomych, znajomych moich rodziców, publicystów (w różnych mediach, nie czytam tylko wyborczej, nie martw się (własciwie wyborczej prawie wcale nie czytam, forum mają fajne po prostu)), ludzi na forach internetocwych, na ircu, spotykanych przeze mnie podczas jazdy na stopa i zasłyszanych przypadkiem w tramwaju jesteśmy idiotami a jedyni mądrzy ludzie to elektorat PiS, LPR i Chamoobroy

            Ja mam oczywiście własne zdanie, ale może pan Krzysztof Dymkowski to czyta, więc powstrzymam się od jego przedstawienia, bo wyjeżdżam za granicę za parę tygodni i nie byłoby mi teraz wygodnie latać do prokutarury.
            • Gość: cvf Re: Wszechświat i ludzka głupota są nieskończone IP: *.kom / *.os1.kn.pl 12.05.06, 18:25
              > Jak rozumiem jedyną możliwością nielubienia kaczyńskich to jest przebycie
              > prania mózgu przez GW i inne media z łże-elity? ;-)

              Ależ nie :) Niemniej jednak niewspółmierna reakcja do popełnionych czynów może
              świadczyć (per analogia do Twojej wypowiedzi):
              1) o podatności na indokrynację (niekoniecznie wykonywaną przez GW),
              2) o tendencyjności osoby piszącej,
              3) o braku dobrych chęci,
              4) o spisku cyklistów :)

              Nie posądzałem Cię o złe chęci, ani nie wierzę w spisek cyklistów, więc wybrałem
              rozwiązanie 1. Jeżeli się pomyliłem, to wielce przepraszam.

              > Jakie zbrodnie popełnił Aleksander Kwasniewski? Mógłbyś wyszczególnić?

              No pewnie. Pan A. Kwaśniewski jest spadkobiercą wszystkich zbrodni PRL. To on
              utrwalał ten zbrodniczy system, on również podejmował wiele decyzji w kraju, gdy
              strzelano do robotników. To całkiem sporo...

              > Ja wolę, żeby rządzący spowodowali zyski dla kraju i sobie z tego 1% ukradli,
              > niż żeby kraj pogrążali wycierając sobie buzię bogoojczyźnianymi bzdurami.

              Przeczytaj wcześniejsze moje listy. Okazuje się, że polska gospodarka ma się
              całkiem nieźle. Tak nieźle, że redaktor Żakowski zwala to na karb wybitnych
              specjalistów z SLD :))) No bo przecież miało być tak źle. Złotówka miała spaść
              na łeb na szyję, gospodarka miała dostać szoku, mieli nas wywalić do Azji... A
              tu lipa. Gospodarka ma się o dziwo bardzo dobrze. Jaki powód? Specjaliści z SLD :)

              > Jako telewidz, oglądający orędzie i słuchając tego bełkotliwego mamrotania
              > mam prawo mieć własne zdanie. Jeżeli ktoś nie potrafi, mając cały sztab ludzi
              > za sobą, sklecić jednego sensownego zdania (niezapomniane przemówienie Kaczki
              > po katastrofie w Katowicach).

              To chyba nigdy nie przysłuchałeś się wypowiedzi A. Kwaśniewskiego. Polecam
              szczególnie lekturę, kiedy już jego magiczny miękki głos nie działa na gawiedź.
              Przecież ten człowiek gadał bez ładu i składu, a często był w stanie sobie w
              jednej wypowiedzi zaprzeczyć trzy razy. Istny dadaista - wrzucał "gładkie" słowa
              do kapelusza i wyciągał je konstruując swoją wypowiedź. Ale fakt, faktem -
              gawiedzi się podobało, co widać po różnych tam sondażach i fakcie, że sprawował
              swój urząd przez 10 lat. Co wiecej - większość Polaków (szczególnie kobiet) jest
              przekonanych, że pan Kwaśniewski to niezwykle przystojny mężczyzna, nie to co
              ten "kurdupel Kaczyński". O urodzie się nie wypowiadam, bo to i sprawa gustu, a
              i w panach nie gustuję. Ale zastanawia mnie to częste zestawianie wzrostu
              naszych prezydentów - tego obecnego i (całe szczęście) byłego. Tak się składa,
              że obaj panowie do wysokich nie należą ;-))) Ale Kaczyński nie jest medialny.
              Mówi rozważnie, ale nie porywa, siedzi jak zahukane dziecko stróża, a większość
              ludi tylko to ocenia. Od studentów - wymagałbym trochę bardziej dogłębnej analizy.

              > i do tego jeszcze wierzy, że Polacy, którzy z przerażeniem patrzą na nowy
              > rząd, masowo emigrują z kraju

              Czemu kłamiesz? Masowa emigracja Polaków zaczęła się od naszego wejścia do
              Wspólnoty Europejskiej. A poza tym, podążając rozumowaniem redaktora
              Żakowskiego, przecież obecny stan zawdzięczamy specjalistom z SLD. Ciężko
              pracowali na tę pozycję...

              > i wychodzą na ulicę (skąd to za angażowanie, skoro na wyborach była taka
              > kiepska frekwencja?

              A kto wychodzi? Czy pamiętasz ile strajków było za rządów SLD, czy AWS-UW? Jak
              na razie mieliśmy strajk pielęgniarek w Warszawie.

              > (...) ja tu widzę kilka możliwości:
              > 1. Prezydent jest idiotą
              > 2. Prezydent jest cynikiem, mających ludzi w dupie i dbającym tylko o władzę
              > swoją i kolesi
              > 3. Prezydent ma nas wszystkich za idiotów
              > 4. Ja i większość moich znajomych, znajomych moich rodziców, publicystów
              >(w różnych mediach, nie czytam tylko wyborczej, nie martw się (własciwie
              > wyborczej prawie wcale nie czytam, forum mają fajne po prostu)), ludzi na
              > forach internetocwych, na ircu, spotykanych przeze mnie podczas jazdy na
              > stopa i zasłyszanych przypadkiem w tramwaju jesteśmy idiotami a jedyni
              > mądrzy ludzie to elektorat PiS, LPR i Chamoobroy

              Mam nadzieję, że ludzie mądrzy nie są tylko wśród elektoratu PiS, LPR i
              Samoobrony, bo ja bym wówczas musiał zaliczyć się do głupców. Widać, że tacy
              ludzie jak Ty chcą mieć prosty, czarno-biały obraz świata. Głupcy i mędrcy,
              mohery i inteligenci, PiS, LPR, Samoobrona, a cała reszta. A tu guzik z pętelką :)))

              Postscriptum
              Dla osób, które mają problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego, na koniec
              wskazówka. W tym liście nie napisałem, że jestem zachwycony polityką obecnego
              rządu (może jestem, może nie - to jest w tym miejscu nieistotne). Wyraziłem
              jedynie zdziwienie w związku z nietypowym hałasem, jaki narasta wobec obecnie
              rządzącej koalicji, gdy w sumie nie jest ona wcale gorsza (a przynajmniej nie
              jest ZNACZNIE gorsza) od jej poprzedników, których rządy takiej reakcji nie
              wywoływały.
              • tomek854 Re: Wszechświat i ludzka głupota są nieskończone 12.05.06, 20:25
                > Ależ nie :) Niemniej jednak niewspółmierna reakcja do popełnionych czynów może
                > świadczyć (per analogia do Twojej wypowiedzi):
                > 1) o podatności na indokrynację (niekoniecznie wykonywaną przez GW),
                > 2) o tendencyjności osoby piszącej,
                > 3) o braku dobrych chęci,
                > 4) o spisku cyklistów :)

                Myślę, że mógłbyś bezpiecznie wybrać punkt 3. Rządzący obecnie Polską wyleczyli mnie skutecznie z jakichkolwiek dobrych chęci patrzenia na nich życzliwym okiem.

                > No pewnie. Pan A. Kwaśniewski jest spadkobiercą wszystkich zbrodni PRL. To on
                > utrwalał ten zbrodniczy system, on również podejmował wiele decyzji w kraju, gdy
                > strzelano do robotników. To całkiem sporo...

                Pewnie. A pan Donald Tusk jest spadkobiercą wszystkich zbrodni nazistowskich, bo jego dziadek był w Wermachcie ;-)

                > Przeczytaj wcześniejsze moje listy. Okazuje się, że polska gospodarka ma się
                > całkiem nieźle. Tak nieźle, że redaktor Żakowski zwala to na karb wybitnych
                > specjalistów z SLD :))) No bo przecież miało być tak źle. Złotówka miała spaść
                > na łeb na szyję, gospodarka miała dostać szoku, mieli nas wywalić do Azji... A
                > tu lipa. Gospodarka ma się o dziwo bardzo dobrze. Jaki powód? Specjaliści z SLD
                > :)

                No a czyja to zasługa? Kto przez ostatnie lata rządził Polską? Chyba nie sądzisz, ze ta gospodarka w dobrym stanie to się zrobiła w dzień po zaprzysiężeniu kaczki na prezydenta? Na szczęście nie jest tak łatwo zmienic tendencji wzrostowych - gospodarka ma za dużą bezwładność. Pogadamy za 5 lat, kiedy wszyscy rozsądni młodzi ludzie wyjadą z Polski, zagraniczne koncerny zrezygnują z inwestycji w naszym kraju z uwagi na wysokie koszty pracy (ktoś musi sponsorować świątynie opatrzności, becikowe, górników, wizyty papieża etc.). Ale wtedy oczywiście będziecie winę zwalać na tych, co wygrają kolejne wybory, bo przecież za PiSu było dobrze ;-)

                > To chyba nigdy nie przysłuchałeś się wypowiedzi A. Kwaśniewskiego. Polecam
                > szczególnie lekturę, kiedy już jego magiczny miękki głos nie działa na gawiedź.
                > Przecież ten człowiek gadał bez ładu i składu, a często był w stanie sobie w
                > jednej wypowiedzi zaprzeczyć trzy razy. Istny dadaista - wrzucał "gładkie" słowa
                > do kapelusza i wyciągał je konstruując swoją wypowiedź. Ale fakt, faktem -
                > gawiedzi się podobało, co widać po różnych tam sondażach i fakcie, że sprawował
                > swój urząd przez 10 lat. Co wiecej - większość Polaków (szczególnie kobiet) jest
                > przekonanych, że pan Kwaśniewski to niezwykle przystojny mężczyzna, nie to co
                > ten "kurdupel Kaczyński". O urodzie się nie wypowiadam, bo to i sprawa gustu, a
                > i w panach nie gustuję. Ale zastanawia mnie to częste zestawianie wzrostu
                > naszych prezydentów - tego obecnego i (całe szczęście) byłego. Tak się składa,
                > że obaj panowie do wysokich nie należą ;-))) Ale Kaczyński nie jest medialny.
                > Mówi rozważnie, ale nie porywa, siedzi jak zahukane dziecko stróża, a większość
                > ludi tylko to ocenia. Od studentów - wymagałbym trochę bardziej dogłębnej anali
                > zy.

                Analizę przeprowadza także mój członek rodziny, filolog, językoznawca ;-) Ja sam czytałem wiele wywiadów z prezydentem Kwaśniewskim i po mimo że nie do końca mu wierzę i nie zawsze się z nim zgadzam muszę przyznać, że potrafi mówić ciekawie, interesująco i przekonująco.

                Ale cóż - typowy PiSiORski argument: jeżeli mamy inne zdanie, to dlatego, że ja jestem głupi i nie potrafię sam porównać wypowiedzi tych dwóch panów. Jakbym teraz zawołał "och, ach, masz rację" to pewnie by się okazało, że jestem bnardzo zdolnym studentem, prawda? :-)

                (Tak na marginesie: właściwie nie jestem już studentem)

                Po drugie zadaniem prezydenta jest mediacja i łagodzenie sporów a nie jątrzenie. Taka jest wizja mojego prezydenta i dlatego pewnie mimo jego wszystkich wad wolałem poprzedniego prezydenta od tego, który jest obecnie. Nie bez znaczenia także pozostają inne zalety - na temat wyglądu się nie wypowiadam, owszem, ale na temat znajomości jężyków już możemy porozmawiać.

                > Czemu kłamiesz? Masowa emigracja Polaków zaczęła się od naszego wejścia do
                > Wspólnoty Europejskiej. A poza tym, podążając rozumowaniem redaktora
                > Żakowskiego, przecież obecny stan zawdzięczamy specjalistom z SLD. Ciężko
                > pracowali na tę pozycję...

                Czemu zarzucasz mi kłamstwo? Zajrzyj sobie na badania jaki procent wyjeżdżał wtedy, a jaki wyjeżdża teraz. Zwróc uwagę także czym motywowana jest chęć wyjazdu wtedy, a czym teraz. To normalne,. że na początku zachłysnęlismy się nowymi możliwościami. Teraz jednak powinno to maleć, a tymczasem rośnie. Do tego wielu z tych, którzy tam są rezygnuje z powrotów. Według aisec jedynie 11% studentów jest zdecydowanych pozostać w Polsce, według dzisiejszej sondy na którą natrafiłem gdzieś w necie - 9%. Jeszcze dwa lata temu rozmawiając z moimi przyjaciółmi główny argument przeciwko wyjazdom był taki, że tutaj są wszyscy i ciężko jest ich opuszczać. Dzisiaj nie mam już tego argumentu, a co więcej mogę sobie pogadać przez GG z Dublinem, Londynem. Glasgow...

                > A kto wychodzi? Czy pamiętasz ile strajków było za rządów SLD, czy AWS-UW? Jak
                > na razie mieliśmy strajk pielęgniarek w Warszawie.

                Jak na razie protestują:
                - lekarze i pielęgniarki
                - uczniowie i studenci (od dawna nie było takiego rozpolitykowania Juwenaliów)
                - naukowcy i twórcy
                - Polacy w UK (przeciwko podwójnemu opodatkowaniu)
                - geje i lesbijki (przeciwko dyskryminacji)

                Czy za panowania SLD dochodziło do takich zdarzen (może to incydenty, ale jednak trochę ich jest) jak masowa sprzedaż koszulek antykaczych, gigabajty kawałow o PiSiORach i ich koalicjantach, zrzekaniu się obywatelstwa... Nawet hasło "kaczyński, hiostoria może Ci wybaczy, ale u nas masz przeje..e" ostatnio używane było bodajże do Gomułki. A nie do Kwaśniewskiego.

                Co więcej, żeby już zostawić Kwaśniewskiego w spokoju we wczorajszej ankiecie (bodaj na gazeta.pl) 76% oddających głos wolało prezydenturę prostego człowieka, Lecha Wałęsy niż profesora Kaczyńskiego. (zwróć uwagę jeszcze na jedną rzecz: nie piszę "76% Polaków, tylko 76% oddających głos - tymczasem rządzący wciąż usiłują mi wmówić, że mają poparcie większosci Polaków, co jest oczywistą nieprawdą).

                > Mam nadzieję, że ludzie mądrzy nie są tylko wśród elektoratu PiS, LPR i
                > Samoobrony, bo ja bym wówczas musiał zaliczyć się do głupców. Widać, że tacy
                > ludzie jak Ty chcą mieć prosty, czarno-biały obraz świata. Głupcy i mędrcy,
                > mohery i inteligenci, PiS, LPR, Samoobrona, a cała reszta. A tu guzik z pętelką
                > :)))

                Czarno biały obraz świata to nie, ale tendencje są oczywiste. Poczytaj socjologiczne opracowania dot. wyników wyborów.

                > Postscriptum
                > Dla osób, które mają problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego, na koniec
                > wskazówka. W tym liście nie napisałem, że jestem zachwycony polityką obecnego
                > rządu (może jestem, może nie - to jest w tym miejscu nieistotne). Wyraziłem
                > jedynie zdziwienie w związku z nietypowym hałasem, jaki narasta wobec obecnie
                > rządzącej koalicji, gdy w sumie nie jest ona wcale gorsza (a przynajmniej nie
                > jest ZNACZNIE gorsza) od jej poprzedników, których rządy takiej reakcji nie
                > wywoływały.

                Ja chciałem ze swojej strony dodać, że nie uważam, że wszystko, co PiSowe jest złe, bo zdarzają im się działania pozytywne (jak na przykład niektóre pomysły ministra Ziobry). Jednak w dyskusji tej biorę udział po to, aby pokazać, że nienawiść ludzi do rządzących (mam wrażenie że mimo wszystko większa niż do poprzednich władz, chociaż tamci to byli "komuchy") nie wynika, a przynajmniej nie tylko, z kłamliwego szkalowania kaczorów i okolic przez zniewolone przez łże-elitę i obcy kapitał media ;-)
                • Gość: cvf Re: Wszechświat i ludzka głupota są nieskończone IP: *.kom / *.os1.kn.pl 12.05.06, 21:38
                  Nie będę się odnosił do całości Twojej wypowiedzi, bo widzę, że to do niczego
                  nie prowadzi... Ale niektóre fragmenty mnie zaintrygowały :)

                  > Pewnie. A pan Donald Tusk jest spadkobiercą wszystkich zbrodni nazistowskich,
                  > bo jego dziadek był w Wermachcie ;-)

                  A czy ja mówiłem o ojcu, albo dziadku pana Aleksandra Kwaśniewskiego, czy o nim
                  samym? Zdaje się, że zasadnicza różnica.

                  > No a czyja to zasługa? Kto przez ostatnie lata rządził Polską? (...)

                  A nie mówiłem! ;) Ale, gdyby się tej gospodarce pogorszyło, co prorokowały
                  wszystkie liczące się media w Polsce, to już byłby wystarczający okres
                  rządzenia? :) Dość pokrętne rozumowanie. Nie zdziwiłbym się, gdyby za 5 lat
                  również wygrał PiS. I co będzie, jak nie będzie... gorzej? Bo rozumiem, że jak
                  inna partia dojdzie do władzy, to dobra koniunktura (której życzę zarówno
                  Polsce, jak i następnej ekipie rządzącej) będzie już tylko i wyłącznie jej zasługą?

                  > Analizę przeprowadza także mój członek rodziny, filolog, językoznawca ;-)

                  To kiepsko analizujecie ;-) Widocznie znam filologów języka polskiego po innych
                  szkołach :)))

                  > Ja sam czytałem wiele wywiadów z prezydentem Kwaśniewskim i po mimo że nie do
                  > końca mu wierzę i nie zawsze się z nim zgadzam muszę przyznać, że potrafi
                  > mówić cieka wie, interesująco i przekonująco.

                  A i wszystko jasne! Wywiadów... Wywiad jest poddawany jeszcze akceptacji, w
                  której dzieją się cuda. Mówcę można poznać po tym, co odpowiada na żywo :)

                  > Ale cóż - typowy PiSiORski argument: jeżeli mamy inne zdanie, to dlatego, że
                  > ja jestem głupi i nie potrafię sam porównać wypowiedzi tych dwóch panów.
                  > Jakbym teraz zawołał "och, ach, masz rację" to pewnie by się okazało, że
                  > jestem bnardzo zdolnym studentem, prawda? :-)

                  To chyba w myśl uderz w stół, a nożyce... Czy ja zwróciłem się do Ciebie.
                  Stwierdziłem jedynie (bardzo ogólnie), że od studentów wymagałbym głębszej
                  analizy, niż tylko lektura popularnych portali internetowych.

                  > Czemu zarzucasz mi kłamstwo? Zajrzyj sobie na badania jaki procent wyjeżdżał
                  > wtedy, a jaki wyjeżdża teraz. Zwróc uwagę także czym motywowana jest chęć
                  > wyjazdu wtedy, a czym teraz. To normalne,. że na początku zachłysnęlismy się
                  > nowymi możliwościami. Teraz jednak powinno to maleć, a tymczasem rośnie. Do
                  > tego wielu z tych, którzy tam są rezygnuje z powrotów. Według aisec jedynie
                  > 11% studentów jest zdecydowanych pozostać w Polsce, według dzisiejszej sondy
                  > na którą natrafiłem gdzieś w necie - 9%. Jeszcze dwa lata temu rozmawiając z
                  > moimi przyjaciółmi główny argument przeciwko wyjazdom był taki, że tutaj są
                  > wszyscy i ciężko jest ich opuszczać. Dzisiaj nie mam już tego argumentu, a co
                  > więcej mogę sobie pogadać przez GG z Dublinem, Londynem. Glasgow...

                  Jeżeli powołujesz się na jakieś badania, to podaj źródło (np. odnośnik). Bez
                  tego argument uważam za niebyły. Poza tym przeczysz sobie. Raz 11%, raz 9%. To w
                  końcu ile? I skąd te dane? "Gdzieś z netu"? Wybacz, ale to nie jest poważne
                  stwierdzenie. Podaj źródło, to ocenimy wiarygodność. Ja zaraz sobie stworzę
                  stronę i również będę mógł się powoływać na źródła "z netu". Poza tym sam
                  stwierdziłeś, że wcześniej argumentem przeciw wyjazdom był fakt, że "wszyscy są
                  tutaj". Chyba nie dziwi (nawet, gdyby to było prawdziwe), że teraz więcej osób
                  wyjeżdża, bo ten argument jest coraz słabszy, skoro już możesz "pogadać przez GG
                  z Dublinem, Londynem, Glasgow" :)))

                  A tak poza tym - powodzenia za granicą. Szczerze! Ja bynajmniej tu zostaje i nie
                  wydaje mi się, że będę dużo bardziej nieszczęśliwy niż ci, którzy wyjechali.

                  > Jak na razie protestują:
                  > - lekarze i pielęgniarki
                  > - uczniowie i studenci (od dawna nie było takiego rozpolitykowania Juwenaliów)
                  > - naukowcy i twórcy
                  > - Polacy w UK (przeciwko podwójnemu opodatkowaniu)
                  > - geje i lesbijki (przeciwko dyskryminacji)

                  Na razie protestowały pielęgniarki... Uczniów raczej nie liczyłbym, bo to jest
                  "element" społeczny, którym zbyt łatwo manipulować. Zresztą - co na tej
                  "spontanicznej" manifestacji robili przedstawiciele lewicy, to już posotanie
                  tajemnicą. A studenci? No chyba tych incydentów, które rozdmuchała GW nie
                  uważasz za jakiś szczególny protest. Brakuje fantazji, to coś trzeba było
                  krzyczeć. Bynajmniej nie była to manifestacja przeciwko PiS, a jedynie pochód
                  juwenaliowy, w którym kilku studentów przebrało się za polityków. Więcej osób
                  przebrało się za "plemniki" ;), a przecież nie twierdzimy, że mieliśmy do
                  czynienia z niezwykłym nawoływanie, do prokreacji :)))

                  Co zaś się tyczy Polaków w UK. Przecież to podwójne opodatkowanie było od
                  zawsze. Pretensje trzeba mieć do negocjatorów warunków przystąpienia do
                  Wspólnoty Europejskiej.

                  Geje i lesbijki CO ROKU urządzają swoje pochody, więc znów, używając politycznej
                  nowomowy, mijasz się z prawdą. Co więcej, najbardziej "kontrowersyjnie" zostały
                  te pochody potraktowane przez prezydenta Poznania, który jest z... PO. Trochę
                  więcej obiektywizmy by się przydało :)

                  > Czy za panowania SLD dochodziło do takich zdarzen (może to incydenty, ale
                  > jedna k trochę ich jest) jak masowa sprzedaż koszulek antykaczych, gigabajty
                  > kawałow (...)

                  To chyba całkiem nieźle z tym naszym pluralizmem politycznym w Polsce. A już
                  straszono nas dyktaturą - kto by pomyślał. Musisz wiedzieć, że jedynym
                  prezydentem, który w III RP oskarżył kogoś o dowcip o swojej osobie, był Twój
                  ulubieniec Aleksander Kwaśniewski, który pozwał do sądu (i o dziwo wygrał proces
                  o zniewagę głowy państwa) niejakiego pana Wojciecha Cejrowskiego. Przy czym
                  należy zauważyć, że ten jego dowcip w porównaniu z tym, co można znaleźć w
                  Internecie na temat Kaczyńskiego, było niewinnym stwierdzeniem...

                  Kaczyński nikogo nie pozwał jeszcze. A sprawy z lumpem w Warszawie i wrocławskim
                  tramwajarzem były wszczęte albo z urzędu, albo w skutek zgłoszenia przestępstwa
                  przez osoby trzecie. Zdecydowana różnica. Ale to przecież Kaczyński jest
                  dyktatorem, a Kwaśniewski jest demokratą pełną gębą.

                  > (zwróć uwagę jeszcze na jedną rzecz: nie piszę "76% Polaków, tylko 76%
                  > oddających głos - tymczasem rządzący wciąż usiłują mi wmówić, że mają
                  > poparcie większosci Polaków, co jest oczywistą nieprawdą).

                  To jest oczywista PRAWDA! W systemie demokratycznym osoby niegłosujące same
                  zrzekają się prawa wpływania na losy kraju. Poza tym podajesz, że 76% osób woli
                  Lecha Wałęsę. To dziwne, że w ostatnich wyborach prezydenckich, w których Lech
                  Wałęsa brał udział, zdobył 1,01%. Zdaje się, że Kaczyńskiego już w pierwszej
                  turze poprało "trochę" więcej, a w drugiej turze wygrał zdecydowanie nad
                  faworyzowanem, cokolwiek by nie mówić, Tuskiem.

                  > Czarno biały obraz świata to nie, ale tendencje są oczywiste. Poczytaj
                  > socjologiczne opracowania dot. wyników wyborów.

                  A mnie nie interesuje co mówią socjologowie. Oni starają się zdezauowować wyniki
                  demokratycznych wyborów społeczeństwa, bo teraz podzieli naszą społeczność na
                  tych inteligentnych i na ciemniaków łatwo poddających się manipulacji Radia
                  Maryja, Naszego Dziennika itd. A więc na tych, którzy mają prawo głosować i na
                  tych, którzy do demokracji NIE DOROŚLI ;) Nikt jednak nie zadał sobie trudu
                  sprawdzenia, że słuchalność tego radia jest gdzieś na poziomie 3% (2.92 %
                  słuchalności za I półrocze 2003). Faktycznie - siła tkwi w nich przeogromna! To
                  może weźmiemy pod uwagę, jaki nakład ma GW, Metro, ile odwiedzin notuje strona
                  gazeta.pl i wszystkie jej lokalne klony, jaka jest słuchalność TOK FM, Roxy FM i
                  innych 29 rozgłośni regionalnych itd. Wszystko należy do koncernu Agora. To,
                  które medium jest potencjalnie większym niebezpieczeństwem dla demokracji i
                  pluralizmu politycznego w naszym kraju? Pytanie czysto retoryczne...

                  Przynajmniej dla mnie.
                  • tomek854 Re: Wszechświat i ludzka głupota są nieskończone 14.05.06, 18:17
                    Gość portalu: cvf napisał(a):

                    > Nie będę się odnosił do całości Twojej wypowiedzi, bo widzę, że to do niczego
                    > nie prowadzi...

                    To jest często używane zdanie jak się nie ma argumentów :-)

                    > A czy ja mówiłem o ojcu, albo dziadku pana Aleksandra Kwaśniewskiego, czy o nim
                    > samym? Zdaje się, że zasadnicza różnica.

                    nie, ale mówiłeś, że on podejmował decyzję, kiedy strzelano do górników. To mniej więcej tak samo naciągane. Bo, co my nie mówić, ja także podejmowałem decyzję w ówczesnym systemie - co prawda dla mnie to było, czy postawić czerwony klocek, czy zielony na górze, no, ale jakby się uprzeć tak samo jestem winien: podejmowałem decyzje na tyle, na ile mi pozwalała moja pozycja w ówczesnym systemie ;-)

                    > A nie mówiłem! ;) Ale, gdyby się tej gospodarce pogorszyło, co prorokowały
                    > wszystkie liczące się media w Polsce, to już byłby wystarczający okres
                    > rządzenia? :) Dość pokrętne rozumowanie. Nie zdziwiłbym się, gdyby za 5 lat
                    > również wygrał PiS. I co będzie, jak nie będzie... gorzej? Bo rozumiem, że jak
                    > inna partia dojdzie do władzy, to dobra koniunktura (której życzę zarówno
                    > Polsce, jak i następnej ekipie rządzącej) będzie już tylko i wyłącznie jej zasł
                    > ugą?
                    >

                    Nie można naciągać w żadną stronę - masz rację. Zróbmy tak, że na ocenianie wpływu rządów PiSu na gospodarkę umówimy się w 2010 roku, ok?

                    > > Analizę przeprowadza także mój członek rodziny, filolog, językoznawca ;-)
                    >
                    > To kiepsko analizujecie ;-) Widocznie znam filologów języka polskiego po innych
                    > szkołach :)))

                    Znaczy takich z innych uniwersytetów, których nie uczyli ci z mojej rodziny? :-)

                    > A i wszystko jasne! Wywiadów... Wywiad jest poddawany jeszcze akceptacji, w
                    > której dzieją się cuda. Mówcę można poznać po tym, co odpowiada na żywo :)

                    Wywiady telewizyjne na żywo z Kwasniewskim także widziałem, i zdania mojego o jego wypowiedziach nie zmienię. A co do "cudów autoryzacyjnych" to dlaczego prezydent Kaczyński z nich nie korzysta, skoro to takie łatwe?
                    >
                    > To chyba w myśl uderz w stół, a nożyce... Czy ja zwróciłem się do Ciebie.
                    > Stwierdziłem jedynie (bardzo ogólnie), że od studentów wymagałbym głębszej
                    > analizy, niż tylko lektura popularnych portali internetowych.

                    Od kogoś mającego się za inteligentnego człowieka oczekiwałbym ferowania wyroków dopiero po poznaniu wszystkich faktów - skąd wiesz, co ja czytuję?

                    > Jeżeli powołujesz się na jakieś badania, to podaj źródło (np. odnośnik). Bez
                    > tego argument uważam za niebyły. Poza tym przeczysz sobie. Raz 11%, raz 9%. To
                    > w
                    > końcu ile? I skąd te dane? "Gdzieś z netu"? Wybacz, ale to nie jest poważne
                    > stwierdzenie. Podaj źródło, to ocenimy wiarygodność. Ja zaraz sobie stworzę
                    > stronę i również będę mógł się powoływać na źródła "z netu".

                    Pierwsze z badań zostało podane w Teleekspresie, bodajże w ostatni piątek lub czwartek, badania przeprowadzone były przez AIESEC. Google te same badania wypluwają na przykład tutaj (przy czym w przeciwieństwie do Teleexpresu nie podane jest tutaj to, że tylko 11% studentów wyjazd wyklucza) i na przykład tutaj . Drugi z tych to była jakaś sonda przy artykule, być może nawet tutaj na gazeta.pl, sorki ale mi się już nie chce szukać Jezeli dwa różne badania pokazują różne liczby to nie znaczy to, że sobie przeczę, tylko że podaję dwa różne badania (o czym wyraźnie napisałem). Po za tym ciekawe, że tak jaskrawie protestujesz przeciwko podawaniu przeze mnie twierdzeń bez źródła a sam sobie podajesz? Może podałbyś parę linków do bełkotliwych wypowiedzi Kwaśniewskiego albo powiedział jakie decyzje podejmował, kiedy strzelano do górników? :-)

                    Chyba nie dziwi (nawet, gdyby to było prawdziwe), że teraz więcej osób
                    > wyjeżdża, bo ten argument jest coraz słabszy, skoro już możesz "pogadać przez GG
                    > z Dublinem, Londynem, Glasgow" :)))

                    Ja z przyjaciółmi wolę spotykać się inaczej niż rozmawiając przez GG, ale może Tobie to wystarcza...
                    >
                    > A tak poza tym - powodzenia za granicą. Szczerze! Ja bynajmniej tu zostaje i ni e
                    > wydaje mi się, że będę dużo bardziej nieszczęśliwy niż ci, którzy wyjechali.

                    Powodzenia w kraju zatem (również szczerze). Takie mamy szczęśliwe czasy, że ten komu w kraju odpowiada może w nim siedzieć, a ten komu nie odpowiada może sobie wyjechać - zyczę każdemu żeby znalazł swoje szczęście obojętnie gdzie...
                    >
                    > > Jak na razie protestują:
                    > > - lekarze i pielęgniarki
                    > > - uczniowie i studenci (od dawna nie było takiego rozpolitykowania Juwena
                    > liów)
                    > > - naukowcy i twórcy
                    > > - Polacy w UK (przeciwko podwójnemu opodatkowaniu)
                    > > - geje i lesbijki (przeciwko dyskryminacji)
                    >
                    > Na razie protestowały pielęgniarki... Uczniów raczej nie liczyłbym, bo to jest
                    > "element" społeczny, którym zbyt łatwo manipulować. Zresztą - co na tej
                    > "spontanicznej" manifestacji robili przedstawiciele lewicy, to już posotanie

                    Ja dostałem kilkanaście razy wiadomość o tej manifestacji - nie było tam napisane "przedstawicielom lewicy wstęp wzbroniony"

                    > tajemnicą. A studenci? No chyba tych incydentów, które rozdmuchała GW nie
                    > uważasz za jakiś szczególny protest. Brakuje fantazji, to coś trzeba było
                    > krzyczeć. Bynajmniej nie była to manifestacja przeciwko PiS, a jedynie pochód
                    > juwenaliowy, w którym kilku studentów przebrało się za polityków. Więcej osób
                    > przebrało się za "plemniki" ;), a przecież nie twierdzimy, że mieliśmy do
                    > czynienia z niezwykłym nawoływanie, do prokreacji :)))

                    Byłem już na paru pochodach juwenaliowych i nigdy nie widziałem haseł ani przebrań politycznych - o czymś to świadczy. Po za tym nasilenie drobnych incydentów także jest czymś istotnym.

                    > Co zaś się tyczy Polaków w UK. Przecież to podwójne opodatkowanie było od
                    > zawsze. Pretensje trzeba mieć do negocjatorów warunków przystąpienia do
                    > Wspólnoty Europejskiej.

                    Ale to rząd Marcinkiewicza obiecał zrobić z tym wreszcie porządek (przepraszam, że nie podam Ci źródła, chyba że Ci wystarczy że czytałem to kiedyś w Angorze bodajże).

                    >
                    > Geje i lesbijki CO ROKU urządzają swoje pochody, więc znów, używając politycznej
                    > nowomowy, mijasz się z prawdą. Co więcej, najbardziej "kontrowersyjnie" zostały
                    > te pochody potraktowane przez prezydenta Poznania, który jest z... PO. Trochę
                    > więcej obiektywizmy by się przydało :)

                    Może nie zauważyłeś, ale doroczne pochody gejów i lesbijek nigdy nie były tak jasno ukierunkowane przeciwko pewnej opcji politycznej. To raz. Dwa, że ja chyba nigdzie nie napisałem, że wszystko co w PO to dobre - jak widać i tam znajdują się ludzie o poglądach rządopodobnych. Po trzecie zdaje się, że niejaki prezydent miasta stołecznego Warszawy również miłością do pochodów nie pałał i wypowiedzi miał dość radykalne...

                    > To chyba całkiem nieźle z tym naszym pluralizmem politycznym w Polsce. A już
                    > straszono nas dyktaturą - kto by pomyślał. Musisz wiedzieć, że jedynym
                    > prezydentem, który w III RP oskarżył kogoś o dowcip o swojej osobie, był Twój
                    > ulubieniec Aleksander Kwaśniewski, który pozwał do sądu (i o dziwo wygrał proces
                    > o zniewagę głowy państwa) niejakiego pana Wojciecha Cejrowskiego. Przy czym
                    > należy zauważyć, że ten jego dowcip w porównaniu z tym, co można znaleźć w
                    > Internecie na temat Kaczyńskiego, było niewinnym stwierdzeniem...

                    1. Gdzie ja napisałem, ze Kwaśniewski był moim ulubieńcem? To, że ktoś moim zdaniem jest lepszy od Kaczyńskiego to nie jest żadne wychwalanie tego kogoś. W moich oczach bycie lepszym od Kaczyńskiego nie wymaga zbyt wiele wysiłku.
                    2. Moim zdaniem karanie za dowcipy jest bez sensu niezaleznie od opcji politycznej prezydenta i choć nie jestem fa
                    • tomek854 Re: Wszechświat i ludzka głupota są nieskończone 14.05.06, 18:19
                      2. Moim zdaniem karanie za dowcipy jest bez sensu niezaleznie od opcji politycznej prezydenta i choć nie jestem fanem Cejrowskiego (używając politycznej nowomowy :-) ) ta sprawa jest dla mnie jednym z minusów dla Kwaśniewskiego

                      > Kaczyński nikogo nie pozwał jeszcze. A sprawy z lumpem w Warszawie i wrocławski
                      > m
                      > tramwajarzem były wszczęte albo z urzędu, albo w skutek zgłoszenia przestępstwa
                      > przez osoby trzecie. Zdecydowana różnica. Ale to przecież Kaczyński jest
                      > dyktatorem, a Kwaśniewski jest demokratą pełną gębą.

                      Czy obraza Kwaśniewskiego przez Cejrowskiego również była ścigana z urzędu? (Pytam, bo nie wiem).
                      >
                      > > (zwróć uwagę jeszcze na jedną rzecz: nie piszę "76% Polaków, tylko 76%
                      > > oddających głos - tymczasem rządzący wciąż usiłują mi wmówić, że mają
                      > > poparcie większosci Polaków, co jest oczywistą nieprawdą).
                      >
                      > To jest oczywista PRAWDA! W systemie demokratycznym osoby niegłosujące same
                      > zrzekają się prawa wpływania na losy kraju.

                      Tak, ale one nie głosują na PiS tak samo jak nie głosują na PO, SLD czy UPR. Nie mozna mówić "nie głosowali, więc nas wybrali". Można najwyżej mówić "nie głosowali, więc nie głosowali przeciwko nam". Jak dla mnie to znaczna różnica.

                      Poza tym podajesz, że 76% osób woli
                      > Lecha Wałęsę. To dziwne, że w ostatnich wyborach prezydenckich, w których Lech
                      > Wałęsa brał udział, zdobył 1,01%. Zdaje się, że Kaczyńskiego już w pierwszej
                      > turze poprało "trochę" więcej, a w drugiej turze wygrał zdecydowanie nad
                      > faworyzowanem, cokolwiek by nie mówić, Tuskiem.

                      Trudno, żebysmy wiedzieli przed wyborami jaki będzie styl prezydentury Kaczyńskiego, skoro kandydował pierwszy raz. Pytanie postawione w sondzie nie brzmiało "na kogo oddałbyś głos w wyborach" tylko "czyj styl prezydentury bardziej Ci odpowiadał".

                      > A mnie nie interesuje co mówią socjologowie. Oni starają się zdezauowować wyniki
                      > demokratycznych wyborów społeczeństwa, bo teraz podzieli naszą społeczność na
                      > tych inteligentnych i na ciemniaków łatwo poddających się manipulacji Radia

                      A więc i socjologowie należą do spisku? Czy może również im Gazeta zrobiła pranie mózgu? :-)

                      > może weźmiemy pod uwagę, jaki nakład ma GW, Metro, ile odwiedzin notuje strona
                      > gazeta.pl i wszystkie jej lokalne klony, jaka jest słuchalność TOK FM, Roxy FM i
                      > innych 29 rozgłośni regionalnych itd. Wszystko należy do koncernu Agora. To,
                      > które medium jest potencjalnie większym niebezpieczeństwem dla demokracji i
                      > pluralizmu politycznego w naszym kraju? Pytanie czysto retoryczne...

                      Pomimo niezaprzeczalnie jasnych poglądów poliitycznych Wyborczej nie da się zaprzeczyć, że przedstawia ona (choć może mniej chętnie, ale jednak) również racje drugich stron. Weź sobie chociaż papierową i zobacz kto proszony jest o komentarze - ludzie z różnych opcji politycznych. I to jest różnica pomiędzy Agorą a Rydzykiem. Po za tym Wyborcza może sugerować, narzucać, ale ponieważ w odróżnieniu od RM nie jest świętą krową nie może sobie pozwolić na taką chamską i bezczelną manipulację jaką robi Radio Maryja, bo normalne media za pomówienia czy pisanie nieprawdy są sądzone (choćby sprawa Życia i Ałganowa albo dziennikarzy dolnośląskiej wyborczej z Wrocławia i z Jeleniej Góry). A co grozi Radiu Maryja? Episkopat. Palcem. To tak, jakby rada nadzorcza groziła palcem dziennikarzom Wyborczej i bała się jakichś zdecydowanych kroków .

                      Dla mnie, choć nie jestem w stanie do końca się z Tobą nie zgodzić, takie oczywiste to nie jest - z powyższych względów i z innych również.
                      • Gość: cvf Re: Wszechświat i ludzka głupota są nieskończone IP: *.kom / *.os1.kn.pl 14.05.06, 23:11
                        Listy robią się co nieco przydługie ;-), ale co mi tam:

                        > To jest często używane zdanie jak się nie ma argumentów :-)

                        Mogłeś sobie podarować tę uszczypliwość, bo koniec końców chyba wszystkich
                        wątków Twojej wypowiedzi się odniosłem.

                        > nie, ale mówiłeś, że on podejmował decyzję, kiedy strzelano do górników. To
                        > mniej więcej tak samo naciągane. (...)

                        Czytaj następnym razem uważnie. Napisałem jedynie, że sprawował ważne funkcje
                        państwowe, kiedy np. strzelano do robotników. A więc legitymował tę zbrodniczą
                        działalność swoją osobą. Dlaczego nie miał wówczas odwagi wystąpić z partii?
                        Szkoda było wygodnego życia? Ten, który teraz ma usta pełne frazesów?

                        > Nie można naciągać w żadną stronę - masz rację. Zróbmy tak, że na ocenianie
                        > wpływu rządów PiSu na gospodarkę umówimy się w 2010 roku, ok?

                        O! I to mi się trochę bardziej podoba :)

                        > Znaczy takich z innych uniwersytetów, których nie uczyli ci z mojej rodziny?

                        Nie wiem, na jakich uniwersytetach uczyli się członkowie Twojej rodziny, więc
                        nie potwierdzę, ani nie zaprzeczę. Ta moja uszczypliwość miała jedynie
                        podkreślić miałkość takiego argumentu, bo do analizowania sensowności wypowiedzi
                        wystarczy zdrowy rozsądek.

                        > Wywiady telewizyjne na żywo z Kwasniewskim także widziałem, i zdania mojego o
                        > jego wypowiedziach nie zmienię. A co do "cudów autoryzacyjnych" to dlaczego
                        > prezydent Kaczyński z nich nie korzysta, skoro to takie łatwe?

                        A proszę Cię bardzo, nie zmieniaj. Zresztą, to nie o to w tej całej polemice
                        chodzi. W sprawie drugiej części - Kaczyński również korzysta. Ja osobiście nie
                        mogę się przyczepić do składności wypowiedzi Kaczyńskiego, co najwyżej do formy,
                        która jest poniżej pewnych standardów (bełkotliwa wymowa, gadanie półgębkiem,
                        niezdarna postawa).

                        > Od kogoś mającego się za inteligentnego człowieka oczekiwałbym ferowania
                        > wyroków dopiero po poznaniu wszystkich faktów - skąd wiesz, co ja czytuję?

                        I znowu ponawiam apel o uważne czytanie. To była bardzo ogólna uwaga na temat
                        studentów. Ja nie mam nawet pewności, że Ty jesteś studentem.

                        > Pierwsze z badań zostało (...)

                        O i pojawiły się źródła badań. Dziękuję bardzo za trud. Zauważam, że sonda przy
                        artykule to jednak nie jest miarodajne badanie. Co do reszty - powiedzmy, że w
                        mniejszym badź większym stopniu mogą odziwerciedlać stan faktyczny. No i teraz
                        zasadnicze pytanie - i co z tego? Czy te badania pokazały jakąś tendencję? Nie -
                        bo nie mamy zestawienia, co było np. 2 lata temu. Poza tym, zacytuję może wyniki
                        tych badań:

                        "Jako powód chęci wyjazdu badani podawali przede wszystkim wyższe zarobki,
                        większe szanse na rozwój i łatwiejszy rynek pracy."

                        No to gdzie ta ucieczka przed Kaczkami?

                        > Po za tym ciekawe, że tak jaskrawie protestujesz przeciwko podawaniu przeze
                        > mnie twierdzeń bez źródła a sam sobie podajesz? Może podałbyś parę linków do
                        > bełkotliwych wypowiedzi Kwaśniewskiego albo powiedział jakie decyzje
                        > podejmował, kiedy strzelano do górników? :-)

                        Kwestię "strzelania do górników" chyba wyjaśniłem wcześniej. Co zaś się tyczy
                        wypowiedzi pana A. Kwaśniewskiego, to z cytowaniem jego wypowiedzi jest pewien
                        problem, ale udało mi się jeden wywiad z panem Kwaśniewskim znaleźć - to może
                        pod tym mejlem wyślę, cobyś mógł analizować ;-)

                        > Ja z przyjaciółmi wolę spotykać się inaczej niż rozmawiając przez GG, ale
                        > może Tobie to wystarcza...

                        Nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi, a chcąc byś złośliwym, jedynie potwierdziłeś
                        moją tezę. Ludziom coraz łatwiej wyjechać za granicę, bo jest do kogo...

                        > Powodzenia w kraju zatem (również szczerze). Takie mamy szczęśliwe czasy, że
                        > ten komu w kraju odpowiada może w nim siedzieć, a ten komu nie odpowiada może
                        > sobie wyjechać - zyczę każdemu żeby znalazł swoje szczęście obojętnie
                        > gdzie...

                        A dziękuję bardzo! :-) O takie właśnie czasy walczyliśmy, także pan Kaczyński.

                        > Ja dostałem kilkanaście razy wiadomość o tej manifestacji - nie było tam
                        > napisane "przedstawicielom lewicy wstęp wzbroniony"

                        Zaraz. To miała być manifestacja uczniowska. Więc co robili tam ludzie z partii
                        lewicowych jako dyrygenci? Czyżby cofnęli się do szkoły? Bez wątpienia wielu by
                        się to przydało.

                        > Byłem już na paru pochodach juwenaliowych i nigdy nie widziałem haseł ani
                        > przebrań politycznych - o czymś to świadczy. Po za tym nasilenie drobnych
                        > incydentów także jest czymś istotnym.

                        O niczym to nie świadczy. Tak jak o niczym nie świadczy fakt, że kilku studentów
                        było przebranych za plemniki... Zresztą, skoro odbywają się protesty i nikt do
                        protestantów nie strzela, ani ich nie aresztuje (jak miało to miejsce jeszcze
                        kilkadziesiąt lat temu), to znaczy, że żyjemy w państwie pełnego pluralizmu
                        politycznego. Zresztą dyskusja toczy się o tym, czy faktycznie obecna sytuacja,
                        w której tyle złego się mówi o tym rządzie i prezydencie, ma swoje
                        odwierciedlenie w faktach. I ja twierdzę, że nie. Jeżeli uważasz, że jest
                        inaczej, to podaj powody. Ty natomiast starasz się przekonać mnie, że tak na
                        pewno jest, bo studenci na juwenaliach przebrali się za Giertycha. No wybacz...

                        > Ale to rząd Marcinkiewicza obiecał zrobić z tym wreszcie porządek
                        > (przepraszam, że nie podam Ci źródła, chyba że Ci wystarczy że czytałem to
                        > kiedyś w Angorze bodajże).

                        No i być może zrobi, chociaż nie wiem czy to jest w interesie państwa polskiego
                        (temat na inną dyskusję). A tego typu protesty są po prostu formą nacisku
                        pewnych grup na rząd. Swoisty lobbing polityczny, mieszczący się w regułach
                        demokratycznego państwa.

                        > Może nie zauważyłeś, ale doroczne pochody gejów i lesbijek nigdy nie były
                        > tak jasno ukierunkowane przeciwko pewnej opcji politycznej. To raz. (...)

                        No pewnie, że jest ostrzejszy, bo organizacje homoseksualistów, feministek,
                        zielonych itd. są ściśle powiązani z lewicą. To chyba oczywiste, że teraz raczej
                        nie protestują przeciw dyskyminacji, której ja osobiście nigdy nie widzałem, ale
                        przeciw rządowi. No właśnie - skoro teraz protestują przeciw rządowi, to przez
                        domniemanie należy przyjąć, że nie są już dyskryminowani? ;-)

                        > Czy obraza Kwaśniewskiego przez Cejrowskiego również była ścigana z urzędu?
                        > (Pytam, bo nie wiem).

                        Nie. Sprawę wytoczyła kancelaria Prezydencka, ergo sam pan Kwaśniewski.

                        > Tak, ale one nie głosują na PiS tak samo jak nie głosują na PO, SLD czy UPR.
                        > Nie mozna mówić "nie głosowali, więc nas wybrali". Można najwyżej mówić "nie
                        > głosowali, więc nie głosowali przeciwko nam". Jak dla mnie to znaczna różnica.

                        Dla mnie nie ma. Możemy po prostu przyjąć, że nam się naród skurczył i tyle,
                        skoro 50% obywateli ma, za przeproszeniem, w nosie kto będzie nimi rządził. Oni
                        bez dwóch zdań nie mają prawa krytykować obecnej sytuacji.

                        > Trudno, żebysmy wiedzieli przed wyborami jaki będzie styl prezydentury
                        > Kaczyńskiego, skoro kandydował pierwszy raz. Pytanie postawione w sondzie
                        > nie brzmiało "na kogo oddałbyś głos w wyborach" tylko "czyj styl prezydentury
                        > bardziej Ci odpowiadał".

                        I wyniki przeczą zdrowemu rozsądkowi. Kaczyński w sondażach popularności nie
                        schodzi poniżej 30% - 40% (ostatnich sondaży już nie śledzę). Wałęsa wśród
                        popularności pałęta się pod koniec.

                        > A więc i socjologowie należą do spisku? Czy może również im Gazeta zrobiła
                        > pranie mózgu? :-)

                        Nie wiem, do czego należą socjologowie. Sugerowanie, że PiS nie ma legitymacji
                        do rządzenia, bo wybrali ich ludzie niewykształceni, ze wsi i coś tam jeszcze,
                        jest po prostu podważaniem zasad demokracji. Nie mówili tak nigdy? To
                        najwidoczniej tzw. "przekaz podprogowy" ;-) działa wyśmienicie... Choć to też
                        zaczyna trącić spiskiem.

                        > Pomimo niezaprzeczalnie jasnych poglądów poliitycznych Wyborczej (...)
                        > A co grozi Radiu Maryja? Episkopat. Palcem. To tak, jakby rada nadzorcza
                        > groziła palcem dziennikarzom Wyborczej i
                        • Gość: cvf O Aleksandrze Łaskawym Kwaśniewskim... IP: *.kom / *.os1.kn.pl 14.05.06, 23:32
                          Rozmowa pani Jolanty Pieńkowskiej z Aleksandrem Łaskawym Kwaśniewskim
                          Pełny tekst wywiadu: www.polskieradio.pl/trojka/salon/default.asp?ID=2420

                          - A nie obawia się pan tego co powie Rywin ?

                          - Ja na pewno. Natomiast też nie za bardzo widzę w tym wszystkim tę mityczną
                          grupę trzymającą władzę, która umawia się na jakiś bardzo koronkowy plan,
                          którego organizatorem jest Rywin - co było napisane w sprawozdaniach niektórych
                          członków komisji.

                          - Ale mamy raport przyjęty przez Sejm.

                          - Wiemy jak ten raport był przyjmowany . To był jakiś zupełnie koszmarny dzień
                          proceduralnego zamieszania i odebrania rozumu bardzo wielu posłom, który
                          przegłosowali bardzo radykalny raport nie umotywowany moim zdaniem żadnymi
                          faktami. Ale Lew Rywn będzie zeznawał - nie wiem co powie, zobaczymy, będziemy
                          zapewne informowani o tym.

                          - Ale pan mówił o tym, iż Rywina by pan nie ułaskawił, bo za wiele jest
                          niejasności w tej sprawie i nie podjąłby się pan tutaj decyzjii o akcie łaski.

                          - Jego prośba o ułaskawienie przyszła i został jej nadany normalny tryb. Ten
                          tryb wymaga opinii i sądu i zakładu karnego gdzie przebywa - jest taka
                          technologia stosowana zawsze, i tak się składa, że ja tej prośby nie
                          rozpatrywałem ze względu na brak tych wszystkich informacji. Natomiast na pewno
                          prośba o ułaskawienie trafi zgodnie z zasadą kontynuacji do mojego następcy i on
                          będzie się nad tym zastanawiał. Teoretycznie gdyby to wszystko było przygotowane
                          - mógłbym na przyklad dostać informację o tym że stan zdrowia jest bardzo zły, i
                          że zachowuje się jak najlepiej, i że są opinie płynące z zakładu karnego, że
                          dalsze przetrzymywanie go nie ma sensu. I to też jest podstawa do ułaskawienia.

                          - Ale Wojciech Olejniczak mówił w Trójce, że nigdy nie podpisałby się pod apelem
                          o ułaskawienie Lwa Rywina , tak jak podpisał się pod ułaskawieniem Zbigniewa
                          Sobotki .

                          - To jest kwestia oceny wydarzeń. Ja uważam, że Lew Rywin - nawet jeżeli to
                          wszystko co zrobił, ta rozmowa nagrana z Michnikiem była wygłupem tak jak to
                          gdzieś przedstawiał, wynikała z jego złej formy tego dnia - to była niezwykle
                          kosztowna z punktu widzenia ładu w Polsce, zaufania do władzy, do rządu. Krótko
                          mówiąc - koszty tego wygłupu, gdyby tak to przyjąć - były naprawdę bardzo duże,
                          no i tyle.

                          - A dziś nie żałuje pan, że ułaskawił pan Zbigniewa Sobotkę ?

                          - Nie, uważam, że to jest decyzja trudna, ale słuszna.

                          - A jak pan odbiera te głosy - również Lecha Wałęsy, który wczoraj w Trójce
                          mówił, że to jest absolutny skandal i źle pan kończy swoją kadencję.

                          - To jest 10 lat i spraw było bardzo wiele i prawem prezydenta jest ułaskawić.
                          Na szali zważyłem zarówno dotychczasową postawę, dorobek Zbigniewa Sobotki i
                          bardzo surowy wyrok sądu. Jest taka możliwość, żeby ten wyrok złagodzić i to
                          uczyniłem. Sobotka jest ukarany karą również dotkliwą, bo rok więzienia w
                          zawieszeniu na dwa lata.

                          - Co oznacza, że do więzienia nie pójdzie.

                          - Nie pójdzie, ja nie jestem taki krwiożerczy. Ja wiem, ze kara dla Sobotki
                          ucieszyłaby paru ludzi, pachnie mi zemstą. Potrzebny jest bardzo pierwszy
                          więzień czwartej Rzeczpospolitej. Ja jestem przeciwny takiemu myśleniu. Ukarany
                          został Sobotka juz dotkliwie, bo i media i koniec kariery politycznej. I tu
                          jeszcze więzienie ? Żeby co? Żeby jeszcze go upokorzyć do samego końca?

                          - A czy uważa pan, że akta tej sprawy starachowickiej powinny być ujawnione?

                          - Tak, ja uważam, że powinny byc ujawnione w pełni. Bo w moim przekonaniu może
                          sie okazać, że bardzo wiele hucznych bardzo tytułów i mocnych artykułów było
                          bardzo mocno przesadzonych. Ta afera starachowicka tez miała odegrać rolę
                          polityczna i odegrała , afera starachowicka miała pokazać , że lewica rządząca
                          jest dziwnie powiązana, że powiązania sa między MSW, wiceministrem spraw
                          wewnetrznych, gangami itd, co jest moim zdaniem całkowicie fałszywą tezą.


                          Niewzykle łaskawy był nam pan Aleksander Kwaśniewski, no i niekonsekwentny w tym
                          co mówi ;))) Najpierw stwierdza, że Rywina nie może ułaskawić, bo nie ma
                          wszystkich dokumentów, wszystkich opinii itd. Pan Kwaśniewski ponadto dopuszcza
                          do siebie myśl, że Rywin mógł się, jak sam Rywin niejednokrotnie mówił, jedynie
                          "wygłupić" - ot żartowniś taki. Ale mimo wszystko państwo polskie powinno być
                          surowe i ten jego "żart" srogo ukarać więzieniem, bo to było bardzo "kosztowne z
                          punktu widzenia ładu w Polsce". Z kolei nie ma już takich obiekcji w stosunku do
                          Sobotki. Wprawdzie decyzja była trudna (ale nie aż tak trudna, żeby poczekać na
                          dokumenty z Prokuratury, albo aby chociaż uzwględnić negatywną opinię
                          Prokuratury). Dalej mówi coś o 10 latach, więc sugeruje, że w ciągu tego okresu
                          pewnie więcej szwindli było i ten na koniec największym skandalem bynajmniej nie
                          jest. Po prostu Aleksander okazał swoje kryształowe serducho. Wziął na szali
                          wybitny dorobek towarzysza Sobotki. Po prostu wzruszające... No i złagodził
                          wyrok głównemu oskarżonemu w aferze starachowickiej, której, co czytamy dalej,
                          przecież zdaniem Aleksandra Kwaśniewskiego w ogóle nie było. Swoją drogą, to
                          dziwię się, że dał w zawiasach jakiś wyrok, a nie całkowicie ułaskawił drania.
                          Ale nic to, przecież on nie jest krwiożerczym, żądnym zemsty politykiem
                          brunatnej IV RP. Jemu to myślenie jest zgoła obce! To nasz poczciwy prezio
                          Kwaśniewski.

                          Ciekawe, że nie złagodził wyroków dwóm pozostałym oskarżonym panom - Jagielle i
                          Długoszowi, którzy teraz grzecznie siedzą sobie w kieleckim więzieniu (choć
                          mieli orzeczone niższe kary niż Sobotka). Sobotka podobno nawet nie pofatygował
                          się osobiście po odbiór aktu łaski do Prokuratury w Kielcach...

                          Jedno jest pewne - ma Wielkiego Przyjaciela...
                          • tomek854 Re: O Aleksandrze Łaskawym Kwaśniewskim... 15.05.06, 00:43
                            Oczywiście że kręci i wije się jak piskorz, bo to był skandal z tym ułaskawieniem ;)

                            Przykład został dobrany tendencyjnie :-D
                        • tomek854 Re: Wszechświat i ludzka głupota są nieskończone 15.05.06, 00:42
                          Gość portalu: cvf napisał(a):

                          > Listy robią się co nieco przydługie ;-), ale co mi tam:

                          Ale za to się fajnie dyskutuje - tylko uważaj, bo końcówki odcina :-)

                          > Mogłeś sobie podarować tę uszczypliwość, bo koniec końców chyba wszystkich
                          > wątków Twojej wypowiedzi się odniosłem.

                          W sumie masz rację, ale ja po kolei leciałem.
                          >
                          > Czytaj następnym razem uważnie. Napisałem jedynie, że sprawował ważne funkcje
                          > państwowe, kiedy np. strzelano do robotników. A więc legitymował tę zbrodniczą
                          > działalność swoją osobą. Dlaczego nie miał wówczas odwagi wystąpić z partii?
                          > Szkoda było wygodnego życia? Ten, który teraz ma usta pełne frazesów?

                          Rozumiałem o co Ci chodzi, ale się z Tobą nie zgadzam. Czy tak samo rozumując skoro uważam nasz pobyt w Iraku za skandal powinienem zrzec się obywatelstwa aby nie firmować tego swoją osobą?

                          > wystarczy zdrowy rozsądek.

                          To dlaczego moja analiza wypowiedzi jest niewłaściwa a twoja właściwa? Mam mniej zdrowy rozsądek? :-)

                          > chodzi. W sprawie drugiej części - Kaczyński również korzysta. Ja osobiście nie
                          > mogę się przyczepić do składności wypowiedzi Kaczyńskiego, co najwyżej do formy
                          > która jest poniżej pewnych standardów (bełkotliwa wymowa, gadanie półgębkiem,
                          > niezdarna postawa).

                          Ech, to że ma wadę wymowy nie powinno być przedmiotem do dyskusji - to akurat nie jego wina.

                          > I znowu ponawiam apel o uważne czytanie. To była bardzo ogólna uwaga na temat
                          > studentów. Ja nie mam nawet pewności, że Ty jesteś studentem.

                          Ok. Tak samo ja nie mam pewności, że jesteś inteligentny :D

                          > O i pojawiły się źródła badań. Dziękuję bardzo za trud. Zauważam, że sonda przy
                          > artykule to jednak nie jest miarodajne badanie.

                          Oczywiście, że nie, ale pewien baaaaaaaardzo przybliżony pogląd (przy zachowaniu zdrowego rozsądku) może dać.

                          Co do reszty - powiedzmy, że w
                          > mniejszym badź większym stopniu mogą odziwerciedlać stan faktyczny. No i teraz
                          > zasadnicze pytanie - i co z tego? Czy te badania pokazały jakąś tendencję? Nie -
                          > bo nie mamy zestawienia, co było np. 2 lata temu.

                          Mamy, pogrzeb sobie i znajdź z poprzednich lat.

                          > No to gdzie ta ucieczka przed Kaczkami?

                          A choćby na transparencie wczoraj "lepsza emigracja niż giertychowa edukacja"

                          > > Ja z przyjaciółmi wolę spotykać się inaczej niż rozmawiając przez GG, ale
                          > > może Tobie to wystarcza...
                          >
                          > Nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi, a chcąc byś złośliwym, jedynie potwierdziłeś
                          > moją tezę. Ludziom coraz łatwiej wyjechać za granicę, bo jest do kogo...

                          No własnie. Co nie przeczy, że jest to kolejna rzecz odciągająca ludzi od kraju.

                          > A dziękuję bardzo! :-) O takie właśnie czasy walczyliśmy, także pan Kaczyński.

                          No, z tego co wiem, to akurat on (w przeciwieństwie do np. Kuronia czy tak pomiatanego przez wszystkich na tym forum Frasyniuka) się specjalnie nie nawalczył.. NIemniej zgoda.

                          > Zaraz. To miała być manifestacja uczniowska. Więc co robili tam ludzie z partii
                          > lewicowych jako dyrygenci? Czyżby cofnęli się do szkoły? Bez wątpienia wielu by
                          > się to przydało.

                          W tych spamach co dostawałem nie było napisane, że to uczniowska manifestacja. Zresztą ja też nie jestem uczniem przecież, więc pod Giertychowe ministerstwo nie podlegam, a też dostawałem.

                          Moja mama np. nie jest lesbijką, a chodzi na manifestacje dot. równouprawnienia homoseksualistów. Czy to jest zabronione?

                          > O niczym to nie świadczy. Tak jak o niczym nie świadczy fakt, że kilku studentó
                          > w
                          > było przebranych za plemniki...

                          Moim zdaniem jest to pewien znak. Za plemniki, ruskich wojskowych, więźniów itp to sie zawzze przebierali - dla jaj. A tu postanowili zrobić coś, co ma powazną wymowę - to jest pewne novum.

                          > w której tyle złego się mówi o tym rządzie i prezydencie, ma swoje
                          > odwierciedlenie w faktach. I ja twierdzę, że nie. Jeżeli uważasz, że jest
                          > inaczej, to podaj powody. Ty natomiast starasz się przekonać mnie, że tak na
                          > pewno jest, bo studenci na juwenaliach przebrali się za Giertycha. No wybacz...

                          Głównym zarzutem do obecnego rządu jest obecnośc w nim ludzi niefachowych na stołkach ministerialnych (prawnik zajmuje się rybołówstem, budownictwiem sie zajmuje ktoś, kto oglądał kiedyś budowę przez okno, edukacją zajmuje się zawodowy polityk a rolnictwem zajmuje się przestępca bez matury... Czy to nie ma poparcia w faktach?

                          > No i być może zrobi, chociaż nie wiem czy to jest w interesie państwa polskiego
                          > (temat na inną dyskusję).

                          Oczywiście, że to jest wbrew interesom. Ludzie likwidują wszystko co tu mają, zeby tam sobie przenieść centrtuym interesów życiowych - ergo: wyganiamy ludzi z kraju. Tak przyjechaliby, kupili tu dom, założyli firmę i państwo zyskało by na tym więcej. Chcesz, to mozemy podystkutować w osobnym wątku.
                          > przeciw rządowi. No właśnie - skoro teraz protestują przeciw rządowi, to przez
                          > domniemanie należy przyjąć, że nie są już dyskryminowani? ;-)

                          To znaczy że obecny rząd bardziej popiera ich rzekomą lub nie dyskryminację.

                          >
                          > Nie. Sprawę wytoczyła kancelaria Prezydencka, ergo sam pan Kwaśniewski.

                          Czyli to sam pan Kwaśniewski poczuł się obrażony - niby ma prawo, ale powinien występować wtedy jak każdy inny obywatel moim zdaniem.

                          > Dla mnie nie ma. Możemy po prostu przyjąć, że nam się naród skurczył i tyle,
                          > skoro 50% obywateli ma, za przeproszeniem, w nosie kto będzie nimi rządził. Oni
                          > bez dwóch zdań nie mają prawa krytykować obecnej sytuacji.

                          Krytykować na pewno. Ale chodziło mi o drugą stronę tego medalu - nie mogą się rządzący powoływać na nich "oni nie głosowali, więc wygraliśmy dzięki nim, a zatem mamy mandat do rządzenia od nich". Oni mają tak samo w dupie rządzących jak opozycję - skoro się nie pofatygowali nma wybory

                          > I wyniki przeczą zdrowemu rozsądkowi. Kaczyński w sondażach popularności nie
                          > schodzi poniżej 30% - 40% (ostatnich sondaży już nie śledzę). Wałęsa wśród
                          > popularności pałęta się pod koniec.

                          Sam również czytaj ze zrozumieniem. Nie "popularność" a "styl sprawowania urzędu". To tak jakby pytać "który z rządzących ma najładniejsze wdzianko". Jeżeli by wygrał jakiś watażka z afryki uginający się od orderów i lampasów to przecież to nie znaczy, że on najlepiej rządzi i jest najpopularniejszy, prawda? To jest o co innego pytanie.

                          > Nie wiem, do czego należą socjologowie. Sugerowanie, że PiS nie ma legitymacji
                          > do rządzenia, bo wybrali ich ludzie niewykształceni, ze wsi i coś tam jeszcze,
                          > jest po prostu podważaniem zasad demokracji. Nie mówili tak nigdy? To
                          > najwidoczniej tzw. "przekaz podprogowy" ;-) działa wyśmienicie... Choć to też
                          > zaczyna trącić spiskiem.

                          Przekaz podprogowy. Heh... A latające spodki to też oni? :-)
                          • Gość: cvf Re: Wszechświat i ludzka głupota są nieskończone IP: *.os1.kn.pl 16.05.06, 21:34
                            > Rozumiałem o co Ci chodzi, ale się z Tobą nie zgadzam. Czy tak samo rozumując
                            > skoro uważam nasz pobyt w Iraku za skandal powinienem zrzec się obywatelstwa
                            > aby nie firmować tego swoją osobą?

                            Nie zachęcam, ani nie odradzam :)

                            > To dlaczego moja analiza wypowiedzi jest niewłaściwa a twoja właściwa? Mam
                            > mniej zdrowy rozsądek? :-)

                            Ja nigdzie nie napisałem, że moja, bądź Twoja analiza jest "słyszniejsza".
                            Przedstawiłem jedynie moje własne zdanie i podałem atrybuty niezbędne do
                            właściwej analizy. Może więc przyjmijmy, że mamy "odmienne zdrowe rozsądki" w
                            tej kwestii? :)))

                            > Ech, to że ma wadę wymowy nie powinno być przedmiotem do dyskusji - to akurat
                            > nie jego wina.

                            Więce grzechów Kaczyńskiego, jako mówcy, nie pamiętam... No i ja również nie
                            oceniam go po tym, jak mówi, tylko co mówi. W odróżnieniu od zdecydowanej
                            większości, co można sprawdzić po wpisach na różnych forach. Argumentów
                            rzeczowych brak, za to wiele wycieczek osobistych.

                            > Oczywiście, że nie, ale pewien baaaaaaaardzo przybliżony pogląd (przy
                            > zachowaniu zdrowego rozsądku) może dać.

                            Może dać przybliżony pogląd na temat preferencji osób czytających internetowe
                            wydanie GW. To znacznie zawęża zakres osób. Co więcej - zawęża do osób, które
                            klikają na takie rzeczy. Ja np. osobiście nie klikam :) Ale zaraz pewnie
                            wyciągniesz wnioski, że to są ci najbardziej inteligentni, przedsiębiorczy i
                            jacyś tam jeszcze. Zupełnie jak nasi polscy socjologowie, którzy już podzieli
                            Polskę na moherową i liberalną, na wschód i zachód, na miasta i wsie itd...

                            > Mamy, pogrzeb sobie i znajdź z poprzednich lat.

                            Jeżeli chcesz coś udowodnić, to należy podać fakty, a nie oczekiwać, że oponent
                            sam sobie je znajdzie.

                            > A choćby na transparencie wczoraj "lepsza emigracja niż giertychowa edukacja"

                            Ja na razie widzę, że protestują w Polsce, a nie w Wlk. Brytanii... Więc, jak na
                            razie, to tylko puste słowa. Zresztą - przecież o to walczyły wszystkie
                            poprzednie rządy - o to, aby polska młodzież mogła swobodnie podejmować pracę za
                            granicą. Co więcej, aby czyniła to "chętnie". W jakim celu? Ano w takim, że nie
                            mają pomysłu co z nią zrobić. Wykształciliśmy, a teraz eksportujemy za darmo. Za
                            to urzędów do walki z bezrobociem mnoży nam się na potęgę i pewnie niedługo
                            będziemy dostawać z UE jakieś pieniądze na ten cel - ergo na urzędników. Może to
                            właśnie jest zapłata państw zachodnich za wykształconych fachowców do zbierania
                            truskawek?

                            > No własnie. Co nie przeczy, że jest to kolejna rzecz odciągająca ludzi od
                            > kraju

                            Ależ nawet potwierdza :)))

                            > No, z tego co wiem, to akurat on (w przeciwieństwie do np. Kuronia czy tak
                            > pomiatanego przez wszystkich na tym forum Frasyniuka) się specjalnie nie
                            > nawalczył.. NIemniej zgoda.

                            Mi tam trudno oceniać. Historycy również różnie oceniają i Kuronia, i
                            Frasyniuka, i Kaczyńskiego (nie tylko osoby na forach dyskusyjnych). Ja ich
                            osobiście nie oceniam w żaden sposób :-)

                            > W tych spamach co dostawałem nie było napisane, że to uczniowska
                            > manifestacja. Zresztą ja też nie jestem uczniem przecież, więc pod
                            >Giertychowe ministerstwo nie podlegam, a też dostawałem.
                            >
                            > Moja mama np. nie jest lesbijką, a chodzi na manifestacje dot.
                            > równouprawnienia homoseksualistów. Czy to jest zabronione?

                            Pewnie, że nie - ale sprawia, że manifestacja te przestają być autentyczne. Czy
                            Twoja mama np. zna tak dobrze problemy homeseksualistów w naszym kraju? W jaki
                            sposób niby są oni dyskryminowani w świetle prawa? Na czym niby ma polegać to
                            rownouprawnienie? Bo ja nie widzę obszarów, w których jeszcze można "równać". A
                            o tym może jeszcze kilka słów trochę później.

                            > Głównym zarzutem do obecnego rządu jest obecnośc w nim ludzi niefachowych
                            > na stołkach ministerialnych (prawnik zajmuje się rybołówstem, budownictwiem
                            > sie zajmuje ktoś, kto oglądał kiedyś budowę przez okno, edukacją zajmuje się
                            > zawodowy polityk a rolnictwem zajmuje się przestępca bez matury... Czy to nie
                            > ma poparcia w faktach?

                            Minister ma być przede wszystkim politykiem, sprawnym menadżerem. To zaplecze
                            ministerialne ma składać się z fachowców, a sam minister ma być człowiekiem,
                            który dobiera sobie doradców, wysłuchuje różnych stron i podejmuje decyzje.
                            Dlaczego nie oczekujemy od prezesa firmy znajomości dokładnie procesów
                            technologicznych w jego zakładzie. Bo on nie jest od tego. Oczywiście, jakiś
                            ogólny pogląd na sytuację musi mieć, musi znać elementarne problemy, procesy,
                            ale nie musi być od razu wybitnym specjalistą. Czy Ty sugerujesz, że wobec tego
                            rybołóstwem w polskim rządzie powinien zajmować się rybak, budownictwem -
                            robotnik, edukacją - nauczyciel, a rolnictwem - rolnik? Oczywiście mogą pełnić
                            taką funkcję, ale tylko w takim przypadku, gdy są oprócz tego politykami (ale w
                            tym dobrym, zapomnianym już dawno temu, znaczeniu).

                            > To znaczy że obecny rząd bardziej popiera ich rzekomą lub nie dyskryminację.

                            Jakoś nie słyszałem o próbie zmiany zapisu konstytucyjnego, że WSZYSCY są równi
                            wobec prawa. Wobec tego, na czym polega ta ich dyskryminacja wobec prawa? Nie
                            ma, bo być nie może przy takim zapisie konstytucyjnym. To, o co walczą
                            organizacje homoseksualne, to de facto zwiększenie ich uprawnień. Ale tolerancja
                            i równouprawnienie, to teraz takie słowa wytrychy. Na tyle perfidne, że swego
                            czasu Parlamentarna Grupa Kobiet żądała wprowadzenia równego parytetu płci w
                            obsadzaniu stanowisk. A więc 1/2 panowie, 1/2 panie. Niby w celu spełnienia
                            jakichś europejskich standardów :))) Tylko małego psikusa zrobiła im Europa.
                            Trybunał Konstytucyjny w Hadze uznał, że takie żądanie jest najaskrawszą formą
                            dyskryminacji i pani Labuda musiała zamilknąć. W końcu Europa mówi...

                            To SLD spaprał nam konstytucję wymieniając w niej, że żadna osoba nie może być
                            dyskryminowana ze względu na płeć, rasę, orientację seksualną i coś tam jeszcze.
                            Przecież to jest kompletna bzdura. Wystarczy zapis - nikt nie może być
                            dyskryminowany, bez tego całego litania. Nikt, to nikt. A, skoro rozpoczęliśmy
                            wyliczankę, to pewnie kogoś już tam pominęliśmy. Cóż - logika u polityków jest w
                            zaniku...

                            > Czyli to sam pan Kwaśniewski poczuł się obrażony - niby ma prawo, ale powinien
                            > występować wtedy jak każdy inny obywatel moim zdaniem.

                            No poczuł się obrażony jako głowa państwa... Miał prawo. Gorzej, że niezawisły
                            sąd przyznał mu rację.

                            > Krytykować na pewno. Ale chodziło mi o drugą stronę tego medalu - nie mogą
                            > się rządzący powoływać na nich "oni nie głosowali, więc wygraliśmy dzięki
                            > nim, a zatem mamy mandat do rządzenia od nich". Oni mają tak samo w dupie
                            > rządzących jak opozycję - skoro się nie pofatygowali nma wybory

                            No, to też jest jakiś wybór, kto wie może wcale nie najgorszy.

                            > Sam również czytaj ze zrozumieniem. Nie "popularność" a "styl sprawowania
                            > urzędu". To tak jakby pytać "który z rządzących ma najładniejsze wdzianko".
                            > Jeżeli by wygrał jakiś watażka z afryki uginający się od orderów i lampasów
                            > to przecież to nie znaczy, że on najlepiej rządzi i jest najpopularniejszy,
                            > prawda? To jest o co innego pytanie.

                            Wbrew pozorom bardzo dokładnie przeczytałem i się kilka razy zastanowiłem zanim
                            napisałem to zdanie. Stwierdziłem po prostu, że w przypadku prezydenta, który
                            nie ma praktycznie żadnych uprawnień, liczy się w zasadzie tylko styl
                            sprawowania rządów.

                            > Przekaz podprogowy. Heh... A latające spodki to też oni? :-)

                            Jak na razie tylko inteligentni inaczej socjologowie ;-)

                            Pozdrawiam
                            • tomek854 Re: Wszechświat i ludzka głupota są nieskończone 16.05.06, 23:56
                              Gość portalu: cvf napisał(a):
                              > właściwej analizy. Może więc przyjmijmy, że mamy "odmienne zdrowe rozsądki" w
                              > tej kwestii? :)))

                              hehe, chyba będzie trzeba.

                              > Więce grzechów Kaczyńskiego, jako mówcy, nie pamiętam... No i ja również nie
                              > oceniam go po tym, jak mówi, tylko co mówi. W odróżnieniu od zdecydowanej
                              > większości, co można sprawdzić po wpisach na różnych forach. Argumentów
                              > rzeczowych brak, za to wiele wycieczek osobistych.

                              Ja pamiętam. Choć niestety nie dosłownie, więc nie przytoczę np, co mnie (i wielu znajomych) rozśmieszyło w przemowieniu po tragedii w Katowicach. Za to nie podoba mi się ta agresja, którą słychać na każdym kroku. No i prezydent mógłby jednak powiedzieć coś ciekawego niż tylko jeździć ciągle po platformie. Co prawda to chyba Goebbels powiedział, że jak się będzie powtarxzać w kółko swoją wersję to wszyscy w nią uwierzą, ale wątpię, żeby to były metody godne prezydenta RP (obojętnie której)

                              > Może dać przybliżony pogląd na temat preferencji osób czytających internetowe
                              > wydanie GW. To znacznie zawęża zakres osób. Co więcej - zawęża do osób, które
                              > klikają na takie rzeczy. Ja np. osobiście nie klikam :) Ale zaraz pewnie

                              Owszem. Dlatego napisałem baaaaaaaardzo przybliżony ;-)

                              > wyciągniesz wnioski, że to są ci najbardziej inteligentni, przedsiębiorczy i
                              > jacyś tam jeszcze. Zupełnie jak nasi polscy socjologowie, którzy już podzieli
                              > Polskę na moherową i liberalną, na wschód i zachód, na miasta i wsie itd...
                              >

                              Może Cię zaskoczę, ale nie wyciągnę - bo przecież masz rację, a ja niczego innego nie sugerowałem ;-)

                              > Jeżeli chcesz coś udowodnić, to należy podać fakty, a nie oczekiwać, że oponent
                              > sam sobie je znajdzie.

                              Nie do końca się zgadzam - to Ty powiedziałeś "nie było badań w zeszłych latach". Dla mnie skoro to jest króraś edycja badań z rzędu to jest oczywiste że jest to kolejny rok, w którym jest ono przeprowadzane. Jezeli chcesz się z nimi zapoznać, to się zapoznawaj, ale chyba nie muszę ci na tacy wszystkiego podawać?

                              > Ja na razie widzę, że protestują w Polsce, a nie w Wlk. Brytanii... Więc, jak n

                              Bodaj dwiie polityki temu czy trzy był artykuł o Polakach na wyspach - tam było nawet zdjęcie z manifestacji pod ambasadą w Londynie bodajże.

                              > a
                              > razie, to tylko puste słowa. Zresztą - przecież o to walczyły wszystkie
                              > poprzednie rządy -(CIACH) za wykształconych fachowców do zbierania
                              > truskawek?

                              Hehem dobrze to ująłeś. Weź jednak pod uwagę, że to premier Marcinkiewicz wznosi okrzyki radości, że znowu otwarto granice w kolejnych krajach. Czyli obecny rząd jest w prostej linii kontunuatorem tamtych działań.

                              > Mi tam trudno oceniać. Historycy również różnie oceniają i Kuronia, i
                              > Frasyniuka, i Kaczyńskiego (nie tylko osoby na forach dyskusyjnych). Ja ich
                              > osobiście nie oceniam w żaden sposób :-)

                              No. Jedna sprawa, że różnie oceniają. A druga sprawą to jest ilość czynów do oceniania ;-)

                              > Pewnie, że nie - ale sprawia, że manifestacja te przestają być autentyczne. Czy
                              > Twoja mama np. zna tak dobrze problemy homeseksualistów w naszym kraju? W jaki
                              > sposób niby są oni dyskryminowani w świetle prawa? Na czym niby ma polegać to
                              > rownouprawnienie? Bo ja nie widzę obszarów, w których jeszcze można "równać". A
                              > o tym może jeszcze kilka słów trochę później.

                              Skoro moja mama się wybiera, to widocznie obszary takie widzi. Ja na przykład widziałem sytuację, gdzie WFista wyleciał z pracy, bo był homoseksualistą. Ja (i moja mama podobnie) uważamy, że homoseksualista może być WFistą równie dobrze jak heteroseksualista. Oczywiscie kiedy któryś z nich zacznie podrywać uczniów (chłopców czy dziewczyny) powinien natychmiast wylecieć, ale póki tego nie robi, powinien być na takich samych prawach zatrudniony.

                              > Dlaczego nie oczekujemy od prezesa firmy znajomości dokładnie procesów
                              > technologicznych w jego zakładzie. Bo on nie jest od tego.Oczywiście, jakiś
                              > ogólny pogląd na sytuację musi mieć, musi znać elementarne problemy, procesy,
                              > ale nie musi być od razu wybitnym specjalistą. Czy Ty sugerujesz, że wobec tego
                              > rybołóstwem w polskim rządzie powinien zajmować się rybak, budownictwem -
                              > robotnik, edukacją - nauczyciel, a rolnictwem - rolnik? Oczywiście mogą pełnić
                              > taką funkcję, ale tylko w takim przypadku, gdy są oprócz tego politykami (ale w
                              > tym dobrym, zapomnianym już dawno temu, znaczeniu).
                              >

                              Wiesz, oczywiscie, że nie powinien to być rybak, ale powinien to być ktoś, kto się zna choć w ogólnym zarysie na rybactwie - aby wiedzieć, co z tego, co mówią mu jego doradcy jest sensowne. Bo w innym razie to po co taki minister? Niech doradca zostanie ministrem. Jakoś nie widze, żeby na prezesów firm zatrudniani byli ludzie nie mający pojęcia i doświadczenia (wyłączywszy firmy państwowe oczywiscie, gdzie są zatrudniani ludzie mający znajomości).

                              > Jakoś nie słyszałem o próbie zmiany zapisu konstytucyjnego, że WSZYSCY są równi
                              > wobec prawa.

                              Owszem, ale tu nie chodzi o zmianę, tylko o jego łamanie. Przykład: choćby ten nauczyciel. Albo, na przykład wojsko. Skoro wszyscy są równi i nie można dyskryminować ze względu na płeć, czemu do wojska powołuje się praktycznie tylko mężczyzn? Obojętnie czy uznamy to za dopust boży czy za zaszczytny obowiązek dyskryminacja występuje ;-)

                              To, o co walczą
                              > organizacje homoseksualne, to de facto zwiększenie ich uprawnień.

                              I słusznie - moim zdaniem powinno się. Rejestrację konkubinatów monopłciowych powinno się wprowadzić. Oczywiście, twierdzenie, że taki twór to jest normalna rodzna, to przegięcie pały, bo rodzina składa się z kobiety, mężczyzny i ich potomstwa, ale jeżeli ktoś chce życ z osobą tej samej płci, to dlaczego mu na to nie pozwolic? Co to szkodzi? Słusznie, że o to walczą.

                              > dyskryminacji i pani Labuda musiała zamilknąć. W końcu Europa mówi...

                              Taaa. Te parytety to chore. Skoro kobiet jest wiecej niż facetów w Polsce, to niech sobei głosują tylko na siebie, i po problemie :-)

                              > > Czyli to sam pan Kwaśniewski poczuł się obrażony - niby ma prawo, ale powinien
                              > > występować wtedy jak każdy inny obywatel moim zdaniem.
                              >
                              > No poczuł się obrażony jako głowa państwa... Miał prawo. Gorzej, że niezawisły
                              > sąd przyznał mu rację.

                              Czekaj czekaj, bo nie nadążam. Dlaczego to źle, że sąd przyznał mu rację? Czyli jak ktoś powie "jesteś debilem" to mogę się z nim sądzić, ale jak ktoś powie "jeżdzisz jak kretyn" to już nie mogę, bo on mnie nie obraża jako osobę tylko jako kierowcę?
                              >
                              > Wbrew pozorom bardzo dokładnie przeczytałem i się kilka razy zastanowiłem zanim
                              > napisałem to zdanie. Stwierdziłem po prostu, że w przypadku prezydenta, który
                              > nie ma praktycznie żadnych uprawnień, liczy się w zasadzie tylko styl
                              > sprawowania rządów.

                              Prezydent ma jakieś uprawnienia - choćby rozwiązanie sejmu. A do tego umiejętnie nimi strasząc może mieć znaczny wpływ na politykę w kraju, cośmy obserwowali neidawno :-)

                              Pozdrawiam

                              oryś _@/"
                              ---
                              perełka...
        • Gość: tudana Re: Wszechświat i ludzka głupota są nieskończone IP: *.kom / *.os1.kn.pl 15.05.06, 19:45
          Tomek! Masz rację ale dlaczego nienawiść zasłania obiektywizm? To co on
          wyprawia to jest totalny tupet. Prezydent jednej partii. Bezczelność!!!
          Mam dość tych pokrętnych odszczekiwań w stylu "Kwach zrobił to, a tamci zrobili
          tamto"... To co? To jest argument? To daje prawo do jeszcze większych jaj? Ręce
          opadają...To jest metoda vet za vet-czapka za kapelusz...bardzo
          chrześcijańskie...
          • tomek854 Re: Wszechświat i ludzka głupota są nieskończone 16.05.06, 02:09
            Ech...
          • Gość: cvf Re: Wszechświat i ludzka głupota są nieskończone IP: *.os1.kn.pl 16.05.06, 21:44
            > To jest metoda vet za vet-czapka za kapelusz...bardzo chrześcijańskie...

            Odnoszę wrażenie, że osoby mówiące na temat chrześciajańskiej potrzeby
            wybaczania, zazwyczaj z chrześcijaństwem mają mało wspólnego. To zazwyczaj ci
            sami, którzy jednym tchem są w stanie wytknąć "niekatolickość" pewnych zachowań,
            a jednocześnie zbytnią klerykalizację życia i ciemnogrodzką pobożność. Nie wiem
            w związku z tym, czy te rady są szczere...

            W sprawie meyrtorycznej Twoich zarzutów zaś:

            > Mam dość tych pokrętnych odszczekiwań w stylu "Kwach zrobił to, a tamci
            > zrobili tamto"... To co? To jest argument? To daje prawo do jeszcze większych
            > jaj?

            W tej dyskusji chciałem pokazać, że własnie "większych jaj" nie ma. No fakt,
            trudno, żeby były po wyczynach kaskaderskich członków dawnego PZPR vel SLD, ale
            nie zmienia to jednak, że nie ma. Za to jest ujadanie, skomlenie i coś tam
            jeszcze, jakich nie słyszeliśmy w historii III RP (także podczas owych
            iluzjonistycznych sztuczek magików z SLD). Więc, jak już "nienawiść odsłoni Ci
            obiektywizm", to być może przyznasz mi rację.

            Pozdrawiam
      • Gość: Pe Wu Er Co Ty gadasz? IP: *.tvk.wroc.pl / *.unreg.tvk.wroc.pl 11.05.06, 23:59
        żaden prezydent ani rząd nie będzie dobry!

        poza tym prezydent niewiele moze, a jeśli chodzi o rządy to przez lata popadamy
        ze skrajności w skrajność i nic nam to nie daje.. bo i jedni i drudzy nie
        umieją (nie ma co sie oszukiwać) rządzić

        w tym kraju nigdy nie bedzie dobrze, ponieważ do sejmu startują same buce...
        powinno być przyjmowanie kandydatury od stopnia doktorskiego, lub nawet po
        habilitacji, moze wtedy byłoby lepiej, napewno znacznie spokojniej, a i decyzje
        byłyby pewnie większej próby.. a nie tani kraj.. i ileśtam nowych ministerstw -
        żal!!! no po prostu ktoś tu nas robi w cabana bez kitu


        poza tym to że na juvenaliach daje sie upust emocją to normalne, to tak jakby
        głos narodu.. krzyczeli by na każdego który by im podpadł, a nie że to jest
        już "o bo to wielkie polityczne przedsięwzięcie.." - chory wymysł chorych
        ludzi, takich samych bucy jak w rządzie!!!

        :D to że przechodziliśmy koło urzędu wojewódzkiego i nam machali z okien a
        wszem z pochodu ozwał się okrzyk "do roboty" to raczej normalne .. bo nic sie
        nie dzieje w tym kraju, czas na zmiany .. już prawie 20 lat :/ zmieniacie ha
        spoko..

        to że koło TP .. krzyczeli złodzieje!!! :D to pomine :)

        Policja była fajna ;p więc nic na nią nie krzyczeli, a Policjanci okazali sie
        bardzo wyrozumiali :) ale koguta nie włączyli

        a studenci nie reprezentują żadnej frakcji, ani rządzącej ani opozycji tylko
        mówią co ich denerwuje.. i jeśli myslisz inaczej to widze że mało wiesz, bo
        albo jesteś jakimś fanatykiem, albo nie jesteś jeszcze / nie byłeś studentem,
        lub jesteś ograniczony jak ciąg couchiego ;p
        • tomek854 Re: Co Ty gadasz? 12.05.06, 00:49
          > w tym kraju nigdy nie bedzie dobrze, ponieważ do sejmu startują same buce...
          > powinno być przyjmowanie kandydatury od stopnia doktorskiego, lub nawet po
          > habilitacji,

          To by Ci kandydowali "eksperci z radia maryja" z KULu i Wyższej Szkoły Rydzyka
          • Gość: no tak.. ale Re: Co Ty gadasz? IP: *.tvk.wroc.pl / *.unreg.tvk.wroc.pl 12.05.06, 08:18
            no własnie, i jest na to sposób - zabronić im też wstępu tzn ---> kościołowi do
            polityki :] i nie przyjmować takowych specjalistów
            • Gość: cvf Re: Co Ty gadasz? IP: *.kom / *.os1.kn.pl 12.05.06, 10:32
              Kolejny demokrata! :) Demokracja oczami Michnika i spółki. Wolność słowa i
              wyboru, dopóki mówisz i wybierasz, tak jak my. No gratuluję wizji świata!

              Ci co najczęściej szafują hasłami wolności słowa, pluralizmu, tolerancji itd.,
              są pierwszymi do kontestowania DEMOKRATYCZNYCH wyborów (jeżeli wypadną nie po
              ich myśli). Moi kandydaci w wyborach zarówno prezydenckich, jak i
              parlamentarnych nie są beneficjentami władzy. Ale ja, w przeciwieństwie do ludzi
              Twojego pokroju nie psioczę na demokrację. Szanuję ten wybór i już. Daję także
              prawo głos ludziom starszym, których tacy jak Ty pogardliwie nazywacie moherami.
              Kultura zarówno polityczna, jak i osobista na dość wątpliwym poziomie u Was
              towarzyszu...
      • Gość: ML Re: Wszechświat i ludzka głupota są nieskończone IP: 80.50.5.* 12.05.06, 07:36
        Zapisz się do Samoobrony bo reprezentujesz ten sam poziom intelektualny
        • Gość: cvf Re: Wszechświat i ludzka głupota są nieskończone IP: *.kom / *.os1.kn.pl 12.05.06, 10:34
          Dziękuję towarzyszu za radę, ale nie skorzystam. Za to Ty błysnąłeś (błysnęłaś)
          intelektem jak złotym zębem. A co za siła argumentacji! Brawo!
      • Gość: adda Re: Wszechświat i ludzka głupota są nieskończone IP: *.t19.ds.pwr.wroc.pl 12.05.06, 09:35
        A coś Ty taki przeczulony na punkcie wykształcenia Kwaśniewskiego???
        • Gość: cvf Re: Wszechświat i ludzka głupota są nieskończone IP: *.kom / *.os1.kn.pl 12.05.06, 10:37
          > A coś Ty taki przeczulony na punkcie wykształcenia Kwaśniewskiego???

          Nie jestem przeczulony na punkcie jego wykształcenia. Po prostu pokazuję, jak
          głupim argumentem jest twierdzenie, że Lepper na stanowisku ministerialnym ze
          swoim wykształceniem to totalne dno. Okazuje się, co może być dla pewnych osób
          szokiem, że Lepper ma takie samo wykształcenie, co Aleksander Kwaśniewski. Ba -
          zdaje się, że obaj mają nawet jakieś doktory honoris causa :)))
          • Gość: Raf Re: Wszechświat i ludzka głupota są nieskończone IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.05.06, 11:31
            Wykszatalcenie wyksztalceniem, tylko roznie bywa z jego jakoscia. Coz z tego, ze nasz nowy prezydent ma tytul profesora (?), jesli nie potrafi w obcym jezyku zdania sklecic (nie ma co ukrywac, ze pelni on z urzedu role mocno reprezentacyjna i wypadalo by dogadac sie np. z takim Putinem, Bushem, czy inna glowa panstwa bez pomocy tlumacza). Przynajmniej poprzednik na forum miedzynarodowym potrafil sie dogadac z innymi, choc nie mial nawet magistra. Nie wspominajac juz o malzonkach ;)
            • Gość: cvf Re: Wszechświat i ludzka głupota są nieskończone IP: *.kom / *.os1.kn.pl 12.05.06, 12:07
              Oj "mgr" Aleksander Kwaśniewski znał wiele języków. Z Kuczmą przy wódeczke
              rozumieli się nawet bez słów. Jednym zdaniem - Alek reprezentował nas godnie :]
      • Gość: wojtek Niektorzy sadza, ze wszechswiat jest skonczony :) IP: *.mat.univie.ac.at 28.05.06, 23:02
        Podobnych badan na temat glupoty studentow nie znam :)
    • Gość: Danwrc Studenci którzy protestuja to lewacy i nieroby!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.06, 07:42
      Michnikowe czasopismo pewnie popiera takie rozróby ale tak to juz jest z opcją
      która prezentuje ten brukowiec... liczy sie tylko zysk... masoni i judeokraci!!
      • Gość: ML Re: Studenci którzy protestuja to lewacy i nier IP: 80.50.5.* 12.05.06, 07:48
        Czyżbyś był z opcji "blokada dróg" i nazywasz to pracą?
    • Gość: krav_maNga ekonomali - politykalia IP: *.crowley.pl 12.05.06, 08:59
      a to co jakis wroclawski raper zrobil z politykami na scenie podczas ekonomaliow
      to juz kompletny nokaut.
      • Gość: mirakao Re: ekonomali - politykalia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 10:02
        Byłem na Rynku wczoraj ok. 14ej. Banda zapijaczonych palantów wrzeszczała
        "Giertych musi odejść" i skandowała "Polibuda piwo wino wóda". Skończyłem
        uniwerek w poł. l.90tych i do głowy by mi nie przyszło, że można juwenalia
        spędzić w tak prymitywny sposób.To bdura, że studenci są apolityczni. Większość
        z nich pewnie myśli, że jak będą głosować na PO PD i SLD, to może będzie tu
        lepiej, tylko jakoś szwankuje u nich myślenie i nie potrafią wyciągnąć wniosków
        kto jest odpowiedzialny za to, że co bardziej obrotni z nich muszą wyjechać za
        granicę.
    • Gość: Apasz pokrzyczą pokrzyczą i wyjadą do anglii ;) IP: *.visp.energis.pl 12.05.06, 10:41
      Pokrzyczą pokrzyczą i wyjadą do Anglii nie ma się co przejmować ;)
      A rząd można oceniać dopiera za jakies 2/3 lata więc wyluzujcie ;)
    • Gość: sorgenamMorgen Re: Juwenalia - politykalia IP: *.kom / *.os1.kn.pl 12.05.06, 10:43
      To skandak, że juwenalia- impreza z założenia apolityczna zamienia się w
      polityczny tendencyjny spektakl. Wstyd!!! Nie wszyscy studenci to poplecznicy
      PO, LSD, pedecji i SDPL.
    • Gość: Wkorzony Re: Juwenalia - politykalia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 12:42
      Wiecie co pustaki odpier.....e sie od Leppera jak znajdziecie na jego miejsce
      kogos lepszego to bedziecie dobrzy kto ratowal rolnikow i chcial dobrze dla
      kraju trzeba umiec rozumowac.Bierzcie sie za tych co okradali Polske a nie za
      uczciwych jak wy mozecie studiowac z takim mozgiem pustym to sori!!!
    • Gość: absolwent PWR Re: Juwenalia - politykalia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 13:22
      i za to kocham to miasto
      • jotesz Re: Juwenalia - politykalia 12.05.06, 13:57
        cieszcie się studenci, że nadeszły takie czasy w których możecie być pisowcami,
        powcami, wszechpolakami, burakami, gumiakami, komuchami, endekami, żydami,
        ukraińcami, niemcami, polakami...
        Życzę wam jednak byście przede wszystkim byli mądralami a nie przygłupami!!!
    • Gość: Kuba Re: Juwenalia - politykalia IP: 80.51.147.* 13.05.06, 13:13
      Studenci, ale wy popierdzieleni jesteście..... Lepper rządzi!!!!!!!!!
      4ever....co studia robią z ludzmi
    • Gość: Mateusz Juwenalia Wroclaw 2006 - galeria zdjec IP: *.t19.ds.pwr.wroc.pl 13.05.06, 13:21
      Polityka polityka a dobra zabawa i tak jest najwazniejsza
      W tym roku na pochodzie we WROCKU bylo na prawde niezle.
      Zdjecia z pochodu mozna zobaczyc tutaj:

      radioluz.pwr.wroc.pl/zdjecia/JuwenaliaWroclaw2006/

      ale sie dzialo...!!!
      • Gość: uczestnik filmy z pochodu IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 29.05.06, 00:07
        A tu jest trochę filmów z pochodu:

        www.youtube.com/watch?v=d9Qv3DgN-Mk
        www.youtube.com/watch?v=5RkorTQGyXo
        www.youtube.com/watch?v=wJ4mQoKwT70

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka