Dodaj do ulubionych

Uczciwy policjant

23.10.01, 23:12
Czy poznales uczciwego policjanta ? Jak i gdzie? Twoke autentyczne story.
Obserwuj wątek
    • Gość: STrup Uczciwy policjant - nie ma takich czy co? IP: *.chem.uni.wroc.pl 25.10.01, 09:01
      Zauwazylem ten watek spadajacy w dol listy, bez wpisow.
      Ciekawe, no nie? Czyzby nikt nie spotkal dotad uczciwego policjanta?
      Ja nie potrafie ocenic uczciwosci tych, z ktorymi los mnie zetknal, ale moge
      ocenic ich podejscie do mnie jako obywatela.
      I musze powiedziec, ze nie narzekam. Kila razy zatrzymywali mnie z powodu
      przekroczenia predkosci. (Zwykle przestrzegam przepisow, ale zdarzaja sie
      grzeszki, jak kazdemu).
      Raz nie zauwazylem ograniczenia predkosci do 50 km/h. Bylo to na trasie Wroclaw-
      Katowice. Przekroczylem znacznie, mialem prawie setke (sadzilem, ze
      dopuszczalna jest 90). Pogadalismy z policjantem od serca, wyjasnilem mu, ze to
      nie bylo rozmyslne, i dal mi zaledwie 100 zl mandatu.
      Innym razem, tez przy ograniczeniu do 40 mialem prawie 60 - zdjalem noge z gazu
      jeszcze przed znakiem, ale bylo z gorki i samochod wyhamowywal za wolno.
      Pogadalismy, pouczyl i puscil bez mandatu.
      Zaznaczam z cala moca, ze nigdy w zyciu nie dalem nikomu lapowki oraz ze nigdy
      nie spotkalem sie z sugestia policjanta, zeby mu dac lapowke.
      Mam wrazenie, ze trzeba umiec rozmawiac z ludzmi. W koncu policjantom chyba
      specjalnie nie zalezy, zeby ludziom lupic mandaty. Pilnuja porzadku,
      przestrzegania przepisow, bezpieczenstwa... I nie jest to wcale lekka praca, a
      i placa nie jest nadzwyczajna.
      Moze wiec generalnie policjanci sa uczciwi i zyczliwie nastawieni do obywateli?
      • Gość: kibicWKS Re: Uczciwy policjant - nie ma takich czy co? IP: 213.25.69.* 25.10.01, 09:21
        Raz w życiu spotkałem normalnego policjanta na meczu w Dzierżoniowie. Stał w
        sektorze akurat za mną i jako jedyny z policjatów interesował sie meczem i
        nawet grzecznie zagadnął mnie o piłkarzy Śląska. Byłem zaskoczony ale chwilę o
        piłce pogadaliśmy. Z innymi policjantami to miałem tylko doczynienia jak mnie
        pałą po plecach walili bo akurat stałem w miejscu w którym według nich stać nie
        powinienem lub ktoś narozrabiał a oni nie mieli na kim swoich frustracji
        wyładować. No i wspomnę jeszcze o kilku przypadkach kradzieży przez policjantów
        szalików kibicom. Przeważnie tak się dzieje w innych miastach. W takich
        sytuacjach można się poskarżyć tylko panu Bogu.
        • ssaczek Re: Uczciwy policjant - nie ma takich czy co? 25.10.01, 10:58
          Są jak najbardziej!
          Tak się składa iż mam kilku kumpli i paru znajomych w tym fachu i z pośród
          wszystkich tylko jednemu się kapucha na oczy rzuciła ale już go wykopali i
          ponoć trwa postępowanie.
          Pozdro
          • Gość: Zboczek Re: Uczciwy policjant - nie ma takich czy co? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 25.10.01, 23:35
            Tak, Jednego spotkalem w Olkuszu Przekroczylem predkosc i glupi dalem sie
            zlapac.Przygotowany na kretynska gadke typu"dokad panu sie spieszy" bylem
            gotowy do bitwy z niebieskim Lecz ku memu zdziwieniu facet okazal sie byc
            niesamowicie uprzejmy i kompetentny.Nie sugerowal nizszego mandatu ani nic z
            tych rzeczy.Pogadalismy z pol godziny o wszystkim po czym wreczyl mi mandat i
            odprowadzil do auta.Co za gosc! To jedyny mandat ktory zaplacilem z
            przyjemnoscia i poczuciem winy.
            • Gość: kaktus Re: Uczciwy policjant - nie ma takich czy co? IP: *.kom-net.pl 26.10.01, 00:35
              Są różni, najbardziej złości mnie ich totalna niemoc np. złapania złodzieja
              którego wskaże się palcem. Poza tym, mogliby nauczyć się pisać na maszynie, bo
              wniesienie jakiejkolwiek skargi trwa godzinami. Może to jest sposób na
              zmniejszenie ilości skarg. Kiedy pierwszy raz okradziono mi samochód,
              zgłoszenie tego trwało ok 2 godzin. Następnego włamania juz nie zgłaszałam.
              Łapówki zamiast mandatu drogowego domagano się ode mnie mało nachalnie, a muszę
              przyznać , że tzw. "damski" sposób (zrobienie z siebie totalnej słodkiej
              idiotki) w sytuacji przekroczenia szybkości właściwie zawsze skutkuje. Może
              trochę wstyd ale jaki pożytek!.
              Swojego czasu udało mi się razem z koleżankami zbajerować nawet czeskiego
              policjanta i pod koniec kochał Polskę, był prawie gotów przyznać się do
              babci z Chrzanowa.
    • Gość: Żarłacz Re: Uczciwy policjant IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.10.01, 12:30
      Uczciwy policjant, to jak idealny mąż - niepotwierdzona plotka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka