Gość: Jeszcze wierzący
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
21.01.03, 11:48
Wczoraj mieliśmy sposobność gościć ojca paulina z wizytą duszpasterską.A
wyglądało to tak: w niecałą godzinę obszedł (obleciał)12 mieszkań zadając
jedno pytanie, czy jesteśmy pracujący. Niemiał nawet ze sobą kropidła. Za
wręczoną kopertę nie umiał podziekować.Natomiast na klatce schodowej
komentował z chłopcami ministrantami cytuję" w tej dzielnicy to my sie nie
wzbogacimy"Chyba poraz ostatni przyjąłem taką wizytę.