kklement
18.06.06, 15:11
Nigdy nie pałałem sympatią do LPR i jej przywdców, z najwyższym ;) na czele.
Ale to, co lewacy wyczyniają w ostatnim okresie, wzbudza we mnie obrzydzenie
i przywołuje jak najgorsze skojarzenia.
Histeria, gdy Giertych został ministrem edukacji narodowej, te wszystkie
pochody i manifestacje były po prostu żenujące. Wdarcie się grupki
nawiedzonych ( i podpuszczonych ? ) szczeniaków do ministerstwa to po prostu
chuligaństwo.
Ale to, do czego lewacy posunęli się we Wrocławiu, to najzwyklejszy bandytyzm
polityczny. Za Wirtualną Polską:
Kilkuosobowa grupa młodych ludzi przerwała konferencję programową
wrocławskiej Ligi Polskich Rodzin. Młodzież weszła na salę, stanęła pod
ścianą i rozłożyła transparent "IV RP - Wojsko, Kościół, Dyscyplina?".
Tuż po wejściu demonstrantów, kilku działaczy LPR próbowało ich wyprosić.
Doszło do utarczek słownych. W końcu, poseł LPR Janusz Dobrosz zaproponował,
żeby młodzi ludzie zostali, bo "może się czegoś nauczą".
Po kilkunastu minutach demonstranci zaczęli krzyczeć "Giertych nie!"
i "Faszyzm przecz!". Po wypowiedzi wicemarszałka województwa dolnośląskiego
Rafała Borutko (LPR), że salę trzeba przewietrzyć, bo coś tu śmierdzi,
przerwano konferencję. Obrady mają zostać wznowione, kiedy protestująca
młodzież opuści budynek hotelu, w którym odbywa się spotkanie partii. (mj)
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=8355319&rfbawp=1150635678.703&ticaid=11cef
Można nie lubić Giertycha i jego partii, ale są to elementy polskiej
demokracji. Co innego przyjść na wiec i wyrazić swój sprzeciw, a co innego
wedrzeć się na wewnątrzpartyjne zebranie i zakłócać je. Lewackie śmieci
zaczynają upodabniać się do SA z czasów gdy Hitler zdobywal popularność.
W świetle tego nie Giertych, nie LPR i nawet nie Młodzież Wszechpolska grożą
demokracji, ale lewaccy chuligani i bandyci !