niederschlesier1
15.07.06, 16:24
Witam,
Mam nietypowe pytanie. Czy bylibyście skłonni poprzeć niepodległość Dolnego
Śląska, gdyby (czysto hipotetycznie) pojawiła się taka szansa? Wiadomo, że na
Dln. Śląsku mieszkają obecnie głównie Polacy i nikt nie zmusza ich do
zrywania związków z Polską. Ale niepodległość miałaby przede wszystkim
znaczenie ekonomiczne. Dln. Śląsk, państwo wielkości np. Słowenii czy Belgii,
z 3 mln mieszkańców, funkcjonujące oczywiście w ramach UE, strefy euro i
Shengen, mogłoby rozwijać się o wiele szybciej niż obecnie. Prawda jest
bowiem tak, że Polska ciągnie nasz region ewidentnie w dół. A reformy
gospodarcze w państwach małych daje się przeprowadzić o wiele łatwiej, co
widać po przykładzie np. Estonii czy Litwy. A przecież DS. ma o wiele lepsze
położenie, praktycznie w środku Europy i już teraz ma tu miejsce boom
inwestycyjne. Sceptyków i patriotów uspokajam, że językiem urzędowym byłby
oczywiście polski, choć mi marzy się dwujęzyczność (z niemieckim). Granice to
sprawa do dyskusji, takie państwo mogłoby objąć swym obszarem historyczne
tereny Śląska, jak Zielona Góra, czy Opole, ale bez GOP-u (za dużo problemów
do rozwiązania). Nie ukrywam, że przed objęciem władzy przez Braci raczej
takie pomysły do głowy mi nie przychodziły, ale teraz coraz częściej wydaje
mi się, że trzeba zrobić to, co zrobiła Słowenia w 1991 r. Po prostu
zapomnieć o Polsce, tak jak Słowenia zapomniała o Jugosławii, co wyszło jej
na dobre.
Pozdrawiam
Dolnoślązak