c2h3oh
21.02.26, 22:00
Ze 20 lat temu na lekcji geografii, chyba tak jak wszyscy co mieli wtedy lub wcześniej geografię, była linia brzegowa świata na wyrywki.
Kilka lat temu coś sprawdzałem w nawigacji, oddaliłem mocno i patrzę, że jedna z największych wysp świata zniknęła z mapy. Ze wszystkich aktualnych map.
Jest jeszcze może na 2-3 mapach w necie ale trzeba się trochę naszukać i widzieć jak się nazywa.
Na wszystkich starszych jest, począwszy od pierwszych map.
Jeśli ktoś je kojarzy i porówna ich odwzorowanie np. z dzisiejszą mapą dolnego śląska to może podejrzewać, dlaczego zniknęła.
Kiedyś spotkałem kolegę z klasy. Pogadaliśmy, wypiliśmy po jednym i pytam:
- kojarzysz taką wyspę z gegry?
- coś ty, no pewnie, to jedna z największych wysp,
- a widziałeś, że usunęli ją z map (i pokazuje mu mapy google w telefonie),
- o krucze, faktycznie, to dziwne.
I tyle.
Następne pokolenia już pewnie w nią nie uwierzą, bo wątpię, żeby ktoś stąd ją jeszcze pamiętał.
Więc co się dziwić ludziom, że nie wierzą w Boga, jak w rzeczywistość już nawet nie potrafią.