emi69
08.09.06, 13:13
"Betonowy cud świata"
Anna Cymer
2006-09-07, ostatnia aktualizacja 2006-09-08 10:32
Wizytówką Śląska stają się poniemieckie zabytki XX-wiecznej architektury.
Wrocławska Hala Stulecia już została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa
UNESCO, obok Piramidy Cheopsa i Pałacu w Wersalu
bi.gazeta.pl/im/7/3602/z3602657X.jpg
Fot. Mieczyaław Michalak / AG
Halę zbudowano w latach 1911-13 według projektu wybitnego niemieckiego
architekta Maksa Berga
więcej zdjęć
serwisy.gazeta.pl/kultura/51...602641.html?i=0
Halę zbudowano w latach 1911-13 według projektu wybitnego niemieckiego
architekta Maksa Berga. Z okazji setnej rocznicy odezwy Fryderyka Wilhelma II,
wzywającej do walki z wojskami Napoleona, odbyła się tu wielka wystawa
pokazująca osiągnięcia i bogactwa ziemi śląskiej. Otaczający halę fragment
parku Szczytnickiego stał się największym terenem wystawowym w ówczesnej
Europie, sama zaś hala - ówczesnym cudem techniki budowlanej.
Porównywana do konstantynopolskiej Hagii Sophii ma kopułę sięgającą 42 metrów,
rozpiętą nad gmachem o 130-metrowej osi. Zbrojony beton - wynalazek początku
XX wieku - tu został zastosowany w niezwykle lekki i ekspresyjny sposób;
rozmiary budynku i kopuły wywoływały panikę wśród okolicznych mieszkańców,
nikt nie wierzył, że tak wielki, niczym niepodparty dach nie zawali się. Dziś
hala znajduje się w każdym światowym podręczniku historii sztuki jako dzieło
doskonale łączące zaawansowaną technologię z atrakcyjną formą.
Wyścigi śląskich modernistów
W pierwszej połowie XX wieku na terenie obecnej Polski najlepsza architektura
powstawała na południowym zachodzie, terenach najsilniej zindustrializowanych,
więc też najbogatszych. Kiedy w 1921 roku plebiscyt podzielił Górny Śląsk na
część polską i niemiecką, oba regiony zaczęły ze sobą rywalizować,
prześcigając się w nowoczesnych realizacjach budowlanych. To dzięki temu w
Katowicach powstał w 1931 roku pierwszy drapacz chmur (65-metrowy blok
mieszkalny o prostej, geometrycznej formie), w Zabrzu kościół św. Józefa, do
dziś wzbudzający kontrowersje surową i monumentalną bryłą (zbudował go
Dominikus Böhm w 1931 roku), a w Gliwicach mógł pracować najsłynniejszy
architekt swojej epoki, ekspresjonista Erich Mendelsohn, który budował też we
Wrocławiu. Jednym z najśmielszych śląskich projektów jest niezrealizowana
koncepcja ultranowoczesnej kolejki nadziemnej łączącej Zabrze, Bytom i Gliwice.
Największym osiągnięciem tamtego okresu był gmach Muzeum Śląskiego. Wzniesiony
według projektu Karola Schayera z 1936 roku, był najnowocześniejszym obiektem
muzealnym w Europie. Ogromny gmach stojący na rozległym placu był nie tylko
symbolem polskiej państwowości; wewnątrz wykorzystano najnowsze osiągnięcia
techniki - podnośniki, windy, ruchome regały do przechowywania i transportu
dzieł. Zburzony przez hitlerowców, nigdy nie został odbudowany.
Przemilczane dziedzictwo
Po 1945 roku "poniemieckie" dziedzictwo okazało się politycznie drażliwe.
Jadwiga Kocur, autorka filmu dokumentalnego "Dwugłowy Smok" o architekturze
dwudziestolecia międzywojennego na Górnym Śląsku, wspomina, że do połowy lat
80. był to temat tabu - niszczono związane z nią dokumenty, nie wolno było
prowadzić badań. Podobnie było na Dolnym Śląsku. Prof. Jerzy Ilkosz, dyrektor
Muzeum Architektury we Wrocławiu, mówi, że o historii Śląska innej niż
piastowska i habsburska przez dziesiątki lat głównie się milczało.
Podobny los spotkał Halę Stulecia, w PRL przemianowaną na Halę Ludową. Do
końca lat 80. zabronione było pisanie o jej historii (Hitler przemawiał tu
podczas zjazdów NSDAP). Historycy sztuki, którzy szukali informacji o hali,
korzystali z tekstów i opracowań czeskich. W czasach PRL i po 1989 roku
organizowano tu targi rolnicze i przedstawienia baletowe, koncerty gwiazd i
przedstawienia operowe (np. tetralogię "Pierścień Nibelunga" Wagnera), zawody
sportowe.
W lipcu Hala Stulecia została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
Wrocław starał się o to przez kilka lat - taki wpis rozsławia miasto na cały
świat. Jednocześnie ma zwrócić uwagę mieszkańców kraju na konieczność ochrony
własnego dziedzictwa i bardzo zaostrza nadzór konserwatorski. Dziś Hala jest
zaniedbana, ze względu na wysokie koszty jej utrzymania wciąż nie ma dobrego
pomysłu, jak ją zagospodarować.
Umieszczenie hali na liście jest precedensowe, bo spośród kilkuset obiektów na
nią wpisanych zaledwie kilka powstało po roku 1900 - to m.in.: barcelońskie
budowle Antonia Gaudiego z pierwszych lat XX wieku, budynki słynnej szkoły
Bauhaus w niemieckim Dessau i Weimarze (lata 20.), projekt
architektoniczno-urbanistyczny w Brasilii Oskara Niemeyera i Lucia Costy
(1956-60).
Mówi się, że: "architektura XX wieku jest za młoda, żeby żyć, a za stara, żeby
umrzeć". Może zmieni to wpisanie żelbetowej Hali Stulecia na listę UNESCO obok
katedry w Chartres, kręgów w Stonehenge i renesansowych zabytków Florencji?