Roboty publiczne?

IP: W3cache.Rozanka.WROC.PL:* 18.03.03, 17:35
Co można byłoby zrobić we Wrocławiu w ramach robót publicznych?
    • Gość: Rafis Re: Roboty publiczne? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.03.03, 20:19
      Gość portalu: histeryk napisał(a):

      > Co można byłoby zrobić we Wrocławiu w ramach robót publicznych?

      Jakich robót publicznych?
      Jestem przeciwny robotom publicznym!!! To jedno z najgorszych rozwiązań dla
      bezrobotnych.Wydaje się dużo kasy na małą ilość bezrobotnych i po krótkim
      czasie znowu sa bezrobotnymi.
      Jednak jesli juz sie tak uparłeś a i socjalisci u władzy(lubią roboty
      publiczne)to przydałoby się posprzątać Wrocław po zimie.Sa takie miejsca w
      naszym mieście gdzie ludzie urządzili sobie dzikie wysypiska.Dużo śmietnisk
      jest na takich zad... jak Nowy Dwór,Kozanów i inne peryferyjne.
      • Gość: Peja Re: Roboty publiczne? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.03.03, 22:39
        Moze usunąć psie gówienka ??? oczywiście tylko za zasiłek !!!
        • Gość: histeryk Re: Roboty publiczne? IP: W3cache.Rozanka.WROC.PL:* 18.03.03, 22:49
          Gość portalu: Peja napisał(a):

          > Moze usunąć psie gówienka ??? oczywiście tylko za zasiłek !!!
          I o to chodzi.Bezrobotni bez prawa do zasiłku mogłiby za zasiłek sadzić
          zieleń,sprzątać,malować itd.Hitler tak podobno nawet autostrady budował.
          • wielki_czarownik POPIERAM W 1000%. NIECH TEŻ COŚ ROBIĄ 18.03.03, 23:02
            • Gość: Rafis Re: POPIERAM W 1000%. NIECH TEŻ COŚ ROBIĄ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.03.03, 23:12
              a skąd na to pieniądze? :)
    • Gość: Rafis Praca jest IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.03.03, 23:19
      Praca za zapłate w wysokosci zasiłku jest dostępna w naszym mieście ale jakos
      nikt sie do niej nie pali(np. trudnosci ze znalezieniem osób sprzątających
      klatki i podwórka,hipermarkety).
      Ci bezrobotni wyśmiali by was gdybyscie zaproponowali im takie
      warunki.Bezrobotnu swój honor ma,za 600zł nie będzie pracował przecież
      skończył zawodówke a z takim wykształceniem dyrektor to mało.
      • Gość: Peja Re: Bezrobocie spadnie bo jest sztuczne . IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.03.03, 08:57
        Jesli odrzuci propozycje to won ! proste ?
        • Gość: Rafis Re: Bezrobocie spadnie bo jest sztuczne . IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.03.03, 23:38
          Gość portalu: Peja napisał(a):

          > Jesli odrzuci propozycje to won ! proste ?

          a czy Ty widziałaś cos prostego w Polsce?
          • nxa Re: Bezrobocie spadnie bo jest sztuczne . 20.03.03, 00:11
            Rafis, trochę przegiałeś. Jak pobędziesz 2 lata bezrobotnym to będziesz mógł
            napisać coś sensownego w tym wątku, a na razie pisz o tym o czym masz jakieś
            pojęcie.
            Pzdr.
            • Gość: Rafis Re: Bezrobocie spadnie bo jest sztuczne . IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.03.03, 14:33
              nxa napisał:

              > Rafis, trochę przegiałeś. Jak pobędziesz 2 lata bezrobotnym to będziesz mógł
              > napisać coś sensownego w tym wątku, a na razie pisz o tym o czym masz jakieś
              > pojęcie.
              > Pzdr.


              Zapewniam Cię,że nie bede czekał 2 lat na podjęcie pracy za 600zł.W naszym
              miescie po tyle nikt nie chce się schylić.Miesiącami szuka sie dozorców.Taka
              jest Polska rzeczywistosć :)
              • nxa Re: Bezrobocie spadnie bo jest sztuczne . 20.03.03, 14:54
                Nie bedę z Toba polemizował. Uparty jesteś. Zorientuj się jakie trzeba
                mieć "plecy" aby zostać sprzataczem.
                Miłego dnia.
                • Gość: Rafis Re: Bezrobocie spadnie bo jest sztuczne . IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.03.03, 15:05
                  nxa napisał:

                  > Nie bedę z Toba polemizował. Uparty jesteś. Zorientuj się jakie trzeba
                  > mieć "plecy" aby zostać sprzataczem.
                  > Miłego dnia.

                  Za dużo mam do czynienia z "bezrobotnymi" w wieku 30 lat,którzy są na
                  utrzymaniu rodziców bo z każdej roboty wyrzucają ich za pijanstwo albo po
                  prostu nie idą do pracy bo wstawac sie nie chce rano,lub robota za
                  daleko.Oczywiscie to nie wszyscy bezrobotni i sa prawdziwie
                  biedni,pokrzywdzeni nie z własnej winy ludzie.Jednak po tym co widze mam takie
                  zdanie jakie mam.Ile razy słyszałem opowiesci księży jak to bezrobotny
                  przychodził do niego po pomoc.Na propozycje pomocy w zamian za przekopanie
                  ogródka robił wielkie oczy i olewał to.Polacy nie sa nauczeni pracy :)
                  • Gość: M@ Re: Rafis IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.03, 15:17
                    Polacy nie sa nauczeni pracy :)

                    I pokory jak Ty.
      • Gość: kok.o Re: Praca jest IP: 217.30.133.* 20.03.03, 15:53
        Gość portalu: Rafis napisał(a):

        > Praca za zapłate w wysokosci zasiłku jest dostępna w naszym mieście ale jakos
        > nikt sie do niej nie pali(np. trudnosci ze znalezieniem osób sprzątających
        > klatki i podwórka,hipermarkety).
        > Ci bezrobotni wyśmiali by was gdybyscie zaproponowali im takie
        > warunki.Bezrobotnu swój honor ma,za 600zł nie będzie pracował przecież
        > skończył zawodówke a z takim wykształceniem dyrektor to mało.


        A co powiesz na taka sytuacje, kiedy gosc z wyższym wykształceniem,po studiach
        będący prawie rok na bezrobotnym, zgłasza sie do każdej oferowanej pracy (chce
        pracowac nawet za min. stawke - całkowita desperacja ) i za każdym razem
        odchodzi z kwitkiem bo "ma pan za wysokie kwalifikacje". To jak on k... ma
        zarobic cokolwiek na zycie, skoro nawet na sprzątacza sie nie nadaje???
        To dla kogo ta praca jest???
        • Gość: Rafis Re: Praca jest IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.03.03, 17:56
          Gość portalu: kok.o napisał(a):

          > Gość portalu: Rafis napisał(a):
          >
          > > Praca za zapłate w wysokosci zasiłku jest dostępna w naszym mieście ale ja
          > kos
          > > nikt sie do niej nie pali(np. trudnosci ze znalezieniem osób sprzątających
          >
          > > klatki i podwórka,hipermarkety).
          > > Ci bezrobotni wyśmiali by was gdybyscie zaproponowali im takie
          > > warunki.Bezrobotnu swój honor ma,za 600zł nie będzie pracował przecież
          > > skończył zawodówke a z takim wykształceniem dyrektor to mało.
          >
          >
          > A co powiesz na taka sytuacje, kiedy gosc z wyższym wykształceniem,po
          studiach
          > będący prawie rok na bezrobotnym, zgłasza sie do każdej oferowanej pracy
          (chce
          > pracowac nawet za min. stawke - całkowita desperacja ) i za każdym razem
          > odchodzi z kwitkiem bo "ma pan za wysokie kwalifikacje". To jak on k... ma
          > zarobic cokolwiek na zycie, skoro nawet na sprzątacza sie nie nadaje???
          > To dla kogo ta praca jest???


          Nie znam takiej sytuacji.Jak można mieć za wysokie kwalifikacje? Tzn. można
          się z tym spotkać ale na wysokich stanowiskach gdzie szefostwo boi sie
          przyjmowac lepszych od siebie ale na pewno nie na szczeblu dozorcy.
          • Gość: kok.o Re: Praca jest IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.03.03, 21:26
            Gość portalu: Rafis napisał(a):

            > Nie znam takiej sytuacji.Jak można mieć za wysokie kwalifikacje? Tzn. można
            > się z tym spotkać ale na wysokich stanowiskach gdzie szefostwo boi sie
            > przyjmowac lepszych od siebie ale na pewno nie na szczeblu dozorcy.



            To akurat dotyczylo pracy przedstawiciela handlowego (trzeba bylo miec prawo
            jazdy i srednie wyksztalcenie)- rozwozenie jakis chipsow. Do pracy w sklepie
            (sprzedawca)tez sie taki czlowiek nie nadaje , bo za duzo wie (???).
            Jak widac mozna miec za wysokie kwalifikacje i wbrew pozorom takie sytuacje
            zdarzaja sie czesto.
            • Gość: Rafis Re: Praca jest IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.03.03, 22:54
              Gość portalu: kok.o napisał(a):

              > Gość portalu: Rafis napisał(a):
              >
              > > Nie znam takiej sytuacji.Jak można mieć za wysokie kwalifikacje? Tzn. możn
              > a
              > > się z tym spotkać ale na wysokich stanowiskach gdzie szefostwo boi sie
              > > przyjmowac lepszych od siebie ale na pewno nie na szczeblu dozorcy.
              >
              >
              >
              > To akurat dotyczylo pracy przedstawiciela handlowego (trzeba bylo miec prawo
              > jazdy i srednie wyksztalcenie)- rozwozenie jakis chipsow. Do pracy w sklepie
              > (sprzedawca)tez sie taki czlowiek nie nadaje , bo za duzo wie (???).
              > Jak widac mozna miec za wysokie kwalifikacje i wbrew pozorom takie sytuacje
              > zdarzaja sie czesto.


              Dziwne,choć może moje wytłumaczenie jest dobre.Boja sie konkerencji?
              Przedstawiciel handl. też może wkrótce awansować a jak szef jest np. po
              średniej i nie zna żadnego języka a ten przedstawiciel przeciwnie to może się
              bać.
    • Gość: kotbehemot Re: Roboty publiczne? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.03.03, 16:17
      Jestem takiego zdania jak wiekszosc- Polacy to naród który nie pracuje za male
      piniadze, bo ptrzeciez latwiej np cos przemycic albo ukrasc komorke, albo
      wogole nic nie robic. A gdyby tak roboty publiczne z udzialem.. więzniów? pod
      przymusem? czy jak ktos siedzi za morderstwo, kradziez albo pobicie to nie
      moglby psichgówien posprzątac zamiast przez 5 lat oglądac tv?
      • Gość: Rafis Re: Roboty publiczne? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.03.03, 17:59
        Gość portalu: kotbehemot napisał(a):

        > Jestem takiego zdania jak wiekszosc- Polacy to naród który nie pracuje za
        male
        > piniadze, bo ptrzeciez latwiej np cos przemycic albo ukrasc komorke, albo
        > wogole nic nie robic. A gdyby tak roboty publiczne z udzialem.. więzniów?
        pod
        > przymusem? czy jak ktos siedzi za morderstwo, kradziez albo pobicie to nie
        > moglby psichgówien posprzątac zamiast przez 5 lat oglądac tv?


        Zgadzam się.Więzniowie z małymi przewinieniami(tzn. bezpieczni dla otoczenia)
        powinni mieć obowiązek pracy-najlepiej sprzątanie ulic.Mogliby dostawac za to
        jakies grosze albo i nie.Podobno i tak teraz sami się zgłaszaja jak trzeba cos
        posprzątać bo to dla nich rozrywka :)
    • Gość: bezrobitny Re: Roboty publiczne? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.03.03, 15:31
      wyczyścić szalety
Inne wątki na temat:
Pełna wersja