Dodaj do ulubionych

Wspomnienia z Marca'68

IP: *.us.wroc.pl / 10.17.0.* 24.03.03, 08:21
Jeśli dla mojego łaskawego przedmócy marzec 1968 roku kojarzy
się wyłacznie z piknikową atmosferą, pijaństwem i kartami to
bardzo to smutne. Bo są w tym kraju i na świecie ludzie, nie
koniecznie żydzi i syjoniści, którym wydarzenia z tego roku
prztrąciły kręgosłup na całe życie. Mniemam że kolega student
zaraz po tym pikniku podwoił swoje wysiłki na rzecz umacniania
PZPR i sojuszu robotniczo - chłopskego, a wszelkiego rodzaju
wątpliwości topi do dzisiaj w wódzie przy karcianym stole.
Obserwuj wątek
    • Gość: Gupik Wspomnienia z Marca'68 IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.03.03, 16:58
      Byłem uczestnikiem strajku w gmachu głównym Politechniki
      Wrocławskiej i mogę powiedzieć z całą stanowczością, że wódki na
      pewno tam nie było. Nikt nawet nie pomyślał by aby przynieść ze
      sobą, a kupić się nie dało. Teren był zamknięty i na pewno
      władze by wykorzystały ten fakt do natychmiastowej interwencji.
    • Gość: Aleks Re: Wspomnienia z Marca'68 IP: *.117.popsite.net 26.03.03, 19:13
      To byl straszny rok!

      Bylam we Wroclawiu, "zagoniona" z duzo innymi mlodymi ludzmi na rynek...
      wreczono nam po czerwonym albo bialym gozdziku i spiewalismy patriotyczne
      piesni. Caly tlum otoczony byl "sukami", kazano sie usmiechac do kamery! Tak
      witalismy nasze wojsko, zwyciesko powracajace z Pragi...
      Nikt sie nie smial. Pamietam zolnierza, ktory plunal milicjantowi w twarz. Nie
      zaaresztowali go - pewnie przez zdziwienie, ze sobie na to pozwolil.
      Bylo niebezpiecznie byc mlodym. Ludzie opuszczali Polske - kto mogl. Nie tylko
      Zydzi, ktorych sie zaczelo nazywac "syjonistami". Na drzwiach moich sasiadow,
      ktos czerwona cegla wyryl slowo ZYD.
      Oficjalnie mowilo sie o bodzcach ekonomicznych. W Pradze mlody czlowiek sie
      podpalil na dowod protestu. Pierwsze graffiti mowily "Dupczek - nie daj sie ".
      U fryzjera ludzie sie pytali, czy teraz odchodza transporty do Palestyny.Moj
      kolega, Marek - powiedzial, ze nie bedzie wiecej probowal sie na studia dostac,
      bo powiedziano mu, ze ze swoim pochodzeniem bedzie mial trudnosci.
      Informacja byla niedostepna. Radio zagluszane. Sowieci obrazili sie na
      Mickiewicza. Zamet. Glud. Strach. Niepewnosc. Utrata mlodosci...

      Alkohol? Bylo go duzo. Byl subydiowany, zeby utrzymac masy w stanie
      niewazkosci...

      Dzisiaj mieszkam w USA. W tej chwili mam duzo pytan bez odpowiedzi. Wczoraj,
      naprzyklad - myslalam, jak bym reagowala, gdyby w 1968 roku US zaatakowalo
      Polske, bombardujac i niszczac wszystko w kolo, tlumaczac, ze to dla naszego
      dobra i ze to akcja pokojowa...

      Trudno byc czlowiekiem.




      • Gość: Ewa Re: Wspomnienia z Marca'68 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.03.03, 23:37
        W 1968 roku opuścił nasz kraj mój kolega. Cały czas myślę o nim. Był żydem.
        Jak można go odnaleźć? Czy ktoś wskaże mi drogę (instytucje) jak mogę Go
        poszukiwać?
        • Gość: Aleks Re: Wspomnienia z Marca'68 IP: 65.220.57.* 27.03.03, 02:53
          Ewo - internet jest jak zawsze niezawodny! Moze podasz kolegi imie i nazwisko,
          napewno ktos wie, gdzie on jest i co teraz robi. Powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka