Dodaj do ulubionych

ścieżki rowerowe

22.10.06, 12:46
Wybudowanie sieci ścieżek rowerowych w dużym mieście kosztuje tyle ile zakup
dwóch tramwajów. Dlaczego więc dróg rowerowych jest tak mało?


rowery.onet.pl/2607,1366994,0,1,artykuly.html
Obserwuj wątek
    • Gość: odp Re: ścieżki rowerowe IP: *.com 22.10.06, 12:51
      na tramwaju mozna latwiej lapowe trzasnac
    • Gość: PING Re: ścieżki rowerowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 21:57
      Bo trzeba mieć na nie miejsce, a dla tramwajów torowiska już są.

      (A w ogóle, to takie porównania zawsze są bzdurne, bo jaka sieć, jak długa, w
      jakim mieście...?)
    • Gość: artek Re: ścieżki rowerowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.06, 08:49
      > Wybudowanie sieci ścieżek rowerowych w dużym mieście kosztuje tyle ile zakup
      > dwóch tramwajów. Dlaczego więc dróg rowerowych jest tak mało?

      a wiesz ile nowych tramwajów kupiono we wrocławiu ciągu w ostatnich kilkunastu
      lat? dokładnie cztery 204AsWr i kilkanaście jeszcze nie dostarczonych Vektra 16T
      - a wszystkie zakupy zrobiono w latach 2005-2006!
      powalające, nieprawdaż?

      btw za tramwaje płaci mpk, nie urząd miejski.
    • Gość: Roman Re: ścieżki rowerowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 09:53
      > Wybudowanie sieci ścieżek rowerowych w dużym mieście kosztuje tyle ile zakup
      > dwóch tramwajów. Dlaczego więc dróg rowerowych jest tak mało?
      Cokolwiek mało precyzyjne to stwierdzenie. Sieć dróg dla rowerów - ile km i jak
      przebiegających. Sądzę, że znacznie więcej tramwajów by nie wystarczyło.
      Miałem okazję być rowerem w Legnicy i Jeleniej Górze i względem tych miast nie
      mamy za bardzo powodów do narzekań.
      • oizo kierowcy i policjanci 23.10.06, 11:49
        brak profesjonalnych rozwiązań dla rowerzystów był by mniej uciążliwy gdyby
        kierowcy mieli dla rowerzystów więcej szacunku, przeciez jazda po ulicach
        również jest rozwiązaniem. Przykre (bo śmiesznym przestało być już dawno) jest
        ambicjonalne podchodzenie kierowców do rowerzystów... przykład ? gość stojąc w
        korku jest wyprzedzony przez rowerzystę, gdy po przejechaniu skrzyżowania jest
        trochę miejsca by się rozpędzić kierowca w ramach "zemsty" wyprzedzi i przy
        następnym skrzyżowaniu zajedzie drogę rowerzyście... głupota ludzka nie zna
        jednak granic.

        A jak już o głupocie wspomniałem ... co sadzicie o policjantach kontrolujących i
        upominających rowerzystów ? mieliście jakieś bliskie spotkania z policjantami i
        problemy z nimi które na tle wykroczeń kierowców tuż pod nosem owych stróżów
        prawa były błahostką ?
        • andrzejd2 Re: kierowcy i policjanci 29.10.06, 15:50
          oizo napisał:

          > A jak już o głupocie wspomniałem ... co sadzicie o policjantach kontrolujących
          > i
          > upominających rowerzystów ? mieliście jakieś bliskie spotkania z policjantami i
          > problemy z nimi które na tle wykroczeń kierowców tuż pod nosem owych stróżów
          > prawa były błahostką ?

          Przejchałem we Wrocku ok. 12 tys. km i jeszcze nie byłem zatrzymany przez
          policjanta (co jest nieco niepokojące). Ale opowiem o dwóch zdarzeniach:
          a) jechałem drogą rowerową na Armii Krajowej. Z daleka zauważyłem machającego
          lizakiem policjanta. Zwolniłem, zbliżyłem się i zapytąłem "ja????", na co
          policjant odpowiedział ze zdziwieniem "nie, nie" - macchał na samochód
          b) znów Armii Krajowej. Samochód został przez policję zatrzymany do kontroli.
          Samochód zatrzymał się na drodze rowerowej. Policjant nie widział problemu,
          nawet gdy łukiem objechałem samochód...

          Te dwa zdarzenia mają wspólny mianownik. My i nasze problemy generalnie nie
          zajmują policjantów. Jesteśmy jakąś egzotyką, dziwactwem...

          Pzdr
          Andrzej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka