ewax100
22.10.06, 20:01
Czy może mi ktoś doradzić co mam zrobic?Cierpie na nieuleczlną chorobę
fibromialgię.Zyję w ciagłym bólu który promieniuje od wszystkich stawów czy
mięśni na całe ciało.Jest to ból obezwładniający,rozrywajacy nie do
wytrzymania.Czuję dreszcze i gorąco takie od wewnatrz.Jestem bliska
omdlenia,jest mi słabo,brak sił.Wtedy leżę,wyję i płaczę z bólu.Zyć mi sie
nie chce.Jestem ciągle na tramalu,który już nie zawsze działa.Fibromialgie
miałam stwierdzona szpitalnie we Wrocławiu przez prof.Szechińskiego.Byłam 5
lat na rencie.Jednak orzecznik ZUS stwierdził że jestem hipochondrykiem i mam
urojenia-zabrano mi rentę chociaż sąd mi ją przyznał.Jednak ZUS się odwołał
do sadu
apelacyjnego a ja czekam i jestem bez dochodów.Pracy nie mogę pojąć od lat bo
zyję w ciagłym potwornym bólu.Nie wytrzymuję już tego bólu-żyć tak dłużej nie
mogę.Ciągle jestem jak pólprzytomna,oszołomiona z bólu.Prosze o pomoc kto
mógłby mi pomóc w moich cierpieniach.Czy lekarzowi orzecznikowi wolno tak
bezpodstawnie widząc mnie kilka minut stwierdzic ze jestem
hipochondrykiem.Gdzie moge otrzymać potwierdzenie że fibromialgia to powazna
choroba dająca takie objawy z którymi nie da sie zyć a co dopiero pracować?
Błagam i proszę o pomoc