Gość: sb
IP: *.Herder.Uni-Marburg.DE
02.04.03, 09:25
Określenie "poniemiecka kamienica" pochodzi z innej epoki i
raczej nie harmonizuje z obecnym trendem do podkreślania
wielokulturowości Wrocławia. Wydaje mi się, że autor chciał w ten
sposób podkreślić nieprzydatność owego budynku dla współczesnych
i dlatego użył naprostszego epitetu, mającego obrzydzić ową
kamienicę w naszych oczach. Wszak przez lata "poniemiecki"
oznaczało przedpotopowy, obcy kulturowo, w końcu wrogi. Mam
nadzieję, że nie takie były zamierzenia Pana Miskiewicza, a
użycie niefortunnego epitetu jest wyłącznie przejawem
niedbalstwa, czy też lenistwa autora, któremu nie chciało się
ustalić przybliżonego czasu powstania owego domu. Oby takich
wpadek jak najmniej!