a_o_s
02.04.03, 10:38
przypomnial mi sie taki dowcip. opowiadal mi go kiedys kolega, utrzymujac ze
to JEMU sie to przydazylo, ale jak bylo naprawde... ???
Siedzi sobie na jakims parapecie w miejscu bardziej niz mniej publicznym i
czyta "polske jagiellonów" p.jasienicy. podchodzi do niego nagle jakis lysy z
naszywka "nop" na rekawku swojego flejersa i zagaja rozmowe:
- te, student, co czytasz?
- "polska jagiellonów"
odpowiada znajomy, na co ów bardziej polski posród polskich mlodzieńców
rezolutnie odpowiada:
- eee tam, g**no prawda! polska tylko dla polaków
pozdro