Dodaj do ulubionych

kierowca cham

IP: *.dialog.net.pl 18.11.06, 23:21
Jadę dziś o godzinie 22.42 autobusem linii 135 z dworca. Spytałem kierowcę czy
skręca na następnym skrzyżowaniu w lewo (autobus do zajezdni, więc ma
zmienioną trasę). Odpowiedź: "powinien być pan bardziej rozgarnięty, wsiada
pan do autobusu i nie wie jak on jedzie?" Przy moim wysiadaniu dorzucił: "jak
na swój wiek powinien być pan bardziej rozgarnięty". Następnie zaczął dalej
pyskować..
Nie wiem skąd się biorą tacy ludzie.. Aż żal. Jedzie do zajezdni i chce mu się
jeszcze pyszczyc do ludzi. Ale numerki są już spisane :)
Obserwuj wątek
    • Gość: nierozgarniety Re: kierowca cham IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.06, 00:46
      spisane i co? zaimportujesz kierowcow z chin?
      • Gość: cavemac Re: kierowca cham IP: *.dialog.net.pl 19.11.06, 01:09
        Ja płacę za przejazd i chcę być traktowany jak pasażer, a nie jak ścierwo lub
        kolega z zajezdni. Problem braku kierowców i zatrudnianie kogo popadnie jest
        wewnętrznym problemem mpk.
        • wicked_style Re: kierowca cham 19.11.06, 13:20
          gdybyś wziął poprawkę na to, ze kierowcami MPK nie zostają orły po studiach, to
          byś się tak nie denerwował
        • Gość: cavemac 2 Re: kierowca cham IP: *.lanet.net.pl 20.11.06, 08:54
          To, że Jesteś tak prymitywny i nie potrafisz odczytać rozkłau jazdy
          daje powody, aby traktować Cię jak upośledzonego. Na rozkładach jest
          opisana trasa przejazdu, gdy autobus jedzie do zajezdni.
          • cavemac Re: kierowca cham 20.11.06, 09:01
            Sorry, ale nie podszywaj sie pod moj nick. Nawet IP masz inne, wiec marnie ci to
            wychodzi.
            • Gość: cavemac 2 Re: kierowca cham IP: *.lanet.net.pl 20.11.06, 09:38
              Musisz mi to wybaczyć....
              Chciałem jeszcze napisać, że miałem podobny problem do Twojego.
              Otóż zapytałem wczoraj sprzedawczyni w warzywniaku "dlaczego ta
              sałata jest taka zielona?". Wyobraź sobię, że ta HETERA nie
              chciała mi odpowiedzieć. Wkurzyłem się bardzo, podobnie jak Ty.
          • tbernard Re: kierowca cham 20.11.06, 11:06
            Gość portalu: cavemac 2 napisał(a):

            > To, że Jesteś tak prymitywny i nie potrafisz odczytać rozkłau jazdy
            > daje powody, aby traktować Cię jak upośledzonego. Na rozkładach jest
            > opisana trasa przejazdu, gdy autobus jedzie do zajezdni.

            Nieraz wsiada się do autobusu w ostatniej chwili i nie ma czasu na zgłębianie
            rozkładu. Czasem ktoś może wymagać założenia okularów aby odczytać coś, czasem
            rozkłady bywają zupełnie nieczytelne z róznych powodów. Ponadto krótka odpowiedź
            jest znacznie mniej absorbująca niż głupie i chamskie wymądrzanie się niczemu i
            nikomu nie służące.
            Ktoś kto nie potrafi sobie takich możliwości wyobrazić jest po prostu bardzo
            ograniczony umysłowo.
            • Gość: cavemac 2 Re: kierowca cham IP: *.lanet.net.pl 20.11.06, 11:20
              To, że wsiadasz do autobusu w ostaniej chwili, potrzebujesz okularów, lub
              rozkład jest nieczytelny, nie jest winą kierowcy. Ograniczeniem umysłowym jest
              przychodzenie na przystanek bez wcześniejszego zapoznania się z rozkładem jazdy
              (sprawdzenie o której godzinie mam pasujący mi kurs, o której jest ostatni
              kurs, jaką trasą jeździ linia...)i obarczanie winą za swoją nie wiedzę kierowcy.
              • tbernard Re: kierowca cham 22.11.06, 14:32
                Nikt kierowcy nie wini za to, że pytający nie wie i pyta.
                Moim zdaniem kierowca nie popełniłby chamstwa nawet gdyby wcale się nie odezwał,
                bo być może tak bardzo koncentruje się na prowadzeniu pojazdu. Skoro jednak ma
                tak podzielną uwagę, że może gadać jak nakręcony a gada zupełnie nie na temat
                nie udzielając odpowiedzi (w tym pytaniu wystarczyło odpowiedzieć TAK lub NIE)
                to jest lekko przytępiony umysłowo, ponadto sprawiając bezinteresownie przykrość
                komuś, okazał się po prostu chamem.
            • Gość: cavemac 2 Re: kierowca cham IP: *.lanet.net.pl 20.11.06, 11:45
              Odpowiedź: "powinien być pan bardziej rozgarnięty, wsiada
              pan do autobusu i nie wie jak on jedzie?" Przy moim wysiadaniu dorzucił: "jak
              na swój wiek powinien być pan bardziej rozgarnięty".
              Trudno tą wypowiedź nazwać "chamską i głupią".
              • tbernard Re: kierowca cham 22.11.06, 14:19
                Gość portalu: cavemac 2 napisał(a):

                > Odpowiedź: "powinien być pan bardziej rozgarnięty, wsiada
                > pan do autobusu i nie wie jak on jedzie?" Przy moim wysiadaniu dorzucił: "jak
                > na swój wiek powinien być pan bardziej rozgarnięty".
                > Trudno tą wypowiedź nazwać "chamską i głupią".

                Proszę przeczytać wypowiedź rozpoczynającego wątek. Pytanie miało taką
                konstrukcję, że można było odpowiedzię krótko: TAK lub NIE. Mógł też wcale
                się nie odzywać i nie można by mu było zarzucić chamstwa.
                Natomiast tą wypowiedź jak najbardziej należy uznać za chamską i głupią, bo nie
                stanowiła odpowiedzi na pytanie (a zapewne odpowiedź kierowca znał) tylko jakieś
                jego przemyślenia na temat pasażera, które tak na prawdę nikogo nie obchodzą.
                To mniej więcej tak, jakby pasażer pomyślał sobie: skoro ten pan wykonuje zawód
                kierowcy, to zapewne studiów nie skończył, zapewne nauka mu w szkole słabo szła,
                ot mało rozgarnięty intelektualnie. Sęk w tym, że takich myśli nie trzeba od
                razu na formę akustyczną przekształcać. Nawet średnio rozgarnięty i wychowany
                zdaje sobie z tego sprawę.
    • rw.wro Re: kierowca cham 19.11.06, 17:42
      zanim wsiądziesz do autobusu, przeczytaj jaką literką oznaczony jest zjazd, na
      dole będzie napisane jaką trasą jedzie autobus - to tak łopatologicznie
      tłumacząc, bo słowo "legenda" pewnie skojarzy ci się ze smokiem wawelskiem albo
      jeszcze gorzej ze złotą KACZKĄ na przykład :D
      wkurzają mnie pasażerowie, którym nie chce się poczytać jak dana linia / kurs
      zjeżdża do zajezdni, tylko zawracają d*** kierowcy a reszta rozgarniętych
      pasażerów musi podziwiać teatrzyk. poza tym rozmowa z kierowcą w czasie jazdy
      jest zabroniona, a rozpraszanie uwagi kierowcy może kosztować na przykład nie
      załapanie się na jakichś śwuiatłach na przejazd i potem "ucieczką" innej linii,
      na którą ktoś chce się przesiąść.
      następnym razem zastanów się, z której strony kabiny kierowcy ten "cham" stoi.
      pozdr :)
      • Gość: klmn Re: kierowca cham IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.06, 22:25
        A co jeśli pyta człowiek niedowidzący, upośledzony albo schorowany i co za tym
        idzie nie mający pełnych predyspozycji psychofizycznych? Kierowca ma mnie
        grzecznie informować, a chamów powinno się wywalać na zbity pysk. Kierowcy
        powinni przechodzić szkolenie przed przyjmowaniem do pracy w MPK, a wcześniej
        badania psychologiczne (prawdziwe- nie farsę pro forma).
      • piast9 Re: kierowca cham 19.11.06, 23:37
        rw.wro napisał:

        > następnym razem zastanów się, z której strony kabiny kierowcy ten "cham" stoi.
        No bez przegięć. Pytanie o trasę jest chamstwem?

        Są kraje, w których kierowcy sprzedają normalnie bilety, zapowiadają przystanki
        i odpowiadają na pytania pasażerów. Również zadane w języku innym niż urzędowy w
        tym kraju.
        • Gość: piast 91 Re: kierowca cham IP: *.lanet.net.pl 20.11.06, 08:58
          Tylko w tych krajach kierowca zarabia cztery razy więcęj....
          • Gość: Paweł Z. Re: kierowca cham IP: *.dint.wroc.pl 20.11.06, 09:09
            Albo i nie. To śmieszne uważać, że od wyższych zarobków cham przestanie być
            chamem. Cham pozostanie chamem - tyle że bogatszym.
      • Gość: cavemac Re: kierowca cham IP: *.dialog.net.pl 20.11.06, 00:47
        Człowieku pogięło cię?
        Z twojej wypowiedzi wynika, ze masz sporo kompleksów będąc prawdopodobnie
        kierowcą autobusu,i nie nazywaj mnie chamem, ok? Ja jestem chamem , że spytałem
        "Czy pan bedzie skrecac na nastepnym skrzyzowaniu w lewo?" ????? Żal mi cię..
        • Gość: cavemac Re: kierowca cham IP: *.dialog.net.pl 20.11.06, 00:48
          powyzsza wypowiedz oczywiscie byla do rw.wro
      • dobry_wieczor Re: kierowca cham 20.11.06, 00:53
        Ale to, że coś zjeżdża do zajezdni, nie rozwiązuje jeszcze problemy którędy
        jedzie. Czy odpowiedź na banalne pytanie jest serio tak bardzo absorbująca
        umysł kierowcy, że nie może się już niczym innym zajmować? Jeśli tak, to nie
        powinien być kierowcą, ten zawód wymaga odrobiny podzielności uwagi.
        • Gość: cavemac 2 Re: kierowca cham IP: *.lanet.net.pl 20.11.06, 10:36
          Wniosek nasuwa się prosty. Gdyby "Cavemac" przczytał ten prosty rozkład to:
          1.Kierowca nie był by "Chamem"
          2"Cavemac" by się nie zdenerwował
          • Gość: Paweł Z. Re: kierowca cham IP: *.dint.wroc.pl 20.11.06, 11:05
            Kierowca byłby zapewne nadal źle wychowany, tylko by swojego braku dobrego
            wychowania nie ujawnił.
            To, że nie widzisz atomów, nie powoduje, że atomy nie istnieją.
            • Gość: cavemac 2 Re: kierowca cham IP: *.lanet.net.pl 20.11.06, 11:24
              Czy brakiem wychowania jest fakt irytacji na nie doinformowanego pasażera,
              który przychodzi na przystanek na przysłowiowego "fuksa" i zawraca głowę w tym
              przypadku kierowcy, który nie ma ochoty z nikim rozmawiać?
              • Gość: Paweł Z. Re: kierowca cham IP: *.dint.wroc.pl 20.11.06, 12:46
                Kierowca może sobie być zirytowany, ale żadna irytacja nie usprawiedliwia
                obrażania kogoś. Kierowca dostaje pieniądze od swojej firmy między innymi po
                to, by ją reprezentować wobec klientów (czyli pasażerów). W każdej normalnej
                firmie obrażanie klienta przez zirytowanego pracownika jest zwyczajnie
                niedopuszczalne.
                • busmen Re: kierowca cham 20.11.06, 12:52
                  "powinien być pan bardziej rozgarnięty, wsiada
                  pan do autobusu i nie wie jak on jedzie?" Przy moim wysiadaniu dorzucił: "jak
                  na swój wiek powinien być pan bardziej rozgarnięty".

                  Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):

                  > Kierowca może sobie być zirytowany, ale żadna irytacja nie usprawiedliwia
                  > obrażania kogoś.

                  tekst tego kierowcy jest wg. Ciebie obraźliwy??? Kierowca wyraził swoją opinię,
                  ba uwagę do pasażera aby czytał rozkład. Nie wiem w jakim tonie to zrobił, ale
                  miał rację. A wy opamiętajcie się trochę.
                  • piast9 Re: kierowca cham 20.11.06, 13:38
                    busmen napisał:

                    > tekst tego kierowcy jest wg. Ciebie obraźliwy??? Kierowca wyraził swoją opinię,
                    > ba uwagę do pasażera aby czytał rozkład.
                    Przyjmijmy, że pasażer przeczytał rozkład. Skąd pasażer ma wiedzieć po tej
                    lekturze, czy autobus skręci tu czy tam? Każdy pasażer ma znac całe miasto i
                    poznawać ulice po ciemku? No i jak nie to być wyzywanym od nierozgarniętych?

                    Ja miasto znam dość dobrze a w nocy w nieznanej okolicy potrafię stracić
                    orientację.
                  • Gość: Paweł Z. Re: kierowca cham IP: *.dint.wroc.pl 20.11.06, 14:20
                    Sugerowanie komukolwiek głupoty jest obraźliwe.
              • tbernard Re: kierowca cham 22.11.06, 14:38
                Gość portalu: cavemac 2 napisał(a):

                > Czy brakiem wychowania jest fakt irytacji na nie doinformowanego pasażera,
                > który przychodzi na przystanek na przysłowiowego "fuksa" i zawraca głowę w tym
                > przypadku kierowcy, który nie ma ochoty z nikim rozmawiać?

                Jeśli nie ma ochoty rozmawiać, to po prostu nie mówi nic.
                Skoro jednak tyle się nagadał o swoich przemyśleniach dotyczących
                nierozgarnięcia pytającego pasażera, to jednak wcale nie o brak chęci mówienia
                tu chodziło.
          • tbernard Re: kierowca cham 20.11.06, 11:24
            Gość portalu: cavemac 2 napisał(a):

            > Wniosek nasuwa się prosty. Gdyby "Cavemac" przczytał ten prosty rozkład to:
            > 1.Kierowca nie był by "Chamem"
            > 2"Cavemac" by się nie zdenerwował

            Wniosek nasuwa się prosty. Twoja znajomość logiki jest na porównywalnym poziomie,
            co dobre wychowanie owego kierowcy.
            • Gość: cavemac 2 Re: kierowca cham IP: *.lanet.net.pl 20.11.06, 11:32
              Kierowca nie jest wolontariuszem i to, że nie chcę w danej chwili z kimś
              rozmawiać i pomagać mu, oraz odpowiedź jakiej udzielił "Cavemac'owi" nie
              świadczy o jego słabym poziomie kultury osobistej.
              • cavemac Re: kierowca cham 20.11.06, 12:15
                Jutro jest dzień życzliwości. Tobie to pojęcie jest najwyraźniej zupełnie obce.
                Proponuję wyjazd gdzieś, zaszyj się w jakiejś dziurze człowieku i siedz sam ;)

                PS
                Pozrywaj i czytaj uważnie rozkłady jazdy każdego autobusu, zwłaszcza skup się na
                zjazdach do zajezdni, bo jeszcze zapomnisz o jakiejs trasie?.. I bedziesz musial
                spytac kierowce...? Nie.. ty nie bedziesz chamem ;)
                • Gość: cavemac 2 Re: kierowca cham IP: *.lanet.net.pl 20.11.06, 12:20
                  Jeżeli zajdzie taka sytuacja o jakiej piszesz to będę pokorny,a nie będę
                  wymagał od kierowcy, który nie ma na to ochoty uzupełniania mojej nie wiedzy, a
                  już tym bardziej nie będę pisał na ogólnodostępnym forum

                  "KIEROWCA CHAM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!"
                  • cavemac Re: kierowca cham 20.11.06, 12:27
                    Pokorny się znalazł.. Z tą pokorą daleko nie zajdziesz/zajedziesz.
                    Nie napisałem tego drukowanymi literami i z wykrzyknikami. Mam nadzieję, ze
                    pokornie przyznasz mi rację.
                    • Gość: cavemac 2 Re: kierowca cham IP: *.lanet.net.pl 20.11.06, 12:31
                      Przyznaję rację... Nie napisałeś z wykrzyknikami i drukowanymi.
                • Gość: cavemac 2 Re: kierowca cham IP: *.lanet.net.pl 20.11.06, 12:27
                  Tu jest dla Ciebie link, abyś nie musiał się więcęj użerać z tymi "chamami".
                  Przed wyjściem gdzieś możesz sobie zobaczyć co, gdzie i októrej Cię zawiezie w
                  wyznaczone miejsce (bez zrywania rozkładów, bo można sobie samemu wydrukować
                  lub u kolegi jak nie masz drukarki):
                  www.wroclaw.pl/m3298/
                  • Gość: josip Re: kierowca cham IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 15:03
                    Strona zdiku czasami kolego jest dezinformujaca (tym bardziej nakladki typu mpk czy wroclaw.pl). Zapewne kierowcy MPK nie maja w umowach w dziale obowiazki okreslonej czynnosci "informacja dla pasazera", lecz z drugiej strony nie jest on wolontariuszem i nie pracuje za darmo. Dlatego tez jesli nie odpowie na grzecznie zadane pytanie to bedzie zwyklym chamem czy sie to komus podoba czy nie.
                    • Gość: cavemac 2 Re: kierowca cham IP: *.lanet.net.pl 21.11.06, 01:43
                      "Dlatego tez jesli nie odpowie na grzecznie zadane pytanie to bedzie zwyklym
                      chamem czy sie to komus podoba czy
                      nie."
                      Codziennie jeżdżę autobusami komunikacji miejskiej i codziennie widzę
                      przykładnych i grzecznych pasażerów (przepychanki przy wejściu, nie ustępowanie
                      miejsca starszym czyli patrzenie w szybę i udawanie "greka", do tego
                      pozostawianie syfu itp.).Teraz jeśli Ty nagle stajesz się tym "miłym" i
                      grzecznie o coś zapytać to kierowca musi zacząć Cię traktować jak tego
                      grzecznego, który zawsze świeci przykładem.Jest takie stare przysłowie, które
                      mówi: "Z kim się zadajesz takim się stajesz"(odnośnie tego "chamstwa")...
                      Resztę sobie sam dopowiedz.
                  • Gość: jedrek Re: kierowca cham IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 15:04
                    Jesli na ulicy ktos spyta cie ktora jest godzina, opowiesz: niech pan sobie sprawdzi? Burak jestes i tyle.
                    • cavemac Re: kierowca cham 21.11.06, 00:53
                      Zgadzam sie z przedmowca, tu chodzi o zwyklą ludzka zyczliwosc.
                    • Gość: cavemac 2 Re: kierowca cham IP: *.lanet.net.pl 21.11.06, 01:26
                      Jeśli nad Twoją głową jest zegar i pytasz o godzinę to Ty jesteś burak...
                      • Gość: Paweł Z. Re: kierowca cham IP: *.os1.kn.pl 22.11.06, 21:09
                        A jednak to Ty zostałeś źle wychowany.
                        Pozwól, że udzielimy Ci lekcji: jeśli ktoś Ciebie grzecznie pyta, to należy
                        grzecznie odpowiedzieć. Nawet jeśli pytanie wydaje Ci się banalne. Takie są
                        reguły dobrego wychowania, które powinieneś respektować, jeśli chcesz, by inni
                        Ciebie szanowali (przy czym inni oznacza tu kogoś innego niż towarzystwo z
                        podrzędnego pubu). Mam nadzieję, że naszą lekcję zapamiętasz sobie i będziesz
                        odtąd stosował w praktyce.
                        • busmen Re: kierowca cham 22.11.06, 21:15
                          A ja uważam, że kierowca to informacja turystyczna. Są nawet naklejki typu:
                          Rozmowa z kierowcą zabroniona. Tym bardziej, że np.MPK robi wszystko aby
                          szczelnie oddzielić kierowcę od pasażera np. montując dźwiękoszczelne kabiny z
                          pleksi. Głównym zadaniem kierowcy jest jazda autobusem i tyle.
                          • Gość: Paweł Z. Re: kierowca cham IP: *.os1.kn.pl 22.11.06, 22:37
                            Skoro miał siły i ochotę, by obrażać pasażera, to powinien chyba dać sobie radę
                            z wypowiedzeniem zdania w rodzaju: "przepraszam bardzo, ale mój pracodawca
                            zabronił mi rozmawiać z pasażerami" lub - jeszcze prościej - "skręcam w lewo"
                            względnie "skręcam w prawo".
                          • cavemac Re: kierowca cham 22.11.06, 23:49
                            Ok, zobaczymy jak ty znajdziesz się w sytuacji gdy nie będziesz wiedzieć gdzie
                            jedziesz, w obcym mieście, w nocy. I nie mów, że wszystko wyczytasz z planu
                            jazdy w autobusie czy na przystanku. A w innym miescie moze byc grubsza scianka
                            dzielaca cie z kierowca ;)
                            • busmen Re: kierowca cham 23.11.06, 16:12
                              cavemac napisał:

                              > Ok, zobaczymy jak ty znajdziesz się w sytuacji gdy nie będziesz wiedzieć gdzie
                              > jedziesz, w obcym mieście, w nocy.

                              Byłem m.in. w Berlinie, Warszawie, Poznaniu, Bratysławie, Wiedniu, Brnie itp. W
                              żadnym z miast się nie orientowałem, ale wiedziałem że istnieje coś takiego jak
                              PLAN MIASTA i ROZKŁAD JAZDY. A i w Bratysławie szukaliśmy w nocy pewnego hotelu
                              na końcu miasta - i nie był nam do tego potrzebny kierowca. Więc nie mów, że
                              wszystkiego z planu miasta wyczytać się nie da, bo zaręczam, że się da, tylko
                              trzeba chcieć :)
                              • Gość: g625 Re: kierowca cham IP: 194.8.14.* 23.11.06, 16:16
                                kiedy bylem pierwszy raz we wro, pytalem znajomych jak znalezc jakies miejsce.
                                pwoiedzieli - nie martw sie, wroclawianie sa zyczliwi, kazdy ci pomoze.
                              • Gość: Paweł Z. Re: kierowca cham IP: *.dint.wroc.pl 23.11.06, 16:42
                                Przedmiotem sporu nie jest to, czy cavemac jest głupi czy mądry, czy potrafi
                                posługiwać się rozkładem jazdy czy nie, czy ma 10 czy 50 lat etc. etc.
                                Przedmiotem sporu nie jest także to, czy pytanie się kogoś o drogę jest
                                przejawem "nierozgarnięcia" (czyli, po ludzku mówiąc, głupoty).
                                Przedmiotem sporu jest to, czy należy życzliwie odpowiadać na pytania o drogę,
                                czy też wyzywać pytających od durni.
                                Jestem zdecydowanie za tym, że należy życzliwie odpowiadać na tego typu
                                pytania, bo tego wymaga grzeczność.
                              • cavemac Re: kierowca cham 23.11.06, 17:10
                                Ale wiesz.. ze ty sobie poradziles to nie znaczy ze, kazdemu sie tak dobrze
                                powiedzie. Zdajesz sobie sprawę z tego , że bywają tzw sytuacje awaryjne,
                                inaczej mowiac zdarzenia ktorych nie da sie przewidziec? I wtedy dobrze jest
                                liczyc na czyjas pomoc, w tym wypadku osoby kompetentnej, czyli kierowcy. Tylko
                                prosze nie pisz, ze kierowca ma kierowac, nie rozmawiac, bo dyskusja stanie sie
                                nudna :)
                              • Gość: kde4 Re: kierowca cham IP: *.ikatel.pl 23.11.06, 21:24
                                ja nie do konca rozumiem, o czym wy w ogole mowicie? uwazam, ze trzeba byc
                                naprawde skonczonym chamem, zeby na pytanie, które w skrocie mozna ujac "w lewo
                                czy w prawo" odpowiedziec, "jestes pan kretynem".

                                co do przygod z innych miast: jak w kolonii nie bylem pewien, czy pewnym
                                autobusem dojade do jakiegos miejsca, (nawet po przestudiowaniu rozkladu jazdy
                                - a zauwazcie ze u nas bywaja a)podarte b)zle przyklejone i sie zsuwaja itp -
                                poniewaz nie wiedzialem, przy jakiej dokladnie ulicy znajduje sie cel mojej
                                podrozy, mial byc po prostu widoczny), zapytalem wspolpodroznych. Wspolpodrozni,
                                ktorych zapytalem, nie byli pewni, poszli pogadac do kierowcy (nie prosilem ich
                                o to i nie zauwazylem nawet, ze to zrobili). Kierowca w odpowiedneij chwili
                                wlaczyl mikrofon i uprzejmie poinformowal, ze osoba, ktora szukala miejsca x
                                powinna wysiasc na nastepnym przystanku.

                                Zachowalem sie oczywiscie jak kretyn? kierowca po prostu powinien za to dostac
                                podwyzke?! bylem mu bardzo wdzieczny, ale on nie uwazal, ze zrobil cos niezwyklego.

                                no wiec o co wam konkretnie chodzi?! bo jak kierowca uwaza ze za pensje ktora
                                otrzymuje nie musi informowac o niczym pasazerow, moze to wlasnie powiedziec
                                pasazerowi, ktory go o cos pyta. niczego wiecej nie ma prawa powiedziec.

                                • elmumio Re: kierowca cham 23.11.06, 21:47
                                  No to dla poprawienia nastrojów,cos pozytywnego o kierowcach.Otóż dzisiaj ,o
                                  godzinie 6.05,na przystanku"Kochanowskiego",kierowca autobusu139 poczekał pół
                                  minuty,aby pasażerowie ze 131,w tym ja,mogli sie przesiąść.Nic wielkiego,a
                                  cieszy.Był to wóz numer 8064.Brygada 5.
                                  • Gość: kde4 Re: kierowca cham IP: *.ikatel.pl 23.11.06, 22:44
                                    ale gwoli scislosci: ja raczej obserwuje zjawiska swiadczace o normalnej
                                    kulturze kierowcow i motorniczych. jak sie trafia jakis szurnięty frustrat, to
                                    budzi to moj duzy niesmak i irytację, tym wieksze, ze mam wrazenie, ze jest to
                                    rzadkość i że możnaby się ich wreszcie pozbyć.
                                    mam wrazenie, ze złośliwe chamy to raczej wyjątki, nie reguła.
                                    • elmumio Re: kierowca cham 23.11.06, 22:53
                                      Niestety ,pozbyc się można tylko w przypadku naprawdę skrajnym.Kierowców
                                      poprostu brakuje!Niestety.Komu chce się ścierać za 400 euro na miesiąc?Czasy
                                      się zmieniły.Co oczywiście nie usprawiedliwia w żadnym wypadku chamstwa.Ale MPK
                                      jako tako,ale poziom jeszcze trzyma.Inna "firma" działająca w mieście to ma
                                      dopiero szoferów !Chyba z łapanki.Jak taki potrafi na pętli zawrócic bez
                                      cofania to jest nieżle...
                        • Gość: cavemac 2 Re: kierowca cham IP: *.lanet.net.pl 23.11.06, 09:50
                          Źle wychowanym okazał się "CAVEMAC", bo z jego opisu sytuacji wynika, że
                          wsiadając do autobusu i podchodząc do kierowcy w celu zapytania o coś nie
                          powiedział ani: DOBRY WIECZÓR, ani PRZEPRASZAM, CZY MOGĘ PRZESZKODZIĆ?...
                          (Takie są podstawy dobrego wychowania !!!)
                          Więc kierowca potraktował go jak jednego z reszty, którą nazywają "Trzodą" (bez
                          urazy zwierzątka),a na taką opinię zapracowaliśmy sobię sami.
                          I te Twoje lekcje to możesz udzielić "cavemac'owi....
                          • Gość: Paweł Z. Re: kierowca cham IP: *.dint.wroc.pl 23.11.06, 15:18
                            Z jego opisu sytuacji nie wynika, w jakiej formie zapytał kierowcę, ponieważ
                            formy tej nie zacytował. Biorąc pod uwagę, że zdaje sobie sprawę, na czym
                            polega dobre wychowanie (ponieważ wie, że nie na tym, co zaprezentował kierowca
                            autobusu), mogę domyślać się, że jednak powiedział "przepraszam", choć pewności
                            mieć nie mogę. Dlatego też nie mam w tej chwili powodów, by udzielać mu lekcji
                            dobrego wychowania.
                            Natomiast chciałbym znowu Ciebie pouczyć o czymś, co wydaje mi się istotnym
                            elementem dobrego wychowania. Otóz jaka jest z tego punktu widzenia na czyjś
                            brak kultury? Nie jest - mogę Cię zapewnić - odpowiadanie pięknym za nadobne.
                            Jeśli pod sklepem z piwem zaczepi Cię dresiarz i zacznie ordynarnie wyzywać,
                            to - jako człowiek dobrze wychowany - powinieneś:
                            * po prostu to zignorować i pójść swoją drogą,
                            * zwrócić (grzecznie!) uwagę dresiarzowi na niestosowność jego zachowania.
                            Osobiście zazwyczaj wybrałbym pierwszy z tych wariantów, bo drugim raczej
                            niczego nie osiągnę, a mogę dostać po gębie. Jeśli w odpowiedzi na zaczepki
                            dresiarza zaczniesz zachowywać się tak jak on, to jesteś w równym stopniu jak
                            on niekulturalny.
                            W starym kodeksie honorowym respektowanym przez ludzi dobrze wychowanych był
                            zakaz pojedynkowania się z chamstwem. Istniał on własnie w tym celu, by
                            chamstwa nie wywyższać i nie zniżać się do jego poziomu.
                            Dlatego też nawet jeśli cavemac zapytał się kierowcę w sposób niekulkturalny (a
                            przecież nie mamy podstaw, by sądzić, że tak było), to kierowca powien:
                            * mimo wszystko grzecznie odpowiedzieć, bo jest to jego obowiązek zawodowy,
                            * poinformować pasażera o niestosowności jego zachowania, jeśli poczuł się nią
                            dotknięty.
                            Mam nadzieję, że po tych wyjaśnieniach spojrzysz na rozważany przez nas casus w
                            całkiem innym świetle.
                            • cavemac Re: kierowca cham 23.11.06, 17:05
                              Otoz chcialem poinformowac, ze nie cytowalem tu slowa "przepraszam", ktore
                              powiedzialem pierwsze gdy podszedlem do kierowcy. Uwazam, ze to jest oczywiste,
                              ze w ten sposob zaczyna sie rozmowe w tym wypadku (wlasciwie nie rozmowe, tylko
                              jedno krotkie pytanie). Co tam jeszcze cavemac2 wymyslisz? :) Swoją drogą
                              zaczyna mnie bawić to twoje czepianie się, więc czekam z niecierpliwością na
                              kolejne dowody mojego rzekomego chamstwa, niewychowania i nierozgarnięcia i
                              dowody twojej wspaniałomyślności i dobrego wychowania ;)
                              • Gość: cavemac 2 Re: kierowca cham IP: *.lanet.net.pl 24.11.06, 01:37
                                Otóż przypominam Ci, że to Ty się przyczepiłeś kierowcy opisując go
                                jako "chama", na ogólnodostępnym forum i chwaląc się spisaniem
                                jego "numerków".Ja próbuję Ci wytłumaczyć, że masz możliwość uniknięcia takich
                                irytujących Cię sytuacji i wcale nie musisz zmuszać nikogo do życzliwości(nie
                                mylić z chamstwem), a tym nbardziej nazywać go "chamem"... Tym bardziej,że to
                                my pasażerowie zasługujemy w o wiele większym stopniu na taką opinię.
                            • Gość: cavemac 2 Re: kierowca cham IP: *.lanet.net.pl 24.11.06, 01:37
                            • Gość: cavemac 2 Re: kierowca cham IP: *.lanet.net.pl 24.11.06, 01:53
                              Ja patrzę na wyżej opisany problem przez pryzmat pasażera korzystającego
                              codziennie z publicznego transportu osobowego. Nie kulturalnym jest według mnie
                              obrażanie kogokolwiek sformuowaniem "cham" zważywszy, że :
                              1.Zachowanie kierowcy nie było chamskie, co najwyżej nieżyczliwe
                              2.Kierowca użył słów "jest pan nierozgarnięty" (natomiast "cavemac"
                              napisał "cham"), co świadczy o tym, że kierowca nie miał zamiaru obrażać
                              delikwenta (a On to robi na forum publicznym)
                              3.Brak życzliwości nie jest chamstwem
                              4.Kogo obchodzi, że "cavemac" nie zna drogi i po co się żali(używając
                              epitetów)... Kierowcy tego nie robią na dostępnych dla wszystkich forach
                              internetowych, a mieli by co o nas pisać
                              • Gość: Paweł Z. Re: kierowca cham IP: *.dint.wroc.pl 24.11.06, 10:06
                                Słowa "cham" nie powinno odnosić się do nikogo, zwłaszcza w słowie pisanym - z
                                wielu powodów. Choćby dlatego, że jest zagrożone sankcją karną. Cavemac z
                                pewnością nie postąpił właściwie, nazywając wspomnianego kierowcę "chamem",
                                myślę, że działał pod wpływem emocji. Natomiast - jeśli jego relacja jest
                                prawdziwa - to kierowca ten jest osobnikiem wysoce niekulturalnym. Powiedzieć o
                                kimś, że ktoś jest nierozgarnięty, to tyle co powiedzieć, że jest głupi.
                                Tymczasem w naszej kulturze nie uchodzi nazywać kogoś głupcem, jest to uważane
                                za wysoce obraźliwe. Nawet jeśli spotkasz kogoś, kto faktycznie jest od Ciebie
                                głupszy, nie powinieneś w żadnym razie swojego zdania wyrażać głośno -
                                zwłaszcza w jego obecności. Przecież nie uważasz chyba za moralnie słuszne
                                drwić sobie ze ślepego czy naigrywać z kulawego? A to dość podobna sytuacja.
                                Właściwą reakcją jest współczucie czy wręcz chęć niesienia pomocy (chęć
                                oświecenia takiego głupca).
                                Brak życzliwości to brak życzliwości, brak szacunku dla innych ludzi. Może i
                                nie jest to chamstwo, ale nie jest to też powód do dumy. Wstyd mi za ludzi,
                                którzy nie są życzliwi. Osobiście uważam za słuszne tępienie tego typu
                                zachowań. W danym przypadku kierowca zachował się nie tylko nieżyczliwie, ale
                                do tego wysoce niekulturalnie. Dlatego na miejscu cavemaca złożyłbym skargę na
                                kierowcę do jego pracodawcy, a na miejscu jego pracodawcy udzieliłbym temu
                                kierowcy co najmniej upomnienia i cofnął premię. Pracownik nie powinien
                                kompromitować pracodawcy.
                                Forum jest do tego, by sobie na nim pisać. Mogą tu pisać i pasażerowie, i
                                kierowcy - wedle swojej wolnej woli.
                                • Gość: cavemac 2 Re: kierowca cham IP: *.lanet.net.pl 24.11.06, 11:36
                                  Jeżeli masz sposób na tępienie chamstwa wsród kierowców (kary finansowe), to
                                  może masz też na chamstwo wsród pasażerów...
                                  MPK wymyśliło odgradzanie kierowcy od tłumu dźwiękoszczelnymi osłanami z
                                  pleksy, jednak to nie pomogło co widać na przykładzie "cavemac'a". A że on był
                                  tym kulturalnym (tak się nazwał pisząc, że grzecznie zapytał), to według mnie
                                  ogromny przypadek...
                                  • pawel_zet Re: kierowca cham 24.11.06, 14:41
                                    Chamstwo trzeba tępić w każdej postaci i w każdym miejscu. Co do sposobów
                                    należy wykazywać elastyczność. Przede wszystkim należy konsekwentnie eliminować
                                    źle wychowanych ludzi ze swojego otoczenia i nie utrzymywać z nimi żadnych
                                    kontaktów. Taka izolacja społeczna może spowodować, że z czasem będzie ich
                                    coraz mniej.
                                    Co do izolowania przez zabudowanie kabiny kierowcy pleksi - to jest słaby
                                    pomysł. Kierowca powinien móc udzielać informacji pasażerom, uważam, że jest to
                                    jego obowiązek. Na świecie takich sposobów się raczej nie spotyka. Myślę, że
                                    karteczka z zakazem rozmów oraz kabina z pleksi to raczej pomysł MPK na to, by
                                    kierowca nie zajmował się pogaduszkami ze znajomymi podczas jazdy, tylko
                                    koncentrował się na jeździe. Ponieważ jednak nie wiem, co miał na myśli autor
                                    tych pomysłów, nie będę wypowiadał się w jego imieniu.
                                    Każdy człowiek z biegiem musi się przyzwyczaić do obcowania z ludźmi źle
                                    wychowanymi, bo jest ich wielu. Dotyczy to zwłaszcza zawodów wymagających
                                    kontaktów z ludźmi - takich jak sprzedawca, urzędnik w urzędzie czy kierowca
                                    MPK. Jeśli człowiek nie daje sobie z tym rady, to powinien skorzystać z
                                    profesjonalnej pomocy psychologicznej, względnie zmienić zawód. Na pewno złą
                                    drogą jest wyładowywanie swoich frustracji na klientach.
                                    • Gość: cavemac 2 Re: kierowca cham IP: *.lanet.net.pl 25.11.06, 01:50
                                      Zgadzam się z Tobą co do kwestii tępienia chamstwa. Nie wytępimy go jednak
                                      takim sposobem jak próbuje to "cavemac", czyli obrażanie klienta (według niego
                                      to "cham", chociarz tak nie jest)...
                                      Uważam, że gdy wyeliminujemy chamstwo z przedziałów pasażerskich to i kierowcy
                                      zaczną być bardziej życzliwi i mili dla nas. Będzie im sprawiać przyjemność
                                      przewożenia nas w docelowe miejsce, oraz udzielanie wskazówek. Co do izolacji z
                                      pleksy to według mnie zastosowano je w celu zabezpieczenia kierowcy przed
                                      niekulturalnymi pasażerami (np. pijaną młodzieżą wracającą z dyskotek), których
                                      jak już piszę po raz kolejny w KM nie brakuje. W momencie gdy zniknie
                                      bandziorstwo znikną też pleksy i brak życzliwości ze strony kierowców.
                                      • Gość: Paweł Z. Re: kierowca cham IP: *.os1.kn.pl 25.11.06, 21:28
                                        Jak powiedziałem, cavemac nie postąpił słusznie nazywając kierowcę "chamem".
                                        Nie zmienia to jednak faktu, że tenże kierowca postąpił jak osoba źle wychowana.
                                    • busmen Re: kierowca cham 25.11.06, 17:04
                                      pawel_zet napisał:
                                      > Jeśli człowiek nie daje sobie z tym rady, to powinien skorzystać z
                                      > profesjonalnej pomocy psychologicznej

                                      Na zaj. IX dyżuruje psycholog, a w obowiązkach kierowcy jest wyraźnie
                                      zaznaczone, że kierowca ma obowiązek udzielać odpowiedzi na pytania pasażerów.
                                      No i przynajmniej ja mam zamiar się przestrzegać tego obowiązku :)
                                      • elmumio Re: kierowca cham 25.11.06, 18:35
                                        Bedzie to pytanie osobiste do Busmena.W wielu moich postach wypowiadałem sie
                                        krytycznie na temat DLA.Ty ich broniłeś.Więc dlaczego zostałeś kierowcą w MPK a
                                        nie tam?No i?
                                        • busmen Re: kierowca cham 25.11.06, 18:55
                                          Z powodu warunków zatrudnienia. Nie będę pracował po 300 godzin miesięcznie za
                                          głodową stawkę i to na działalności gospodarczej.
                                          • elmumio Re: kierowca cham 25.11.06, 19:02
                                            No właśnie.Jeśli "firma",w cudzysłowie,bo na to zasługuje,oferuje takie
                                            warunki,to dziwie się,że ich broniłes.O warunkach zatrudnienia wiem.Mam
                                            kolege ,kierowce MPK.Jak w DLA powiedzieli mu o warunkach zatrudnienia smiał
                                            sie przez tydzień.
                                            • busmen Re: kierowca cham 25.11.06, 19:14
                                              elmumio napisał:

                                              > No właśnie.Jeśli "firma",w cudzysłowie,bo na to zasługuje,oferuje takie
                                              > warunki,to dziwie się,że ich broniłes.

                                              Nie broniłem firmy, a punktualności, którą sprawdzałem i której naprawdę nie da
                                              się poprawić (z małymi wyjątkami, ale to nie na forum).
                                              • elmumio Re: kierowca cham 25.11.06, 19:36
                                                No tak.W sumie odeszlismy od tematu watku.Napisałem,że zostałeś kierowcą,a w
                                                sumie wiem to z forum innego.Tak czy inaczej na razie zdania o DLA nie
                                                zmieniam.Życze powodzenia za kółkiem.
                              • cavemac Re: kierowca cham 24.11.06, 17:06
                                W takim razie zycze ci wiele ludzkiej niezyczliwosci, takiej na co dzien. Moze
                                wtedy zrozumiesz, ze zyjesz w spoleczenstwie a nie w swoim wyimaginowanym
                                swiecie (w tym przypadku swiecie kierowcow i pasazerow...)
                  • cavemac Re: kierowca cham 21.11.06, 11:13
                    Dziekuje za link, znam tą stronę. I nie zawsze wiem w jakim miejscu znajdę się o
                    określonej godzinie, i nie bede sprawdzal przed wyjsciem tras wszystkich
                    autobusow i tramwajow w miescie. Nie da się zaplanować każdego kroku..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka