.roberto65
07.04.03, 21:00
Debil manager, który chciał się wykazać i próbował mysleć.
Chciałem załozyć lokatę 8000, PLN. I przy podpisywaniu umowy chciano mi dać
jakiś gówniany pozłącany łańcuszek z perełką. Pani powiedziała jednak, że
jeżeli zerwę lokatę (np. będę miał wypadek samochodowy), to łańcuszek mam
zwrócić lub przynieść w zębach pieniądze za tenże wisorek z perełką. Poczułem
się tak poniżony, potraktowany jak złodziej, jakbym chciał ukraść ten
łańcuszek, że nie zawarłem umowy lokaty. I tymże pozdrawiam idotę, który w
centrali banku wpadł na taki pomysł traktowania klientów jak GÓWIEN!!!