Dodaj do ulubionych

nie dajcie się zrobic w Mastere'a

IP: 217.30.132.* 17.04.01, 15:59
to takie studia podyplomowe za kupe kasy na politechnice. Wielkie nic ,
marnotrawstwo czasu i kasy dla ciężkich frajegrów którym zachciało sie
francuskiego dyplomu. Za okrągła sumkę można zobaczyc jak sobie luminarze nauki
podciagaja skarpety, hustaja na krzesełkach, wkładają łapy w spodnie, żujac
gume zadaja pytania i generalnie świetnie się bawią. Takiej kondensacji
chamstwa NIGDY w zyciu nie udało mi sie spotkac. Jedyna korzysc z tej szkoły to
niezle towarzystwo, ale trochę to za droga zabawa. Bezinteresownie ostrzegam.
Obserwuj wątek
    • Gość: hrabia Re: nie dajcie się zrobic w Mastere'a IP: *.dtvk.tpnet.pl 17.04.01, 16:06
      Popełniasz błąd. W życiu będą Ci potrzebne papiery, obojętne: MBE, Akademia
      Negocjacji, szkolenia z benchmarkingu, czy też inne. Nie narzekaj, zbieraj.
      A tak naprawdę, za kilka lat nie będziesz niczym się różnił od tych wykładowców.
      Czuwaj !
      • Gość: ja Re: nie dajcie się zrobic w Mastere'a IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.04.01, 16:19
        NIE. Bez takich koszmarnych przepowiedni, proszę!! Nie bede wkladac łap po
        łokcie w spodnie ani zujac gumy zadawac pytan, wiem tez, z ktorej strony mam
        talerzyk z ryzem. Wiem równiez, ze trzeba kolekcjonowac dyplomy, ale sa granice
        umowy społeczenej i przyzwoitości ludzkiej - ja płacę a oni udaja ze się
        chociaz przygotuja do zajec za 3.000 łykent. Poza tym to w koncu polibuda,
        mialam nadzieje ze to gwarantuje jaki taki poziom. A tu dno. Miały byc staże we
        Francji ale dyrektor zapomnial wyslac nasze CV pare miesiecy temu.I nie ma. We
        Francji powiedzieli, zebysmy sie nie gniewali na dyrektora, bo on jest zajety.
        No i o co tu sie gniewac? Chcę to skonczyc i uciec, jak wszyscy pozostali
        zreszta, bo mielismy sporo czasu na konfrontację pogladów.
        • Gość: hrabia Re: nie dajcie się zrobic w Mastere'a IP: *.dtvk.tpnet.pl 17.04.01, 16:26
          Czy czasem jakaś teczkowa firma nie podpięła się pod PW ?
          Gdybym wcześniej znał Twe potrzeby w zakresie szkolenia, chętnie służyłbym Ci
          pomocą. Ale nie martw się. Odrobisz tę mamonę w niedalekiej przyszłości - w
          dobrej robocie (dzięki dyplomowi)
          • Gość: ja Re: nie dajcie się zrobic w Mastere'a IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.04.01, 16:44
            nie podpięła, przecież aż tak ciężko naiwna nie jestem. Mamonę bym i tak
            zmarnowała, ale te łykendy!Ileż uciech mnie ominęło, ile razy musiałam sie
            zerwać w niedzielny poranek aby wysłuchać znudzonych samymi soba do bólu
            frustratów. Znamienne było jedno - Francuzi byli do zajęć przygotowani, a nawet
            wiedzieli, co maja w notatkach które nam dawali. Natomiast rodzime gwiazdy
            mysli politechnicznej nie znizyły się nawet do ponumerowania stron. Boli mnie
            ze az tak się dałam im zrobic, i tyle.Dlatego ostrzegam - niech sie inni w to
            pakuja ze świadomoscia pełna co robia.
            • Gość: hrabia Re: nie dajcie się zrobic w Mastere'a IP: *.dtvk.tpnet.pl 17.04.01, 16:47
              Nie martw się ! To też szkoła, ale życia. No cóż , wartości zmieniają się z
              czasem. Także i na Politechnice.
              • Gość: Absolwen Re: nie dajcie się zrobic w Mastere'a IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.04.01, 21:57
                Ja te szkole konczylem jakies 5 lat temu i wrazenia byly nieco podobne.
                Tyle,ze wtedy 95% zajec bylo prowadzonych przez Francuzow. Wiec pozostawalo
                tylko 5%, a nawet troche mniej negatywnych odczuc.
                Powiem tylko jedno. Dyplom mi sie juz nie raz przydal :o)
                • Gość: hrabia Re: nie dajcie się zrobic w Mastere'a IP: *.dtvk.tpnet.pl 17.04.01, 22:00
                  Ja !
                  Masz przykład. Dyplom zawsze się przyda. Pięć minut wstydu (wykładających) i
                  potem trzepiesz kasiorę.
                  • Gość: ea Re: nie dajcie się zrobic w Mastere'a IP: 192.168.16.* / *.biskupin.wroc.pl 17.04.01, 23:19
                    A mi dyplom Mastere'a nie przydał się ani razu. Kilka lat temu, gdy szukałam
                    pracy nikt o nim nie słyszał.
                    • Gość: Stach Re: nie dajcie się zrobic w Mastere'a IP: 195.205.44.* 18.04.01, 08:07
                      Kończyłem pierwszą promocję "mastera" we Wrocławiu nie dla dyplomu, a dla
                      wiedzy i dla pozyskania nowych przyjaciół. Uzyskałem wszystko, z dyplomem
                      włącznie. Jestem z tego dumny. Przyjaciół mam do dziś w Stowarzyszeniu
                      (absolwentów) "SAGE" (www.sage.pl). Dyplomu dłuższy czas nie wykorzystywałem (w
                      pracy, gdy się ją już ma potrzebna jest rzeczywiście wiedza a nie dyplom). Ale
                      gdy dyplom pokazałem wizytującym moje biuro wysoko postawionym przedstawicielom
                      francuskiego biznesu, to przecierali oczy z wrażenia. Dyplom taki we Francji,
                      to prestiż. Wierzę, że młodsze roczniki też to docenią.
                      • Gość: ja Re: nie dajcie się zrobic w Mastere'a IP: 217.30.154.* 18.04.01, 23:43
                        Gość portalu: Stach napisał(a):

                        > Kończyłem pierwszą promocję "mastera" we Wrocławiu nie dla dyplomu, a dla
                        > wiedzy i dla pozyskania nowych przyjaciół. Uzyskałem wszystko, z dyplomem
                        > włącznie. Jestem z tego dumny. Przyjaciół mam do dziś w Stowarzyszeniu
                        > (absolwentów) "SAGE" (www.sage.pl)
                        TAK,We Francji mówiono o tym ewenemencie.Podobno u nich takie stowarzyszenia
                        pomagaja szkołom i "świeżym" absolwentom, sponsorują i generalnie pomagają. A u
                        nas jest to grono przyjaciół które dobrze się bawi, przez jest wyjatkowym (dla
                        Francuzów) stowarzyszeniem absolwentów. Nie zamierzam się wypowiadać na temat o
                        którym nic nie wiem, przekazuję tylko ich zdumione komentarze dotyczące SAGE.
                        Dyplomu dłuższy czas nie wykorzystywałem (w
                        >
                        > pracy, gdy się ją już ma potrzebna jest rzeczywiście wiedza a nie dyplom). Ale
                        > gdy dyplom pokazałem wizytującym moje biuro wysoko postawionym przedstawicielom
                        >
                        > francuskiego biznesu, to przecierali oczy z wrażenia. Dyplom taki we Francji,
                        > to prestiż. Wierzę, że młodsze roczniki też to docenią.

    • Gość: sb Re: nie dajcie się zrobic w Mastere'a IP: 195.94.222.* 18.04.01, 09:52
      Ja te szkołę kończyłem w czasie jej pierwszej edycji, jeszcze wtedy nie było
      dyplomu "Mastere", tylko jakis inny o którym nikt nie słyszał, choć wydany
      przez szacowną francuską uczelnię. Moje wrażenia były bardzo mieszane, od
      bardzo pozytywnych (zajęcia z finansów, logistyki marketingu, wizyty
      przedsiębiorstw we Francji) po takie nudy jak zarządzanie jakością prowadzone
      wszakże przez Francuzów. Nie mogę na pewno stwierdzić kiedy przydał mi się
      dyplom, lub kiedy wykorzystałem zdobytą wiedzę, jestem jednak pewien, że gdyby
      nie szkoła moja kariera potoczyłaby się zupełnie inaczej. Jeżeli jeszcze raz
      miałbym się zdecydować na tę szkołę, taką jak wyglądała przed laty, nie
      wachałbym się ani chwili.

      Nie jest to szkoła dla ambitnych młodych chartów, które w pogoni za możliwie
      najlepszą pracą dla największych korporacji prześcigają się w kolekcjonowaniu
      dyplomów Harvardu, Yale, MIT, Insead i takich tam innych... Moim zdaniem
      straciła trochę na przekazaniu części zajęć przez francuskich profesorów ich
      polskim wychowankom, ale to zdaje się kwestia budżetu i hojniej niegdyś
      sypniętego grosza przez francuskich sponsorów. Teraz to "jakość za rozsądną
      cenę" w dziedzinie edukacji, choć w przededniu naszego wejścia do Europy, gdy
      Francuzi wysuwają się na czoło zagranicznych inwestorów (France Telecom,
      Vivendi, Thomson, Saint Gobain, Credit Agricole, Schneider, Bosch, Carrefour,
      Casino, ...) byc może ciągle interesująca możliwość.
    • Gość: ona Re: nie dajcie się zrobic w Mastere'a IP: *.chemo.tuniv.szczecin.pl 18.04.01, 10:24
      Gość portalu: ja napisał(a):

      > to takie studia podyplomowe za kupe kasy na politechnice. Wielkie nic ,
      > marnotrawstwo czasu i kasy dla ciężkich frajegrów którym zachciało sie
      > francuskiego dyplomu. Za okrągła sumkę można zobaczyc jak sobie luminarze nauki
      >
      > podciagaja skarpety, hustaja na krzesełkach, wkładają łapy w spodnie, żujac
      > gume zadaja pytania i generalnie świetnie się bawią. Takiej kondensacji
      > chamstwa NIGDY w zyciu nie udało mi sie spotkac. Jedyna korzysc z tej szkoły to
      >
      > niezle towarzystwo, ale trochę to za droga zabawa. Bezinteresownie ostrzegam.

      Hustanie sie na krzesełkach to smieszny zarzut. Brak profesjonalizmu - co innego. Wypunktuj to. I to z konkretami, kto
      Ci się nie podobał i dlaczego.

      • Gość: ja Re: nie dajcie się zrobic w Mastere'a IP: 217.30.154.* 19.04.01, 00:09
        zabrakło by miejsca i czasu - rozgoryczeni,przez dwa tygodnie analizowaliśmy
        ten temat nieustająco. Poza tym ja - subiektywnie - ostrzegam że można się
        zawieść na tej szkole. Czy opis i analiza wykładów/wykładowców coś tu zmieni?
        Jak ktos chce miec ten dyplom i jest zdeterminowany, to i tak tam pojdzie.
    • Gość: rokal Re: nie dajcie się zrobic w Mastere'a IP: *.*.*.* 20.04.01, 13:55
      Jestem absolwentem "MASTERA" z roku 1998 i muszę z przykrością stwierdzić, że
      poziom szkolenia i przekazywania wiedzy już wtedy pozostawiał wiele do
      życzenia. Co gorsza - ewoluuje on w złym kierunku. Wiem o tym od osób
      kończących w następnych latach tę elitarną - w założeniach - Szkołę. Nie wiem
      jednak, czy uda się nam cokolwiek zmienieć w ten sposób, tzn. wypisując podobne
      rzeczy w listach dyskusyjnych. Może trzeba o tym porozmawiać w szczerej
      rozmowie z organizatorami kursu? Zapraszam do dalszej dyskusji.
      robert.kalisz@dialogok.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka