Gość: ja
IP: 217.30.132.*
17.04.01, 15:59
to takie studia podyplomowe za kupe kasy na politechnice. Wielkie nic ,
marnotrawstwo czasu i kasy dla ciężkich frajegrów którym zachciało sie
francuskiego dyplomu. Za okrągła sumkę można zobaczyc jak sobie luminarze nauki
podciagaja skarpety, hustaja na krzesełkach, wkładają łapy w spodnie, żujac
gume zadaja pytania i generalnie świetnie się bawią. Takiej kondensacji
chamstwa NIGDY w zyciu nie udało mi sie spotkac. Jedyna korzysc z tej szkoły to
niezle towarzystwo, ale trochę to za droga zabawa. Bezinteresownie ostrzegam.