Dodaj do ulubionych

Jak mogę ci pomóc?

21.02.07, 14:33
Wywołany do tablicy odpowiadam p. Wacławowi Grabkowskiemu: bardzo się cieszę,
że udało się Panu załatwić wszystko jak należy w Centrum Obsługi Mieszkańca
Urzędu Miejskiego na Zapolskiej. Obawiam się jednak, że należy Pan do
mniejszości, choć niewątpliwie szczęśliwej. Podam kilka przykładów na to, co
mi tam doskwiera:

1. Godziny pracy urzędu - w środę od 8 do 17.15, w pozostałe dni od 8 do
15.15. Tak się jakoś składa, że większość ludzi pracujących w prywatnych
firmach w tych godzinach przebywa w pracy i niekoniecznie może się "urwać" do
urzędu (zresztą jest to również zarzut pod adresem Urzędu Skarbowego i ZUS).
Jaki jest sens trzymać te wszystkie panie w pracy w czasie, kiedy większość
pracujących obywateli przebywa w tym czasie gdzie indziej? Czy nie lepiej
byłoby podzielić ich na dwie zmiany, powiedzmy od 8 do 15 i od 13 do 20? W
ten sposób tzw. godziny szczytu mają największe obłożenie, ale można coś
również załatwić po pracy. Oczywiście, będzie to uciążliwe dla urzędników,
którzy będą musieli przyjść na drugą zmianę, ale to chyba urzędnik jest dla
mieszkańca, a nie odwrotnie?

2. Urząd jest (przynajmniej w teorii) skomputeryzowany. Proszę mi więc
wytłumaczyć, dlaczego nie mogę w jednym okienku zamówić dowodu osobistego I
prawa jazdy? Albo prawa jazdy I dowodu rejestracyjnego? Ponownie organizacja
jest dostosowana do wygody urzędników, a nie mieszkańców.

3. Moim zdaniem (i podkreślam, opieram się tu na własnych doświadczeniach)
obsługa w wykonaniu urzędniczek pozostawia wiele do życzenia. Pani, która
siedziała w informacji, kiedy ostatni raz odwiedzałem urząd, odpowiadała na
moje pytania znad krzyżówki! (zresztą nie podnosząc wzroku) Po wywołaniu
mojego numeru podszedłem do okienka, w którym... nikogo nie było, bo pani
urzędniczka wcisnęła przycisk wywołania i poszła włożyć dokumenty do szafy.
Chciałem zameldować żonę i musiałem angażować w to kierownika wydziału, bo
pani urzędniczka chciała mnie przekonać, że żona musi być przy tym obecna. I
podkreślam - to wszystko w czasie jednej wizyty!

Reasumując, myślę, że na ocenę urzędów wpływają zasadniczo oczekiwania, jakie
się wobec nich żywi. Pan zapewne porównuje urząd obecny do tego, jak on
wyglądał 15-20 lat temu (i zapewniam, że nie jest to żadna osobista wycieczka
pod Pańskim adresem), ja natomiast porównuję go do standardów stosowanych już
powszechnie w sieciach handlowych wobec klientów. Nie uważam bowiem, że urząd
powinien być mierzony inną miarą, bo i dlaczego? Pan zresztą sam powoływał
się na anglosaskie "Can I help you?" - jest to kwintesencja tego, czego mi na
Zapolskiej brakuje. Mam zresztą porównanie z brytyjskimi urzędami, z którymi
stykam się teraz dość często i proszę mi wierzyć, przed wrocławskim urzędem
daleka droga...
Obserwuj wątek
    • anka_utko Re: Jak mogę ci pomóc? 22.02.07, 21:31
      witam
      niestety zgadzam sie z Wojtkiem w pelni
      ta potworna biurokracja panujaca w urzedach wrecz obezwladnia, niby wszystko
      skomputeryzowane a zamiast wpisac numer i przeniesc przedsiebiorce z urzedu
      skarbowego fabryczna do krzykow trzeba wypelniac od nowa wszystkie papiery
      kserowac je i potwierdzac zeby nikt nie powiedzial ze czegos brak potem
      gromadzic i tak wszedzie, w zeszlym roku w zus-ie zmienil sie kod dla
      prowadzacych dzialalnosc i co ? kazali sie wyrejestrowac i zarejestrowac
      ponownie, jakby nie mozna bylo wpisac poprostu nowego kodu!!!
      no i te rewelacyjne godziny przyjec - wszedzie musze sama bo maz pracuje od 7.30
      do 15.30 rodzice i tesciowie tez najczesciej nie moga pomoc, choc kiedy tylko
      maja czas to jada zamiast mnie, bo ja najpierw w ciazy a teraz z malenkim
      dzieckiem niestety nie mam mozliwosci wyslac dokumentow przez internet do
      SKOMPUTERYZOWANEGO przeciez za ciezkie pieniadze zus-u
      pozdrawiam
      ps Wojtku odezwij sie na priwa - pogadamy o szkole :)
    • Gość: iwo46 Re: Jak mogę ci pomóc? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 21:33
      ja ostatnio 4 godziny stałam w kolejce aby zarejestrować samochód musiałam
      wziąć dzień urlopu wypoczynkowego w pracy ale co ich to obchodzi słabo się robi
      taka nieudolność teraz kolejny dzień urlopu aby odstać swoje po odbiór dowodu
      rejestracyjnego tego docelowego kolejki są koszmarne stanowisk dużo a
      pracowników niewielu {przy okienkach oczywiście) pozdrawiam
      • Gość: śledź w śmietanie Stare wraca, i jest gut, jak w domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 23:53
        Biurokracja Związku Radzieckiego pozdrawia biurokrację wrocławskich urzędów.
        Nosilszcziki Moskvy posylayut privet nosilszczkom Wroclawa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka